Dodaj do ulubionych

Chlodny umysl i kochające Polskę serce

06.01.07, 00:37
Przeczytaj oświadczeni Abp. Wielgusa, przemyśl je i przestudiuj dokumenty z
IPN-u.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3832204.html
Czy teraz LEPIEJ ROZUMIESZ dlaczego wląśnie abp. Wielgus zostal papieskim
nominatem i dlaczego z takim impetem zostal zaatakowany przez prawicową
gazetę?
Obserwuj wątek
    • mmikki Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 00:40
      ja od dawna tu piszę, że zasługi abp Wielgusa sa większe niz skarlałe umysły sa
      w stanie pojąć

      postkomuna udająca prawicę obnażyła sie, zrzuciła maskę
      • francuskilacznik Chlodny umysl , hipokryta i cynik. n/t 06.01.07, 00:41
        • hola_hola1 Najlepszy z najlepszych !?!?!?!?!? 06.01.07, 11:53
          to jacy są ci gorsi ??????????????????????
          • hola_hola1 Re: Najlepszy z najlepszych !?!?!?!?!? 06.01.07, 11:56
            Świety gość !
            Tyle lat donosił, i niczego na nikogo nie powiedział !?!
            A te głupie i demoniczne SB niczego nie zauważyło?

            Geniusz dwulicowości.
            Wyświęcić go na ołtarze!
          • racja70 podobno to papież winien naszych problemów 06.01.07, 12:03
            Wielgus twierdzi, że B-XVI wszystko wiedział.
            Jakie "wszystko", którą wersję?
            1-Miałem kontakty, ale nikogo nie skrzywdziłem?
            czy
            2-Donosiłem dla korzyści własnych (ówczesnych i teraźniejszych)- ale teraz
            będzie mi wstyd.
            • www.nasznocnik.pl Re: Wielgus twierdzi, że B-XVI wszystko wiedział 07.01.07, 17:12
              "Taka jest moja wersja i będę się jej trzymał" ;-)
    • francuskilacznik Zrozumialem, ze klamal 06.01.07, 00:41
      zanim wydal ostatnie oswiadczenie.
      • homosovieticus Kłamał czy nie chciał powiedzieć mediom prawdy? 06.01.07, 11:14
        • peer2 Re: Kłamał czy nie chciał powiedzieć mediom prawd 06.01.07, 12:05
          A jest jakaś różnica?
          • homosovieticus To zależy jak się rozumie Ósme Przykazanie. 06.01.07, 12:26
            Wg. katechcizmu KK Ósme przykazanie zabraniafałszowania prawdy w relacjach z
            drugim człowiekiem
            Wykroczenie przeciw prawdzie- przez słowa lub czyny-wyrazaja odmowę
            zobowiązania do prawości moralnej; są poważną NIEWIERNOŚCIĄ BOGU i w tym sensie
            podważają podstawy Przymierza.
    • kaczysta Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 00:45
      Jego oswiadczenie ma dzisiaj takie znaczenie
      jak musztarda po obiedzie.
    • homosovieticus Chlodny umysl i kochające Polskę serce -prace 06.01.07, 01:05
      www.kul.lublin.pl/art_2987.html
      • pisuarro Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 13:53
        "Gorące serce, czyste ręce,
        chłodna i trzeźwa myśl.
        Gdy kłodę nam rzucą pod nogi,
        My kłodę wspólnie z drogi -
        by w przyszłość iść.
        Bo nie przez świat daleki,
        archipelagi, rzeki,
        biały, żółty i czarny ląd -
        ale poprzez sumienia,
        przez myśli i marzenia
        przebiega dzisiaj front."


        ;->
    • homosovieticus Chrześcijanin wobec współczesnych wyzwań ideowych 06.01.07, 01:13
      www.duszpasterstwo.plock.opoka.org.pl/biskup/inne/poznan01.html
    • homosovieticus KK zagrożenia, ich przyczyny oraz drogi wyjścia 06.01.07, 01:16
      www.duszpasterstwo.plock.opoka.org.pl/biskup/inne/czestochowa02.html
    • kaczysta [...] 06.01.07, 01:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • woda.woda Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 01:26
        "Diabeł spowodował, iż ksiądz został podniesiony do najwyższej godności wśród
        swojego ludu."

        czy ten diabeł zawładnął papieżem?

        Ostro.
        • kaczysta Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 01:29
          woda.woda napisała:

          > "Diabeł spowodował, iż ksiądz został podniesiony do najwyższej godności wśród
          > swojego ludu."
          >
          > czy ten diabeł zawładnął papieżem?
          >
          > Ostro.


          Ale to nic. To już bywało. Jeśli jednak prawdą jest to, co Wprost ma opublikować w poniedziałek, a o czym Cezary Gmyz opowiedział w skrócie w Kurierze TVP3...
          że Janusz Kurtyka od dwóch miesięcy alarmował nuncjusza apostolskiego w Warszawie, iż nominacja abp. Wielgusa będzie ryzykowna
          że nuncjusz, abp Józef Kowalczyk, ocenzurował prawdę o przeszłości abp. Wielgusa w dokumencie przekazanym do Watykanu
          że Jarosław Kaczyński jesienią wspominał Benedyktowi XVI o wątpliwościach co do kandydatury abp. Wielgusa

          krzysztofleski.salon24.pl/index.html
          • woda.woda Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 01:32
            Abp Kowalczyk zwierzał się Cezaremu Gmyzowi z tego, że ocenzurował?
          • mmikki Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 01:42
            a czy nuncjusz wpierdzielał sie Jarowi w nominacje Endriu Solary, ze będzie
            ryzykowna?
      • homosovieticus Osąd i Milosierdzie Boskie w tym nadzieja 06.01.07, 01:32
        A ziemskie czyny pozostaną. Chrystusa nie Diabel tylko Czlowiek ukrzyżowal.
    • homosovieticus Przeczytajcie a zrozumiecie lepiej Biskupa 06.01.07, 01:28
      www.duszpasterstwo.plock.opoka.org.pl/biskup/kazania/plock_jp2_05.html
    • belus77 Podatnicy utrzymuja tych darmozjadow! 06.01.07, 01:32
    • mysz_polna5 Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 01:35
      homosovieticus napisał:

      > Przeczytaj oświadczeni Abp. Wielgusa, przemyśl je i przestudiuj dokumenty z
      > IPN-u.

      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3832204.html
      > Czy teraz LEPIEJ ROZUMIESZ dlaczego wląśnie abp. Wielgus zostal papieskim
      > nominatem i dlaczego z takim impetem zostal zaatakowany przez prawicową
      > gazetę?


      **********************************************************************

      Widocznie rozumuje zbyt prosto. Glownie nie rozumiem AKTUALNEGO postepowania
      abp. Wielgusa. A przeciez powinna!

      Nie widze tez ataku na abp. Wielgusa ze strony prawicy, raczej widze mataczenie
      z jego strony, i chec przyklapania tych mataczen prze Kosciol. Tak to odbieram
      ~ jako zwykla i przecietna katoliczka. A przeciez z wiekszosci takich jak ja,
      sklada sie nasz Kosciol.

      Rozumiem tez, ze grzesznika mozna rozgrzeszyc, ale nie rozumiem tego, zeby
      zamiast pokuty, dawac nagrode w postaci ... diecezji warszawskiej.

      Tak, tego tez nie rozumiem.


      • homosovieticus Zrozumieć mowę 06.01.07, 01:40
        ...Neopogaństwo stało się niestety także problemem wewnątrzkościelnym. Jak
        powiada kardynał J. Ratzinger: "Wzrasta ono bez przerwy w samym sercu Kościoła
        i grozi zniszczeniem go od wewnątrz". Kościół katolicki staje się niestety
        Kościołem pogan, którzy nazywają się jeszcze katolikami, czy chrześcijanami,
        ale myślą i postępują po pogańsku. Przejęli poglądy, postawy, wzorce etyczne,
        wartości i styl życia ludzi kierujących się duchem tego świata tylko. Odrzucają
        patrzenie na świat i na ludzki los sub specie aeternitatis. Czynią to wbrew
        słowom św. Pawła: Nie bierzcie wzoru z tego świata (Rz. 12,2) oraz św. Piotra:
        Nie stosujcie się do waszych żądz (1 P 1,14). Kwestionują podstawowe prawdy
        wiary. Doprowadzili samych siebie do osłabienia poczucia godności osoby
        ludzkiej, do zaniku poczucia grzechu. Ich życie przenika konsumpcjonizm i
        erotyzm, prymat "mieć" nad "być". Godzą się na rozpad rodziny, na aborcję,
        eutanazję i doświadczenia na ludzkich embrionach. Odrzucają kościelną naukę o
        pożyciu seksualnym, wierności małżeńskiej itd.
        Czy tacy ludzie należą jeszcze rzeczywiście do Kościoła?...

        fragment z :
        www.duszpasterstwo.plock.opoka.org.pl/biskup/inne/czestochowa02.html
        • belus77 Mowa trawa - niech czarni cos robia dla pozytku! 06.01.07, 01:41
        • mysz_polna5 Re: Zrozumieć mowę 06.01.07, 02:25
          homosovieticus napisał:

          > ...Neopogaństwo stało się niestety także problemem wewnątrzkościelnym. Jak
          > powiada kardynał J. Ratzinger: "Wzrasta ono bez przerwy w samym sercu
          Kościoła
          > i grozi zniszczeniem go od wewnątrz". Kościół katolicki staje się niestety
          > Kościołem pogan, którzy nazywają się jeszcze katolikami, czy chrześcijanami,
          > ale myślą i postępują po pogańsku. Przejęli poglądy, postawy, wzorce etyczne,
          > wartości i styl życia ludzi kierujących się duchem tego świata tylko.
          Odrzucają
          >
          > patrzenie na świat i na ludzki los sub specie aeternitatis. Czynią to wbrew
          > słowom św. Pawła: Nie bierzcie wzoru z tego świata (Rz. 12,2) oraz św.
          Piotra:
          > Nie stosujcie się do waszych żądz (1 P 1,14). Kwestionują podstawowe prawdy
          > wiary. Doprowadzili samych siebie do osłabienia poczucia godności osoby
          > ludzkiej, do zaniku poczucia grzechu. Ich życie przenika konsumpcjonizm i
          > erotyzm, prymat "mieć" nad "być". Godzą się na rozpad rodziny, na aborcję,
          > eutanazję i doświadczenia na ludzkich embrionach. Odrzucają kościelną naukę o
          > pożyciu seksualnym, wierności małżeńskiej itd.
          > Czy tacy ludzie należą jeszcze rzeczywiście do Kościoła?...
          >
          > fragment z :
          > www.duszpasterstwo.plock.opoka.org.pl/biskup/inne/czestochowa02.html


          *******************************


          Nie jestem pewna homos. czy ten cytat jest dla mnie? Bo jesli tak, to odpowiem
          Ci tak.
          Ja napisalam to co, mysle i co mnie dreczy. Cytat Ratzingera, nie jest wlasciwa
          odpowiedzia na moje problemy.
          Sadze ze nie jestem w tym odosobniona.
          • apoplaws Re: Zrozumieć mowę 06.01.07, 02:33
            Myszo, pomijając animozję, cytatu B16 jest w tym tekście bardzo mało. Reszta to
            dopowiedzenia i daleko idące interpretacje.
            Nie chcę się za bardzo między was wtrącać, ale gwoli ścisłości...
            Jeżeli to sama zauważyłaś, to przepraszam raz jeszcze - wiem że to wkurza, z
            różnych powodów.
        • kika113 Re: Zrozumieć mowę 06.01.07, 08:44
          A czyja to wina. Zachowań ksieży takich jak Wielgus. Ambitny wieśniak który by
          sie wyrwać z zawalajacej się chałupiny zrobi wszystko.
    • leszek.sopot Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 02:09
      Homoś,
      już dawno nie miałem sposobności zgodzić się z tym, co na temat arcybiskupa
      piszesz.
      Swoją droga gdyby ktoś na trzeźwo porównałby język Terlikowskiego z postawą abp
      Wielgusa to musiałby wskazać, że redaktor zachowuje się tak, albo i gorzej, jak
      niegdys esbecy, którzy gnębili duchownego.
      Jeśli pomyślisz to może zrozumiesz też to co ja dawniej o tematach
      lustracyjnych na forum pisałem.
      • homosovieticus Nie wiem, kto Terlikowskiego nazwał publicystą 06.01.07, 11:02
        katolickim i co, ten ktoś, przez to rozumiał?
    • basso.buffo Jacy Wy wszyscy bezgrzeszni... 06.01.07, 02:29
      rzucacie oskarżeniami jak gdyby nikt z Was nigdy nie popełnił
      żadnego błędu, żadnej złej rzeczy. Czy nigdy w życiu nie zgrzeszyliście,
      czy nigdy nie zrobiliscie czegoś, czego należy się bardzo wstydzić?
      Biskup Wielgus nie jest świętym, jest tylko człowiekiem który popełniał
      błędy. Przykre, nawet okropne. Ale wydaje mi sie, że Ci z Was, którzy
      pamietają tamte wstrętne ubowskie lata powinni mieć odrobinę zrozumienia
      dla człowieka który pobłądził.
      Osobiście mam wiekszy żal do biskupa za to co mówił ostatnio, gdy nie
      przyznawał sie szczerze i od razu do swoich kontaktów z ubekami, za to, że
      próbował teraz kręcic. Przeprosił w swoim oświadczeniu i staram sie go
      zrozumiec i jak przemysle, to byc może wybaczę.
      Moim biskupem nie jest, chociaz mieszkam w Warszawie, ale chetnie zamieniła bym
      Sławoja na niego. Jest mi blizszy przez swoje doświadczenia. Ja byłam dwa razy
      w życiu w tamtych latach na rozmowie z takimi oslizgłymi tajniakami gdy chciałam
      wyjechać za granicę. I ten niesmak jaki mi po nich został pamietam aż do dzis.
      A byłam nikim, osiemnastolatka która chciała wyjechac w odwiedziny do rodziny.
      A pytania które mi zadawali i nauki jakie mi dawali były upokarzające.
      Miałam te przewage, że jechałam dla własnej przyjemności, nie byłam naukowcem,
      ksiedzem, nie byłam kims dla kogo taki wyjazd był konieczny dla jego
      przyszłosci, rozwoju naukowego i tp. I wcale sie nie dziwie, że byli ludzie
      którzy sie dawali wciagnąć. Staram sie ich zrozumieć a nie oskarżac.
      Bo to były okropne, chore, złe czasy. A ludzie maja różna wytrzymałośc
      psychiczna. Prawda?
      Ksiądz katolicki powinien byc lepszy od od cywilnego katolika, ale to tez tylko
      omylny i grzeszny człowiek.
      Pamietacie ten cytat z Ewangelii?
      "kto z W A S jest bez grzechu, niech pierwszy w nią rzuci kamieniem" J.8,7
      • apoplaws Re: Jacy Wy wszyscy bezgrzeszni... 06.01.07, 02:53
        Sądzę, że sporo ludzi to rozumie.
        Taki był czas. Wydobywał z ludzi to co najgorsze.
        Przyznaję, jestem i byłem przeciwnikiem lustracji, choć jej się nie boję. Ale
        tak bedzie wyglądać: póki lustrowani będą ludzie za którymi stoi autorytet
        jakiejś instytucji, będziemy tu dzielić włos na czworo. Inni - poniosą śmierć
        cywilną. Ohyda!
    • echo_o Znam Cię,Homosovieticusie z FK od ponad roku,ale.. 06.01.07, 02:47
      ...dopiero podczas lektury TEGO wątku zrozumiałam, że NAPRAWDĘ jesteś -
      mentalnym homosovieticusem. Zgroza! :(
      • ave.duce Re: Znam Cię,Homosovieticusie z FK od ponad roku, 06.01.07, 10:15
        echo_o napisała:

        > ...dopiero podczas lektury TEGO wątku zrozumiałam, że NAPRAWDĘ jesteś -
        > mentalnym homosovieticusem. Zgroza! :(

        No, nie! Znowu się zgadzam z powyższą opinią,
        tyle że na "sowieckim człowieczku" poznałam się z miejsca.

        :P
        • homosovieticus A Ty, ave.duce, jesteś członkiem wpólnoty 06.01.07, 10:46
          chrzescijan nalężacych do Koscioła Rzymsko -Katolickiego czy także tylko
          e_chem głosu "katolickiego intelektualisty", który raczej przeżywa
          otaczającą rzeczywistość niż stara się ją, chociaż w ograniczony sposób.
          zrozumieć?
          Nie znam Ciebie na tyle żeby samemu sobie na to pytanie odpowiedzieć.
          Jeśli masz odwagę to mi odpowiedz?
          • ave.duce Re: Jestem ateistką, kosmopolitką, łże-elitą, 06.01.07, 10:59
            lumpenliberałką, masonką i cyklistką, stoję po stronie ZOMO, a Wielgusa oceniam
            jako człowieka, nie klechę.

            Wyczerpująca odpowiedź?
            • homosovieticus Mylisz się. Odpowiedź nie jest wyczerpująca tylko 06.01.07, 11:07
              nie na temat i niegrzeczna.
              Czy w podobny sposób oceniałaś jako człowieka A.Olechowskiego i Premiera Belkę ?
              • ave.duce Re: Może jaśniej ? Jakieś pytania pomocnicze? 06.01.07, 11:20
                homosovieticus napisał:

                > Mylisz się. Odpowiedź nie jest wyczerpująca

                > nie na temat i niegrzeczna.

                ??? Nie na temat?

                Napisałam dość wyczerpująco, kim jestem.

                Niegrzeczna?

                W którym miejscu?

                > Czy w podobny sposób oceniałaś jako człowieka A.Olechowskiego i Premiera Belkę
                > ?

                Tak.

                ;)
                • homosovieticus Twoje sympatie polityczne przeczą Twoim słowom 06.01.07, 11:35
                  Nie mam czasu na bicie piany.
                  • ave.duce Re: Tak? A to dlaczego? Po prostu, jak zwykle... 06.01.07, 11:41
                    homosovieticus napisał:

                    > Twoje sympatie polityczne przeczą Twoim słowom

                    > Nie mam czasu na bicie piany.
                    • ave.duce Re: ... dajesz "w krzaki" :))))))) So long ! 06.01.07, 11:44

                    • homosovieticus Nie należysz do Koscioła. Jesteś Mu co najmniej 06.01.07, 11:50
                      niechetną. Nie znasz ani katechizmu KK, ani rzeczywistości, w której Kosciół
                      Polski ZYŁ I DZIAŁAŁ w tamtych latach.Wspominał wczoraj o tym gen Czempiński i
                      red. Rolicki.Wczesniej głośno i wyraźnie mówił o tym Papież.
                      W Mogile ( Nowa Huta) z biskupem Wojtyłą o powstanie Koscioła nie walczył ani
                      Ojciec Terlikowskiego ani Zaremby ani oczywiście Twój.Tam Koscioła domagali sie
                      prości ludzie a nie "katoliccy intelektualiści". Zbp. Wielgus jest z Nich, z
                      tych prostych ludzi.Ci wygadani "inteligenci" bardzo rzadko byli gotowi do
                      większych ofiar. Rozumiesz o czym piszę.
                      • ave.duce Re: To, że jestem ateistką, nie znaczy, że 06.01.07, 11:56
                        masz rację.
                        Mylisz się w 100%.

                        Sądzę, że lepiej znam to, o czym piszesz, od niejednego katolika rzymskiego.

                        ;)
                        • homosovieticus Ateizm nie jest szczytem pracy intelektualnej 06.01.07, 12:01
                          rozumu ludzkiego szukajacego odpowiedzi na pytania egzystencjonalne.
                          Każda postac teizmu jest bogatsza.
                          • ave.duce Re: A gdzie jak coś takiego napisałam? 06.01.07, 12:11
                            Przyłóż się bardziej do czytania - ze zrozumieniem, proszę.
                            Może w końcu jakoś się porozumiemy, choćby na zajmowanej przez ciebie najniżej
                            położonej płaszczyźnie. Pochylam się nad tobą z troską.

                            ;)

                            homosovieticus napisał:

                            > Ateizm nie jest szczytem pracy intelektualnej

                            > rozumu ludzkiego szukajacego odpowiedzi na pytania egzystencjonalne.
                            > Każda postac teizmu jest bogatsza.
                            • homosovieticus Gdybyś była bardziej samokrytyczna i rzeczywiście 06.01.07, 12:35
                              strała się zrozumiec moje pisanie i swoje przekonanie o "bogactwie" własnej
                              wiedzy na temat Koscioła, Religi oraz Wiary to nie byłoby pomiędzy nami róznicy
                              zdań na temat "chłodnego umysłu i kochającego Polskę" serca Arcybiskupa
                              Wielgusa.
                              • ave.duce Z czego wysnuwasz taki wniosek, na Boga ?! ;( 06.01.07, 12:43

                                • homosovieticus Z tego,że nieznajomość światopogladu "chłodnego 06.01.07, 12:54
                                  umysłu i goracego serca" jest głównym powodem takiego stosunku do Niego jako
                                  człowieka i kapłana.
                                  Zamiesciłem w tym watku kilka tekstów ks.i bp. Wielgusa ,które powinnaś
                                  przeczytać.
                                  • ave.duce Re: Z tego,że nieznajomość światopogladu "chłodne 06.01.07, 15:50
                                    homosovieticus napisał:

                                    > umysłu i goracego serca" jest głównym powodem takiego stosunku do Niego jako
                                    > człowieka i kapłana.
                                    > Zamiesciłem w tym watku kilka tekstów ks.i bp. Wielgusa ,które powinnaś
                                    > przeczytać.

                                    To, że ktoś pisze dobre teksty, o niczym nie świadczy: vide: Herbert.

                                    ;)
                                    • homosovieticus Zrobil wiele uczyni jeszcze więcej w "jaskini lwa" 06.01.07, 21:27
                                      areligijnego czyli w Warszawie.

                                      Ks. Wielgus dla Kościola w Polsce uczynil bardzo wiele. Zobacz opinię
                                      pracowników KUL-u i wiernycj z diecezji plockiej.
                                      Przeczytaj te dokumenty to zrozumiesz jaka to postać i dlaczego "media
                                      niewiernych" obawiają się tak jej.
                                      Przeczytaj koniecznie:
                                      www.duszpasterstwo.plock.opoka.org.pl/biskup/inne/dokumenty.html
                                      • ave.duce Re: Oj, biedaku... Ależ się męczysz... :))) b/o 06.01.07, 21:39
                                        Wg ciebie, jestem "niewierna". A Wielgusa uważam nie tyle za nędznego
                                        karierowicza, co za pozbawionego odwagi cywilnej krętacza.
                                        Niech mu kiedys ziemia lekką będzie.

                                        EOT
      • homosovieticus Czy jesteś członkiem Kościoła Rzymsko-Katolickiego 06.01.07, 10:21
        czy tylko e_chem głosu "katolickiego intelektualisty", który raczej przeżywa
        otaczającą rzeczywistość niż stara się ją, chociaż w ograniczony sposób.
        zrozumieć?
        Nie znam Ciebie na tyle żeby samemu sobie na to pytanie odpowiedzieć.
        Jeśli masz odwagę to mi odpowiedz?
        • homosovieticus e_cho ! Czy jesteś członkiem Kościoła Rzymsko- 06.01.07, 11:10
          Katolickiego czy tylko e_chem głosu "katolickiego intelektualisty", który
          raczej przeżywa otaczającą rzeczywistość niż stara się ją, chociaż w
          ograniczony sposób, zrozumieć?
          Nie znam Ciebie na tyle żeby samemu sobie na to pytanie odpowiedzieć.
          Jeśli masz odwagę to mi odpowiedz?
    • pisuarro Medice cura te ipsum. 06.01.07, 02:53
      .
    • kika113 Księża myślą ze są kościołem 06.01.07, 08:37
      A kosciół to my wierni. Ja pamietam innych ksieży, których nikt już prawie nie
      pamięta , bo nie żyją. Bo zostali zabici. Bo brzydzili sie kłamstwem. Bo nas
      kochali. A został Wielgus który marzył o karierze. Pamietajcie kosciół to
      wierni a nie urzędnicy kościelni.
    • morel_widaj_kpt.piotrowski Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 08:48
      Ciekawe rzeczy piszesz Homosowieticusie

      Arcybiskupa bronią "Trybuna", "Gazeta Wyb", "Fakty i Mity" (organ IV
      Departamentu), politykierzy z "Poliyki", et tu Homosiu.
      Gratuluję towarzystwa.
      • antykagan Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 08.01.07, 15:51
        morel_widaj_kpt.piotrowski napisał:

        > Ciekawe rzeczy piszesz Homosowieticusie
        >
        > Arcybiskupa bronią "Trybuna", "Gazeta Wyb", "Fakty i Mity" (organ IV
        > Departamentu), politykierzy z "Poliyki", et tu Homosiu.
        > Gratuluję towarzystwa.

        Zapomniałeś o ojcu malwersancie, który wysłał do W-wy kilka autokarów hołoty z
        RM. I co ty na to? Tez agent? Gratuluję towarzystwa.
    • alistair-p Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 08:50
      Kurski ma takie same zalety.Gosiewski i Kuchciński też.Któryś z nich może być
      metropolitą.A może Jarek żyjący w celibacie się nada?Po wyborach będzie szukał
      roboty a Kazio go nie przygarnie,wykłady za granicą tez odpadają.
      • homosovieticus Wielbicielu Wilda o cóż z Toba można się spierać? 06.01.07, 10:57
        Może o sens znanej bajki Wilda pt"Olbrzym samolub"?
    • homosovieticus Dla tych, którzy jeszcze nie rozumieją Arcybiskupa 06.01.07, 10:14
      Zastanówcie się nad każdym przeczytanym słowem i przemyślcie sens każdego
      zdania.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3832320.html
      • 9111951u Re: Dla tych, którzy jeszcze nie rozumieją Arcybi 06.01.07, 10:22
        Ale tam nie ma nic na temat prezentów dawanych przez esbecję TW ADAMOWI, a jak
        wiadomo esbecja nic tylko prezenty za darmo dawała.
        • homosovieticus Może stosowniejszym miejscem dla Ciebie 06.01.07, 10:50
          byłoby jakieś forum dla raczkujących w powazniejszym mysleniu?
          • 9111951u Re: Może stosowniejszym miejscem dla Ciebie 06.01.07, 10:53
            co, prezenta ci się nie podobają ?
            • homosovieticus Re: Może stosowniejszym miejscem dla Ciebie 06.01.07, 10:59
              Nie jestem wstanie sprostać, narzucanemu przez Ciebie, poziomi rozmowy.
              • 9111951u Re: Może stosowniejszym miejscem dla Ciebie 06.01.07, 11:13
                zgadza się nie dorastasz, z oświadczenia TW Adama z 5 stycznia 2007 r. :"W r.
                1967 chciałem wyjechać, w ramach organizowanej przez władze kościelne wymiany
                katolickich studentów między Polską i NRD. któryW związku z tym udałem się do
                biura paszportowego. Przyjął mnie funkcjonariusz SB, Od tamtej pory byłem
                przy różnych okazjach nawiedzany przez tego funkcjonariusza. Tych wizyt było
                kilkanaście. Nigdy nie podpisałem żadnej deklaracji współpracy z
                SB ........."
      • morel_widaj_kpt.piotrowski Sam TO poczytaj i zastanów się nad sensem każdego 06.01.07, 10:30
        zdania.

        TO

        Może Arybiskup był wtedy na wakacjach?
    • homosovieticus Największy kryzys w polskim Kościele 06.01.07, 10:41
      Tak brzmi tytuł artykułu Piotra Zaremby umieszczony na pierwszej stronie
      dzisiejszego wydania "Dziennika".
      Autor, tego analitycznie bardzo słabego tekstu o sytuacji wewnatrz polskiego
      kościoła, twierdzi m.in., że "Dzis mamy podział na hierachów solidarnych z
      kolegą i ludzi walczacych o reputacje Koscioła."
      Uważam taka opinię za zupełnie nie odpowiadajacą prawdzie.
      Widzę inny podział,który stanowi bardzo poważne zagrożenie dla Koscioła
      Powszechnego ponieważ prowadzi do ZERWANIA z rzymską TRADYCJA konstrukcji
      ziemskiej strony KOscioła.
    • asienka32 Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 10:52
      > Czy teraz LEPIEJ ROZUMIESZ dlaczego wląśnie abp. Wielgus zostal papieskim
      > nominatem i dlaczego z takim impetem zostal zaatakowany przez prawicową
      > gazetę?

      To po prostu kolejny krok episkopatu opowiadający się zdecydowanie przeciwko
      lustrowaniu kosciola.
      • homosovieticus Kościoła nie będą "lustrowali" ani wierni, ani tym 06.01.07, 11:04
        bardziej publicyści nawet Ci uważajacy się za katolickich.
        Tomasz Terlikowski dr bodajże teologii przypomina zachowaniem młodego Lutra.
        • asienka32 Re: Kościoła nie będą "lustrowali" ani wierni, an 06.01.07, 11:09
          homosovieticus napisał:

          > bardziej publicyści nawet Ci uważajacy się za katolickich.
          > Tomasz Terlikowski dr bodajże teologii przypomina zachowaniem młodego Lutra.

          Kościoła nie da się zlustrować bez lustracji powszechnej. Bo instytucjonalnie
          nikt tego nie może zrobić poza nim samym.
          A trwanie przy wyborze Wielgusa jest wyraźnym sygnałem, że kościól katolicki
          lustrować się nie zamierza, udało im się w to wmanewrować samego papieża. I
          koło się zamyka.
          • homosovieticus Re: Kościoła nie będą "lustrowali" ani wierni, an 06.01.07, 11:12
            Możesz podać choćby jeden poważny powód dla ,którego Kościół miałby
            przeprowadzić "lustracje" u siebie w sposób jaki staraja się Mu narzucić media?
            • asienka32 Re: Kościoła nie będą "lustrowali" ani wierni, an 06.01.07, 11:18
              homosovieticus napisał:

              > Możesz podać choćby jeden poważny powód dla ,którego Kościół miałby
              > przeprowadzić "lustracje" u siebie w sposób jaki staraja się Mu narzucić
              media?

              Z punktu widzenia kościoła czy mojego?
              • homosovieticus Re: Kościoła nie będą "lustrowali" ani wierni, an 06.01.07, 11:38
                Twojego.
                • asienka32 Re: Kościoła nie będą "lustrowali" ani wierni, an 06.01.07, 12:02
                  homosovieticus napisał:

                  > Twojego.

                  Z mojego punktu widzenia powinni zacząć płacić podatki jak inni obywatele w tym
                  kraju i wtedy nie będzie żadnego powodu, aby musieli sie lustrować.
                  Dziś korzystają z przywileju nadanego im przez państwo polskie dlatego, że
                  głoszą wiarę i kreują się na autorytet moralny społeczeństwa, a tak naprawdę są
                  bandą obłudnych, zaklamanych i rozpasionych pseudomoralizatorów.
                  Oczywiscie nie wszyscy, ale ci porządni giną w tłumie takich cynicznych
                  wyrachowanych karierowiczów jak Rydzyk czy Wielgus.
                  • homosovieticus A więc rzecz biega o "kasę" Twoim zdaniem? 06.01.07, 12:10
                    A ja myślałem ,że o dalsze TRWANIE Polski i Koscioła w areligijnym otoczeniu.
                    • asienka32 Re: A więc rzecz biega o "kasę" Twoim zdaniem? 06.01.07, 12:19
                      homosovieticus napisał:

                      > A ja myślałem ,że o dalsze TRWANIE Polski i Koscioła w areligijnym otoczeniu.

                      Jestem za twardym rozdzialem kościola i państwa. To czy kościół się zlustruje
                      winno być jego wewnętrzną sprawą, chyba, że wprowadzona zostanie lustracja
                      powszechna /raczej małe szanse/.
                      Tzw. opinia publiczna uważa, że kościół swoim zakłamaniem i ukrywaniem
                      przeszlosci sobie szkodzi. Ale czy oby na pewno...
                      Nie od dziś wiadomo, że ksieża prowadzą normalne seksualne zycie, nawet mają
                      dzieci, są homoseksualistami. Dlaczego nie ujawnić również tego, skoro
                      szlachetnie propagujemy jawnosc i prawdę?
                      Potem za ciosem przyjdzie czas na krzyk o ujawnianie majątku ksieży itd itd...
                      A więc...
                      Moze z punktu widzenia interesów kościoła lepiej konsekwentnie nie ujawniać NIC?
                      • homosovieticus Nie rozumiesz słów "Ecco homo" i stąd trudno 06.01.07, 12:30
                        nam znaleźć wspólny jezyk.
                        • asienka32 Re: Nie rozumiesz słów "Ecco homo" i stąd trudno 06.01.07, 12:34
                          homosovieticus napisał:

                          > nam znaleźć wspólny jezyk.

                          A co one oznaczają?
                          • homosovieticus Re: Nie rozumiesz słów "Ecco homo" i stąd trudno 06.01.07, 12:45
                            Człowiek bezgrzeszny nie może ostać się na tym Świecie. Jezusa ukrzyżowano a
                            był bez winy.
                            • asienka32 Re: Nie rozumiesz słów "Ecco homo" i stąd trudno 06.01.07, 12:53
                              homosovieticus napisał:

                              > Człowiek bezgrzeszny nie może ostać się na tym Świecie. Jezusa ukrzyżowano a
                              > był bez winy.

                              Ale my nie mówimy o zwykłym człowieku, tylko o wysokim urzędniku hierarchii
                              koscielnej.
                              Nie ma ludzi bezgrzesznych, ale wielkość polega na tym, jak podchodzimy do
                              własnych grzechów.
                              Ksiądza arcybiskupa to m.in. grzech wyniósł na szczyt kariery a dziś jedyne
                              czego żałuje to tego, że ktoś mu te grzechy wypomina.
                              Oto człowiek? Oto maluczki człowiek :(
                              • homosovieticus Re: Nie rozumiesz słów "Ecco homo" i stąd trudno 06.01.07, 13:00
                                Dla Boga nie ma wysokich.
                                Przeczytaj bardzo uważnie tekst odezwy Arcybiskupa i zwóć uwagę w jaki sposób i
                                Kogo prosi o Miłosiedzie ten grzeszny człowiek
                                • asienka32 Re: Nie rozumiesz słów "Ecco homo" i stąd trudno 06.01.07, 13:09
                                  homosovieticus napisał:

                                  > Dla Boga nie ma wysokich.
                                  > Przeczytaj bardzo uważnie tekst odezwy Arcybiskupa i zwóć uwagę w jaki sposób
                                  i
                                  >
                                  > Kogo prosi o Miłosiedzie ten grzeszny człowiek

                                  Ale my tu mamy do czynienia z dwoma rozbieżnymi problemami.
                                  Pierwszy to wybaczanie a drugi kryteria wg których obsadza się najwyższe
                                  stanowiska kościelne.
                                  Każdemu grzesznikowi można i należy okazać miłosierdzie. Ale Wielgus swoją
                                  postawa dziś na nie nie zasługuje. Podkreślam - dziś, być może w przyszłości to
                                  się zmieni.
                                  Jaką postawę wykazał? Najpierw zaprzeczał, ze miał kontakty ze służbami. Kiedy
                                  zaczęło być o tym głośno i nie dało się już iść w zaparte - powiedział że miał
                                  takie jak kazdy inny, bo bez tego nie dało się funkcjonowac w tamtych czasach,
                                  ale nie była to świadoma współpraca.
                                  Jeszcze w niedzielę zaprzeczał, że cokolwiek podpisywał. Kiedy w internecie
                                  opublikowano dokumenty przyznał, że jednak podpisywał. Ale zaprzecza, ze
                                  kogokolwiek skrzywdził.
                                  A jak się okaże że jednak skrzywdził to co zrobi? Przyzna, ze nie mówił prawdy
                                  ale powie że skrzydził ale nie do końca? ... itd itd...
                                  To żal za grzechy? Nie - to wyrachowanie i cynizm starego cwaniaka z ambicjami
                                  awansu w hirarchii koscielnej :(
                                  Hejmo i Czajkowski mieli minimum przyzwoitości i wycofali się z życia
                                  publicznego.
                                  • homosovieticus Wielka szkoda,ze nie jestes osobą wierzącą może 06.01.07, 13:17
                                    wtedy wiedziałabyś Komu się wyznaje grzechy i Kogo prosi się o przebaczenie.
                                    Pokuta i Zadoścuczynienie to dwie różne aktywnosci dotyczace
                                    róznych "odbiorców".Miłosierdzie zaś to termin odnoszacy sie wyłacznie do Boga
                                    Osobowego. Tak nauczał Jan Paweł II-gi.
                                    • asienka32 Re: Wielka szkoda,ze nie jestes osobą wierzącą mo 06.01.07, 13:29
                                      homosovieticus napisał:

                                      > wtedy wiedziałabyś Komu się wyznaje grzechy i Kogo prosi się o przebaczenie.
                                      > Pokuta i Zadoścuczynienie to dwie różne aktywnosci dotyczace
                                      > róznych "odbiorców".Miłosierdzie zaś to termin odnoszacy sie wyłacznie do
                                      Boga
                                      >
                                      > Osobowego. Tak nauczał Jan Paweł II-gi.

                                      Jestem osobą wierzącą i mam problem, bo kościół w obecnym kształcie niewiele ma
                                      mi do zaoferowania. I nie piszę tylko o archiwach IPN, ale codzienności.
                                      Kazania niedzielne, z których może jedno na dziesięć niesie za sobą jakąś
                                      głębszą treść, reszta to bełkot. I to zazwyczaj sensowne kazania wygłaszaja
                                      zakonnicy.
                                      Księża po kolędzie której wyłącznym celem jest zbieranie datków, sczególnie od
                                      tych co do kościola nie chodżą
                                      Spowiedź, w czasie której jedynym grzechem godnym poświecenia czasu i uwagi
                                      spowiednika jest nieuczestnictwo w niedzielnych mszach...
                                      Mieszanie się koscioła do polityki, agitacje i promowanie środowiska radia
                                      maryja.
                                      Styl i poziom życia znanego mi prywatnie i dobrze proboszcza bardzo biednej
                                      parafii.
                                      No i teraz metropolita /całe szczęście nie mój chociaż i za mojego ręki uciąć
                                      sobie nie dam/ o bardzo wątpliwej postawie moralne.

                                      Mam okazję spotykać się z pastorami i księżmi katolickimi i porównywać ich
                                      poziom intelektualny, mentalnośc i stosunek do ludzi. I to nie są proboszczowie
                                      z koziej wólki, tylko wyksztaleceni, często z doktoratami księża. Niestety
                                      kościół katolicki wypada marnie.
                                      • homosovieticus Powiem krótko: Uważam,że zmiana "Kształtu" 06.01.07, 13:50
                                        i upodobnienie KK do Koscioła protestanckiego będzie oznaczała identyczny finał
                                        KK jak w krajach zachodnich. Nie tędy wiec droga.Nie abp.Gocłowski ani
                                        bp.Pieronek, ale własnie abp.Wielgus, może poprowadzić polski Kosciół. Nie
                                        zapominaj,że wybrał Go na Pasterza (biskupa) JP2, który doskonale znał słabosci
                                        i siłę naszych duchownych.
                                        Polska tożsamość narodowa jest UNIKALNIE, w skali światowej, zwiazana z
                                        KK.Próba rozerwaniataj więzi zakończy się naszym wynarodowieniem. Chcesz tego?
                                        • niepismienny_niepoczytalny Re: Powiem krótko: Uważam,że zmiana "Kształtu" 06.01.07, 13:56
                                          mnie sie wydawalo, ze podstawowym problemem byl brak mozliwosci cofniecia tej
                                          nominacji, ty sugerujesz ze nie ma lepszych potencjalnych kandydatow?
                                          • homosovieticus Jeśli byłemu Rektorowi KUL-u powierza się 06.01.07, 14:02
                                            biskupstwo i robi to JP2-gi to pewnie miał w tym cel wcale nie tajemny.
                                            Chciał "wychować" przyszłego Prymasa tak jak i Jego samego "wychowywano" na
                                            przyszłego Papieża. Robił to latami Prymas Wyszyński.
                                            • niepismienny_niepoczytalny Re: Jeśli byłemu Rektorowi KUL-u powierza się 06.01.07, 14:10
                                              ok, ja to przyjmuje, co wcale nie znaczy, ze nie byl to blad (chociaz chyba jest
                                              zapisane ze papiez jest nieomylny tak?). Mozna miec nadzieje ze wszytko obroci
                                              sie na korzysc kosciola, ale w tej chwili na to nie wyglada.
                                              • homosovieticus Re: Jeśli byłemu Rektorowi KUL-u powierza się 06.01.07, 14:15
                                                Nieomylnośc dotyczy wyłącznie spraw Wiary.
                                                Nadziję mięć trzeba i to koniecznie. Trzeba także pomóc Arcybiskupowi.
                                                • niepismienny_niepoczytalny Re: Jeśli byłemu Rektorowi KUL-u powierza się 06.01.07, 14:27
                                                  ja nie watpie w to ze Arcybiskup robil i dalej robi wszystko w dobrej wierze
                                                  (glownie dlatego ze jest kaplanem) gdyby tylko o to chodzilo to jest to jestem
                                                  pewien ze bedzie dobrze sprawowal swoja role. Ale poniewaz malo kto tak to widzi
                                                  to forsowanie tej kandydatury jest wydaje sie trudne do obronienia, z tego
                                                  powodu decyzja mogla byc bledna, ale to sie dopiero okaze.
                                                  • homosovieticus Masz rację, to się okaże kto mial sluszność. Dajmy 06.01.07, 21:37
                                                    więc szanse Arcybiskupowii oddajmy Mu jutro hold.
                                        • asienka32 Re: Powiem krótko: Uważam,że zmiana "Kształtu" 06.01.07, 14:18
                                          homosovieticus napisał:

                                          > i upodobnienie KK do Koscioła protestanckiego będzie oznaczała identyczny
                                          finał
                                          >
                                          > KK jak w krajach zachodnich. Nie tędy wiec droga.Nie abp.Gocłowski ani
                                          > bp.Pieronek, ale własnie abp.Wielgus, może poprowadzić polski Kosciół. Nie
                                          > zapominaj,że wybrał Go na Pasterza (biskupa) JP2, który doskonale znał
                                          słabosci
                                          >
                                          > i siłę naszych duchownych.
                                          > Polska tożsamość narodowa jest UNIKALNIE, w skali światowej, zwiazana z
                                          > KK.Próba rozerwaniataj więzi zakończy się naszym wynarodowieniem. Chcesz
                                          tego?

                                          Ile osób dzisiaj duchowo utożsamia się z kosciołem katolickim?
                                          Z automatu chrzcimy dzieci, bierzemy kośćielne śluby, chowamy bliskich w
                                          obrządku kościelnym a na grobach stawiamy krzyże. Nie ukrywam, że ja również
                                          poddaję się temu trendowi.
                                          Przeżywaliśmy chwile uniesienia związane z JPII ale juz nikt nie zadaje sobie
                                          trudu by zagłębić się w jego nauki.
                                          Cenię w kosciele wiele rzeczy, w tym również wkład w poczucie narodowej
                                          tożsamości Polaków. Uważam kosciół za znakomite antidotum na wszechogarniajace
                                          lewactwo. Cenię kosciół i obecnego papieża za odwagę i zdecydowanie w relacjach
                                          KK - islam.
                                          I rzeczywiscie w skali makro kosciół jest mi bliski, w końcu kultura i
                                          cywilizacja zachodnia powstała w oparciu o chrześcijaństwo i jego wartości.
                                          Niestety już w osobistych kontaktach z tą instytucją widzę zacietrzewienie,
                                          oszołomstwo i tępotę kleru.

                                          JPII znal słabosci naszego duchowieństwa, ale już niekoniecznie musiał wiedzieć
                                          kto współpracuje a kto nie z SB.
                                          Wielgus był i jest osobą wybitną jesli chodzi o intelekt, wiedzę,
                                          wykształcenie. Ma z całą pewnością merytoryczne predyspozycje do objęcia
                                          stanowiska metropolity. I nawet przymknęłabym oko na jego agenturalną
                                          przeszłość, gdyby wydarzenia ostatnich tygodni odbyły się w nieco innej
                                          kolejności. Gdyby ...
                                          • homosovieticus Mnie ten fragment wystarcza żeby ukleknąć i 06.01.07, 14:27
                                            uznać duchowe zwierzchnictwo Arcybiskupa:

                                            ...W tych ostatnich, ciężkich dla mnie dniach modliłem się do Miłosierdzia
                                            Bożego i odwoływałem się do Waszej wiary w to Miłosierdzie, moi Bracia i
                                            Siostry w Chrystusie. I dziś odwołuję się do niej słowami psalmisty,
                                            wyrażającymi prośbę pokutnika:

                                            "Zmiłuj się nade mną, Boże, w swojej łaskawości,

                                            w ogromie swego miłosierdzia wymaż moją nieprawość.

                                            Obmyj mnie zupełnie z mojej winy

                                            I oczyść mnie z grzechu mojego.



                                            Otwórz moje wargi, Panie,

                                            A usta moje będą głosić Twoją chwałę.


                                            Ty się bowiem nie radujesz ofiarą

                                            I nie chcesz całopaleń, choćbym je dawał.



                                            Moją ofiarą, Boże, duch skruszony,

                                            Nie gardzisz, Boże, sercem pokornym i skruszonym" (Psalm 50)

                                            Bracia i Siostry.

                                            Przychodzę więc do Was z dwojakim uczuciem. Z radością powołania do pełnienia
                                            biskupiej posługi w Stolicy, ze świadomością zadań, jakie przed duszpasterstwem
                                            wielkiej metropolii stoją, z wielkim zrozumieniem dla duchowego i kulturowego
                                            potencjału Warszawy i jej promieniowaniem na Polskę.

                                            Ale przychodzę też ze świadomością cienia, jaki padł na mój ingres,
                                            rozpoczynający przyjęcie urzędu w archidiecezji warszawskiej.

                                            Jeśli mnie przyjmiecie, o co ze skruszonym sercem Was proszę, będę bratem wśród
                                            Was, który chce jednoczyć, a nie dzielić, modlić się i jednać ludzi w Kościele,
                                            Kościele świętych i grzeszników, który my wszyscy stanowimy....
                                            • asienka32 Re: Mnie ten fragment wystarcza żeby ukleknąć i 06.01.07, 14:44
                                              homosovieticus napisał:

                                              > uznać duchowe zwierzchnictwo Arcybiskupa:

                                              A ja mam niesmak. I do tego bym uklękła i uznała Jego duchowe przywództwo musi
                                              mnie przekonać swoją postawą jako metropolita warszawski.
                                              • homosovieticus Czekajmy więc cierpliwie i dajmy Mu szanse! 06.01.07, 21:28
                                                • asienka32 Sam ustąpił czy pod naciskiem Watykanu? 08.01.07, 19:01

                                                  • entefuhrer Pytanie mocno retoryczne...;) 08.01.07, 19:02

                                            • mysz_polna5 Re: Mnie ten fragment wystarcza żeby ukleknąć i 06.01.07, 16:40
                                              homosovieticus napisał:

                                              > Ale przychodzę też ze świadomością cienia, jaki padł na mój ingres,
                                              > rozpoczynający przyjęcie urzędu w archidiecezji warszawskiej.

                                              > Jeśli mnie przyjmiecie, o co ze skruszonym sercem Was proszę, będę bratem
                                              wśród

                                              > Was, który chce jednoczyć, a nie dzielić, modlić się i jednać ludzi w
                                              Kościele,

                                              > Kościele świętych i grzeszników, który my wszyscy stanowimy....

                                              *******************************************************************

                                              Przychodzi ze swiadomoscia cienia, ktory padl na jego ingres.

                                              Ja jako czlowiek, wybaczam jemu jako drugiemu czlowiekowi. Bo choc pozno, ale
                                              jednak wyrazil zal i skruche.

                                              Nie wiem tylko dlaczego ja mam zyc w cieniu jego czynow i ufac w szczerosc jego
                                              skruchy.

                                              Tak proste rozumowanie mnie przerasta chyba, ze dam ujscie rozbuchanym myslom.
                                              Ale wtedy wychodzi mi jeszcze gorzej.








                                              • homosovieticus Myszko_ polna 5 dasz sobie z tym problemem 06.01.07, 21:31
                                                radę. Wystarczy poprosić o pomoc Tego, który oddal za nas życie i
                                                Zmartwychwstal.
            • karbat Re: Kościoła nie będą "lustrowali" ani wierni, an 06.01.07, 11:23
              dwa razy !!! podpisywal lojalke ,SB-cy byli z niego b.zadowoleni

              mataczyl , klamal ,lgal ,szedl w zaparte do konca ,wczoraj biskup dzis
              metropolita nauczyciel moralny narodu .

              klam ,lgaj , oszukuj , wspolpracujz wrogami narodu
              a awansujesz naucza wielebny biskup z palacu
              • 9111951u Re: Kościoła nie będą "lustrowali" ani wierni, an 06.01.07, 11:41
                bo to moralność kapusia jest.
        • peer2 A dlaczego to ani wierni, ani dziennikarze nie 06.01.07, 12:15
          mogą lustrować Kościoła? Przecież księża to żadna świętość...
          • homosovieticus Czy żółnierze wybierają swoich dowódców? 06.01.07, 13:04
            • peer2 Re: Czy żółnierze wybierają swoich dowódców? 08.01.07, 19:02
              Kościół to nie armia, i nie masz Pana prócz Jezusa.
    • dr.krisk Popłakałem się ze wzruszenia...... 06.01.07, 11:21
      A ten naród niewdzięczny jakies kwity wyciąga.
      Biedny biskupek.
      No wzruszyłem sie!
      • homosovieticus Jesli pamiętam także nie jestes członkiem KK 06.01.07, 11:40
        nie rozumiem wiec dlaczego tak "troszczysz" się o los Jego członków?
        • wobo1704 Re: Jesli pamiętam także nie jestes członkiem KK 06.01.07, 11:51
          homosovieticus napisał:

          > nie rozumiem wiec dlaczego tak "troszczysz" się o los Jego członków?

          Wielgus przestał być problemem tylko 'Jego członków'.



          • homosovieticus A czyim problemem stał się? 06.01.07, 11:53
            Relikowskiego,Zaremby a może Urbana lub Michnika?
            • nabucco1954 po prostu stał się..... 08.01.07, 15:44
              członkiem, tak jak ty
        • dr.krisk Członki to też ludzie! 06.01.07, 12:32
          Nawet członki Kościoła. Po prostu niezrozumienie cnych intencji biskupka mnie
          rozżaliło! Dlatego tak się okropnie wzruszyłem nad tym biedakiem, co swój krzyż
          cierpienia przez tłum drwiący musi nieść!
          Prawdziwy to patryjota i Polak jest, a złe ludzie na języki go wzięli!
          • homosovieticus Problem w tym ,ze Ty nie jestes ani członkiem KK, 06.01.07, 12:37
            ani nawet Mu nie "kibicujesz".
            Brakuje Ci bowiem wiedzy o Bogu Osobowym, Jego Kosciele i Religi.
            • dr.krisk Ty to masz problemy! 06.01.07, 13:08
              Znaczy nie rozumiem niuansów teologicznych usprawiedliwiających wysługiwanie
              się SB? No fakt - nie rozumiem.
              Pewnie zaraz przytoczysz jakis stosowny cytat z Tomasza z Akwinu, albo innego
              Ojca Kościoła.
              Ja tam prosty człowiek jestem, i nijak się na tym nie wyznaję - biskupek dal
              uzyskania paszportu (o jezu, paszport!) zgodził się na współpracę s ZB. I tyle.
              Żadne twoje stawanie na uszach tego faktu nie zmieni.
              • homosovieticus Tylko głupcy maja zycie beztroskie i bezproblemowe 06.01.07, 13:23
                Arcybiskup - ważący pieczołowicie każde słowo- wspomniał o "grze" ,która podjął
                i która zakończyła sie przegrana nie tylko Jego ale takze i tej drugiej strony.
                Domyslasz sie sensu tej wypowiedzi? Myślałes dlaczego takiej metafory uzył
                Profesor filozofii?
                • peer2 Re: Tylko głupcy maja zycie beztroskie i bezprobl 07.01.07, 19:13
                  A na czym polegały zasady tej gry?
                  Oprócz tego, że za paszport Wielgus donosy pisał. JAkaś premia za co dziesiąty
                  donos?
                  • homosovieticus Re: Tylko głupcy maja zycie beztroskie i bezprobl 07.01.07, 19:22
                    Oni chcieli wiedzięć i On może także chcial wiedzieć.Ta gra nie ma zerowej
                    macierzy.
                    • belus77 Arcykapus, hehe ... co za tragikomedia?! 07.01.07, 19:59
                    • peer2 Re: Tylko głupcy maja zycie beztroskie i bezprobl 08.01.07, 19:02
                      A co on chciał wiedzieć?
      • belus77 Re: Popłakałem się ze wzruszenia...... 06.01.07, 14:00
        To typowe dla Polakow - nie chca placic lenna owieczki pier...dolone!
    • ave.duce Re: Może też "czyta w internecie" i sobie weźmie 06.01.07, 11:35
      do serca:

      uk.news.yahoo.com/06012007/344/eat-pray-says-cardinal.html
      ;)
    • humbak Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 11:54
      Homosovietikusie, czy nie uważasz, że są rzeczy których kryć przed wiernymi nie
      wypada?
      • homosovieticus Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 11:57
        Uważam,ze o wszystkim co wie i co czyni Kościół nie może On informowac wiernych
        • humbak Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 12:01
          Uważasz więc że współpraca ze służbami bezpieczeństwa poprzedniego ustroju,
          temat który cały niemal czas jest na ustach mniejszej, lub większej części
          naszego społeczeństwa, temat który jest bardzo kontrowersyjny i stanowi problem
          również KK nie należy do takich, w których powinna obowiązywać jawność?
          (wracam za jakieś pół godziny)
          • homosovieticus Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 12:08
            Uważam,że madrość samego Koscioła wystarczy do należytego rozwiazania tego
            wewnątrzkościelnego problemu.
            Kościół nie zawsze potrzbuje podpowiedzi świeckich. Kosciół zna możliwości
            świeckich doskonale i sam zwróci się o pomoc wtedy kiedy będzie jej potzrebował.
            ps
            Naciski mediów na "kościelną lustracje" są wynikiem gry politycznej, której
            celu nie rozumieją Ci najbardziej zaangażowani publicyści.
            • pg20 Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 12:22
              homosovieticus napisał:
              Naciski mediów na "kościelną lustracje" są wynikiem gry politycznej, której
              celu nie rozumieją Ci najbardziej zaangażowani publicyści.

              To ciekawe co piszesz.
              Naciski rozpoczęła Gazeta Polska, tuba medialna PISu, który to PIS deklaruje
              się jako partia konserwatywna i katolicka, którą to partię w wyborach
              parlamentarnych poparł zdecydowanie KK.
              Napisz coś więcej o tej grze
              • homosovieticus Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 12:41
                Ciupeńkę wiecej na ten temat napisał R. Krasowski w dzisiejszym "Dzienniku".
                Krótki swój tekst zatytułował " Zniszczone marzenie Adama M."
                • pg20 Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 13:04
                  "Zniszczone"?
                  Chyba "Ziszczone"?

                  Jedno słowo, a różnica kolosalna :)
                • homosovieticus Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 13:08
                  Sens mego postu stanie się jaśniejszym po przeczytaniu Krasowskiego
                  • pg20 Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 13:18
                    homosovieticus napisał:
                    Krótki swój tekst zatytułował " Zniszczone marzenie Adama M."

                    Tak go NIE zatytułował.
                    • homosovieticus Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 13:26
                      Masz rację. Pomyliłem się "celowo". Wazne,ze "sens" złapałeś?
                      • pg20 Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 13:33
                        Sens złapałem.
                        Z tym, że sytuacja jest na tyle dynamiczna, że poczekałbym z ostatecznymi
                        wnioskiami. Jeszcze się sporo może zdarzyć.
                        • homosovieticus Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 13:52
                          Obecność Premiera na ingresie będzie takze wymownym znakiem,że zostaną
                          zniszczone marzenia Adama M. i to własną bronią.
                          • pg20 Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 14:18
                            To kwestia dyskusyjna.
                            Czy ostateczne zaniechanie lustracji w kościele (a do tego się sprowadza
                            jutrzejszy ingres) to zielone światło dla lustracji poza kościołem, czy -
                            przeciwnie - totalna porażka idei lustracji w całości.
                            • homosovieticus "Lustracja" w Kosciele bedzie sie toczyła wg, 06.01.07, 14:30
                              zasad ustanowionych przez Kosciół.
                              Zobaczymy czy lustratorzy koscielni z podobnym zaangazowaniem beda sie domagali
                              lustracji wsród swieckicj srodowisk szczególnie wsród prawników, naukowców i
                              dziennikarzy.
                              • pg20 Re: "Lustracja" w Kosciele bedzie sie toczyła wg, 06.01.07, 14:49
                                "Lustracja" w Kosciele bedzie sie toczyła wg zasad ustanowionych przez Kosciół.

                                I bardzo dobrze.
                                Bo zdecydowana większość biskupów za PRLu miała założone teczki, jeździła za
                                granicę, była na stypendiach i kontaktowała się często z SB (choćby w sprawie
                                budowy kościołów), co dla pokolenia dzisiejszych 30-latków jest wystarczającym
                                dowodem bycia agentem.

                                Co do lustracji "cywilnej" i zNiszczenia/ziszczenia marzeń Michnika - to sprawa
                                jest nadal otwarta.
                                Sprawa Wilegusa pokazała, że nawet przyszły metropolita może być zlustrowany
                                (na dziko i nielegalnie, ale jednak). Z drugiej strony decyzja B16 sprawia, że
                                lustracja "cywilna" traci sens. Zwłaszcza w kontekście moralno-etycznym.
                                • homosovieticus O konieczności lustracji "cywilnej" zadecydowaly 06.01.07, 21:35
                                  wladze państwowe. Na nich bowiem spoczywa troska o bezpieczeństwo państwa i
                                  jego prawidlowy rozwój kulturalno-gospodaarczy.
                                  • peer2 Re: O konieczności lustracji "cywilnej" zadecydow 07.01.07, 19:14
                                    To przeciętny dziennikarz jest bardziej znaczący dla bezpieczeństwa państwa od
                                    metropolity?
                                    • homosovieticus Re: O konieczności lustracji "cywilnej" zadecydow 07.01.07, 19:19
                                      Oczywiście,że nie.Jęśli Prezydent dzwonil do Papieża to ktoś zapewne zadzwonil
                                      również do Prezydenta.
                                      • peer2 Re: O konieczności lustracji "cywilnej" zadecydow 07.01.07, 19:22
                                        No i jak sam widzisz niezlustrowany metropolita stwarza większe
                                        niebezpieczeństwo dla państwa niż niezlustrowany dziennikarz.
                                        • homosovieticus Re: O konieczności lustracji "cywilnej" zadecydow 07.01.07, 19:24
                                          Nie jestem pewien zasadności Twego wniosku.Raczej przeciwny wniosek wysnulem.
            • humbak Re: Chlodny umysl i kochające Polskę serce 06.01.07, 12:25
              Nie zapominaj, że my to też kościół i sprawy wewnątrzkościelne dotyczą nie tylko
              kapłanów, ale i nas. To jest problem, który dotyczy nie tylko represji wobec
              kościoła, ale i słabości niektórych duchownych. Duchownych, którzy maja być
              pasterzami. Myślę że w takiej sytuacji niezbędne jest wyznanie winy. Myślę że
              jeśli papież uznał że błędy przeszłości nie są tu istotne, to faktycznie
              postępowanie Wielgusa w trakcie i po dały ku temu podstawy. Tym bardziej jednak
              wyjawienie tego nam nie powinno stanowić problemu.
              • francuskilacznik Chlodny Agent i kochające Kariere serce n/t 06.01.07, 12:29
              • homosovieticus Owce nie wybierają Pasterza ani Go nie oceniają. 06.01.07, 12:48
                Bóg powółuje Pasterza i osądza jak sprostał powołaniu.
                • humbak Re: Owce nie wybierają Pasterza ani Go nie ocenia 06.01.07, 13:43
                  Nie przesadzaj. Bóg do nas mówi. Do nas wszystkich i każdy z nas może popełnić
                  błędy w rozumieniu bo jesteśmy tylko ludźmi. Postępowanie każdego człowieka
                  podlega ocenia włącznie z pasterzami. Nie ma nadludzi.
                  • homosovieticus Wybrańcy Boga nie są nadludźmy.To słudzy Boga. 06.01.07, 13:57
                    Oni prowadzą owieczki. Jak biblijny Mojżesz jak Paweł z Tarsu i Jak Piotr
                    Skała. Tak było przez dwa tysiąclecia, taj jest i jesli tak pozostanie to
                    Kosciół przetrwa. Rozumie to doskonale Benedykt XVI-ty i dlatego z szesciu
                    kandydatów wybrany został Arc. Wielgus. Dodam,ze zgodnie z wola JP2-giego.
                    • humbak Re: Wybrańcy Boga nie są nadludźmy.To słudzy Boga 06.01.07, 14:51
                      Homosovietikusie. Nie traktuj określenia owieczki zbyt dosłownie. To nieco
                      niebezpieczne.
                      • homosovieticus Re: Wybrańcy Boga nie są nadludźmy.To słudzy Boga 06.01.07, 21:32
                        Wiem co pisze bo sam taką samą owieczką jestem jak inni.
                        • humbak Re: Wybrańcy Boga nie są nadludźmy.To słudzy Boga 07.01.07, 17:35
                          Zgodzisz się ze mną że plan wykonują ludzie?
                          • homosovieticus Re: Wybrańcy Boga nie są nadludźmy.To słudzy Boga 07.01.07, 18:33
                            Jeśli masz na myśli ludzkie plany lub plan Stwórcy to oczywiście tak.
                            • humbak Re: Wybrańcy Boga nie są nadludźmy.To słudzy Boga 07.01.07, 19:03
                              W takim razie sugeruję byś nie przyjmował niczego na ślepo zakładając że jest to
                              częścią Planu i ocena należy jedynie do Pana, ale analizował wszystko chłodnym
                              umysłem i sercem miłującym ojczyznę co zazwyczaj z taką chęcią robisz.
                              • homosovieticus Re: Wybrańcy Boga nie są nadludźmy.To słudzy Boga 07.01.07, 19:14
                                Dzięki za sugestię.
                                • humbak Re: Wybrańcy Boga nie są nadludźmy.To słudzy Boga 07.01.07, 19:20
                                  No i wyszedłem na bufona... no cóż... udam że nie wiem o co chodzi:)
                                  Pozdrawiam i zmywam się z wąta.
                                  • homosovieticus Re: Wybrańcy Boga nie są nadludźmy.To słudzy Boga 07.01.07, 19:25
                                    Pozdrawiam również.Milego i interesującego roku życzę!
                                    • humbak Re: Wybrańcy Boga nie są nadludźmy.To słudzy Boga 07.01.07, 19:33
                                      Dziękuję. Nawzajem (nadal udaję że nie wiem o co chodzi).
                                      • belus77 Re: Wybrańcy Boga nie są nadludźmy.To słudzy Boga 07.01.07, 19:58
                                        Nikt nie wie i o to chodzi, a jak nie wiadomo o co chodzi to pewnie chodzi o
                                        szmal?
                                      • homosovieticus Swieccy katolicy albo "bali" się Abp.Wielgusa 08.01.07, 14:41
                                        ze wzgledu na autorytet epistemiczny( wypływajacy, w tym wypadku, z wiedzy
                                        filozoficzno-teologicznej) albo, podsterowywani przez polityków, którym silna
                                        pozycja Koscioła w Polsce przeszkadzała w realizacji politycznych planów, nawet
                                        tych długofalowych.
                                        Nie potrafię znaleźć innych powodów do "wyeleminowania" Arcybiskupa z życia
                                        publicznego.
                                        • humbak Re: Swieccy katolicy albo "bali" się Abp.Wielgus 08.01.07, 15:55
                                          1.Dlaczego mieliby się obawiać jego autorytetu? I dlaczego zarówno liberalni,
                                          jak i konserwatywni publicyści?
                                          2.Odwracasz kota ogonem. Wielgus sam się skompromitował, kłamiąc. Nie tylko nam,
                                          ale i papieżowi.
                                          • homosovieticus Re: Swieccy katolicy albo "bali" się Abp.Wielgus 08.01.07, 16:00
                                            humbak napisał:

                                            > 1.Dlaczego mieliby się obawiać jego autorytetu? I dlaczego zarówno liberalni,
                                            > jak i konserwatywni publicyści?

                                            Postaraj sie na to pytanie sam odpowiedziec po uprzednim przeczytaniu, podanych
                                            przeze mnie w watku, wystąpień Abp. Wielgusa
                                            > 2.Odwracasz kota ogonem. Wielgus sam się skompromitował, kłamiąc. Nie tylko
                                            nam
                                            > ,
                                            > ale i papieżowi.
                                            Niczego nie odwracam. Jego kłamstwo nie legło u podstaw decyzji Papieża.Tak,
                                            moim zdaniem, wynika z komunikatu Stolicy Apostolskiej.
                                            • humbak Re: Swieccy katolicy albo "bali" się Abp.Wielgus 08.01.07, 16:18
                                              > Postaraj sie na to pytanie sam odpowiedziec po uprzednim przeczytaniu, podanych
                                              >
                                              > przeze mnie w watku, wystąpień Abp. Wielgusa

                                              Uważasz że bez niego nie będzie autorytetu w KK zdolnego się przeciwstawić
                                              polskim publicystom?

                                              > Niczego nie odwracam. Jego kłamstwo nie legło u podstaw decyzji Papieża.Tak,
                                              > moim zdaniem, wynika z komunikatu Stolicy Apostolskiej.


                                              Acha... czyli jak biskupi okłamują papieża to jest wszystko cacy?
                                              Poza tym:
                                              "Postawa abp. Wielgusa w minionych latach reżimu komunistycznego w Polsce
                                              poważnie wystawiła na szwank jego autorytet, także wśród wiernych. Dlatego, mimo
                                              jego pokornej i wzruszającej prośby o przebaczenie, rezygnacja z posługi w
                                              Warszawie i jej szybkie przyjęcie przez Ojca Świętego, wydało się stosownym
                                              rozwiązaniem, aby stawić czoła dezorientacji, do której doszło w tym kraju."
                                              • homosovieticus Re: Swieccy katolicy albo "bali" się Abp.Wielgus 08.01.07, 16:22
                                                Skąd wiesz,ze polscy biskupi okłamali Papieża?
                                                Z prasy tak przychylnej Kosciołowi?
                                              • homosovieticus Bardzo skąpo cytujesz komunikat Watykanu! 08.01.07, 16:26
                                                Tekst oświadczenia rzecznika Watykanu
                                                PAP2007-01-07, ostatnia aktualizacja 2007-01-07 15:39
                                                "Postawa abp. Wielgusa w minionych latach reżimu komunistycznego w Polsce
                                                poważnie wystawiła na szwank jego autorytet, także wśród wiernych. Dlatego,
                                                mimo jego pokornej i wzruszającej prośby o przebaczenie, rezygnacja z posługi w
                                                Warszawie i jej szybkie przyjęcie przez Ojca Świętego, wydało się stosownym
                                                rozwiązaniem, aby stawić czoła dezorientacji, do której doszło w tym kraju.

                                                Jest to moment wielkiego cierpienia dla Kościoła, któremu wszyscy wiele
                                                zawdzięczamy i który kochamy, który dał nam pasterzy na miarę kardynała
                                                Wyszyńskiego i przede wszystkim papieża Jana Pawła II. Kościół powszechny
                                                winien poczuwać się do duchowej solidarności z Kościołem w Polsce, towarzysząc
                                                mu modlitwą i zachętą, aby zdołał szybko odzyskać równowagę.

                                                Przy tej okazji dobrze też jest zauważyć, że sprawa abp. Wielgusa nie jest
                                                pierwszym i prawdopodobnie nie będzie ostatnim przypadkiem ataku na ludzi
                                                Kościoła, opartego na dokumentach Służby Bezpieczeństwa dawnego reżimu. Chodzi
                                                o obszerny materiał. W próbach oceny jego wartości i wyciągania zeń
                                                wiarygodnych wniosków nie można zapominać, że stworzyli go funkcjonariusze
                                                reżimu ucisku, posługującego się szantażem.

                                                Wiele lat od upadku reżimu komunistycznego, gdy zabrakło wielkiej i
                                                niekwestionowanej postaci Jana Pawła II, obecna fala ataków na Kościół
                                                katolicki w Polsce, bardziej niż szczerym poszukiwaniem przejrzystości i
                                                prawdy, pod wieloma aspektami wydaje się być dziwnym przymierzem: między
                                                ówczesnymi oprawcami i innymi przeciwnikami Kościoła, a także zemstą tych,
                                                którzy niegdyś go prześladowali, a zostali zwyciężeni wiarą i pragnieniem
                                                wolności narodu polskiego.

                                                "Prawda was wyzwoli" - mówi Chrystus. Kościół nie boi się prawdy. Aby być
                                                wiernymi swemu Panu, jego członkowie muszą zawsze potrafić uznać własne winy.
                                                Życzymy Kościołowi w Polsce by zdołał przeżyć i przezwyciężyć z odwagą i
                                                jasnością ten trudny czas, aby mógł wciąż wnosić swój cenny i wyjątkowy wkład
                                                wiary i misyjnego zapału do Kościoła europejskiego i powszechnego".


                                                To był ATAK na ludzi Koscioła, nieprawdzaż,ze tak napisano?
                                                Napisano także, że bedzie takich ATAKÓW wiecej.
                                                • humbak Re: Bardzo skąpo cytujesz komunikat Watykanu! 08.01.07, 17:38
                                                  Nie mam powodu by nie wierzyć. Zwłaszcza że nie jest to inf pokazująca się tylko
                                                  w Wybroczej na przykład. Zwłaszcza że postawa Wielgusa, nie dziennikarzy szkodzi
                                                  Kościołowi. Zwłaszcza w końcu że nie widzę powodu by podejrzewać że Benedykt
                                                  ugiąłby się pod naciskiem dziennikarzy.
                                                  A zacytowałem to co wskazało na przyczynę dymisji. Po co cytować całość, skoro
                                                  bez trudu można ją w internecie znaleźć?
                                                  • homosovieticus Odpocznij troszke! 08.01.07, 17:52
                                                    Nie zawsze kazdy forumowicz dysponuje najwyższą formą.
                                                    Nie jesteś wyjątkiem.
                                                  • humbak Re: Odpocznij troszke! 08.01.07, 18:39
                                                    :) Dzięki za troskę. Mało jednak prawdopodobne żebym zmienił zdanie. Po trochu
                                                    dlatego że jestem uparty, a po trochu że nie widzę podstawy by bronić Wielgusa.
                                                    Nie zgadzam się z twierdzeniem że Wielgus powinien był od razu przyznać się do
                                                    winy. Myślę że jeśli by się do niej przyznał, jego kandydatura byłaby w
                                                    porządku. Każdy ma prawo do błędu. Ale nie można błędu ukrywać. Oczywiście że
                                                    nieprzyjaźni mu publicyści stawiają żądania na wyrost. Nie ma w tym nic
                                                    niezwykłego. Ale postawa Arcybiskupa była naganna. Tu nie widzę innych możliwości.
                                                  • homosovieticus Re: Odpocznij troszke! 09.01.07, 14:59
                                                    Zgoda co do nagannosci. Prosba tylko o wiecej WYROZUMIAŁOŚCI dla człowieka,
                                                    który podjął się wykonac, tak łatwą do przewidzenia , bardzo cięzka próbę.
            • racja70 wystarczy tej hipokryzji i obłudy 06.01.07, 12:30
              homosovieticus napisał:
              > madrość samego Koscioła wystarczy do należytego rozwiazania
              wewnątrzkościelnego problemu.<
              wewnątrzkościelnym problemem to może jest dezynteria w jakimś klasztorze (i to
              pod warunkiem, że nie pochodzi "z zewnątrz", że innych, "zza muru" nie trzeba
              ostrzec.
              > Kościół nie zawsze potrzbuje podpowiedzi świeckich.<
              Kościól nigdy nie powinien potrzebować podpowiedzi świeckich - sam powinien
              sobie umieć radzić - przecież uzurpuje sobie wszechmądrość. Ale, jak widać, do
              tego jeszcze daleta droga. Na dziś doradzam MNIEJ GRZESZNEJ PYCHY.
              > Naciski mediów na "kościelną lustracje" są wynikiem gry politycznej<
              A może raczej skutkiem wpieprzania się urzędnikóew kościoła do polityki?
            • peer2 No to mam pomysł: 06.01.07, 12:33
              Niech księża zorganizują swój własny Kościół, a wierni świeccy - swój własny.
              I po problemie.
    • zg13 kapus i karierowicz to kapus i karierowicz i tyle 06.01.07, 12:29
      pogodz sie z tym, ze B16 z rozmyslem, czy bez, podlozyl Polakom wielka swinie w
      postaci tego TW.
      • karbat Re: kapus i karierowicz to kapus i karierowicz i 06.01.07, 12:42
        Wielgusy zlamaly resztki kregoslupa moralnego w Polsce
        swoim zalganiem ,obluda ,,,do konca

        setki tysiecy Polakow zadaja sobie pytanie czemu nie skladali wnioskow o
        paszport nie dali sie przeszkolic
        dzis robiacy swinstwa ,dranstwa (np wspolpraca z obcymi wywiadami)
        moze sie powolac na swego pasterza ,,,,metropolite
        • hasz0 mogłem podpisać..... 06.01.07, 13:16
          • hasz0 i głosować na PO.... 06.01.07, 13:16
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka