Dodaj do ulubionych

Po co wybory? Zrobić POPiS juz dziś

30.08.07, 20:02
z premierem Gosiewskim, wicepremierami Rokitą i Kuchcińskim, a
reszte ministerstw po parytecie. Tusk i Jarosław wejdą do rady
programowej przy prezydencie Kaczyńskim gwarantującym trwałość
koalicji.

PiS w geście dobrej woli wyśle Ziobre na 4 lata do Brukseli (jakaś
prezesura sie znajdzie). PO odetnie się od Niesiołowskiego.

JAka oszczędnosć! Czasu, pieniedzy, emocji.
Obserwuj wątek
    • pies_na_czarnych Re: Po co wybory? Zrobić POPiS juz dziś 30.08.07, 20:04
      Nie lepiej zapomniec o wszystkim i niech zostanie po staremu. Tak
      jak jest.
      :o)
    • rewers10 Re: Po co wybory? Zrobić POPiS juz dziś 30.08.07, 20:05
      podglądałeś ustalenia Donalda z Lechem ?
    • punkt_krytyczny jaki POPiS przecież PiS nie dostanie się do Sejmu. 30.08.07, 20:06

      • rewers10 Re: jaki POPiS przecież PiS nie dostanie się do S 30.08.07, 20:07
        za dwa lata ?
      • odpoczywam Re: jaki POPiS przecież PiS nie dostanie się do S 30.08.07, 20:11
        Szczypinska na premiera. Zna sie na wszystkim - troche ale ma potencjal.
        Wszystkiego moze sie nauczyc bo nie jest skażona jakakolwiek wiedza poza
        pielęgniarską. Ludzie , trzeba dac sanse i blondynce. Moze przelamie stereotyp?
    • elfhelm Po to wybory, by nie było POPiSu 30.08.07, 20:12
      Donek wie, co robić. On się sporo nauczył. Wybory pozwalają mu sprowadzić
      kampanię do potyczki PO z PiS z zepchnięciem SLD na margines. Od strony
      populistycznej łajdacy z PiS będą mieć problem z łajdakami z SO i LPR.

      PiS nie gra czysto. Ale na razie na PO nic nie mają. Haki na Schetynę są dęte.
      Haki na Dzikowskiego jeszcze bardziej. Haki z IPN? Rokita ma dobre kontakty z
      Kurtyką, który zresztą wyrzucił z Instytutu osoby powiązane z PiS (szefów
      delegatur śląskiej i pomorskiej). Tak więc to "na razie" pozostanie. Także
      dlatego, że Biernacki z Grasiem to nie głąby.
      • rydzyk_fizyk Re: Po to wybory, by nie było POPiSu 30.08.07, 20:42
        Tak pięknie to nie jest. Jaki interes ma PO w pozostawieniu silnego PiSu? Może w regionach to będzie inaczej wyglądało i będziemy mieli ucieczkę z PiS do PO.

        Ale polaryzacja sceny politycznej na PO i silny PiS wcale Platformie nie służy. Jeśli się ich nie zdołuje to wrócą bardzo szybko przy okazji kampanii prezydenckiej.
        • rewers10 Re: Po to wybory, by nie było POPiSu 30.08.07, 20:46
          > Ale polaryzacja sceny politycznej na PO i silny PiS wcale Platformie nie służy.
          > Jeśli się ich nie zdołuje to wrócą bardzo szybko przy okazji kampanii prezyden
          > ckiej.

          wytłumacz to Tuskowi, on uwierzył Lechowi
        • elfhelm Re: Po to wybory, by nie było POPiSu 30.08.07, 20:57
          Na razie PiS ma betonowy elektorat na poziomie 20%. Ciężko to ruszyć. Także
          poprzez komisje śledcze. Niektóre grupy elektoratu zadowoli się podwyżką płacy
          minimalnej czy wydłużeniem wcześniejszych emerytur (swoją drogą lepsze szybkie
          wybory, by tego nie przegłosować).

          Korzystne jest sprowadzenie kampanii do potyczki PO-PiS z jednoczesnym poddaniem
          PiS na ataki LPR/SO. Lewica może wyciągnąć do 14-15%, ale raczej nie kosztem
          PiS. Zresztą co mają ciekawego do zaoferowania? Ja nie widzę szans na radykalne
          osłabienie PiS przed wyborami. Można to ewentualnie czynić drobnymi zagraniami -
          np. przez przeciągnięcie na swoją stronę kilku znanych polityków, czy przez
          jakąś współpracę PSL z "agentem lub wariatem" Jurkiem.

          Mam obawy przed przedłużaniem istnienia tego Sejmu - albo przy kadłubowym
          rządzie opartym na wątpliwej większości ze szkodliwym prezydentem (3/5 do weta)
          i niepewnym Senatem, albo przy komisjach próbujących działać przy wciąż
          istniejącym rządzie PiS.
          • rydzyk_fizyk Re: Po to wybory, by nie było POPiSu 30.08.07, 21:37
            Niestety co do betonu odpowiedź jest bolesna - na nich zadziała jedynie posadzenie braci i Zbyszka. Jarek i Zbynio mogliby jeszcze przed wyborami przelecieć przez TS.

            Niestety cała zabawa wymaga czasu na pozbycie się Dórna.
            • elfhelm Re: Po to wybory, by nie było POPiSu 30.08.07, 21:55
              Wg mnie komisje nie będą skuteczne bez odstawienia rządu. Obawiam się też, że
              przy nowym rządzie SO, LPR czy SLD zaczną układać budżet, wnosząc wszelkie
              możliwe roszczenia. Te 2 pierwsze domagać się jeszcze będą stanowisk w agencjach
              i spółkach. Już nie mówiąc o możliwości prywatyzacji. No i SLD po decyzji SN
              będzie musiało jakoś zacząć zarabiać...

              Procedura do TS długa. Sam Trybunał Stanu niepewny. Pamiętaj, że tzw. sędziowie
              z LPR (Jackowski) czy SO (Dzido) przeszli na stronę PiS. Nie wiem, jak tam się
              układają wpływy.
              • rydzyk_fizyk Re: Po to wybory, by nie było POPiSu 30.08.07, 21:59
                Może i masz rację tylko, że ja nadal uważam że na polaryzacji wygra PiS.

                Chociaż dla nich wygrana wyborów to trochę jak przegrana.
                • elfhelm Re: Po to wybory, by nie było POPiSu 30.08.07, 22:54
                  Mamy dziś 3 scenariusze
                  1. wybory
                  2. przejęcie w listopadzie Sejmu + komisje + pozostawienie rządu PiS
                  3. przejęcie w listopadzie Sejmu + komisje + konstruktywne wotum nieufności

                  2. jest szkodliwe dla Polski (przedłużenie rządu) i nie wiadomo do czego
                  doprowadzi. Skuteczność komisji przy panowaniu PiS nad CBA etc. budzi moje
                  wątpliwości. PiS nie będzie miał kasy z subwencji, ale będzie miał armię
                  urzędników do pozyskiwania kasy (także przez osoby fizyczne ze spółek SP). SLD
                  zbankrutuje.

                  3. wotum - nie wyobrażam sobie skuteczności takiego rządu

                  Wybory to ryzyko. Ale po nich PiS silniejszy w Sejmie nie będzie. W Senacie
                  powinna być większość. Łatwiej będzie tworzyć koalicję (rządową z PSL i rządową
                  lub parlamentarną z samym LiD) bez SO/LPR.

                  Rząd będzie można powołać już na 1. posiedzeniu Sejmu. A potem nowelizacja
                  ustawy medialnej i wygaśnięcie kadencji KRRiT oraz możliwość usunięcia obecnej
                  rady nadzorczej. KRRiT 7-osobowa, 2 miejsca dla prezia, 1 dla SLD. Ktoś będzie
                  protestował? ;)
      • logo.vlad Re: Po to wybory, by nie było POPiSu 30.08.07, 21:07
        > Donek wie, co robić. On się sporo nauczył. Wybory pozwalają mu
        > sprowadzić kampanię do potyczki PO z PiS z zepchnięciem SLD na
        > margines.

        Pytanie: jaki z tego zysk dla kraju? Czy przypadkiem się, Elfhelmie, łudzisz że PiS to towarzystwo bardziej cywilizowane niż SLD-UPki?

        > Od strony populistycznej łajdacy z PiS będą mieć problem z
        > łajdakami z SO i LPR.

        Niewielki. "Przystawki" są obecnie prawie martwe, i żeby PiS miał poważny kłopot trzeba by je odreanimować. Swoją drogą, ta część elektoratu przypomina system naczyń połączonych. I ja ją jakoś wolę widzieć rozlaną po równi na trzy-cztery ugrupowania o śladowej reprezentacji niż zebraną do kupy w jedną wielką WKP(iS).

        > PiS nie gra czysto. Ale na razie na PO nic nie mają. Haki na
        > Schetynę są dęte. Haki na Dzikowskiego jeszcze bardziej.

        A co to przeszkada drzeć japę? Filmować lodówki? Bredzić o "porażających"? Wyciągać dziadków z Wehrmachtu? Puszkować na 48?
        Pokazywać niszczarki? To nie sąd, to wybory. Tu nie chodzi o "manie" haków, tu chodzi o wytworzenie wrażenia "mania". A w tym PiS jest naprawdę dobry.

        IPN - pożyjemy, zobaczymy. Rokita typ niewyraźny. Ale faktycznie zagrożenie mniejsze.
        • elfhelm Re: Po to wybory, by nie było POPiSu 30.08.07, 21:30
          Ale co nam pozostaje, jeśli nie wybory?

          Po wyborach - w razie potrzeby - łatwo będzie uzasadnić konieczność koalicji z LiD.
          • logo.vlad Re: Po to wybory, by nie było POPiSu 30.08.07, 22:21
            elfhelm napisał:

            > Ale co nam pozostaje, jeśli nie wybory?

            Pytanie nie brzmi "Co?", pytanie brzmi "Kiedy?"

            > Po wyborach - w razie potrzeby - łatwo będzie uzasadnić
            > konieczność koalicji z LiD.

            Jakoś ciągle się obawiam POPiS-u.
            Scenariusz, na który zapewne liczy Donio (czy Ty też?) - PO wygrywa z kilkuprocentową przewagą, i albo ma siły na samodzielność, albo wystarczy "przystawka" z PSL - wygląda na mało realny. BTW - przypominasz sobie kogoś, kto dobrze wyszedł na spółce z Pawlakiem? ;)
            Scenariusz realny to +- remis, i koniecznośc wielkiej koalicji POPiS lub POLiD. POPiS - wiadomo qi to hui. Wiadomo, kto wygrywa tę grę.
            Nie wiadomo tylko, czy Donio to wie. (wiadomo, że nie wie tego Jasiu Marysia). POLiD/POSLD stawia PiS w bardzo wygodnej sytuacji silnej opozycji tępionej przez układ postkomuszy. Dorzućmy do tego mniejszego z braci mniejszych obdarzonego możliwościami obstrukcji - i zaczynam się obawiać co za cztery lata. Albo i szybciej - Jasio Marysia jakiś taki niewyraźny...
            O scenariuszu pesymistycznym (PiS z dużą przewagą nad PO) wolę nawet nie myśleć. Ale chyba i on jest bardziej realny niż wersja optymistyczna...
            • elfhelm Re: Po to wybory, by nie było POPiSu 30.08.07, 23:20
              Wiesz. Łatwiej przełknąć POLiDPSL w następnej kadencji niż próbować
              POSLDPSLSOLPR w tej. Tu przy reżimowych mediach PiS mógłby powiedzieć "to sobie
              rządźcie do końca kadencji". Na samorozwiązanie zabraknie głosów. Na 3 kroki...
              PiS, LPR i SO zagłosują za innym rządem i zostanie powołany. Będzie kompletny
              burdel.

              Przy tym rozwiązaniu jest jedynie jakaś szansa na bankructwo PiS i SLD. Ale to
              tylko gdybanina.

              Co do Rokity jestem dziwnie spokojny, że przełknąłby koalicję z LiD. Dzisiaj
              sporo ludzi niby związanych w PO z Rokitą staje na czele pierwszej linii walki z
              PiS - m. in. Dolniak (ten co przejął komisję SWiA), Biernacki (dla mnie pewniak
              do ważnej funkcji rządowej/sejmowej), Nitras.

              Jasiu nie zapomniał też zbrodniarza i innych obelg. Zresztą on miał z nimi do
              czynienia już za Suchockiej. Wreszcie Jasiu idzie na wybory w Krakowie - gdzie
              będzie się potykał z Ziobrą. Jeśli znowu przegra taką różnicą jak w 2005, to
              jego pozycja osłabnie, a odejście byłoby niezauważalne (jak przy Zycie czy
              Płażyńskim).

              Alternatywą dla LiD byłaby "Nowa Prawica" zawiązana przez jakąś grupę posłów PiS
              w przyszłym Sejmie. Tu jest ten problem, że nowy klub może być jeszcze mniej
              samodzielnie myślący niż obecny. Chyba że coś zacznie wychodzić na komisjach.
              • logo.vlad Re: Po to wybory, by nie było POPiSu 30.08.07, 23:46
                Rozumiem Twoje podejście. Niegłupie.
                Faktycznie, Giertych z Jurkiem itp. planktonem (bo Leppiej chyba nie taki głupi, żeby drugi raz tak wdepł) grozi tym o czym piszesz.

                Ale gwarancji zwycięstwa PO nie ma żadnej. Co do Jasia Marysi - jestem raczej spokojny, że w razie wyraźnej (choćby i nie pozwalającej na samodzielność) wygranej byłoby jak mówisz. Ale Jaś Marysia mi osobiscie wciąż wydaje się groźny przy wyniku remisowym ze wskazaniem. Zwłaszcza ze wskazaniem na PiS. Jedyna pociecha w tym co piszesz o Krakowie - tu JMR paru rzeczy dłuuuugo nie zapomną. Majchrewki m. in.

                Aha - LSD nie jest chwilowo problemem. Nic gorszego niż Miller raczej z ich strony nie grozi, a i to wymagałoby samodzielności rządów. Natomiast miejsce Kaczek jest na śmietniku historii. Pisałem tu parokrotnie o obawach związanych z wizją ich powrotu. Zapewne z przekonaniem, że "tą razą" byli za łagodni. Kaczki jako silna i gnębiona układem opozycja grożą takim scenariuszem już za cztery lata.
                Zapewne liczysz na komisje w nowym parlamencie? Cóż... zemsta ponoć najlepiej smakuje na zimno, ale afery należy podawać jeszcze gorące, inaczej mogą spowodować niestrawność. Czyli komisje na starcie parlamentu. Powiedzmy rok. A potem Lechujarki mają trzy lata na odbudowę... startując z bardzo wygodnej pozycji.
                • elfhelm Re: Po to wybory, by nie było POPiSu 31.08.07, 12:34
                  Komisje w tym parlamencie mogą stać się spektaklem, bo SO i LPR skierują do nich
                  Leppera i Giertycha, SLD Kalisza, PiS posłów bez certyfikatów. I to już na
                  starcie osłabi faktyczne możliwości. Będziemy mieli szopkę - korzystną dla PiS.
                  • logo.vlad Re: Po to wybory, by nie było POPiSu 31.08.07, 13:04
                    > Komisje w tym parlamencie mogą stać się spektaklem, bo SO i LPR
                    > skierują do nich Leppera i Giertycha, SLD Kalisza, PiS posłów bez
                    > certyfikatów.

                    Hmmmm... a skład poprzednich komisyj to niby bardzo inaczej wyglądał?
                    A SLD jakoś rozłożyły. Zresztą Kalisza tylko sobie życzyć -
                    inteligentny facet i ma jakies pojęcie o temacie prac. A wiele
                    więcej od członka komisji nie wymagam. Mogliby SLD-UPki i gorszych
                    podesłać.

                    > Będziemy mieli szopkę.

                    Na pewno. W komisjach po wyborach zresztą też, może tylko o Konia
                    mniej barwną.

                    > korzystną dla PiS.

                    Tak jak poprzednia szopka była korzystna dla SLD? ;)
                    • elfhelm Re: Po to wybory, by nie było POPiSu 31.08.07, 13:42
                      Jedynym pożytkiem z rządów Kaczyńskich powinno być zniszczenie LPR i SO. Mogłyby
                      to przypieczętować wybory. Komisje grożą daniem im szansy na odbudowę.
                      • a.adas Re: Po to wybory, by nie było POPiSu 31.08.07, 16:27
                        ja w tej chwili mam poważne wątpliwości co do tej korzyści. Wejscie
                        do Sejmu to jakieś 600 000 głosów. To naprawdę nie aż tak dużo.

                        Druga sprawa - Lepper poza Sejmem będzie niegroźny? Giertych, zgadza
                        się, moze być utopiony. Lepper - nie wydaje mi się. Nawet w
                        hareszcie. Aha, i wolne miejsce na prawym skrzydle gospodaruje PiS?
    • allspice Re: Po co wybory? Zrobić POPiS juz dziś 30.08.07, 20:35
      Smieszne.I głupie.
    • goldenwomen3 Po co wybory. Do koryt pchają sie znów ci sami!!!! 30.08.07, 20:39

    • wislok1 Tusk jest cały posikany ze strachu przed kaczkami 30.08.07, 21:40
      PO z Tuskiem to pewna klęska, Tuska i tak kaczki zamkną do celi z Łyżwińskim,
      ale Polski szkoda,
      nie mówmy o POPiS, tylko o tym, że Tusk zrobił w majtki
      i skapitulował przyjmując warunki kaczek
      w zamian za brak aresztowań działaczy PO:
      - po wyborach POPiS z resortami siłowymi tylko dla PiS
      - zero rozliczeń, komisji śledczych
      - pełna akceptacja PO dla wykończenia esbeckimi metodami innych partii

      Na koniec PiS i tak da wpier... PO, bo kaczki nigdy nie dotrzymują słowa
      • rewers10 Re: Tusk jest cały posikany ze strachu przed kacz 30.08.07, 21:43
        > - po wyborach POPiS z resortami siłowymi tylko dla PiS
        > - zero rozliczeń, komisji śledczych
        > - pełna akceptacja PO dla wykończenia esbeckimi metodami innych partii
        >
        > Na koniec PiS i tak da wpier... PO, bo kaczki nigdy nie dotrzymują słowa


        dokładnie tak samo to widzę
        • stary_peowiec Re: Tusk jest cały posikany ze strachu przed kacz 30.08.07, 23:07
          bo to cienki fiutek,robiony cinkim bacikiem przez wehrmahtowca.
      • etta2 Re: Tusk jest cały posikany ze strachu przed kacz 30.08.07, 23:09
        Chyba troszkę sie mylisz w kwestii, kto bardziej robi w gacie. ja
        myslę, że kaczki już mają je pełne, a Tusk...robi swoje. Że słabo
        widac dla kaczolubów? Bo Une krótkowidze, tak juz majOM.
        • wislok1 Re: Tusk jest cały posikany ze strachu przed kacz 31.08.07, 00:00
          Ja akurat widziałem dziś Tuska na konferencji prasowej i był totalnie spanikowany
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka