Dodaj do ulubionych

Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę???

29.11.06, 14:00
Nie należy do polityków cieszących się uznaniem społeczeństwa.
Ja miałam o nim dotąd zdanie że jest inteligentnym i doświadczonym politykiem.
Mogłam jeszcze zrozumieć jego poparcie dla kandydata PiSu w Krakowie.
I nie trudno było przewidzieć że nie będzie ono miało żadnego wpływu na wynik
wyborów.Ale teraz nie rozumiem już nic.Dlaczego kopie doły pod Tuskiem?
Może ktoś mnie oświeci.
Obserwuj wątek
    • sympatykow Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 14:10
      Nie sądzę, by kopał dołki pod Tuskiem. Myślę, że obaj zgodnie ze sobą
      współpracują. A zachowanie Rokity wynikało z kalkulacji, która brała pod uwagę
      wyniki sondaży niedostępne dla zwykłych wyborców.
      Teraz trzeba kilka dni by "odkręcić" te niby spięcia.
      • haen1950 Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 14:18
        Nie sądzę, by Rokita i Tusk odstawiali cyrk pod publiczkę, takie przedstawienia
        źle się kończą w oczach zrobionych w balona widzów. Jasiu jest głęboko
        rozczarowany, że jego dogmaty polityczne nie znalazły zastosowania w praktyce
        platformy, bo jego patenty zostały wykupione i użyte przez Kaczyńskich z
        sukcesem.
    • devegas Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 14:27
      giovanagasion napisała:

      > Nie należy do polityków cieszących się uznaniem społeczeństwa.
      > Ja miałam o nim dotąd zdanie że jest inteligentnym i doświadczonym politykiem.
      > Mogłam jeszcze zrozumieć jego poparcie dla kandydata PiSu w Krakowie.
      > I nie trudno było przewidzieć że nie będzie ono miało żadnego wpływu na wynik
      > wyborów.Ale teraz nie rozumiem już nic.Dlaczego kopie doły pod Tuskiem?
      > Może ktoś mnie oświeci.

      Jakie doły kopie? Kto jak kto ale Rokita to jest jeden z niewielu polityków który wykazuje się zerową hipokryzją i dużą zgodnością działań z wartościami przez siebie głoszonymi.
      Myślę, że to jakieś rozgrywki wewnątrzpartyjne lub zewnątrzpartyjne konfliktują Tuska i Rokitę. Komuś po prostu zależy aby Rokitę skonfliktować i wyautować z PO.
      Komu? Ja mam pewne przypuszczenia.
      • giovanagasion Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 14:32
        A co z przyszłością Platformy?
        A co z ludzmi.Czy kogoś jeszcze interesują ludzie w tym kraju?
        Ludzie mają dość igrzysk.
      • haen1950 Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 14:35
        Jakie przypuszczenia? Jasiu uważa, że jest sporo wart w polityce:
        "Rokita wyraził jednak nadzieję, że konflikt wokół poparcia dla
        Terleckiego "zakończy się roztropnym wewnętrznym kompromisem". Jego zdaniem, to
        właśnie burza wokół tej sprawy spowodowała spadek notowań PO w najnowszym
        sondażu GfK Polonia.

        W opublikowanym w czwartek w "Rzeczpospolitej" sondażu przeprowadzonym dla
        gazety przez GfK Polonia w dniach 24-26 listopada na pytanie: "Na które z
        ugrupowań oddałbyś swój głos?" najpopularniejszym ugrupowaniem okazało się PiS -
        31 proc. poparcia (o 7 pkt. proc. więcej niż w poprzednim sondażu sprzed dwóch
        tygodni). PO spadła na drugie miejsce, uzyskując 28 proc. (O 2 pkt proc. mniej
        niż dwa tygodnie temu)".

        Wychodzi prawie 10% zwolenników Rokity, jeżeli same plotki o jego przejściu do
        PiS sa tyle warte.

        • devegas Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 14:56
          haen1950 napisał:

          > Jakie przypuszczenia? Jasiu uważa, że jest sporo wart w polityce:
          > "Rokita wyraził jednak nadzieję, że konflikt wokół poparcia dla
          > Terleckiego "zakończy się roztropnym wewnętrznym kompromisem". Jego zdaniem, to właśnie burza wokół tej sprawy spowodowała spadek notowań PO w najnowszym
          > sondażu GfK Polonia.
          > W opublikowanym w czwartek w "Rzeczpospolitej" sondażu przeprowadzonym dla
          > gazety przez GfK Polonia w dniach 24-26 listopada na pytanie: "Na które z
          > ugrupowań oddałbyś swój głos?" najpopularniejszym ugrupowaniem okazało się PiS
          > 31 proc. poparcia (o 7 pkt. proc. więcej niż w poprzednim sondażu sprzed dwóch tygodni). PO spadła na drugie miejsce, uzyskując 28 proc. (O 2 pkt proc. mniej niż dwa tygodnie temu)".
          > Wychodzi prawie 10% zwolenników Rokity, jeżeli same plotki o jego przejściu do
          > PiS sa tyle warte.


          Oczywiście że Rokita ma wysokie mniemanie o sobie a w Polsce a szczególnie w polityce taka cecha jest nie dobra. Nie sądzę aby Jasiu chociaż przez chwilę rozważał przejście do PIS. Komu głównie zależy na skłóceniu Tuska z Rokitą?
          Głównie to zawistnikom z PO i przeciwnikom politycznym z PIS bo to osłabia PO i czyni ofertę przejścia do PIS dla Rokity bardziej atrakcyjną.
          Ani Tuskowi ani Rokicie nie zależy na konflikcie bo razem współdziałając zyskują głosy wyborców.

      • sclavus Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 14:44
        devegas napisał:

        > giovanagasion napisała:
        >
        > > Nie należy do polityków cieszących się uznaniem społeczeństwa.
        > > Ja miałam o nim dotąd zdanie że jest inteligentnym i doświadczonym polity
        > kiem.
        > > Mogłam jeszcze zrozumieć jego poparcie dla kandydata PiSu w Krakowie.
        > > I nie trudno było przewidzieć że nie będzie ono miało żadnego wpływu na w
        > ynik
        > > wyborów.Ale teraz nie rozumiem już nic.Dlaczego kopie doły pod Tuskiem?
        > > Może ktoś mnie oświeci.
        >
        > Jakie doły kopie? Kto jak kto ale Rokita to jest jeden z niewielu polityków
        kt
        > óry wykazuje się zerową hipokryzją i dużą zgodnością działań z wartościami
        prze
        > z siebie głoszonymi.
        > Myślę, że to jakieś rozgrywki wewnątrzpartyjne lub zewnątrzpartyjne
        konfliktują
        > Tuska i Rokitę. Komuś po prostu zależy aby Rokitę skonfliktować i wyautować
        z
        > PO.
        > Komu? Ja mam pewne przypuszczenia.

        Dla mnie, Rokita jest tylko demagogiem i megalomanem....
        Popełnił już tyle błędów "politycznych", że doczekał się (z mojej strony)
        określenia: "gó..arz polityczny"... :)
        Co jest jeszcze znamiennym w polityce polskiej i u polskich polityków, to nader
        widoczny wpływ sposobu myślenia sprzed 30tu lat... jakby zauroczenie jakieś
        sposobem myślenia z PRLu aczkolwiek, jest to wynik zaindoktryzowania z tamtych
        czasów... - co jest, niejako, uzasadnione! :))
        • devegas Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 15:07
          sclavus napisał:
          > Dla mnie, Rokita jest tylko demagogiem i megalomanem....
          > Popełnił już tyle błędów "politycznych", że doczekał się (z mojej strony)
          > określenia: "gó..arz polityczny"... :)
          > Co jest jeszcze znamiennym w polityce polskiej i u polskich polityków, to nader
          > widoczny wpływ sposobu myślenia sprzed 30tu lat... jakby zauroczenie jakieś
          > sposobem myślenia z PRLu aczkolwiek, jest to wynik zaindoktryzowania z tamtych
          > czasów... - co jest, niejako, uzasadnione! :))

          Co do skłonności megalomańskich Jasia to się zagadzam ale co do demagogii to sorry. Jasiu robi błędy jak każdy ale kto jak kto ale Jasiu jest w najwyższym stopniu zgodny w działaniu z przekonaniami. Jasiu na pewno chce się dobrze prezentować medialnie ale w jego wypowiedziać nie dostrzegam obłudy, hipokryzji i demagogii. To co byś powiedział o Jarosławie Kaczyńskim jeżeli Rokitę uważasz za demagoga. :).
          • sclavus Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 18:41
            devegas napisał:

            > sclavus napisał:
            > > Dla mnie, Rokita jest tylko demagogiem i megalomanem....
            > > Popełnił już tyle błędów "politycznych", że doczekał się (z mojej strony)
            >
            > > określenia: "gó..arz polityczny"... :)
            > > Co jest jeszcze znamiennym w polityce polskiej i u polskich polityków, to
            > nader
            > > widoczny wpływ sposobu myślenia sprzed 30tu lat... jakby zauroczenie jaki
            > eś
            > > sposobem myślenia z PRLu aczkolwiek, jest to wynik zaindoktryzowania z ta
            > mtych
            > > czasów... - co jest, niejako, uzasadnione! :))
            >
            > Co do skłonności megalomańskich Jasia to się zagadzam ale co do demagogii to
            so
            > rry. Jasiu robi błędy jak każdy ale kto jak kto ale Jasiu jest w najwyższym
            sto
            > pniu zgodny w działaniu z przekonaniami. Jasiu na pewno chce się dobrze
            prezen
            > tować medialnie ale w jego wypowiedziać nie dostrzegam obłudy, hipokryzji i
            dem
            > agogii. To co byś powiedział o Jarosławie Kaczyńskim jeżeli Rokitę uważasz za
            d
            > emagoga. :).

            Co bym powiedział ??
            Nie tylko to samo, choć do sześcianu (albo i lepiej) ale i dużo, dużo
            więcej.... powiedziałem już zresztą b. dużo - będzie trzeba, powiem jeszcze :))
    • basia.basia Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 15:06
      giovanagasion napisała:

      > Nie należy do polityków cieszących się uznaniem społeczeństwa.

      Jednak w rankingach zaufania do polityków jest w pierwszej dziesiątce,
      zdecydowanie przed Kaczyńskimi:)

      > Ja miałam o nim dotąd zdanie że jest inteligentnym i doświadczonym politykiem.

      Bo jest. Całe zamieszanie bierze się stąd, że po dwukrotnym przegraniu wyborów
      w zeszłym roku powinna się była w partii odbyć poważna debata na temat przyczyn
      klęski. Nie odbyła się a za to doszło do przepychanek przy wyborach (chyba w
      czerwcu) i Rokita dał się przekonać, by nic nie zmieniać (chodziło o odsunięcie
      Schetyny) bo jakoby ważniejsza jest mobilizacja p-rzed wyborami samorządowymi.
      Tusk poszedł na ustępstwo obiecując Rokicie kierownictwo klubu sejmowego.
      Od tamtego czasu pogrwya z Rokitą nieczysto! A Rokita stoi na czele frakcji
      konserwatywnej, która jest w PO ważna. W zeszłym roku Schetyna wtrącał się
      do listy kandydatów parlamentarnych w Krakowie i tego mu nie zapomniano.
      W tym roku krakowska PO popelniła gruby błąd nie wystawiając Kracika albo
      Sepioła. I zamiast wyciągnąć konsekwencje próbuje się bić pianę z powodu
      poparcia dla Terleckiego.

      Widać, że Rokita ma już dość i może dojść do jakiegoś przesilenia. Bez Rokity
      PO niewiele się będzie różnić od SLD (+ przystawki), bo SLD to nie jest żadna
      lewica.

      > Mogłam jeszcze zrozumieć jego poparcie dla kandydata PiSu w Krakowie.
      > I nie trudno było przewidzieć że nie będzie ono miało żadnego wpływu na wynik
      > wyborów.

      Miało o tyle, że w ciągu tygodnia przybyło Terleckiemu 10%.

      Ale teraz nie rozumiem już nic.Dlaczego kopie doły pod Tuskiem?
      > Może ktoś mnie oświeci.

      To Tusk kopie doły pod Rokitą, bo od miesięcy PO jest krytykowana za bezczynność
      i skupienie się tylko na wyrzekaniu na PiS. Takie osoby jak np. pani Staniszkis
      bez ogródek radzi, by się Rokita zmówił z liberalną częścią PiS i stworzył nowe
      ugrupowanie.

      Warto pamiętać, że Rokita zawsze był konserwatystą i opuścił wszystkie partie,
      które nie spelniły jego oczekiwań. Przystąpił wraz z SKL do PO (po długich
      namawianiach), przysporzył PO poparcia i nadał jej konserwatywny wizerunek
      a teraz chcą go te Schetyny odstawić na boczny tor!
      • haen1950 Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 15:25
        Wiele rzeczy można Rokicie wybaczyć, prawdę mówiąc guzik mnie obchodzą jego
        filozoficzne fobie i poglądy. Ważny jest jego liberalizm gospodarczy i program
        taniego ale skutecznego państwa.
        Ale ten facet zwyczajnie nielojalny wobec swojej grupy. W kluczowych momentach
        zwyczajnie podkłada swojej partii potężną swinię. Tak było, kiedy jego Nelly
        wygłaszała swoje poglądy przed wyborami, że platforma nie jest gotowa do
        rzadzenia, tak było gdy zapisywała się do PIS, gdy rozsadną propozycję
        przejściowego rządu składał platformie Lepper. Tak było i teraz, gdy Rokita
        chciał utopić Hankę w Warszawie, bo brzydził się poparciem Borowskiego.
        Dlatego uwazam, że powinin popłynąć z platformy, zanim unicestwi ją
        ostatecznie. Może i bedzie przejściowy spadek notowań, ale na dłuższa metę
        wszystkim to się opłaci. Niech cywilizuje sobie PiS, to i Polska na tym
        skorzysta.
        • basia.basia Pomocne... 29.11.06, 15:34
          haen1950 napisał:

          > Tak było i teraz, gdy Rokita
          > chciał utopić Hankę w Warszawie, bo brzydził się poparciem Borowskiego.

          To bzdura. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.

          > Dlatego uwazam, że powinin popłynąć z platformy, zanim unicestwi ją
          > ostatecznie.

          Sądzę, że może być na odwrót; PO bez Rokity łatwiej się będzie "puścić" z
          postkomuchami:)

          www.dziennik.krakow.pl/public/?2006/11.29/Kraj/301/301.html
          • basia.basia i jeszcze to... 29.11.06, 15:40
            Dzisiejszy wywiad z Rokitą w rmf:

            www.rmf.pl/fakty/?id=109591
            • sclavus Re: i jeszcze to... 29.11.06, 19:45
              basia.basia napisała:

              > Dzisiejszy wywiad z Rokitą w rmf:
              >
              > www.rmf.pl/fakty/?id=109591

              Skoro ten Rokita - jak mówisz - jest i "Ach" I "Och", to dlaczego nie
              założy... "Ech" ... własnej partii... o krystalicznie konserwatywnym profilu ???
              Miałby niepowtarzalną szanse przyjmowania w szeregi wyłącznie ludzi własnego
              pokroju...
              On by krzyczał: "Nicea, albo śmierć", a oni by mu odpowiadali: "i wszyscy za
              jednego"... :)
              Nie jestem fanem PO ale, jest pewne, że PO bez Rokity stałaby się czystszą
              partią niż z nim... On z kolei, bez PO, mógłby przestać znaczyć cokolwiek -
              poglądy "konserwatywno-liberalne" z naciskiem na konserwatyzm - no, kłócą
              się... mocno :|
        • devegas Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 15:40
          > chciał utopić Hankę w Warszawie, bo brzydził się poparciem Borowskiego.
          > Dlatego uwazam, że powinin popłynąć z platformy, zanim unicestwi ją
          > ostatecznie. Może i bedzie przejściowy spadek notowań, ale na dłuższa metę
          > wszystkim to się opłaci. Niech cywilizuje sobie PiS, to i Polska na tym
          > skorzysta.

          Nawet tak nie myśl jeżeli zależy Ci na pozycji PO i ich programie. Wyjście Rokity to właściwie koniec Platformy. Cała konserwatywna część elektoratu odpłynie od Platformy co zepchnie PO na pozycje LIDu.
          Jeżeli nawet Rokita wszedłby do PIS to tam na pewno nie wiele zdziała.
          Nie wyobrażam sobie współpracy Rokity z Kaczyńskim.
          • haen1950 Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 16:03
            Dla mnie konserwatywny elektorat platformy reprezentuje senator Stefan
            Niesiołowski a nie Jan Maria Rokita. Koniec, kropka. Wprawdzie Stefan go broni,
            ale niech w takim razie weźmie odpowiedzialność za jego własną i jego żony
            głupotę i nielojalność, miejscami zakrawającą na zdradę.
    • jastan1 Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 15:19
      Nurtuje mnie pytanie: czy Rokita byłby gwiazdą bez komisji Rywina? Czy innym
      zasłużył się ten polityk? Niceą?
      • devegas Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 15:34
        jastan1 napisał:

        > Nurtuje mnie pytanie: czy Rokita byłby gwiazdą bez komisji Rywina? Czy innym
        > zasłużył się ten polityk? Niceą?

        Zasłużył się pozycją Platformy w Polsce. Tak duże poparcie dla Platformy, poparcie w końcu dla programu liberalnego, w Polsce jest nie lada wyczynem.
        • jastan1 Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 15:41
          devegas napisał:
          Zasłużył się pozycją Platformy w Polsce.

          Pytanie drugie: co było pierwsze kura czy jajo?
          Czy Rokita wyciągnął Platformę czy Platforma Rokitę?
          • devegas Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 15:47
            jastan1 napisał:

            > devegas napisał:
            > Zasłużył się pozycją Platformy w Polsce.
            >
            > Pytanie drugie: co było pierwsze kura czy jajo?
            > Czy Rokita wyciągnął Platformę czy Platforma Rokitę?

            To zobacz co zostało z trzech tenorów!!! Gdyby nie Rokita to i trzeci tenor by poległ.
    • nurni Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 15:35
      giovanagasion napisała:

      > Nie należy do polityków cieszących się uznaniem społeczeństwa.
      > Ja miałam o nim dotąd zdanie że jest inteligentnym i doświadczonym politykiem.
      > Mogłam jeszcze zrozumieć jego poparcie dla kandydata PiSu w Krakowie.
      > I nie trudno było przewidzieć że nie będzie ono miało żadnego wpływu na wynik
      > wyborów.Ale teraz nie rozumiem już nic.Dlaczego kopie doły pod Tuskiem?
      > Może ktoś mnie oświeci.

      Tak sie zlozylo ze Rokita znalazl sie (na wlasne zreszta zyczenie) na
      marginesie realnej polityki i jest obecnie przystawka - raz wygodna raz
      niewygodna. Akurat ostatnio Donek uznal ze dla zabiegow o wzgledy komunistow
      lepiej bedzie Jasia na jakis czas ukryc.

      Czy kopie pod Tuskiem?
      Nic z tych rzeczy - to wylacznie Tuskowi moze zawdzieczac ze w ogole jest
      jeszcze w orbicie. Klub parlamentarny PO ( wybrany tak naprawde przez Schetyne
      ktory ustawial listy wyborcze) jest zdominowany przez zwolennikow Tuska i
      Schetyny.

      Jas nie wyciagnie stamtad wiecej jak kilka szabel - ot i cale "rozbicie"
      Platformy Obywatelskiej. Do marginalizacji znaczenia Rokity przyczynil sie
      rowniez Jaroslaw Kaczynski ujawniajac grzeszki Rokity i stwierdzajac ze
      powinien zniknac z polityki. Tedy pojawiajace sie tu i owdzie hipotezy ze Jas
      przejdzie do PIS sa rozbrajace.... Ani nie chce przejsc - ani go tam tak
      naprawde nie chca. Nie moze juz tym straszyc Tuska.

      Jas probuje robic cokolwiek bo jego marginalzacja jest nie dosyc ze postepujaca
      to wydaje sie byc nieodwracalna. Czy za trzy lata premier gabinetu cieni
      zostanie premierem rzeczywistym? Wolne zarty..... Juz widze jak SCHETYNA,
      PPALIKOT, SPIEWAK czy KOMOROWSKI na to pozwalaja - nie wspominajac o smaym
      Tusku ktory ma czesto dosc Jasia.
      Slowem przyszlosc Rokity w PO to wypadkowa jego ambicji i relanej sily. Tej
      ostaniej nie ma...

      Pogodza sie w kazdym razie. Wiecej ich z takim np Schetyna laczy niz dzieli.
      • devegas Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 15:46
        Dużo w tym racji co piszesz ale z jednym się nie zgodzę - marginalizacja Rokity.
        Nie sądzę aby siła Rokity w partii była tak słaba aby sobie nie poradził ze Schetyną i kolegami. Za Rokitą stanie Tusk i sądzę że ta wypadkowa raczej przeważy nad uzyskaniem realnych wpływów Rokity na losy partii i stołkiem.
        Rozgrywka przed nami.
        • nurni Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 16:07
          devegas napisał:

          > Dużo w tym racji co piszesz ale z jednym się nie zgodzę - marginalizacja
          Rokity
          > .
          > Nie sądzę aby siła Rokity w partii była tak słaba aby sobie nie poradził ze
          Sch
          > etyną i kolegami. Za Rokitą stanie Tusk

          Sila Rokity i jego znaczenie zostalo wlasnie zweryfikowane. Mozna spokojnie
          przyjac ze apel Rokity o glosowanie na Terleckiego nie dal absolutnie nic - tak
          jakby nawet jego zwolennicy zostali w domu. To najbardziej miarodajny obraz
          znaczenia i realnej sily Rokity. Gdyby Terlecki wygral znaczyloby to tyle ze
          Rokita jest kims w Krakowie.
          Donek nie musi liczyc sie z politykiem z ktorym nie licza sie nawet "ziomale"
          czyli krakowiacy - Rokita jest drugim obok Terleckiego przegranym w Krakowie.
          Dlatego napisalem ze jego rola obecnie sprowadza sie do przystawki. Jesli
          Donald uzna ze przystawka jest zbyt droga (chce za duzo) to wtedy panowie sie
          rozstana.
          • haen1950 Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 16:11
            Tu się zgadzamy, ale niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego Rokita wdał się w z
            góry przegraną sprawę, romantyk, czy co?
            Jedyny logiczny powód to najwieksze świństwo - umowa z Marcinkiewiczem. Wymyśl
            coś lepszego.
            • nurni Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 16:23
              haen1950 napisał:

              > Tu się zgadzamy, ale niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego Rokita wdał się w z
              > góry przegraną sprawę, romantyk, czy co?
              > Jedyny logiczny powód to najwieksze świństwo - umowa z Marcinkiewiczem.
              Wymyśl
              > coś lepszego.

              To bzdura - przecie wyzej tlumacze matolku.
              Gdyby Terlecki wygral w Krakowie akcje Rokity, jego znaczenie, pozycja w PO
              niewatpliwie by poszybowaly w gore. Trzeba by zacisnac zeby i sie pogodzic z
              fanaberiami Jasia. Donek by je przeciez zacisnal bo w koncu bylby to widomy
              znak ze tzw skrzydlo konserwatywne w PO ma jakies wieksze znaczenie. Donek
              wszak nie zapomnial ze kiedys chcialby zostac prezydentem.

              A tak....
              Znaczenie Jasia w PO jest problematyczne. Najlepiej by zostal i glosno
              nie "dymil". Co na sercu to na ucho, itd...
              Wyraznie wygrana w PO jest opcja sojuszu z komunistami - sam Donek juz otwarcie
              zapowiada ze po wyborach parlamentarnych i z Olejniczakiem moze byc mu po
              drodze.
              Na cholere zatem Rokita ktory swe znaczenie moze podkreslac a jak przychodzi co
              do czego to i tak nawet jego zwolennicy maja go w nosie?
              Rokita przyda sie do pokazywania w telewizorze gdzie wypada najlepiej ze
              wszystkich ze strony PO. No chyba ze ktos postanowi ze odtad bedzie wypadal
              gorzej bo zaczna sie cudownie znajdowac kolejne protokoly posiedzen krakowskiej
              PO z ktorych bedzie wynikac ze Jas co innego mowi swoim a co innego do
              telewizora.
            • devegas Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 16:29
              haen1950 napisał:

              > Tu się zgadzamy, ale niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego Rokita wdał się w z
              > góry przegraną sprawę, romantyk, czy co?
              > Jedyny logiczny powód to najwieksze świństwo - umowa z Marcinkiewiczem. Wymyśl
              > coś lepszego.

              Problem z Jasiem jest taki, że Jasio wyznaje regułę lojalności wobec własnych zasad i przekonań nad lojalność do partii i kolegów. Ta reguła życiowa nazywana przez niektórych głupotą jest przyczyną wielu jego problemów.
          • devegas Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 16:17
            nurni napisał:
            > Sila Rokity i jego znaczenie zostalo wlasnie zweryfikowane. Mozna spokojnie
            > przyjac ze apel Rokity o glosowanie na Terleckiego nie dal absolutnie nic - tak
            > jakby nawet jego zwolennicy zostali w domu. To najbardziej miarodajny obraz
            > znaczenia i realnej sily Rokity. Gdyby Terlecki wygral znaczyloby to tyle ze
            > Rokita jest kims w Krakowie.
            > Donek nie musi liczyc sie z politykiem z ktorym nie licza sie nawet "ziomale"
            > czyli krakowiacy - Rokita jest drugim obok Terleckiego przegranym w Krakowie.
            > Dlatego napisalem ze jego rola obecnie sprowadza sie do przystawki. Jesli
            > Donald uzna ze przystawka jest zbyt droga (chce za duzo) to wtedy panowie sie
            > rozstana.

            W Krakowie siła Rokity jest słaba i to wiadome jest od dawna. Najtrudniej być Prorokiem we własnym kraju :).
            To że w kraju Rokita jest wciąż znaczącym graczem politycznym świadczy obecny spadek poparcia dla Platformy na skutek zgrzytu Tusk-Rokita.
            Próba sił przed nami, na Posiedzeniu Zarządu Krajowego PO. Schetyna przygotowuje grunt do starcia i Rokita pręży muskuły. Zobaczymy co będzie, jestem optymistą co do umocnienia pozycji Rokity w PO.

            • nurni Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 16:26
              devegas napisał:

              > To że w kraju Rokita jest wciąż znaczącym graczem politycznym świadczy obecny
              s
              > padek poparcia dla Platformy na skutek zgrzytu Tusk-Rokita.

              To bajka. Wzrost notowan PISu nie ma zadnego zwiazku z tym ze panowie sie
              poklocili. To oczywista reakcja Polakow na twarde stanowisko wobec Rosji - nic
              wiecej.


              > Próba sił przed nami, na Posiedzeniu Zarządu Krajowego PO. Schetyna
              przygotowuj
              > e grunt do starcia i Rokita pręży muskuły. Zobaczymy co będzie, jestem
              optymist
              > ą co do umocnienia pozycji Rokity w PO.

              Jestem dziwnie pewien ze nic sie nie zmieni.
              • devegas Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 16:41
                Ja mówię o spadku notowań PO a nie wzroście PIS.!
                • nurni Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 16:46
                  devegas napisał:

                  > Ja mówię o spadku notowań PO a nie wzroście PIS.!

                  Spadek w granicach bledu statystycznego (2 procent prawdaz?) nie jest zadnym
                  spadkiem. Jas wyglupil sie tym przykladem przywolujac go w ostatnim wywiadzie i
                  sugerujac ze spadek ktory nie jest zadnym spadkiem to wynik polajanek z Dobkiem.
                  Juz widze tysiace zgorszonych konfliktem Jasia z Donkiem zwolennikow PO
                  przenoszacym swe sympatie na .... partie Kaczynskich.

                  To kolejne swiadectwo na to ze Jas ma tak naprawde WIELKIE NIC w rekach.
                  • devegas Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 16:58
                    nurni napisał:

                    >
                    > Spadek w granicach bledu statystycznego (2 procent prawdaz?) nie jest zadnym
                    > spadkiem. Jas wyglupil sie tym przykladem przywolujac go w ostatnim wywiadzie i
                    > sugerujac ze spadek ktory nie jest zadnym spadkiem to wynik polajanek z Dobkiem
                    Juz widze tysiace zgorszonych konfliktem Jasia z Donkiem zwolennikow PO
                    > przenoszacym swe sympatie na .... partie Kaczynskich.
                    > To kolejne swiadectwo na to ze Jas ma tak naprawde WIELKIE NIC w rekach.

                    Nie lekceważyłby zmiany trendu poparcia dla PO.
                    Rokita ma też WIELKIEGO TUSKA
                    • devegas Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 17:00
                      devegas napisał:

                      > obkiem
                      > Juz widze tysiace zgorszonych konfliktem Jasia z Donkiem zwolennikow PO
                      > > przenoszacym swe sympatie na .... partie Kaczynskich.
                      > > To kolejne swiadectwo na to ze Jas ma tak naprawde WIELKIE NIC w rekach.

                      jeszcze raz, dokończę myśl bo mi się omskło.

                      Nie lekceważyłby zmiany trendu poparcia dla PO.
                      Rokita ma też WIELKIEGO TUSKA poparcie w rękach.
                      Pożyjemy zobaczymy i rezultaty ocenimy.
              • haen1950 Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 16:50
                Teraz to ty pisiorek jesteś. Rokita pasuje kaczorom do siania zamętu w
                platformie. Tusk tego tak nie zostawi. Rokita nie potrafił nawiazać dialogu z
                generacją młodych wilków platformy nawet w swoim Krakowie. I to go najbardziej
                dyskwalifikuje. Schetyna dzisiaj musi naprawiać błędy Jasia.
                • nurni Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 17:20
                  haen1950 napisał:

                  > Teraz to ty pisiorek jesteś. Rokita pasuje kaczorom do siania zamętu w
                  > platformie.

                  Z punktu widzenia PIS lepiej bedzie jak Jas zostanie w PO. Przyczyna prosta :
                  do PIS Rokita nie pasuje :)
                  Tam gra sie zespolowo - ach, wlasnie przypomnialem sobie setki watkow na forum
                  o rozlamie w PIS :)))

                  Tusk tego tak nie zostawi. Rokita nie potrafił nawiazać dialogu z
                  > generacją młodych wilków platformy nawet w swoim Krakowie.

                  To mlodziez wszechschetynowska ! :)

                  Chocby Jas nie wiem jak udowadnial ze do PIS mu daleko, to i tak mu nie
                  dowierzaja. Schetyna zadbal widac o kadry nie tylko we Wroclawiu.

                  >I to go najbardziej
                  > dyskwalifikuje. Schetyna dzisiaj musi naprawiać błędy Jasia.

                  Niech "naprawia".

                  To sa tak naprawde wytrawni gracze - burza w szklance wody, wszystko rozejdzie
                  sie po kosciach.
                  A sam Jas powetuje sobie kolejne upokorzenia ze strony Schetyny w zwyczajowy
                  juz sposob. Zaatakauje Prawo i Sprawiedliwosc :)
                  Sto razy juz tak bywalo...
    • jastan1 Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 16:39
      Siła Rokity wzrosła w czasie komisji Rywina. Rokita stał sie postacią
      najbardziej medialną w PO. To przełożyło sie na pozycję Platformy.Sam Rokita
      zbytnio uwierzył w swoją pozycję w PO. Że mimo wszystko Rokita jest słaby
      świadcza jego "sukcesy" w Krakowie. Potrzebny jest jednak jeszcze Tuskowi
      własnie za swoje "medialne oblicze" Teraz po kolejnym wiadrze zimnej wody
      trudno mu będzie znaleźć miejsce w Platformie ( takie na które pozwoli mu Tusk)
      odpowiadające jego własnemu obrazowi.
    • loppe Re: Czy ktoś jeszcze rozumie Rokitę??? 29.11.06, 16:43
      cholera wie, dziwny polityk
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka