haen1950
14.08.07, 07:23
Nawet naczelny "rządowej" gazety źle pisze o swoim pryncypale. Chyba
chce stracić robotę przed wyborami. Urbański u siebie już porzadek
zrobił.
"Ale też warto spojrzeć na tę historię z innego punktu widzenia.
Wydaje się, że afera Kaczmarka stawia pod znakiem zapytania
organizacyjne zdolności premiera Kaczyńskiego. Jego rząd przypominał
grupę zwalczających się i podgryzających nawzajem ministrów. I nie
dotyczy to tylko koalicjantów, których Kaczyński musiał znosić.
Premier nie potrafił znaleźć recepty na rywalizację i ambicje
polityków własnego obozu. Nie potrafił stworzyć rozumiejącego się
wzajemnie zespołu. I mimo trafnej, jak sądzę, oceny słabości
państwa, to on odpowiada za chaotyczną politykę personalną i
wynikającą z niej atmosferę.
Paweł Lisicki