titus_flavius
27.08.03, 21:18
Ave,
co za idiotyczny komentarz. Przecież z góry wiadomo, że osoby po
ogólniakach na pewno nie będą miały pracy. Chyba,, że wybiorą
prace niewymagające żadnych kwalifikacji, ale te mogą wykonywać
i bez ogólniaka. Po zawodówce, czy po technikum jednak pracę
można znaleść (Oczywiście nie wszyscy - ammy przecież kryzys).
Absolwenci ogólniaków muszą więc isć na studia. I tu kolejna
pułapka: znaczna ich część nie ejst w stanie sprostać wymogom
studiów wyższych i wyląduje w szkołach sprzedających dyplomy na
raty.
Zapłacą za studia i też NA PEWNO się okaże, że pracy dla nich po
takich studiach nie ma.
Trzeba powiedzieć sobie uczciwie, że predyspozycje intelektualne
do studiowania ma 20% młodzieży, a i więcej absolwentów uczelni
wyższych gospodarka nie potrzebuje.
Po co więc rozbudzać u młodych ambicje, których ogromna
większość nie zaspokoi?
T.