leje-sie
16.01.07, 08:45
"Elisabeth Piltz jest zaskoczona gdy gazeta opowiada o dokumentach
opublikowanych w internecie. Nie wierzy by jej dobry przyjaciel z lat 70-tych
byl agentem rezimu.
- To obled. Stanislaw byl antykomunista i panicznie bal sie rezimu. Pochodzil
z polskiej rodziny szlacheckiej, ktorej majatek zostal skonfiskowany przez
komunistow. Jego tata byl torturowany a siostra wychlostana. Stanislaw
cierpial tak wielki glod w czasie nauki w gimnazjum, ze zostaly mu trwale.
- Bal sie polskiej sluzby bezpieczenstwa tak bardzo, ze nawet nie odwazyl sie
wysylac pocztowek do mnie. To ze mialby byc agentem to wymysl sil ciemnosci.
Elisabeth Piltz zaprzecza, ze odwiedziny moglyby byc biletem wstepu do
srodowiska polskich imigrantow.
Spotykal sie tylko ze mna. Bylismy na wakacjach w domku letnim na wyspie
Gotlandii (bardzo romantyczne, polecam - przypis moj).
/.../
Elisabeth Piltz nie utrzymuje kontaktow Stanislawem Wielgusem od konca lat 70-
tych. Ale nie ukrywala nigdy ich znajomosci.
- Wyslalam mejl do katolickiego biskupa w Szwecji kilka dni temu, po
przeczytaniu oskarzen przeciwko Stanislawowi. Wyjasnilam w nim, jak szalone
sa oskarzenia przeciwko niemu." (napewno mejl bardzo pomogl - przypis moj).
Zrodlo
BJÖRN SJÖ:
Svensk väninna: Stanislaw var absolut inte agent (Szwedzka przyjaciolka:
Stanislaw absolutnie nie byl agentem). Sydsvenska Dagbladet 20070108
Ucz sie mlodziezy, jak sie podbiera panienki. Chapeau bas dla mistrza.