buffalo_bill
26.10.06, 01:13
Najpierw PiS pokazał plecy kandydata:
"W końcu kandydat się znalazł. Sopocki PiS nie chce jednak zdradzić, kto to
jest. Redakcje dostały jego fotografię, ale plecami do obiektywu.
- To pomysł sztabu wyborczego. Też na początku byłem zaskoczony, ale w końcu
bardzo mi się spodobał - mówi Marchlewicz. - Pokazujemy, że człowiek naprawdę
istnieje. Po drugie, że jest związany z Sopotem, bo patrzy w morze. Po
trzecie, przez swoją siwiznę, że jest poważnym, ale ciepłym facetem,
sąsiadem. Na koniec tym zdjęciem nawiązujemy do ogólnopolskiej kampanii PiS."
www.gazetawyborcza.pl/1,75478,3630109.html
Potem urządził mu tajne spotkanie z wyborcami:
"Konwencja wyborcza kandydata PiS na prezydenta Sopotu odbyła się
w teatralnej sali, którą wynajęła podstawiona firma na spotkanie
z pracownikami. - Skłamaliśmy, żeby przeciwnicy nie zakłócili spotkania
- tłumaczą działacze PiS."
miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,3638058.html
I wreszcie jego kandydaturę wycofał:
"Kandydat PiS na prezydenta Sopotu ma wyrok za jazdę po kielichu oraz sprawę
w toku: o lżenie i pobicie sąsiadki. PiS o tym wiedział, ale dopiero gdy
wczoraj sprawą zainteresowała się "Gazeta", kandydata wycofał.
"Ty stara śmierdząca Żydówko, nie wejdziesz do domu, potnę ci ten obrzydliwy
łeb!". Tak za mną wołał - mówi Mirosława Rynkiewicz, krytyk sztuki, sąsiadka
kandydata."
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3687858.html
I to tyle.
Tragedia? Nie. Kiedyś w sopockim PiS było jeszcze gorzej:
"Afterlife (Po życiu) - to nazwa zespołu Grzegorza Ksepki, lidera PiS
w Sopocie, do niedawna szefa partii w tym mieście. Na oficjalnej stronie
internetowej kapeli wita nas czaszka rogatego kozła wpisana w pentagram. Ze
strony można ściągnąć muzykę i przeczytać teksty. Wszystkie po angielsku.
Dosłowne tłumaczenie utworu Seeds of Evil (Nasienie Zła):
Tylko zło i diabeł/ chciałbym, żebyś cierpiał/ tylko diabeł i zło/ twoja
tortura jest moim zwycięstwem./ Kiedy słońce zajdzie/ wezmę to, co moje/
a gdy wszystkie modlitwy przeminą/ obejmę niepodzielne rządy."
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,65648,3058800.html