zamurowany
08.06.08, 00:17
Drodzy forumowicze,
Dlaczego aż tyle energii i czasu poświęcacie na dyskusje o osobach (zwane
potocznie plotkarstwem), a tam mało na dyskusje o IDEACH? Dlaczego tak
ekscytujecie się pojedynczymi wypowiedziami i wpadkami Tuska, Kaczyńskiego,
Rydzyka, o których zapomina się po tygodniu? Czy pamiętacie, ile energii
włożyliście plotkowanie o jakichś nieistotnych sprawach, o których już dzisiaj
nikt nie pamięta? Przypomnę choćby nominacje generalskie, niedyspozycje
żołądkowe, wyjazdy peruwiańskie, przygody Jaruckiej, czy jak jej tam było.
Czy dyskusje o ideach są gorsze od plotkarstwa? Dla władzy na pewno tak.
Społeczeństwo dyskutujące o ideach jest wymagające i trudne do oszukania.
Oczekuje pracy, racjonalnych działań i efektów.
Natomiast społeczeństwo, dla którego okoliczności sraczki prezydenta są
ciekawsze od tego, do czego prezydent właściwie jest nam potrzebny, to
społeczeństwo którym się steruje bardzo łatwo. Wystarczy dostęp do telewizji,
ładne wystąpienia, uśmiechanie się i tupanie nogą w opowiednim (dla
większości) momencie.
Apeluję o mniej wątków z nazwiskami... One nic nie wnoszą.
Pozdrawiam.