porannakawa
24.02.07, 21:53
w walce z układem.
To umieli robić - łatwiej jest wszak burzyć niż budować.
Teraz stoją bezradnie przed problemem budowy Polski.
Trzeba będzie coś robić dla gospodarki gdyż wypstykali się z wrogów.
Wskazali już prawie wszystkich spoza koalicji, w podległym ludzie, niektórych
z rządu.
Rozpacz w oczach bo z kimby teraz walczyć? Z kim?
I zaczyna się sprawa aktualna z pierwszego dnia po wyborach:
Jarku - Jezys Maria wygraliśmy wybory! Co teraz będzie?
Ano Leszek - porządzimy sobie a potem się zobaczy.
Jakoś to będzie.
Teraz ten czas nastąpił - porzadzili sobie(wg Kaczyńskich mniemania) i teraz
ma się zobaczyć.
Wg Kaczyńskich - jakoś to będzie.
Sąsiedzi na to nie liczą i ich kraje nie dryfują - ich kraje korzystają z
wszystkiego co dostępne podczas boomu gospodarczego świata i UE. Stąd te
osiągnięcia gospodarcze sąsiadów.
A u nas? Polska Kaczyńskich za ich sprawą dryfuje.
Wydaje się, ze Kaczyńscy nie dją sobie z tego sptrawy, ze niedziałanie, że
poniechanie działania nie prowadzi do błędu (kto coś robi ten czasami błądzi).
Będą za to surowo rozliczeni.
Jakoś tam bedzie?