haen1950
06.12.06, 14:59
mówi Niesiołowski zdecyduje o prawdziwości afery. Chyba ma rację, wynik tego
testu spowoduje o prawdziwości lub nie całej afery. Czy Łyżwiński postawił
wszystko na jedną kartę i łudzi się, że dziecko nie jest z jego probówki?