kataryna.kataryna
14.09.03, 18:36
Mam nadzieję, że dwie wicedyrektorki wylecą ale bardzo
pocieszające to nie jest. Okazuje się, że gdyby nie było taśmy,
nauczyciele i dyrekcja do końca roku szkolnego udawaliby, że nic
nie wiedzą, nic nie widzą i nic nie słyszą a jedyna kara
spotkałaby nauczyciela. Gdyby zaś nie było śledztwa Gazety
dyrektorki milcząco akceptujące zachowanie uczniowskiego bydła
byłyby bezpieczne bo wszyscy by je zgodnie kryli, że nic nie
wiedziały. Wypada podziękować dziennikarzom i tym rodzicom,
którzy zechcieli ujawnić prawdę o zmowie milczenia. Wybryk
uczniów może się zdarzyć, trudno, ale takie zachowanie grona
pedagogicznego w tej sprawie nie miało prawa mieć miejsca.