Dodaj do ulubionych

Czy myślicie że kiedyś będzie normalnie?

01.07.07, 02:41
Czy myślicie że w naszym kraju istnieje jakaś nadzieja na polityczną
normalność, w przeciągu powiedzmy 30 lat? jestem ciekaw waszych opinii bo ja
sam mam dużo wątpliwości.

Z jednej strony Polacy jak mało który naród, nie ufają obcym ludziom
("diagnoza społeczna"), co będzie poważnie utrudniało tworzenie się
społeczeństwa obywatelskiego, po drugie ci którzy nie skorzystali na
transformacji są pełni zawiści i wierzą w różne bzdury typu "niepotrzebny jest
parlement i dyskusje, wystarczy silny człowiek". Poza tym wielka część
społeczeństwa żyje dzięki nadmiernym przywilejom danym im przez to państwo
(lewi renciści, górnicy, "wcześniejsi" emeryci, rolnicy) tak więc siły
antymodernizacyjne i populistyczne zawsze będą miały pokaźną reprezentację w
Sejmie.

Z drugiej strony wydaję mi się, że pomimo krótkiej historii i niedojrzałości
naszej demokracji Polacy mają głęboko we krwi potrzebę politycznej wolności,
więc bycie narodem tak zniewolonym politycznie jak Rosjanie czy Białorusini
raczej nam nie grozi. Wydaje się również, że jako naród instynktownie
wyczuwamy co leży w naszym długotrwałym interesie (85 % jest zadowolonych z
członkostwa w UE, chyba jeden z najwyższych wskaźników w UE).

Nie mam wątpliwości, że lud prędzej czy później (raczej prędzej) strąci z
tronu bliźniaków i będą mieli takie poparcie polityczne jak dziś Lech Wałęsa,
ongiś przecież niekoronowany król Polski (choć na pewno nie będą mieli takiego
międzynarodowego poważania). Ale czy po nich przyjdzie ktoś dużo lepszy?
Patrząc na wysokie notowania Zbigniewa Ziobry którego główną bronią jest
rzucanie insynuacji, niepodpartych dowodami oskarżeń i masa innych
populistycznych zagrywek, mam wątpliwości... A wy co myślicie? (prosiłbym
byście swoje opinie podpierali argumentami). Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • nick3 Wierzę, że bedzie. 01.07.07, 03:04
      Już było jak na Polskę - nieźle.

      "III RP" wspominam z rozrzewnieniem. Miała wiele wad, ale to przecież chyba
      jedyny okres w historii Polski, kiedy miała ona tak długo liberalną demokrację.

      Pewne jej defekty sprawiły, że zawróciliśmy całą wstecz.

      Ale myślę, że to choć bolesne, było w sumie potrzebne i będzie uzdrawiające.

      Bo nowoczesna demokracja to było dla Polaków życie nieco "ponad stan"
      (kulturowy). Było wobec niej zbyt wiele sił sceptycznych i wręcz wrogich.
      Dlatego wypróbowanie mrocznej "alternatywy" (w ograniczonym zakresie:) jest
      nieodzowną szczepionką, którą właśnie przechodzimy. Bez tego epizodu
      prawdopodobnie wejście naszego społeczeństwa w świat zachodniej demokracji
      byłoby trochę "sztuczne". Nie płynęłoby ze szczerego przekonania.
      Trzeba na własnej skórze zobaczyć, czego się naprawdę chce.

      Więc to, co przechodzimy, jest w sumie korzystne. ("Co cię nie zabije, to cię
      wzmocni.":)

      Ponadto "ucieczka" tak wielu Polaków na Zachód może być czymś bardzo cennym.
      Nigdy chyba tak duża ilość Polaków nie miała okazji zmienić mentalności w
      kontakcie z Europą, nie zatracając kontaktu z krajem.

      Będą dla Polski skarbem cywilizacyjnym.

      W sumie - wierzę w te "wahnięcia wahadła". Choć nie mam też złudzeń: trzeba
      będzie wahadłu mocno pomóc.
      • donq Re: Wierzę, że bedzie. 02.07.07, 15:48
        > Ponadto "ucieczka" tak wielu Polaków na Zachód może być czymś bardzo cennym.
        > Nigdy chyba tak duża ilość Polaków nie miała okazji zmienić mentalności w
        > kontakcie z Europą, nie zatracając kontaktu z krajem.

        Ja tez uwazam, ze bezposredni kontakt z idealizowanym "zachodem" moze wyjsc na
        zdrowie.

        Ludzie moga zobaczyc, ze:

        1. Jednorodny "Zachod" nie istnieje, "demokracja liberalna" to rozne rzeczy w
        roznych krajach (nickusiu, wielu wyjezdza do paskudnego UKeju, nie do
        francuskiej oazy wolnosci :)). Europy i jej wspolnych interesow nie widac -
        widac Francje, Niemcy, UK, Hiszpanie etc.

        2. Krol jest w duzym stopniu nagi, sa rzeczy, ktorych warto sie nauczyc i sa
        takie, ktorych nie warto. "Demokracja liberalna" nie zalatwia wielu spraw i nie
        ma odpowiedzi na wiele rzeczy, istnieja problemy bardzo zasadnicze.

        3. Obok zlewaczonej "wolnosci" istnieja sily "reakcyjne", ktore nie sa tak
        slabe, jak nickus chcialby nam wmowic. Byc moze nawet dostrzega, ze lewacka
        ideologia promowana u nas jeko "Europa" nie jest ani modelem obecnym ani
        pozadanym.

        4. Kazdy kraj ma swoja specyfike, Polska tez moze miec. A bajania o
        polskim "ciemnogrodzie" sa jedynie batem na polskie ambicje. Taki bat przy
        odrobinie zlej woli i propagandowemu zapotrzebowaniu mozna ukrecic na kazdego.

        5. Przy slusznym roszczeniu Polski do przynaleznosci do cywilizacji lacinskiej
        (w opozycji do Wschodu), innej drogi dla Polski niz wypracowanie wlasnego
        modelu w jej ramach nie ma. Polska nie moze byc gabka z rozdziawiona z podziwu
        geba chlonaca wszystko bezkrytycznie, perly i plewy. To jedynie
        poglad "oswieconych" w Polsce, ktorzy daja w ten sposob upust swoim legendom
        o "ciemnogrodzie" i zeruja na kompleksach ludzi. Kompleksy przy kontakcie z
        realnym "zachodem" beda sie zmniejszac - wiec, miejmy nadzieje, i
        zer "oswieconych" bedzie malec.

        DonQ
        • nick3 Re: Wierzę, że bedzie. 02.07.07, 17:08
          Jakiś ty przekonujący, donq, no no...

          Kto nie był na Zachodzie mógłby ci uwierzyć!:)


          (PS. Żeby było jasne: ja nie wątpię przy tym wcale, że ty byłeś w kilku krajach
          Unii. Dla mnie jesteś jak radziecki politruk. Tyle że katolski.)
          • donq Re: Wierzę, że bedzie. 02.07.07, 17:21
            > (PS. Żeby było jasne: ja nie wątpię przy tym wcale, że ty byłeś w kilku
            > krajach Unii. Dla mnie jesteś jak radziecki politruk. Tyle że katolski.)

            Widzialem i przemyslalem wiecej "widzen" niz Ci sie wydaje.

            Zeby bylo jasne: swojej wiedzy nie czerpie z tamtejszych lewackich salonow. I
            nie filtruje przez lewackie widzenie swiata.

            Co do politrukow - daj sobie spokoj z odwracaniem kota ogonem. Jest jasne, ze
            to Ty jestes spadkobierca tego samego "wyzwolenia", ktorego heroldami byli
            sowieccy dygnitarze.

            Poza tym - jakie efekty polskiego poznawania "zachodu" beda - zobaczymy, i Ty i
            ja. Ja nie wierze w nieuchronny postymp.

            DonQ
            • nick3 Re: Wierzę, że bedzie. 02.07.07, 17:46
              Dla mnie kato-pisowski totalitarysta (a jesteś totalitarystą) to "bolszewik"
              (totalitarysta), a zwolennik demokratycznej lewicy (nie SLD:) - nie.

              Czarna "komuna" czy czerwona - jeden czort (Bolszewizm w dużym stopniu
              dziedziczył ducha rosyjskiego sekciarstwa religijnego, a z kolei nasi bojownicy
              św.Wartości dziwnie często wspierają się myślami Lenina:)

              Krótka piłka, donciu, żeby nie rozwadniać:

              Czy akceptujesz pluralizm światopoglądowy w polityce? (bez wykrętów: nie chodzi
              o WSZYSTKIE światopoglądy, lecz o WIELE)

              Czy też jesteś za nieograniczoną dominacją polityczną Jedynie Słusznej
              Drogi?:)))

              (Wiem, że cię ta nazwa wkurza, ale twoje tupniecie nogą nie wystarczy, bym
              przestał w ten sposób nazwać twoją utopię polityczną.

              Proszę wyjaśnić: nie jestże Jedyna?

              A może Słuszna - nie jest?

              ----

              Katolickiemu totalizmowi (na wzór Franco) mówię do widzenia:)))
              • donq Re: Wierzę, że bedzie. 02.07.07, 18:47
                > Dla mnie kato-pisowski totalitarysta (a jesteś totalitarystą) to "bolszewik"
                > (totalitarysta), a zwolennik demokratycznej lewicy (nie SLD:) - nie.

                Dla Ciebie, dla Ciebie.

                Dla tych, ktorzy wiedza jakiej prowieniencji jest Twoja "demokratyczna lewica"
                i jakie ma cele, Twoje wynurzenia o jej niezastapionej szlachetnosci wywoluja
                wrazenie nieodpartego deja vu. A Twoje ustawianie sie naprzeciw "czarnej"
                czy "czerwonej" bolszewii zrecznego zabieg wyciagania sie z blota, niczego
                wiecej.

                > Czy akceptujesz pluralizm światopoglądowy w polityce? (bez wykrętów: nie
                > chodzi o WSZYSTKIE światopoglądy, lecz o WIELE)

                Akceptuje pluralizm polityczny. Pluralizm "swiatopogladowy" w stabilnym
                panstwie jest niemozliwy jesli jeden "swiatopoglad" nie jest wyraznie
                dominujacy i nadajacy ton, jesli przez "swiatopoglad" rozumiemy najbardziej
                podstawowa wizje tego, czym jest swiat i czlowiek.

                Jesli zas przez "swiatopoglad" rozumiesz drugorzedne szczegoly (typu czy nalezy
                obierac jajko od cienkiej czy od grubej strony), to moze byc
                tyle "swiatopogladow", ile dusza zapragnie.

                Ciebie nie musze pytac, Twoja wizja jest zawarta w samym pytaniu.

                Oczywiscie nie akceptujesz WSZYSTKICH swiatopogladow, tylko te rozniace sie od
                Twojego w (mniej czy bardziej) nieistotnych szczegolach. Tych jest WIELE, bo
                lewackich teorii jest od zatrzesienia. Inne, w istotny sposob rozne
                to "faszyzmy" i ich nie akceptujesz. Przez swoje sprecyzowanie pytania
                (WSZYSTKIE/WIELE) zgodziles sie milczaco z moim pogladem, ze wspolistnienie
                istotnie roznych "swiatopogladow" jest niemozliwe.

                Twoim celem politycznym nie jest "pluralizm", ale "stabilnosc swiatopogladowa"
                wynikajaca z dominacji Twojego "swiatopogladu". O to toczy sie gra w wojnie
                kulturowej - o zepchniecie innych do skansenu, w ktorym obecnie (tak, tak,
                jeszcze, jeszcze) znajduje sie lewactwo.

                Prawdziwe pytanie nie jest o "pluralizm" (bo jest ono jalowe, jak wyzej), ale o
                zawartosc nowego "swiatopogladu", forsowanego pod haslami "neutralnosci".
                Paplanie o "neutralnosciach" i "pluralizmach", udawanie, ze nie ma sie
                zadnej "slusznej drogi" itp. zakrywa to zasadnicze pytanie. Usiluje sie
                przekonywac, ze forsowany "swiatopoglad" jest istotnie inny od innych, bo nie
                zawiera wiary w "sluszne drogi", ze z nikim jest niesprzeczny, bo "neutralny"
                itp. Jest to li tylko marketing ideowo-polityczny.

                Tylko glupiec uwierzy, ze nick3 nie ma swojej "Slusznosci", ktora
                jest "Jedyna". Jeszcze glupszy uwierzy, ze to, co nick3 glosi to "neutralnosc"
                i zgoda na jego poglady jest rownoznaczna z "pluralizmem" a niezgoda
                z "faszyzmem".

                Uwagi o mojej "utopii politycznej" to tylko wyraz totalnego myslenia lewaka,
                dla ktorego wyobrazenie sobie, ze moje wyrazane na forum poglady, ktore maja
                charakter apolityczno-kulturowy, moga nie byc stricte polityczne i moga nie byc
                narzedziem politycznym, jest calkowicie niemozliwe.

                I jeszcze jedno - warto uswiadomic sobie, iz "pluralizm" i "neutralnosc" musi
                byc z koniecznosci dla lewaka narzedziem politycznym, ktore uznano za
                najodpowiedniejsze do realizacji celow lewactwa na obecnym "etapie dziejowym".
                W sytuacji braku prawdy, kto uwierzy, ze za lat 20 czy 30 narzedzia sie nie
                zmienia np. na historycznie powszechnie stosowane przez lewice?

                DonQ







                • nick3 Re: Wierzę, że bedzie. 02.07.07, 20:41
                  Paranoi nie wyleczysz.

                  Szatan czule pozdrawia:)
                  • donq Re: Wierzę, że bedzie. 02.07.07, 23:00
                    > Paranoi nie wyleczysz.

                    Ta zas wypowiedz ladnie charakteryzuje jeszcze jeden rys mentalnosci lewaczej -
                    ci co sie nie zgadzaja, sa w najlepszym razie chorzy psychicznie (zawsze to
                    lepiej niz byc "faszysta"). Z prostego powodu - nie mozna sie nie zgadzac z
                    "prawami historii", ktore zostaly "naukowo udowodnione" (to niegdys, teraz sa
                    inne teorie, ale nawyk podpierania sie "naukowoscia" zostal).

                    W oczach lewaka ludzie niezgadzajacy sie z nimi sa albo demonicznymi
                    "faszystami" albo po prostu sa nienormalni - poznac lewacka "prawde" to to samo,
                    co uwierzyc. Nie mozna oprzec sie oswieceniu bedac istota "racjonalna". Stad
                    teksty typu "gbybys zrozumial Marksa, Rorty'ego itp." - nie mozna wszak
                    "zrozumiec" i nie zostac wyznawca.

                    DonQ
                    • nick3 Re: Wierzę, że bedzie. 02.07.07, 23:26
                      Możesz mi insynuować, że wierzę w "naukowo udowodnione" "prawa historii" i
                      robić ze mnie (i z normalnych europejskich socjalliberałów)
                      jakiegoś "stalinistę".

                      Nigdzie nie dałem powodów, byś mógł zasadnie mi to przypisywać. Ale dyskusja ze
                      specjalnie wymyślonym i skonstruowanym oponentem jest oczywiście łatwiejsza.

                      Sądinąd ten sposób polemiki z przeciwnikiem z czymś mi się kojarzy (co znam z
                      TV czasów mojej młodości:).



                      Paranoiczne to te twoje wyobrażenia o mrocznych "prawdziwych celach" kultury
                      zachodnioeuropejskiej - oczywiście są.
                      Osąd w tej materii zostawiam czytelnikom. Szaleńcowi nie dowodzi się, że jest
                      szaleńcem:(


                      Ale mam pytanie: to jak to w koncu jest z tą Europą? "Eurokołchoz" to? Czy
                      jednak: "lewactwo jest tam skansenem"?


                      Jest tam pluralizm światopoglądowy w polityce (wg ciebie rzecz niemożliwa)? Czy
                      też panuje tam Jeden Światopogląd (a jeśli tak, proszę powiedz mi - który)?
                      Czy wg ciebie w zachodniej demokracji liberalnej dozwolone różnice w obrębie
                      życia publicznego są tylko tego kalibru, co różnice "w sposobie obierania
                      jajka"?

                      A jeśli tak - czy są tacy, którzy nie mieszczą się w tym obrębie i są jakoś
                      prześladowani? Kto taki? Katakumbowi katoliccy (lefebvrystyczni?) monarchiści,
                      których zapewne udało ci się odszukać we Francji?

                      Na co ci się skarżyli w tych apokaliptycznych czasach?:)))
                      • donq Re: Wierzę, że bedzie. 02.07.07, 23:48
                        > Ale mam pytanie: to jak to w koncu jest z tą Europą? "Eurokołchoz" to? Czy
                        > jednak: "lewactwo jest tam skansenem"?

                        Jeszcze jest. Lewe postepy sa znaczne, ale doprowadzenie do rozkladu za pomoca
                        "pelzajacej rewolucji" wymaga czasu.

                        "Eurokolchoz" (ktorego to pojecia nie uzywalem nigdy, patrz TV z czasow
                        mlodosci) jest obiektem marzen i dazen lewaka, nie istniejacym systemem
                        politycznym. On sie wlasnie tworzy.

                        > Jest tam pluralizm światopoglądowy w polityce (wg ciebie rzecz niemożliwa)?

                        Z lewackiej strony jest dazenie do wyrugowania wrazego, "opresyjnego" spojrzenia
                        na swiat, co sie wlasnie na naszych oczach dzieje. Wlasnie wajcha semafora jest
                        przekladana - stan obecny jest przejsciowy, celem lewaka jest stan ustalony, w
                        ktorym wreszcie "wolnosc" zapanuje.

                        Ostatecznie wyloni sie dominujacy nurt. Ciekawa rzecza jest obecnosc islamu (ach
                        abys zyl w ciekawych czasach) - byc moze to on bedzie dominowac.

                        Powoli przyzwyczaja sie "wolnych ludzi" do administracyjnego zakazu wyrazania
                        pewnych pogladow (wg zasady "nie jest wolnym kraj, ktory nie zakazuje ..."), na
                        razie w wersji "soft", zgodnie z logika pelzajacej rewolucji. Pracuje sie
                        usilnie nad tym, aby pewne poglady znikly w sposob naturalny, jako "niemodne",
                        "wsteczne", "niewlasciwe dla cywilizowanego czlowieka". Tony lewackich
                        akademikow sporzadzaja narzedzia do walki ideologicznej - wojna kulturowa jest w
                        pelni.

                        Smieszny jest lewacki patos odtrabiajacy zwyciestwo po paru latach czy nawet
                        paru dziesiatkach lat presji ideologicznej. Nie zapominajmy, ze Zwiazek Sowiecki
                        trwal lat siedemdziesiat - i dla takich jak Ty byl ucielesnieniem zrealizowanej
                        wolnosci. Pelzajaca rewolucja obliczona jest na wolniejsze zmiany.

                        Ale co tu dywagowac, pozyjemy, zobaczymy.

                        DonQ
                        • nick3 Re: Wierzę, że bedzie. 03.07.07, 00:28
                          Rozumiem, "ostatni dzwonek".

                          Już nie "cywilizacja łacińska" (jeszcze nick3 by ją zaakceptował i co wtedy?:)

                          A jeszcze nie "demoliberalna apokalipsa" (ktoś mógłby, nie daj Boże, zapragnąć
                          by dotarła wreszcie i do nas:)))

                          I ty mówisz, że obce ci jest myślenie dialektyczne!
                          • donq Re: Wierzę, że bedzie. 03.07.07, 10:35
                            Jak mowie, pozyjemy, zobaczymy.

                            > I ty mówisz, że obce ci jest myślenie dialektyczne!

                            Dazenie postympu do fundamentalnych zmian jest oczywiste.

                            DonQ
                    • 1normalnyczlowiek11 Gratuluję DonQ 02.07.07, 23:55
                      donq napisał: I jeszcze jedno - warto uswiadomic sobie, iz "pluralizm" i
                      "neutralnosc" musi byc z koniecznosci dla lewaka narzedziem politycznym, ktore
                      uznano za najodpowiedniejsze do realizacji celow lewactwa na obecnym "etapie
                      dziejowym". W sytuacji braku prawdy, kto uwierzy...

                      ---> Sądzę, że co prawda nie o to Tobie chodziło, ale przy okazji zrobiłeś
                      nicusia "na miękko". Pamiętajmy jednak, że:
                      Paranoi nie wyleczysz...
                      • nick3 Re: Gratuluję DonQ 03.07.07, 00:23
                        Strasznie jestem ciekaw, czy to "lewactwo" donqa to ma jakieś cele, które nie
                        byłyby "tylko narzędziami", czy też wyłącznie demoniczne "tylko narzędzia".

                        Widzę tylko jeden cel jaki może mieć w tej szalonej logice owo
                        niecne "lewactwo": monarchię despotyczną.

                        Ale to w sumie bardzo pokrewne reakcyjnym ideałom państwa - więc może donq,
                        integrysta katolicki, też jest "lewakiem" tylko że "z innej frakcji"?:)))
                        • 1normalnyczlowiek Re: Gratuluję DonQ 03.07.07, 00:29
                          nick3 napisał:
                          > Strasznie jestem ciekaw, czy to "lewactwo" donqa to ma jakieś cele, które nie
                          > byłyby "tylko narzędziami", czy też wyłącznie demoniczne "tylko narzędzia".

                          ---> Jak to się mówi, miałeś szansę milczeć ... ale nie skorzystałeś.
                          DonQ, niechcący, zniszczył ciebie intelektualnie, rozgniótł na miazgę, a ty w
                          swej nieświadomości dalej brniesz ...
                          • nick3 Gratuluję, Normalny:) 03.07.07, 00:34
                            Gdyby z moimi racjami istotnie było tak źle, jak piszesz, nie musiałbyś tego
                            tak barwiście ogłaszać.

                            Tak czy inaczej, nie powinna być dla donqa trudnością odpowiedź na zadane
                            pytanie:)
                            • 1normalnyczlowiek Re: Gratuluję, Normalny:) 03.07.07, 01:21
                              nick3 napisał:
                              > Tak czy inaczej, nie powinna być dla donqa trudnością odpowiedź na zadane
                              > pytanie:)
                              "Strasznie jestem ciekaw, czy to "lewactwo" donqa to ma jakieś cele, które nie
                              byłyby "tylko narzędziami", czy też wyłącznie demoniczne "tylko narzędzia"."

                              ---> Widzisz. Lewaka (komucha, bolszewika, postkomucha...) najszybciej można
                              poznać po tym, że wkłada w czyjeś usta to czego nie powiedział.
                              Słowo "demoniczne" było przez donqa użyte w zupełnie innym sensie i kontekście.
                              Ty usiłujesz wmówić, że zarzuty względem lewaków są irracjonalne, bo argumentem
                              są demony lub inne wydumane twory. W ten sposób wpadasz we własne sidła, gdyz
                              wystarczy, że przypomnisz sobie kto używa zwrotów typu "zoologiczni
                              antykomuniści" lub "ogarnięci nienawiścią jaskiniowcy".
                              Natomiast co do "narzędzi", to lewacy wszystko i wszystkich (oprócz siebie)
                              traktują przedmiotowo. Wystarczy chwilę z nimi porozmawiać, by zauważyć, że
                              zawsze chodzi im o to samo. Oni nie mają celów i poglądów, które można by nazwać
                              np. ogólnoludzkimi. Oni swoje metody, poglądy i światopoglądy dopasowują do
                              jednego tylko celu - by uzyskać maksymalne korzyści dla siebie, nie patrząc na
                              to, jakie koszty przez to poniosą wszyscy inni ludzie.
                              W tym sensie ich cele i poglądy są tylko narzędziami...
                            • donq Re: Gratuluję, Normalny:) 03.07.07, 11:05
                              > Gdyby z moimi racjami istotnie było tak źle, jak piszesz, nie musiałbyś tego
                              > tak barwiście ogłaszać.

                              Zastanawiam sie co oznacza Twoje triumfalistyczne trabienie o zwyciestwach
                              lewackich idei na calej linii, obecne w niemal kazdym poscie.

                              Czyzby sukcesy nie byly tak pewne?

                              DonQ
                        • donq Re: Gratuluję DonQ 03.07.07, 11:01
                          > Strasznie jestem ciekaw, czy to "lewactwo" donqa to ma jakieś cele, które nie
                          > byłyby "tylko narzędziami", czy też wyłącznie demoniczne "tylko narzędzia".

                          Na to juz Ty powinienes odpowiedziec.

                          Twierdziles, ze 'dla materialisty' wszystko jest narzedziem. Ja stwierdzilem,
                          ze materialista to tylko jedno oblicze lewaka, pozwalajace mu wlasnie traktowac
                          wszystko jako narzedzia.

                          Narzedzi jednak nie uzywa sie bezcelowo, przynajmniej jesli sie jest zdrowym
                          psychicznie (o chorobe psychiczna lewakow nie podejrzewam). Cel moim zdaniem
                          jest jasny: oficjalnie metne "wyzwolenie"; konkretnie dla lewaka oznacza to
                          realizacje lewackiej wizji "nowego wspanialego swiata" (oczywiscie bez
                          ogladania sie na "lud", poniewaz lewak wie, czym "wyzwolenie" jest), ktora
                          dokona sie wtedy, gdy lewactwo zapanuje niepodzielnie jako rzad dusz i
                          politycznie (co dla lewaka jest jednym i tym samym). Czyli ten sam cel, co
                          zawsze.

                          > Widzę tylko jeden cel jaki może mieć w tej szalonej logice owo
                          > niecne "lewactwo": monarchię despotyczną.

                          Twoja lewacka klasyfikacja systemow politycznych wg Twojej teologii politycznej
                          jest jedynie Twoja (ja na lekcjach historii tez uczylem sie o "etapach
                          dziejowych" i rozwoju form organizacji spolecznej, od "niewolnictwa" do
                          szczescia "komunizmu").

                          Celem jest raczej panstwo tak totalne jakiego jeszcze swiat nie znal (byly
                          tylko wprawki) - w ktorym kazde najmniejsze dzialanie czlowieka bedzie mialo
                          znaczenie polityczne, jedynym prawem bedzie chwilowa wola ("prawda
                          lokalna") "oswieconej elity" a panstwo bedzie dbalo o szczescie "ludu", takie
                          szczescie jak owa "elita" zdefiniuje. Czy to nowa wizja? Nowy wspanialy swiat,
                          rok 1984 itp.

                          Przy tym projekcie brutalny despota to amator i niewinny baranek.

                          > Ale to w sumie bardzo pokrewne reakcyjnym ideałom państwa - więc może donq,
                          > integrysta katolicki, też jest "lewakiem" tylko że "z innej frakcji"?:)))

                          Wiem, ze Ci sie to nie miesci w glowie, ale moje idealy nie sa "polityczne".

                          DonQ
                      • donq Re: Gratuluję DonQ 03.07.07, 11:06
                        Dzieki.

                        Co prawda nie pisze tego, co pisze na forum, by kogokolwiek przekonywac (raczej
                        po to, aby poznac lewackie wierzenia), ale zawsze milo, ze ktos czasami czyta.

                        DonQ
      • beatrix17 Re: Wierzę, że bedzie. 02.07.07, 21:10
        nicku3,

        chcialabym podzielic Twoj optymizm. Niestety, jedyne zrodlo tego optymizmu,
        czyli cala rzesza otwartych glow, wlasnie opuszcza pospiesznie okret zwany IV
        RP. Jakos nie sadze aby chcieli powrocic. Coz zostaje? Spoleczenstwo koltunow,
        obludnikow, ludzi nie majacych zadnego (o zgrozo) systemu wartosci. Ludzi nie
        dokonujacych wyborow, bo to zakloca ich umyslowe lenistwo. Ludzi nie
        posiadajacych potrzeb poza minimalistyczna potrzeba przezycia od 1-szego do 1-
        szego bez stresu. Ludzi niechetnych poznawaniu,mysleniu jako przyjemnosci,
        zamknietych na wszystko co zawiera w sobie chocby zalazek zmiany, pelnych
        pretensji, zalu i frustracji. Ludzi zyjacych przeszloscia, przeszloscia z
        ktorej kazdy chetnie tworzy legende. W zaleznosci od srodowiska w jakim
        funkcjonuje mniejsza lub wieksza, bardziej lub mniej bohaterska i jak to
        legenda - nieprawidziwa w znacznej czesci . Ale nie dla nich. DLa nich legenda
        ta jest nie tylko rzeczywistoscia ale i terazniejszoscia, jedyna w jakiej chca
        przebywac. Sadze, ze to ludzie ci byli defektem, o ktorym wspominasz, a ktory
        spowodowal kurs wstecz.

        Nie szukam zrodel tego stanu, poniewaz szukanie odpowiedzi wg mnie nie ulatwi
        znalezienia drogi wyjscia. Nie potrafimy, bo nie chcemy. Zyczeniowa,
        roszczeniowa postawa , ktora prezentujemy swiatu jest nam wlasciwa nie od
        dziesiecioleci a od stuleci. Wynikaloby z niej, ze ktos z zewnatrz powinien
        pojawic sie i uczynic z nas spoleczenstwo obywatelskie. Ale nawet gdyby
        przyszedl i podjal sie tej misji - zostalby odrzucony, poniewaz bycie swiadomym
        wymaga wysilku. Niewielu pragnie ten wysilek podjac.
    • ehehehe Re: Czy myślicie że kiedyś będzie normalnie? 01.07.07, 03:25
      samo to , że już dziewczyny i chłopaki z PO kupują posciel, że odeszli od
      POkatnego spania i tera widać ich w nowych adidasch , a nawet spodnie i bluzy
      mają...
      To jest do przodu,
      przecież to wszystko widać, wyluzowani u Wojewódzkiego.......
    • pav2 Re: Czy myślicie że kiedyś będzie normalnie? 02.07.07, 17:02
      Czarno widzę.
      1. Jesteśmy narodem pijaków, złodziei, cwaniaków, roszczeniowców, leniów
      zwalających winę na wszystko i wszystkich.
      2. Mamy poglądy średniowieczne, wierzymy w zabobony, legendy żydowskie, duchy,
      czarwnice i szatanów.
      3. Mamy kompleksy ludzi pokrzywdzonych przez wszystkich świetych.
      4. Nie jesteśmy społeczeństwem obywatelskim ani nie chcemy nim być, nie
      jesteśmy odpowiedzialni, ani nie chcemy być odpowiedzialni za swój los.
      5. Jesteśmu społeczenstwem niewykształconym i niedouczonym, mamy kłopoty z
      logicznym myśleniem, nie potrafimy wyciągać rozsądnych wniosków.
      6. Mamy duszę niewolnika, pragnącego służyć panu, pragniemy wodza, który
      poprowadzi nas przez Morze Czerone (Tymiński, Kaczyńscy).
      Jak takie społeczeństo może stworzyć mądrzejsze państwo? Nie potrafi. Gdyby
      potrafiło to by miało.
    • kaczy.pisiorek Re: Czy myślicie że kiedyś będzie normalnie? 02.07.07, 17:04
      Jest taka szansa. Sporo młodych Polaków wyjeżdża za granicę, poznają świat.
      Pisiorstwo powinno wyzdychać w ciągu następnych paru lat.
      • koperczak5 Re: Czy myślicie że kiedyś będzie normalnie? 02.07.07, 17:21
        Najpierw trzeba będzie posprzątać po kaczorstwie, a to potrwa. Chyba że uda się
        zrobić rewolucję i zrzucić te kacze pasożyty.
        • wanda43 Re: Czy myślicie że kiedyś będzie normalnie? 02.07.07, 17:29
          Przedewszystkiem,to trzeba kler odstawic od kasy panstwowej i od polityki. Inaczej za jakis czas wyprodukuja nowych podleglych politykow. Maja wprawe, cwicza na Polsce od 1000 lat.
          • kaczy.pisiorek Re: Czy myślicie że kiedyś będzie normalnie? 02.07.07, 17:32
            wanda43 napisała:

            > Przedewszystkiem,to trzeba kler odstawic od kasy panstwowej i od polityki. Inac
            > zej za jakis czas wyprodukuja nowych podleglych politykow. Maja wprawe, cwicza
            > na Polsce od 1000 lat.

            Kler jak kler, ale Tadzia "Szambo" Rydzyka jak najszybciej.
    • gh590 Re: Czy myślicie że kiedyś będzie normalnie? 02.07.07, 17:34
      Nie będzie.

      Narazie trwa Walka z szatanem.
    • socjalliberal Re: Czy myślicie że kiedyś będzie normalnie? 02.07.07, 17:37
      Cywilizacja ludzka się bez przerwy rozwija, wystarczy prześledzić, co było 10,
      100, 1000 czy 10000 lat temu.

      Czasami ten rozwój jest zaburzany, miejscowo (dzisiejsza Polska), czy czasowo
      (średniowiecze). Niemniej, w końcu i tak wracamy na właściwą drogę, w taki czy
      inny sposób.

      Tego się nie da powstrzymać, a na pewno nie zdołają tego zrobić grupka karzełków
      intelektualnych, którzy na tle historii ludzkości są... niczym?
      • pav2 Re: Czy myślicie że kiedyś będzie normalnie? 02.07.07, 17:46
        socjalliberal napisał:

        > Cywilizacja ludzka się bez przerwy rozwija, wystarczy prześledzić, co było 10,
        > 100, 1000 czy 10000 lat temu.

        Zwroty, cowki i zawirownia mogą dotyczyć pokoleń. Tego też uczy nas historia.
        Życie ludzkie nie trwa tysiąc lat. Dla nas żyjących to przede wszystkim wojna,
        komuna, stan wojenny i teraz znowu w tył zwrot.
        • socjalliberal Re: Czy myślicie że kiedyś będzie normalnie? 02.07.07, 20:45
          Oj tam, nie ma co narzekać i tak, mamy spore szczęście żyjąc w centrum Europy,
          rządy kaczystów to pomniejsza sprawa w porównaniu z osiągnięciami ostatniego
          półwiecza na Zachodzie, czy parunastu lat w przypadku Polski.
    • skin.polskii Re: Czy myślicie że kiedyś będzie normalnie? 02.07.07, 18:49
      będzie ale wtedy gdy całe lewactwo wyemigruje z Polski
      • jdbad I wtedy skin zaszaleje!!!! 02.07.07, 20:47
        'Daremne żale, próżny trud....'
        • socjalliberal Re: I wtedy skin zaszaleje!!!! 02.07.07, 20:49
          Ależ on nie przeżyje bez lewactwa:)

          Pasożyty z reguły nie zabijają swoich żywicieli:)
    • prof.leppiej.juzbylo Re: Czy myślicie że kiedyś będzie normalnie? 02.07.07, 20:51
      Normalnie juz bylo.
    • t-800 Re: Czy myślicie że kiedyś będzie normalnie? 02.07.07, 23:16
      Jak jeszcze PiS trochę porządzi - tak ze dwie następne kadencje - to może
      będzie.
    • gh590 Re: Czy myślicie że kiedyś będzie normalnie? 02.07.07, 23:34
      Nie będzie normalnie , normalni wyjadą do normalnych demokracji , zostaną sami
      nienormalni i bedą walczyc z wiatrakami , tylko że nikt już na nich nie będzie
      zwracał uwagi.
      Polska stanie sie nikim w Europie i świecie , a wkraju ludzie badą klepać
      biedę , przez nienormalnych , którzy sie dorwali do władzy.
    • 1normalnyczlowiek11 Stawiasz fałszywe tezy i stąd błędne wnioski. 02.07.07, 23:38
      sobi84 napisał: Czy myślicie że kiedyś będzie normalnie?
      > Z jednej strony Polacy jak mało który naród, nie ufają obcym ludziom
      > ("diagnoza społeczna"), co będzie poważnie utrudniało tworzenie się
      > społeczeństwa obywatelskiego,

      ---> Co ma piernik do wiatraka??? Co ma "zaufanie do obcych" do tworzenia
      społeczeństwa obywatelskiego. Na siłę, to każdy taki "argument" można przytoczyć
      i będzie równie "wiarygodny".

      > po drugie ci którzy nie skorzystali na transformacji są pełni zawiści i wierzą
      w różne bzdury typu "niepotrzebny jest parlement i dyskusje, wystarczy silny
      człowiek".

      ---> Ta sama bzdura. Mówisz nie po to by coś powiedzieć sensownego, lecz by
      "mimochodem" podać do wierzenia i wmówić "zawiść tych, którzy nie skorzystali na
      transformacji" ...

      > Poza tym wielka część społeczeństwa żyje dzięki nadmiernym przywilejom danym
      im przez to państwo (lewi renciści, górnicy, "wcześniejsi" emeryci, rolnicy)

      ---> Znowu kulą w płot...
      Powinno być: ... niewielka "część społeczeństwa żyje dzięki nadmiernym
      przywilejom danym im przez to państwo" - jest to uwłaszczona nomenklatura
      partyjna. Poza tym mamy zastępy lewych rencistów, wcześniejszych emerytów
      "dzięki" skorumpowanym lekarzom i urzędnikom wystawiających lewe papiery także
      przestępcom, by ci mogli za darmo się leczyć...

      Cienkie te twoje manipulacje... :)
    • ritzy Wyjdz z telewizora na ulice 03.07.07, 00:31
      zobaczysz, ze jest normalnie. No, moze prawie normalnie. Zalezy gdzie mieszkasz.
    • hopp Normalnie, czyli tak jak w Bangladeszu? 03.07.07, 12:30
      Bo sądząc po twoim sposobie postrzegania społeczeństwa to państwo jest normą.

      Jak już nas w końcu wykopią z UE (co nie musi trwać długo) twój ideał pewnie
      się ziści.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka