Dodaj do ulubionych

Głoduje coraz więcej osób

21.08.03, 20:00
Już dziesięć osób uczestniczy w strajku głodowym
pracowników fabryki "Wagon" S.A. w Ostrowie
Wielkopolskim. Tymczasem kaliska prokuratura, która już
od kilku miesięcy prowadzi śledztwo w sprawie
niegospodarności słowackich członków zarządu firmy,
podjęła czynności intensyfikujące śledztwo. Zamierza
również wystąpić o pomoc prawną do Czech, Słowacji i
Szwajcarii.

Zgodnie z zapowiedziami, co osiem godzin do głodówki w
"Wagonie" przyłącza się kolejny z robotników. Mimo
wcześniejszych zapewnień ze strony zarządu firmy do
kolejnej tury rozmów ze strajkującymi nie doszło. Jak
nam powiedział Zbigniew Kowalski, wiceszef zakładowej
"Solidarności", do tego, by fabryka mogła funkcjonować,
potrzebna jest dobra wola obecnego zarządu, właściciela
i uruchomienie programu naprawczego w firmie. Tylko
wówczas będzie mogła ubiegać się o pomoc Agencji
Rozwoju Przemysłu i tylko wówczas będzie miała szansę
na porozumienie z wierzycielami. Tej dobrej woli ze
strony zarządu jednak wyraźnie brakuje.
Rozgoryczeniu pracowników "Wagonu" i ostrym słowom,
jakie kierują pod adresem zarządu firmy, który przed
dwoma tygodniami w pośpiechu opuścił objętą strajkiem
fabrykę, nie ma się co dziwić. Od kilkunastu dni
pracownicy, którzy od czerwca nie otrzymywali
wynagrodzenia, byli przez prezesa Mariana Preditisa
zwodzeni obietnicami i zapewniani o woli podjęcia
negocjacji. Faktycznie doszło do dwóch spotkań komitetu
strajkowego z zarządem fabryki, jednak nie przyniosły
one żadnych efektów. Kolejne, zaplanowane na wtorkowy
wieczór, nie odbyło się. - Mimo wcześniejszych ustaleń
zarząd spółki po raz kolejny zignorował wspólne
ustalenia. We wtorek zadzwonił do mnie członek zarządu
spółki Jacek Górka, który powiedział, że jest już
bezsilny w sprawach przyszłości "Wagonu". Jeszcze w
sobotę Górka obiecywał, że do wtorku na pewno zostanie
podany termin wypłaty zaległych wynagrodzeń. Tak się
jednak nie stało. - Nadal nie otrzymaliśmy swoich
zaległych wynagrodzeń - mówi przewodniczący komitetu
strajkowego Grzegorz Majchrzak.
To właśnie z powodu całkowitego lekceważenia zarówno
problemów pracowników, jak i problemów samego zakładu
przez prezesa Mariana Preditisa i zarząd spółki, do
strajku głodowego przyłączyły się kolejne osoby.
Obecnie w strajku głodowym uczestniczy już dziesięciu
pracowników.
- Głodujący są pod opieką lekarza i pielęgniarki. Co
pewien czas są badani. Ich stan zdrowia na chwilę
obecną jest bardzo dobry - wyjaśnia Majchrzak.
Nastroje wśród załogi poprawia bardzo silne poparcie
dla ich protestu nie tylko samych mieszkańców Ostrowa,
ale i osób oraz instytucji z odległych regionów Polski.
Śląsko-Dąbrowska "Solidarność" poinformowała, że
udzieliła pomocy finansowej strajkującym oraz
zaapelowała do regionalnych struktur branżowych i
komisji zakładowych o wsparcie protestujących w każdej
dostępnej formie. Prezydent Ostrowa Wlkp. Jerzy Świątek
wydał w poniedziałek dyspozycje prezesom Miejskiego
Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej i spółki wodnej
Wodkan, by zawiesili naliczanie opłat czynszowych i
opłat za wodę i ścieki do momentu uregulowania przez
"Wagon" zobowiązań finansowych wobec pracowników.
Strajkujący otrzymali również po 300 zł wypłaty. Dla
większości z nich były to pierwsze pieniądze, jakie
dostali od czasu czerwcowej wypłaty. Pieniądze nie
pochodziły jednak bezpośrednio z kasy firmy, ale były
to środki, które sami strajkujący wypracowali
dobrowolnie już w momencie trwania strajku.
Pomoc wielu osób i instytucji to jednak za mało, by
uratować upadający zakład. Sami pracownicy, aczkolwiek
coraz bardziej rozgoryczeni i zmęczeni, ciągle jeszcze
mają nadzieję, że ich firmę, a co za tym idzie również
miejsca pracy, uda się zachować. - Pracownicy "Wagonu"
są zdeterminowani i będą walczyć do końca, ale są już
zmęczeni psychicznie i fizycznie - dodaje Majchrzak.
Tymczasem kaliska prokuratura, która już od kilku
miesięcy prowadzi śledztwo w sprawie niegospodarności
słowackich członków zarządu firmy, podjęła czynności
intensyfikujące śledztwo i zamierza również wystąpić o
pomoc prawną do Czech, Słowacji i Szwajcarii. W lutym
zatrzymano Emila S., Vladimira K. i Ieana K.,
podejrzewając ich o doprowadzenie do powstania szkód w
znacznych rozmiarach w majątku "Wagonu" S.A.
Prokuratura twierdzi, że w wyniku ich działalności
spółka mogła ponieść około 11 mln zł strat. Sąd w
Ostrowie Wlkp. nie uwzględnił wtedy wniosku prokuratury
o aresztowanie Słowaków. Ustalił poręczenia majątkowe w
łącznej kwocie 7,8 mln zł oraz zakazał im opuszczania
Polski. W marcu Sąd Okręgowy w Kaliszu zmniejszył
wysokość poręczeń do 2,4 mln zł i oddał Słowakom
paszporty. Po tej decyzji sądu Słowacy natychmiast
opuścili teren Polski, stając się poza zasięgiem
polskiego wymiaru sprawiedliwości. Prokuratorzy jednak
nie tracą nadziei, że winnych doprowadzenia "Wagonu" do
katastrofalnego stanu uda się po zakończeniu śledztwa
postawić przed sądem.
- Prokuratura nadal zbiera materiały w tej sprawie i
wykonuje czynności - twierdzi Milan Danielewicz z
Prokuratury Okręgowej w Kaliszu.
Słowacki właściciel firmy zaprosił przedstawicieli
komitetu strajkowego na negocjacje do Ostrawy, jednak
protestujący odrzucili tę ofertę, tłumacząc, że nie
wezmą udziału w rozmowach, w których uczestniczy prezes
Marian Preditis, nie tak dawno grożący robotnikom
pacyfikacją protestu. Jutro natomiast związkowcy pojadą
do Warszawy na rozmowy z przedstawicielami rządu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Czarny ;-) Re: Głoduje coraz więcej osób IP: *.kabel.telenet.be 21.08.03, 20:41
      Kurcza czy to jakas nowa moda? Wszedzie gloduja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka