Dodaj do ulubionych

prof J.R.Nowak wdeptał Bartoszewskiego w ziemię

01.10.07, 17:24
to trzeba było słyszeć... jutro na stronach RM będzie dostepny link
do tej wypowiedzi... ale go pieknie załatwił.. na jak fryzjer na
mokro... jak się po nim przejechał.. jak go wypunktowwał! cóż
kolejny łże-autorytet zdemaskowany...
Obserwuj wątek
    • jdbad Oj skinie:((((((((( 01.10.07, 17:26

      • jantoni.jajcorz Re: Oj skinie:((((((((( 03.02.08, 00:54
        Że też ciebie nikt dotąd nie wdeptał ...
        Wdeptywacze brzydzą się?
    • filut Re: prof J.R.Nowak wdeptał Bartoszewskiego w ziem 01.10.07, 17:26
      Skinku!
      Rozumiem twój sarkazm:)
      Nowak to prof. z nadania prezydenta, czy taki jak Kaczyński L. ????
      • s-k-i-n.pl Re: prof J.R.Nowak wdeptał Bartoszewskiego w ziem 01.10.07, 17:32
        Niesiołowski tez jest profesorem z nadania prezydenckiego i to
        prezydenta Kwasniewskiego! a Nowak został profesowrem zwyczajnym na
        przełomie lat 80 tych i 90 tych
        • dziwny_gosc Re: prof J.R.Nowak wdeptał Bartoszewskiego w ziem 01.10.07, 17:59
          Czyli dostał nominację od Jaruzelskiego?
          • snajper55 Re: prof J.R.Nowak wdeptał Bartoszewskiego w ziem 01.10.07, 18:17
            dziwny_gosc napisał:

            > Czyli dostał nominację od Jaruzelskiego?

            Nie żartuj. Taka miernota nawet od Jaruzela nie dostała nominacji.

            S.
        • snajper55 Re: prof J.R.Nowak wdeptał Bartoszewskiego w ziem 01.10.07, 18:16
          s-k-i-n.pl napisał:

          > Nowak został profesowrem zwyczajnym na przełomie lat 80 tych i 90
          > tych

          Kłamiesz. Nowak nigdy nie został profesorem zwyczajnym.

          S.
    • kiko.o Re: prof J.R.Nowak wdeptał Bartoszewskiego w ziem 01.10.07, 17:28
      no proszę, ciekawe co tam wypunktował?
    • mordo_ty_moja Nowak = ten który wspólpracował z komuchami 01.10.07, 17:36
      jako jawny pracownik ambasady i jako tajny donosiciel do sb?
      do pięt Bartoszewskiemu nie dorasta
      • s-k-i-n.pl [...] 01.10.07, 17:38
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • ariadna-enta Re: Nowak = ten który wspólpracował z komuchami 01.10.07, 17:41
          skin co za ścierwo z ciebie
          poczytaj,że w początkowym okresie istnienia obozu
          były przypadki zwalniania więżniów
          Bartoszewski nie był jedyny.
          Kim jesteś,żeby sobie nim gębę wycierać i lżyć go?

          ale do kogo ja to mówię.
          • woda.woda Re: Nowak = ten który wspólpracował z komuchami 01.10.07, 17:42
            Też nie wytrzymałaś?
            • ariadna-enta Re: Nowak = ten który wspólpracował z komuchami 01.10.07, 17:49
              nie wytrzymałam
              tylko nie wiem po co moje nerwy
              ciekawe czy miałby odwagę stanąć przed Bartoszewskim i powiedzieć m
              w oczy to co na jego temat wypisuje.
              brzydzę się takimi ludżmi.
              • woda.woda Re: Nowak = ten który wspólpracował z komuchami 01.10.07, 17:51
                Trudno zachować spokój, gdy napotykasz kanalię.
                • sas12 Re: Nowak = ten który wspólpracował z komuchami 01.10.07, 21:27
                  Bartoszewski nie jest profesorem ,nie jest tez magistrem - napewno
                  jest człowiekiem ogromnej wiedzy i zasług -tym bardziej nie powinien
                  poełniac gaf .
                  woda.woda spuśc wodę zanim zaczniesz głupio bluzgać.
            • s-k-i-n.pl Re: Nowak = ten który wspólpracował z komuchami 01.10.07, 17:50
              niejednego prawda w oczy kłuje.. nawet admin sięgnął po nożyce
              cenzorskie..oto jak wygląd wolność słowa w wydaniu GW...hipokryzja
              do entej potęgi..
              • sierzant_nowak wolnosc slowa nie jest rownoznaczna z publikowanie 01.10.07, 17:52
                m ordynarnych lgarstw skur-synow twojego pokroju.
              • ariadna-enta Re: Nowak = ten który wspólpracował z komuchami 01.10.07, 17:56
                masz jełopie dowody,że Bartoszewski współpracował z gestapo?
                czy tylko tak sobie plujesz.

                można nie podzielać czyiś poglądów,ale nie masz prawa rzucać
                oskarżeń wobec człowieka,który wiele w życiu przeszedł i któremu
                butów nie jesteś godzien lizać.
          • sierzant_nowak potraktuj skina jak i Nowaka tak jak zasluguja 01.10.07, 17:50
            olej albo wysmiej. To nie ten poziom, z ktorym moznaby dyskutowac. To jest poziom, ktoremu najwyzej mozna dac w morde, gdyby powiedzial cos takiego przy mnie na zywo.
        • 440417mz Re: Nowak = ten który wspólpracował z komuchami 01.10.07, 17:45
          s-k-i-n.pl napisał:

          > jawny lepszy niż tajny wspólpracownik gestapo jak Bartoszewski (no
          > bo jak mógł on wyjść sobie z Auschwitz w czasie okuapcji na wolność?)
          Tak w ogóle to WB dużo zawdzięcza Niemcom.Najpierw hitlerowcy(?)wypuścili go z
          KL.Póżniej mógł zrobić matur na tajnych kompletach(41-44).Po wojnie już za PRL-u
          nie mógł ukończyć studiów.Więc znowu Niemcy mu pomogli nadając tytuł
          profesora?!(bawarkę?)Nawet nadali mu niemieckie obywatelstwo,podobnie jak Izrael
          swoje też.Prawdziwy dyplode/męt globalny!
    • woda.woda Pozwolisz, że nie przeczytamy? 01.10.07, 17:39
      Nie interesuje nac bowiem opinia starych komuchów i antysemitów.
      Powiem więcej: lata nam ona.
      • s-k-i-n.pl boisz się prawdy? 01.10.07, 17:40
        wolno ci tak postąpić ale prawdy nie zagłuszysz
        • woda.woda Rozumiesz, co czytasz? 01.10.07, 17:41
          Opinia kanalii mnie nie interesuje.
        • 440417mz Re: boisz się prawdy? 01.10.07, 17:50
          Gdy WB obrzyga pijany,to mówi tylko do pijaka:ty świnio!A na to pijak mówi:ja
          świnia ,a pan to jak wygląda?Tak oto jest świat widziany oczyma 85-latka.Mówi na
          innych świnie i matołki,a sam......?
          • piotrgda24 "A poza tym ja jutro będę trzeźwy" ;)) n/t 01.10.07, 17:57
            > A na to pijak mówi:ja
            > świnia ,a pan to jak wygląda?
    • kicior99 Re: prof J.R.Nowak wdeptał Bartoszewskiego w ziem 01.10.07, 17:41
      Mówisz io tym pezetpeerowcu bez twarzy?
    • s-k-i-n.pl jak upadają autorytety 01.10.07, 17:49
      pl.wikipedia.org/wiki/Autorytet
      - proszę zwrócić uwagę na p 2 mówiący o BEZSTRONNOŚCI.

      Bartoszewski opowiadajac sie po jednej ze stron konfliktu
      politycznego wyraźnie się wykluczył z grona autorytetów.. tak samo
      bym napisał gdyby Bartoszewski mówił by to samo ale na konkresie PiS
      pod adresem innych partii
    • sierzant_nowak buhahah, ales mi przygadal :D 01.10.07, 17:55
      tacy jak ty myja mi samochod co sobote :D
    • piotrgda24 W sumie nad lekko zbzikowanymi (eufemistycznie 01.10.07, 17:55
      rzecz ujmując) starcami znęcać się nie powinno, ale dla Profesora
      Bartoszewskiego zrobię, jak dla każdego Autorytetu Moralnego zresztą, wyjątek i
      odsłucham ;)
    • indris prof J.R.Nowak może Bartoszewskiego obrzygaać... 01.10.07, 18:01
      ...ale w nic nie może go wdeptać. Przy Bartoszewskim Nowak jest
      mniej niż kundlem.
      • sierzant_nowak mógłby wdeptać Bartoszewskiego w ziemię, gdyby 01.10.07, 18:04
        najpierw wygrzebał się z mułu, potem na dnie położył rydzyka, na nim sterte ludzi pokroju skina, wdrapał się na tą stertę a potem wymyślił sposób na wzniesienie się z poziomu pięt Bartoszewskiego na wystarczający do wdeptania
    • jez.mozdzierz Gó.. wdeptało Człowieka? To niemożliwe Skin. 01.10.07, 18:10
      Tylko odrwotne jest możliwe -człowiek wdeptał g... w ziemię
      • 440417mz Re: Gó.. wdeptało Człowieka? To niemożliwe Skin. 01.10.07, 18:12
        jez.mozdzierz napisała:

        > Tylko odrwotne jest możliwe -człowiek wdeptał g... w ziemię
        Wdeptał g... w ziemię i do dziś sobie butów nie wyczyścił?
      • joannabarska Nie dyskutowac ze skinem! 01.10.07, 18:14
        Polemika ze skinem to tak jak wchodzenie do łajna. Nie zwracajmy
        uwagi na tego typa.
    • basia.basia prof J.R.Nowak czyli TW Tadeusz śmie bałakać? 01.10.07, 18:15
      Główny ideolog Radia Maryja był współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa
      2007-09-09 17:02

      W latach 60. Nowak był rozpracowywany przez SB w związku z działalnością grupy
      trockistów skupionej wokół Ludwika Hassa, historyka uznawanego przez władze PRL
      za wrogi element. Z dokumentów SB wynika jednak, że Nowak szybko zakończył swoją
      opozycyjną działalność. Zachowały się za to materiały (mikrofilmy o numerze IPN
      BU 001043/1742), w których figuruje jako kontakt operacyjny Tadeusz. Znajdują
      się w nich m.in. fotokopie ankiety personalnej Tadeusza, a także informacje SB
      na jego temat oraz notatki ze spotkań, na których Nowak przekazywał SB informacje.
      2 lutego 1970 r. kpt. J. Dybicki, inspektor Wydziału II Departamentu III MSW,
      zwrócił się do przełożonych o zgodę na rozmowę operacyjną z Jerzym Robertem
      Nowakiem. Po jej otrzymaniu 7 lutego 1970 r. wezwał Nowaka do MSW. Nowak w tym
      czasie pracował w związanym z MSZ Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Jak
      zauważył esbek, Nowak nie był zaskoczony wezwaniem – chętnie rozmawiał o swojej
      pracy, a kontakty z Hassem i działalność w jego grupie nazwał „błędem". Po tej
      rozmowie Nowak został zarejestrowany jako kontakt operacyjny Tadeusz.
      Tadeusz przekazał SB m.in. informację, że 14-19 grudnia 1970 r. przebywał w
      Baranowie Sandomierskim jako tłumacz spotkania polsko-węgierskiego. Informował
      także o sytuacji w MSZ, w którym „oczekuje się zmian kadrowych". W notatce
      sporządzonej z rozmowy z Tadeuszem funkcjonariusz SB zapisał, że zlecił mu
      zdobycie informacji odnośnie wypowiedzi pracowników w sprawie planowanych zmian
      w MSZ i zwrócenie uwagi na negatywne postawy w resorcie oraz w PISM.
      Kolejna notatka SB dotyczy spotkania, do którego doszło 31 maja 1971 r. Miało
      ono związek z wytypowaniem Tadeusza do pracy w ambasadzie PRL w Budapeszcie.
      „Wyraził chęć udzielenia pomocy na terenie Budapesztu z racji wykonywania swoich
      obowiązków oraz spotkań środowiskowych" – czytamy w notatce. Ustalono, że
      informacje dla SB Nowak będzie przekazywał pocztą dyplomatyczną.
      Jerzy Robert Nowak w ambasadzie PRL w Budapeszcie piastował stanowisko II
      sekretarza, uzyskał też z MSW zgodę na dostęp do „prac tajnych". Wiadomo, że
      „opiekę" nad Nowakiem w Budapeszcie roztoczył agent o pseudonimie Drop.
      Zachowało się jego pismo w związku z donosem na Nowaka. W październiku 1972 r.
      do naczelnika Wydziału III Departamentu I MSW dotarła informacja od kontaktu
      operacyjnego Zorby. Według niego, Nowak, pracownik jednej z polskich placówek w
      Budapeszcie, jest powiązany z marginesem społecznym, trudni się handlem walutą i
      posiada dwa samochody. Na tę informację błyskawicznie zareagował Drop. Napisał z
      Budapesztu do polskiego MSW, że ktoś chce skompromitować Nowaka: „Odnoszę
      wrażenie, że inspiratorem tego typu informacji mogą być środowiska syjonistyczne
      z Polski lub Węgier, (…) ponieważ (…) dr Nowak jest bardzo wrażliwy na wszelkie
      przejawy kosmopolityzmu żydowskiego. Drop wyliczał zasługi Nowaka, przedstawiał
      go jako młodego, zdolnego naukowca, który ma świetne kontakty z
      intelektualistami węgierskimi i jest bardzo przydatny.
      Latem 1974 r. Nowak wrócił do Polski z placówki w Budapeszcie. W październiku
      tego roku W. Długokęcki napisał: „Należy stwierdzić, że dr Nowak jest
      wartościowym kandydatem do operacyjnego wykorzystania przez Wydział VIII
      Departamentu I MSW" (zajmował się doborem i werbunkiem agentury w kraju). Według
      Długokęckiego, Nowaka należało wykorzystać do typowania nowych kandydatów na
      tajnych współpracowników SB. W dokumentach IPN zachowała się notatka z 5 maja
      1976 r.: „Informuję, że akta sprawy dotyczącej Nowaka zostają zatrzymane do
      dalszego wykorzystania – proszę o ich przerejestrowanie na ppłk. W. Borowika z
      Wydziału III Departamentu I MSW". Oznacza to, że akta sprawy i prowadzenie
      Nowaka przejął wywiad PRL.
      Co na temat znajdujących się w IPN dokumentów ma do powiedzenia sam Nowak? – To
      jakaś bzdura. Nigdzie nie ma moich podpisów. Zajmuję się niewygodnymi tematami i
      dlatego takie rzeczy się wyciąga – tłumaczy w rozmowie z „Wprost".

      Więcej w najbliższym wydaniu tygodnika „Wprost", w sprzedaży od poniedziałku, 10
      września

      Autor: Dorota Kania
    • socjalliberal Że kto wdeptał? Że ten hitlerowiec-komunista? 01.10.07, 18:18
      Że ja mam w to uwierzyć?

      Hehehehehehehehehehehehehehehehe
      hohohohohohohohohohohohohohohoho
      hihihihihihihihihihihihihihihihi
      hahahahahahahahahahahahahahahaha


      Wybaczcie, ale naprawdę...:)))))))))))))))))))

      Hej, sq..nie, dzięki za poprawienie humoru :)))
    • l.george.l Rozumiem, że dla "dewiantów psychicznych"... 01.10.07, 18:21
      KO "Tadeusz" jest autorytetem.
    • piotrgda24 To jest piękne :)) 01.10.07, 18:30
      "Pamiętam z początku marca 2004 roku spotkanie z byłym ministrem spraw
      zagranicznych Władysławem Bartoszewskim, które odbyło się w auli Uniwersytetu
      Łódzkiego. Tradycyjnie „autorytet” przekonywał o konieczności naszego wstąpienia
      do Unii Europejskiej. Oprócz tradycyjnych kłamstw na temat naszej wspaniałej,
      świetlanej przyszłości w szeregach rozszerzonej Unii, pan Bartoszewski
      powiedział jeszcze jedną, bardzo ciekawą rzecz; otóż na pytanie: dlaczego dwa
      miliony Polaków w Niemczech nie ma takich samych praw, jak o wiele mniej liczna
      mniejszość niemiecka w Polsce, Pan Bartoszewski odpowiedział (i tu cytuję
      dosłownie): „dwa miliony Polaków w Niemczech nie może mieć takich samych praw,
      jak mniejszość niemiecka w Polsce, ponieważ jest to dwa miliony polskich
      prostytutek”! Pierwszą nasuwającą się uwagą jest ta, że pan minister dał zapewne
      na poziomie europejskim popis chamstwa. Ale nie to jest najważniejsze. Chociaż z
      drugiej strony „na eurospotkanie” spędzono młodzież z łódzkich szkół średnich. I
      ci młodzi ludzie mieli okazję przekonać się, jak wysoką kulturę prezentuje
      przedstawiciel demokratycznych elit politycznych w osobie byłego ministra."

      prawy.pl/r2_index.php?action=print&dz=felietony&id=10380&subdz=
      • s-k-i-n.pl Re: To jest piękne :)) 01.10.07, 18:33
        a co wtedy przy młodzieży chlapnął ten staruch?
      • kiko.o Re: To jest piękne :)) 01.10.07, 18:35
        Łaaaaa.....
      • 440417mz Re: To jest piękne :)) 01.10.07, 18:44
        Przecież za takie min słowa, Niemcy dali mu profesurę!Tak jak i płacili
        następnemu Polakowi(?!)M Rybińskiemu który na łamach gazet niemieckich i
        polskich,walczył nawet z niemieckimi związkowcami którzy chcieli dla polskich
        gastarbeiterów niemieckich płac.Był przeciwny ,ów tyż ten polski patriota na
        niemieckim trinkgeldzie.Same patrioty z podwójnymi a nawet potrójnymi
        obywatelstwami.Nie szargać;naszych(?)świętości,no pewnie lepiej byłoby o nich
        zapomnieć.
        • mahabone prawda to Panie 440417mz 01.10.07, 18:54
          440417mz napisał:

          > Przecież za takie min słowa, Niemcy dali mu profesurę!Tak jak i
          płacili
          > następnemu Polakowi(?!)M Rybińskiemu który na łamach gazet
          niemieckich i
          > polskich,walczył nawet z niemieckimi związkowcami którzy chcieli
          dla polskich
          > gastarbeiterów niemieckich płac.Był przeciwny ,ów tyż ten polski
          patriota na
          > niemieckim trinkgeldzie.Same patrioty z podwójnymi a nawet
          potrójnymi
          > obywatelstwami.Nie szargać;naszych(?)świętości,no pewnie lepiej
          byłoby o nich
          > zapomnieć.


          ale co z takimi "patriotami" począć?
          kto wykreował WB na "autorytet",czy Pan wie?
        • piotrgda24 Pono w Knessecie, kiedy w jego 01.10.07, 19:05
          obecności jakieś świry lżyły Polskę siedział dziwnie potulnie i cicho, jak na
          swoją ruchliwość. Autorytet wie kiedy zmilczeć :)
          • ariadna-enta Re: Pono w Knessecie, kiedy w jego 01.10.07, 19:09
            piotr był oczywiście w knesecie i widział na własne oczy jak
            Bartoszewski milczał potulnie i słyszał jak o Polakach w Niemczech
            mówił prostytutki.
            pocą się pisiackie scierwa i łżą na potęgę.
            • piotrgda24 Ścierwa to sobie poszukaj w lustrze, na pewno 01.10.07, 19:14
              coś tam znajdziesz.

              > piotr był oczywiście w knesecie

              Rozumiem chamko, że wszystko co wiesz o politykach wiesz, bo widziałaś to na żywo?
              • lepper.wicepremierem [...] 01.10.07, 19:21
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • ariadna-enta Re: Ścierwa to sobie poszukaj w lustrze, na pewno 01.10.07, 19:23
                słuchaj faszolu ja o twoim guru Nowaku
                złego słowa nie napisałam chociaż nie jest z mojej bajki

                ty ze swoją bandą lżycie i pomiatacie Bartoszewskim.
                W życiu nie mógł powiedzieć o polskich prostytutkach w Niemczech
                zmyślasz,żeby pogrązyć człowieka.
                Taplacie się w łajnie.
                • piotrgda24 Myślisz, że jak kogoś zelżysz to ci 01.10.07, 19:29
                  od tego w tej co do kubatury pojemnej, acz niestety pustej łepetynce mądrości
                  przybędzie, chamko? Chcesz się pościgać na obelgi?

                  > ty ze swoją bandą lżycie i pomiatacie Bartoszewskim.

                  Może ty żyjesz w jakimś kolektywie, ale ja odpowiadam za siebie. W którym
                  miejscu lżę i pomiatam? Konkrety.

                  > W życiu nie mógł powiedzieć o polskich prostytutkach w Niemczech
                  > zmyślasz,żeby pogrązyć człowieka.

                  A wiesz jakie funkcji w języku pisanym pełni cudzysłów? I skąd ta pewność, że
                  nie mógł?
          • 440417mz Re: Pono w Knessecie, kiedy w jego 01.10.07, 19:10
            piotrgda24 napisał:

            > obecności jakieś świry lżyły Polskę siedział dziwnie potulnie i cicho, jak na
            > swoją ruchliwość. Autorytet wie kiedy zmilczeć :)
            A przecież Izraelczycy dali mu przydomek:UZI(szybkostrzelny pistolet maszynowy
            dla antyterrorystów).On jednak wie kiedy,gdzie i do kogo strzelać i gadać.
      • c.log [...] 01.10.07, 18:53
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • piotrgda24 To chyba bardziej logiczne 01.10.07, 18:56
          Redakcja "Wprost" nie ma żadnego potwierdzenia swych oszczerstw o mojej rzekomej
          współpracy z SB podanych w myśl goebbelsowskiej zasady: "Kłamcie, kłamcie, a coś
          z tego przylgnie". Nawet zastępca naczelnego "Wprost" Grzegorz Pawelczyk
          przyznał w rozmowie z dziennikarzem "Rzeczpospolitej" (nr z 10 września 2007),
          że: "W dokumentach zgromadzonych w Instytucie Pamięci Narodowej nie ma
          zobowiązania do współpracy" [mojego - J.R.N.]. Nie przeszkadza to D. Kani
          twierdzić, że "Nowak sam chętnie się zgłosił do SB". Zapytam, gdzie jest
          jakiekolwiek godne uwagi potwierdzenie tego plugawego oskarżenia? Zapytam dalej,
          co robiłem w ramach tej rzekomej współpracy z SB, na kogo donosiłem? Proszę
          podać fakty, konkrety, których nie można podać, bo takiej współpracy nigdy nie
          było, wręcz przeciwnie, to ja byłem przez wiele lat inwigilowany, osaczany,
          cenzurowany, blokowany w karierze zawodowej, blokowany przy próbach uzyskania
          stałego meldunku w Warszawie, blokowany w wyjazdach na Zachód (do 1980 roku nie
          mogłem wyjechać na Zachód). Profesor Bogusław Wolniewicz jakże słusznie
          wyszydził w audycji "Aktualności dnia" w Radiu Maryja to, co we "Wprost" podano
          jako dowód mojej rzekomej współpracy z SB. Miałem rzekomo "przekazać SB
          informację, że w dniach od 14 do 19 grudnia 1970 roku przebywałem w Baranowie
          Sandomierskim jako tłumacz spotkania polsko-węgierskiego". Rzeczywiście
          niezwykle cenna informacja wywiadowcza, godna Klossa i Maty Hari! Zaraz potem
          dowiadujemy się z "Wprost", jakoby informowałem SB o sytuacji w MSZ, w którym
          "oczekuje się zmian kadrowych". Znów niebywale cenna wiadomość szpiegowska -
          miałem informować SB po 19 grudnia 1970 roku, a więc po słynnym buncie
          robotników Wybrzeża, który obalił Gomułkę, że w MSZ "oczekuje się zmian
          kadrowych". Przecież to było niebywałe, sensacyjne wręcz odkrycie, na wagę
          złota, którym pewno mi esbecy płacili. Spece od brudnej roboty z "Wprost" jakoś
          nawet nie wyjaśnili, w jakim celu, w imię czego ja, będąc wtedy dobrze
          zapowiadającym się naukowcem i pasjonatem podejmowanych tematów naukowych (o
          Węgrzech i Hiszpanii), zgłosiłem się do współpracy z SB. Być może powiedzą, że
          przez chęć wyjazdu na placówkę do Węgier - tyle że z taką propozycją wystąpił
          znający moje prace o Węgrzech ambasador w Budapeszcie T. Hanuszek, a gorąco
          poparł ją ówczesny dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, w którym
          pracowałem. Jakby mi tak zależało na pracy na placówce za wszelką cenę, to
          przecież robiłbym wszystko, aby utrzymać się na niej do końca przez cały
          4-letni, typowy okres pracy dyplomatycznej. A ja, jak na złość, zrobiłem wielki
          psikus ambasadzie i MSZ już po dwóch latach, zgłaszając wniosek o odejście z
          ambasady (wyjechałem po 2 latach i 4 miesiącach pracy zamiast przewidywanego
          terminu 4 lat). Porzuciłem piękne 4-pokojowe mieszkanie w ambasadzie na Górze
          Gellerta, by dalej przez 4 lata, do 1979 roku, wynajmować różne mieszkania w
          Warszawie. Porzuciłem dobrze opłacaną wówczas pracę w ambasadzie, by wrócić do
          dużo gorzej opłacanej pracy pracownika naukowego, bo miałem już dość sytuacji,
          gdy moje notatki pokazujące realia o Węgrzech (m.in. siłę antypolonizmu w
          książkach historycznych i prasie, nagłaśniające najgłupsze stereotypy sowieckie
          o Polsce) były blokowane przez szefa po maturze (ja już wówczas byłem po
          doktoracie). Miałem dość również takiej sytuacji, gdy okazało się, że w całej
          ambasadzie w Budapeszcie będzie zaledwie dwóch specjalistów z węgierskim, w tym
          ja, bo nawet na attaché prasowego w stopniu radcy przysłano jakiegoś partyjniaka
          z Ruchu Obrońców Pokoju, niemającego pojęcia o węgierskim. Attaché prasowy bez
          znajomości języka - oto jakie były szokujące realia ambasady w Budapeszcie,
          które mnie szczerze zmierziły!
          Paszkwilantka z "Wprost" pisze, jakoby funkcjonariusz SB zlecił mi zdobywanie
          informacji odnośnie do wypowiedzi pracowników MSZ w sprawie planowanych zmian
          kadrowych w MSZ po grudniu 1970 roku. Śmiech i satyra! Oto pracownikowi
          naukowemu Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, zakopanemu bez reszty w
          swojej ukochanej pracy naukowej i niewidzącego dosłownie świata poza nią,
          zlecono zbieranie informacji o wypowiedziach pracowników MSZ na temat zmian
          kadrowych. Odwoływano się do pracownika naukowego spoza MSZ dla zbierania
          informacji o zmianach w MSZ, gdzie były setki agentów SB, można powiedzieć, że
          niemal siedział agent przy agencie! Co zabawniejsze, tego typu zbieranie
          informacji miano powierzyć mnie, zanurzonemu bez reszty w pracy i podejrzewam,
          że mającemu dużo mniej znajomości i wiedzy o układach w MSZ od 95 proc. innych
          pracowników instytutu, w którym pracowałem. Przecież Polski Instytut Spraw
          Międzynarodowych (PISM), poza nielicznymi wyjątkami typu prof. M. Tomali czy J.
          Simonidesa, czy choćby ja (dostałem się do PISM dzięki znajomości siedmiu
          języków, w tym tak trudnego języka węgierskiego) roił się głównie od różnych
          synów, zięciów i innych pociotków luminarzy PRL (dla przykładu L. Pastusiaka -
          zięcia Ochaba, M. Dobroczyńskiego - zięcia Kliszki, młodego Karkoszki, L. Buczmy
          - żony dyrektora departamentu MSW, etc., etc.). Wszyscy oni byli wielokrotnie
          lepiej poinformowani o tym, co się dzieje w MSZ niż ja, szary "pracuś", bardzo
          skuteczny naukowo - co mi w zupełności wystarczało.

          jerzyrobertnowak.com/artykuly/Nasz_Dziennik/2007/2007.09.12.htm
          • socjalliberal Re: To chyba bardziej logiczne 01.10.07, 18:58
            Boli UBecję, boli :)))
            • piotrgda24 Co cię, ubecjo, boli? :) n/t 01.10.07, 19:01
              • socjalliberal Znowu Freudowskie projekcje, kochanieńki? n/t 01.10.07, 19:03

                • piotrgda24 Nie, po prostu czytam i widzę, że 01.10.07, 19:07
                  coś cię, ubecjo, boli. Ale jam nie z tej branży, więc znajdź se jakiegoś
                  specjalistę (i od twoich ubeckich przypadłości i od nazywania facetów per
                  "kochanieńki":).
                  • socjalliberal Re: Nie, po prostu czytam i widzę, że 01.10.07, 19:08
                    A teraz to chyba podziałał mechanizm wyparcia i usprawiedliwiania się:)))

                    Ale na moje oko, to jednak masz zaparcia:)
                    • piotrgda24 No, wypierałaś się, bo pisałaś, ubecjo 01.10.07, 19:11
                      w 3 os. Miło, że masz tam choć tyle honoru co by to przyznać :)
                      • socjalliberal Re: No, wypierałaś się, bo pisałaś, ubecjo 01.10.07, 19:13
                        Kochasiu Nowaka, idź złóż raport szefowi, bo mu w tej UBecji zakąski nie wydadzą:)
                        • piotrgda24 A teraz znowu się wypierasz, ubecjo :) 01.10.07, 19:16
                          Co ty tam kopcisz, że cię tak emocjonalnie rzuca? :)
                          • socjalliberal Wybacz, dyskusja dyskusją, ale póki 01.10.07, 19:18
                            nie zmienisz pieluszki, to nie mamy o czym gadać:(

                            Sam rozumiesz, higiena, te sprawy:(
                            • piotrgda24 LOL :) Ty myślisz, że ja z tobą, 01.10.07, 19:21
                              ubecjo, "dyskutuję"? Z takim szmalcowniczo-ubeckim ścierwem jak ty? Czy aby za
                              bardzo sobie nie pochlebiasz? ;)
            • lepper.wicepremierem **Boli UBecję, boli :)))* ;) 01.10.07, 19:02

              • socjalliberal Re: **Boli UBecję, boli :)))* ;) 01.10.07, 19:06
                Wie Pan, w tyłki im weszło, to boli:) Ja bym im radził lewatywę, no ale przez te
                strajki... to się jeszcze pomęczą;)
                • piotrgda24 [...] 01.10.07, 19:09
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ramuzy Skinie czytałeś chociaż jedną pozycję JR Nowaka ? 01.10.07, 18:46
      Bo ja czytałem i powiem ci,
      że owy dla nie nie jest żadnym autorytetem,
      a jego publikacje nadają się jedynie na śmietnik.
      Nic dziwnego że sfrustrowany,
      bez osiągnięć naukowych człeczek w okularkach,
      szuka ostatniej deski ratunku
      w "Naszym Dzienniku i radyju z twarzą.
      To tak jakbyś napisał,
      że jakaś Iksiński skrytykował Bartoszewskiego.
      Śmiech na sali.
      Na przyszłość nie podpalaj się z byle powodu.
      • 440417mz Re: Skinie czytałeś chociaż jedną pozycję JR Nowa 01.10.07, 19:02
        Sądząc po tym świętym(?)oburzeniu na krytyczne słowa o W Bartoszewskim,widać że
        celnie trafił.Myślałem ,czytając słowa obrońców WB że oślepiła ich łuna prawie
        boskości,aureoli profesora.A to jest tylko odblask kółka wzajemnej adoracji,
        które na klęczkach,w oparach kadzidła zatraciło poczucie proporcji.
      • s.k.i.n-pl czytałem większość... 03.02.08, 00:24
        m.in 100 klamstw Grossa o Jedwabnem oraz czarny leksykon i czerwone
        dynastie
    • siedem71 Re: prof J.R.Nowak wdeptał Bartoszewskiego w ziem 01.10.07, 19:14
      Skin to ma dopiero autorytety!
    • siedem71 Re: prof J.R.Nowak wdeptał Bartoszewskiego w ziem 01.10.07, 19:18
      A co do obozu - z oswiecimia wypuszczon ponad 1700 wiezniow, w tym
      dwoch czlomkow podziemnego rzadu w okupowanej Polsce, ktorzy potem
      staneli przed sadem sowieckim po ich uprowadzeniu z Pruszkowa do
      Moskwy.
      Ale nie trzeba byc profesorem, zeby takie rzeczy wiedziec, ciemnoto!
      • siedem71 Re: prof J.R.Nowak wdeptał Bartoszewskiego w ziem 01.10.07, 19:24
        I jeszcze jedno: to takie "prawdy" jak ta z dziadkiem Tuska,
        ochotnikiem w wehrmachcie - po prostu zero pojecia o historii
        WLASNEGO kraju!
    • 440417mz Re: prof J.R.Nowak wdeptał Bartoszewskiego w ziem 01.10.07, 19:49
      Nikt nie zauważył takiej rzeczy:WB gimnazjalnym maturzystą w 37 roku!!W wieku 15
      lat?W jego życiorysie:na tajnych kompletach(41-44)zdobywał(?)maturę.Niech WB
      znowu napisze,lub mu napiszą nowy życiorys,kit-mit nielogiczny.Kilkanaście lat w
      PRL zdobywał wyższe wykształcenie,nie zdobył(?).Aż znowu Niemcy mu pomogli,dając
      od razu profesurę per procura.No ale od każdej reguły są wyjątki uprzywilejowane
      i upośledzone.
    • bubba49 Re: jaki on prof.współpracownik PZPR. 01.10.07, 20:15
      • s.k.i.n-pl prof Nowak nigdy do PZPR nie należał 03.02.08, 00:24
    • akkj [...] 01.10.07, 20:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • polobolo1 Re: prof J.R.Nowak katolicka milosc pokazal 03.02.08, 00:57
      jak rydzak : WDEPTUJAC! heheh, polak potrafi zawsze. Kto na swiecie
      szanuje rydzaka antysemite i Nowaka ? KTO?
    • remekk "argumenty" przeciw prof na wizji - rabin rzecze 03.02.08, 07:46
      www.youtube.com/watch?v=VKtwdmIHOLs&mode=related&search=
    • eres2 Jerzy Robert Nowak - PRL-owski aktywista 03.02.08, 12:05
      i sprzedawczyk.
      „Wprost”: >>Nowak płatnym szpiclem!
      Prof. Jerzy Robert Nowak, ideolog medialnego koncernu o. Tadeusza
      Rydzyka, był współpracownikiem tajnych służb PRL – ustalił „Wprost”.
      W latach 60. Nowak był rozpracowywany przez SB w związku z
      działalnością grupy trockistów skupionej wokół Ludwika Hassa,
      historyka uznawanego przez władze PRL za wrogi element. Z dokumentów
      SB wynika jednak, że Nowak szybko zakończył swoją opozycyjną
      działalność. Zachowały się za to materiały (mikrofilmy o numerze IPN
      BU 001043/1742), w których figuruje jako kontakt operacyjny Tadeusz.
      Znajdują się w nich m.in. fotokopie ankiety personalnej Tadeusza, a
      także informacje SB na jego temat oraz notatki ze spotkań, na
      których Nowak przekazywał SB informacje - pisze na stronie wprost.pl
      Dorota Kania.
      2 lutego 1970 r. kpt. J. Dybicki, inspektor Wydziału II Departamentu
      III MSW, zwrócił się do przełożonych o zgodę na rozmowę operacyjną z
      Jerzym Robertem Nowakiem. Po jej otrzymaniu 7 lutego 1970 r. wezwał
      Nowaka do MSW. Nowak w tym czasie pracował w związanym z MSZ Polskim
      Instytucie Spraw Międzynarodowych. Jak zauważył esbek, Nowak nie był
      zaskoczony wezwaniem – chętnie rozmawiał o swojej pracy, a kontakty
      z Hassem i działalność w jego grupie nazwał „błędem”. Po tej
      rozmowie Nowak został zarejestrowany jako kontakt operacyjny Tadeusz.
      Tadeusz przekazał SB m.in. informację, że 14-19 grudnia 1970 r.
      przebywał w Baranowie Sandomierskim jako tłumacz spotkania polsko-
      węgierskiego. Informował także o sytuacji w MSZ, w którym „oczekuje
      się zmian kadrowych”. W notatce sporządzonej z rozmowy z Tadeuszem
      funkcjonariusz SB zapisał, że zlecił mu zdobycie informacji odnośnie
      wypowiedzi pracowników w sprawie planowanych zmian w MSZ i zwrócenie
      uwagi na negatywne postawy w resorcie oraz w PISM.
      Kolejna notatka SB dotyczy spotkania, do którego doszło 31 maja 1971
      r. Miało ono związek z wytypowaniem Tadeusza do pracy w ambasadzie
      PRL w Budapeszcie. „Wyraził chęć udzielenia pomocy na terenie
      Budapesztu z racji wykonywania swoich obowiązków oraz spotkań
      środowiskowych” – czytamy w notatce. Ustalono, że informacje dla SB
      Nowak będzie przekazywał pocztą dyplomatyczną.
      Co na temat znajdujących się w IPN dokumentów ma do powiedzenia sam
      Nowak? – To jakaś bzdura. Nigdzie nie ma moich podpisów. Zajmuję się
      niewygodnymi tematami i dlatego takie rzeczy się wyciąga – tłumaczy
      w rozmowie z „Wprost".<<

      Tym, którzy znają Jerzego Roberta Nowaka tylko jako patologicznego
      antysemitę, przypomnę, że tenże znany był w czasach PRL z wielce
      aktywnej działalności politycznej, był on bowiem wysokiej rangi
      działaczem Stronnictwa Demokratycznego, czyli SD. Skupiająca
      peerelowskich wazeliniarzy partia SD przezywana była szyderczo przez
      polskie społeczeństwo jako "Stronnictwo Dekowników". J.R. Nowak
      przez wiele lat pełnił funkcję attaché w ambasadzie PRL w
      Budapeszcie. Nie trzeba przypominać, że przecież niemal wszyscy
      funkcjonariusze dyplomatyczni PRL byli równocześnie
      współpracownikami peerelowskich służb specjalnych. Nowak był
      ostatnim wielbicielem Janosa Kadara, o którym napisał książkę-
      panegiryk.
      Węgierskie jego fascynacje są bardziej znane, natomiast mniej osób
      wie, że wydał również tom pochwalnych artykułów na temat
      stalinowskiej Albanii, tej za totalitarnych rządów Envera Hodży (tom
      ów można znaleźć w bibliotekach).
      Jeszcze w lipcu 1989 roku, jako działacz Naczelnego Komitetu SD, był
      przeciwny wejściu SD do późniejszego rządu Mazowieckiego i trzeba
      podkreślić, że był on przeciwny z pozycji komunistycznych, nie
      opozycyjnych. Poglądy zmienił ok. roku 1990, przypuszczalnie
      wówczas, kiedy stwierdził, że dziedziczka "wiodącej siły narodu" -
      SDRP nie będzie już protektorem swoich niedawnych wasali i całej
      lizusowskiej klienteli.
      Zadufany w sobie J.R. Nowak z maniackim uporem pisze o sobie, gdzie
      tylko może i bez najmniejszej żenady, jako o profesorze i
      wręcz "autorytecie naukowym". Czyni to także na nin. forum,
      występując pod pseudonimem "bbombel". Myli się ten, kto sądzi, że
      uzyska informacje o działalności naukowej p. Nowaka i jego
      rzekomej "profesurze na wyższej uczelni" (tak pisze p. Nowak o sobie
      na swoich prywatnych stronach internetowych). Portal Nauka Polska
      ("ludzie nauki") podaje informację, jakoby J.R. Nowak pracował w
      Instytucie Historii AJD (Akademia im. Jana Długosza w Częstochowie).
      Jak się okazuje, osoba o takim nazwisku w wykazie pracowników tej
      uczelni nie widnieje. Być może chodzi o jakąś prywatną szkolę
      wyższą, których się ostatnio namnożyło, które hojnie szafują
      tytułami profesorskimi, a której nazwy p. Nowak widocznie wstydzi
      się wymienić. Tego typu „autorytety naukowe” znajdują przytulisko
      pod dachem różnej maści instytucji utworzonych przez toruńską sektę.
      Jedno jest pewne, profesorem tzw. "belwederskim", J.R. Nowak nie
      jest z całą pewnością.
      • remekk perfidni oszczercy opluwaja - brak argumnetów ... 03.02.08, 12:22
        ...owocuje zwykle w ich przypadku plugawymi kłamstwami ... .
        • s.k.i.n-pl Re: perfidni oszczercy opluwaja - brak argumnetów 03.02.08, 17:49
          ale ich kłamstwa są nagłasniane w mediach jako oczywista prawda a
          naszych sprostowań nie chcą zamieszczać
          • trzymilionowy.post Re: perfidni oszczercy opluwaja - brak argumnetów 03.02.08, 17:51
            s.k.i.n-pl napisał:

            > ale ich kłamstwa są nagłasniane w mediach jako oczywista prawda a
            > naszych sprostowań nie chcą zamieszczać

            www.gazetawyborcza.pl/1,75515,4878062.html
            Masz rację skinie, nie chcą zamieszczać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka