rydzyk_fizyk
24.01.07, 00:54
"Wojciech Dziomdziora zamierza odejść z KRRiT. Tydzień temu mówił "Gazecie", że "tak silnie upolityczniona Krajowa Rada nie powinna istnieć"
Dlaczego nosi się z takim zamiarem? Jego koledzy nie mają wątpliwości. - PiS, a tym samym Dziomdziora, który z rekomendacji prezydenta Lecha Kaczyńskiego trafił do Rady, zapłacił wysoką ceną za nominację Sławomira Skrzypka na prezesa NBP. KRRiT została sprowadzona do ślepego, posłusznego wykonawcy decyzji, która zapadła poza Radą, w kancelarii premiera."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3870906.html
A może sprawa ma drugie dno?, Dziomdziora to ciekawy osobnik - prawa ręka Tobera przy zmianie ustawy o radiofonii i telewizji w Ministerstwie Kultury, potem skok do TVN a w końcu zaliczony w skład pisiarni z nominacji Prezydenta.
PS. Kiedy Sellin ogłosi swoją listę 77 fachowców w dziedzinie mediów?