Dodaj do ulubionych

Lepper jak Lepper...

10.02.07, 19:48
Jaki Mulat jest, każdy widzi i nie da się tego ukryć. Ale kobieta, która robi
z siebie idiotkę i zwykłą.... na oczach całego kraju, żąda przeprosin, to już
jest nawet całkiem zabawnie.
Obserwuj wątek
    • devegas Re: Lepper jak Lepper... 10.02.07, 19:58
      Lepper nie jest moim bohaterem ale wzbudza we mnie ostatnio cień sympatii.
      Widzę jak walczy z Kaczorami, jak nie poddaje się tym ich grom i intrygom.
      Lepper jest lepperm i w nerwach rzuca te swoje chamskie teksty ale mimo wszysto
      walczy i nie poddaje się. Salut!
      • haen1950 Re: Lepper jak Lepper... 10.02.07, 20:07
        Fatalny błąd popełnił dając się namówić Giertychowi spowrotem do koalicji.
        Rokita tez ma w tym swój udział, jakby brał forsę od Kaczorów.
        Wg mnie Lepper rozwalajac teraz Katschorenhaus ma jeszcze cień szansy, żeby nie
        pójść pod celę i zakończyć karierę na zawsze. Ale on woli wierzyć Jarkowi, że
        go jednak ochroni - błąd okropny.
        • devegas Re: Lepper jak Lepper... 10.02.07, 20:10
          haen1950 napisał:

          > Fatalny błąd popełnił dając się namówić Giertychowi spowrotem do koalicji.
          > Rokita tez ma w tym swój udział, jakby brał forsę od Kaczorów.
          > Wg mnie Lepper rozwalajac teraz Katschorenhaus ma jeszcze cień szansy, żeby nie
          >
          > pójść pod celę i zakończyć karierę na zawsze. Ale on woli wierzyć Jarkowi, że
          > go jednak ochroni - błąd okropny.

          On nie wierzy Jarkowi, on się Jarka po prostu boi!!
          Lepper nie ma wyjścia, albo się obroni w koalicji albo Jarek go zniszczy.
          Wyjście z koalicji to też koniec Leppera, Jarek ma scenariusz na odzyskanie
          posłów SO.

          • haen1950 Re: Lepper jak Lepper... 10.02.07, 20:16
            Gdyby tak było, to Lepper już by bizony pasł w oczekiwaniu na odsiadkę.
    • haen1950 Re: Lepper jak Lepper... 10.02.07, 20:00
      Czego się jej czepiasz? Baba uczciwa jest. Wyraźnie mówi, że zawarła z tymi
      knurami umowę - bedę dawać d... za pracę i płacę. Nie robi z siebie
      niewiniątka, ale została wykorzystana i porzucona. Kto złamał umowę?
      Dziecko też nie jest in vitro i bedą dalsze sensacje. Pomyśl trochę, zanim
      takie zdania napiszesz. A może odrabiasz pracę domową?
      • devegas Re: Lepper jak Lepper... 10.02.07, 20:03
        haen1950 napisał:

        > Czego się jej czepiasz? Baba uczciwa jest. Wyraźnie mówi, że zawarła z tymi
        > knurami umowę - bedę dawać d... za pracę i płacę. Nie robi z siebie
        > niewiniątka, ale została wykorzystana i porzucona. Kto złamał umowę?
        > Dziecko też nie jest in vitro i bedą dalsze sensacje. Pomyśl trochę, zanim
        > takie zdania napiszesz. A może odrabiasz pracę domową?

        Taaa. A od kiedy to zawarta umowa nazywa się molestowaniem?
        • haen1950 Re: Lepper jak Lepper... 10.02.07, 20:11
          devegas napisał:

          > haen1950 napisał:
          >
          > > Czego się jej czepiasz? Baba uczciwa jest. Wyraźnie mówi, że zawarła z ty
          > mi
          > > knurami umowę - bedę dawać d... za pracę i płacę. Nie robi z siebie
          > > niewiniątka, ale została wykorzystana i porzucona. Kto złamał umowę?
          > > Dziecko też nie jest in vitro i bedą dalsze sensacje. Pomyśl trochę, zani
          > m
          > > takie zdania napiszesz. A może odrabiasz pracę domową?
          >
          > Taaa. A od kiedy to zawarta umowa nazywa się molestowaniem?

          Każdy prawnik by to olał, gdyby pracodawca placił ze swoich. Ale za
          przyjemność tych wieprzków zaplaciłes i ty i ja. Mnie się to nie podoba. a
          tobie?
          • devegas Re: Lepper jak Lepper... 10.02.07, 20:19
            haen1950 napisał:


            > > Taaa. A od kiedy to zawarta umowa nazywa się molestowaniem?
            >
            > Każdy prawnik by to olał, gdyby pracodawca placił ze swoich. Ale za
            > przyjemność tych wieprzków zaplaciłes i ty i ja. Mnie się to nie podoba. a
            > tobie?

            Prawnik? Dowody, dowody, dowody!!!
            Wyobraź sobie, że Pani Aneta mówi ok, będę pracowała dla Was ale musicie świadczyć sex dla mnie i chcę mieć dodatkowo dziecko.
            Poseł Ł. mówi ok, idę na to.
            Dlaczego ja i Ty mamy płacić za to!
            • haen1950 Re: Lepper jak Lepper... 10.02.07, 20:25
              Nie odwracaj kota jarkiem. W tej konkretnej sytuacji racja jest po jej stronie.
              Poza tym to wielka przyjemność dla niej, gdy taka kanalia jak Popecki znalazł
              swoje miejsce na ziemi. Zemsta jest rozkosza bogow, tak powiadają. Kaczora w
              ogóle przy zyciu trzyma.
              • devegas Re: Lepper jak Lepper... 10.02.07, 20:36
                haen1950 napisał:

                > Nie odwracaj kota jarkiem. W tej konkretnej sytuacji racja jest po jej stronie.
                >
                > Poza tym to wielka przyjemność dla niej, gdy taka kanalia jak Popecki znalazł
                > swoje miejsce na ziemi. Zemsta jest rozkosza bogow, tak powiadają. Kaczora w
                > ogóle przy zyciu trzyma.

                Ja nie wiem gdzie jest prawda. Media to nie sąd. Prokuratura jest Kaczora więc
                trudno powiedzieć kto ma rację i kto kogo molestował.
                Fakt że Pani Aneta nie zna ojca jej dziecka pomimo zgadania około 10 chłopa
                raczej nie świadczy dobrze o jej wiarygodności więc wybacz, ale nie wydam wyroku na Łyżwińskiego ani na Leppera.
      • goniacy.pielegniarz No właśnie... 10.02.07, 20:05
        Wygląda to na zykłą kłótnię w tej patologicznej samoobronnej rodzinie. Myślała
        Anetka przez chwilę, że przy okazji salony ją przygarną i tak też się stało,
        ale salony ją wyru...ją i porzucą jeszcze szybciej niż te knury.
    • woda.woda Uważasz, że Lepper jej nie obraził publicznie? 10.02.07, 20:00
      goniacy.pielegniarz napisał:

      > żąda przeprosin, >


      • devegas Re: Uważasz, że Lepper jej nie obraził publicznie 10.02.07, 20:06
        woda.woda napisała:

        > goniacy.pielegniarz napisał:
        >
        > > żąda przeprosin, >
        >
        A czy ona nie obraża kobiet w Polsce?
        • woda.woda Najpierw odpowiedz na moje pytanie 10.02.07, 20:06
          • devegas Re: Najpierw odpowiedz na moje pytanie 10.02.07, 20:13
            Ale to jest oczywiste, obraził!
            Przecież obrażanie się w mediach jest na porządku dziennym więc dlaczego akurat
            ta Pani ma być taka święta.
            • woda.woda Re: Najpierw odpowiedz na moje pytanie 10.02.07, 20:15
              devegas napisał:

              > Ale to jest oczywiste, obraził!

              No właśnie - obraził. Ona ma więc święte prawo żądać publicznych przeprosin.

              > Przecież obrażanie się w mediach jest na porządku dziennym więc dlaczego
              akurat
              > ta Pani ma być taka święta.

              Jaka znowu "święta"? Facet ją publicznie obraził i jej święte prawo żądać
              przeprosin.
              • devegas Re: Najpierw odpowiedz na moje pytanie 10.02.07, 20:40
                woda.woda napisała:

                > devegas napisał:
                >
                > > Ale to jest oczywiste, obraził!
                >
                > No właśnie - obraził. Ona ma więc święte prawo żądać publicznych przeprosin.
                >
                > > Przecież obrażanie się w mediach jest na porządku dziennym więc dlaczego
                > akurat
                > > ta Pani ma być taka święta.
                >
                > Jaka znowu "święta"? Facet ją publicznie obraził i jej święte prawo żądać
                > przeprosin.

                Ok, ja na miejscu Leppera przeprosiłbym ją po warunkiem że ona przeprosi Leppera za bezpodstawne posądzenie o bycie ojcem jej dziecka.
      • goniacy.pielegniarz Re: Uważasz, że Lepper jej nie obraził publicznie 10.02.07, 20:13
        woda.woda napisała:

        > goniacy.pielegniarz napisał:
        >
        > > żąda przeprosin, >

        Gdyby ktoś mnie nazwał zboczonym, to mnie by to nie ruszyło. Ale może ja tak
        mam, że w odróżnieniu od te pani i nie muszę udawać, że odkryłem nagle, że mam
        swój honor.
        • woda.woda To nie jest odpowiedź na moje pytanie, sorry 10.02.07, 20:16
          • goniacy.pielegniarz Nie ma za co. n/t 10.02.07, 20:19

    • zablokowany1 Lepper jak Lepper... do pierdla go wsadzić 10.02.07, 20:02
      do celi 8 -osobowej z samymi pedałkami.....tak na 3 lata...
    • hrabia.m.c Re:Swinia jak świnia. 10.02.07, 20:03
      ryje w szambie i tyle,
      taka świni natura i już,
    • etta2 Re: Lepper jak Lepper... 10.02.07, 20:07
      Chyba mylisz pojęcia. Kobieta lekkich obyczajów, to nie zboczeniec, skoro daje
      d* chłopu a nie molestuje dziecka, zwierza czy nieboszczyka. Leppiej ci
      imponuje, bo "walczy"? Współczuję takiego "bohatera": pospolitego chama
      wpuszczonego przypadkiem na salony przez kogoś, kto dobrze wiedział co robi,
      ładując kupę szmalu w ociosanie z pierwotnie bijącego po oczach łajna. Chyba
      nie sądzisz, że świat cywilizowany dostosuje się do mentalności i manier chama?
      To cham musi dojrzeć do cywilizacji, ale to nie w pierwszym pokoleniu....
      • goniacy.pielegniarz Re: Lepper jak Lepper... 10.02.07, 20:18
        etta2 napisała:

        > Chyba mylisz pojęcia. Kobieta lekkich obyczajów, to nie zboczeniec, skoro
        daje
        > d* chłopu a nie molestuje dziecka, zwierza czy nieboszczyka.

        Tego zwierza to ja bym tak z miejsca nie skreślał, biorąc pod uwagę, jakie
        nazwiska padały.

        > Leppiej ci
        > imponuje, bo "walczy"? Współczuję takiego "bohatera":


        Spróbuj może na dobry początek wykrzesać odrobinę woli i chęci i odnieść się do
        tego co napisałem, a nie do tego, co sobie dopowiesz.


        --
        "I żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest
        czarne."

        Jarosław Kaczyński
        • etta2 Re: Lepper jak Lepper... 10.02.07, 20:27
          Najmocniej PRZEPRASZAM, to nie Ty napisaleś, że imponuje się tym, że walczy
          (sprawdziłam). SieM pomyliłam, jeszcze raz...sorry.
          W pierwszej kwestii...hmm...może też masz rację, jeśli spojrzeć na
          łyżwę....nawet na ekranie komputra bardziej przypomina zwierza niż chłopa.
          Niemniej jestem po stronie Anety w tej kwestii.
    • jaerk Re: Lepper jak Lepper... 10.02.07, 20:08
      Ale czy główny strateg (genialny budowniczy IVRP pan JK) widzi w jakim szambie jest ta upragniona IVRP?
      • etta2 Re: Lepper jak Lepper... 10.02.07, 20:10
        Można się spodziewać, że parcie na "większość sejmową" jest u głównego stratega
        tak wielkie, że wkrótce za "szable" weźmie...koty, a może i psy, albo inne
        zwierzaki?
      • devegas Re: Lepper jak Lepper... 10.02.07, 20:55
        jaerk napisał:

        > Ale czy główny strateg (genialny budowniczy IVRP pan JK) widzi w jakim szambie
        > jest ta upragniona IVRP?

        On to szambo buduje!
    • mroofka2 Re: Lepper jak Lepper... 10.02.07, 20:14
      że Anetce nie wstyd z domu wychodzić to się
      dziwię...
      ;)
    • basia.basia Re: Lepper jak Lepper... 10.02.07, 21:19
      goniacy.pielegniarz napisał:

      > Jaki Mulat jest, każdy widzi i nie da się tego ukryć. Ale kobieta, która robi
      > z siebie idiotkę i zwykłą.... na oczach całego kraju, żąda przeprosin, to już
      > jest nawet całkiem zabawnie.
      >

      Nie jest. Ta pani nie jest z mojej bajki, jej obyczaje mi się nie podobają,
      uważam że popełniła gruby błąd pokazując się w TVN ale... Lepper nie ma prawa
      najmniejszego zabawiać się w wielkiego moralistę, potępiać i obrażać - wszystko
      to w stosunku do jej osoby. Nikt mi nie wmówi, że nie wiedział co robi jego
      prawa ręka i ci jego popeccy, filipki itd. Sam ma nie lepsze obyczaje niż Łyżwa
      tylko lepiej się pilnuje i jest sprytniejszy. Ona się zadawała z paroma facetami
      - wydaje się, że głównie dlatego, by mieć pracę i pieniądze a nie dla
      przyjemności (któż by uwierzył, że kręci ją taki Łyżwiński!) - jest rozwiedziona
      i wolna i nikomu nic do tego z kim śpi. Chyba, że śpi z facetem, który od tego
      uzależnia czy zachowa posadę. Wtedy owszem! Ma coś do roboty prokurator.
      Ten prostacki Lepper czuje się zagrożony i ją obarcza winą za swoją sytuację.
      Okazuje się, że wszystkiemu winna Aneta Krawczyk. I lecą wyzwiska a ta "
      zboczona do potęgi kobieta" to już szczyt wszystkiego!!! Kiedy to usłyszałam to
      osłupiałam. I będę jej kibicować w walce z tym chamem.

      Nawiasem mówiąc jakoś nikt Łyżwy zboczonym nie nazywa.


      • haen1950 Re: Lepper jak Lepper... 10.02.07, 21:33
        Bardzo rozsądnie to ujęłaś. Coraz wyraźniej dźwięczą powtorne badania DNA
        Łyżwińskiego. W tamtej konkretnej sytuacji Kaczyński mogł wydac polecenie
        kaczmarkowi ich sfałszowania. To do tych chamów pasuje jak ulał.
      • procenty Re: Lepper jak Lepper... 10.02.07, 21:53
        zgadzam sie z basia w 100%
        A Lepper naucza o moralności, jeszcze ten tekst o Częstochowie i grochu, słow brak........
      • goniacy.pielegniarz Re: Lepper jak Lepper... 11.02.07, 09:40
        Przecież napisałem na samym początku, że wiadomo jaki jest Lepper. A to, że
        akurat on występuje w tej sprawie, nie znaczy, że musi nam odbijać i że możemy
        zamknąć oczy na wszystko inne. Jak już napisałem wcześniej, wygląda to na
        kłótnię i zemstę w patologicznym środowisku, do którego ta "pani" należy i w
        którym znakomicie funkcjonowała. Coś jej nie poszło, może odcięli ją od
        większej kasy i nagle odkryła, że ma honor i że ją strasznie skrzywdzili.
        Mam nadzieję, że winni pójdą siedzieć i tutaj nie ma sporu. Chodzi mi teraz
        tylko o nią. Wygląda wygląda na to, żeby kwalifikacje moralne tej pani były coś
        więcej warte niż te lepperowe.
        • goniacy.pielegniarz Czy prawdą jest to, co mówił Lepper? 11.02.07, 09:42
          Nie wiem czy dobrze usłyszałem, ale on coś mówił, że jeśli Popecki straci
          mandat, to Krawczykowa wskakuje na jego miejsce. Orientuje się ktoś, jak
          wygląda sytuacja?
    • qqazz Oboje sa siebie warci 10.02.07, 21:25
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka