27.05.08, 17:08
Spotkanie dziś o 17.30. Mniejsza o nie. Ja o Belwederze.

Czy zauważyliście, że spotkania top tam własnie się odbywają? Tusk
ma do Belwederu pięc minut spacerkiem, Kaczorek musi gnać swoją
pancerną kolumną z pałacu na Krakowskim.

Belweder de nomine jest prezydencki, ale tam BOR Schetyny
gospodarzy. Tusk nic nie ryzykuje tam się umawiając.

Ostatnie spotkanie, jakie pamiętam w pałacu odbyło się przy asyście
gienierała Marczuka. Kaczorek wziął go sobie na obstawę i świadka.
Od tej pory Tusk jest konsekwentny - jak Kaczorek ma interes to
niech się fatyguje do Belwederu.

Założę się, że ich tam w pałacu z tego powodu szlag trafia. Stąd
m.in. straszliwe perturbacje przy umawianiu spotkań.

Takie głupoty musimy rozpatrywać obracając się w "wyższych klasach"
społecznych.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka