1tomasz1
27.05.07, 14:59
Swego czasu sporo było na temat taniego państwa. Ktoś zadał sobie trud i
zebrał informacje na ten temat.
"Kazimierz Marcinkiewicz, informując w listopadzie 2005 roku o powołaniu
międzyresortowego zespołu ds. realizacji „Taniego Państwa” powiedział, że
program zakładający zmniejszenie środków na wydatki administracji centralnej i
wojewódzkiej ma przynieść ok. 5 mld zł oszczędności rocznie. Działania w
ramach programu miały być realizowane dwuetapowo – do 31 grudnia 2005 miały
zapaść pierwsze decyzje związane z „Tanim państwem”, a drugi etap miał
zakończyć się 30 czerwca 2006. Rząd tłumaczy, że programu oszczędności nie
zarzucił i intensywnie przygotowuje się do jego rozpoczęcia. Kancelaria
premiera odmawia jednak podania jego szczegółów.
Bilans taniego państwa na koniec 2006 r.
1. w autopoprawce do budżetu na 2006 r., jaką przygotował rząd
Marcinkiewicza znalazł sie między innymi zapis, że na stanowiskach
urzędniczych ma w 2006 r. pracować 379 278 osób, a więc o 415 osób więcej, niż
przewidywał poprzedni premier Marek Belka. Państwo ma też wydać na
wynagrodzenia dla swoich urzędników i funkcjonariuszy o 66 mln zł więcej, niż
poprzedni rząd (w sumie pensje pochłoną ok. 17,6 mld zł).
2. wydatki rządu na rozmowy telefoniczne, sprzęt biurowy, kserokopiarki,
samochody, inwestycje oraz remonty wzrosły o 2 mld zł.
3. nie wywiązano się z obietnicy sprzedaży blisko setki ośrodków
wypoczynkowo-szkoleniowych należących do administracji rządowej i prezydenta
(to miało przynieść budżetowi 2 mld. zł. – nie przyniosło bo Bracia Mniejsi
polubili wypoczynek). Dziennikarzom na pytanie o tę sprawę kancelaria premiera
odpowiada: „Nie jest planowana sprzedaż rządowych ośrodków wypoczynkowych,
gdyż stanowią własność Skarbu Państwa w trwałym zarządzie Kancelarii Prezesa
Rady Ministrów”.
4. zamiast zapowiadanych cięć w administracji i zwolnień 150 tys.
urzędników, zatrudniono 3 tys. dodatkowych.
5. zamiast obiecywanego zmniejszenia liczby służbowych aut z 50 do 30 tys.
od początku roku przybyło ponad sto nowych.
6. zamiast obiecanej redukcji liczby urzędów centralnych tworzy się nowe,
np. Narodowy Instytut Wychowania, Centrum Badań Naukowych, nowe ministerstwa
dla zwabienia koalicjantów itp.
7. 17 lutego 2006 Sejm przyjął poprawki do budżetu przekazując 20 milionów
zł na budowę Świątyni Opatrzności Bożej, oficjalnie przekazując pieniądze na
muzeum, które ma się wewnątrz niej znajdować. W ten sposób ominięty został
zakaz prawny finansowania budowy obiektów sakralnych z budżetu państwa.
8. w tym samym czasie Sejm zmniejszył środki na zabezpieczenie terenu po
zakładach chemicznych w Tarnowskich Górach. Z przewidzianych 10 milionów, w
ustawie budżetowej znalazły się jedynie 4 miliony na budowę sarkofagu, bez
którego wszystkie ujęcia wody na terenie zamieszkanym przez 300 000 ludzi
zostaną skażone w ciągu 1 - 2 lat.
9. 14.12.2006 – sejmowa komisja finansów zadecydowała, że w roku 2007
budżet kancelarii prezydenta będzie wyższy o kolejne 10 mln i wyniesie 160 mln
zł. Wzrost ten wynika m.in. ze znacznego zwiększenia zatrudnienia w kancelarii
w okresie rządów Małego Księcia – z 280 do ponad 330 etatów. Złe języki
donoszą, że w tym celu zabrano żakom 6 mln złotych z funduszu stypendialnego.
Jest to oczywiście podła insynuacja służb i osób związanych z Układem,
ponieważ studentom wcale nie zabrano środków, ale jedynie je przesunięto w
celu bardziej ekonomicznego wydatkowania na szczytne cele. Ponadto ruch ten
był głęboko przemyślany i stanowił jeden z elementów niezbędnej dla
uzdrowienia Wolski walki z wykształciuchami.
10. w ciągu siedmiu miesięcy 2006 roku prezydencki samolot ponad 50 razy
zawoził Lecha Kaczyńskiego do jego domu w Sopocie. Kosztowało to podatników
raptem około 100.000 euro.
11. Działalność CBA w 2006 r. pochłonęła niemal 25 mln zł, z czego prawie
pół miliona zł wydano na nagrody dla pracowników. W tym czasie CBA zatrzymało
aż trzy osoby.
Obecny rząd jest najdroższym w historii Polski – Rada Ministrów przeznacza na
swoje utrzymanie o około 300 milionów rocznie więcej, niż rządy Leszka Millera
i Marka Belki. Należy oczekiwać, że w wyniku pełnej realizacji programu "Tanie
państwo" wydatki wzrosną do 10 mld."