gryziec
10.06.07, 18:56
Wałesa i tak długo wytrzymał to opluwanie przez Gwiazdę. O innych działaczach
Solidarnosci nie mówiąc. Polecam poniższy fragmencik:
Prawda ponad wszystko
Sensacyjny wywiad z Andrzejem Gwiazda
ZK: Czy mógłby pan podać kilka nazwisk ludzi przygotowywanych do wykolejenia
ruchu Solidarnościowego.
AG: Oczywiście, proszę bardzo. Bielecki, Mazowiecki, Wałęsa był lansowany
dużo wcześniej i wiadomo, jaką role pełnił w Solidarności.
ZK: Czy zaliczałby pan do tej grupy także działaczy byłego KOR-u (Komitetu
Obrony Robotników powstałego w 1976 roku)?
AG: Ależ tak. I to wskazuje jak wcześnie te sprawy były planowane. Choć
oczywiście nie wszyscy byli agentami, na przykład Halina Mikołajska na pewno
nie była i za to mogę dać głowę. Natomiast wiemy, że był Michnik, Lityński
choć dziś już nie pamiętam wszystkich nazwisk. Zresztą większość z nich
została ujawniona za rządów J. Olszewskiego (lista Macierewicza -
(...)
ZK: Panie Andrzeju, pięknie panu dziękujemy w imieniu Polonii australijskiej
za rozmowę z nami. Był to dla nas zaszczyt, gościć pana na antenie
radia "Głos Polonii" w Perth a także na łamach "Tygodnika Polskiego".
AG: Ja chciałbym dodać tylko jeszcze jedną rzecz. W 1981 ugrupowania Polonii
przekazały na moje ręce dla Solidarności 3 tysiące dolarów. I o dziwo, choć w
stanie wojennym zabrano mi moje prywatne 120 dolarów, to bezpieka do tych 3
tysięcy jakoś nigdy nie dotarła. No i w 1993 raptem dostaję wiadomość z
banku, że mam zadecydować, co zrobić z tymi pieniędzmi. Było to dla mnie
ogromne zaskoczenie, jako, że myślałem iż te pieniądze dawno przepadły. No a
teraz, za pana pośrednictwem, chciałbym poinformować Polonię, co z nimi
zrobiłem. Przede wszystkim, przy pomocy tzw. oscylatora, a więc w drodze
kilkakrotnej, korzystnej wymiany, powiększyłem "majątek" o około 20%.
Następnie, jak sądzę zgodnie z wolą ofiarodawców, użyliśmy te pieniądze na
obronę ideałów z 1980 roku. Wydaliśmy w związku z tym kilka numerów
pisma "Poza Układem" oraz częściowo sfinansowaliśmy próby złamania
monopolu "magdalenkowych partii w wyborach parlamentarnych, tworząc
Niezależny Komitet Wyborców. No, niestety ludzie wybrali wtedy SLD. Natomiast
wracając do tych 3 tysięcy dolarów, to ja jakoś do tej pory nie miałem okazji
się z nich rozliczyć, bowiem do dziś nie wiem skąd one przyszły. Wiem tylko,
że od emigracji Polonijnej. Tak więc mam nadzieję, że wykorzystaliśmy te
pieniądze prawidłowo, broniąc nurtu pierwszej Solidarności, linii
politycznej, wytyczonej w 80 roku. Właśnie w tym celu wykorzystaliśmy te
pieniądze, tak, jak potrafiłem najlepiej.
ZK: Panie Andrzeju, jeszcze raz proszę przyjąć od nas wyrazy najwyższego
uznania. Jest pan już teraz legendą Solidarności a kiedyś, w prawdziwie
wolnej Polsce, dzieci będą w szkołach uczyć się pana nazwiska.
www.polonica.net/PrawdaPonadWszystko_Gwiazda.htm