Gość: bratek IP: *.biaman.pl 04.07.03, 22:25 czy to pewne, że Maryla nie wystapi w Sopocie? To byłaby jednak wielka szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kataryna.kataryna Re: wracając do spraw podstawowych... 04.07.03, 22:32 Gość portalu: bratek napisał(a): > czy to pewne, że Maryla nie wystapi w Sopocie? > To byłaby jednak wielka szkoda... Obawiam się, że Maryla padła przypadkową ofiarą konfliktu między nadawcami prywatnymi a Najlepszą w Europie. Gdzie drwa rąbią, tam Maryla nie zaśpiewa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bratek Coś tu nie gra IP: *.biaman.pl 04.07.03, 22:43 Oto cytat z przywołanej juz dzisiaj książeczki St. Barańczaka "Książki najgorsze". Fragment recenzji "maszynopisu do użytku wewnętrznego" Wowo Bielickiego "Scenariusz manifestacji młodzieży polskiej z okazji 35-tej rocznicy PRL". Po półtorastronicowym opisie scenariusza: "(...) Myslisz może, sceptyczny czytelniku, że to sobie wymysliliśmy? (...) Otóż nie: scenariusz jest autentyczny, reżyser Wowo Bielicki również istnieje, a cała uroczystość odbyła się w dniu 20 lipca 1979 r na Stadionie Dziesięciolecia i można ją było nawet obejrzeć w telewizji. w gruncie rzeczy, cóż w tym dziwnego? Chopin grany przez 1300 puzonów, Hermaszewski w objęciach Niemena, 120 małych fiatów tworzących napis HUTA KATOWICE, balony, samoloty i helikoptery dymiące w barwach narodowych (...), piramida z 900 studentów AWF wsłuchana w "tekst własny" wygłaszany przez Pierwszą Osobę (...) - toż to Polska właśnie, to nasza rzeczywistość, z życia wzięte! (...)znacznie bardziej realistyczne odbicie rzeczywistości niż niejedna powieść Putramenta, wiersz Brylla lub film Poręby. Właśnie z Hermaszewskiego, małego fiata i Maryli Rodowicz składa się przecież to wszystko, co Dostojni Goście z Pierwszą Osobą na czele mają Polsce do zaoferowania (...)" Stąd moje zdumienie, że tym razem Pierwsza Osoba zapomniała o Maryli. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Coś tu nie gra 04.07.03, 23:22 Gość portalu: bratek napisał(a): > Oto cytat z przywołanej juz dzisiaj książeczki St. Barańczaka "Książki > najgorsze". Fragment recenzji "maszynopisu do użytku wewnętrznego" Wowo > Bielickiego "Scenariusz manifestacji młodzieży polskiej z okazji 35-tej > rocznicy PRL". > Po półtorastronicowym opisie scenariusza: > "(...) Myslisz może, sceptyczny czytelniku, że to sobie wymysliliśmy? (...) > Otóż nie: scenariusz jest autentyczny, reżyser Wowo Bielicki również istnieje, > a cała uroczystość odbyła się w dniu 20 lipca 1979 r na Stadionie > Dziesięciolecia i można ją było nawet obejrzeć w telewizji. w gruncie rzeczy, > cóż w tym dziwnego? Chopin grany przez 1300 puzonów, Hermaszewski w objęciach > Niemena, 120 małych fiatów tworzących napis HUTA KATOWICE, balony, samoloty i > helikoptery dymiące w barwach narodowych (...), piramida z 900 studentów AWF > wsłuchana w "tekst własny" wygłaszany przez Pierwszą Osobę (...) - toż to > Polska właśnie, to nasza rzeczywistość, z życia wzięte! (...)znacznie bardziej > realistyczne odbicie rzeczywistości niż niejedna powieść Putramenta, wiersz > Brylla lub film Poręby. Właśnie z Hermaszewskiego, małego fiata i Maryli > Rodowicz składa się przecież to wszystko, co Dostojni Goście z Pierwszą Osobą > na czele mają Polsce do zaoferowania (...)" > > Stąd moje zdumienie, że tym razem Pierwsza Osoba zapomniała o Maryli. Może SLD postanowiło odciąć się od przeszłości i padło na Marylę? Bo od kogo się mają bidaki odciąć jak naród tak generałów kocha, Gierkowi pomnik chce stawiać, inteligencją Urbana się zachwyca? Poza tym nie wiem jak wygląda aktualny ranking Ważnych Osób. Kto jest pierwszą, kto drugą i tak dalej. Michnik chyba wypadł z pierwszej piątki. Ale kto jest pierwszą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bratek pierwszy sekretarz IP: *.biaman.pl 04.07.03, 23:30 > Może SLD postanowiło odciąć się od przeszłości i padło na Marylę? Bo od kogo > się mają bidaki odciąć jak naród tak generałów kocha, Gierkowi pomnik chce > stawiać, inteligencją Urbana się zachwyca? > > Poza tym nie wiem jak wygląda aktualny ranking Ważnych Osób. Kto jest pierwszą, > > kto drugą i tak dalej. Michnik chyba wypadł z pierwszej piątki. Ale kto jest > pierwszą? Zdecydowanie Lesio. Czyli Pierwszy Sekretarz. Zdecydowanie to on rozdaje karty. Jeszcze. Michnik, mimo wszystko, grał w troche innej lidze. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Coś tu nie gra 04.07.03, 23:28 Gość portalu: bratek napisał(a): > Oto cytat z przywołanej juz dzisiaj książeczki St. Barańczaka "Książki > najgorsze". Fragment recenzji "maszynopisu do użytku wewnętrznego" Wowo > Bielickiego "Scenariusz manifestacji młodzieży polskiej z okazji 35-tej > rocznicy PRL". > Po półtorastronicowym opisie scenariusza: > "(...) Myslisz może, sceptyczny czytelniku, że to sobie wymysliliśmy? (...) > Otóż nie: scenariusz jest autentyczny, reżyser Wowo Bielicki również istnieje, > a cała uroczystość odbyła się w dniu 20 lipca 1979 r na Stadionie > Dziesięciolecia i można ją było nawet obejrzeć w telewizji. w gruncie rzeczy, > cóż w tym dziwnego? Chopin grany przez 1300 puzonów, Hermaszewski w objęciach > Niemena, 120 małych fiatów tworzących napis HUTA KATOWICE, balony, samoloty i > helikoptery dymiące w barwach narodowych (...), piramida z 900 studentów AWF > wsłuchana w "tekst własny" wygłaszany przez Pierwszą Osobę (...) - toż to > Polska właśnie, to nasza rzeczywistość, z życia wzięte! (...)znacznie bardziej > realistyczne odbicie rzeczywistości niż niejedna powieść Putramenta, wiersz > Brylla lub film Poręby. Właśnie z Hermaszewskiego, małego fiata i Maryli > Rodowicz składa się przecież to wszystko, co Dostojni Goście z Pierwszą Osobą > na czele mają Polsce do zaoferowania (...)" A swoją drogą, jeśli to rzeczywiście opis autentycznego wydarzenia, to się potrafili wtedy bawić. Może warto do tego wrócić? Kawalkada ze 120 limuzyn niepotrzebnie zakupionych przez różne ministerstwa układająca się w napis Grupa Trzymająca Władzę, piramida z 900 członków Ordynackiej wsłuchana w erotyczne opowiastki Millera, a w tle Michał Wisniewski śpiewa jak w kampanii wyborczej "A wszystko to bo Leszka kocham". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bratek Waniek wierszem zasunie... IP: *.biaman.pl 04.07.03, 23:35 TO JEST OPIS AUTENTYCZNEGO WYDARZENIA. W RE-ENACTMENT NIE POWINNO ZABRAKNĄĆ TOWARZYSZKI DANUTY W. Z NIEBIESKO-RÓŻOWYMI SIŃCAMI WOKÓŁ OCZU (CZYLI BEZ ŻADNEGO DODATKOWEGO MAKIJAŻU) RECYTUJĄCĄ WIERSZ WŁASNY: "BO JA WŁADZĘ KOCHAM, JA PRZY WŁADZY ROZKWITAM. OLEK, WŁODEK CZY LESZEK - JA ZAWSZE BĘDĘ WIERNA..." NO NIE WIEM, MOŻE POWINIENEM BYŁ WYMYŚLIĆ COS BARDZIEJ WYRAFINOWANEGO, ALE CHCIAŁEM ŻEBY PASOWAŁO DO CAŁOKSZTAŁTU OSOBOWEGO (ŻE ODWOŁAM SIĘ DO NOMENKLATURY INNEGO ULUBIEŃCA MEGO, OLEKSEGO) DANUTY. A jak zagospodarować Leppera? > A swoją drogą, jeśli to rzeczywiście opis autentycznego wydarzenia, to się > potrafili wtedy bawić. Może warto do tego wrócić? Kawalkada ze 120 limuzyn > niepotrzebnie zakupionych przez różne ministerstwa układająca się w napis Grupa > > Trzymająca Władzę, piramida z 900 członków Ordynackiej wsłuchana w erotyczne > opowiastki Millera, a w tle Michał Wisniewski śpiewa jak w kampanii > wyborczej "A wszystko to bo Leszka kocham". > > Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Waniek wierszem zasunie... 04.07.03, 23:41 Gość portalu: bratek napisał(a): > TO JEST OPIS AUTENTYCZNEGO WYDARZENIA. W RE-ENACTMENT NIE POWINNO ZABRAKNĄĆ > TOWARZYSZKI DANUTY W. Z NIEBIESKO-RÓŻOWYMI SIŃCAMI WOKÓŁ OCZU (CZYLI BEZ > ŻADNEGO DODATKOWEGO MAKIJAŻU) RECYTUJĄCĄ WIERSZ WŁASNY: "BO JA WŁADZĘ KOCHAM, > JA PRZY WŁADZY ROZKWITAM. OLEK, WŁODEK CZY LESZEK - JA ZAWSZE BĘDĘ WIERNA..." > NO NIE WIEM, MOŻE POWINIENEM BYŁ WYMYŚLIĆ COS BARDZIEJ WYRAFINOWANEGO, ALE > CHCIAŁEM ŻEBY PASOWAŁO DO CAŁOKSZTAŁTU OSOBOWEGO (ŻE ODWOŁAM SIĘ DO > NOMENKLATURY INNEGO ULUBIEŃCA MEGO, OLEKSEGO) DANUTY. > A jak zagospodarować Leppera? O Dance zapomniałam a ona tam rzeczywiście być musi. Z tymi jej płomiennymi mowami. Może nawet ze złotoustym cyganeryjnym charakterem Wenderlichem, który by jej frazy podrzucał na temat konkretnego obszaru rzeczywistości. Na Leppera pomysłu nie mam, może jako przedstawicielu ludu blokującego miast i wsi grzmieć by mógł o dawaniu odporu imperialistom unioeuropejskim. > > A swoją drogą, jeśli to rzeczywiście opis autentycznego wydarzenia, to się > > > potrafili wtedy bawić. Może warto do tego wrócić? Kawalkada ze 120 limuzyn > > > niepotrzebnie zakupionych przez różne ministerstwa układająca się w napis > Grupa > > > > Trzymająca Władzę, piramida z 900 członków Ordynackiej wsłuchana w erotycz > ne > > opowiastki Millera, a w tle Michał Wisniewski śpiewa jak w kampanii > > wyborczej "A wszystko to bo Leszka kocham". > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: wracając do spraw podstawowych... 05.07.03, 01:03 Nieźle się tu zabawiacie! Chciałam tylko "nadmienić", że Danka podobno ładnie śpiewa. I jeszcze nadmienię, że parę dni temu byłam na filmie "Balzac i mała Chinka" (gorąco polecam - jest jakby "w temacie") gdzie są niezłe numery. To się dzieje w 1971 r. na głębokiej prowincji chińskiej. Dwaj młodzi chłopcy udają się tam w celu reedukacji jako ten burżuazyjny, szkodliwy element. Jeden z nich ma skrzypce, które wzbudzają podejrzenia i mają być wrzucone do ognia ale przytomniejszy z chłopaków każe właścicielowi skrzypiec zagrać jakąś sonatę Mozarta a kapo i reszcie wmawia, że to utwór napisany specjalnie dla towarzysza Mao i nosi tytuł "Zawsze myślimy o towarzyszu Mao". Trochę potem znowu jest grane na tych skrzypcach i tym razem jest to utwór skomponowany na cześć towarzysza Lenina pt. "Jezioro łabędzie". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: wracając do spraw podstawowych... 05.07.03, 01:04 basia.basia napisała: > Nieźle się tu zabawiacie! > Chciałam tylko "nadmienić", że Danka podobno ładnie śpiewa. > > I jeszcze nadmienię, że parę dni temu byłam na filmie "Balzac i mała Chinka" > (gorąco polecam - jest jakby "w temacie") gdzie są niezłe numery. To się > dzieje w 1971 r. na głębokiej prowincji chińskiej. Dwaj młodzi chłopcy udają > się tam w celu reedukacji jako ten burżuazyjny, szkodliwy element. Jeden z > nich ma skrzypce, które wzbudzają podejrzenia i mają być wrzucone do ognia ale > przytomniejszy z chłopaków każe właścicielowi skrzypiec zagrać jakąś sonatę > Mozarta a kapo i reszcie wmawia, że to utwór napisany specjalnie dla > towarzysza Mao i nosi tytuł "Zawsze myślimy o towarzyszu Mao". Trochę potem > znowu jest grane na tych skrzypcach i tym razem jest to utwór skomponowany na > cześć towarzysza Lenina pt. "Jezioro łabędzie". > > Pozdrawiam Naszym by można "Straszny dwór" wystawić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bratek tak tylko IP: *.biaman.pl 05.07.03, 01:10 Wiecie, dlaczego skrzypce wzbudzają podejrzenia? Bo to instrument diabła. Jeden z > nich ma skrzypce, które wzbudzają podejrzenia i mają być wrzucone do ognia ale > przytomniejszy z chłopaków każe właścicielowi skrzypiec zagrać jakąś sonatę > Mozarta a kapo i reszcie wmawia, że to utwór napisany specjalnie dla > towarzysza Mao i nosi tytuł "Zawsze myślimy o towarzyszu Mao". Trochę potem > znowu jest grane na tych skrzypcach i tym razem jest to utwór skomponowany na > cześć towarzysza Lenina pt. "Jezioro łabędzie". > > Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: tak tylko 05.07.03, 01:14 Gość portalu: bratek napisał(a): > Wiecie, dlaczego skrzypce wzbudzają podejrzenia? Bo to instrument diabła. Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bratek Re: tak tylko IP: *.biaman.pl 05.07.03, 01:19 Tak jest w wiedzy ludowej. Diabeł gra na skrzypcach. Któregoś dnia poszukam bardziej szczegółowej odpowiedzi. kataryna.kataryna napisała: > Gość portalu: bratek napisał(a): > > > Wiecie, dlaczego skrzypce wzbudzają podejrzenia? Bo to instrument diabła. > > > Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: tak tylko 05.07.03, 02:00 Gość portalu: bratek napisał(a): > Tak jest w wiedzy ludowej. Diabeł gra na skrzypcach. Któregoś dnia poszukam > bardziej szczegółowej odpowiedzi. > > > kataryna.kataryna napisała: > > > Gość portalu: bratek napisał(a): > > > > > Wiecie, dlaczego skrzypce wzbudzają podejrzenia? Bo to instrument dia > bła. > > > > > > Dlaczego? W tym chińskim filmie wieśniacy nigdy na oczy nie widzieli skrzypiec i myśleli, że to może zabawka. Wydała im się bez sensu to ją chcieli spalić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bratek tam ta ra ra ram... tam! IP: *.biaman.pl 05.07.03, 02:04 > W tym chińskim filmie wieśniacy nigdy na oczy nie widzieli skrzypiec > i myśleli, że to może zabawka. Wydała im się bez sensu to ją chcieli spalić. Nic to. Nie idzie tu (mądrzę się, choć filmu nie widziałem) tylko o punkt widzenia chłopów- bohaterów filmu. Symbol to symbol. Założe się, że skrzypce zostały wybrane nieprzypadkowo. Podejrzewałbym tu nałożenie się ponadczasowych/międzykulturowych skojarzeń zw. z ludowym postrzeganiem skrzypiec z racjonalnym wytłumaczeniem przedstawionym w filmie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadula Re: tam ta ra ra ram... tam! IP: *.sympatico.ca 06.07.03, 18:13 Masz 100% racje, chociaz wszystko powyzej 40% wydaje sie podejrzane ... Lepper powinien chodzic w kaloszach albo butach filcowych (tak mu jest najlepiej do twarzy) a jednak woli wloskie buty! Odpowiedz Link Zgłoś