Gość: prowokat
IP: 192.168.42.*
29.12.01, 00:19
Na niedawnej konferencji w Warszawie poświęconej sposobom informacji
o "integracji europejskiej" spotkali się obok rzecznika prasowego obecnego
rządu SLD-UP-PSL rzecznicy prasowi byłych rządów. Bili się w piersi za to, co
zrobili złego w kwestii słabej skuteczności informacyjnej na
temat "integracji", dawali rady, co poprawić.
Nie można z pewnością nie odnotować "rewelacyjnego" pomysłu Aleksandry
Jakubowskiej (SLD). Co jej zdaniem powinien zrobić polski rząd, by skutecznie
informować społeczeństwo o "integracji" i tym samym "wygrać" referendum
akcesyjne? Wzorem rządu austriackiego powinien wyłożyć na ten cel bardzo duże
pieniądze, a całą kampanię informacyjną zlecić profesjonalnym firmom.
Hm, rząd wykłada już pieniądze na promocję Unii, ale widać w opinii
Jakubowskiej wciąż za małe. Rząd to bez wątpienia nadrobi. Da pewnie także
zarobić zaprzyjaźnionym agencjom reklamowym. Niech tylko nikt nie mówi, że w
Polsce "informuje się" o Unii Europejskiej. Nie, za publiczne pieniądze uprawia
się żenującą propagandę, z którą władza już się ani nawet nie kryje, ani nie
mówi o potrzebie zapewnienia obiektywności.
A czy Polska będzie istnieć jako byt polityczny, czy też nie będzie - to dla
euroentuzjastów kwestia z dolnej półki tematów. Ważne, by "głosoły" dzięki
zmasowanej propagandzie "zagłosowały" tak, jak chce rząd. Europejski rząd?