Dodaj do ulubionych

Komisja skończy w czerwcu?

18.05.03, 20:24
Komisja i tak do niczego nie dojdzie, więc to niedochodzenie
może spokojnie skończyć w czerwcu. Tylko nie wiem czy się w
miesiąc uwinie ze sprawozdaniem, chyba, że część wspólna będzie
brzmiała "Rywin przyszedł do Agory" a cała reszta to będą
zdania odrębne (chociaż nie jestem pewna czy nawet co do tego
kto do kogo przyszedł komisja jest jednomyślna). Z tego co
czytam w komisji jest już pięć hipotez tego jak było, ciekawam
jak będą godzić ogień z wodą, żeby przed końcem lipca zdążyć. A
to uwijanie się chyba po to, żeby szybko zamknąć listę świadków
i nie przesłuchiwać tego i owego.
Obserwuj wątek
    • Gość: Alibaba Re: Komisja skończy w czerwcu? IP: *.acn.pl / 10.67.2.* 18.05.03, 21:15
      No właśnie, a przede wszystkim nie wzywać pana prezydenta i
      Adama Michnika.
      • kataryna.kataryna Re: Komisja skończy w czerwcu? 18.05.03, 21:30
        Gość portalu: Alibaba napisał(a):

        > No właśnie, a przede wszystkim nie wzywać pana
        prezydenta i
        > Adama Michnika.


        Michnika akurat wezwą - jest bardzo potrzebny Rokicie a
        część SLD-owska też ma nadzieję, że jej się przyda.
        Michnik będzie po Millerze a ponieważ ten będzie późnym
        czerwcem, Michnik będzie prawdopodobnie ostatnim
        świadkiem i będzie w bardzo trudnej sytuacji - albo
        przestanie kryć Millera (i nie tylko) i zbliży komisję
        do prawdy albo będzie dalej krył i pozwoli się
        SLD-owskim członkom komisji wykorzystać do wykazania,
        że właściwie sprawy nie było a największym krętaczem
        jest Agora. Jeśli Michnik nie "stanie w prawdzie" ma
        dużą szansę dołączyć do jedynej do tej pory ofiary
        afery - Brauna.
        • Gość: Sąd Ostateczny Robert trzyma się kupy! IP: 195.205.230.* 18.05.03, 21:59
          A kupy lepiej nie ruszać.
          • kataryna.kataryna Re: Robert trzyma się grupy 18.05.03, 22:03
            trzymającej władzę, oczywiście.

        • Gość: Baśka Re: Komisja skończy w czerwcu? IP: *.localdomain / 10.0.8.* 18.05.03, 23:56
          Widzę Kataryno, że upadasz na duchu.
          Myślę, że czeka nas jeszcze wiele sensacji.
          Zapominasz, że:
          1/ zlecono zbadanie przepływów finansowych (itd.) pomiędzy TVP a Heritage
          Rywina. Parę dni temu Rokita dopytywał się (publicznie) co się dzieje z tym
          (pytał Nałęcza!). To jest ten wątek z finansowaniem sld przez "pierwszych
          chrześcijan" ( m. innymi);
          2/ pewien "diabeł bagienny" przepyta jeszcze LM na okoliczność różnych rzeczy -
          wolę nie pisać jakich (sama mam niezłe pomysły - zakładam jednak, że on jest
          mądrzejszy), bo może ktoś doniesie i LM się przygotuje;
          3/ j.w. lecz Najjaśniejszego - tenże i LM mają inne wersje nt. kto komu i co
          radził, jeszcze parę niedomówień do wyjaśnienia;
          4/ będzie jeszcze wielce szanowna Waniek, która - przepytywana przez Kublik
          lub Olejnik - trzykrotnie odmówiła odpowiedzi na pytania móiąc, że "nie podoba
          jej się kierunek w jakim zmierza pytanie". Widzę tu różne możliwości.
          Co do radiokomitetu to znaczący jest głos prof. Safjana, który stwierdził że
          ustawa o KRRiT ( w aspekcie powoływania jej członków z klucza politycznego )
          jest w porządku ale jest łamana ( to było coś takiego, że jeśli się obchodzi
          przepisy w złej wierze nie łamiąc tzw. litery prawa to to jest właśnie łamanie
          prawa - ta zła wiara ). Sejm, senat, prezydent zgłaszają np. posła, ministra
          itp. - to już jest to, a potem tenże sejm, ..........., zaklepują .. - tak to
          biega. ZGNILIZNA!
          5/będzie niezły ubaw z konfrontacjami ( raczej tragikomedia );
          ........
          ........
          n/ a na deser - nasz ukochany Redaktor!!!! Serdecznie mu współczuję tego co go
          czeka. Tu się prosi cytat z LM, że się mężczyznę poznaje po tym .......
          No zobaczymy.

          Dwa cele komisji zostały osiągnięte. Dla mnie to jasne. Dla Ciebie nie?
          Jeszcze przecież będą dodatkowe dowody.
          Trzeci czyli kto wysłał Rywina do Agory jest problematyczny ale, moim zdaniem,
          to nie ma już znaczenia. Doniosłą rzecz powiedział prof. Sołtysiński
          przyciskany przez Ziobrę (?)- "przecież premier nie może być POZA grupą
          trzymającą włądzę". Co Ty na to?
          Widzimy wszyscy jaki jest - zamordysta, choleryk, dyktator itp. ( nawiasem
          mówiąc, czy da się o nim powiedzieć coś dobrego? Czuły mąż? Kocha zwierzęta?
          Tylko co nam z tego, że uwielbia swoją wnuczkę? ).
          Jak ktoś taki mógłby nie wiedzieć co jest knute. No jak?
          Może się nie da tego udowodnić ale "błoto przyschło na trwałe".
          Tak czy owak jest skończony. To tylko kwestia czasu.
          Jak już raz machina ruszyła..............
          Pozdrawiam
        • Gość: Stach Ruda Re: Komisja skończy w czerwcu? IP: *.goja.org 19.05.03, 12:33
          kataryna.kataryna napisała:

          > Michnika akurat wezwą - jest bardzo potrzebny Rokicie a
          > część SLD-owska też ma nadzieję, że jej się przyda.
          > Michnik będzie po Millerze a ponieważ ten będzie późnym
          > czerwcem, Michnik będzie prawdopodobnie ostatnim
          > świadkiem i będzie w bardzo trudnej sytuacji - albo
          > przestanie kryć Millera (i nie tylko) i zbliży komisję
          > do prawdy albo będzie dalej krył i pozwoli się
          > SLD-owskim członkom komisji wykorzystać do wykazania,
          > że właściwie sprawy nie było a największym krętaczem
          > jest Agora. Jeśli Michnik nie "stanie w prawdzie" ma
          > dużą szansę dołączyć do jedynej do tej pory ofiary
          > afery - Brauna.
          >
          To jest smutne co napisałaś. Jeżeli nie chce jednak dołączyć do
          J. Brauna to musi dobrze się wytrzeć po judaszowskim pocałunku
          Millera.
          • kataryna.kataryna Re: Komisja skończy w czerwcu? 19.05.03, 16:38
            Gość portalu: Stach Ruda napisał(a):

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > Michnika akurat wezwą - jest bardzo potrzebny Rokicie a
            > > część SLD-owska też ma nadzieję, że jej się przyda.
            > > Michnik będzie po Millerze a ponieważ ten będzie późnym
            > > czerwcem, Michnik będzie prawdopodobnie ostatnim
            > > świadkiem i będzie w bardzo trudnej sytuacji - albo
            > > przestanie kryć Millera (i nie tylko) i zbliży komisję
            > > do prawdy albo będzie dalej krył i pozwoli się
            > > SLD-owskim członkom komisji wykorzystać do wykazania,
            > > że właściwie sprawy nie było a największym krętaczem
            > > jest Agora. Jeśli Michnik nie "stanie w prawdzie" ma
            > > dużą szansę dołączyć do jedynej do tej pory ofiary
            > > afery - Brauna.


            > To jest smutne co napisałaś. Jeżeli nie chce jednak dołączyć do
            > J. Brauna to musi dobrze się wytrzeć po judaszowskim pocałunku
            > Millera.


            To jest smutne a może być jeszcze smutniejsze, wszystko zależy od tego co
            wybierze Michnik. Rokita zagrał po mistrzowsku wnioskując aby Michnik był i po
            Millerze i po Kwaśniewskim (o ile Kwaśniewskiego wezwą), w ten sposób Michnik
            będzie miał ostatnie słowo a panowie MK Cafe nie będą znali jego zeznań. Z ich
            skłonnością do mówienia szczerej prawdy, występujący po nich Michnik - jeśli
            sam zechce dokładnie opowiedzieć jak było - może Rokicie podać ich na tacy.
            Problem polega na tym, że wzorem szczerości Michnik niestety ostatnio nie jest
            i nie jest powiedziane, że pod koniec czerwca mu się odmieni. Możliwe więc, że
            zechce kontynuować krycie towarzyszy z małego i dużego pałacu (z różnych
            powodów) i wtedy Rokita go zniszczy, zmiecie resztki michnikowego autorytetu.
            Bo Michnik stojący po niewłaściwej stronie jest zbyt groźny i Rokita bardzo
            dobrze o tym wie. Myślę, że jeśli Michnik będzie próbował ciągnąć swoją
            dotychczasową linię zeznań, Rokita bezlitośnie obnaży wszystkie sprzeczności i
            kłamstewka i z autorytetu Michnika nie zostanie nic. Jeśli Michnik nie powie
            prawdy, będziemy oglądać na żywo jego śmierć cywilną a osinowy kołek wbije mu
            dawny kumpel z opozycji Rokita.

            Strasznie dramatyzuję ale sytuacja Michnika jest bardzo niewesoła, czemu w
            dużej mierze jest sam winien. Myślę, że Michnik, przez całe lata wielbiony i
            hołubiony jest święcie przekonany, że jemu się wszystko wybacza a jego
            inteligencja i elokwencja pozwolą mu się wytłumaczyć ze wszystkiego bo któż się
            oprze urokowi Michnika? Tylko, że ten urok już nie działa, w każdym razie na
            pewno nie na Rokitę. I jeśli Michnik nie zauważy, że jego przesłuchanie to "wóz
            albo przewóz" to następnego dnia będzie już tylko obywatelem Michnikiem.

            A najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że towarzysze, których tak broni
            konsekwentnie robią z niego wariata przedstawiając aferę Rywina jako absurdalną
            i niewiarygodną, w którą normalny i poważny człowiek nie wierzy i dlatego nie
            zgłosił. No i Michnik w tym ich obrazie jest jakimś oszołomem, który jako
            jedyny potraktował to wszystko śmiertelnie poważnie. Michnik powinien
            zrozumieć, że od wycierania węgla białą chusteczkką, nie robi się on biały,
            chusteczka natomiast robi się czarna. To tak a propos tego do czego używa
            swojego autorytetu. Który zresztą już raczej na wyczerpaniu, a to jest
            nieodnawialne.

            Strasznie się rozgadałam ale przeczucie tego co nastąpi w czerwcu nie daje mi
            spokoju.
            • strajker Re: Komisja skończy w czerwcu? 19.05.03, 17:29
              ale Michnik ma problem tylko z tym, co powiedział o Kwaśniewskim,
              a właściwie czego nie powiedział;
              a chyba na to powie, że przecież to jest głowa państwa, a on władzą
              daną od Boga (żeby powiedzieć za Sołtysińskim), głową państwa
              w piłkę grać nie będzie- no i co mu zrobią? Rokita i może Nałęcz
              będą go cisnąć dalej czemu nie wspomniał o tej zakichanej Juracie
              a on włączy płytę o interesie pa a a aństwa w o o o obliczu o o
              ostatnich dni przed historycznym wydarzeniem jakim było niewątpliwie
              re e eferendum europee e e ejskie. Linię kryjącą i Millera
              i Kwaśnego zachowa moim zdaniem do samego końca (choć to
              twierdzenie, że Miller jest niewinny dlatego, że po zobaczeniu
              notatki Rapaczyńskiej zdębiał i że zoorganizował konfrontację,
              jest tak absurdalne jak dzisiejsze smuty Barcikowskiego
              i wcześniejsze Kurczuka).
              • kataryna.kataryna Re: Komisja skończy w czerwcu? 19.05.03, 17:39
                strajker napisał:

                > ale Michnik ma problem tylko z tym, co powiedział o Kwaśniewskim,
                > a właściwie czego nie powiedział;
                > a chyba na to powie, że przecież to jest głowa państwa, a on władzą
                > daną od Boga (żeby powiedzieć za Sołtysińskim), głową państwa
                > w piłkę grać nie będzie- no i co mu zrobią? Rokita i może Nałęcz
                > będą go cisnąć dalej czemu nie wspomniał o tej zakichanej Juracie
                > a on włączy płytę o interesie pa a a aństwa w o o o obliczu o o
                > ostatnich dni przed historycznym wydarzeniem jakim było niewątpliwie
                > re e eferendum europee e e ejskie. Linię kryjącą i Millera
                > i Kwaśnego zachowa moim zdaniem do samego końca (choć to
                > twierdzenie, że Miller jest niewinny dlatego, że po zobaczeniu
                > notatki Rapaczyńskiej zdębiał i że zoorganizował konfrontację,
                > jest tak absurdalne jak dzisiejsze smuty Barcikowskiego
                > i wcześniejsze Kurczuka).


                Oczywiście, że nic mu nie zrobią. Tu nie chodzi o to jak się wytłumaczy przed
                komisją (zeznania innych świadków pokazują, że komisji można bezkarnie łgać na
                bezczelnego) tylko o to czy będzie wiarygodny. Nie było dawno badań
                wiarygodności ale idę o zakład, że Michnik wypadłby w nich blado,
                bladziusieńko. Wydaje mi się, że jeśli Michnik nie odsłoni się przed komisją,
                przestanie się liczyć. Dla komuchów będzie tym, który im nabruździł a dla
                wszystkich pozostałych, tym, który krył łapówkarzy i pomógł im uniknąć
                odpowiedzialności. No a dla czytelników tym, który w imię wódeczek z Urbanem i
                grilla z Millerem wyrwał Gazecie zęby. Teraz Michnik jest komuchom bardzo
                potrzebny bo jest gwarantem ich niewinności, jak się sprawa skończy przestanie
                im być potrzebny bo jest niewygodny a niedługo nie będzie też miał żadnego
                autorytetu. Bo czy ktoś się jeszcze na serio w Polsce będzie liczył z takim
                Michnikiem - kręcącym przed komisją, kryjących skorumpowaną ekipę?
                • Gość: Alibaba Re: Czy Komisja skończy w czerwcu Katarynko? IP: *.acn.pl / 10.67.2.* 19.05.03, 19:59
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > Oczywiście, że nic mu nie zrobią. Tu nie chodzi o to jak się wytłumaczy przed
                  > komisją (zeznania innych świadków pokazują, że komisji można bezkarnie łgać
                  na
                  > bezczelnego) tylko o to czy będzie wiarygodny. Nie było dawno badań
                  > wiarygodności ale idę o zakład, że Michnik wypadłby w nich blado,
                  > bladziusieńko. Wydaje mi się, że jeśli Michnik nie odsłoni się przed komisją,
                  > przestanie się liczyć. Dla komuchów będzie tym, który im nabruździł a dla
                  > wszystkich pozostałych, tym, który krył łapówkarzy i pomógł im uniknąć
                  > odpowiedzialności. No a dla czytelników tym, który w imię wódeczek z Urbanem
                  i
                  > grilla z Millerem wyrwał Gazecie zęby. Teraz Michnik jest komuchom bardzo
                  > potrzebny bo jest gwarantem ich niewinności, jak się sprawa skończy
                  przestanie
                  > im być potrzebny bo jest niewygodny a niedługo nie będzie też miał żadnego
                  > autorytetu. Bo czy ktoś się jeszcze na serio w Polsce będzie liczył z takim
                  > Michnikiem - kręcącym przed komisją, kryjących skorumpowaną ekipę?
                  >
                  >

                  No cóż Katarynko,Adam Michnik pewnie zapłaci za układy w Magdalence po okrągłym
                  stole i popieranie Mazowieckiego z jego grubą kreską.Zapłaci też za swoją
                  uczciwość i przekonanie, że sprawa Rywina musiała zostać upubliczniona.
                  A że "Gazeta" nie będzie już taka sama? Trudno jakoś to przebolejemy - jak mówi
                  stare przysłowie " psy szczekaja, a karawana... Ubędzie nam jeszcze jeden
                  autorytet, wiele z nich w ostatnich czasach się zdewaluowało, szkoda tylko że
                  dotyczyć to może właśnie Adama Michnika. A głowne pytanie kim są ci z grupy
                  sprawującej władzę, ktorzy wysłali Rywina pozostanie pytaniem retorycznym.
                  • kataryna.kataryna Re: Czy Komisja skończy w czerwcu Katarynko? 19.05.03, 20:18
                    Gość portalu: Alibaba napisał(a):

                    > kataryna.kataryna napisała:
                    >
                    > > Oczywiście, że nic mu nie zrobią. Tu nie chodzi o to jak się wytłumaczy pr
                    > zed
                    > > komisją (zeznania innych świadków pokazują, że komisji można bezkarnie łga
                    > ć
                    > na
                    > > bezczelnego) tylko o to czy będzie wiarygodny. Nie było dawno badań
                    > > wiarygodności ale idę o zakład, że Michnik wypadłby w nich blado,
                    > > bladziusieńko. Wydaje mi się, że jeśli Michnik nie odsłoni się przed komis
                    > ją,
                    > > przestanie się liczyć. Dla komuchów będzie tym, który im nabruździł a dla
                    > > wszystkich pozostałych, tym, który krył łapówkarzy i pomógł im uniknąć
                    > > odpowiedzialności. No a dla czytelników tym, który w imię wódeczek z Urban
                    > em
                    > i
                    > > grilla z Millerem wyrwał Gazecie zęby. Teraz Michnik jest komuchom bardzo
                    > > potrzebny bo jest gwarantem ich niewinności, jak się sprawa skończy
                    > przestanie
                    > > im być potrzebny bo jest niewygodny a niedługo nie będzie też miał żadnego
                    >
                    > > autorytetu. Bo czy ktoś się jeszcze na serio w Polsce będzie liczył z taki
                    > m
                    > > Michnikiem - kręcącym przed komisją, kryjących skorumpowaną ekipę?
                    > >
                    > >
                    >
                    > No cóż Katarynko,Adam Michnik pewnie zapłaci za układy w Magdalence po
                    okrągłym
                    >
                    > stole i popieranie Mazowieckiego z jego grubą kreską.Zapłaci też za swoją
                    > uczciwość i przekonanie, że sprawa Rywina musiała zostać upubliczniona.
                    > A że "Gazeta" nie będzie już taka sama? Trudno jakoś to przebolejemy - jak
                    mówi
                    >
                    > stare przysłowie " psy szczekaja, a karawana... Ubędzie nam jeszcze jeden
                    > autorytet, wiele z nich w ostatnich czasach się zdewaluowało, szkoda tylko że
                    > dotyczyć to może właśnie Adama Michnika. A głowne pytanie kim są ci z grupy
                    > sprawującej władzę, ktorzy wysłali Rywina pozostanie pytaniem retorycznym.


                    Jeśli Michnik za coś zapłaci (a na to się zanosi) to nie za Magdalenkę i grubą
                    kreskę tylko za własne błędy. Za to, że w którymś momencie uznał, że z jakichś
                    powodów powinien chronić Millera & co zamiast powiedzieć całą prawdę (i dalibóg
                    nie wiem jaki to mogą być powody - oby to była tylko naiwność i dziwna
                    lojalność pana Michnika a nie coś więcej). Za to, że prawda nie przestała być
                    ważna z dniem kiedy przestali za nią sadzać. Za to, że zapomniał, że "noblesse
                    oblige". A ja i tak mam nadzieję, że w czerwcu się przebudzi i znowu będę mogła
                    słuchać Michnika - tego sprzed lat a nie z wczoraj. Naprawdę powinien
                    przeczytać co mówił Niemczycki - "jak nie wiadomo co powiedzieć, trzeba mówić
                    prawdę, jak nie wiadomo jak się zachować, trzeba zachować się przyzwoicie".
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: <KOMISJA SKOŃCZY SIĘ> 18.05.03, 22:06
      kataryna.kataryna napisała:

      > Komisja i tak do niczego nie dojdzie, więc to niedochodzenie
      > może spokojnie skończyć w czerwcu. Tylko nie wiem czy się w
      > miesiąc uwinie ze sprawozdaniem, chyba, że część wspólna będzie
      > brzmiała "Rywin przyszedł do Agory" a cała reszta to będą
      > zdania odrębne (chociaż nie jestem pewna czy nawet co do tego
      > kto do kogo przyszedł komisja jest jednomyślna). Z tego co
      > czytam w komisji jest już pięć hipotez tego jak było, ciekawam
      > jak będą godzić ogień z wodą, żeby przed końcem lipca zdążyć. A
      > to uwijanie się chyba po to, żeby szybko zamknąć listę świadków
      > i nie przesłuchiwać tego i owego.
      Na to już tylko liczę.
    • Gość: kmicic Re: Komisja skończy w czerwcu? IP: *.va.shawcable.net 19.05.03, 07:17
      Jak Wam Witek nie napisze, to i tak nie bedziecie prawdy znali.
      Witku, do dzieała. Napisz tym wszystkim "durnum palantem" co o
      tym wszystkim sądzisz.
    • pedro.gonzales Re: Komisja skończy w czerwcu? 19.05.03, 09:16
      z dotychczasowych zeznań sprawka zaczyna wyglądać dość banalnie. rozmowy nt.
      kosztu łyknięcia polsatu przez agorę, zainteresowane stronki prowadziły
      znacznie wcześniej nim p. a.m. pofatygował się do p. l.m. (raczej chyba poszedł
      na skargę, że za dużo chcą).
      mam wrażenie, że głównym problemem była cena tego ,,kompromisu,, (a
      przypomnijmy, że chodziło nie tylko o ustawę antykoncentracyjną, ale i o
      przedłużenie koncesji p. z.s.). obawiam się, że na tym tle doszło do
      nieporozumienia a p. a.m. włączył się publicznie do sprawy, kiedy zapadła już
      decyzja o mocnym uderzeniu w ,,grup trzymającą władzę,,. w naszym kraju tak
      prowadzi się interesy, jest to normalne i nic w tym dziwnego. najdrobniejsza
      umowa to działka min. 10% dla zleceniodawcy, cóż dopiero skala krajowa?
      przecież cała warszawa huczała o sprawie, (ale nikt nie zareagował – to jest
      główny problem naszego kraju) reszta to ściema, dym nad sprawą, poznać to
      również po reżyserowanych wystąpieniach p. a.m. odebrałem je z dużym
      sceptycyzmem, wypadł bardziej nienaturalnie niż awanturnik l.m.
      co do końca kariery p. l.m. (post Baśki) to obawiam się, że to Jej pobożne
      życzenia. przypomnieć wystarczy wieszczenia p. premiera j.o., iż komisja nic
      nie wyjaśni w tej sprawie (i tak jest), oraz sam fakt tego, że p. j.o. nadal
      funkcjonuje publicznie, mimo niefortunnego romansu biesiadnego, a nawet więcej -
      szykuje się na schedę po p. l.m.
      to jest właśnie polska – wszyscy wiemy jak jest, i tak jest faktycznie (kur...,
      złodziej i policjant, też zresztą kur...).
      w tej sprawie chcieli sporą kaskę, ale w setkach, a może i tysiącach spraw
      wzięli ją i biorą nadal. i co? w wyborach dostaną 24%, odpałzują 4 lata i
      ponownie - hyc! do koryta, bo w międzyczasie popisze się wybitnymi
      kompetencjami kolejny prof. j.b. na ,,pocieszenie,, dodam, sprawa nie dotyczy
      tylko tego przykładu, od XVI w. mamy sporo podobnych – mamy w te klocki spore,
      wielowiekowe doświadczenia.
      • Gość: yellow Re: Komisja skończy w czerwcu? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 20:19
        pedro! calkowicie sie z toba zgadzam! mnie roznież czesto nachodzi refleksja o
        ktorkiej pamieci Polaków. nowe wybory - stare twarze. ten scenariusz sie
        zawsze powtarza.
    • Gość: Ayran Re: Komisja skończy w czerwcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.03, 10:58
      kataryna.kataryna napisała:

      > Komisja i tak do niczego nie dojdzie, więc to niedochodzenie
      > może spokojnie skończyć w czerwcu.

      Jedyna rzecz na którą liczę, to że dojdzie jeszcze do przesłuchania Millera, a
      w konsekwencji - jego ostatecznej kompromitacji. Trwają wyraźne wysiłki żeby z
      przesłuchaniem Millera uciec poza czerwiec.

      > A
      > to uwijanie się chyba po to, żeby szybko zamknąć listę świadków
      > i nie przesłuchiwać tego i owego.

      W zasadzie, poza Millerem, do przesłuchania (na okoliczność trzeciego z zadań
      Komisji) pozostał jeszcze Barcikowski, o powołanie którego na razie nikt nie
      wnioskował. Do przesłuchania Kwaśniewskiego z pewnością nie dojdzie, a żaden ze
      świadków dotychczas "zamówionych" nic nowego do sprawy nie wniesie.

      Ay.
    • Gość: Infidel Re: Komisja skończy w czerwcu? IP: *.crowley.pl 21.05.03, 08:05
      kataryna.kataryna napisała:

      > Komisja i tak do niczego nie dojdzie, więc to niedochodzenie
      > może spokojnie skończyć w czerwcu. Tylko nie wiem czy się w
      > miesiąc uwinie ze sprawozdaniem, chyba, że część wspólna będzie
      > brzmiała "Rywin przyszedł do Agory" a cała reszta to będą
      > zdania odrębne (chociaż nie jestem pewna czy nawet co do tego
      > kto do kogo przyszedł komisja jest jednomyślna). Z tego co
      > czytam w komisji jest już pięć hipotez tego jak było, ciekawam
      > jak będą godzić ogień z wodą, żeby przed końcem lipca zdążyć. A
      > to uwijanie się chyba po to, żeby szybko zamknąć listę świadków
      > i nie przesłuchiwać tego i owego.



      Kataryno,

      spełniałaś już swoją zaszczytną rolę wobec pokrzywdzonej biedulki "Agory SA".
      Teraz tylko medal i zaszczytne miejsce w agorowskim panteonie.
      Nie tylko mnie, ale i innym ludkom znudziła się polemika z wiatrakami lub jak
      kto woli z betonową ścianą. Bo ćwicząc tenisa nikt nie ma szans wygrać z
      betonową ścianą .....
      • kataryna.kataryna Rzeczniku Pokrzywdzonych przez Katarynę 21.05.03, 09:56
        Gość portalu: Infidel napisał(a):

        > Kataryno,
        >
        > spełniałaś już swoją zaszczytną rolę wobec pokrzywdzonej biedulki "Agory SA".
        > Teraz tylko medal i zaszczytne miejsce w agorowskim panteonie.
        > Nie tylko mnie, ale i innym ludkom znudziła się polemika z wiatrakami lub jak
        > kto woli z betonową ścianą. Bo ćwicząc tenisa nikt nie ma szans wygrać z
        > betonową ścianą .....


        Infidelu, Rzeczniku Pokrzywdzonych przez Katarynę


        Jeśli Tobie i "innym ludkom" cokolwiek się znudziło to tego po prostu nie
        róbcie. Nie ma przymusu czytania. A jeśli nie potrafisz sobie poradzić z
        frustracją z powodu tekstów obcej Ci osoby na ekranie Twojego komputera to
        chyba masz poważny problem. Nawet gdybym już nigdy nic nie napisała, niewiele
        by Ci to pomogło, znalazłbyś sobie inny obiekt bo ja Ci najwyraźniej do czegoś
        jestem potrzebna. Może do tego, żeby mieć o czym pisać, nie pamiętam kiedy
        ostatni raz pisałeś o czym innym niż ja i Twoje stany ze mną związane.

        Cieszę się, że jestem dla Ciebie tym, czym Denis Berry dla Bogdana
        Lewandowskiego ale nie pielęgnuj za bardzo tej obsesji. Albo pielęgnuj, tylko
        mnie nimi nie męcz, przypuszczam zresztą, że nie tylko mnie to nudzi.
    • pierre_doua Re: Komisja skończy w czerwcu? 21.05.03, 08:35
      e
      • Gość: Towarzysz Szmaciak Re: Komisja skończy w czerwcu? IP: 195.205.230.* 22.05.03, 10:06
        W lipcu zacznie się już zbliżac do Brukseli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka