haen1950
02.02.08, 12:16
"Równolegle do Kancelarii Prezydenta RP trafił wtedy anonim
dotyczący sytuacji w Agencji Mienia Wojskowego, który ówczesny szef
Kancelarii Aleksander Szczygło przekazał następnie Radkowi
Sikorskiemu, ówczesnemu szefowi MON. W piśmie była zawarta
informacja, iż, mimo, że jeden z wysokich urzędników był karany, to
pracę w Agencji załatwili mu Komorowski i Bucholski, członkowie
Platformy Obywatelskiej. Sikorski nie zdążył odpowiedzieć na
wątpliwości zawarte w anonimie. Jego miejsce w MON zajął wtedy
Aleksander Szczygło, a chwilę później Bucholski i wspomniany
urzędnik zostali aresztowani.
Funkcjonariusze CBA i prokuratorzy komentują te informacje krótko -
Takie sformułowania to najczęstsza linia obrony oskarżonych.
Podobnie wypowiada się Szczygło.
Sam Bronisław Komorowski, obecny marszałek Sejmu przyznaje w
rozmowie z „Rz", że wie o tym, że chciano go za wszelką cenę
skompromitować. - Dochodziły mnie informacje, że trwa polityczne
polowanie i poszukiwanie czegoś, co dałoby możliwość
skompromitowania mnie - mówi „Rz".
Nie upolowali. Teraz sami są zwierzyną. Szykuje się generalna
rozprawa z Kaczorami i ich mafią. Już niedługo.