Gość: a
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
22.06.03, 22:58
Przed rządem stoi problem budżetu 2004 roku. Wyrasta on niczym ogromna góra
lodowa, zderzenie, z którą - grozi katastrofą. Przedstawione założenia budzą
śmiech, lecz jest to śmiech cynika. U pozostałych świadomych pasażerów tego
statku wywołuje on grozę.
Patrz:
www.money.pl/gospodarka/felietony/42731/1