Dodaj do ulubionych

Wojna Zbynków ?

28.04.07, 19:48
Coś dziwnego się dzieje. Zbynek Wanienka dwoi się i troi i codziennie
przypomina publiczności, że ABW tylko realizowała zlecenie prokuratury. A
zleceniodawca, czyli Zbynek Niszczarka, jakoś się przestał pokazywać i cieszyć
nasze oczy swoją prawą i sprawiedliwą fizjonomią. Mignął mi przez chwilę w
sejmie w czasie wyboru marszałka, ale minę miał tak ponurą, że ledwo go poznałem.
Wcale bym się nie zdziwił gdyby się okazało, że Wanienka z całą tą akcją nie
miał nic wspólnego, a zorganizował ją Niszczarka z Godzillą & Co. A jeśli
zrobił to z własnej inicjatywy, to może zostać dziobnięty przez Zawróconego.
Obserwuj wątek
    • piq Dorn jako marszałek sejmu to też... 28.04.07, 20:04
      ...policzek dla Ziobry - w koncu Dorn poleciał na absolutnie fikcyjne stanowisko
      wicepremierskie ("wicepremier taniego panstwa", heheh) po konflikcie z Ziobrą i
      po swoim sprzeciwie wobec prokuratoryzacji władzy. Wyglada na to, że na tym
      chińskim dworze, jakim jest struktura PiSu, zmieniły się notowania i Ziobro
      zwalił sie na twarz ku uciesze Wassermanna.

      A swoja droga jeżeli Jaroslawek rozgrywa w swojej partii kwestie wladzy w ten
      sposób, ze napuszcza jednych ministrów na drugich i z powrotem, to nie wróżę mu
      skutecznosci takiej praktyki na dluższą metę, bo predzej czy później ktos nie
      zadziała na zasadzie kij-marchewka. Przykladem Jurek.
      • gryziec Re: Dorn jako marszałek sejmu to też... 29.04.07, 00:36
        piq napisał:
        > A swoja droga jeżeli Jaroslawek rozgrywa w swojej partii kwestie wladzy w ten
        > sposób, ze napuszcza jednych ministrów na drugich i z powrotem, to nie wróżę
        mu > skutecznosci takiej praktyki na dluższą metę,.

        Ależ oczywiście, że napuszcza jednych na drugich. Już dawno to opisano:
        przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=682&Itemid=50&limit=1&limitstart=0

        I piękny cytat z tego artykułu:
        "On, niczym de Gaulle, w myślach buduje swoją IV Rzeczpospolitą. I albo ją
        zbuduje, albo znowu wszystko przegra. Va banque.
        Zapytany o swoje największe osobiste marzenie mówi: – Chciałbym umrzeć, mając
        świadomość, że zostawiam po sobie wielkie dzieło. Prawicową partię dla naszych
        dzieci i wnuków. To dość nietypowe marzenie jak na człowieka, który sam dzieci
        nie ma."


    • joella.r tak, noga mu się powinęła 28.04.07, 20:04
      i zdaje sobie z tego sprawę
      on wie, że nie było podstaw do takiej akcji
      ciekawe, jak teraz bedzie kręcił





    • stary_z_lichenia Re: Wojna Zbynków ? 28.04.07, 20:07
      witek.bis napisał:

      > Coś dziwnego się dzieje. Zbynek Wanienka dwoi się i troi i codziennie
      > przypomina publiczności, że ABW tylko realizowała zlecenie prokuratury. A
      > zleceniodawca, czyli Zbynek Niszczarka, jakoś się przestał pokazywać i cieszyć
      > nasze oczy swoją prawą i sprawiedliwą fizjonomią. Mignął mi przez chwilę w
      > sejmie w czasie wyboru marszałka, ale minę miał tak ponurą, że ledwo go
      poznałe
      > m.
      > Wcale bym się nie zdziwił gdyby się okazało, że Wanienka z całą tą akcją nie
      > miał nic wspólnego, a zorganizował ją Niszczarka z Godzillą & Co. A jeśli
      > zrobił to z własnej inicjatywy, to może zostać dziobnięty przez Zawróconego.

      Cos sie pali w gmachu PiSS-u , a nie sa na nic ubezpieczeni .
      Pan Wodnik z Zer0 musza odejsc , a wraz z nimi Maciora .
      Po nich odejdzie Zawrocony z wielkim niesmakiem ze jednak raz zdobyta wladze
      mozna poprostu kopnac w d..e .
      Moge tylko przypuszczac ze USA maja tego pajaca dosyc .
    • iza.bella.iza Re: Wojna Zbynków ? 29.04.07, 00:22
      witek.bis napisał:

      > Coś dziwnego się dzieje. Zbynek Wanienka dwoi się i troi i codziennie
      > przypomina publiczności, że ABW tylko realizowała zlecenie prokuratury. A
      > zleceniodawca, czyli Zbynek Niszczarka, jakoś się przestał pokazywać i cieszyć
      > nasze oczy swoją prawą i sprawiedliwą fizjonomią. Mignął mi przez chwilę w
      > sejmie w czasie wyboru marszałka, ale minę miał tak ponurą, że ledwo go poznałem.

      Na konferencji prasowej w czwartek miało być dwóch Zbynków, a w końcu przyszedł
      tylko Wanienka. W ogóle Niszczarki od środy nie widać, nie słychać ani nie czuć.

      > Wcale bym się nie zdziwił gdyby się okazało, że Wanienka z całą tą akcją nie
      > miał nic wspólnego, a zorganizował ją Niszczarka z Godzillą & Co. A jeśli
      > zrobił to z własnej inicjatywy, to może zostać dziobnięty przez Zawróconego.

      A jeśli zrobił to na polecnie Kaczki-Lataczki i spieprzył zadanie, to może być
      być dziobany nawet dwa razy. Albo i trzy!
      • pla_cebo Nie mam zludzen:))) 29.04.07, 00:32
        iza.bella.iza napisała:
        Nie mam zludzen, co do izy wpisow. A szkoda!
        • iza.bella.iza Tracenie złudzeń to Twoja specjalność. 29.04.07, 00:41
          Zauważyłam, że tracenie złudzeń to Twoja specjalność. W sumie to dobry objaw -
          na ogół tracimy złudzenia dojrzewając i nabierając zdolności do widzenia świata
          takim, jakim jest. Choć czasem jest to też objaw nerwicowej frustracji, ale
          Ciebie to pewnie nie dotyczy:-)
          • pla_cebo Re: Tracenie złudzeń to Twoja specjalność. 29.04.07, 00:49
            iza.bella.iza napisała:

            > Zauważyłam, że tracenie złudzeń to Twoja specjalność. W sumie to dobry objaw -
            > na ogół tracimy złudzenia dojrzewając i nabierając zdolności do widzenia
            świata
            > takim, jakim jest. Choć czasem jest to też objaw nerwicowej frustracji, ale
            > Ciebie to pewnie nie dotyczy:-
            przykro mi< dyskutujv sama ze soba< mam wystarczajace info aby zatopic twoj
            nick:) iza jest bardzo sztuczna:_)
            • iza.bella.iza Re: Tracenie złudzeń to Twoja specjalność. 29.04.07, 00:59
              pla_cebo napisała:


              < mam wystarczajace info aby zatopic
              > twoj nick:)

              Zatopić? To jakiś szantaż? Nie masz czym mnie szantażować.

              P.S. Każdy kij ma dwa końce.
          • pla_cebo Re: Tracenie złudzeń to Twoja specjalność. 29.04.07, 00:52
            :)))
            baw sie sama:)
            • iza.bella.iza Re: Tracenie złudzeń to Twoja specjalność. 29.04.07, 01:00
              pla_cebo napisała:

              > :)))
              > baw sie sama:)

              To się odczep. Ja za Tobą nie łażę po forumie.
    • goniacy.pielegniarz Chyba przesadzasz. 29.04.07, 00:27
      Nie z tą wojenką, ale tym, że Ziobro organizował akcję. Na razie wygląda na to,
      że funkcjonariuszka ABW dała pójść do kibelka oskarżonej biednej kobiecie, a
      tak popełniła w tym kibelku samobójstwo. Nie wiem czy słusznie potraktowała ją
      tak łagodnie, bo z drugiej strony, gdyby ją skuła lub stała nad nią, to dzisiaj
      ci sami koledzy Blidy, którzy grzmią o krwi na rękach IVRP, grzmieliby o
      państwie policyjnym, w którym to nawet polityczny przeciwnik nie może spokojnie
      skorzystać z toalety.
      • iza.bella.iza Chyba nie rozumiesz. 29.04.07, 00:36
        Nikt przy zdrowych zmysłach nie posądza Niszczarki o zorganizowanie zamachu na
        życie Blidy. Jeśli padają sugestie o tym, że sam "zorganizował akcję" lub
        "wykonał akcję" na polecnie premiera, to dotyczą one tego:
        - czy środowe poranne najście ABW na dom Blidy było uzasadnione czy nie
        - czy rzeczywiście miała ona związki z resztą osób aresztownych tego dnia czy
        nie - czy to prawda, że środowa akcja była była źlee przygotowana, ponieważ na
        polecenie z góry została przyśpieszona czy nie to nie prawda, a jeśli prawda, to
        czemu to miało służyć i kto komu te polecnie wydał
        • goniacy.pielegniarz Re: Chyba nie rozumiesz. 29.04.07, 00:39
          Tylko że pismaki nie są tym zainteresowane, a wolą raczej bić pianę na temat
          tego czy funkcjonariuszak ABW weszła z nią do kibla czy nie.
          • iza.bella.iza Re: Chyba nie rozumiesz. 29.04.07, 00:45
            goniacy.pielegniarz napisał:

            > Tylko że pismaki nie są tym zainteresowane, a wolą raczej bić pianę na temat
            > tego czy funkcjonariuszak ABW weszła z nią do kibla czy nie.

            To czy funkcjonariuszka weszła czy nie weszła jest wązne, a nawet bardzo ważne
            dla odworzenia przebiegu wydarzeń. Dziś temat był wałkowany dalej, bo wreszcie
            zeznał coś na ten temat mąż Blidy, jedyny naoczny świadek niebędący
            przedstawicielem ABW. A dziennikarze i politycy opozycji skupiają się też na
            innych wątkach "sprawy Blidy", czego najlepszym dowodem są informacje jakie
            sobie wzajemnie przekazujemy na tym forum - mamy je przeciez tylko i wyłącznie z
            mediów.

            • goniacy.pielegniarz To wszystko to wątki poboczne... 29.04.07, 00:55
              Najważniejsze pytania, jakie należałoby postawić przy tej sprawie to:
              - dlaczego popełniła samobójstwo
              - czy prawdą jest, że miała związki z mafią węglową

              Zachowanie funkcjonariuszy ABW powinno być oczywiście wyjaśnione, ale
              ewentualny błąd jednej funkcjonariuszki to mały pikuś w porównaniu z
              najważniejszymi pytaniami. Piszę, że to mały błąd, bo pomimo tego, że zginęła
              osoba, to ta osoba sama popełniła samobójstwo i nie była ofiarą choćby
              przypadkową ABW. To, że SLD rozmydla sprawę, organizując zadymę wokół tych
              mniej istotnych rzeczy, wcale mnie nie dziwi. Ale dlaczego cała Polska pieprzy
              o mniej ważnym aspekcie sprawy, bije pianę i rozmydla najważniejsze rzeczy, to
              już mnie trochę załamuje.
              • iza.bella.iza Re: To wszystko to wątki poboczne... 29.04.07, 01:10
                goniacy.pielegniarz napisał:


                > Zachowanie funkcjonariuszy ABW powinno być oczywiście wyjaśnione, ale
                > ewentualny błąd jednej funkcjonariuszki to mały pikuś w porównaniu z
                > najważniejszymi pytaniami. Piszę, że to mały błąd, bo pomimo tego, że zginęła
                > osoba, to ta osoba sama popełniła samobójstwo i nie była ofiarą choćby
                > przypadkową ABW.

                Błędów funkcjonariusz ABW popełnili więcej. Nie sprawdzili czy w domu, do które
                może być broń. Nie zapytali o tą broń, gdy weszli do domu osoby zatrzymywanej,
                za to pozwolili jej łazić po chałupie bez dozoru. Gdyby popełnili takie błędy w
                domu jakiegoś gangstera sami mogliby być trupami. Funkcjonariusze złamali
                podstawowe procedury, to dość poważna sprawa.

                A co do ważności wątków, to dal mnie najwązniejszy jest taki - czy organy
                państwa wykorzystały ABW i prokuraturę do osiągnięcia jakichś własnych cełow czy
                nie. Tę sprawę należy wyjaśnić jak najprędzej. Chcę wiedzieć czy Kaczor=Miller,
                a Blida=Modrzejewski. Przypomnę, że prezesa Orlenu tez oskarżóno o jakies
                gigantyczne przekręty i że żadne oskarżenia nie potwierdziło się.
                • iza.bella.iza p.s. 29.04.07, 01:31
                  Resztę moich wywodów masz tu:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=61539697&a=61543699
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=61539697&a=61544842
              • witek.bis Re: To wszystko to wątki poboczne... 29.04.07, 07:51
                Właściwie mógłbym sobie darować odpowiedź, bo w dużym stopniu Iza mnie już
                wyręczyła, ale chyba powinienem dorzucić jeszcze coś od siebie. Na pewno
                przesadziłbym twierdząc, albo nawet sugerując, że organizacyjna rola Ziobry
                polegała na tym, że zabronił on funkcjonariuszce ABW pytać Blidową o broń,
                zakazał jej obszukania Blidy i jej łazienki, a stanowczo polecił, by zamiast jej
                pilnować jak oka w głowie, czekała sobie spokojnie aż się Blida zastrzeli. Nigdy
                tak nie twierdziłem i nie twierdzę. Myślę, że całe nieporozumienie bierze się
                stąd, że zupełnie inaczej widzimy "tę sprawę". Ty piszesz:

                "Najważniejsze pytania, jakie należałoby postawić przy tej sprawie to:
                - dlaczego popełniła samobójstwo
                - czy prawdą jest, że miała związki z mafią węglową"

                Natomiast wg mnie dla "tej sprawy" te pytania są nieistotne, bo "ta sprawa"
                streszcza się w kilku słowach: "podczas zatrzymywania przez ABW zginął
                człowiek". I dlatego wyjaśnienie jej musi polegać na ustaleniu czy
                funkcjonariusze dopełnili swoich obowiązków, a jeśli nie, to dlaczego. Powody
                dramatycznej decyzji Blidy są więc nieistotne, bo niezależnie od tego, czy
                zabiła się z obawy przed odpowiedzialnością czy dla kaprysu, przedmiotem badania
                musi być postępowanie funkcjonariuszy oraz powody ich zachowania, a nie
                zachowania Blidy. Ja chętnie nawet wierzę, że zaniedbania ABW wzięły się z
                dobroci serca oficerów, z szacunku, a może nawet sympatii dla osoby
                zatrzymywanej itp. itd. Ale wydaje mi się, że ponad wszelką wątpliwość trzeba
                ustalić, czy nie były one skutkiem złego przygotowania akcji i nadmiernego
                pośpiechu wymuszonego przez naciski z góry.
                Podobnie rzecz się ma z "mafią węglową". Ewentualny udział Blidy w tej aferze
                trzeba oczywiście wyjaśnić, ale nie on jest przecież istotą "tej sprawy". Pytań
                o to, co stało się w Siemianowicach i dlaczego stało się tak, a nie inaczej,
                węglem się nie zasypie. To, że pisowcy starają się to zrobić specjalnie mnie nie
                dziwi – od tego zależy przecież ich los. Ale Ty? Jakoś nie mogę sobie
                przypomnieć, byś dwa lata temu wałkował na tym forum kwestię winy lub
                niewinności Modrzejewskiego. Sprawa była przecież niezwykle podobna, choć o
                wiele bardziej błaha. Było przecież prokuratorskie śledztwo w jego sprawie.
                Został zatrzymany w celu przesłuchania i postawienia mu zarzutów. W efekcie tego
                kilkugodzinnego zatrzymania nie stracił życia, tylko robotę. A mimo to problemem
                zajęła się sejmowa komisja śledcza, która przez wiele dni badała czy przypadkiem
                eseldowcy nie użyli organów państwa do realizacji swoich polityczno-biznesowych
                interesów. Nikt poważny nie stawiał wtedy pytania, czy Modrzejewski był
                przekrętasem i aferzystą, czy nim nie był, bo to miał rozstrzygnąć sąd. Komisja
                zajmowała się badaniem prawidłowości funkcjonowania ABW i prokuratury i
                domniemanymi naciskami politycznymi. Dlatego proponuję, by w tej sprawie
                postąpić tak samo. Niech mafię węglową ściga prokuratura i sądzi sąd, a
                specjalna komisja niech zbada jak to się stało, że akurat w przeddzień
                zatrzymania w TV ukazał się film o mafii węglowej. Dlaczego operację nadzorował
                przybyły z Warszawy wiceszef ABW. Kto i dlaczego naciskał na śląskich
                prokuratorów, by jeszcze w tym tygodniu postawili Blidzie zarzuty, choć – jak
                twierdzą – nie mieli wystarczających dowodów. Krótko mówiąc – proponuję by do
                eseldowców, pisowców, peowców i wszystkich innych "owców" przykładać tę samą
                miarę i wobec wszystkich stosować te same procedury i kryteria oceny.
                • haen1950 Trochę o pryncypiach 29.04.07, 08:00
                  W tej fazie śledztwa należy odczepić się od ABW, jej agentów i Wassermana.

                  Szefem śledztwa jest prokurator i on wydaje instrukcje odnośnie postępowania
                  bezpośrednich wykonawców.
                  Nikt nie wie, jakie zalecenia i instrukcje otrzymali ci agenci przed akcją -
                  więc dyskusja o ich winie lub nie jest dyskusją dziada do obrazu.

                  Kluczową sprawą są powody, dla których prokurator podjął decyzję o zatrzymaniu
                  Barbary Blidy. Oprawa medialna tego aktu sprawiedliwości jest sprawą
                  drugorzędną.

                  Jeżeli te powody są nieistotne i w żadnym stopniu nie uwzględniają skali tej
                  decyzji to ten prokurator ma krew tej kobiety na rękach do końca swojego
                  prokuratorskiego życia i nic tego nie zmyje.

                  Jeżeli ta decyzja została wymuszona na prokuratorze przez jego zwierzchnika
                  politycznego to ten drugi ma na rękach jak wyżej.

                  Niezależny świadek zdarzenia, czyli mąż Blidy i mecenas Piotrowski gwarantują,
                  że tym razem dowiemy się prawdy w 100%.
                  Prokuratorzy prowadzący sprawę muszą przedstawić twarde dowody winy Barbary
                  Blidy uzasadniające decyzję - jak tego nie zrobią, to wyjaśni powody decyzji
                  komisja śledcza. Tym razem sprawiedliwości stanie się zadość. Temida już
                  szykuje odważniki.

                  • witek.bis Re: Trochę o pryncypiach 29.04.07, 08:09
                    Z propozycją, by na tym etapie sledztwa odczepić się od agentów ABW, całkowicie
                    się nie zgadzam. Wydaje mi się, że należy zacząć od ustalenia co tak naprawdę
                    wydarzyło się w Siemianowicach i czy agenci ABW zachowali się prawidłowo czy
                    nie. Dopiero później można zająć się badaniem, kto oprócz nich tutaj zawinił.
                    • haen1950 Re: Trochę o pryncypiach 29.04.07, 08:26
                      Nie zrozumiałeś mnie. Piszę o tym, że należy się odczepić od orzekania o ich
                      winie, bo mogli wykonywać tylko instrukcje prokuratorskie.

                      To, ze procedury zawiodły było wiadome od początku. Nie chcemy chyba kozłów
                      ofiarnych z maluczkich wypełniających rozkazy. Jakby kapo winić za holocaust.

                      Ale masz rację, że od tego trzeba zacząć. I mecenas Piotrowski słusznie
                      postępuje tak czyniąc, dopiero potem zabierze się do możnych tego świata
                      wydających rozkazy i organizujących te prowokacje.
                      • witek.bis Re: Trochę o pryncypiach 29.04.07, 08:40
                        A jednak będę się upierał. Nawet jeśli wykonywali instrukcje prokuratorskie, to
                        nie znaczy, że nie będą odpowiadać za ewentualne uchybienia. Tłumaczenie
                        "wykonywaliśmy tylko rozkazy" nie zadziała. Instrukcji niezgodnych z prawem nie
                        wolno im było wykonywać. Choć oczywiśie zgadzam się, że sąd powinien wziąć pod
                        uwagę wszystkie okoliczności zdarzenia, w tym również treść i formę rozkazów
                        przełożonych, naciski, sugestie i co tam jeszcze. Zgadzam się też, że najgorszym
                        rozwiązaniem byłoby zrzucenie całej winy na funkcjonariuszy ABW i zasypanie
                        reszty węglem. A jest już niemal pewne, że do takiego właśnie finału zmierzają
                        prawi i sprawiedliwi. Ta sprawa musi być wyjaśniona "do spodu".
      • trudny2002 Re: Chyba przesadzasz. 29.04.07, 00:41
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Nie z tą wojenką, ale tym, że Ziobro organizował akcję. Na razie wygląda na
        to,
        >
        > że funkcjonariuszka ABW dała pójść do kibelka oskarżonej biednej kobiecie, a
        > tak popełniła w tym kibelku samobójstwo. Nie wiem czy słusznie potraktowała

        > tak łagodnie, bo z drugiej strony, gdyby ją skuła lub stała nad nią, to
        dzisiaj
        >
        > ci sami koledzy Blidy, którzy grzmią o krwi na rękach IVRP, grzmieliby o
        > państwie policyjnym, w którym to nawet polityczny przeciwnik nie może
        spokojnie
        >
        > skorzystać z toalety.
        no jasne . a tak to zamiast siuisu albo kupki jest zastrzelony ale
        nieboszyk...i tez sie rozklada...
        trudny
        Kutas to moze znaczyc pompon ale tez stricte kutas
        • goniacy.pielegniarz Re: Chyba przesadzasz. 29.04.07, 00:43
          trudny2002 napisał:


          > no jasne . a tak to zamiast siuisu albo kupki jest zastrzelony ale
          > nieboszyk...i tez sie rozklada...

          Zastrzeliła się sama.
    • pla_cebo Re: Wojna Zbynków ? 29.04.07, 00:28
      Wszystko bylo by dobrze jak bys nie mial takich uprzedzen:)
      Ludzie ktorzy nie znaja miary albo londuja na majowkach albo....
      • trudny2002 Re: Wojna Zbynków :))))? 29.04.07, 00:38
        Wanienny Zerowego juz do aplikacji nie chcial kwalifikowac no to pewnie mu cos
        zostalo z niecheci a tamten ze msciwy,,,no to i prokuratorem moze byc
        jedynie:)))
        trudny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka