torpeda.wulkaniczna
07.01.08, 19:17
“Jako młody partyzant niejednokrotnie narażałem swoje życie, walcząc
z odwiecznym wrogiem. (…) Proszę Pana Generała o darowanie mi życia,
gdyż mam dopiero 21 lat i dotąd tylko uczyłem się, poświęcałem dla
ogółu. Jeżeli mam już zginąć, to, chociaż żeby z korzyścią. Proszę
mi zezwolić na szukanie śmierci na Polu Chwały”.
To dramatyczny list z prośbą o łaskę skierowany przez młodego
żołnierza LWP, byłego akowca Jana Nesslera do generała Karola
Świerczewskiego. Niestety, prośba została odrzucona, a słynny sędzia
wojskowy Dancyg wydał wyrok śmierci, który 11 lutego 1944 roku
wykonano.
Jaką zbrodnie popełnił? Cóż takiego się stało, że młody 21 letni
chłopak został rozstrzelany?
Cała historia opisywana i udokumentowana w Arce (“Arka”, nr 6 z 1993
r., s. 168) znana nielicznym.
Jan Nessler padł ofiarą donosu swojego „przyjaciela” oficera LWP
Zbigniewa Safjana, zagorzałego komunisty, znanego pisarza i
scenarzysty. Donos w języku rosyjskim zawiadamiał rosyjskiego
oficera informacji Romanowskiego, że „“Jan Nessler był członkiem AK,
starał się nawiązać kontakt z AK i kontynuować robotę”.
Jaka emeryturkę ma Pan Safjan? I jako kto ja pobiera - może jako
redaktor pewnej gazety?
Synowi dobrze się powodzi?