oszolompolski
28.01.07, 11:38
Gdyby faktycznie tak było, że polski wywiad to było siedlisko węży i
skorpionów, zajmujących się wyłącznie knuciem, jak tu jeszcze zniewolić lud
różańcowy miast i wsi, to czy z taką agenturą Augiasza przyjęliby nas do
NATO?
Kto jest bardziej wiarygodny: eksperci z szesnastu cywilizowanych krajów,
którzy zgodnie uznali, że IIIRP ze swoimi WSI może być spokojnie dopuszczona
do paktu (i jego tajemnic), czy jeden sługus ruskiego agenta Rydzyka, który
wykorzystuje stołek to wysługiwania się swojemu szefowi?