elfhelm
21.01.07, 13:03
Otóż do Unii na rzecz Narodów Europy. Czwartej pod względem większości - 44
deputowanych (dla porównania chadecy mają prawie 280, socjaldemokraci i
socjaliści ok. 220, liberałowie ok. 110, zbliżone liczbowo do UEN są frakcje
zielonych 42 i komunistów 41, dalej antyeuropejskie partie ultrasów
chrześcijańskich 23, neofaszyści 20, 14 jest niezrzeszonych).
W ramach UEN aż 20 posłów to posłowie z Polski:
- 7 z PiS
- 3 z PSL Piast ze Zdziśkiem Podkańskim
- 5 z Samoobrony z Rysiem Czarneckim i Markiem Czarneckim (tym od tej nowej
sędzi TK, co to jej nie można zaprzysiąc)
- 5 wybranych z list LPR, co opuściła Romka Giertycha, a dziś powiązana jest z
Rydzykiem, Wrzodakiem, Sobecką
Dalej posłowie włoscy - 13.
Większość z Sojuszu Narodowego, włoskich postfaszystów, z których Fini zrobił
zwykłą umiarkowanie prawicową i proeuropejską partię, pozbywając się z partii
np. wnuczki duce. Wydaje mi się, że w przyszłej kadencji AN przejdzie do chadeków.
Reszta z Ligi Północnej, europosłowie Bossiego zostali wyrzuceni wcześniej z
grupy Niepodległość i Demokracja (ultrasi) za wypowiedzi określone jako
faszystowskie.
PiSowi widać nie przeszkadzali.
Pozostałych 11 posłów to deputowani z mniejszych krajów.
1 deputowany duński z Partii Ludowej, ugrupowania antyimigracyjnego,
wspierającego mniejszościowy rząd liberałów i konserwatystów w krajowym
parlamencie.
4 posłów irlandzkich z rządzącej prawicy.
4 Łotyszy z nacjonalistycznej TB/LNNK.
2 posłów litewskich - 1 z partii Liberalnych Demokratów b. prezydenta Paksasa
(usuniętego z urzędu za korupcję), 1 z partii Prunskiene, b. premier,
sojuszniczki tamtejszych postkomunistów.
Frakcja istnieje głównie dzięki nowym państwom UE - ze starej zostali tylko
deputowani z 3 krajów. Najpierw zanikł Ruch dla Francji aferała Charlesa
Pasqua, a w tej kadencji do UEN nie przystąpili ludowcy z Portugalii.
Nie ma się więc co dziwić, że znaczenie PiS w PE, a przez to i w Europie, jest
dość marginalne.