banme1
15.11.06, 18:39
A UE nie dba o idiote, bo energia potrzebna by robic KASE.
Ukraina: J. Kaczyński - Polska szantażować się nie da
Premier Polski Jarosław Kaczyński i premier Ukrainy Wiktor Janukowycz.
AFP
Polska szantażować się nie da - w ten sposób premier Jarosław Kaczyński
odniósł się do wypowiedzi doradcy prezydenta Rosji ds. kontaktów z UE
Siergieja Jastrzembskiego na temat propozycji polskiego premiera, by Unia
wprowadziła sankcje wobec Rosji.
Pytany przez dziennikarzy w Kijowie, czy wypowiedzi Jastrzembskiego
oznaczają, że mamy do czynienia z "wojną polsko- rosyjską", premier
powiedział: "Nie sądzę, by to był początek wojny".
"My będziemy bronić naszych podstawowych interesów i wobec Rosji, i w Unii.
Zobowiązania rosyjskie, by nie stosować takich metod (chodzi o zakaz eksportu
polskiego mięsa do Rosji - PAP), to zobowiązanie nie wobec Polski, ale wobec
UE" - podkreślił. "Polska nie zgodzi się na to, by być traktowaną jako kraj,
który z punktu widzenia Rosji nie należy do UE, bo taka jest niestety
praktyka administracji rosyjskiej" - oświadczył Jarosław Kaczyński. Dodał,
że "żadne mocne słowa, gwałtowne działania nie skłonią nas do tego, aby
stanowisko zmienić".
"Rosja ma tutaj po prostu obowiązki. Albo w stosunkach międzynarodowych
obowiązują zasady cywilizowane i umowy się wykonuje, albo stosuje się inne
zasady" - tłumaczył szef rządu. Jak powiedział, "szantaż energetyczny, jeżeli
rzeczywiście jest traktowany poważnie, powinien być dla Polski i całej UE
ostrzeżeniem przed uzależnianiem się".
"Obrót surowcami energetycznymi to sprawa biznesu i rynku; jeśli staje się to
sprawą polityki to bardzo źle" - powiedział premier. Jak dodał, "mamy dowód,
że dla niektórych to sprawa polityki".
Jastrzembski oświadczył w środę, że propozycja premiera Kaczyńskiego, by Unia
Europejska wprowadziła sankcje wobec Moskwy, zawiera wiele niejasności. "Czy
polski premier ma na myśli wprowadzenie wybiórczych czy totalnych sankcji?
Jeśli totalnych, to czy powinny one obejmować również dostawy rosyjskich
nośników energii do Europy, w tym do Polski? - powiedział.
W ten sposób skomentował wtorkową wypowiedź premiera Kaczyńskiego, który
oświadczył, że Polska chce, aby umowa Unii Europejskiej z Rosją była
przestrzegana także w stosunku do naszego kraju. Jego zdaniem UE powinna
zastosować wobec Rosji sankcje w związku z rosyjskim zakazem importu mięsa i
produktów roślinnych z Polski.
W poniedziałek Polska sprzeciwiła się przyjęciu unijnego mandatu na
negocjacje nowego porozumienia UE z Rosją. Warszawa chce, aby Bruksela
najpierw skłoniła Moskwę do zniesienia embarga na import polskiej żywności do
Rosji i do ratyfikacji Europejskiej Karty Energetycznej.