Dodaj do ulubionych

Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyjna...

IP: *.acn.pl 07.07.03, 23:16
Nie cierpię Kaczorów ale ta akcja mi się podoba. Wreszcie zawody
prawnicze przestaną być klanowo-rodzinnym interesem. Trochę
konkurencji bardzo się przyda.
Obserwuj wątek
    • Gość: fan Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyjna... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.03, 23:19
      Nie wiadomo czy to wymusi na prawnikach poprawianie prawa,ale
      przynajmniej da taką nadzieję.Bo w tej chwili pasibrzuchy
      napewno nie są do tego zmuszeni.Poziom polskiego prawodawstwa
      jest porównywalny z poziomem polskich dróg.Dziurawe,kręte i z ze
      skorumpowanymi urzędnikami(czyt.policjantami).
      • Gość: pepe Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.03, 23:53
        chiba nie za wiele wiesz, sorki za tę uwagę.
        W calej historii USA nie zdarzyło się aby w ich Kongresie było
        mniej niż 50% prawników. w calej historii III Rzeczypospolitej
        nie zdarzyło się aby ich było więcej niż 20% w Parlamencie.
        Tak więc prawa w naszym uroczym kraju nie piszą prawnicy, lecz
        ludzie, którzy uważają, iz od prawników na prawie znają sie
        lepiej. Efekt masz.
        A jeżeli chodzi o korporacje, to obawiam się, że jedynie
        procesów nam przybędzie - odszkodowawczych przeciwko tym
        kretynom, którzy nic nie wiedząc bedą chcieli ludzi w sądach
        reprezentować. Ale to mi akurat pasuje.
        • Gość: x BARDZO DOBRZE - KOLESIOSTWO PRECZ... IP: 217.153.49.* 08.07.03, 09:38
          Czy zawod adwokat / notariusz ma byc dziedziczny ? Znam takie
          przypadki, miernoty zalosne zostawaly notariuszami (bo co to za
          filozofia kupic program prawniczy LEX za 300PLN czy cos tam i gdy
          ktos o cos spyta, to tam sprawdzic w ciagu 5 minut), a zdolni
          zostawali magistrami prawa co praktycznie oznacza nic.

          Czy zmiana takiego ukladu zdaniem korporacji ma pogorszyc stan
          umiejetnosci / wiedzy prawnikow ? Opowiadanie takich bzdur
          swiadczy ze obecny stan umiejetnosci / wiedzy prawnikow jest
          zenujaco niski...
          • Gość: Dorcik Re: BARDZO DOBRZE - KOLESIOSTWO PRECZ... IP: 217.96.13.* 08.07.03, 15:32
            Żeby posługiwać się programem lex czy innym i znaleźć odpowiedź
            w pięć minut to trzeba znać tzw. aparat pojęciowy, wiedzieć
            gdzie szukać i czego. To tak jak z projektem architektonicznym,
            czy z otwartym ludzkim brzuchem, trzeba nie tylko patrzeć, ale
            wiedzieć na co się patrzy i co z tym dalej zrobić. Co do wiedzy
            prawniczej rożnych prawników, to co do części prawników napewno
            twoje stwierdzenie jest słuszne, ale uogólnienie czyni cię nie
            mniej żenującym od tej części przedstawicieli zawodów
            prawniczych, którzy zapomnieli co to jest uczyć się i obserwować
            zmieniającą sie rzeczywistość.
        • Gość: fan Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.03, 10:25
          Gość portalu: pepe napisał(a):

          > chiba nie za wiele wiesz, sorki za tę uwagę.
          > W calej historii USA nie zdarzyło się aby w ich Kongresie było
          > mniej niż 50% prawników. w calej historii III Rzeczypospolitej
          > nie zdarzyło się aby ich było więcej niż 20% w Parlamencie.
          > Tak więc prawa w naszym uroczym kraju nie piszą prawnicy, lecz
          > ludzie, którzy uważają, iz od prawników na prawie znają sie
          > lepiej. Efekt masz.
          > A jeżeli chodzi o korporacje, to obawiam się, że jedynie
          > procesów nam przybędzie - odszkodowawczych przeciwko tym
          > kretynom, którzy nic nie wiedząc bedą chcieli ludzi w sądach
          > reprezentować. Ale to mi akurat pasuje.
          Sorki,ale gdybym był prawnikiem też bym tak napisał to nie ja-to kolega.
      • plopli Otwieranie adwokatury - ja dziękuję. 08.07.03, 00:25
        Gość portalu: fan napisał(a):

        > Nie wiadomo czy to wymusi na prawnikach poprawianie prawa,ale
        > przynajmniej da taką nadzieję.Bo w tej chwili pasibrzuchy
        > napewno nie są do tego zmuszeni.Poziom polskiego prawodawstwa
        > jest porównywalny z poziomem polskich dróg.Dziurawe,kręte i z ze
        > skorumpowanymi urzędnikami(czyt.policjantami).

        1. Trochę więcej wiedzy zanim zaczniesz coś pisać.
        Wpływ prawników zrzeszonych w korporacjach na tworzenie prawa jest nikły.
        Tworzą je w Polsce urzędnicy, akademicy i coraz częściej tłumacze (prawo UE;).
        Z racji coraz niższej jakości również sądy w drodze wykładni.
        2. Pytanie do Ciebie i innych, czy wolałbyś idąc do prawnika spotkać kogoś,
        kto przeszedł przez ostrą selekcję i został gruntownie przygotowany przez
        swojego opiekuna-patrona, czy do kogoś, kto odbębnił aplikację jak kolejne
        kilka lat studiów (w przerwach między imprezami)?

        P.S. Nie jestem członkiem żednej korporacji prawniczej, mam nadzieję, że na
        razie ;).
        • Gość: zbych Re: Otwieranie adwokatury - ja dziękuję. IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.07.03, 01:53
          plopli napisał:

          > Gość portalu: fan napisał(a):
          >
          > > Nie wiadomo czy to wymusi na prawnikach poprawianie prawa,ale
          > > przynajmniej da taką nadzieję.Bo w tej chwili pasibrzuchy
          > > napewno nie są do tego zmuszeni.Poziom polskiego prawodawstwa
          > > jest porównywalny z poziomem polskich dróg.Dziurawe,kręte i z ze
          > > skorumpowanymi urzędnikami(czyt.policjantami).
          >
          > 1. Trochę więcej wiedzy zanim zaczniesz coś pisać.
          > Wpływ prawników zrzeszonych w korporacjach na tworzenie prawa jest nikły.
          > Tworzą je w Polsce urzędnicy, akademicy i coraz częściej tłumacze (prawo UE;).
          > Z racji coraz niższej jakości również sądy w drodze wykładni.
          Prawnicy prawa rzeczywiscie nie tworza, ale ... interpretuja, wiec de facto ich
          wplyw na decyzje sadu jest olbrzymi (byc moze porownywalny z tworcami tego
          prawa)

          > 2. Pytanie do Ciebie i innych, czy wolałbyś idąc do prawnika spotkać kogoś,
          > kto przeszedł przez ostrą selekcję i został gruntownie przygotowany przez
          > swojego opiekuna-patrona, czy do kogoś, kto odbębnił aplikację jak kolejne
          > kilka lat studiów (w przerwach między imprezami)?
          Po pierwsze - nie obrazaj tych co sie nie dostali do korporacji! A po drugie,
          to ja chcialbym miec wybor. Nikt nikomu nie zabrania laczyc sie w rozne
          zrzeszenia i przechodzic jak najtrudniejsze egzaminy, a nastepnie umieszczac
          przynaleznosc to takowej instytucji na swojej wizytowce, czy w swojej reklamie.
          Ale zdanie egzaminow ponastwowych powinno dac prawo pracy w nauczonym zawodzie,
          a ktorego adwokata klienci wybiora - ich sprawa - prawa rynku!
          • Gość: Marcus Re: Otwieranie adwokatury - ja dziękuję. IP: 195.117.125.* 08.07.03, 07:41
            > > kto przeszedł przez ostrą selekcję i został gruntownie
            przygotowany przez
            > > swojego opiekuna-patrona, czy do kogoś, kto odbębnił
            aplikację jak kolejne
            >
            > > kilka lat studiów (w przerwach między imprezami)?
            > Po pierwsze - nie obrazaj tych co sie nie dostali do
            korporacji! A po drugie,
            > to ja chcialbym miec wybor. Nikt nikomu nie zabrania laczyc
            sie w rozne
            > zrzeszenia i przechodzic jak najtrudniejsze egzaminy, a
            nastepnie umieszczac
            > przynaleznosc to takowej instytucji na swojej wizytowce, czy w
            swojej reklamie.
            >
            > Ale zdanie egzaminow ponastwowych powinno dac prawo pracy w
            nauczonym zawodzie,
            >
            > a ktorego adwokata klienci wybiora - ich sprawa - prawa rynku!
            Problem w tym, że ten "rynek" to może być czyjś wyrok
            pozbawienia wolności albo np. ogromne, nieuzyskane
            odszkodowanie, utracone mieszkanie, nieuzyskanie należnych praw
            przy rozwodzie itp. Bidulu, na studiach (czego chyba nie wiesz)
            uczą w większości tacy, co sami nie wiedzą dokładnie jak to się
            odbywa. Do tego, jak juz ci napisano, potrzeba patrona.
            I jeszcze coś: prawnicy mają zakaz reklamowania swoich usług.
            Gdybyś miał minimum wiedzy zauważyłbyś to. Te zrzeszenia to
            będzie dopiero kolesiostwo. Takie stowarzyszenie może już 15
            osób założyć:-))
            No śmieszny jesteś...

            • Gość: szymon Re: Otwieranie adwokatury - ja dziękuję. IP: *.microb.uni.wroc.pl 08.07.03, 10:32
              Gość portalu: Marcus napisał(a):

              > > > kto przeszedł przez ostrą selekcję i został gruntownie
              > przygotowany przez
              > > > swojego opiekuna-patrona, czy do kogoś, kto odbębnił
              > aplikację jak kolejne
              > >
              > > > kilka lat studiów (w przerwach między imprezami)?
              > > Po pierwsze - nie obrazaj tych co sie nie dostali do
              > korporacji! A po drugie,
              > > to ja chcialbym miec wybor. Nikt nikomu nie zabrania laczyc
              > sie w rozne
              > > zrzeszenia i przechodzic jak najtrudniejsze egzaminy, a
              > nastepnie umieszczac
              > > przynaleznosc to takowej instytucji na swojej wizytowce, czy
              w
              > swojej reklamie.
              > >
              > > Ale zdanie egzaminow ponastwowych powinno dac prawo pracy w
              > nauczonym zawodzie,
              > >
              > > a ktorego adwokata klienci wybiora - ich sprawa - prawa
              rynku!
              > Problem w tym, że ten "rynek" to może być czyjś wyrok
              > pozbawienia wolności albo np. ogromne, nieuzyskane
              > odszkodowanie, utracone mieszkanie, nieuzyskanie należnych
              praw
              > przy rozwodzie itp. Bidulu, na studiach (czego chyba nie
              wiesz)
              > uczą w większości tacy, co sami nie wiedzą dokładnie jak to
              się
              > odbywa. Do tego, jak juz ci napisano, potrzeba patrona.
              > I jeszcze coś: prawnicy mają zakaz reklamowania swoich usług.
              > Gdybyś miał minimum wiedzy zauważyłbyś to. Te zrzeszenia to
              > będzie dopiero kolesiostwo. Takie stowarzyszenie może już 15
              > osób założyć:-))
              > No śmieszny jesteś...
              >
              To już sprawa uczciwości prawnika czy się podejmie roboty która
              go przekracza bo a nuż się i zaryzykuje proces o odszkodowanie z
              powodu partactwa. Tacy na rynku nie utrzymają się, pozostaną ci
              co rzetelnie wykonują zawód i znają swoje możliwości.
              Wyśmiewanie adwersarza w dyskusji może przynieść efekt, tylko
              powiedz mi czy chwalenie się przynależnością do jakiegoś
              zapyziałego zrzeszenia będzie przyciągać klientów? :) Ważna
              będzie przynależność do dużych znanych korporacji. Więc może bez
              demagogii, nie róbmy z igły wideł. A może czujesz że nie
              sprostasz konkurencji i tak mógłbyś odziedziczyć posadę?
              • Gość: Marcus Re: Otwieranie adwokatury - ja dziękuję. IP: 195.117.125.* 08.07.03, 11:11
                > To już sprawa uczciwości prawnika czy się podejmie roboty
                która
                > go przekracza bo a nuż się i zaryzykuje proces o odszkodowanie
                z
                > powodu partactwa. Tacy na rynku nie utrzymają się, pozostaną
                ci
                > co rzetelnie wykonują zawód i znają swoje możliwości.
                > Wyśmiewanie adwersarza w dyskusji może przynieść efekt, tylko
                > powiedz mi czy chwalenie się przynależnością do jakiegoś
                > zapyziałego zrzeszenia będzie przyciągać klientów? :) Ważna
                > będzie przynależność do dużych znanych korporacji. Więc może
                bez
                > demagogii, nie róbmy z igły wideł. A może czujesz że nie
                > sprostasz konkurencji i tak mógłbyś odziedziczyć posadę?

                Prawnik może nie wiedzieć czy sprosta bo klienci czasami robią
                niesamowite numery. Długo by opowiadać.
                Po wtóre ludzie nie wiedzą i dziś co to są korporacje, więc skąd
                wniosek, że zainteresują się do jakiego stowarzyszenia należy
                prawnik?
                Sprostam. I nie odziedziczyłem, a pracuję. Nie mam w rodzinie
                żadnych prawników. Nie miałem także. I nie zostałem
                przysposobiony:-)))
                Wyśmiewanie słabego adwersarza jest po prostu łatwe...
                Wybaczcie! Jam tylko człowiek i pokusom ulegam:-)))))))
        • Gość: monio Feudalizm IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.07.03, 03:06
          1. Fan ublizyl polskim drogom.
          2. Nie jest tajemnica, ze przecietny polski prawnik zna jedynie
          w miare dobrze tabele oplat-honorariow, o ktore nalezy
          pomniejszyc portfel klienta. Poziom reprezentowany przez ogromna
          wiekszosc z nich jest zenujacy. Zdumieni sa, jesli ktos szuka
          specjalisty z jakiegos okreslonego dzialu (brak specjalizacji) -
          sadza, ze "na wszystkim sie znaja". De facto: ani be ani
          kukuryku. Nawet na miano "papugi" nie zasluguja. Po niesolidnych
          budowlancach jest to kolejny zawod na liscie najbardziej
          nieuczciwych "fachowcow". Nadal nie moge uwierzyc, ze
          funkcjonuje taki tryb przy przyjmowaniu aplikacyjnym. Toz to
          horror! Jaki interes mialaby np. Telekomunikacja Polska SA w
          udzielaniu przez nia zezwolenia na dzialalnosc konkurencyjnych
          jej firm, np. Netii, NOM, Tele2 itp. Na szczescie odeszlismy juz
          od tego typu problemow troche dalej.
          • Gość: Baba w oknie Re: Feudalizm IP: *.tvk-gaj.pl 08.07.03, 04:33
            Oj co prawda to prawda! Mialam dowody na to, ze Telekomunikacja mnie (i pare
            setek ludzi) oszukala przy przedplatach na zakladanie telefonow pare lat temu.
            Szukalam prawnika ktory przynajmniej zrozumie o czym mowie. Jak pytalam w
            zespolach adwokackich "kto sie specjalizuje w sprawach umow cywilno-prawnych"
            to patrzyli na mnie jakbym sie z choinki urwala i twierdzili, ze "kazdy adwokat
            zna prawo". Kupilam w ksiegarni prawniczej kilka ksiazeczek (wyciagi z kodeksu)
            i skserowane wyciagi z wyszukanych przeze mnie ustaw i poszlam do kilku
            adwokatow ze szczegolowymi pytaniami. Zaden nie potrafil odpowiedziec na moje
            pytania i wszyscy umieli tylko napisac pozew do sadu, ale za to kazali sobie
            placic za "porade prawna" - oczywiscie bez pokwitowania!
        • Gość: mikis Re: Otwieranie adwokatury - ja dziękuję. IP: *.mos.gov.pl 08.07.03, 08:32
          nie bądź śmieszny człowieku! jaką selekcję?? jak byłem na 4 roku
          to juz było wiadomo kto się dostanie na aplikację (zresztą ci
          ludzie specjalnie się z tym nie kryli) nie liczyły się oceny,
          wiedza, przygotowanie, praktyka itp. tylko ktos w rodzinie w
          radzie adwokackiej (z innymi aplikacjami podobnie) - mogłeś mieć
          średnią 5,0 - i odpadałeś, mogłes 3,0 i odpowiednie nazwisko,
          dostawałeś się bez problemu. Selekcja polega tylko na tym że
          najpierw przyjumujemy znajomych, potem tych co zapłacili
          gigantyczne łapówki a 10 % miejsc obsadza się według faktycznych
          predyspozycji...
          • Gość: STUDENT Re: Otwieranie adwokatury - ja dziękuję. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 10:33
            MASZ RACJĘ,ALE ZAPOMNIAŁEŚ,ŻE 5 TO TEŻ BYŁA ZAŁATWIONA,ALBO PRZEZ
            PŁACZ,"PREZENT",ŁÓŻKO ETC.STOPIEŃ TO TYLKO ATRAPA.TRUDNO BYĆ SĘDZIĄ,
            ADWOKATEM,RADCĄ,NOTARIUSZEM BĘDĄC UŁOMNYM /NIE CHCĘ NIKOGO URAZIĆ/,ALE TYLOKO
            TEMIDA BYŁA GŁUCHA, ŚLEPA ETC., A JEDNAK COŚ TRZEBA POWIEDZIEĆ,KOGOŚ
            USŁYSZEĆ.SAMA NAUKA NIE WYSTARCZY. STUDENT PO STUDIACH TYLE WIE O PRAWIE NAWET
            NIE TYLE CO BANDYTA.JEST ZIELONY JAK SZCZAW.ŻYCZĘ SUKCESÓW, NIE KONIECZNIE
            TRZEBA BYĆ W ZAWODZIE SENSU STRICTO
          • Gość: Rodrig Falkenstein Re: Otwieranie adwokatury - ja dziękuję. IP: *.it-net.pl 08.07.03, 16:13
            Gość portalu: mikis napisał(a):

            > nie bądź śmieszny człowieku! jaką selekcję?? jak byłem na 4 roku
            > to juz było wiadomo kto się dostanie na aplikację (zresztą ci
            > ludzie specjalnie się z tym nie kryli) nie liczyły się oceny,
            > wiedza, przygotowanie, praktyka itp. tylko ktos w rodzinie w
            > radzie adwokackiej (z innymi aplikacjami podobnie) - mogłeś mieć
            > średnią 5,0 - i odpadałeś, mogłes 3,0 i odpowiednie nazwisko,
            > dostawałeś się bez problemu. Selekcja polega tylko na tym że
            > najpierw przyjumujemy znajomych, potem tych co zapłacili
            > gigantyczne łapówki a 10 % miejsc obsadza się według faktycznych
            > predyspozycji...


            Chrzanisz, wiesz?

            Prawda jest taka, że kiedy ja zdawałem na aplikację (nie mam w sobie ani kropli
            prawniczej krwi) to dostało się sporo ludzi, którzy nie mieli nc wspólnego z
            prawem poza studiami, a nie dostali, lub ledwo dostali sie tacy, którzych Ty
            zaliczasz do pierwszej grupy. A z tymi łapówkami to uważaj, bo pomówienie jest
            w tym kraju surowo karane. Jeżeli nie wiesdz kto dał ile dał i komu dał - to
            nie opowiadaj bzdur.
        • Gość: M. Odpowiadam: IP: *.crowley.pl 08.07.03, 13:20
          > 2. Pytanie do Ciebie i innych, czy wolałbyś idąc do prawnika
          spotkać kogoś,
          > kto przeszedł przez ostrą selekcję i został gruntownie
          przygotowany przez
          > swojego opiekuna-patrona, czy do kogoś, kto odbębnił aplikację
          jak kolejne
          > kilka lat studiów (w przerwach między imprezami)?
          Oczywiście, że wolałbym, by prawnik był dobrze wyszkolony,
          uczciwy i tani. Ale rzeczywistość jest nieco inna. Usługi
          prawnicze są:
          1. DROGIE!!!
          2. na bardzo różnym (najczęściej marnym) poziomie
          3. dostęp do zawodu mają jedynie krewni i znajomi już
          pracujących w zawodzie. Jest to bezprawne i karygodne.
          4. prawnicy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za nienależyte
          (a czasem nieuczciwe) wykonywanie swojej pracy
          Zmienić to może jedynie wolny dostęp do zawodów prawniczych.
          Owszem - może spaść poziom usług (ale jest on i tak mizerny więc
          nie sądzę by to nastąpiło) ale od tego są koporacje, by
          kontrolować tą jakość a nie zamykać drogę do zawodu nowym
          ludziom.
          Ale widać, że jesteś prawnikiem, bo jakoś nie martwi cię
          niezgodność z konstytucją działań korporacji prawniczych.
          M.
          • Gość: Marcus Re: Odpowiadam: IP: 195.117.125.* 17.07.03, 13:15
            Gość portalu: M. napisał(a):

            > Oczywiście, że wolałbym, by prawnik był dobrze wyszkolony,
            > uczciwy i tani. Ale rzeczywistość jest nieco inna. Usługi
            > prawnicze są:
            > 1. DROGIE!!!

            Jaka cena by nie była będziecie krzyceli, że za drogie. A
            minimalne stawki ustala Minister Sprawiedliwości. Dodatkowo nam
            je ostatnio w miejsce zwolnienia opodatkowano 22% VAT. Usługi
            mają odpowiednią cenę, a często daje się ją z prawnikiem
            wynegocjować.

            > 2. na bardzo różnym (najczęściej marnym) poziomie

            Wiesz, że marnym bo tak słyszałeś czy masz zawód pozwalający to
            ocenić? Coś tak podejrzewam, gdy czytam końcówkę Twojego postu,
            że nie!

            > 3. dostęp do zawodu mają jedynie krewni i znajomi już
            > pracujących w zawodzie. Jest to bezprawne i karygodne.

            To tez jest nieprawda. Czego też jestem żywym dowodem - ani
            krewny, ani znajomy, ani łapówkę by dał. Ot jestem dobry i
            zdałem i wstępny i końcowy. I co? Nie założyłem żadnej fundacji
            więc nie słychać o mnie? I to już dowód? Proszę! Nie
            ośmieszajcież się!

            > 4. prawnicy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za
            nienależyte
            > (a czasem nieuczciwe) wykonywanie swojej pracy

            Prócz: karnej, cywilnej, dyscyplinarnej. Czyli takiej jak
            wszyscy przy czym ryzyko większe, bo spowodujesz wypadek drogowy
            i też Cię skreślą z listy. Rozumiem, że argument ten nie na
            rękę... Tzw. doradcy faktycznie zresztą: nie ponoszą
            odpowiedzialności. Tylko proszę mnie z tym nie łączyć.

            > Zmienić to może jedynie wolny dostęp do zawodów prawniczych.
            > Owszem - może spaść poziom usług (ale jest on i tak mizerny
            więc
            > nie sądzę by to nastąpiło) ale od tego są koporacje, by
            > kontrolować tą jakość a nie zamykać drogę do zawodu nowym
            > ludziom.
            > Ale widać, że jesteś prawnikiem, bo jakoś nie martwi cię
            > niezgodność z konstytucją działań korporacji prawniczych.
            > M.

            Tylko wolny dostęp jest dzisiaj, przy wysokich wymaganiach.
            Słowo "prawnik" urosło tu niemal do miana obelgi:-) Jestem
            Prawnikiem, Radcą Prawnym. I mówię to z dumą!
      • Gość: Marcus Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: 195.117.125.* 08.07.03, 07:35
        Gość portalu: fan napisał(a):

        > Nie wiadomo czy to wymusi na prawnikach poprawianie prawa,ale
        > przynajmniej da taką nadzieję.Bo w tej chwili pasibrzuchy
        > napewno nie są do tego zmuszeni.

        Matko! FAN! Jakiś Ty głupi! O kształcie prawa stanowi parlament.
        W obecnym prawników jest mniej niż 10%. Biedny głupcze...

        Poziom polskiego prawodawstwa
        > jest porównywalny z poziomem polskich dróg.Dziurawe,kręte i z
        ze
        > skorumpowanymi urzędnikami(czyt.policjantami).

        Policjantami? Oni zajmują się takim wąskim wycinkiem prawa, że
        korupcja po ich stronie jakkolwiek naganna, jest szkodliwa
        umiarkowanie. To nie SLD-owscy posłowie i urzędnicy oraz
        samorzad terytorialny, gdzie przelewają się ogromne kwoty.
        Ty skończyłeś już 10 lat? Bo masz groteskowy poziom wiedzy i
        świadomości...
        • Gość: fan Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.03, 10:54
          Ojcze!!!!Marcus jaki ty jesteś ograniczony.Fakt parlament ustanawia prawo,ale
          to środowisko prawnicze jest tu główną siłą sprawczą w przeciwieństwie do
          rolników ,którzy tu nie mają nic do gadania.Z tego wynika ,że parlament ciołku
          tylko głosuje.Dając przykład policjantów uwidaczniam podejście do sprawy ,a nie
          zakres zbieżnych działań co jest chyba oczywiste.Notabene jestem teraz powodem
          w 3 sprawach gospodarczych.Szkoda mi czasu na opisywanie absurdów z tym
          związanych.
          • Gość: Marcus Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: 195.117.125.* 08.07.03, 11:14
            Gość portalu: fan napisał(a):

            > Ojcze!!!!Marcus jaki ty jesteś ograniczony.Fakt parlament
            ustanawia prawo,ale
            > to środowisko prawnicze jest tu główną siłą sprawczą w
            przeciwieństwie do
            > rolników ,którzy tu nie mają nic do gadania.Z tego wynika ,że
            parlament ciołku
            > tylko głosuje.Dając przykład policjantów uwidaczniam podejście
            do sprawy ,a nie
            >
            > zakres zbieżnych działań co jest chyba oczywiste.Notabene
            jestem teraz powodem
            > w 3 sprawach gospodarczych.Szkoda mi czasu na opisywanie
            absurdów z tym
            > związanych.

            1. Rolnicy i tak mają za dobrze! Nie mam ochoty (jako liberał)
            utrzymywać kogokolwiek za podatki a ich muszę.
            2. Policjant to nie urzędnik. Mylisz się. Sędzia też nie, bez
            względu na to ile absurdów dostrzerzesz.
            Coś jeszcze: Dlaczego w wypowiedzi do mnie mówisz też do siebie?
            Bo zwrot "Ciołku" świadczy wyraźnie, że dyskutujesz też sam ze
            sobą. Rozdwojenie jaźni?
            Współczuję...
      • Gość: M. Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.crowley.pl 08.07.03, 13:13
        Trochę się mylisz - prawo stanowi Sejm a nie adwokaci notariusze
        (jak wiadomo - piekarz domy muruje, murarz piecze chleb :)
        M.
        Gość portalu: fan napisał(a):

        > Nie wiadomo czy to wymusi na prawnikach poprawianie prawa,ale
        > przynajmniej da taką nadzieję.Bo w tej chwili pasibrzuchy
        > napewno nie są do tego zmuszeni.Poziom polskiego prawodawstwa
        > jest porównywalny z poziomem polskich dróg.Dziurawe,kręte i z
        ze
        > skorumpowanymi urzędnikami(czyt.policjantami).
      • Gość: Dorcik Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: 217.96.13.* 08.07.03, 15:25
        Coś ci sie pomyliło, prawnicy w tym kraju prawa nie tworzą, ani
        go nie poprawiają, prawo stanowi sejm, czyli ludzie bez zawodu,
        rolnicy, slusarze, mnechanicy, lekarze itp. Prawnicy w tym
        gronie niestety stanowia mniejszość. Prawnicy przede wszystkim
        stosują prawo takie jakie uchwali sejm. Także lekarstwem na twój
        problem sa nowe wybory , a nie proponowana perzez PiS ustawa.
    • Gość: Ania Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.visp.energis.pl 07.07.03, 23:19
      Jestem jak najbardziej za. zwłaszcza, że zaczynam właśnie studia
      prawnicze, a układów nie mam. I znowu PiS mądrze kombinuje.
      wiadomo-PRAWNICY.
      • Gość: YY! Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 23:48
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > Jestem jak najbardziej za. zwłaszcza, że zaczynam właśnie studia
        > prawnicze, a układów nie mam.

        To nie zasługa PiS-u a zdrowego rozsądku.
        Korporacyjny ład najbardziej jest widoczny
        wśród prawników - stąd sprzeciw który PiS
        podchwycił.
        Niestety Hausner przygotowuje od dłuższego
        czasu ustawę o tzw. "zawodach zaufania
        publicznego". To jest dopiero cyrk - gorzej
        niż kasty w Indiach.
        • Gość: aka Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.gen.twtelecom.net 08.07.03, 00:29
          Niby fajnie, że ktoś tam działa w sprawie ustawy
          korporacyjnej. Przyjmując jednak, że w Sejmie siedzą
          prawnicy - nic z tego nie będzie. Przecież nie będą
          siebie i KOLEGÓW pogrążać...
      • Gość: Marcus Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: 195.117.125.* 08.07.03, 07:43
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > Jestem jak najbardziej za. zwłaszcza, że zaczynam właśnie
        studia
        > prawnicze, a układów nie mam. I znowu PiS mądrze kombinuje.
        > wiadomo-PRAWNICY.
        Przedstaw się z nazwiska, abym wiedział kogo unikać za pięć lat
        jeśli PiS przeforsuje tę idiotyczną hucpę!
        • Gość: mikis Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.mos.gov.pl 08.07.03, 08:36
          kolejny co się dostał dzięki układom i znajomościom a teraz
          broni się przed konkurencją - nie ma bardziej skorumpowanego
          systemu niż kwalifikacja na aplikacje...
          • Gość: Marek Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: 195.117.125.* 08.07.03, 09:07
            Gość portalu: mikis napisał(a):

            > kolejny co się dostał dzięki układom i znajomościom a teraz
            > broni się przed konkurencją - nie ma bardziej skorumpowanego
            > systemu niż kwalifikacja na aplikacje...

            Akurat tak się składa, że gdybyś mi to powiedział tchórzu w
            twarz, przedstawiając się, pozwałbym Cię z rozkoszą.:-)
            Marek
      • Gość: STUDENT Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 10:36
        GRATULUJĘ!ALE TO POCZĄTEK!A PRZECIEŻ KACZORY UKRADŁY KSIĘŻYC,CZY CHCESZ BYĆ ICH
        ADWOKATEM, CZY PROKURATOREM?
    • Gość: etet znam człowieka wykonującego zawód adwokota IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.07.03, 00:08
    • Gość: hydros Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.acn.waw.pl 08.07.03, 00:45
      Korporacje tworzą zamknięte klany i dotyczy to również innych
      zawodów a szczególnie lekarzy medycyny.Ustawa o samorządach
      zawodowych sprawiła, że jako inżynier nie mogę już wykonywać
      zawodu bez należenia do Samorządowej Izby Inżynierów
      Budownictwa.I ta izba także będzie prowadzić egzaminy na
      uprawnienia budowlane i napewno dojdzie do tego samego co u
      prawników i lekarzy. Taka sytuacja była juz w latach 60-tych
      gdzie egzamin na uprawnienia budowlane trudniej było zdać niz
      skończyć studia na Politechnice. Cała ta Ustawa o Samorządach
      zawodowych miała służyć obywatelom, ale tak naprawdę chodzi tu o
      zabicie konkurencji i podniesienie cen za usługi. Posłuchajcie
      Państwo wypowiedzi pana Radziwiłła z samorządu lekarskiego,
      który ciągle zastawia się dobrem pacjentów a tak naprawdę chodzi
      im o własną kasę a pacjentów mają gdzieś. Mój wniosek, tak jak
      jest w Ameryce, rozwiązać wszystkie samorządy zawodowe.
    • Gość: Gardan Re: Brawo Kaczory!!!! IP: *.chello.pl 08.07.03, 00:50
      XIX wiek już dawno się skończył! Niech żyje wolna konkurencja!
      • Gość: buber Re: Brawo Kaczory!!!! IP: *.chello.pl 08.07.03, 00:53
        Szczególnie wśród chirurgów.
    • Gość: gosia6p@interia.pl Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.07.03, 01:14
      Wielki czas pokazać tej klice gdzie raki zimują. wstydu nie
      mają, wiem coś o tym od 10 lat jestem ławnikiem , to sie
      napatrzyłam. młodzi do boju, trzymam za was kciuki, do
      zobaczenia w sądzie:)( oczywiście w todze a nie za barierką)


      • Gość: Sędzia... Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: 195.117.125.* 08.07.03, 07:47
        Gość portalu: gosia6p@interia.pl napisał(a):

        > Wielki czas pokazać tej klice gdzie raki zimują. wstydu nie
        > mają, wiem coś o tym od 10 lat jestem ławnikiem , to sie
        > napatrzyłam. młodzi do boju, trzymam za was kciuki, do
        > zobaczenia w sądzie:)( oczywiście w todze a nie za barierką)

        Ja też się napatrzyłem. Na śpiących ławników forsujących po
        procesie idiotyczne koncepcje w wyrokach. Oby Cię nie wybrano
        następnym razem.
        • Gość: darekjot Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 08:34
          Gość portalu: Sędzia... napisał(a):

          > Gość portalu: gosia6p@interia.pl napisał(a):
          >
          > > Wielki czas pokazać tej klice gdzie raki zimują. wstydu nie
          > > mają, wiem coś o tym od 10 lat jestem ławnikiem , to sie
          > > napatrzyłam. młodzi do boju, trzymam za was kciuki, do
          > > zobaczenia w sądzie:)( oczywiście w todze a nie za barierką)
          >
          > Ja też się napatrzyłem. Na śpiących ławników forsujących po
          > procesie idiotyczne koncepcje w wyrokach. Oby Cię nie wybrano
          > następnym razem.
          Debilu
          Podpisuj sie za kazdym razem tak samo bo robisz sztuczny tlok na forum.
          Znam twoje IP i do dupy ci dokopie korporacyjna p--zdo jesli sie jeszcze raz
          odezwiesz.
          Czy naprawde nikt ci nie nakladl po pysku chamie?
          • Gość: Marcus Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: 195.117.125.* 08.07.03, 09:11
            Posłuchaj Tępaku!
            Moje IP to jedno, a nakopanie to drugie. Z przyjemnością dam Ci
            tę możliwość. Bezproblemowo. Tylko, że jesteś zbyt durny
            gwoździu z małym łebkiem by zrozumieć o czym tu się mówi...


            Gość portalu: darekjot napisał(a):

            > Gość portalu: Sędzia... napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: gosia6p@interia.pl napisał(a):
            > >
            > > > Wielki czas pokazać tej klice gdzie raki zimują. wstydu
            nie
            > > > mają, wiem coś o tym od 10 lat jestem ławnikiem , to sie
            > > > napatrzyłam. młodzi do boju, trzymam za was kciuki, do
            > > > zobaczenia w sądzie:)( oczywiście w todze a nie za
            barierką)
            > >
            > > Ja też się napatrzyłem. Na śpiących ławników forsujących po
            > > procesie idiotyczne koncepcje w wyrokach. Oby Cię nie
            wybrano
            > > następnym razem.
            > Debilu
            > Podpisuj sie za kazdym razem tak samo bo robisz sztuczny tlok
            na forum.
            > Znam twoje IP i do dupy ci dokopie korporacyjna p--zdo jesli
            sie jeszcze raz
            > odezwiesz.
            > Czy naprawde nikt ci nie nakladl po pysku chamie?
            • Gość: MK do Markusa IP: 212.87.3.* 08.07.03, 16:17
              Czy mógłbym prosić Cię o nie podpisywanie się imieniem, które i
              ja noszę. Bo jak czytam Twoje słowa, to mi wstyd, że mamy je
              zapewne takie samo...
              • Gość: Marcus Re: do Markusa IP: 195.117.125.* 17.07.03, 13:07
                Nie obchodzi mnie z jakiego powodu Ci wstyd. Nie stać Cię na
                rzeczową polemikę. Nie czyń mi zatem uwag....
                Śmieszny facet po prostu...:-))))))))))))))))))
        • Gość: Grzes Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.03, 15:15
          Ja też się napatrzyłem na tych idiotycznych klakierów, którzy
          boją się, że jak nie będą głosowali jak sędziowie to ich nie
          będą brali do składu i starcą dodatek do emerytury. To jest
          smiech z wymiaru sprawidliwości ci przysypiajacy niby lawnicy.
    • Gość: robas Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 08.07.03, 01:56
      No coz, oczywiscie nalezaloby cos zrobic z ta sprawa, ale czy
      powolywanie panstwowej komisji wiele zmieni?
      Po prostu, trzeba bedzie jej czlonkom dawac w lape.

      Nie lepiej byloby kazdemu prawnikowi z dyplomem na otworzenie
      wlasnego biura adwokackiego czy radcowskiego?
      Ale nie, socjalizm zwycieza, zamiast regul rynku - reguly tych,
      ktorzy "wiedza lepiej" i musza kontrolowac.
      • Gość: Nieskaplikowany Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.07.03, 06:00
        Ale to i tak spora zmiana na lepsze,
        dostana w koncu po dupie, wcale sie nie przejmuje ze niektorzy beda zamykac swe
        kancelarie, a straszenie ze beda sprawy o odszkodowania,he he
        dobre sobie , nie znalazlem adwokata ktory chcialby mnie reprezentowac w
        procesie przeciw innemu a papiery mam ze chej!
        oby szybciej , zeby sie nie przedawnilo!
        • Gość: Advocatus diavoli Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. IP: 195.117.125.* 08.07.03, 07:52
          Gdybyś wiedział, że pisze się "Nieskomplikowany" i "Hej" to bym
          Cię reprezentował. A tak nie chcę się wstydzić za durnego
          klienta! Twoi absolwenci spieprzą, że hej sprawę i będze dobrze:-
          ) I ciekawe czy będą wiedzieli kiedy się przedawniło. Zapewne
          nie:-)

          Gość portalu: Nieskaplikowany napisał(a):

          > Ale to i tak spora zmiana na lepsze,
          > dostana w koncu po dupie, wcale sie nie przejmuje ze niektorzy
          beda zamykac swe
          >
          > kancelarie, a straszenie ze beda sprawy o odszkodowania,he he
          > dobre sobie , nie znalazlem adwokata ktory chcialby mnie
          reprezentowac w
          > procesie przeciw innemu a papiery mam ze chej!
          > oby szybciej , zeby sie nie przedawnilo!
          • Gość: rege Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. IP: *.btk.net.pl 08.07.03, 08:06
            Gość portalu: Advocatus diavoli napisał(a):

            >
            gdybyś wiedział, że "diaboli" nie "diavoli" może byłbyś prawnikiem
            • Gość: Marcus Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. IP: 195.117.125.* 08.07.03, 09:15
              Gość portalu: rege napisał(a):

              > Gość portalu: Advocatus diavoli napisał(a):
              >
              > >
              > gdybyś wiedział, że "diaboli" nie "diavoli" może byłbyś
              prawnikiem
            • Gość: Marcus Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. IP: 195.117.125.* 08.07.03, 09:18
              Gość portalu: rege napisał(a):

              > Gość portalu: Advocatus diavoli napisał(a):
              >
              > >
              > gdybyś wiedział, że "diaboli" nie "diavoli" może byłbyś
              prawnikiem
              Sprawdź następnym razem zanim coś chlapniesz:-)))))
              Pozim erudycji na tym forum jest taki, że cytując Pericha:
              "Gdyby Shakespeare urodził się w tym kraju, nigdy nie
              skomponowałby "Nad pięknym modrym Dunajem"":-)))))))))))))))))))
              Wszyscy jednak uważacie, że możecie ludzi reprezentować w
              sądzie, w którym kiedyś zasiadałem, a teraz reprezentuję.
              O tempora... O mores...:-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              Leczcie się...
      • Gość: wern Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.03, 07:20
        Nie można pozwolić każdemu prawnikowi z dyplomem na występowanie
        w sądach. To nieporozumienie. Tu chodzi o to aby selekcję
        korporacji zamienić na selekcję państwa - i to jest dobre.
        • r202 Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. 08.07.03, 16:55
          Gość portalu: wern napisał(a):

          > Nie można pozwolić każdemu prawnikowi z dyplomem na występowanie
          > w sądach. To nieporozumienie. Tu chodzi o to aby selekcję
          > korporacji zamienić na selekcję państwa - i to jest dobre.

          To jest wielce zabawne, jak zwolennicy wolnego rynku gotowi są zlecać państwu
          dokonywanie szkolenia i selekcji prawników. Studia też są państwowe i kończą
          się egzaminem - i co? Tak samo będzie z państwowymi aplikacjami, gdzie
          egzaminować będą ludzie, którzy kandydata zobaczą po raz pierwszy i ostatni na
          egzaminie właśnie. A i tak selekcja się będzie dokonywac - w dużych
          kancelariach. A małe padną - trudno, rynek zdecyduje ;)
      • Gość: Świadomy Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. IP: 195.117.125.* 08.07.03, 07:49
        No jasne! A jak coś spieprzy bo po studiach nie ma pojęcia jak
        to działa, to Ci powie przepraszam. A Ty jak wyjdziesz z
        więzienia powiesz: "nie szkodzi":-))
        Chirurdzy po studiach do stołów! Skalpele w dłoń i wio!!!!

        > No coz, oczywiscie nalezaloby cos zrobic z ta sprawa, ale czy
        > powolywanie panstwowej komisji wiele zmieni?
        > Po prostu, trzeba bedzie jej czlonkom dawac w lape.
        >
        > Nie lepiej byloby kazdemu prawnikowi z dyplomem na otworzenie
        > wlasnego biura adwokackiego czy radcowskiego?
        > Ale nie, socjalizm zwycieza, zamiast regul rynku - reguly
        tych,
        > ktorzy "wiedza lepiej" i musza kontrolowac.
        • gtk Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. 08.07.03, 09:29
          Gość portalu: Świadomy napisał(a):

          > No jasne! A jak coś spieprzy bo po studiach nie ma pojęcia jak
          > to działa, to Ci powie przepraszam. A Ty jak wyjdziesz z
          > więzienia powiesz: "nie szkodzi":-))

          Jeśli będę miał sprawę, która będzie miała decydować o tym,
          gdzie spędzę następne lata, to pójdę do dobrego adwokata (np.
          zrzeszonego w korporacji) albo WEZMĘ RYZYKO NA SIEBIE biorąc
          kogoś niesprawdzonego, ale za mniejsze pieniądze. To ja
          zdecyduję o swoim życiu i swoich sprawach! Dzisiaj decyduje się
          za mnie (nie mam prawa wyboru), ale odpowiedzialność i tak spada
          na mnie: bo to ja idę do więzienia, a nie adwokat, za którego na
          dodatek płacę jak za zboże. Może jednak powinno byc tak: skoro
          korporacja decyduje o tym, kto będzie, a kto nie będzie
          adwokatem, to niech ona ponosi odpowiedzialność za przegrane
          sprawy? Idę do więzienia? Ty, papugo, ze mną!

          Nie widzę innego powodu dla utrzymania obowiązkowych korporacji
          niż interes ekonomiczny ich członków i strach przed konkurencją.
          Tymczasem w interesie państwa jest jak największa liczba
          kancelarii i prawników (będą płacić podatki i zmniejszy się
          bezrobocie), podobnie jest to w interesie klientów - bo przy
          większej konkurencji spadną ceny I WZROŚNIE JAKOŚĆ USŁUG - tak
          jak to ma miejsce przy każdej konkurencji. Nie rozumiem,
          dlaczego w przypadku prawników miałoby być inaczej.
          Jeśli w Sejmie rzeczywiście jest tylko 10% prawników, to jest
          szansa, że ustawa antykorporacyjna przejdzie. Jestem pewien, że
          efektem jej działania będzie między innymi zwiększenie się
          liczby prawników w ciałach ustawodawczych - bo w ogóle będzie
          więcej ludzi wykonujących ten zawód i jednocześnie znanych
          opinii publicznej.
          W ustawie antykorporacyjnej widzę same korzyści.

          > Chirurdzy po studiach do stołów! Skalpele w dłoń i wio!!!!

          Oczywiście, że tak. Skoro decyduję się na operację za śmieszne
          pieniądze, to wiem, że chirurg może nie jest najlepszy... Ale
          jeśli popełni błąd w sztuce, to pójdzie siedzieć. Dla mnie to
          może być oczywiście nędzna pociecha, ale on wie o swojej
          odpowiedzialności jeszcze zanim chwyci za skalpel...
          Już dziś tak jest, że chodzi się do lekarzy, którzy "mają dobrą
          opinię", a omija się szerokim łukiem pozostałych. Ten trend wart
          jest wzmocnienia odpowiednim prawodawstem (czyli liberalizacją).

          Precz z korporacjami! Niech żyje wolna konkurencja!

          Państwowa komisja to jeszcze zbyt mało, ale krok w dobrym
          kierunku. Na początek.
          • Gość: Marcus Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. IP: 195.117.125.* 08.07.03, 11:07
            > Jeśli będę miał sprawę, która będzie miała decydować o tym,
            > gdzie spędzę następne lata, to pójdę do dobrego adwokata (np.
            > zrzeszonego w korporacji) albo WEZMĘ RYZYKO NA SIEBIE biorąc
            > kogoś niesprawdzonego, ale za mniejsze pieniądze. To ja
            > zdecyduję o swoim życiu i swoich sprawach! Dzisiaj decyduje
            się
            > za mnie (nie mam prawa wyboru), ale odpowiedzialność i tak
            spada
            > na mnie: bo to ja idę do więzienia, a nie adwokat, za którego
            na
            > dodatek płacę jak za zboże. Może jednak powinno byc tak: skoro
            > korporacja decyduje o tym, kto będzie, a kto nie będzie
            > adwokatem, to niech ona ponosi odpowiedzialność za przegrane
            > sprawy? Idę do więzienia? Ty, papugo, ze mną!

            Dopuszczasz się grzechu przesady. Poza przypadkami wskazanymi w
            art. art. 79 i 80 k.p.k. możesz bronić się sam. W tym
            korzystając z podpowiedzi kogoś, kogo uważasz za dostatecznie
            konkurencyjnego i dobrego. Powodzenia oczywiście. Weź pod uwagę,
            że zastępstwo prawne niejest umową rezultatu (uniewinnią Pana
            Klienta) a starannego działania (zrobię wszystko by uniewinnili
            Pana Klienta). System naboru nie zmieni tego w żaden sposób.

            > Nie widzę innego powodu dla utrzymania obowiązkowych
            korporacji
            > niż interes ekonomiczny ich członków i strach przed
            konkurencją.

            Żaden strach. Tylko co się stanie, jeśli zawody się
            spauperyzują? Podarta, wyświechtana toga... Brak pieniędzy na
            aktualne informacje o przepisach i literaturę (oglądnijcie ceny
            książek prawniczych). A wtedy skąd fachowość? Z powietrza?

            > Tymczasem w interesie państwa jest jak największa liczba
            > kancelarii i prawników (będą płacić podatki i zmniejszy się
            > bezrobocie), podobnie jest to w interesie klientów - bo przy
            > większej konkurencji spadną ceny I WZROŚNIE JAKOŚĆ USŁUG - tak
            > jak to ma miejsce przy każdej konkurencji. Nie rozumiem,
            > dlaczego w przypadku prawników miałoby być inaczej.

            No widać, że nie rozumiesz. Kancelarie będą przestawać działać
            (likwidacje, upadłości) i ostatecznie masa pieniędzy z podatku
            się zmniejszy... Podnoszenie obciążeń lub zarzynanie źródeł
            ekonomicznych podatku zawsze tak się kończy. Popatrzcie na
            dzisiejszą recesję.

            > Jeśli w Sejmie rzeczywiście jest tylko 10% prawników, to jest
            > szansa, że ustawa antykorporacyjna przejdzie. Jestem pewien,
            że
            > efektem jej działania będzie między innymi zwiększenie się
            > liczby prawników w ciałach ustawodawczych - bo w ogóle będzie
            > więcej ludzi wykonujących ten zawód i jednocześnie znanych
            > opinii publicznej.

            Skąd ten śmiały wniosek przepraszam?

            > W ustawie antykorporacyjnej widzę same korzyści.
            >
            > > Chirurdzy po studiach do stołów! Skalpele w dłoń i wio!!!!
            >
            > Oczywiście, że tak. Skoro decyduję się na operację za śmieszne
            > pieniądze, to wiem, że chirurg może nie jest najlepszy...


            A nie nie Kolego! Decyduje los i NFZ!! Nie Ty!

            > Ale
            > jeśli popełni błąd w sztuce, to pójdzie siedzieć.

            A ilu siedzi? :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            A o błędach mógłbym sporo poopowiadać z praktyki sądowej.

            > Dla mnie to
            > może być oczywiście nędzna pociecha, ale on wie o swojej
            > odpowiedzialności jeszcze zanim chwyci za skalpel...
            > Już dziś tak jest, że chodzi się do lekarzy, którzy "mają
            dobrą
            > opinię", a omija się szerokim łukiem pozostałych. Ten trend
            wart
            > jest wzmocnienia odpowiednim prawodawstem (czyli
            liberalizacją).

            Doświadczenie trzeba zdobyć pod okiem mistrza! A nie nabywać
            kosztem kilkuset błędów.

            > Precz z korporacjami! Niech żyje wolna konkurencja!
            >
            > Państwowa komisja to jeszcze zbyt mało, ale krok w dobrym
            > kierunku. Na początek.

            Po prostu źródło dochodów panów z partii, dla któych po
            sprywatyzowaniu wielu podmiotów zabrakło lukratywnych synekur.
            • gtk Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. 08.07.03, 11:55
              Gość portalu: Marcus napisał(a):

              > Dopuszczasz się grzechu przesady. Poza przypadkami wskazanymi
              w
              > art. art. 79 i 80 k.p.k. możesz bronić się sam. W tym
              > korzystając z podpowiedzi kogoś, kogo uważasz za dostatecznie
              > konkurencyjnego i dobrego. Powodzenia oczywiście. Weź pod
              uwagę,
              > że zastępstwo prawne niejest umową rezultatu (uniewinnią Pana
              > Klienta) a starannego działania (zrobię wszystko by
              uniewinnili
              > Pana Klienta). System naboru nie zmieni tego w żaden sposób.

              Dziękuję za pouczenie. Popraszę od dalsze, bo rozumiem, że mogę
              w związku z tym otworzyć firmę pod nazwą "Porady prawne.
              Reprezentowanie przed sądami w sprawach karnych, cywilnych i
              administracyjnych" i wydać ulotkę "Nie jestem prawnikiem, ale
              jestem kompetentny. Sprawdź mnie! Znam kpk na wylot!". (Skoro
              nie należę do korporacji i nie jestem adwokatem, to mogę się
              reklamować). Czy, krótko mówiąc, mam rozumieć, że korporacje
              prawnicze w Polsce są tworami fikcyjnymi, a cała dyskusja -
              bezprzedmiotowa?


              > Żaden strach. Tylko co się stanie, jeśli zawody się
              > spauperyzują? Podarta, wyświechtana toga... Brak pieniędzy na
              > aktualne informacje o przepisach i literaturę (oglądnijcie
              ceny
              > książek prawniczych). A wtedy skąd fachowość? Z powietrza?

              Dobry adwokat nie będzie zarabiał mniej, niż dziś. Będzie
              chodził w porządnej todze i miał pieniądze na literaturę. Gdyby
              było tak, jak piszesz, to żaden zawód, w którym jest wolna
              konkurencja, nie wyniósłby bogaczy. Ten argument absolutnie nie
              trafia mi do przekonania.
              W Polsce nie ma - na szczęście - korporacji tłumaczy. Dorabiam w
              tej branży, więc wiem - jeśli chcę dostać kolejne zlecenie, na
              spotkanie przychodzę w garniturze, pracę wykonuję najlepiej,
              jaki umiem i terminowo. Ciągle zakupuję książki i poprawiam
              swoją znajomość języka (wiesz, ile kosztują specjalistyczne
              słowniki i książki?). Po prostu staram się być konkurencyjny. I
              mam nadzieję, że to mnie się boi konkurencja, bo ja się jej nie
              boję.

              > No widać, że nie rozumiesz. Kancelarie będą przestawać działać
              > (likwidacje, upadłości) i ostatecznie masa pieniędzy z podatku
              > się zmniejszy... Podnoszenie obciążeń lub zarzynanie źródeł
              > ekonomicznych podatku zawsze tak się kończy. Popatrzcie na
              > dzisiejszą recesję.

              A niby dlaczego kancelarie miałyby przestać działać? Przestaną
              działać kancelarie ZŁYCH prawników, bo jak grzyby po deszczu
              wyrosną nowe. Przecież nie zmaleje liczba klientów, a niskie
              cany porad zachęcą większą ich liczbę do korzystania z Waszych
              usług! Z tych nowych kancelarii wiele się nie utrzyma, ale
              równie wiele pozostanie i będą płaciły podatki. Liberalizacja
              rynku telekomuniacyjnego w Niemczech przyniosła ogromne
              zwolnienia ludzi w Detusche Telekom. Ale jednoczesnie dwa razy
              więcej ludzi zaczęło pracować w konkurencyjnych firmach
              telekomunikacyjnych... Ludzi bardziej kompetentnych i lepiej
              wykształconych, bardziej operatywnych i głodnych sukcesu... To
              się nazywa rynek, drogi Panie Sędzio.

              > > Jeśli w Sejmie rzeczywiście jest tylko 10% prawników, to
              jest
              > > szansa, że ustawa antykorporacyjna przejdzie. Jestem pewien,
              > że
              > > efektem jej działania będzie między innymi zwiększenie się
              > > liczby prawników w ciałach ustawodawczych - bo w ogóle
              będzie
              > > więcej ludzi wykonujących ten zawód i jednocześnie znanych
              > > opinii publicznej.
              >
              > Skąd ten śmiały wniosek przepraszam?

              To przypuszczenie. Nie będę się przy nim upierał. Może
              zliberalizujemy rynek adwokatów i notariuszy, by się przekonać?

              > A nie nie Kolego! Decyduje los i NFZ!! Nie Ty!

              A, no tak, no tak, zapomniałem, jak idiotyczny jest system
              lecznictwa w Polsce... przeregulowany... nie ma konkurencji...

              > > Ale
              > > jeśli popełni błąd w sztuce, to pójdzie siedzieć.
              >
              > A ilu siedzi? :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              > A o błędach mógłbym sporo poopowiadać z praktyki sądowej.

              W porządku: sama liberalizacja zawodu lekarskiego niewiele da.
              Potrzebna jest jeszcze sanacja systemu ubezpieczeń zdrowotnych.
              To temat na oddzielną dyskusję.

              > Doświadczenie trzeba zdobyć pod okiem mistrza! A nie nabywać
              > kosztem kilkuset błędów.

              Oko mistrza się przydaje, to prawda. Niech doświadczenie
              zdobywają pod nim ci, co chcą, lub ich na to stać. Inni niech
              sobie zdobywają na błędach. Sami będą za nie płacić.
              Ich klienci też? No cóż, to samo można powiedzieć o
              hydraulikach, tłumaczach, budowlańcach, producentach cukru i
              margaryny...
              Zresztą: czy praca pod okiem mistrza chroni przed błędami? Czy
              mistrz błędów nie popełnia?

              > Po prostu źródło dochodów panów z partii, dla któych po
              > sprywatyzowaniu wielu podmiotów zabrakło lukratywnych synekur.

              Oczywiście, lepiej, żeby prawnicy nadal byli sędziami we
              własnych sprawach, prawda?
              • Gość: Marcus Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. IP: 195.117.125.* 17.07.03, 13:37
                gtk napisał:

                ) Gość portalu: Marcus napisał(a):
                )
                ) ) Dopuszczasz się grzechu przesady. Poza przypadkami
                wskazanymi
                ) w
                ) ) art. art. 79 i 80 k.p.k. możesz bronić się sam. W tym
                ) ) korzystając z podpowiedzi kogoś, kogo uważasz za
                dostatecznie
                ) ) konkurencyjnego i dobrego. Powodzenia oczywiście. Weź pod
                ) uwagę,
                ) ) że zastępstwo prawne niejest umową rezultatu (uniewinnią
                Pana
                ) ) Klienta) a starannego działania (zrobię wszystko by
                ) uniewinnili
                ) ) Pana Klienta). System naboru nie zmieni tego w żaden sposób.
                )
                ) Dziękuję za pouczenie.

                Nie! Darmowa porada prawna:-)))

                ) Popraszę od dalsze, bo rozumiem, że mogę
                ) w związku z tym otworzyć firmę pod nazwą "Porady prawne.
                ) Reprezentowanie przed sądami w sprawach karnych, cywilnych i
                ) administracyjnych" i wydać ulotkę "Nie jestem prawnikiem, ale
                ) jestem kompetentny. Sprawdź mnie! Znam kpk na wylot!".

                Ładny i fałszywy chwyt. Nikt nie sprawdzi niczego poza tym, czy
                umiesz cytować przepisy. I często możesz nie wiedzieć co znaczą.
                Zapytaj absolwenta prawa co to znaczy "niebezpieczne narzędzie"
                w rozumieniu art. 280 k.k. Odpowie Ci niewielu specjalistów. A
                to jeden z milionów przykładów.

                )(Skoro
                ) nie należę do korporacji i nie jestem adwokatem, to mogę się
                ) reklamować). Czy, krótko mówiąc, mam rozumieć, że korporacje
                ) prawnicze w Polsce są tworami fikcyjnymi, a cała dyskusja -
                ) bezprzedmiotowa?

                Ależ nie! Korporacje istnieją! I działają DOBRZE, a dyskusja
                jest bezprzedmiotowa, bo opiera się na pogłoskach, opiniach, nie
                na faktach. Moje wysiłki by zmienić świadomość są mało
                efektywne. Cóż...

                ) ) Żaden strach. Tylko co się stanie, jeśli zawody się
                ) ) spauperyzują? Podarta, wyświechtana toga... Brak pieniędzy
                na
                ) ) aktualne informacje o przepisach i literaturę (oglądnijcie
                ) ceny
                ) ) książek prawniczych). A wtedy skąd fachowość? Z powietrza?
                )
                ) Dobry adwokat nie będzie zarabiał mniej, niż dziś. Będzie
                ) chodził w porządnej todze i miał pieniądze na literaturę.
                Gdyby
                ) było tak, jak piszesz, to żaden zawód, w którym jest wolna
                ) konkurencja, nie wyniósłby bogaczy.

                A który uczciwie wyniósł? Rzeczowy przykład proszę:-)))

                ) Ten argument absolutnie nie
                ) trafia mi do przekonania.
                ) W Polsce nie ma - na szczęście - korporacji tłumaczy. Dorabiam
                w
                ) tej branży, więc wiem - jeśli chcę dostać kolejne zlecenie, na
                ) spotkanie przychodzę w garniturze, pracę wykonuję najlepiej,
                ) jaki umiem i terminowo. Ciągle zakupuję książki i poprawiam
                ) swoją znajomość języka (wiesz, ile kosztują specjalistyczne
                ) słowniki i książki?). Po prostu staram się być konkurencyjny.
                I
                ) mam nadzieję, że to mnie się boi konkurencja, bo ja się jej
                nie
                ) boję.

                Ja też się nie boję konkurencji niedouczków po samych studiach
                choćby i chiński znali jak Pan Michał Kłaczyński. Nie zdał na
                aplikację więc trzeba mu zmienić tok egzaminowania? :-)))
                Kochany! Ja robię oczywiście podobnie, ale rozróżniaj (z całym
                szacunkiem dla Twojej profesji) konsekwencje złej pracy
                tłumacza i radcy prawnego.

                ) ) No widać, że nie rozumiesz. Kancelarie będą przestawać
                działać
                ) ) (likwidacje, upadłości) i ostatecznie masa pieniędzy z
                podatku
                ) ) się zmniejszy... Podnoszenie obciążeń lub zarzynanie źródeł
                ) ) ekonomicznych podatku zawsze tak się kończy. Popatrzcie na
                ) ) dzisiejszą recesję.
                )
                ) A niby dlaczego kancelarie miałyby przestać działać? Przestaną
                ) działać kancelarie ZŁYCH prawników, bo jak grzyby po deszczu
                ) wyrosną nowe. Przecież nie zmaleje liczba klientów, a niskie
                ) cany porad zachęcą większą ich liczbę do korzystania z Waszych
                ) usług! Z tych nowych kancelarii wiele się nie utrzyma, ale
                ) równie wiele pozostanie i będą płaciły podatki.

                Ale... Nie będzie narzędzi kontroli bo dostęp swobodny. Zasady
                etyki - żadne. Najgorsza konkurencja ekonomiczna z ich strony
                dopuszczalna bo ja sie nie mogę reklamować. Ceny nie spadną dla
                klientów indywidualnych bo nie jesteście żadnym klientem. Powiem
                wprost, z Was się nie da żyć!!! Duży przedsiębiorca to jest
                klient. Dwie czy trzy sprawy jakie ma w życiu przeciętny
                człowiek często robi się po kosztach bo todla niego ważne i
                trzeba pomóc. A że rozwód jest drogi? Wybacz - to zawsze jest
                wina obu stron i trzeba za nią zapłacić. Tyle...

                ) Liberalizacja
                ) rynku telekomuniacyjnego w Niemczech przyniosła ogromne
                ) zwolnienia ludzi w Detusche Telekom. Ale jednoczesnie dwa razy
                ) więcej ludzi zaczęło pracować w konkurencyjnych firmach
                ) telekomunikacyjnych... Ludzi bardziej kompetentnych i lepiej
                ) wykształconych, bardziej operatywnych i głodnych sukcesu... To
                ) się nazywa rynek, drogi Panie Sędzio.

                Rynek na pewnym polu nie może być swobodny. Winieneś o tym
                wiedzieć. Chirurdzy młodzi do stołu proszę? A poddałbyś się
                operacji wykonywanej przez człowieka świeżo po studiach
                medycznych? Mniemam, że nie... A chcesz by Ci w życiu grzebał
                taki niedoświadczony młokos...

                ) ) ) Jeśli w Sejmie rzeczywiście jest tylko 10% prawników, to
                ) jest
                ) ) ) szansa, że ustawa antykorporacyjna przejdzie. Jestem
                pewien,
                ) ) że
                ) ) ) efektem jej działania będzie między innymi zwiększenie się
                ) ) ) liczby prawników w ciałach ustawodawczych - bo w ogóle
                ) będzie
                ) ) ) więcej ludzi wykonujących ten zawód i jednocześnie znanych
                ) ) ) opinii publicznej.
                ) )
                ) ) Skąd ten śmiały wniosek przepraszam?
                )
                ) To przypuszczenie. Nie będę się przy nim upierał. Może
                ) zliberalizujemy rynek adwokatów i notariuszy, by się przekonać?

                Rynek (poza notariuszami, którzy mieli czelność wpisać sobie
                obowiązek brania max. stawki taryfowej) jest liberalny. Nie w
                Twoim rozumieniu. Taki jednak nie jest nawet w USA, rzekomej
                liberalizmu i wolności ostoi.

                ) ) A nie nie Kolego! Decyduje los i NFZ!! Nie Ty!
                )
                ) A, no tak, no tak, zapomniałem, jak idiotyczny jest system
                ) lecznictwa w Polsce... przeregulowany... nie ma konkurencji...

                Ależ jest! Gabinetów prywatnych jest mnóstwo. Tylko ludzie,
                wiesz, uważają, że im się wszystko za darmo należy. Ja zaś
                uważam panie liberale, że korporacja lekarzy winna być, a
                lecznictwo wyłącznie odpłatne. To by była wolność. Bez NFZ!

                ) ) ) Ale
                ) ) ) jeśli popełni błąd w sztuce, to pójdzie siedzieć.
                ) )
                ) ) A ilu siedzi? :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                ) ) A o błędach mógłbym sporo poopowiadać z praktyki sądowej.
                )
                ) W porządku: sama liberalizacja zawodu lekarskiego niewiele da.
                ) Potrzebna jest jeszcze sanacja systemu ubezpieczeń
                zdrowotnych.
                ) To temat na oddzielną dyskusję.

                Żadna sanacja! Patrz wyżej! Zniesienie! Kogo nie stać umiera!
                Normalne liberalne prawo selekcji naturalnej. Prawda? Moim
                zdaniem lecznictwo powinno być płatne, ale dobrowolne
                ubezpieczenia, fundacje pomocowe itp. mogłyby ten rynek nieco
                łatwiejszym do strawienia uczynić. I tyle! Jednak każdy uważa,
                że lepiej ignorantów bez praktyki dopuścić do wykonywania
                trudnego zawodu niż np. ubezpieczenia od konieczności
                korzystania z prawnika oferować, może pmagać tym co go
                potrzebują. To jest passe prawda? Bo my jesteśmy dranie...
                Ech...

                ) ) Doświadczenie trzeba zdobyć pod okiem mistrza! A nie nabywać
                ) ) kosztem kilkuset błędów.
                )
                ) Oko mistrza się przydaje, to prawda. Niech doświadczenie
                ) zdobywają pod nim ci, co chcą, lub ich na to stać. Inni niech
                ) sobie zdobywają na błędach. Sami będą za nie płacić.
                ) Ich klienci też? No cóż, to samo można powiedzieć o
                ) hydraulikach, tłumaczach, budowlańcach, producentach cukru i
                ) margaryny...
                ) Zresztą: czy praca pod okiem mistrza chroni przed błędami? Czy
                ) mistrz błędów nie popełnia?

                Rachunek prawdopodobieństwa się kłania. Waść humanista,
                rozumiem, ale jednak porównanie zwala na kolana. No przemyśl to
                jeszcze - konsekwencje błędu hydraulika i prawnika... A
                budowlańcy drogi Panie do kula w płot. Mają obligatoryjny
                samorząd. Polecam lekturę Prawa budowlanego. :-))))

                ) ) Po prost
      • plopli Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. 08.07.03, 09:29
        Gość portalu: robas napisał(a):

        > Nie lepiej byloby kazdemu prawnikowi z dyplomem na otworzenie
        > wlasnego biura adwokackiego czy radcowskiego?
        > Ale nie, socjalizm zwycieza, zamiast regul rynku - reguly tych,
        > ktorzy "wiedza lepiej" i musza kontrolowac.
        Taa,
        I w ten prosty sposób kilku inteligentów przewróci system, który powstawał i
        sprawdza się w całej Europie. W większości krajów Europy istnieje kategoria
        wykwalifikowanych prawników (vide: Niemcy, Francja, Włochy). Naprawdę nie
        każdy pomysł wzięty z Ameryki wart jest bałwochwalczego traktowania.
        • gtk Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. 08.07.03, 09:44
          plopli napisał:

          > I w ten prosty sposób kilku inteligentów przewróci system,
          który powstawał i
          > sprawdza się w całej Europie. W większości krajów Europy
          istnieje kategoria
          > wykwalifikowanych prawników (vide: Niemcy, Francja, Włochy).
          Naprawdę nie
          > każdy pomysł wzięty z Ameryki wart jest bałwochwalczego
          traktowania.

          Po pierwsze, nie jestem pewien, czy się sprawdza. W Niemczech
          (mieszkałem tam parę lat i miałem sporo do czynienia z
          prawnikami) problem jest bardzo podobny. Prawnicy są drodzy, a
          jakość ich usług często pozostawia wiele do życzenia.

          Rzecz polega na tym, by był wybór. Jeśli będę chciał mieć
          pewność wysokiej jakości usług, to pójdę do korporacji i zapłacę
          więcej. Tak jak dziś kupuję adidasy albo nike, a nie noname,
          chociaż kosztuje mnie to znacznie więcej. Za to będę w nich
          dłużej chodził. Jeśli uznam, że na drogiego adwokata mnie nie
          stać, pójdę do kogoś spoza korporacji. I już. Na własne ryzyko.

          Jeśli uważasz istnienie korporacji za warunek niezbędny wysokiej
          jakości usług (nie rozumiem, dlaczego, ale pomińmy to tutaj), to
          może przynajmniej wprowadzić konkurencję między korporacjami?
          Niech powstanie w Polsce 20 korporacji i - pal Was licho - niech
          wtedy nawet przynależność do jednej z nich będzie obowiązkowa!
          Daleko w tym systemie od prawdziwej wolności, ale jednak już
          coś. I niech wtedy te korporacje - proszę bardzo! - decydują
          według własnych kryteriów, kto może, a kto nie może być ich
          członkiem.
          Byle istniała wolność zakładania korporcji.

          Tak w ogóle, to myślę, że dobrzy prawnicy nie boją się
          konkurencji.
          • plopli Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. 08.07.03, 10:49
            gtk napisał:

            > Po pierwsze, nie jestem pewien, czy się sprawdza. W Niemczech
            > (mieszkałem tam parę lat i miałem sporo do czynienia z
            > prawnikami) problem jest bardzo podobny. Prawnicy są drodzy, a
            > jakość ich usług często pozostawia wiele do życzenia.

            To ciekawe, bo z punktu widzenia niemieckich adwokatów jest ich za dużo. Część
            z nich, nie mogąc znaleźć pracy odchodzi do innych zawodów. Jak widać to nie
            liczba prawników decyduje o wysokości opłat za ich usługi.

            > Jeśli uważasz istnienie korporacji za warunek niezbędny wysokiej
            > jakości usług (nie rozumiem, dlaczego, ale pomińmy to tutaj), to
            > może przynajmniej wprowadzić konkurencję między korporacjami?
            > Niech powstanie w Polsce 20 korporacji i - pal Was licho - niech
            > wtedy nawet przynależność do jednej z nich będzie obowiązkowa!
            > Daleko w tym systemie od prawdziwej wolności, ale jednak już
            > coś. I niech wtedy te korporacje - proszę bardzo! - decydują
            > według własnych kryteriów, kto może, a kto nie może być ich
            > członkiem.

            W Polsce sytuacja i tak jest lepsza niż na Zachodzie bo mamy dwie korporacje:
            adwokatów i radców prawnych. Tam zwykle wszyscy wykwalifikowani prawnicy
            skupieni są w jednej. Wyjątkiem jest Wielka Brytania, ale tamtejszy podział
            (solicitors i barristers) oparty jest na innych zasadach. Nie jestem pewien
            jak jest we Francji.
            To nie jest tak, że można tworzyć korporacje na potęgę. One są organami
            samorządu zawodowego i jako takie są reprezentantami tego samorządu
            (konstytucyjnie). Skoro tak, to każdy zawód może mieć tylko jeden samorząd
            (adwokaci i radcowie to różne zawody - mają różne kompetencje, że o historii
            nie wspomnę). W przeciwnym wypadku powstaje chaos. Jaki można się przekonać
            patrząc na organizacje reprezentujące środowiska twórcze (to tylko skala
            mikro).

            > Tak w ogóle, to myślę, że dobrzy prawnicy nie boją się
            > konkurencji.

            To prawda, nie boją się konkurencji ci, który już są na rynku. Oni mają
            klientów i doświadczenie. Tak naprawdę, to najbardziej przegranymi mogą być
            ci, który na niego wejdą zaraz po liberalizacji. Paru niedouków przegra parę
            spraw i pójdzie fama, że ci młodzi to są nic nie warci. Zanim rynek się
            ustabilizuje, ich może już na nim nie być.
            • gtk Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. 08.07.03, 11:13
              plopli napisał:

              > To ciekawe, bo z punktu widzenia niemieckich adwokatów jest
              ich za dużo.

              Wskaż mi, proszę, grupę zawodową, która uważałaby, że ma za małą
              konkurencję!

              Część
              > z nich, nie mogąc znaleźć pracy odchodzi do innych zawodów.

              I komu to przeszkadza? Tylko im samym.

              Jak widać to nie
              > liczba prawników decyduje o wysokości opłat za ich usługi.

              Zapewne NIE TYLKO. Ale większa ich liczba niewątpliwie SPRZYJA
              obniżeniu się cen.

              > W Polsce sytuacja i tak jest lepsza niż na Zachodzie bo mamy
              dwie korporacje:
              > adwokatów i radców prawnych. Tam zwykle wszyscy
              wykwalifikowani prawnicy
              > skupieni są w jednej. Wyjątkiem jest Wielka Brytania, ale
              tamtejszy podział
              > (solicitors i barristers) oparty jest na innych zasadach. Nie
              jestem pewien
              > jak jest we Francji.

              No cóż... Rozwiązania francuskie czy brytyjskie nie muszą byc u
              nas balwochwalczo wprowadzane, czyż nie?... Tak czy siak, po USA
              widać, że rynek jest co najmniej równie dobrym, a moim zdaniem
              lepszym, regulatorem usług prawniczych. Jest korzystny dla
              państwa, klientów oraz DOBRYCH prawników. WSZYSTKICH dobrych
              prawników, nie tylko tych z dziada-pradziada. Dlatego przy nim
              obstaję.

              > To nie jest tak, że można tworzyć korporacje na potęgę. One są
              organami
              > samorządu zawodowego i jako takie są reprezentantami tego
              samorządu
              > (konstytucyjnie). Skoro tak, to każdy zawód może mieć tylko
              jeden samorząd
              > (adwokaci i radcowie to różne zawody - mają różne kompetencje,
              że o historii
              > nie wspomnę). W przeciwnym wypadku powstaje chaos. Jaki można
              się przekonać
              > patrząc na organizacje reprezentujące środowiska twórcze (to
              tylko skala
              > mikro).

              Brak porozumienia między artystami prowadzi do osłabienia ich
              środowiska. Są sami sobie winni - i dobrze im tak. Podobnie
              byłoby z prawnikami. Z tego, co pisesz, wynika poniekąd, że
              każdy zawód powinien mieć swoją kontytucyjną reprezentację. I
              obowiązkową korporację, pozbawioną konkurencji.

              To, co Ty nazywasz chaosem, ja nazywam wolnością. Czy Twoim
              zdaniem na rynku margaryny pranuje chaos, czy może zdrowa
              konkurencja?

              > To prawda, nie boją się konkurencji ci, który już są na rynku.
              Oni mają
              > klientów i doświadczenie. Tak naprawdę, to najbardziej
              przegranymi mogą być
              > ci, który na niego wejdą zaraz po liberalizacji. Paru
              niedouków przegra parę
              > spraw i pójdzie fama, że ci młodzi to są nic nie warci. Zanim
              rynek się
              > ustabilizuje, ich może już na nim nie być.

              Ojej! A więc sprzeciw prawników wobec ustawy antykorporacyjnej
              wynika z ich troski o tych młodych ludzi, absolwentów prawa!
              Którzy dziś codziennie traktowani są całkowicie fair podczas
              licznych i uczciwie przeprowadzanych egzaminów na aplikacje.
              Doprawdy, wybacz, ale to oznacza, że prawnicy w ogóle nie muszą
              się obawiać konkurecji młodych. W takim razie powinni popierać
              ustawę antykorporacyjną! Niech się młodzi skompromitują, Wy
              będziecie dalej tłuc kaskę, a pretensje zbyjecie prostym:
              przecież jest wolność wykonywania naszego zawodu! Czyż nie?

              Cieszę się bardzo, ze odpowiedziałeś na mojego posta.
              Zastanawiam się tylko, dlaczego zupełnie pominąłeś clou mojej
              wypowiedzi - czyli prawo wyboru. Może ja chcę dać szansę młodemu
              gniewnemu i na własne ryzyko pozwolić mu się skompromitować? Co
              w tym złego? Skoro Wy się konkurencji nie boicie, to ją
              dopuśćcie!
              • plopli Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. 08.07.03, 11:37
                gtk napisał:


                > Ojej! A więc sprzeciw prawników wobec ustawy antykorporacyjnej
                > wynika z ich troski o tych młodych ludzi, absolwentów prawa!
                > Którzy dziś codziennie traktowani są całkowicie fair podczas
                > licznych i uczciwie przeprowadzanych egzaminów na aplikacje.
                > Doprawdy, wybacz, ale to oznacza, że prawnicy w ogóle nie muszą
                > się obawiać konkurecji młodych. W takim razie powinni popierać
                > ustawę antykorporacyjną! Niech się młodzi skompromitują, Wy
                > będziecie dalej tłuc kaskę, a pretensje zbyjecie prostym:
                > przecież jest wolność wykonywania naszego zawodu! Czyż nie?

                Nie, wynika po części z troski o prestiż zawodu, który wykonują, choć nie
                twierdzę, że tylko. Z pewnością można doszukać się u nich również niskich
                pobudek, ale twierdzenie, że są to pobudki jedyna jest nieuzasadnione.
                Pisałem już, że nie jestem członkiem żadnej korporacji prawniczej, mam
                nadzieję, że już nie długo (bez układów).

                > Cieszę się bardzo, ze odpowiedziałeś na mojego posta.
                > Zastanawiam się tylko, dlaczego zupełnie pominąłeś clou mojej
                > wypowiedzi - czyli prawo wyboru. Może ja chcę dać szansę młodemu
                > gniewnemu i na własne ryzyko pozwolić mu się skompromitować? Co
                > w tym złego? Skoro Wy się konkurencji nie boicie, to ją
                > dopuśćcie!

                Twierdzenie, że nie ma konkurencji jest przesadą, przynajmniej w Warszawie.
                Jest tu na tyle dużo adwokatów i radców, że każdy znajdzie coś dla siebie. Co
                do innych miejsc, to z jednej strony nie ma się do kogo zgłosić, a z drugiej
                adwokaci walczą o urzędówki, żeby mieć z czego żyć. Ceny usług prawniczych są
                z pewnością za wysokie, ale samo otwarcie zawodu nic nie zmieni. Problemem
                jest też niska świadomość prawna społeczeństwa i często niedostrzeganie
                potrzeby korzystnia z usług prawnika. Gdyby "wlasnego" prawnika miał każdy
                większy przedsiębiorca, to ceny za jego usługi z pewnością byłyby niższe, bo
                prawnik miałby gwarancję stałego dochodu. Tak więc jest to pewna kwadratura
                koła.
                Na zakończenie, nie twierdzę, że system jest idealny. Są pewne rzeczy, które
                powinno się zmienić, ale nie tędy droga. Korporacje powinny bardziej się
                otwierać, a przede wszystkim dążyć do większej dostępności i poszerzenie grona
                potencjalnych klientów. Jednak robienie z prawników kozłów ofiarnych na
                ołtarzu polityki jest nie na miejscu.
                • gtk Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. 08.07.03, 12:27
                  plopli napisał:

                  > Nie, wynika po części z troski o prestiż zawodu, który
                  wykonują, choć nie
                  > twierdzę, że tylko. Z pewnością można doszukać się u nich
                  również niskich
                  > pobudek, ale twierdzenie, że są to pobudki jedyna jest
                  nieuzasadnione.
                  > Pisałem już, że nie jestem członkiem żadnej korporacji
                  prawniczej, mam
                  > nadzieję, że już nie długo (bez układów).

                  Życzę szczęścia i trzymam kciuki. Chęci dorobienia się nie
                  uważam za niską pobudkę. Za niską pobudkę uważam chęć
                  nieuczciwego dorobienia się, a w przypadku tak wielkich
                  utrudnień w dostaniu się do zawodu istnieje co najmniej
                  podejrzenie, że chodzi o zlikwidowanie konkurencji, czyli pewną
                  nieuczciwość. Nie wydaje mi się, żeby prestiż zawodu ucierpiał
                  na wprowadzeniu większej konkurencji. Raczej zyska.


                  > Twierdzenie, że nie ma konkurencji jest przesadą, przynajmniej
                  w Warszawie.
                  > Jest tu na tyle dużo adwokatów i radców, że każdy znajdzie coś
                  dla siebie.

                  Rzecz w tym, że prawnicy sztucznie tę konkurencję zmniejszają.

                  Co
                  > do innych miejsc, to z jednej strony nie ma się do kogo
                  zgłosić, a z drugiej
                  > adwokaci walczą o urzędówki, żeby mieć z czego żyć.

                  Nikt nikomu nie każe być prawnikiem. Jeśli nie ma miejsca na
                  rynku, to trudno. Ale każdy powinien mieć MOŻLIWOŚĆ wykonywania
                  zawodu uzależnioną wyłącznie od swoich kompetencji i
                  umiejętności. Obecny system takiej możliwości nie daje.

                  Ceny usług prawniczych są
                  > z pewnością za wysokie, ale samo otwarcie zawodu nic nie
                  zmieni.

                  Samo otwarcie już zmieni.
                  Niska świadomość prawna społeczeństwa to poważny problem. Czy
                  zwiększenie świadomości obniży ceny prawników? Chyba w ten
                  sposób, że "uświadomiony" klient szybciej zorientuje się, że ma
                  przed sobą dyletanta i zażąda obniżenia ceny usługi...

                  Gdyby "wlasnego" prawnika miał każdy
                  > większy przedsiębiorca, to ceny za jego usługi z pewnością
                  byłyby niższe, bo
                  > prawnik miałby gwarancję stałego dochodu.

                  Zdaje się, że większość większych przedsiębiorców ma swoich
                  prawników albo korzysta z usług kancelarii. Ktoś, kto ma coś do
                  stracenia, nie jest głupi. To nie przedsiębiorców trzeba
                  uświadamiać, zapewniam Cię.
                  A mniejszych przedsiębiorców często nie stać na adwokata, bo
                  ceny są za wysokie. Gdyby była większa konkurencja, to by
                  spadły. I od razu więcej by było klientów do rozparcelowania...
                  Tylko że to więcej pracy za takie same pieniądze...

                  > Na zakończenie, nie twierdzę, że system jest idealny. Są pewne
                  rzeczy, które
                  > powinno się zmienić, ale nie tędy droga. Korporacje powinny
                  bardziej się
                  > otwierać, a przede wszystkim dążyć do większej dostępności i
                  poszerzenie grona
                  > potencjalnych klientów.

                  Piszesz, że nie tędy droga, a jednocześnie tę właśnie drogę
                  postulujesz. Jak chcesz skłonić korporacje do większej
                  otwartości, jeśli nie tą drogą?

                  Jednak robienie z prawników kozłów ofiarnych na
                  > ołtarzu polityki jest nie na miejscu.

                  Czy zmuszenie kogoś do konkurencji jest składaniem go jako kozła
                  ofiarnego na ołtarzu polityki? Chętnie to usłyszą panowie z
                  Telekomunikacji Polskiej S.A.!
                  • plopli Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. 08.07.03, 13:04
                    gtk napisał:

                    > Nie wydaje mi się, żeby prestiż zawodu ucierpiał
                    > na wprowadzeniu większej konkurencji. Raczej zyska.

                    Niekoniecznie, jeśli ktoś o nikłej wiedzy będzie miał prawo twierdzić, że jest
                    np. adwokatem

                    > Ceny usług prawniczych są
                    > > z pewnością za wysokie, ale samo otwarcie zawodu nic nie
                    > zmieni.
                    >
                    > Samo otwarcie już zmieni.

                    vide Niemcy

                    > Niska świadomość prawna społeczeństwa to poważny problem. Czy
                    > zwiększenie świadomości obniży ceny prawników?

                    I znowu, czy zwiększenie liczby prawników obniży ceny usług? Powtarzam jajko
                    czy kura?

                    Chyba w ten
                    > sposób, że "uświadomiony" klient szybciej zorientuje się, że ma
                    > przed sobą dyletanta i zażąda obniżenia ceny usługi...

                    To prawda, ale nie ma związku ze sprawą. Chodzi mi raczej o to, że do prawnika
                    pójdzie raz, drugi, a potem już będzie chodził, bo zobaczy, że to mu się
                    przydaje

                    > Zdaje się, że większość większych przedsiębiorców ma swoich
                    > prawników albo korzysta z usług kancelarii. Ktoś, kto ma coś do
                    > stracenia, nie jest głupi. To nie przedsiębiorców trzeba
                    > uświadamiać, zapewniam Cię.
                    > A mniejszych przedsiębiorców często nie stać na adwokata, bo
                    > ceny są za wysokie. Gdyby była większa konkurencja, to by
                    > spadły. I od razu więcej by było klientów do rozparcelowania...
                    > Tylko że to więcej pracy za takie same pieniądze...
                    Wyraziłem się nieściśle pisząc o większych przedsiębiorcach. Oczywiście nie
                    chodziło mi o duże firmy, ale o ludzi zatrudniających po 10 osób, czy
                    przedtawicieli tzw. wolnych zawodów (inżynierowie, lekarze, etc.). Co do tych
                    mniejszych to już pisałem: z jednej strony ceny są zbyt wysokie, z drugiej są
                    wysokie, bo spraw jest mało i są okazjonalne, a to wymaga o wiele więcej pracy
                    (pieniędzy).

                    > Piszesz, że nie tędy droga, a jednocześnie tę właśnie drogę
                    > postulujesz. Jak chcesz skłonić korporacje do większej
                    > otwartości, jeśli nie tą drogą?

                    Mam większą od Ciebie wiarę w to, że korporacje potrafią zreformować się od
                    środka. Nie zapominaj, że jednak co roku dostaje się tam trochę nowych osób
                    nie uwikłanych, dobrych i nie potrzebujących wsparcia polegającego na
                    zamykaniu zawodu. Za jakiś czas, mam nadzieję, że wkrótce, liczba ta
                    przekroczy masę krytyczną i zmiany będą nieuniknione.

                    > Jednak robienie z prawników kozłów ofiarnych na
                    > > ołtarzu polityki jest nie na miejscu.
                    >
                    > Czy zmuszenie kogoś do konkurencji jest składaniem go jako kozła
                    > ofiarnego na ołtarzu polityki? Chętnie to usłyszą panowie z
                    > Telekomunikacji Polskiej S.A.!

                    Porównanie nie na miejscu, myślę, że od swojego prawnika wymagasz większych
                    zdolności niż od swojego telefonu.
                    • gtk Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. 08.07.03, 14:41
                      plopli napisał:

                      > gtk napisał:
                      >
                      > > Nie wydaje mi się, żeby prestiż zawodu ucierpiał
                      > > na wprowadzeniu większej konkurencji. Raczej zyska.
                      >
                      > Niekoniecznie, jeśli ktoś o nikłej wiedzy będzie miał prawo
                      twierdzić, że jest
                      > np. adwokatem
                      >
                      > > Ceny usług prawniczych są
                      > > > z pewnością za wysokie, ale samo otwarcie zawodu nic nie
                      > > zmieni.
                      > >
                      > > Samo otwarcie już zmieni.
                      >
                      > vide Niemcy
                      >
                      > > Niska świadomość prawna społeczeństwa to poważny problem.
                      Czy
                      > > zwiększenie świadomości obniży ceny prawników?
                      >
                      > I znowu, czy zwiększenie liczby prawników obniży ceny usług?
                      Powtarzam jajko
                      > czy kura?
                      >
                      > Chyba w ten
                      > > sposób, że "uświadomiony" klient szybciej zorientuje się, że
                      ma
                      > > przed sobą dyletanta i zażąda obniżenia ceny usługi...
                      >
                      > To prawda, ale nie ma związku ze sprawą. Chodzi mi raczej o
                      to, że do prawnika
                      > pójdzie raz, drugi, a potem już będzie chodził, bo zobaczy, że
                      to mu się
                      > przydaje
                      >
                      > > Zdaje się, że większość większych przedsiębiorców ma swoich
                      > > prawników albo korzysta z usług kancelarii. Ktoś, kto ma coś
                      do
                      > > stracenia, nie jest głupi. To nie przedsiębiorców trzeba
                      > > uświadamiać, zapewniam Cię.
                      > > A mniejszych przedsiębiorców często nie stać na adwokata, bo
                      > > ceny są za wysokie. Gdyby była większa konkurencja, to by
                      > > spadły. I od razu więcej by było klientów do
                      rozparcelowania...
                      > > Tylko że to więcej pracy za takie same pieniądze...
                      > Wyraziłem się nieściśle pisząc o większych przedsiębiorcach.
                      Oczywiście nie
                      > chodziło mi o duże firmy, ale o ludzi zatrudniających po 10
                      osób, czy
                      > przedtawicieli tzw. wolnych zawodów (inżynierowie, lekarze,
                      etc.). Co do tych
                      > mniejszych to już pisałem: z jednej strony ceny są zbyt
                      wysokie, z drugiej są
                      > wysokie, bo spraw jest mało i są okazjonalne, a to wymaga o
                      wiele więcej pracy
                      > (pieniędzy).
                      >
                      > > Piszesz, że nie tędy droga, a jednocześnie tę właśnie drogę
                      > > postulujesz. Jak chcesz skłonić korporacje do większej
                      > > otwartości, jeśli nie tą drogą?
                      >
                      > Mam większą od Ciebie wiarę w to, że korporacje potrafią
                      zreformować się od
                      > środka. Nie zapominaj, że jednak co roku dostaje się tam
                      trochę nowych osób
                      > nie uwikłanych, dobrych i nie potrzebujących wsparcia
                      polegającego na
                      > zamykaniu zawodu. Za jakiś czas, mam nadzieję, że wkrótce,
                      liczba ta
                      > przekroczy masę krytyczną i zmiany będą nieuniknione.
                      >
                      > > Jednak robienie z prawników kozłów ofiarnych na
                      > > > ołtarzu polityki jest nie na miejscu.
                      > >
                      > > Czy zmuszenie kogoś do konkurencji jest składaniem go jako
                      kozła
                      > > ofiarnego na ołtarzu polityki? Chętnie to usłyszą panowie z
                      > > Telekomunikacji Polskiej S.A.!
                      >
                      > Porównanie nie na miejscu, myślę, że od swojego prawnika
                      wymagasz większych
                      > zdolności niż od swojego telefonu.
                      • gtk Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. 08.07.03, 14:43
                        Sorki, jakoś nie zadziałało:

                        plopli napisał:

                        > Niekoniecznie, jeśli ktoś o nikłej wiedzy będzie miał prawo
                        twierdzić, że jest
                        > np. adwokatem

                        Mówisz o osobach, które skończyły studia prawnicze i zdały
                        egzaminy państwowe?

                        > vide Niemcy

                        O, rynek usług prawniczych w Niemczech jest wolny?

                        > I znowu, czy zwiększenie liczby prawników obniży ceny usług?
                        Powtarzam jajko
                        > czy kura?
                        Chodzi mi raczej o to, że do prawnika
                        > pójdzie raz, drugi, a potem już będzie chodził, bo zobaczy, że
                        to mu się
                        > przydaje
                        Wyraziłem się nieściśle pisząc o większych przedsiębiorcach.
                        Oczywiście nie
                        > chodziło mi o duże firmy, ale o ludzi zatrudniających po 10
                        osób, czy
                        > przedtawicieli tzw. wolnych zawodów (inżynierowie, lekarze,
                        etc.). Co do tych
                        > mniejszych to już pisałem: z jednej strony ceny są zbyt
                        wysokie, z drugiej są
                        > wysokie, bo spraw jest mało i są okazjonalne, a to wymaga o
                        wiele więcej pracy
                        > (pieniędzy).

                        Ponieważ jest za mało prawników, mogą oni przebierać w
                        zleceniach. Nie przyjmują spraw drobnych ciułaczy, bo roboty
                        tyle samo, a takich klientów nie stać na duże honorarium dla
                        papugi. Jeśliby zliberalizować rynek usług prawniczych, to wielu
                        dziś bezrobotnych prawników uznałoby, że to interesująca dla
                        nich nisza i za znacznie niższe ceny zaczęłoby oferować swoje
                        usługi. Nie baliby się pracy, bo przyjmowanie szaraków byłoby
                        ich chlebem powszednim i sposobem na życie. Otworzyliby
                        kancelarie, pracowaliby jak konie, płacili podatki, utrzymywali
                        rodziny, zmniejszyli rzeszę bezrobotnych...

                        > Mam większą od Ciebie wiarę w to, że korporacje potrafią
                        zreformować się od
                        > środka. Nie zapominaj, że jednak co roku dostaje się tam
                        trochę nowych osób
                        > nie uwikłanych, dobrych i nie potrzebujących wsparcia
                        polegającego na
                        > zamykaniu zawodu. Za jakiś czas, mam nadzieję, że wkrótce,
                        liczba ta
                        > przekroczy masę krytyczną i zmiany będą nieuniknione.

                        Po pierwsze: nie wierzę w ogóle w możliwość zmiany korporacji od
                        środka. Musiałaby działać wbrew własnemu interesowi. To utopia.

                        Po drugie: mam wrażenie, że masa krytyczna wcale nie powstaje.
                        Osoby, które już zostają objęte błogosławieństwem korporacji
                        dostrzegają jej walory i szybko zapominają o ideałach z
                        przeszłości. Szczególnie, kiedy wezmą pierwszy kredyt na
                        samochód...
                        Po trzecie: czy czekanie, aż adwokci i notariusze sami się
                        oczyszczą nie jest nie fair wobec dziesiątek i setek młodych
                        ludzi, wykształconych, lecz nie mogących wykonywać ukochanego
                        zawodu, pragnących założyć rodziny tu i teraz, lecz
                        pozostających na bezrobociu? W nadziei, że może, kiedyś, ktoś?

                        > > Czy zmuszenie kogoś do konkurencji jest składaniem go jako
                        kozła
                        > > ofiarnego na ołtarzu polityki? Chętnie to usłyszą panowie z
                        > > Telekomunikacji Polskiej S.A.!
                        >
                        > Porównanie nie na miejscu, myślę, że od swojego prawnika
                        wymagasz większych
                        > zdolności niż od swojego telefonu.

                        Ale od pracownika telekomunikacji niewiele mniejszych. A od
                        tłumacza czy doradcy podatkowego wręcz takich samych. Wybacz,
                        ale prawnicy, choć powinni dysponować ogromną wiedzą, nie są
                        jedynym zawodem, od którego tego się wymaga. Poza tym -
                        przyjrzyj się postom z tego forum - do zawodu naprawdę nie
                        trafiają sami najlepsi.

                        Pozdrawiam
                        • plopli Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. 08.07.03, 14:56
                          gtk napisał:

                          > Po trzecie: czy czekanie, aż adwokci i notariusze sami się
                          > oczyszczą nie jest nie fair wobec dziesiątek i setek młodych
                          > ludzi, wykształconych, lecz nie mogących wykonywać ukochanego
                          > zawodu, pragnących założyć rodziny tu i teraz, lecz
                          > pozostających na bezrobociu? W nadziei, że może, kiedyś, ktoś?

                          Jeśli ktoś jest dobry, to dostanie się do korporacji, twierdzenie, że jest
                          inaczej, przynajmniej w dużych miastach, jest nieprawdą. Osobiście znam więcej
                          osób, które się dostały niż tych którym się nie udało (choć oczywiście tych
                          drugich jest obiektywnie więcej). Skąd mogą wiedzieć, czy jest to ich ukochany
                          zawód? Jeśli stąd, że pracowali w czasie studiów to nie mósisz się o nich
                          martwić Dostaną się za pierwszym lub drugim razem.

                          > Ale od pracownika telekomunikacji niewiele mniejszych.

                          Ja od prawnika wymagałbym więcej.

                          A od
                          > tłumacza czy doradcy podatkowego wręcz takich samych. Wybacz,
                          > ale prawnicy, choć powinni dysponować ogromną wiedzą, nie są
                          > jedynym zawodem, od którego tego się wymaga.
                          Doradcy powoli się zamykają. Co do tłumaczy to trochę inna sprawa, przede
                          wszystkim jest całkowicie zewnętrzna kontrola - certyfikaty państwowe. Zresztą
                          co powiesz na tłumaczy przysięgłych?
                          • gtk Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. 08.07.03, 15:16
                            plopli napisał:

                            > Jeśli ktoś jest dobry, to dostanie się do korporacji,
                            twierdzenie, że jest
                            > inaczej, przynajmniej w dużych miastach, jest nieprawdą.
                            Osobiście znam więcej
                            > osób, które się dostały niż tych którym się nie udało (choć
                            oczywiście tych
                            > drugich jest obiektywnie więcej).

                            Dostać się na aplikcję to jeszcze nie znaczy dostać się do
                            zawodu. Z tym drugim bywa różnie. Dlaczego po prostu nie
                            oczyścić tej sprawy i nie usunąć wszelkich wątpliwości? Kto ma
                            czyste ręce, nie boi się ich skontrolowania.

                            Skąd mogą wiedzieć, czy jest to ich ukochany
                            > zawód? Jeśli stąd, że pracowali w czasie studiów to nie mósisz
                            się o nich
                            > martwić Dostaną się za pierwszym lub drugim razem.

                            Teraz ja użyłem złego słowa. Niech będzie wymarzony.

                            > Doradcy powoli się zamykają.

                            Bo jest recesja. Dlaczego nie ma dotykać prawników tak samo, jak
                            innych?

                            Co do tłumaczy to trochę inna sprawa, przede
                            > wszystkim jest całkowicie zewnętrzna kontrola - certyfikaty
                            państwowe.

                            Prawnicy też chyba muszą zdawać egzaminy państwowe? Czy to nie
                            całkowicie zwenętrzna kontrola? Poza tym, możesz zgłosić
                            działalność jako tłumacz bez żadnych certyfikatów. Weryfikuje
                            Cię rynek.

                            Zresztą
                            > co powiesz na tłumaczy przysięgłych?

                            Po pierwsze: żeby być tłumaczem, nie trzeba być przysięgłym.
                            Nikt nie będzie Ci uniemożliwiał wykonywania zawodu, jeśli nie
                            będziesz miał pieczątki.
                            Po drugie: tłumacze przysięgli często nie wykonują tej fukncji.
                            Robią papiery "na wszelki wypadek". Dlatego sposób ich
                            rekrutacji także pozostawia wiele do zyczenia. No, ale ponieważ
                            nie ma przymusu, to nie jest też tak strasznie. Wiem z
                            doświadczenia, że można nieźle funkcjonować na rynku bez
                            pieczątki państwowej. Bo jeszcze WOLNO.

                            Przyjmuję, że w sprawach, w których nie polemizujesz,
                            przyjmujesz moją argumentację?

                            Pozdrawiam
                            • plopli Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. 08.07.03, 15:21
                              NIe we wszystkich sprawach polemizuję, bo nie mam czasu, za 3 h zdaję na
                              aplikację adwokacką ;).
                      • plopli ??? 08.07.03, 14:44
                        Coś od siebie? Chyba system wyrzucił Twoje komentarze.
          • r202 Re: Nastepna komisja - korupcja ma sie niezle. 08.07.03, 16:58
            gtk napisał:

            > plopli napisał:
            >

            >
            > Po pierwsze, nie jestem pewien, czy się sprawdza. W Niemczech
            > (mieszkałem tam parę lat i miałem sporo do czynienia z
            > prawnikami) problem jest bardzo podobny. Prawnicy są drodzy, a
            > jakość ich usług często pozostawia wiele do życzenia.

            No bo w Ameryce są tani, nieprawdaż :)
    • doro6 Nie cierpię Kaczorów ale ... 08.07.03, 07:49
      Gość portalu: j napisał(a):

      > Nie cierpię Kaczorów ale ...
      Od dłuższego czasu mam podobne odczucia.
      Nie lubie ich, zwłaszcza J. (bo chyba jest między nimi różnica),
      ale nie widzę, żeby ci, których lubię, mieli lepsze priopozycje.
      Co dziwniejsze: ja bardziej wierzę im, niż tym, których lubię.
    • Gość: absolwent'91 Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.centrala.kbsa / 10.3.21.* 08.07.03, 08:19
      jestem po wielokroć za!!!
      jak długo jeszcze mają funkcjonować legalnie struktury de facto
      quasimafijne.
      jeśli ktoś pisze, że obecny system naboru daje gwarancję
      fachowości przyszłych adwokatów, radców prawnych itd., to jest
      to kompletna brednia.
      owszem daje gwarancję, że adwokatami będą dzieci adwokatów i
      osób z nimi zaprzyjaźnionych lub nie zaprzyjaźnionych lecz
      posiadających odpowiednią ksę i skłonnych się z nią podzielić.
      co z tego, że część egzaminu jest pisemna, skoro można
      przygotować pytania, na które odpowiedź znają tylko osoby
      wtajemiczone (czy np. za normalne mozna uznać pytanie na
      egzaminie na aplikację radcowska w Warszawie - jak sie nazwywa
      głównodowodzący amerykańskimi siłami zbrojnymi w Korei
      Południowej; ilu radców by na nie odpowiedziało, łacznie z Panem
      Kalwasem uhonorowanym za życia salą swojego imienia)
      • mn7 Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj 08.07.03, 13:55
        Gość portalu: absolwent'91 napisał(a):

        > jestem po wielokroć za!!!
        > jak długo jeszcze mają funkcjonować legalnie struktury de facto
        > quasimafijne.
        > jeśli ktoś pisze, że obecny system naboru daje gwarancję
        > fachowości przyszłych adwokatów, radców prawnych itd., to jest
        > to kompletna brednia.
        > owszem daje gwarancję, że adwokatami będą dzieci adwokatów i
        > osób z nimi zaprzyjaźnionych lub nie zaprzyjaźnionych lecz
        > posiadających odpowiednią ksę i skłonnych się z nią podzielić.
        > co z tego, że część egzaminu jest pisemna, skoro można
        > przygotować pytania, na które odpowiedź znają tylko osoby
        > wtajemiczone (czy np. za normalne mozna uznać pytanie na
        > egzaminie na aplikację radcowska w Warszawie - jak sie nazwywa
        > głównodowodzący amerykańskimi siłami zbrojnymi w Korei
        > Południowej

        Zapewne pytanie brzmiało jak się NAZYWAŁ
        Oczywiscie gen. Douglas McArthur
        To jest element wiedzy o świecie jakiej należy wymagać od każdego
        wykształconego człowieka.

        Właśnie takimi pytaniami trzeba odsiewać tępaków, któzy skończyli studia, ale
        mają mózgi dresiarzy.

        mn
        • Gość: buber Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.chello.pl 08.07.03, 22:00
          Dziwię się ludziom, którzy nie wiedzą takich rzeczy ale pchają
          się do palestry. Ludzie, w jakich wy czasach żyjecie? Mnie
          pytali o Annę Magniani. Wiecie kim była? Potraficie wymienić
          jeden tytuł filmu w którym grała? Co wy w ogóle czytacie poza
          ściągami? Z czym na salę sądową? Ze ściągą w rękawie?

          pozdrawiam prawników-erudytów,

          Buber
    • Gość: mikis Narszcie! Do końca życia będe na nich głosował IP: *.mos.gov.pl 08.07.03, 08:27
      jak się im uda! Wreszcie rozpędzą ta mafię i liczyć się będzie
      fatyczna wiedza a nie rodzinne koligacje.
    • Gość: domanecki Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: 212.160.156.* 08.07.03, 08:32
      Dzisiejsze rozwiązania nie gwarantują ani profesjonalizmu
      adwokatów, radców prawnych i notariuszy. Nepotyzm i klientyzm to
      główne kryteria selekcji przyszłych aplikantów. A profesjonalizm
      dzisiejszych prawników korporacyjnych to tylko propagowana przez
      korporacje ,a nie rzeczywista sytuacja. Kto miał doczynienia z
      adwokatami i radcami prawnymi ten wie, że dzielą się oni na
      dobrych, bardzo dobrych, a czasami beznadziejnych, często
      słabych. Obecne ograniczenia sprzyjają pogarszaniu poziomu usług
      prawniczych, a zdrowa konkurencja i szersze otwrcie zawodów,
      oczywiście pod nadzorem państwowym, mogą jedynie polepszyć
      sytuację. No i słowo o notariacie. Sznowni Państwo nie widzę
      głębszego uzasadnienia utrzymywania powyższego zawodu w obecnym
      kształcie. Prowadzona przez notariuszy działalność nie wymaga
      znajmości specjalistycznej wiedzy prawnicznej. Opłaty notrialne,
      nota bene, w sposób całkowicie nieuzasadniony horendalne, są
      opłatami ochrakterze podatkowym, bez poniesienia których nie
      możliwe jest zawarcie paru typu umów, rozporządzanie
      nieruchomościami itp. O ile wynagrodzenia adwokatów i radców p.
      powinny być uzależnione od ich skuteczności, w konsekwencji
      dobrej marki, to notariusze wykonują czynności, które mogłybyć
      wykonywane przez wykwlifikowanych urzędników państwowych, a
      wpływy z tego tytułu (oczywiście nie w dotychczasowej wysokości)
      powinny stanowić dochód budżetu Państwa.
      A tak na marginesie niestety nie wierzę żeby korporacje
      dopuściły do zmiany dotychczasowych rozwiązań. Jestem niemal
      pewien, że proponowane rozwiązania gdzieś przepadną. Nie wierzę
      także, żeby ten parlament, a również i przyszłe były w stanie
      przeprowadzić skuteczną reformę tego systemu. To dyskusja na
      inna okazję - ale poziom mentalny i inteletualny elit
      politycznych to gwarancja indolencji i całkowitego braku
      kompetencji. Obym się mylił.
    • Gość: jurek Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.bialystok.computerplus.com.pl / 192.168.12.* 08.07.03, 08:44
      Zamknięcie dostępu do tradycyjnych zawodów prawniczych nie
      gwarantuje samo w sobie wysokiej jakości. Na co dzień mam do
      czynienia z adwokatami, sędziami i prokuratorami i fachowość
      niektórych z nich pozostawia wiele do życzenia. Jeżeli ktoś jest
      odporny na wiedzę i brakuje mu rozumu, to nawet najdłuższe
      aplikacje i praktyki nic nie zmienią. A że system szkoleń jest
      zawodny, możemy ocenić w codziennej praktyce, gdzie mecenasi,
      pewni swojej fachowej wiedzy, zadufani w sobie, swoją ignorancją
      szkodzą swoim klientom.
      Ze swojego doświadczenia zawodowego stwierdzam, że najgorszymi
      prawnikami ( pod tym pojęciem rozumiem nie tylko znajomość
      procedur, ale przede wszystkim umiejętność stosowania prawa
      materialnego )są adwokaci, najlepszymi saś prokuratorzy. Osoby
      zorientowane w temacie wiedzą, że właśnie adwokatura jest
      najbardziej zamkniętą kastą prawniczą, natomiast prokuratury są
      stosunkowo najbardziej otwarte. Uważam, ża nie jest to
      przypadek. Jak świat światem, to właśnie otwartość, a co za tym
      idzie, konkurencja, były najsilniejszym motorem postępu.
      Przemyślcie to nasi szanowni prawodawcy i nie dajcie się omamić
      mecenasom, że tylko oni i członkowie ich klanu są gwarantami
      praworządności w Polsce.
      • Gość: domanecki zgadzam się IP: 212.160.156.* 08.07.03, 08:51
        Dzisiejsze rozwiązania nie gwarantują profesjonalizmu
        adwokatów, radców prawnych i notariuszy. Nepotyzm i klientyzm to
        główne kryteria selekcji przyszłych aplikantów. A profesjonalizm
        dzisiejszych prawników korporacyjnych to tylko propagowana przez
        korporacje ,a nie rzeczywista sytuacja. Kto miał doczynienia z
        adwokatami i radcami prawnymi ten wie, że dzielą się oni na
        dobrych, bardzo dobrych, a czasami beznadziejnych, często
        słabych. Obecne ograniczenia sprzyjają pogarszaniu poziomu usług
        prawniczych, a zdrowa konkurencja i szersze otwrcie zawodów,
        oczywiście pod nadzorem państwowym, mogą jedynie polepszyć
        sytuację. No i słowo o notariacie. Sznowni Państwo nie widzę
        głębszego uzasadnienia utrzymywania powyższego zawodu w obecnym
        kształcie. Prowadzona przez notariuszy działalność nie wymaga
        znajmości specjalistycznej wiedzy prawnicznej. Opłaty notrialne,
        nota bene, w sposób całkowicie nieuzasadniony horendalne, są
        opłatami ochrakterze podatkowym, bez poniesienia których nie
        możliwe jest zawarcie paru typu umów, rozporządzanie
        nieruchomościami itp. O ile wynagrodzenia adwokatów i radców p.
        powinny być uzależnione od ich skuteczności, w konsekwencji
        dobrej marki, to notariusze wykonują czynności, które mogłybyć
        wykonywane przez wykwlifikowanych urzędników państwowych, a
        wpływy z tego tytułu (oczywiście nie w dotychczasowej wysokości)
        powinny stanowić dochód budżetu Państwa.
        A tak na marginesie niestety nie wierzę żeby korporacje
        dopuściły do zmiany dotychczasowych rozwiązań. Jestem niemal
        pewien, że proponowane rozwiązania gdzieś przepadną. Nie wierzę
        także, żeby ten parlament, a również i przyszłe były w stanie
        przeprowadzić skuteczną reformę tego systemu. To dyskusja na
        inna okazję - ale poziom mentalny i inteletualny elit
        politycznych to gwarancja indolencji i całkowitego braku
        kompetencji. Obym się mylił.

        • mn7 Re: zgadzam się 08.07.03, 14:03
          Gość portalu: domanecki napisał(a):

          > Dzisiejsze rozwiązania nie gwarantują profesjonalizmu
          > adwokatów, radców prawnych i notariuszy. Nepotyzm i klientyzm to
          > główne kryteria selekcji przyszłych aplikantów. A profesjonalizm
          > dzisiejszych prawników korporacyjnych to tylko propagowana przez
          > korporacje ,a nie rzeczywista sytuacja. Kto miał doczynienia z
          > adwokatami i radcami prawnymi ten wie, że dzielą się oni na
          > dobrych, bardzo dobrych, a czasami beznadziejnych, często
          > słabych. Obecne ograniczenia sprzyjają pogarszaniu poziomu usług
          > prawniczych, a zdrowa konkurencja i szersze otwrcie zawodów,
          > oczywiście pod nadzorem państwowym, mogą jedynie polepszyć
          > sytuację.

          Właściwy jest model niemiecki.

          No i słowo o notariacie. Sznowni Państwo nie widzę
          > głębszego uzasadnienia utrzymywania powyższego zawodu w obecnym
          > kształcie. Prowadzona przez notariuszy działalność nie wymaga
          > znajmości specjalistycznej wiedzy prawnicznej. Opłaty notrialne,
          > nota bene, w sposób całkowicie nieuzasadniony horendalne, są
          > opłatami ochrakterze podatkowym, bez poniesienia których nie
          > możliwe jest zawarcie paru typu umów, rozporządzanie
          > nieruchomościami itp.

          Mylisz wynagrodzenie notariusza z opłatą od czynności. Ta druga nie idzie wcale
          do jego kieszeni i jest rodzajem daniny. Ta pierwsza trafia do jego kieszeni,
          ale z podatkiem nie ma nic wspólnego.

          > O ile wynagrodzenia adwokatów i radców p.
          > powinny być uzależnione od ich skuteczności

          Nie. Umowa, jaką zawierasz z adwokatem nie jest umową rezultatu, lecz
          starannego działania. Tylko w tym sensie jego dochodzy powinny być uzależnione
          od "skuteczności". W przeciwnym razie zamieniłby się w "załatwiacza" (często w
          praktyce już się zamienił), a to by było fatalne.

          , w konsekwencji
          > dobrej marki, to notariusze wykonują czynności, które mogłybyć
          > wykonywane przez wykwlifikowanych urzędników państwowych, a
          > wpływy z tego tytułu (oczywiście nie w dotychczasowej wysokości)
          > powinny stanowić dochód budżetu Państwa.

          Tak się składa, że na świecie tendencja jest odwrotna.

          > A tak na marginesie niestety nie wierzę żeby korporacje
          > dopuściły do zmiany dotychczasowych rozwiązań. Jestem niemal
          > pewien, że proponowane rozwiązania gdzieś przepadną. Nie wierzę
          > także, żeby ten parlament, a również i przyszłe były w stanie
          > przeprowadzić skuteczną reformę tego systemu. To dyskusja na
          > inna okazję - ale poziom mentalny i inteletualny elit
          > politycznych to gwarancja indolencji i całkowitego braku
          > kompetencji. Obym się mylił.

          :(
          mn

          • Gość: domanecki Re: zgadzam się IP: 212.160.156.* 09.07.03, 14:17
            mn7 napisała:

            > Gość portalu: domanecki napisał(a):
            >
            > > Dzisiejsze rozwiązania nie gwarantują profesjonalizmu
            > > adwokatów, radców prawnych i notariuszy. Nepotyzm i klientyzm to
            > > główne kryteria selekcji przyszłych aplikantów. A profesjonalizm
            > > dzisiejszych prawników korporacyjnych to tylko propagowana przez
            > > korporacje ,a nie rzeczywista sytuacja. Kto miał doczynienia z
            > > adwokatami i radcami prawnymi ten wie, że dzielą się oni na
            > > dobrych, bardzo dobrych, a czasami beznadziejnych, często
            > > słabych. Obecne ograniczenia sprzyjają pogarszaniu poziomu usług
            > > prawniczych, a zdrowa konkurencja i szersze otwrcie zawodów,
            > > oczywiście pod nadzorem państwowym, mogą jedynie polepszyć
            > > sytuację.
            >
            > Właściwy jest model niemiecki.

            ok.
            >
            > No i słowo o notariacie. Sznowni Państwo nie widzę
            > > głębszego uzasadnienia utrzymywania powyższego zawodu w obecnym
            > > kształcie. Prowadzona przez notariuszy działalność nie wymaga
            > > znajmości specjalistycznej wiedzy prawnicznej. Opłaty notrialne,
            > > nota bene, w sposób całkowicie nieuzasadniony horendalne, są
            > > opłatami ochrakterze podatkowym, bez poniesienia których nie
            > > możliwe jest zawarcie paru typu umów, rozporządzanie
            > > nieruchomościami itp.
            >
            > Mylisz wynagrodzenie notariusza z opłatą od czynności. Ta druga nie idzie
            wcale
            >
            > do jego kieszeni i jest rodzajem daniny. Ta pierwsza trafia do jego kieszeni,
            > ale z podatkiem nie ma nic wspólnego.
            >
            Opłata od czynności opłatą od czynności. Natomiast wynagrodzenie notariusza
            staje się również opłatą o charakterze podatkowym bez poniesienia, której
            prawidłowe i skuteczne przeniesienie własności staje się niemożliwe. Po prostu
            jeżeli jej nie poniesiesz nie zawrzesz umowy, której forma okreslona jest
            przepisami.
            > > O ile wynagrodzenia adwokatów i radców p.
            > > powinny być uzależnione od ich skuteczności
            >
            > Nie. Umowa, jaką zawierasz z adwokatem nie jest umową rezultatu, lecz
            > starannego działania. Tylko w tym sensie jego dochodzy powinny być
            uzależnione
            > od "skuteczności". W przeciwnym razie zamieniłby się w "załatwiacza" (często
            w
            > praktyce już się zamienił), a to by było fatalne.

            ok zgadzam się - a wzasadzie o to właśnie mi chodziło. Przepraszam za pewien
            skrót myślowy, moją intencją było przekazanie idei, którą ty wyraziłe(a)ś w
            sposób nie pozostawiający możliwości błędnje interpretacji

            > , w konsekwencji
            > > dobrej marki, to notariusze wykonują czynności, które mogłybyć
            > > wykonywane przez wykwlifikowanych urzędników państwowych, a
            > > wpływy z tego tytułu (oczywiście nie w dotychczasowej wysokości)
            > > powinny stanowić dochód budżetu Państwa.
            >
            > Tak się składa, że na świecie tendencja jest odwrotna.
            >
            To jest model francuski. Tworzenie się synekur notarialnych i pielęgnowanie
            idei korporacyjnej, znajduje uzasadnienie we własnych interesach grup.

            > > A tak na marginesie niestety nie wierzę żeby korporacje
            > > dopuściły do zmiany dotychczasowych rozwiązań. Jestem niemal
            > > pewien, że proponowane rozwiązania gdzieś przepadną. Nie wierzę
            > > także, żeby ten parlament, a również i przyszłe były w stanie
            > > przeprowadzić skuteczną reformę tego systemu. To dyskusja na
            > > inna okazję - ale poziom mentalny i inteletualny elit
            > > politycznych to gwarancja indolencji i całkowitego braku
            > > kompetencji. Obym się mylił.
            >
            > :(
            > mn

            Dzięki za odzew. Pozdrawiam.
            • Gość: Marcus Re: zgadzam się IP: 195.117.125.* 17.07.03, 13:43
              Dość się napolemizowałem wyżej co do rzekomego nepotyzmu i
              klientyzmu.
              Za to projekt co do notariatu jest alarmująco zły! Już były
              Panstwowe Biura Notarialne. Czekało się kilka miesięcy na
              czynność. A jak będzie tanio będzie jeszcze gorzej. Choć stawki
              moim zdaniem są zawyżone przez Ministra.
              Przestrzegam przed takimi rozwiązaniami.

              Gość portalu: domanecki napisał(a):

              > mn7 napisała:
              >
              > > Gość portalu: domanecki napisał(a):
              > >
              > > > Dzisiejsze rozwiązania nie gwarantują profesjonalizmu
              > > > adwokatów, radców prawnych i notariuszy. Nepotyzm i
              klientyzm to
              > > > główne kryteria selekcji przyszłych aplikantów. A
              profesjonalizm
              > > > dzisiejszych prawników korporacyjnych to tylko propagowana
              przez
              > > > korporacje ,a nie rzeczywista sytuacja. Kto miał
              doczynienia z
              > > > adwokatami i radcami prawnymi ten wie, że dzielą się oni
              na
              > > > dobrych, bardzo dobrych, a czasami beznadziejnych, często
              > > > słabych. Obecne ograniczenia sprzyjają pogarszaniu poziomu
              usług
              > > > prawniczych, a zdrowa konkurencja i szersze otwrcie
              zawodów,
              > > > oczywiście pod nadzorem państwowym, mogą jedynie polepszyć
              > > > sytuację.
              > >
              > > Właściwy jest model niemiecki.
              >
              > ok.
              > >
              > > No i słowo o notariacie. Sznowni Państwo nie widzę
              > > > głębszego uzasadnienia utrzymywania powyższego zawodu w
              obecnym
              > > > kształcie. Prowadzona przez notariuszy działalność nie
              wymaga
              > > > znajmości specjalistycznej wiedzy prawnicznej. Opłaty
              notrialne,
              > > > nota bene, w sposób całkowicie nieuzasadniony horendalne,

              > > > opłatami ochrakterze podatkowym, bez poniesienia których
              nie
              > > > możliwe jest zawarcie paru typu umów, rozporządzanie
              > > > nieruchomościami itp.
              > >
              > > Mylisz wynagrodzenie notariusza z opłatą od czynności. Ta
              druga nie idzie
              > wcale
              > >
              > > do jego kieszeni i jest rodzajem daniny. Ta pierwsza trafia
              do jego kiesze
              > ni,
              > > ale z podatkiem nie ma nic wspólnego.
              > >
              > Opłata od czynności opłatą od czynności. Natomiast
              wynagrodzenie notariusza
              > staje się również opłatą o charakterze podatkowym bez
              poniesienia, której
              > prawidłowe i skuteczne przeniesienie własności staje się
              niemożliwe. Po prostu
              > jeżeli jej nie poniesiesz nie zawrzesz umowy, której forma
              okreslona jest
              > przepisami.
              > > > O ile wynagrodzenia adwokatów i radców p.
              > > > powinny być uzależnione od ich skuteczności
              > >
              > > Nie. Umowa, jaką zawierasz z adwokatem nie jest umową
              rezultatu, lecz
              > > starannego działania. Tylko w tym sensie jego dochodzy
              powinny być
              > uzależnione
              > > od "skuteczności". W przeciwnym razie zamieniłby się
              w "załatwiacza" (częs
              > to
              > w
              > > praktyce już się zamienił), a to by było fatalne.
              >
              > ok zgadzam się - a wzasadzie o to właśnie mi chodziło.
              Przepraszam za pewien
              > skrót myślowy, moją intencją było przekazanie idei, którą ty
              wyraziłe(a)ś w
              > sposób nie pozostawiający możliwości błędnje interpretacji
              >
              > > , w konsekwencji
              > > > dobrej marki, to notariusze wykonują czynności, które
              mogłybyć
              > > > wykonywane przez wykwlifikowanych urzędników państwowych,
              a
              > > > wpływy z tego tytułu (oczywiście nie w dotychczasowej
              wysokości)
              > > > powinny stanowić dochód budżetu Państwa.
              > >
              > > Tak się składa, że na świecie tendencja jest odwrotna.
              > >
              > To jest model francuski. Tworzenie się synekur notarialnych i
              pielęgnowanie
              > idei korporacyjnej, znajduje uzasadnienie we własnych
              interesach grup.
              >
              > > > A tak na marginesie niestety nie wierzę żeby korporacje
              > > > dopuściły do zmiany dotychczasowych rozwiązań. Jestem
              niemal
              > > > pewien, że proponowane rozwiązania gdzieś przepadną. Nie
              wierzę
              > > > także, żeby ten parlament, a również i przyszłe były w
              stanie
              > > > przeprowadzić skuteczną reformę tego systemu. To dyskusja
              na
              > > > inna okazję - ale poziom mentalny i inteletualny elit
              > > > politycznych to gwarancja indolencji i całkowitego braku
              > > > kompetencji. Obym się mylił.
              > >
              > > :(
              > > mn
              >
              > Dzięki za odzew. Pozdrawiam.
    • Gość: yossi poziom dyskusji, która rozgorzała poniżej, jest... IP: *.schenker.pl / 10.217.1.* 08.07.03, 09:09
      ... w większości wypowiedzi żenujący. Mam nadzieję, że ci
      spośród Was, którzy go prezentują, nie są jednak, pomimo tego co
      twierdzą, prawnikami. Ja natomiast właśnie kończę studia
      prawnicze, pracuję w kancelarii radcowskiej i pomysł
      Kaczyńskich - jakkolwiek z nimi nie sympatyzuję - bardzo mi się
      podoba. Przejrzyste zasady dostępu do zawodu, to dobry przykład
      dla reguł w stosunkach społecznych w ogóle. Ius est ars boni et
      equi i jako takie musi się opierać na jasnych zasadach - od
      początku do końca. Pozdr.
      • Gość: Marcus Re: poziom dyskusji, która rozgorzała poniżej, je IP: 195.117.125.* 08.07.03, 09:27
        Prawo jest sztuką dobra i sluszności z idei a nie praktyki.
        Trudno się nie zdenerwować niektórymi wypowiedziami. Twoja
        naiwność jest słodka, ale przeczytaj ten projekt i poobserwuj
        życie. Dowiesz się, że reguły Kaczyńskich sa nie tyle
        przejrzyste co inne niż dzisiaj po postu:-))


        Gość portalu: yossi napisał(a):

        > ... w większości wypowiedzi żenujący. Mam nadzieję, że ci
        > spośród Was, którzy go prezentują, nie są jednak, pomimo tego
        co
        > twierdzą, prawnikami. Ja natomiast właśnie kończę studia
        > prawnicze, pracuję w kancelarii radcowskiej i pomysł
        > Kaczyńskich - jakkolwiek z nimi nie sympatyzuję - bardzo mi
        się
        > podoba. Przejrzyste zasady dostępu do zawodu, to dobry
        przykład
        > dla reguł w stosunkach społecznych w ogóle. Ius est ars boni
        et
        > equi i jako takie musi się opierać na jasnych zasadach - od
        > początku do końca. Pozdr.
    • Gość: Pablo Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 09:39
      Odnosząc się do jakości obecnie świadczonych usług prawniczych
      można powiedzieć, że często jest to jakość żałośnie niska a
      podejście do klienta sprowadza się do traktowania go jako
      intruza, który ma zapłacić kasę i jak najmniej zawracać głowę
      panu Mecenasowi.
      Brawa dla braci Kaczyńskich ale pamiętajcie, że po tych
      najbardziej wpływowych i bogatych sitwach, na uporządkowanie
      czeka jeszcze wielu innych profesji i środowisk gdzie też mamy
      doczynienia z niezłym bagnem (chociaż trzeba przyznać że nigdzie
      nie ma takiego zepsucia, korupcji i nieuczciwości jak w zawodach
      prawniczych, tylko z nazwy będących zawodami zaufania
      publicznego - skąd wiem ??? a stąd, że codziennie stykam się z
      prawnikami, naginając za parę złotych na etacie pracownika
      biurowego i wykonując obowiązki prawnika be prawa do
      samodzielnego wykonywania zawodu.
    • Gość: student Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 10:11
      CIEKAWY JESTEM,CZY TEN KOLEŚ "K" NIE JEST POCIOTEM PROF. ZOLLA
      DLACZEGO NIE MA PROJEKTU,ABY DO PROKURATURY I SĄDU TEŻ
      PRZYJMOWAĆ WSZYSTKICH. GRUPA TZW. FAIR PLAY MA TYLE WSPÓLNEGO Z
      NAZWĄ,CO PIĘŚĆ DO NOSA.WIDAĆ TO W TV. SĄ ANONIMOWI, A KACZORY TO
      PRZESTĘPCY, BO UKRADLI KSIĘŻYC. A TERAZ POWAŻNIE, NIE KAŻDY MOŻE
      BYĆ LEKARZEM, SĘDZIĄ, ADWOKATEM,PROKURATOREM, RADCĄ PRAWNYM,
      NOTARIUSZEM, TRZEBA MIEĆ TO COŚ, MOŻNA NAZWAĆ TO PREDYSPOZYCJĄ,A
      MOŻE LEPIEJ POWOŁANIEM. NIE KAŻDY, KTO UKOŃCZYŁ STUDIA PRAWNICZE
      MUSI PRACOWAĆ, JAKO SĘDZIA, RADCA, ADWOKAT, PROKURATOR LUB
      NOTARIUSZ.STOPIEŃ ZE STUDIÓW,EGZAMINU, TO TYLKO 5%.POZDRAWIAM
      • Gość: szymon Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.microb.uni.wroc.pl 08.07.03, 10:41
        Gość portalu: student napisał(a):

        > CIEKAWY JESTEM,CZY TEN KOLEŚ "K" NIE JEST POCIOTEM PROF. ZOLLA
        > DLACZEGO NIE MA PROJEKTU,ABY DO PROKURATURY I SĄDU TEŻ
        > PRZYJMOWAĆ WSZYSTKICH. GRUPA TZW. FAIR PLAY MA TYLE WSPÓLNEGO
        Z
        > NAZWĄ,CO PIĘŚĆ DO NOSA.WIDAĆ TO W TV. SĄ ANONIMOWI, A KACZORY
        TO
        > PRZESTĘPCY, BO UKRADLI KSIĘŻYC. A TERAZ POWAŻNIE, NIE KAŻDY
        MOŻE
        > BYĆ LEKARZEM, SĘDZIĄ, ADWOKATEM,PROKURATOREM, RADCĄ PRAWNYM,
        > NOTARIUSZEM, TRZEBA MIEĆ TO COŚ, MOŻNA NAZWAĆ TO
        PREDYSPOZYCJĄ,A
        > MOŻE LEPIEJ POWOŁANIEM. NIE KAŻDY, KTO UKOŃCZYŁ STUDIA
        PRAWNICZE
        > MUSI PRACOWAĆ, JAKO SĘDZIA, RADCA, ADWOKAT, PROKURATOR LUB
        > NOTARIUSZ.STOPIEŃ ZE STUDIÓW,EGZAMINU, TO TYLKO 5%.POZDRAWIAM

        NIE KARZDY MOŻE BYĆ HYDRAULIKEM, STOLARZEM, INFORMATYKIEM WIĘC
        ITD ITP TU TERZ TRZEBA MIEĆ PREDYSPOZYCJE A POWOŁANIE TRZE
        BAMIEĆ DO KAŻDEGO ZAWODU ALBO BĘDZIE SIĘ MIERNOTĄ. SKORO STUDIA
        TO TYLKO 5% TO DO DU.. PRZEPRASZAM DO BANI TAKA IMPREZA MORZE
        PRZYJMUJMY NA APLIKACJĘ BEZ TEGO. ZYSK ? = 5 LAT STRESU MNIEJ
        DLA NASZYCH PRZYSZŁYCH KOCHANYCH ;) PRAWNIKÓW.
    • indris Test państwa polskiego 08.07.03, 10:49
      Losy tego projektu będą testem na działanie państwa polskiego. Sprawa jest na
      tyle oczywista, że powinna przejść "w cuglach". Najlepszym dowodem tej
      oczzywistości są opinie na tym i innych forach - nigdy chyba nie było takiej
      zgodności opinii. Od socjalistów do libertarianów, od antyklerykałów do
      dewotów - wszyscy są ZA.
      Jeżeli projekt nie przejdzie albo ugrzęźnie, będzie to znaczyło, że w Polsce
      rządzą wcale nie "komuchy" ani nie "czarni", ale ponadpartyjne grupy dobrze
      uplasowanych osobników.
      W podobny zreszta sposób powwinny być unicestwione wszelkie uprawnioenia
      władcze innych korporacji. Poseł SLD Martyniuk powwiedział, że w jego klubie
      sporządzono listę innych zawodów z podobnymi korporacyjnymi ograniczeniami i
      że lista jest długa. I proponował, żeby poznosić to wszystko.
      Myśslę, że nawet największy wróg SLD - a sam nie jestem bynajmniej jego
      przzyjacielem - mógłby ten pomysł poprzeć.
      • Gość: paragraf Re: Test państwa polskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 11:23
        ROZUMIEM, ŻE JUŻ KIEDYŚ BYŁA KONCEPCJA,IZ KAŻDY MA TAKIE SAME ŻOŁĄDKI,RÓWNO TO
        SPRAWIEDLIWIE.RACJA,ALE STUDENT, KTÓRY NIE MA ZIELONEGO POJĘCIA O PRAWIE,TO NIE
        MOŻE MIEĆ PRETENSJI, O TO, ŻE KTOŚ Z DOMU PRAWNICZEGO WIĘCEJ WIE. DLA
        WIĘKSZOŚCI WYDAJE SIĘ, ŻE JEST TO TYLKO "KASA".A TO JEST CIĘŻKA PRACA,STRES,
        WALKA Z GŁUPIM PROKURATOREM,ASESOREM W SĄDZIE/BEZ DOŚWIADCZENIA/, POKORA PRZED
        NIEUDOLNOŚCIĄ SYSTEMU PRAWNEGO, FAŁSZYWYMI ZEZNANIAMI ŚWIADKÓW, POLICJANTÓW,
        MANIPULACJAMI ORGANÓW ŚCIGANIA. ALE TO JEST ŻYCIE.ZNAJOMI MÓWIĄ,A JA TO
        WIDZĘ,ILE TRZEBA POKORY.NIE KAŻDY MUSI PRACOWAĆ W TZW. ZAWODZIE.
      • Gość: Jax Re: Test państwa polskiego IP: 157.25.119.* 08.07.03, 11:51
        indris napisał:

        > Losy tego projektu będą testem na działanie państwa polskiego. Sprawa jest na
        > tyle oczywista, że powinna przejść "w cuglach". Najlepszym dowodem tej
        > oczzywistości są opinie na tym i innych forach - nigdy chyba nie było takiej
        > zgodności opinii. Od socjalistów do libertarianów, od antyklerykałów do
        > dewotów - wszyscy są ZA.
        > Jeżeli projekt nie przejdzie albo ugrzęźnie, będzie to znaczyło, że w Polsce
        > rządzą wcale nie "komuchy" ani nie "czarni", ale ponadpartyjne grupy dobrze
        > uplasowanych osobników.
        > W podobny zreszta sposób powwinny być unicestwione wszelkie uprawnioenia
        > władcze innych korporacji. Poseł SLD Martyniuk powwiedział, że w jego klubie
        > sporządzono listę innych zawodów z podobnymi korporacyjnymi ograniczeniami i
        > że lista jest długa. I proponował, żeby poznosić to wszystko.
        > Myśslę, że nawet największy wróg SLD - a sam nie jestem bynajmniej jego
        > przzyjacielem - mógłby ten pomysł poprzeć.


        Dla zwolenników liberalizacji -
        Dz.U.03.99.917 ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA z dnia 24 kwietnia 2003 r. w
        sprawie limitów przyjęć na studia medyczne. Ech gdzie ta wolnośc ?

        • mn7 Re: Test państwa polskiego 08.07.03, 13:57
          Gość portalu: Jax napisał(a):

          > indris napisał:
          >
          > > Losy tego projektu będą testem na działanie państwa polskiego. Sprawa jest
          > na
          > > tyle oczywista, że powinna przejść "w cuglach". Najlepszym dowodem tej
          > > oczzywistości są opinie na tym i innych forach - nigdy chyba nie było taki
          > ej
          > > zgodności opinii. Od socjalistów do libertarianów, od antyklerykałów do
          > > dewotów - wszyscy są ZA.
          > > Jeżeli projekt nie przejdzie albo ugrzęźnie, będzie to znaczyło, że w Pols
          > ce
          > > rządzą wcale nie "komuchy" ani nie "czarni", ale ponadpartyjne grupy dobr
          > ze
          > > uplasowanych osobników.
          > > W podobny zreszta sposób powwinny być unicestwione wszelkie uprawnioenia
          > > władcze innych korporacji. Poseł SLD Martyniuk powwiedział, że w jego klub
          > ie
          > > sporządzono listę innych zawodów z podobnymi korporacyjnymi ograniczeniam
          > i i
          > > że lista jest długa. I proponował, żeby poznosić to wszystko.
          > > Myśslę, że nawet największy wróg SLD - a sam nie jestem bynajmniej jego
          > > przzyjacielem - mógłby ten pomysł poprzeć.
          >
          >
          > Dla zwolenników liberalizacji -
          > Dz.U.03.99.917 ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA z dnia 24 kwietnia 2003 r. w
          > sprawie limitów przyjęć na studia medyczne. Ech gdzie ta wolnośc ?
          >

          Lekarzem też ma być kto chce?

          • Gość: Nikka Re: Test państwa polskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 15:40
            Przeraża mnie fakt, iż większość osób tutaj nie zauważa małego
            drobnego faktu, ustawa nie wprowadza otwartych drzwi dla każdego
            kto chce zrobić aplikację, ale jedynie powoduje, że każdy z nas,
            bo jestem prawnikiem, będzie miał gwarancję sprawiedliwego
            traktowania i równych szans. Czy wy zdajecie sobie sprawę jakie
            pytania padają np. na aplikację radcowską, na która notabene ja
            już startowałam już 3 razy (każde podejście ok 1.250,00 zł.)?
            Np. "Jak się nazywa metoda nakładania suchej farby na mokry
            tynk?", "Kto napisał ksiązkę pt. "Wanda leży na naszej
            ziemi?", "Co to jest carpaccio?", "Jak się nazwywa urządzenie
            służace do podłączenia do komputera urządzenia
            zewnętrznego?", "Kto nakręcił ostatni teledysk Myslovitz?. Czy
            uważacie że są to pytania badające predyspozycje do zawodu, albo
            chociaż ogólny poziom człowieka? Przecież to bzdury. 2 lata temu
            z Zieloej Górze ten temat wolny za który można dostać 30 na 100
            pkt brzmiał "Kim będziesz za 10 lat?". No doskonały temat, zero
            kryteriów sprawdzalności, jak na lekcji polskiego w 1 klasie.
            Oczywiście nie trudno napisać epistołę na taki temt, trudno się
            jedynie później dowiedzieć czym kierowała się komisja oceniając
            tak a nie inaczej naszą pracę.
            Troszkę się zbulwersowałam, bo zdajesz się nie dostrzegać, że
            ta sytuacja jest już tak absurdalna, że dopiero jeżeli nic się
            ni zmieni zaczną się procesy, rozwścieczonych ludzi, którzy
            pracują de facto w swoim zawodzie, radząc sobie samodzielnie i
            nie najgorzej, a jedynie przybijają pieczątkę z nazwiskiem szefa
            i tytułem "radca prawny" pod pismem stworzonym przez siebie.


    • Gość: Lukas Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: 191.254.3.* 08.07.03, 10:52
      Pierwszy raz pojawia się szansa, że zawody prawnicze przestaną
      być dziedziczone przez dzieci członków korporacji. Jestem
      absolwentem prawa i doskonale znam to środowisko, mogę przy jego
      ocenie zachować obiektywizm ponieważ nigdy nie chciałem zdawać
      na aplikację, po prostu wybrałem inny zawód. Wybrałem inną
      profesję ponieważ widziałem już w trakcie studiów jak bardzo to
      środowisko jest skorumpowane i jak lekceważące podstawowe zasady
      nie tylko prawne ale i etyczne. W czasie studiów widziałem nie
      tylko jak przygłupie dzieci prawników ( nie wszystkie ale bardzo
      duży odsetek) za łapówki lub dzięki koneksjom, nie tylko dostają
      się na wydział ale również zdają egzaminy w czasie trawnia
      studiów. Jest jeden może dwóch odpornych na takie układy
      profesorów ale i na nich palestra znalazła sposób, po prostu na
      jeden semestr przenosi się potomka na inny wydział, gdzie ten
      przedmiot prowadzi profesor,z którym nie ma takich problemów. Na
      każdym wydziale te praktyki są powszechnie znane - TO NA PRAWDĘ
      NIE JEST JAKIŚ MARGINES i nikt się z tym specjalnie mocno nie
      kryję. Ci kórzy sobie coś załatwili nie puszczą pary, ci którzy
      studiują uczciwie też, bo mają nadzieję, że jak nie podpadną w
      środowisku to może za dziesiątym razem uda im się dostać się na
      aplikację. Niestety nie dostają się. Ale wtedy ju są po studiach
      i jest już po sprawie. Podam przykład: mój kolega którego znam
      jeszcze z podstawówki, bardzo bystry, inteligenty i pracowity
      (laureat kilk olimpiad w podstawówce i w liceum, staż
      zagraniczny na studiach i w ogóle średnia 5.0 od urodzenia)
      zdaje już kolejny raz na podobno najmniej korupcjogenną
      aplikację sędziowską, natomiast mój drugi kolega kórego poznałem
      na moich i jego niekończących się poprawkach egzaminów zdał za
      pierwszym razem. Ale on ma tatusia prezesa sądu i jak powiedział
      kóryś z superuczciwych członków korporacji, on ma to w genach i
      wyrósł w środowisku prawniczym co z pewnością predestynuje go do
      zaszczytnej funkcji sędziego. Mam nadzieję, że przynajmniej na
      aplikacji dowie się czegoś o prawie, bo gwarantuje swoja głową,
      że po sowich studiach nie odróżnia on k.p.c od k.c. Znam
      dziesiątki takich przypadków i wszyscy, którzy zetknęli się tym
      środowiskiem znają podobne. Powiedzcie mi teraz jak po takiej
      szkole korupcji można być uczciwym prawnikiem?Ja uważam, że nie
      można bo nawet jeśli ja jakimś CUDEM dostanę się na aplikację to
      i tak będę musiał pracować w tym zdegenerowanym środowisku. Ja
      nioe chcę w tym brać udziału dlatego pracuję w biznesie i
      bardzo cenię sobie fakt że codziennie rano mogę spokojnie
      spojrzeć sobie w lustro. Ale szkoda mi tych młodych ludzi,
      którzy nie widzą się w żadnym innym zawodzie a nie maja tatusia
      prezesa. DLATEGO POPIERAM TEN POMYSŁ KACZORÓW i życzę
      powodzenia
      • Gość: buber Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.chello.pl 08.07.03, 11:57
        To chyba jakis idiota napisał. Jestem radcą prawnym i nie
        stwierdziłem takich karygodnych przypadków w czasie mojej nauki
        nie mówiąc o pracy. Dla ciekawych dodam, że moja mama jest
        pielęgniarką a tata emerytem i nie mam w rodzinie żadnych
        prawników, którzy pomogli mi się dostać na aplikację. Takie
        opinie jak powyższa piszą chyba jacyś niedouczeni, sfrustrowani
        egocentrycy. Dzieci, jak się wam nie chce uczyc tylko imprezować
        na studiacjh to rzeczywiście nie macie czego szukać na
        aplikacji. To naprawdę ciężki zawód, wymagający dużej wiedzy ale
        i predyspozycji. To co z tego, że studia kończy 7-8 tysięcy
        absolwentów prawa, nie widzicie, że nauczanie stało się
        biznesem? Ja kjończyłem studia jeszcze w starych, dobrych
        czasach, kiedy profesor miał czas dla studenta. Ustne egzaminy
        to były egzaminy. Zdawałeś kiedyś przez cztery godziny egzamin
        z prwa międzynarodowego? Profesor miał czas i CHĘĆ
        przeegzaminować dwóch studentów (w tym i mnie). Takie egzaminy
        dopiero mogły nauczyć MYŚLEĆ. A teraz co, kupujecie testy przed
        egzaminem i myślicie, że wszyscy sa tacy jak wy skorumpowani?
        Lepiej się weźcie do nauki.

        Pozdrawiam,

        B.

        • Gość: Pała Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: 212.160.156.* 08.07.03, 13:21
          Głupia Pałeczko.
          W Twoich zasranych czasach, radca prawny był pomiotem z którego szydzili
          wszyscy absolwenci prawa- na tą aplikację szli najsłabsi kolesie z roku.
          Natatiusze to same szumowinki, którym nie chciało się uczyć. Adwokaci srali na
          takich jak wy ale cóż, minął pewien czas, powstały dogodne warunki do
          stworzenia korporacji i siup - a że jesteśmy miernotami to tym zacieklej musimy
          bronić obecnego układu. Najgorsze w Twojej opinii ciołku jest to, że nie masz
          odrobiny krytycyzmu. Całe masy idiotów siedzą w korporacjach. Proponowane
          rozwiązania nie rozwiązują problemów ale jest to pierwszy krok do
          wyeliminowania miernot, które zwą się prawnikami a są w korporacjach ze względu
          na rodzinne układy, różne koterie a także z racji zaszłości dziejowej. Wolny
          rynek uzdrawia wszystko, nawet chorą palestrę.
          POZDRAWIAM CIĘ GŁUPOLU.
          • Gość: buber Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.chello.pl 08.07.03, 22:09
            Szanowny Panie Pała,

            Poziom Pańskiej wypowiedzi dobitnie świadczy o Pańskiej osobowości. Zapewne w
            tym samym stylu wypowiadałby się Pan w pismach procesowych i na sali sądowej.
            Nie ma to jak szczerość.
            Zapewne dla takich osób jak Pan należałoby uchwalić specjalną ustawę.
            Sugeruję niezwłoczne podjęcie odpowiedniej kuracji.

            Żegnam,

            mecenas Buber
        • mn7 Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj 08.07.03, 13:50
          Gość portalu: buber napisał(a):

          > To chyba jakis idiota napisał. Jestem radcą prawnym i nie
          > stwierdziłem takich karygodnych przypadków w czasie mojej nauki
          > nie mówiąc o pracy. Dla ciekawych dodam, że moja mama jest
          > pielęgniarką a tata emerytem i nie mam w rodzinie żadnych
          > prawników, którzy pomogli mi się dostać na aplikację. Takie
          > opinie jak powyższa piszą chyba jacyś niedouczeni, sfrustrowani
          > egocentrycy. Dzieci, jak się wam nie chce uczyc tylko imprezować
          > na studiacjh to rzeczywiście nie macie czego szukać na
          > aplikacji. To naprawdę ciężki zawód, wymagający dużej wiedzy ale
          > i predyspozycji. To co z tego, że studia kończy 7-8 tysięcy
          > absolwentów prawa, nie widzicie, że nauczanie stało się
          > biznesem? Ja kjończyłem studia jeszcze w starych, dobrych
          > czasach, kiedy profesor miał czas dla studenta. Ustne egzaminy
          > to były egzaminy. Zdawałeś kiedyś przez cztery godziny egzamin
          > z prwa międzynarodowego? Profesor miał czas i CHĘĆ
          > przeegzaminować dwóch studentów (w tym i mnie). Takie egzaminy
          > dopiero mogły nauczyć MYŚLEĆ. A teraz co, kupujecie testy przed
          > egzaminem i myślicie, że wszyscy sa tacy jak wy skorumpowani?
          > Lepiej się weźcie do nauki.
          >
          > Pozdrawiam,
          >
          > B.
          >
          nic dodać nic ująć. Tym frustratom można doradzić jedno - weźcie się do roboty,
          to na pewno wam nie zaszkodzi. Każdy by chciał kuchennymi drzwiami się gdzieś
          dostać, zwłaszcza, jeżeli tam rzekomo takie miody czekają. Obaj wiemy, że tam
          żadnych miodów nie ma. Trzeba ciężko pracować i tyle.

          mn

      • Gość: YY Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 12:04
        Gość portalu: Lukas napisał(a):

        > Pierwszy raz pojawia się szansa, że zawody prawnicze przestaną
        > być dziedziczone przez dzieci członków korporacji.

        To jest dopiero szansa, niestety kaczory problemu
        nie pomogą rozwiązać oni chcą gonić króliczka:(.

        Zwracam Waszą uwagę na wypowiedź:
        Gośćia: hydros 08-07-2003 00:45
        Korporacje tworzą zamknięte klany i dotyczy to również innych
        zawodów a szczególnie lekarzy medycyny.Ustawa o samorządach
        zawodowych sprawiła, że jako inżynier nie mogę już wykonywać
        zawodu bez należenia do Samorządowej Izby Inżynierów
        Budownictwa.

        Zwróćcie też uwagę na działalność Hausnera
        którego pierwszy projekt ustawy o zawodach zaufania
        publicznego był tak haniebny że został odesłany przez
        rząd do poprawienia w resorcie pracy.
        Jedyna nadzieja w tym że w UE numery kaczorów czy
        Hausnera nie przejdą bo tam mają zasadę:
        "Człowiek na pierwszym miejscu".
    • Gość: wajcha Naiwni... IP: 212.160.117.* 08.07.03, 11:59
      Jestem prawnikiem po aplikacji i zacieram ręce z radości
      czytając Wasze opinie. Zmiana ustaw korporacyjnych to dla mnie
      gwarancja zatrudnienia na długie lata. Jeśli uprawnienia będzie
      miał każdy ich wartość będzie zerowa. Dla pracodawcy liczyć się
      będą tylko te wydane kiedyś przez korporacje, a tych już nie
      przybędzie. W tym zawodzie układ jest nieśmiertelny, korporacje
      go nie tworzą tylko cywilizują. Jeśli odsunie się je od
      dzielenia tortu, podział i tak się odbędzie, tylko pod stołem.
      Leszcze po studiach na pewno na tym dobrze wyjdą.
      • Gość: Prawnik PYSZNI i NADĘCI IP: 213.17.164.* 15.07.03, 13:32
        W warunkach wolnej konkurencji tort dzielą tylko najlepsi prawnicy. Jeśli jest
        Pan wystarczająco dobry-jakiś smakowity kąsek się znajdzie, jeśli zaś jedynym
        pańskim atutem jest skrót "r.pr." czy "adw." przed nazwiskiem, to pozostaną
        Panu jedynie okruszki...
        A propos konsumpcji-niedouczonych radców prawnych i adwokatów, przekonanych o
        swojej doskonałości i "profesjonalizmie" "zjadam" na sali sądowej na śniadanie
        (ew. na obiad w przypadku rozpraw w godzinach popołudniowych ;-))




        Gość portalu: wajcha napisał(a):

        > Jestem prawnikiem po aplikacji i zacieram ręce z radości
        > czytając Wasze opinie. Zmiana ustaw korporacyjnych to dla mnie
        > gwarancja zatrudnienia na długie lata. Jeśli uprawnienia będzie
        > miał każdy ich wartość będzie zerowa. Dla pracodawcy liczyć się
        > będą tylko te wydane kiedyś przez korporacje, a tych już nie
        > przybędzie. W tym zawodzie układ jest nieśmiertelny, korporacje
        > go nie tworzą tylko cywilizują. Jeśli odsunie się je od
        > dzielenia tortu, podział i tak się odbędzie, tylko pod stołem.
        > Leszcze po studiach na pewno na tym dobrze wyjdą.
    • Gość: contra spem spero Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: rubin:* / 192.168.1.* 08.07.03, 12:38
      Chyba dam na mszę za powodzenie tej inicjatywy
    • Gość: rudex zaczną zamykać kancelarie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 80.48.245.* 08.07.03, 13:21
      i bardzo dobrze, niech zamykają, przynajmniej będę mogł otworzyć
      swoją
      • Gość: As A będą otwierać co mianowicie? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.07.03, 14:06
        Grupy mafijne, burdele? Przecież przyzwyczaili się do grubej
        kasy za nic (patrz notariusze)
      • Gość: Grześ Re: zaczną zamykać kancelarie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.03, 15:11
        Naiwni kretyni myślą,że więcej adwokatów spowoduje spadek cen.
        Niech zniosą 22% VAT to ceny spadna. To kolejna zagrywka pod
        publiczkę braci Kaczynskich. Niech idą do tych młodych w
        garniturach i kostiumach za kilka tysiecy , a zobaczą na ile ich
        skasuja. Komuniści nie odwazyli się na to co chcą zrobić teraz.
        wreszcie uniwesytety będą mogli przyjmować po kilkana scie
        tysięcy studentów na płatne studia. Tylko co dalej.
        • Gość: Adi dostep do zawodu wciaz bedzie ograniczony IP: *.man.polbox.pl 08.07.03, 15:56
          Gość portalu: Grześ napisał(a):

          > Naiwni kretyni myślą,że więcej adwokatów spowoduje spadek cen.
          > Niech zniosą 22% VAT to ceny spadna. To kolejna zagrywka pod
          > publiczkę braci Kaczynskich. Niech idą do tych młodych w
          > garniturach i kostiumach za kilka tysiecy , a zobaczą na ile ich
          > skasuja. Komuniści nie odwazyli się na to co chcą zrobić teraz.
          > wreszcie uniwesytety będą mogli przyjmować po kilkana scie
          > tysięcy studentów na płatne studia. Tylko co dalej.

          Co zlego bedzie w egzaminach przeprowadzanych przez niezalezna komisje powolana
          przez ministra sprawiedliwosci???
          Tego nie rozumiem....
          Jezeli te egzaminy beda uczciwe, beda sprawdzaly wiedze i predyspozycje
          czlowieka - to dopuszczenie na ich podstawie do wykonywania zawodu adwokata
          chyba bedzie jak najbardziej fair???
          czy nie??
          a moze obecny system, niejasny i nieprzejrzysty, pozwalajacy na subiektywne
          opinie czlonkow korporacji jest uczciwy?

          nawet przy zastosowaniu tych propozycji dostep do zawodu bedzie ograniczony -
          ale ograniczany nie przez znajomosci, a przez wiedze i predyspozycje

          powtarzam (dla tych ktorzy bronia obecnego systemu) - nie kazdy bedzie mogl
          wykonywac zawod adwokata, tylko ci ktorzy zdadza egzaminy...
          a egzaminy beda przeprowadzane przez niezalezna komisje. Roznica polega na tym
          ze w tej komisji teoretycznie nie bedzie ukladow "to syn mojego kolegi" a
          wyniki testow/egzaminow obiektywne (antonim tego slowa - subiektywne)

    • Gość: Radca Brawo PiS! Niech w Polsce będzie tak jak w USA IP: 212.87.28.* 08.07.03, 15:24
      W USA po studiach prawniczych (w niektórych Stanach nawet bez
      studiów!) trzeba zdać ciężki egzamin z prawa federalnego i
      prawa Stanu gdzie chce się praktykować. Po zdaniu tego egzaminu
      kariera lub jej brak stoi otworem. Możesz być prawnikiem w
      przedsiębiorstwie, dużej kancelarii, otworzyć własną praktykę,
      zostać prokuratorem, iść do policji, do wojska. Itp. itd.
      Decyduje rynek: pracodawcy, klienci, jakość dyplomu itd.

      Egzamin jest jeden i obiektywny

      I tak powinno być w Polsce. Brawo PiS.
    • Gość: szafirek Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.ch.pwr.wroc.pl 08.07.03, 15:26
      Bardzo mi sie ta akcja podoba niezaleznie, kto ja firmuje. Sady
      sa opieszale, adwokaci, ktorzy prowadza drobniejsze sprawy
      przychodza na rozprawy nie przygotowani itp. Ta ustawa wymusi
      konkurencje w tym zawodzie. Aby byl odpowiedni poziom trzeba
      ksztalcic prawnikow na dobrym poziomie i ustawic tez odpowiedni
      poziom egzaminu na aplikacje. A kto go zda powinien byc
      przyjety. Ksztalcimy tylu mlodych ludzi, trzeba dac im szanse.
      Nareszcie jakas rozsadna inicjatywa.
    • Gość: konyo A mnie juz z Wami nie ma... IP: 136.173.122.* 08.07.03, 15:32

      A mnie juz z Wami nie ma...
      Wole "przemeczyc" sie dodatkowy rok nad zrownaniem polskiego dyplomu z
      belgijskim ( mam okolo 10 przedmiotow- kobyl) i rozpaczac aplikacje adwokacka
      poza krajem. OTWARTA... Nie ma egzaminow wstepnych, zas poziom aplikanta
      gwarantuje jego patron. Przy obecnej recesji- znalezienie takiegoz nie jest
      latwe ale wykonalne, zwlaszcza przy mojej specjalizacji. Moze i szykuja mi sie
      bardzo chude lata, ale przynajmniej z daleka od smrodku dawno nie wietrzonych
      polskich korporacji.
      pozdro
      konyo

      • Gość: Konkretny Zycze powodzenia w normalnym swiecie ! IP: 130.94.107.* 08.07.03, 15:42
        Swoja droga to te Kaczory zasiedziale w polskim burdelu
        powinny popatrzec troche jak to sie dzieje w innych
        krajach. Wymyslaja cos co moze tylko scentralizowac
        kumoterstwo i lapowkarstwo. Te zawody powinny
        funkcjonowac jak wszystkie inne na zasadzie wolnego
        dostepu i wolnej gry rynkowej. Jedynym kryterium
        dopuszczania do ich wykonywania winny byc stwierdzone
        przez uczelnie kompetencje oraz czysta hipoteka.
    • Gość: Dorcik Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: 217.96.13.* 08.07.03, 15:38
      Proponowałabym zajęcie się nie tylko tymi zawodami prawniczymi
      które zorganizowane są na zasadzie samorządów. To co sie dzieje
      w sądach i prokuraturach to dopiero jest interes rodzinno -
      kumplowski. Dzieci sędziów i prokuratorów zawsze się dostają na
      aplikację,dostają etaty, nominacje asesorskie, a po oblaniu
      egzaminu przez syna bardzo znanej sędzi zmienia się zasady tego
      egzaminu, odsuwa się od niego sedziów którzy oceniali wiedzę a
      nie metrykę. Proponuję porządki ale wszędzie!!!!
      • Gość: apl adw in spe (oby:) PRZESTANCIE OPOWIADAC BAJKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 15:47
        wlasnie przeszedlem czesc pisemna egz na aplikacje adwokacka i
        za 3 godziny mam ustny!

        z nerwow siedze i czytam takie glupoty na forum.
        3 miesiace nauki, stres - jezeli nie zdam to bede mogl
        podziekowac tylko sobie!

        a teraz uwaga najistotniejsza:
        PODSTAWA W UE JEST ISTNIENIE NIEZALEZNYCH I SAMORZADNYCH
        ORGANIZACJI SKUPIAJACYCH PRZEDSTAWICIELI ROZNYCH ZAWODOW!!!
        jakakolwiek ingerencja w ta samorzadnosc jest nie do pomyslenia
        (np. nabor na aplikacje adwokacka przeprowadzany w
        ministerstwie!)

        ps. dla wszystkich malkontentow i nieukow: znam z imienia i
        nazwiska osoby, ktore wybieraja: dostaly sie na aplikacje
        radcowska. zrezygnowaly. dostaly sie na sadowa. zrezygnowaly.
        teraz zdaja na adwokacka i - najpewniej tez sie dostana - bo sa
        nie do zagiecia!!! i o to chodzi w tym zawodzie!
        do nauki
        • patriota21wieku Re: PRZESTANCIE OPOWIADAC BAJKI 08.07.03, 16:16
          Gość portalu: apl adw in spe (oby:) napisał(a):

          > ps. dla wszystkich malkontentow i nieukow: znam z imienia i
          > nazwiska osoby, ktore wybieraja: dostaly sie na aplikacje
          > radcowska. zrezygnowaly. dostaly sie na sadowa. zrezygnowaly.
          > teraz zdaja na adwokacka i - najpewniej tez sie dostana - bo
          sa
          > nie do zagiecia!!! i o to chodzi w tym zawodzie!
          > do nauki

          Ja tez znam. Moja kuzynka 3 razy stawala do egzaminow na radce i
          nic, mimo tego ze dostala takie same noty jak ci ktorzy zostali
          przyjeci na aplikacje (nb. synowie i corki radcow). Wiec nie
          pieprz ze nauka to wszystko!!!!

          W normalnym kraju (a Polska takim nie jest), warunki przyjecia
          sa oglaszane PRZED egzaminem, i wszyscy ktorzy je spelnili sa
          przyjeci na aplikacje. W USA, np. nie ma egzaminow na aplikacje,
          tylko w czasie odbywania aplikacji na prawo do wykonywania
          zawodu (tzw. bar exams).
        • Gość: Konkretny Mam nadzieje, ze zdales ten egzamin IP: 130.94.107.* 08.07.03, 18:40
          To co opowiadasz to bzdura. W UE nie ma zadnych
          korporacji typu polski kartel adwokacki. Dostep dpo
          zawodu z rownymiu prawami ma kazdy kto potrafi sie
          wykazac odpowiednimi kompetencjami - dyplom uczelni,
          egzaminy specjalistyczne, opinia zwiazku adwokatow,
          rejestracja w sadzie. Korporacje maja wylacznie wiec
          prawo formalnego stwierdzania kompetencji. Rejestracja
          sadowa (podobna jak rejestracja sklepikarza np.) jest
          otwarta dla wszystkich, ktorzy posiadaja odpowiednie
          uprawnienia do wykonywania zawodu. Zwiazki adwokackie
          maja psi obowiazek przyjmowania chetnych.
        • Gość: Andrzej Re: PRZESTANCIE OPOWIADAC BAJKI IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.03, 20:12
          Gość portalu: apl adw in spe (oby:) napisał(a):

          > wlasnie przeszedlem czesc pisemna egz na aplikacje adwokacka i
          > za 3 godziny mam ustny!
          >
          > z nerwow siedze i czytam takie glupoty na forum.
          > 3 miesiace nauki, stres - jezeli nie zdam to bede mogl
          > podziekowac tylko sobie!
          >
          > a teraz uwaga najistotniejsza:
          > PODSTAWA W UE JEST ISTNIENIE NIEZALEZNYCH I SAMORZADNYCH
          > ORGANIZACJI SKUPIAJACYCH PRZEDSTAWICIELI ROZNYCH ZAWODOW!!!
          > jakakolwiek ingerencja w ta samorzadnosc jest nie do pomyslenia
          > (np. nabor na aplikacje adwokacka przeprowadzany w
          > ministerstwie!)

          W Niemczech aplikacja jest jedna i państwowa. Niemcy nie należą do UE ???
      • Gość: taki jeden Re: Otwieranie adwokatury - ustawa antykorporacyj IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.03, 15:51
        Bedzie trzeba zapłacić urzędnikom zamiast egzaminatorom z korporacji. Osobiście
        mam mieszane odczucia względem propozycji Kaczyńskich. W październiku rozpocznę
        studia prawnicze. Jak zawód będzie otwarty to po co mam studiować? Adwokat
        bedzie pracował jak każdy inny, a ja miałem ochotę poleniuchować :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka