wanda43 20.11.07, 20:09 pupilce bylego prezydenta Warszawy. uwaga.onet.pl/1452951,archiwum.html Wlos sie jezy na glowie i cisnie sie pytanie - jakie jeszcze kwiatki wyjdą na jaw? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wanda43 Re: Opowiesci o pani Aurelii 20.11.07, 20:14 >Rok temu, gdy tu weszłam, zastałam siedzącą administrację. Dla mnie to był szok, że nie było tu łóżeczek. Cała pompa związana z otwarciem była mistyfikacją. Następnego dnia łóżeczka stąd wyniesiono – opowiada Ewa Wierzchowska, dyrektor Biura Polityki Zdrowotnej Miasta Stołecznego Warszawy. Budynek, w którym miał powstać oddział, jest zbudowany bez głowy. Na każdym kroku na pacjentów czyha niebezpieczeństwo. Tymczasem dzieci w szpitalu przy ul. Kopernika leczone są w koszmarnych warunkach. W nagrode za wielomilionowe straty zostala prezesem Polfy Tarchomin. Horror! Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Opowiesci o pani Aurelii 20.11.07, 20:17 wanda43 napisała: > pupilce bylego prezydenta Warszawy. > > uwaga.onet.pl/1452951,archiwum.html > Wlos sie jezy na glowie i cisnie sie pytanie - jakie jeszcze kwiatki wyjdą na j > aw? Przecież "pan prezydęt" - najlepszy prezydent RP, był również najlepszym "panem prezydętem" Warszawy... i to ze wszystkich prezydentów... A pani Aurelia - aż dziw, że nie nie jest w "pana prezydęckiej" kancelarii... mogłyby się skumplować z Fotygą :) Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Re: Opowiesci o pani Aurelii 20.11.07, 20:21 Natworzyli policji alfabetycznych,mają chyba jeszcze w łapach NIK, mieli w łapach prokurature. I nic nie zrobili, aby tą babe rozliczyc za niebotyczne straty. Teraz rozwala Polfe. Odpowiedz Link Zgłoś
ddb2 Re: Opowiesci o pani Aurelii 20.11.07, 20:44 Przeciez oni na niczym sie nie znaja poza lustracja, a i to nie do konca. Odpowiedz Link Zgłoś