Dodaj do ulubionych

TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA

IP: *.ny325.east.verizon.net 20.09.03, 00:14
Tyle mnie zdrowych emocji kataryno dostarczylas,ze postanowilem uswietnic to
nowym watkiem.


Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

> TA TWOJA GENIALNOSC WYKRYWANIA AFER I PODROZOWANIA PO ROZNYCH WATKACH Z
TWOIMI
> NIE MNIEJ "GENIALNYMI" PRZYJACIOLMI-ZWALA Z NOG KASIU.
> BO CHYBA PO TO BRONILAS SWOJEGO "GENIALNEGO" KOLEGI BRATKA,BO JESTES
DOKLADNIE
> IDENTYCZNA JAK ON.
> NIE DZIWI MNIE TEZ,ZE CORAZ WIECEJ LUDZI ZACZYNA CIEBIE I TWOJA GRUPE
> ROZSZYFROWYWAC.
> POKAZ KASIU ROZCZAROWANIE ZAISTNIALA SYTUACJA I OBRAZ SIE NA LUDZI,KTORZY
CI
> NIE UFAJA.
>
>
> • Ech, fajnie pomarzyć
> kataryna.kataryna 19.09.2003 20:32 odpowiedz na list
>
>
> Gazeta wyciąga kolejnych świadków potwierdzających, że to doradca
> Jakubowskiej Podgórki nadał mediom na Nałęcza a ja się rozmarzyłam. Gdyby
> spytać Jakubowską pod przysięgą czy Podgórski doniósł, potem o to samo
spytać
> Podgórskiego, oboje zaprzeczaja, a potem jeden po drugim ujawniają się ci
> anonimowi informatorzy Gazety i zgodnie zeznają, że to Podgórski im
> powiedział. I Jakubowska leży i kwiczy. Pomarzyć piekna rzecz.
>
>
>
> • Kataryna, niby taka swieta IP: 168.143.113.*
> Gość: LPRak 19.09.2003 20:37 odpowiedz na list
>
>
> Kataryna, niby taka swieta,
> A masturbuje sie aferami,
> Rzecz to niepojeta,
> Jej nic na libido tak nie wplywa
> Jak porzadna afera,od niej ledwie zywa
> Czolga sie Kataryna w onani jak dzika
> I wpisuje ten dzien do sex pamietnika
>
>
>
> • Re: Kataryna, niby taka swieta IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
> Gość: papa Smerf 19.09.2003 20:45 odpowiedz na list
>
>
> > Kataryna, niby taka swieta,
> > A masturbuje sie aferami,
> > Rzecz to niepojeta,
> > Jej nic na libido tak nie wplywa
> > Jak porzadna afera,od niej ledwie zywa
> > Czolga sie Kataryna w onani jak dzika
> > I wpisuje ten dzien do sex pamietnika
>
> Dobre. Masz talent.
> Ostatnio coś cienko z kataryną. Najpierw nazwała
> Jakubowkską babsztylem, potem kretynką. Jak już dojdzie
> do "tej starej k..." to będzie niechybny znak, że
> Jakubowska podprowadziła jej chłopa.
>
>
>
> • Puf! Puf!
> bratek4 19.09.2003 20:47 odpowiedz na list
>
>
> Gość portalu: papa Smerf napisał(a):
> >
> > Dobre. Masz talent.
> > Ostatnio coś cienko z kataryną. Najpierw nazwała
> > Jakubowkską babsztylem, potem kretynką. Jak już dojdzie
> > do "tej starej k..." to będzie niechybny znak, że
> > Jakubowska podprowadziła jej chłopa.
>
>
>
> • Re: Kataryna, niby taka swieta
> kataryna.kataryna 19.09.2003 20:54 odpowiedz na list
>
>
Obserwuj wątek
    • maksimum Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA 20.09.03, 00:28



      Pare dni temu Kataryna napisala:
      (K)"To wszystko się robi coraz bardziej niesmaczne. Gdybym miała ochotę wtrącać
      się
      w Wasz konflikt zorbiłabym to wcześniej, a odpowiedziałam bo Bratek pytał. A
      jeśli Ci tak bardzo przeszkadza, że w jakijś sprawie śmiem mieć inne niż Ty
      zdanie to trudno, mogę być głupią gęsią co to amerykańskim normom nie chce
      przyznać wyższości nad swoimi własnymi. Nie uważam, że wszystko co w Ameryce
      jest z definicji lepsze od wszystkiego co w Polsce. A najbardziej niesmaczne są
      zarzuty, które teraz wyciągasz, na temat mojego upodobania do brania udziału w
      zamieszaniach, ciekawa jestem dlaczego mi tego nie powiedziałeś wcześniej, nie
      zauważyłeś tej mojej przypadłości czy też zaczęła Ci przeszkadzać dopiero jak
      się z Tobą w czymś nie zgodziłam?"

      (M)O tak Kataryno,sam widze,jak na tak piekna istote,tak porywajaco piszacej o
      aferach sie uwzialem i to akurat w tym momencie kiedy sie ze mna nie zgodzilas.

      (K)" Nie wspominam już o tym, że jesteś w błędzie
      jeśli myslisz, że kieruję się intencjami jaki mi tu przypisujesz."

      (M) Wlasnie widze.Dzis to swietnie podkreslilas.
      Rozwijasz sie Kataryno w oszalamiajacym tempie.
      Niedlugo afery beda niemal wylacznie o Tobie.



      • maksimum Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA 20.09.03, 00:34
        Gość portalu: papa Smerf napisał(a):

        > > Kataryna, niby taka swieta,
        > > A masturbuje sie aferami,
        > > Rzecz to niepojeta,
        > > Jej nic na libido tak nie wplywa
        > > Jak porzadna afera,od niej ledwie zywa
        > > Czolga sie Kataryna w onani jak dzika
        > > I wpisuje ten dzien do sex pamietnika
        >
        > Dobre. Masz talent.
        > Ostatnio coś cienko z kataryną. Najpierw nazwała
        > Jakubowkską babsztylem, potem kretynką. Jak już dojdzie
        > do "tej starej k..." to będzie niechybny znak, że
        > Jakubowska podprowadziła jej chłopa.

        Nie uwierze,jak nie zobacze,ze wpiekne usta Kataryny wpychasz takie slowo jak
        kretynka.
        • maksimum Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA 20.09.03, 00:55
          Poluzuj troche Kataryna,bo juz dzisiaj nie wyrabiam.



          • HATARYNA sPI Z KAPUSTĄ IP: *.szel-sat.com.pl
          Gość: Smiało !!! 19.09.2003 20:01 odpowiedz na list odpowiedz cytując


          cZYTAM CO KATARYNA PISZE I "MYSLE " SOBIE ŻE SPI Z KAPUSTĄ A NIE NP Z
          gRZEGORZEM.



          • Re: HATARYNA sPI Z KAPUSTĄ
          kataryna.kataryna 19.09.2003 20:03 odpowiedz na list odpowiedz cytując


          Gość portalu: Smiało !!! napisał(a):

          > cZYTAM CO KATARYNA PISZE I "MYSLE " SOBIE ŻE SPI Z KAPUSTĄ A NIE NP Z
          > gRZEGORZEM.



          Cudzysłów
    • Gość: doradca [...] IP: *.acn.pl / *.acn.pl 20.09.03, 00:56
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • maksimum [...] 20.09.03, 01:03
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: pierwszy sekretarz Re: Dołączam się IP: *.acn.waw.pl 20.09.03, 01:14
          E tam, zobaczysz Maciek jak doradce szybko wytną.
          Ostatnio często tak cytujesz Katarynę, ale chyba jeden Jej post umknął Twej
          uwadze:)

          www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=6267270&a=7973251
          pzdr.
          • Gość: MACIEJ ZNIELUBIENIE A ODWAGA CYWILNA IP: *.ny325.east.verizon.net 20.09.03, 01:38
            Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

            > E tam, zobaczysz Maciek jak doradce szybko wytną.
            > Ostatnio często tak cytujesz Katarynę, ale chyba jeden Jej post umknął Twej
            > uwadze:)
            >
            > www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=6267270&a=7973251
            > pzdr.

            Re: PANI KATARYNO,JA WSZYSTKO PRZEMYSLALEM
            Autor: kataryna.kataryna@NOSPAM.gazeta.pl
            Data: 14-09-2003 18:47 + odpowiedz na list


            Nie ma za co :)
            I nie pisz, że tylko Marcee Cię lubi bo to nieprawda, przecież można mieć różne
            zdanie na jakiś temat i nie musi się to wiązać ze
            znielubieniem.


            NAWET CHYBA NA TEN POST KATARYNY ODPOWIEDZIALEM,CHOC Z NIEWIELKIM OPOZNIENIEM.
            To jest takie kolezenskie poklepywanie sie po plecach,ktore na celu mialo
            wyciszenie mnie z dyskusji.
            Kataryna lubi brylowac w towarzystwie i miec otoczenie za soba,niezaleznie od
            tego ,kogo w miedzyczasie urazi czy skrzywdzi.
            OCZYWISCIE ZAWSZE MUREM STAJE ZA SWOIM TOWARZYSTWEM(JAK BRATKIEM) CHOCBY
            POSTEPOWAL ON IDENTYCZNIE JAK HALBER.
            A na Halberku Katarynka sie przejechala niezle.
            No wiec jak szczerze,to szczerze Kataryna,oceniaj wszystkich jednakowo.
            I dobrze by bylo Kataryna,zebys nie chowala sie za plecami barczystych mezczyzn.



          • maksimum Re: Dołączam się 20.09.03, 16:31
            Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

            > E tam, zobaczysz Maciek jak doradce szybko wytną.
            > Ostatnio często tak cytujesz Katarynę, ale chyba jeden Jej post
            umknął Twej
            > uwadze:)
            >
            > www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=6267270&a=7973251
            > pzdr.

            PRZECIEZ TO NIE PRZYPADEK,ZE "GW" BRONI SWOJEJ GWIAZDY FORUMOWEJ.
            ADMIN JEST TAM TYLKO I WYLACZNIE PO TO ZEBY KATARYNIE POMAGAC.
            NIE ZAUWAZYLES TEGO.
            TO JEST DOBRZE DOBRANA PACZKA PISMAKOW GAZETOWYCH,GDZIE PANI PREMIER
            KATARYNA RZADZI A SWITA W POSTACI BRATKA,MINDERBINDERA1 I INNYCH ZA
            NIA PODAZA, A ADMIN UTRACA TYCH CO NIE IDA PO LINII I NA FILI
            KATARYNOWEJ.

            BEDE MUSIAL GAZETE WYBORCZA DO SADU WZIAC JESLI JESZCZE RAZ WYTNA
            JAKIS POST W KTORYM NIE MA TRESCI OBRAZLIWYCH.
            • Gość: pierwszy sekretarz Re: Dołączam się IP: *.acn.waw.pl 20.09.03, 18:49
              maksimum napisał:

              > Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):
              >
              > > E tam, zobaczysz Maciek jak doradce szybko wytną.
              > > Ostatnio często tak cytujesz Katarynę, ale chyba jeden Jej post
              > umknął Twej
              > > uwadze:)
              > >
              > > www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=6267270&a=7973251
              > > pzdr.
              >
              > PRZECIEZ TO NIE PRZYPADEK,ZE "GW" BRONI SWOJEJ GWIAZDY FORUMOWEJ.
              > ADMIN JEST TAM TYLKO I WYLACZNIE PO TO ZEBY KATARYNIE POMAGAC.
              > NIE ZAUWAZYLES TEGO.
              > TO JEST DOBRZE DOBRANA PACZKA PISMAKOW GAZETOWYCH,GDZIE PANI PREMIER
              > KATARYNA RZADZI A SWITA W POSTACI BRATKA,MINDERBINDERA1 I INNYCH ZA
              > NIA PODAZA, A ADMIN UTRACA TYCH CO NIE IDA PO LINII I NA FILI
              > KATARYNOWEJ.
              >
              > BEDE MUSIAL GAZETE WYBORCZA DO SADU WZIAC JESLI JESZCZE RAZ WYTNA
              > JAKIS POST W KTORYM NIE MA TRESCI OBRAZLIWYCH.


              Wiem, Maciek o który Ci post chodzi. Być może trochę przesadzili. Ty nie
              chciałeś obrażać. Tylko, że kilka rzeczy warto by dopowiedzieć-masz rację jak
              piszesz o Katarynie gwiazda forumowa, z tego też względu jest nader często
              atakowana i wulgarnie obrażana. Kataryna jest niewiątpliwie najczęściej i
              najbardziej brutalnie obrażaną osobą na forum. Następne miejsce w tej smutnej
              klasyfikacji jest hen, hen daleko. Maciek, Ty tego wszystkiego tak nie widzisz,
              bo kiedy u nas dzień, Ty sobie śpisz:). Cenzorzy ciąć muszą sprawnie a przecież
              nie czytają dokładnie wszystkich postów, kontekstu i intencji też się nie
              doszukują. I jeśli, podkreślam to jeśli, cieszy się Katarna jakimiś
              szczególnymi względami, to z powodów o których napisałem. Zresztą jest zupełnie
              normalne i w porządku jeśli dla postów skierowanych do Kataryny, Basi,
              Jagnieszki cenzor ma bardziej czułe nożyczki, niż do tych skierowanych do
              Ciebie czy do mnie. I może się przecież wydarzyć, że potną to co nie trzeba.
              A tak wogóle to mam wrażenie graniczące z pewnością, że nie chodzi Ci o
              dyskusję o której pisałeś w pierwszej odpowiedzi do mnie czy wycięcie jednego
              postu, ale droczysz się tylko by-jak to napisała kiedyś Basia-zwabić Katarynę.
              Dla mnie to jest prawie oczywiste, ale niektórzy jak widzę mogą to odebrać
              jako "damski boks". Nie wiem jak odbiera to Kataryna, ale założyłbym się, że
              gdybyś znowu zaczął pisać o wiewiórkach z pręgą na grzbiecie to "zwabiłbyś" Ją
              (Katarynę, nie wiewiórkę oczywiście:)) dużo szybciej:).

              pzdr:)
              • maksimum MIND GAMES PEOPLE PLAY 21.09.03, 00:08
                Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

                > maksimum napisał:
                >
                > > Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):
                > >
                > > > E tam, zobaczysz Maciek jak doradce szybko wytną.
                > > > Ostatnio często tak cytujesz Katarynę, ale chyba jeden Jej post
                > > umknął Twej
                > > > uwadze:)
                > > >
                > > > www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=6267270&a=7973251
                > > > pzdr.
                > >
                > > PRZECIEZ TO NIE PRZYPADEK,ZE "GW" BRONI SWOJEJ GWIAZDY FORUMOWEJ.
                > > ADMIN JEST TAM TYLKO I WYLACZNIE PO TO ZEBY KATARYNIE POMAGAC.
                > > NIE ZAUWAZYLES TEGO.
                > > TO JEST DOBRZE DOBRANA PACZKA PISMAKOW GAZETOWYCH,GDZIE PANI PREMIER
                > > KATARYNA RZADZI A SWITA W POSTACI BRATKA,MINDERBINDERA1 I INNYCH ZA
                > > NIA PODAZA, A ADMIN UTRACA TYCH CO NIE IDA PO LINII I NA FILI
                > > KATARYNOWEJ.
                > >
                > > BEDE MUSIAL GAZETE WYBORCZA DO SADU WZIAC JESLI JESZCZE RAZ WYTNA
                > > JAKIS POST W KTORYM NIE MA TRESCI OBRAZLIWYCH.
                >
                >
                > Wiem, Maciek o który Ci post chodzi. Być może trochę przesadzili. Ty nie
                > chciałeś obrażać. Tylko, że kilka rzeczy warto by dopowiedzieć-masz rację jak
                > piszesz o Katarynie gwiazda forumowa, z tego też względu jest nader często
                > atakowana i wulgarnie obrażana. Kataryna jest niewiątpliwie najczęściej i
                > najbardziej brutalnie obrażaną osobą na forum. Następne miejsce w tej smutnej
                > klasyfikacji jest hen, hen daleko. Maciek, Ty tego wszystkiego tak nie
                widzisz,
                > bo kiedy u nas dzień, Ty sobie śpisz:). Cenzorzy ciąć muszą sprawnie a
                przecież
                > nie czytają dokładnie wszystkich postów, kontekstu i intencji też się nie
                > doszukują. I jeśli, podkreślam to jeśli, cieszy się Katarna jakimiś
                > szczególnymi względami, to z powodów o których napisałem. Zresztą jest
                zupełnie
                > normalne i w porządku jeśli dla postów skierowanych do Kataryny, Basi,
                > Jagnieszki cenzor ma bardziej czułe nożyczki, niż do tych skierowanych do
                > Ciebie czy do mnie. I może się przecież wydarzyć, że potną to co nie trzeba.
                > A tak wogóle to mam wrażenie graniczące z pewnością, że nie chodzi Ci o
                > dyskusję o której pisałeś w pierwszej odpowiedzi do mnie czy wycięcie jednego
                > postu, ale droczysz się tylko by-jak to napisała kiedyś Basia-zwabić Katarynę.

                Niedokladnie tak.
                To jest taka mind game people play every so often.
                Nie nazwalbym tego od razu ziobrowanie,ale sprawa wyglada tak.
                Chcesz zagotowac krew swojej ulubionej osobie i piszesz cos na temat jej d i
                czekasz na reakcje.
                Oczywiscie reakcja moze byc tylko wtedy gdy admin d nie wytnie,bo gdy wytnie,to
                trzeba wykazac wielkie oburzenie ,ze moja niewinna d wycial ,a d innych
                swobodnie przechodza.
                I wtedy ta osoba z ktora gra sie ta mind game specjalnie wstawia d do swoich
                postow,zeby mnie rozezlic do czerwonosci i ja oczywiscie reaguje tak jak ona
                ode mnie tego oczekiwala.
                Nie jest to chyba za skomplikowane,ale admini sie na tym nie lapia.
                No i gdyby Kataryna nie umiescila dwoch d w swoim poscie,to bylbym bardzo
                zasmucony brakiem reakcji z jej strony.
                Nawet wierszem zaczynam pisac ,jak o niej mysle.

                > Dla mnie to jest prawie oczywiste, ale niektórzy jak widzę mogą to odebrać
                > jako "damski boks".

                Miedzy nami to jest gra,choc dla postronnych moze wygladac jak box of chocolate.

                > Nie wiem jak odbiera to Kataryna, ale założyłbym się, że
                > gdybyś znowu zaczął pisać o wiewiórkach z pręgą na grzbiecie to "zwabiłbyś"

                > (Katarynę, nie wiewiórkę oczywiście:)) dużo szybciej:).
                >
                > pzdr:)

                Spodobaly ci sie chipmunks?
                A co powiesz o HUMMING BIRDS ?

                To jest cos w rodzaju kolibra naszego amerykanskiego.
                Siedze na porczu nad lejkiem wsluchany w cisze,lekki powiew wiatru i szelest
                lisci slychac.
                Siedzialem tak na fotelu z zamknietymi oczami i slysze dziwny furkot.
                Cos jakby ptak przelatywal,tylko skrzydlami machal 5x szybciej.
                Otworzylem oczy i juz go nie bylo.
                Mowili mnie ludzie o nich ,ze sa bardzo kolorowe,ale nie moglem ich wypatrzec.
                I wreszcie stalo sie!
                Na porczu stoja kwiaty w skrzynkach i HUMMING BIRDS zywia sie nektarem kwiatow.
                Slyszysz ten niesamowity FURKOT i za chwile go widac.
                Roznokolorowy,zolty na szyi i niebieski na plecach,ale musi ich byc sporo odmian
                bo przylatywaly w roznych kolorach.
                Sa jakies 3x mniejsze od wrobla i cholernie zwinne w locie.
                Ze 2x bardziej zrywne niz jaskolka,ciezko je wzrokiem wysledzic i nagle staja
                nieruchomo przed kwiatem i pija .
                I nawet nie zauwazysz kiedy uciekaja,bo tylko furkot slychac.
              • basia.basia Dołączam się do głosu rozsądku:) 21.09.03, 01:13
                Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

                > Dla mnie to jest prawie oczywiste, ale niektórzy jak widzę mogą to odebrać
                > jako "damski boks". Nie wiem jak odbiera to Kataryna, ale założyłbym się, że
                > gdybyś znowu zaczął pisać o wiewiórkach z pręgą na grzbiecie to "zwabiłbyś"

                > (Katarynę, nie wiewiórkę oczywiście:)) dużo szybciej:).
                >
                > pzdr:)

                Jeszcze lepiej by było gdyby sobie wreszcie oboje wyjaśnili,
                że zaszło między nimi nieporozumienie i na czym ono polega.
                A tak to gadają jak ślepy z głuchym albo jak w tym kawale,
                co to baca wyszedł na halę, łowiecki mu gdziesik przepadły
                a on się echa pyta: - gdzieżeśta moje łowiecki gdzie a echo
                mu odpowiada ....?
                • Gość: bratek Dołączam się do głosu rozsądku IP: *.biaman.pl 21.09.03, 10:52
                  :))
                  Znacie? To posłuchajcie!

                  Kasandra:
                  "O, śmiertelni! O rodzie człowieczy! Lepiej by wam było nie doczekać dalekiej
                  przyszłości, która będzie pilna, skrupulatna, wysilona, gładka, płaska,
                  nędzna... Niechby kobiety przestały rodzić - albowiem wszystko będzie się wam
                  rodzić na opak, wielkość porodzi wam małość, siła - słabość, a z rozumu pocznie
                  się głupota wasza. O, niechby kobiety zatłukły swoje niemowlęta!...bo
                  funkcjonariuszy mieć będziecie za wodzów i bohaterów, a poczciwcy będą u was
                  tytanami. Wyzuci zostaniecie z piękności, namiętności i rozkoszy...czeka was
                  czas zimny, znużony i oschły. A tego wszystkiego dokona z wami Mądrość wasza,
                  która oderwie się od was i stanie się niepojęta, a także drapieżna. I nawet
                  płakać nie będziecie mogli, gdyż nieszczęście wasze dziać się będzie poza wami!"


                  p.s. Jeżeli kobieta uzna razy damskich bokserów za zaloty, to - trudno! -
                  dziwką zostanie. Ech, śmieszne te wasze forumowe błotne taplanie się i
                  wirtualna psychoterapia.
                  • maksimum DAMSKI BOKSER BRATEK 22.09.03, 04:15
                    Gość portalu: bratek napisał(a):

                    > p.s. Jeżeli kobieta uzna razy damskich bokserów za zaloty, to - trudno! -
                    > dziwką zostanie. Ech, śmieszne te wasze forumowe błotne taplanie się i
                    > wirtualna psychoterapia.

                    WIDZE,ZE JUZ ZROZUMIALES DLACZEGO ZADNA NIE CHCE Z TOBA ROZMAWIAC.
                • Gość: wartburg Do Basi IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 21.09.03, 11:32
                  Basiu,

                  wrocilem wczoraj z podrozy i zadalem sobie nieco trudu, zeby
                  zapoznac sie z klotnia w watku "1967". Jej przebieg nie byl
                  dla mnie zaskoczeniem. To musialo sie tak skonczyc. Glownie
                  ze wzgledu na Macieja, ktory od poczatku robil na mnie wrazenie
                  kogos wyjatkowo proznego. Wyrazam sie ostroznie. To sie zaczelo
                  jeszcze od jego szczeniackich napasci na Witka-Bisa pod koniec
                  maja bodajze. Nie wiem, z jakiego powodu, Basiu, stal sie dla
                  Ciebie kims w rodzaju enfant terrible. Dlaczego traktujesz z tak
                  matczyna tolerancja jego niepowazne wyglupy i z taka furia atakujesz
                  Bratka? Pod wzgledem inteligencji, erudycji i poczucia humoru ci
                  dwaj sa nieporownywalni. Maciej nie siega Bratkowi do piet. Od
                  poczatku unikalem wchodzenia w bezposrednie spory z Maciejem, bo
                  nie widzialem w tym najmniejszego sensu.

                  Raz chyba zwrocilem mu w ostrym tonie uwage. Bylem przekonany, ze
                  sie na mnie obrazi, ale nie uczynil tego, przez co zaczalem go nieco
                  szanowac. Nie zmienia to jednak faktu, ze 80 procent tego, co
                  pisal, to byly bzdury. Podziwialem Bratka za anielska cierpliwosc,
                  z jaka staral sie z nim polemizowac. Wlasnie za to, ze schylal
                  sie do Macieja, najwiecej obrywal.

                  Moim zdaniem nie powinien byl tego robic. Rozmowa, jesli ma byc naprawde
                  interesujaca, musi byc prowadzona przez ludzi na tym samym poziomie.
                  A Maciej poziom zanizal. Wlasnie z tego powodu udzielilem poparcia
                  Panu_Burakowi. Pan_Burak zaatakowal Macieja na jego poziomie i wygral. W
                  pierwszej rundzie Maciej upadl na deski. Mnie to rozbawilo. To, co nie
                  udawalo sie kulturalnemu Bratkowi, Pan_Burak zalatwil jednym celnym
                  sierpowym. A poza tym Pan_Burak bardzo rozsadnie argumentowal. Nie bylo
                  w nim Mackowej milosci wlasnej. Pojawienie sie Pana_Buraka przyjalem
                  jako wielkie urozmaicenie. Do tej pory mysle o nim z sympatia.

                  Watek "1967" skonczyl sie, tak jak sie skonczyl. Glownie z winy Macieja
                  i jego niedojrzalosci. W tej chwili rozmawia sam ze soba i swoja
                  Marcee, ktora kocha go miloscia dozgonna. Niech mu bedzie.

                  Co do Kataryny, to mysle, ze b. szybko przejrzala Macieja. Jest zbyt
                  inteligentna, zeby reagowac na tak nieszczere zaloty. Jej milczenie
                  bylo dla mnie symptomatyczne. Jeszcze wyzej za to ja cenie.

                  Czego niestety nie moge powiedziec o Tobie, Basiu. Bardzo mi sie
                  nie podobaly Twoje napasci na Bratka. Nie chcialo mi sie wierzyc,
                  ze cos takiego napisalas. Zawiodlem sie na Tobie.

                  Nie zrozumialas z tego, co Bratek mial Ci do przekazania. Chyba
                  nawet juz nie pamietasz, o co chodzilo w sporze z Lupusem. A to
                  byly rzeczy naprawde wazne i Bratek b. slusznie przylozyl mu po
                  palcach. Zastanow sie nad tym.

                  pozdrawiam
                  • Gość: marcee Re: Do Wartburga IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.03, 14:19
                    Czesc, nie znam Ciebie
                    Raz przejrzalam pobieznie dosyc post Cafe Lenz, ktory bardzo mnie sie spodobal,
                    nie pamietam juz dokladnie gdzie znajduje sie ta kawiarnia ale jakos
                    przypomniala mnie sie atmosfera bohemy berlinskiej z czasow Przybyszewskiego,
                    Muncha, Strindberga i Dagny Juel, ich Aspazji
                    Cos z tego ducha krazy i tutaj. Oczywiscie jest tez i tytulowa pozadana hetera.
                    Ja prawie w ogole nie czytalam tamtego postu, tylko czasami cos, wiec nie znam
                    Bratka, Ciebie czy Buraka.
                    Natomiast chce powiedziec tylko jedno. Odnosnie Baski bo Ty nie rozumiesz.
                    To BAska kocha dozgonna miloscia MAcieja a nie ja. Podpowiem ze my sie z
                    MAciejem nie bardzo sie lubimy i wcale nie rozumiemy. Tylko tak sie wyglupiamy
                    razem, jemu znudzilo sie komentowac na Gospodarce gdzie siedzi juz chyba 2 lata
                    wiec wszystkie tematy wyczerpano a ja lubie wypotworzyc sie w sieci. Stad ten
                    duet.
                    Wracjac do Baski, kiedy chamsko sie rzucilam na nia, Baska w chwile potem
                    napisala do mnie prywatnie. Odpisalam kulturalnie gdyz taka osoba jestem i
                    zaprosilam na salatke do Chimery. Baska zamilknela)))
                    Dlugo nie moglam zrozumiec PO CO ona napisala do mnie az dopiero po kilku
                    miesiacach zaskoczylam. Chciala dac mi tylko pstryczek w nosek cytujac listy
                    MAcieja do niej.
                    Nie zebym tesknila do jakichs wydumanych listow Baski ale ona jest po prostu
                    szara jak papier toaletowy chociaz poczatkowo zachwyca jak luksusowe opakowanie
                    perfum.
                    Mnie takie zabawy nie bawia jak wysylanie cudzych maili do kogos. Wspolczuje
                    corce BAski, zaloze sie ze Baska czyta jej prywatna korespondencje bez zenady
                    uwazajac za jedna z metod kontrolowania.

                    Boze jakie to strasze, ktos tak szlachetny jak ja nie ma dziecka a ktos tak
                    pospolity wychowuje w takim samym duchu nasze przyszle pokolenie. Nie dziwota
                    ze nasza piekna Europa na psy schodzi.

                    Tak to jest z Baska, niepotrzebnie sie ekscytujesz Wartburg. Ona i tak nie
                    zrozumie o co Tobie chodzi.
                    Zaloz wlasny post, mozliwe ze bedzie wiekszym hitem niz 1967. Tamtym Maciej
                    chcial wyplynac na Kraju, wlazac okrakiem na plecy Kataryny. Niepomny porazki
                    dalej brnie bez sensu.

                  • basia.basia Do Wartburga 21.09.03, 22:18
                    Przykro mi bardzo, że Ci się moje zachowanie nie podoba.
                    Mnie się nie podoba Twoje. Jeśli pozwalasz sobie na ocenianie
                    moich poczynań to czuję się uprawniona ocenić Twoje.

                    Ale po kolei:

                    Sprawa Macieja - ja lubię ludzi nie tylko za to co mają w głowie
                    ale też za to jacy są. Maciek nie pretenduje do wyżyn intelektu
                    i nie uważa się za znawcę różnych rzeczy. Jest ekonomistą.
                    Ma określone upodobania filmowe, takie czy śmakie. Robienie mu
                    zarzutów takich jak Twoje jest zwyczajnie śmieszne. To jest to samo,
                    co macie wspólne z Bratkiem. Kiedy ktoś nie podziela Waszego
                    wyrafinowanego gustu, godzien jest lekceważenia lub pogardy.
                    A Ty w tym celujesz. Z tych swoich wyżyn spoglądasz na maluczkich
                    (ja wśród nich jestem) i tym swoim nieznośnie protekcjonalnym tonem
                    karcisz nas za to, że nie dorastamy do Twojego poziomu. Za to,
                    że mamy gminne gusta. Za to, że lubimy tych, których Twoim zdaniem
                    nie powinniśmy. Sądy twoje są bezwzględne i okrutne.

                    Sprawa wątku 1967 - byliśmy tam z Maćkiem i Kataryną zanim się Ty
                    i Bratek pojawiliście. Wkrótce potem okazało się, że to nie jest
                    już nasz wspólny wątek tylko Wasz a my Wam przeszkadzamy w Waszych,
                    przyznaję że bardzo ciekawych, rozmowach na różne tematy. Dawaliście
                    to do zrozumienia nie tylko Maćkowi ale i mnie oraz Marcee.
                    Regulamin tego forum mówi, że każdy może się wypowiadać tam gdzie
                    mu się podoba. Nic nie stało na przeszkodzie, byście sobie założyli
                    z Bratkiem własny wątek na tematy, które was interesują, kiedy uznaliście,
                    że Wam towarzystwo nie odpowiada. Z pewnością bym go śledziła ale nie
                    ośmieliłabym się w nim produkować z powodów, o których wyżej.

                    Sprawa Bratka - jest błyskotliwym młodym i inteligentnym człowiekiem.
                    Zgoda. Wiele może w życiu osiągnąć. Polubiłam go. Ale zaczęły się pojawiać
                    sygnały ostrzegawcze. Najpierw jego różne wyskoki tłumaczyłam sobie młodością,
                    brakami w tzw. obyciu, jakimiś kompleksami itd. Pojawiały się kolejne zgrzyty.
                    Pierwszy raz wyprowadził mnie z równowagi, kiedy wziął się za ocenianie Maćka.
                    Następny alarm odezwał się kiedy doszłam do przekonania, że prowadzi z Maćkiem
                    grę polegającą na drażnieniu go w celu udowodnienia mu i sobie kto jest górą.
                    Za pomocą nieczystych zagrań. To już jest perfidia.
                    Innym razem spostrzegłam, że się wdaje w bezsensowne przepychanki z naszymi
                    forumowymi oszołomami i dotrzymuje im kroku w chamstwie i jeszcze czerpie
                    z tego radość. Kuliminacja nastąpiła kiedyś bezpodstawnie napadł na Lupusa
                    i dostałeś natychmiastowe wsparcie od Bratka. Nawet wtedy, gdy się okazało,
                    że pomyliliście się co do adresata ataku, nie spoczęliście w udowadnianiu
                    swoich racji. Tutaj Bratek przewyższył mistrza. Zostawiłeś go samego a on
                    godnie Cię zastąpił. Za pomocą grubiaństw, pomówień i chamstwa zmieszał Lupusa
                    z błotem. Zabawne jest to, że ja przez pewien czas myślałam, że ktoś się
                    za Bratka podszywa!
                    Teraz mówisz, że on miał rację. A ja uważam, że obydwaj zachowaliście się
                    niegodnie. I to do Ciebie miałam największą pretensję. Jesteś starszy,
                    mądrzejszy i mogłeś Bratkowi pomóc w trudnej sytuacji, kiedy się zapędził
                    w kozi róg i nie umiał wybrnąć. Ale nie mogę mieć już pretensji, kiedy Ty
                    uważasz, że chamstwo Bratka było uprawnione. Bo ja uważam, że chamstwo nigdy
                    nie jest uprawnione. Z chamami się nie zadaję i zadawć nie będę mimo, że
                    bywają poza tym uroczy, błyskotliwi i zabawni.

                    I to by było na tyle.
                    • Gość: młody człowiek o kisielowatej moralności IP: *.biaman.pl 21.09.03, 22:46
                      Chociażeś głupia, chamką nie nazwałem Cię nigdy. Przeoczenie. Podziwiam Cię, bo
                      jesteś zabawna i smutna zarazem. Puf puf!
                      • maksimum Re: o kisielowatej moralności I CHAMSTWIE BRATKA 22.09.03, 03:22
                        Gość portalu: młody człowiek napisał(a):

                        > Chociażeś głupia, chamką nie nazwałem Cię nigdy. Przeoczenie. Podziwiam Cię,
                        bo jesteś zabawna i smutna zarazem. Puf puf!

                        SAM WIDZISZ MOJ BRATKU KOCHANY,ZE TAKIEGO PRYMITYWA JAK TY,TO BARDZO LATWO
                        MOZNA Z ROWNOWAGI WYPROWADZIC.
                        i POTRAFI TO ZROBIC BASKA,KTOREJ NIGDY NIE PODEJRZEWALES O WYSOKA INTELIGENCJE,
                        A NA TEMAT KULTURY SWIATOWEJ,TO TY JEJ DO PIET NIE DORASTASZ.
                        BASKA ZNA SIE NA KINIE AMERYKANSKIM I TO TYM Z GORNEJ POLKI,A TWOJ PODZIURAWIONY
                        NERWAMI MOZG W DALSZYM CIAGU GLORYFIKUJE TAKIE MIERNOTY KINA JAK CLINT EASTWOOD.

                        BYLES W STANACH I JEDYNE CO UMIALES,TO SIE SKUMAC Z INDIANAMI,KTORZY BYLI W
                        TAKIEJ SAMEJ ZAPASCI UMYSLOWEJ JAK TY I DLATEGO NIE MOGLI SIE Z REZERWATOW
                        WYDOSTAC.
                    • maksimum ROZESCHLES SIE WARTBURG JAK STARA BECZKA 22.09.03, 03:32
                      WARTBURG,TO JEST TAKI SAM PRYMITYW JAK I BRATEK I O TYCH SAMYCH WONSKICH
                      SWIATOPOGLADACH JAK WONSKIE SA PERONY W BIALYMSTOKU.
                      WARTBURG JEST DUZO STARSZY OD BRATKA I SZYBKI UBYTEK SZARYCH KOMOREK DAJE O
                      SOBIE ZNAC.
                      JESZCZE NIE TAK DAWNO BYL MONDRZEJSZY OD BRATKA,A TERAZ SIE STACZA PO ROWNI
                      POCHYLEJ.
                      OCENY POZIOMU INTELEKTUALNEGO WARTBURGA I JEGO STANU PSYCHICZNEGO DOKONALO JUZ
                      WIELE OSOB WCZESNIEJ I Z GRUBSZA WIADOMO OD DAWNA Z KIM MAMY DO CZYNIENIA.



                      Gość portalu: :) napisał(a):

                      > kandydaci SLD
                      > Autor: lupus.lupus@NOSPAM.gazeta.pl
                      > Data: 08-09-2003 13:45 + odpowiedz na list
                      >
                      > + odpowiedz cytując
                      >
                      >
                      > ------------------------------------------------------------------------------
                      -
                      > -
                      > Ech..Jakubowska. W swoich przeźroczystych i krótkich kreacjach robiłaby
                      furorę
                      > w kuluarach Parlamentu Europejskiego.Marta Fogler zzieleniałaby z zazdrości.
                      >
                      > Mam też swoją prywatną kandydaturę.Chętnie w ławach Parlamentu Europejskiego
                      > widziałbym bratka.Przydałby się jeśli Parlament znowu odwiedzili tacy
                      > zbrodniarze jak Berlusconi lub G.W.Bush.Można wtedy umieścić bratka w
                      > pierwszych rzędach.Mógłby wyć,wyzywać,walić butem w pulpit,rzucać cieżkimi
                      > przedmiotami no i pluć w gościa oczywiście. Do pomocy w pluciu byłby
                      doskonały
                      > wartburg.Może to zły przykład bo plucie lepiej wychodzi wspomnianaym w
                      kierunku
                      > kobiet.To byłoby takie zbrojne ramię naszej delegacji.A z Wiatrem i Rakowskim
                      > podczas nudnych posiedzień zawsze można porozmawiać o kinie europejskim
                  • basia.basia Wartburg - znawca natury ludzkiej 22.09.03, 00:10
                    Gość portalu: wartburg napisał(a):

                    O Macieju:

                    - wyjatkowo proznego.
                    - szczeniackich napasci
                    - niepowazne wyglupy
                    - Maciej nie siega Bratkowi do piet.
                    - 80 procent tego, co pisal, to byly bzdury
                    - z winy Macieja
                    - jego niedojrzalosci

                    O Bratku:

                    - Bratka za anielska cierpliwosc,
                    - ze schylal sie do Macieja,
                    - kulturalnemu Bratkowi
                    - Bratek b. slusznie przylozyl mu po plecach


                    O sobie:

                    - Maciej upadl na deski. Mnie to rozbawilo.


                    O Katarynie:

                    - szybko przejrzala Macieja.
                    - nieszczere zaloty (Macieja - przejrzała)
                    - jej milczenie bylo dla mnie symptomatyczne.

                    O mnie:

                    - Twoje napasci na Bratka.
                    - Zawiodlem sie na Tobie.
                    - juz nie pamietasz, o co chodzilo w sporze z Lupusem

                    Oszołom
                    Anioł
                    Sprawiedliwy sędzia
                    Ideał
                    Wredna sklerotyczka

                    ps
                    Troszkę mi się humor poprawił
                    jak sobie zrobiłam to ćwiczenie,
                    tak więc nie obawiaj się,
                    że z powodu zawodu jaki Ci
                    sprawiłam utopię się w Wiśle.
                    Zakładam, że sumienie by Cię
                    trochę gryzło.
        • maksimum KIEDY DYSKUSJA JEST DLA KATARYNY CIEKAWA ? 20.09.03, 01:14
          JA DOSKONALE ROZUMIEM KATARYNA,ZE TA DYSKUSJA JEST DLA CIEBIE
          NIECIEKAWA,DLATEGO ZE DOTYCZY CHAMSKIEGO ZACHOWANIA TWOJEGO I TWOICH KOLEGOW.

          CALKIEM INACZEJ WYGLADA SPRAWA,GDY W CHAMSKI SPOSOB ZACHOWUJE SIE HALBER-TO TY
          WTEDY KASIU JESTES PIERWSZA ZEBY NA NIEGO WSKOCZYC.


          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
          >
          >
          > > DOSC ODWAZNIE ZWALCZALISCIE HALBERA,A SAMI ROBICIE IDENTYCZNIE TO SAMO.
          >
          > >
          > > 3-CIO SWIATOW KULTURA MA 2-GO SWIATOWE AMBICJE
          > > Autor: Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net
          > > Data: 11.09.2003 21:48 + odpowiedz na list
          >
          > > --------------------------------------------------------------------------
          > ----
          > -
          > > -
          > > TO ZE WY MACIE LAJNO W E-MAILACH,TO NIE ZNACZY,ZE JEST TO NORMA WSROD
          > > CYWILIZOWANYCH LUDZI!
          > >
          > > NORMALNI LUDZIE MOWIA TO SAMO PRYWATNIE,CO I PUBLICZNIE!
          > > NIE JESTESCIE TEGO W STANIE ZROZUMIEC,BO ZYJECIE W 3-CIM SWIECIE I MACIE
          > > WLASNIE TAKIE AMBICJE I TAKIE WLASNIE WZORCE ZACHOWANIA ZNACIE.
          >
          >
          > Już Ci odpisałam w tamtym wątku ale mogę powtórzyć:
          >
          > Nie zgadzam się. Prywatne listy to są prywatne maile, gdyby ktoś chciał coś
          > powiedzieć na forum to by to zrobił na forum. Ja jak dostaję maila to nie
          > pokazuję go osobie trzeciej, chyba, że nadawca wyraźnie się na to zgodzi. Nie
          > ma to nic wspólnego z dwulicowością, po prostu prywatnie ludzie często piszą
          > sobie rzeczy, które są adresowane wyłącznie do drugiej osoby i trzeba to
          > uszanować, nawet jeśli wydaje się, że nie ma tam nic wielkiego.
          >
          >
          > I dodać:
          >
          > Halber nie ma tu nic do rzeczy bo jego korespondencja była mało prywatna, ze
          > służbowego telefonu, w służbowej sprawie i za publiczne pieniądze. Co innego
          > listy prywatne. Nie chciałabym, żeby to co zdarza mi się pisać od czasu do
          > czasu do różnych osób trafiło któregoś dnia na forum. I jak do kogoś piszę to
          > dlatego, że mam do niego zaufanie, że nie trafi.
          >
          >
          > Zgadzam się jednak, że ta dyskusja robi się mało ciekawa i proponuję ją
          > zakończyć.
      • Gość: doradca Ciekawe czy to też wykasują??? IP: *.acn.pl / *.acn.pl 21.09.03, 21:12
        Wiadomość nie została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • skrzypek.skrzypek Panowie sportowcy 20.09.03, 01:12
      Co to za świństwa, Panowie? Nie pomyliliście wątków? Damski boks nie jest tu
      mile widziany.
      • Gość: MACIEJ Re: Panowie sportowcy IP: *.ny325.east.verizon.net 20.09.03, 01:24
        skrzypek.skrzypek napisał:

        > Co to za świństwa, Panowie? Nie pomyliliście wątków? Damski boks nie jest tu
        > mile widziany.

        Nie mow na Kataryne Panowie,bo ona zle na to reaguje.
        Poza tym,my nawet przez sciane nie mieszkamy.
        Dzieli nas ocean i nie ma mowy o robieniu sobie krzywdy.
        My po prostu wymieniamy poglady na zycie,kulture i etyke.
        Te sama etyke,ktora Kataryna potepia w opisywanych przez nie aferach,CALKIEM NA
        POWAZNIE STOSUJE I POPIERA W SWOIM ZYCIU PRYWATNYM.

        Bardzo podobaly mnie sie posty Kataryny,dopoki nie odkrylem jej dwulicowosci
        do ktorej czuje obrzydzenie.

        • Gość: zaciekawiony obrzydzenie? IP: *.localdomain / *.kim.pl 20.09.03, 01:52
          he he

          jeden rzep burak przyczepil sie do Macieja
          rzep Maciej przyczepil sie do Kataryny
          rzep burak moze byc jakis bratek

          Kataryna dwulicowa i zbrzydzona bo woli buraka-bratka czy co?

          ale wy glupie chlopy

          Kataryna jest porzo barany jedne !!!!!
          • maksimum Re: obrzydzenie? 20.09.03, 02:02
            Gość portalu: zaciekawiony napisał(a):

            > he he
            >
            > jeden rzep burak przyczepil sie do Macieja
            > rzep Maciej przyczepil sie do Kataryny
            > rzep burak moze byc jakis bratek
            >
            > Kataryna dwulicowa i zbrzydzona bo woli buraka-bratka czy co?

            Hi bro!
            Widze,ze czujesz temat i nie bylo to trudne do rozgryzienia.

            > ale wy glupie chlopy
            >
            > Kataryna jest porzo barany jedne !!!!!

            Nie wiem czy faceci rozgryza ta zagadke w jednym poscie?
            Z drugiej strony wiesz jak to jest,ze czasami damy lubia sie spospolitowac.
            • maksimum Re: obrzydzenie? 20.09.03, 02:57
              kataryna.kataryna napisała:

              > minderbinder1 napisał:
              >
              > > Chłop chciał się wybić za wszelką cenę. Widać, że zrobiłby wszystko, żeby
              > tylko
              > >
              > > się podlizać mocodawcom. Przykre jest to, że takich ludzi pewnie jest więc
              > ej
              > w
              > > prokuraturze i duszą tę instytucję. Szczególnie niesmaczne (chociaż to pew
              > nie
              > > nie jest adekwatne słowo) jest jego zachowanie w sprawie zabójstwa Papały.
              >
              > > Jakoś ta sprawa najbardziej zapada w głowie. Przecież tu chodziło o szefa
              > > policji...
              >
              >
              >
              > Tu nie chodziło o szefe policji, tu chodziło o kumpla SLD-owskich dygnitarzy.
              > Szefa policji Kapusta miał w kapuścianej dupie, w głowie zaś chronienie dup
              > żywych, a więc ważniejszych.

              Ciekawe Kataryna,ze tobie w jednym zdaniu tyle d.. przeszlo,a jak napisalem o
              twojej d.... to od razu wycieli.
              • maksimum CZY SLD TO LEWICA ? 20.09.03, 03:10
                kataryna.kataryna napisała:

                > Gość portalu: Nath napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: aska 95 napisał(a):
                > >
                > > > No i nie spodobał sie, ale forumowiczom biskup.
                > >
                > > Mi sie podobal.
                > >
                > > pieprzy trzy po trzy, podobnie
                > > > jak ty zidiociała oszołomko. Prymitywnaś w tej nienawiści do
                > > czerwonych, jak
                > > > Życiński w wypowiedziach o polityce.
                > >
                > > Nienawisc do czerwonych to szlachetne uczucie.
                > >
                > > > Do garów idiotko.
                > >
                > > Postepowosc w wydaniu lewicowym...Rownouprawnienie "tak" tylko
                > > bron boze jesli kobieta jest prawicowa.
                >
                >
                >
                > Mała poprawka: jeśli Aśka95 uzna ją za prawicową. A Aśka95 ma prostą
                definicję
                > prawicy - to każdy komu nie podoba się sposób rządzenia prezentowany przez
                SLD,
                > chociaż konia z rzędem temu kto potrafi wskazać trzy dowody na lewicowość
                SLD.

                Rozumiem Kataryno,ze 3 literowa nazwa tej partii(SLD) nie wskazuje na jej
                lewicowosc i ty wszystkim z powodzeniem wytlumaczysz ,ze to jest co najmniej
                centrum jesli nie prawica.
                • maksimum Re: CZY SLD TO LEWICA ? 20.09.03, 16:24
                  maksimum napisał:

                  > kataryna.kataryna napisała:
                  >
                  > > Gość portalu: Nath napisał(a):
                  > >
                  > > > Gość portalu: aska 95 napisał(a):
                  > > >
                  > > > > No i nie spodobał sie, ale forumowiczom biskup.
                  > > >
                  > > > Mi sie podobal.
                  > > >
                  > > > pieprzy trzy po trzy, podobnie
                  > > > > jak ty zidiociała oszołomko. Prymitywnaś w tej nienawiści do
                  > > > czerwonych, jak
                  > > > > Życiński w wypowiedziach o polityce.
                  > > >
                  > > > Nienawisc do czerwonych to szlachetne uczucie.
                  > > >
                  > > > > Do garów idiotko.
                  > > >
                  > > > Postepowosc w wydaniu lewicowym...Rownouprawnienie "tak" tylko
                  > > > bron boze jesli kobieta jest prawicowa.
                  > >
                  > >
                  > >
                  > > Mała poprawka: jeśli Aśka95 uzna ją za prawicową. A Aśka95 ma
                  prostą
                  > definicję
                  > > prawicy - to każdy komu nie podoba się sposób rządzenia
                  prezentowany przez
                  >
                  > SLD,
                  > > chociaż konia z rzędem temu kto potrafi wskazać trzy dowody na
                  lewicowość
                  > SLD.
                  >
                  > Rozumiem Kataryno,ze 3 literowa nazwa tej partii(SLD) nie wskazuje
                  na jej
                  > lewicowosc i ty wszystkim z powodzeniem wytlumaczysz ,ze to jest co
                  najmniej
                  > centrum jesli nie prawica.

                  JESLI KATARYNA JEST TAKA GENIALNA,TO DLACZEGO TAK CZESTO POPELNIA
                  TAKIE KARYGODNE BLEDY???
                  • maksimum KAZEK 20.09.03, 17:49


                    >Nie,nie znam.
                    >To moze gdzies po Greenpoint'cie krazy wsrod nowoprzyjezdnych.
                    >Ja tam nie mieszkam.
                    Tyle to ja wiem. A to jest utwor muzyczny na tej plycie:
                    www.kazik.art.pl/plyty/apudle.php
                    Ot takie rzeczy sie spiewaja polscy muzycy o Stanach.

                    pozdr.
                    Darek


                    I moze wlasnie dlatego,ze takie opinie wyrabiane sa w Polsce przez specjalistow
                    od agitki antyamerykanskiej,nawe Katarynie nie wszystko podoba sie w Stanach.
    • Gość: marcee TELE MELE IDEOLO PANI KATARYNY IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.03, 20:36
      bo kaska nie wie co dobre , woli pisac dyrdymaly (choc efektownie) o naszych
      elitach politycznych
      a elity jak elity, bronia swego
      czy nie nauczyli jej na studiach co to jest elita? taka UPZYWILEJOWANA i na
      dodatek ZAMKNIETA grupa
      nawet ktos tak glupi jak ja to wie, ale jak ona chce scigac swoj cien to jej
      sprawa i niech szydelkuje ile sil w paluchach

      i co bylo z tym od NFZ???
      wylotka z posady i kasce seks smakowal przynajmniej ale tylko 2 tygodnie

      2 tygodnie pismaki sie cieszyly bo Koles sie znalazl w spolce skarbu panstwa
      ktorej zarzad walczyl o Kolesia pazurami
      Za 2 lata wystapi o ponowny wpis na liste czlonkow SLD
      a katarynie ze zlosci okres sie przesunie tylko i zniecheci sie dziewczyna do
      pisania na forumie

      swoja droga ciekawe kiedy Kataryna zacznie pisac o swoich idolach czyli
      Hausnerze i Borowskim (wzorach cnotliwych politykow) , jeszcze troche i sama
      sie pogubi bo u nas trudno sie polapac czy sie w niebie czy sie w chlewie

      wole poczytac Zbigniewa, Rybe, Fizyczka i Darka z Robim no i de Luca ,
      pzrynajmniej sie zcegos senswonego dowiem jak o tej ksiazce z 1911 r co ja
      Zbigniew poleca Darkowi, zobacze czy jest gdzies w bibliotece swoja droga
      mial racje Feezyk ze Zbigniew jest Klasa
      no i Ciebie jak mlocisz biednego Hydraulika albo komentujesz aktualna polityke
      swiatowa
      i poseksic w mailach z Toba, bo jak krew smakujesz mi

      a Ty Baska wracaj gdzie Twoje miejsce, na Gospodarke do nas , gdzie i dla
      Kataryny znajdzie sie miejsce, wsrod swoich

      Macieju a TY zachowuj sie jak dawniej, jak Wielkosc swiadoma swej Wielkosci
      czas zamknac tez ten post When the shit...
      bedzie jeszcze czas na duzo lepszy w tym stylu

      i jeszcze co moglbys zrobic to usmiechnac sie do Feezyka i wyciagnac do Niego
      reke, nie musisz Go przepraszac
      On nie zasluguje na takie traktowanie jak jakis Bratek

      ps
      powinienes ten post zatytuowac TELE MELE IDEOLO PANI KATARYNY, na moja czesc
      bylaby to kontynuacja mojej mysli
      nic, poczekam az zmadrzejesz jeszcze troche
      • basia.basia do Marcee 21.09.03, 21:31
        Nie będę komentować tego coś o mnie napisała do Wartburga, bo uważam,
        że jesteś niesprawiedliwa. Zrobię tylko wyjątek w sprawie jednej rzeczy -
        dlaczego do Ciebie nie pisałam. Teraz wiem, że chciałaś tego. Ale jeśli
        zechcesz być uczciwa to sobie przypomnisz, że Twój list zawierał takie mniej
        więcej zdanko: "jak chcesz to możesz do mnie pisać." To mnie nie zachęciło.
        Uważałam, że mnie nie lubisz. Stale mi na forum dokuczałaś, wyśmiewałaś się
        ze mnie itd. Jestem od Ciebie dużo starsza, więc poczułam się też urażona
        Twoją uwagą o starej krowie, która Ci się gdzieś tam przyglądała, a którą
        wzięłaś za mnie. Pomyślałam sobie wtedy, że razem nam nie po drodze, bo jesteś
        tak młoda, że popełniasz typowy błąd częsty u młodzieży - wszystkich powyżej
        30-tki uważasz za zgredów i tetryków a ślady upływającego czasu są czymś, co
        ich w Twoich oczach degraduje. Piszę, że tak pomyślałam, bo nie wiem tego na
        pewno. Maciej jest od Ciebie zdecydowanie starszy a masz do niego słabość,
        co dla mnie jest oczywiste. Zresztą to jest wzajemne.

        ps
        Ja sobie podczytuję na Gospodarce Twoich ulubieńców,
        choć nie zawsze rozumiem. Są fantastyczni.
    • kataryna.kataryna Maciek 21.09.03, 18:47
      Maciek,

      Nie rozumiem Cię, nic a nic. Jeśli założyłeś ten wątek po to, żeby się na mnie
      powyżywać, to jeszcze jestem w stanie to zrozumieć, ale jeśli oczekujesz mojego
      ustosunkowania się do zarzutów to je do cholery przedstaw bo na rozstrząsanie
      problemu mojej głupoty, dwulicowości i ogólnej podłości nie mam specjalnej
      ochoty. Znasz mnie na tyle, że miałeś i czas i podstawy do wyrobienia sobie o
      mnie opinii, jeśli taka właśnie jest, ja z nią dyskutować nie zamierzam, bo to
      i bez sensu, i kontrargumentów mi brak.

      Nie wiem o co Ci chodzi, po Twoich nielicznych wypowiedziach gdzie do ataków
      dodajesz jakieś mgliste wskazówki w czym rzecz, mam wrażenie, że pod tym
      wszystkim kryje się jakiś żal do mnie, którego powodów nie znam i nie wiem czy
      się dobrze domyślam z tych aluzji i półsłówek, którymi zastępujesz to do czego
      sam namawiasz w tytule wątku - szczerość. Domagasz się ode mnie przeprosin a ja
      nawet nie wiem za co. Nie dajesz mi szansy na dyskusje z konkretnymi
      pretensjami do mnie więc pozostaje mi ustosunkowanie się do tego co sobie sama
      musiałam dopowiedzieć.

      Skarżenie do adminów

      To jedyny chyba jasno sformułowany zarzut. Możesz wierzyć lub nie, nie mam nic
      wspólnego z wycinaniem postów na mój temat, nie wiem nawet co takiego
      napisałeś, że Ci admin wyciął, nie żalę się adminom na Was i żalić nie
      zamierzam. Pogodziłam się z tym, że wyzwiska były, są i będą, chociaż nie
      przeczę, że jak je admin wycina to jestem mu wdzięczna bo mimo wszystko
      przyzwyczaić się można ale miłe nie są. O, właśnie admin wyciął wątek "Kataryna
      z krainy garów", który tu sobie spokojnie siedział od rana, pewnie znowu
      uznasz, że to moja zasługa bo wyleciał wtedy kiedy ja się pojawiłam.

      Komentarz do prywatności maili

      Mam wrażenie, że od tego się wszystko zaczęło, po tym właśnie komentarzu
      zacząłeś mnie atakować. Na temat dopuszczalności kopiowania na forum prywatnej
      korespondencji mamy różne zdania ale przecież to nie wystarcza chyba do aż tak
      agresywnej reakcji z Twojej strony, musi więc być coś więcej i chyba wiem co.
      Już Ci o tym pisałam ale widocznie nie wziąłeś tego serio. Moja uwaga wtedy
      odnosiła się wyłącznie do puszczania prywatnych maili na forum jako takiego,
      odpowiadając na pytanie Bratka nie brałam niczyjej strony, chociaż muszę
      przyznać, że straszna gapa ze mnie, straciłam czujność i zapomniałam, że i
      pytanie i odpowiedź padły w określonym kontekście i moja ogólna uwaga mogła
      zostać odczytana jako opowiedzenie się po Twojej lub Bratka stronie. Otóż nie
      miała być. Nie mam kontroli nad tym co sobie przypiszecie do mojej wypowiedzi,
      która brzmiała tak jak brzmiała a cała reszta to nadinterpretacja. Znowu,
      pewnie nie uwierzysz, ale ja zupełnie nie siedziałam w temacie, nie śledziłam
      Waszej kłótni ale o tym osobno.

      Wojny forumowe

      To, że tu bywam regularnie i dość intensywnie nie oznacza, że mam ochotę brać
      udział we wszystkich przejawach forumowego życia. Na przykład zupełnie nie
      bawią mnie forumowe wojny. Nie mam ochoty ani na uczestniczenie w nich, ani na
      obserwowanie, ani na rozsądzanie. Zwłaszcza jeśli wydaje mi się, że są zwykłym
      konfliktem personalnym. Ja, podobnie jak Jakubowska, mam charakter wojownika i
      lubię walkę ale tylko wtedy kiedy ma sens i jest coś do ugrania. A jaki sens ma
      wojowanie korespondencyjne z człowiekiem, którego zna się tylko z tego co sam
      napisał? Żaden. Można się spierać na jakiś temat, ale żeby zobaczyć w kimś
      osobistego wroga potrzeba czegoś więcej, nie sądzę, żeby na forum było to
      możliwe. Dlatego wszelkie personalne rozgrywki, które wyglądają na walkę z kimś
      a nie z tym co napisał staram się omijać szerokim łukiem. I tak też zrobiłam
      z "Tylko szczerze..." (tym pierwszym) po pierwszych sygnałach, że atmosfera się
      zagęszcza, nie śledziłam Waszych przepychanek z Bratkiem, nawet chciałam przez
      chwilę do nich zajrzeć, żeby się zorientować o co chodzi ale mi się odechciało,
      bo i po co? Zakładam, że jeśli dwaj dorośli faceci się ze sobą zaczynają
      kłócić, to robią to świadomie i będą potrafili sobie poradzić jak im się
      konflikt zacznie wymykać spod kontroli. A Wasz konflikt to nie moja sprawa, nie
      jestem ani jego przedmiotem, ani stroną, nie chcę też być kibicem. Jeśli więc
      masz do mnie pretensje o to, że się w nim nie odezwałam (uwaga - to tylko moje
      domysły) to wiedz, że nadal nie mam zamiaru. Co ja jestem, sąd arbitrażowy?
      Centrum interwencji kryzysowej? Dlaczego ja mam mieć zdanie na każdy temat? A
      przede wszystkim dlaczego mam się tym zdaniem dzielić? Po to, żeby usłyszeć, że
      się niepotrzebnie wtrącam? Proszę mnie więc nie wciągać w to, w czym
      uczestniczyć nie mam ochoty. Moje prawo. Żałuję tylko, że się odezwałam na
      temat tego maila, nie przyszło mi do głowy, że tak to zostanie wykorzystane.
      Nawiasem mówiąc, jak już się decydujecie na walkę ze sobą, to przynajmniej nie
      róbcie sobie oręża w tej walce z osób, które nie mają na to ochoty. Na dodatek
      jeśli cokolwiek co powiedzą (bądź przemilczą) i tak zostanie wykorzystane
      przeciwko nim (mam tu na myśli inną osobę, która się odzywała w takich
      sytuacjach i bardzo za to oberwała).

      Wątek herbertowy

      To jest dla mnie najbardziej przykra sprawa. Niestety, zanim do niego
      zajrzałam, rozwinął się już w takim kierunku, że uznałam, że nic tam po mnie.
      Nie chce mi się chyba nawet do tego wracać. To dobra lekcja jak łatwo można
      formułować kategoryczne sądy na temat innych osób na podstawie przypisanych im
      intencji. Przykro mi, że Lupus tak oberwał, chyba nawet mam do siebie żal, że
      się tam nie odezwałam, chociaż wtedy uznałam, że sprawy już zaszły za daleko a
      skoro nie udało się załagodzić sytuacji Basi i Pierwszemu Sekretarzowi, to mi
      się nie uda tym bardziej, wręcz przeciwnie, dam pretekst do kolejnych
      argumentów na Lupusa. Może pamiętasz Maciek jak sam kiedyś bezpardonowo
      zaatakowałeś Witka.bis, zupełnie nie wiem dlaczego, miałam wrażenie, że
      wyłącznie dlatego, że go bardzo lubiłam. Jakoś osobom, które miałabym ochotę
      bronić, moje poparcie na dobre nie wychodzi a najczęściej obraca się przeciwko
      nim. A jak się dyskusja merytoryczna przerodziła w pyskówkę, to już zupełnie
      nie było sensu się włączać bo i z czym? W szczypankach wszyscy tam sobie
      świetnie radzili.

      No i chyba wyczerpała mi się lista tematów. Tak właśnie sobie wyobrażam listę
      Twoich pretensji do mnie, chociaż z pewnością jest ona dłuższa i pewnie chodzi
      o coś całkiem innego, to zresztą w zasadzie nieważne. Chyba najbardziej chodzi
      o to, że sobie stworzyłeś jakiś wyidealizowany obraz mnie i ja do tego obrazu
      zwyczajnie nie dorastam. Ale na to już zupełnie nie mam wpływu. Nie wiem
      dlaczego oczekiwałeś, że będę taka jaką mnie sobie wymyśliłeś - że zawsze wiem
      co powiedzieć i jak się zachować, jestem mądra, sympatyczna i sprawiedliwa i
      teraz masz do mnie żal bo przejrzałeś na oczy.

      Nie zależy mi specjalnie, żebyś zmienił o mnie zdanie czy się powstrzymał przed
      dalszymi atakami. Początkowo zamierzałam przemilczeć ten wątek, myślałam, że
      chcesz mnie wciągnąć w wojnę na którą nie mam ochoty. Ani broni. Niestety,
      widzę, że ten wątek zaczyna żyć własnym życiem i nie chcę, żeby przez moje
      milczenie stał się pretekstem do wojen zastępczych z innymi osobami więc Ci
      wyjaśniam to co wyjaśnić jestem w stanie na czuja, bo nie wiem o co Ci chodzi,
      może teraz jak już masz to czego chciałeś, udało Ci się mnie sprowokować,
      pozwolisz temu wątkowi spokojnie umrzeć bo nie jest wart wałkowania, nic
      dobrego z niego nie będzie. Z mojej strony sprawa jest w zasadzie zamknięta,
      nie zależy mi na dalszej dyskusji, jestem w stanie zaakceptować to co do tej
      pory w niej padło, łącznie z tym czego nie zrozumiałam. Nie musisz więc na to
      odpowiadać ani się w żaden sposób ustosunkowywać. A jeśli planowałeś
      sprowokowanie mnie do reakcji po to, żeby sobie ze mną powojować to z góry
      uprzedzam, że nie jestem w nastroju, nic z tego nie będzie.

      Tyle
      • Gość: bratek Kataryna IP: *.biaman.pl 21.09.03, 19:40
        "chociaż muszę
        > przyznać, że straszna gapa ze mnie, straciłam czujność i zapomniałam, że i
        > pytanie i odpowiedź padły w określonym kontekście i moja ogólna uwaga mogła
        > zostać odczytana jako opowiedzenie się po Twojej lub Bratka stronie"

        Przepraszam, że Cię "wrobiłem" - myślałem, że z pełną świadomością zachowujesz
        się przyzwoicie, a to była zwykła nieuwaga. Bum cyk cyk.
        • kataryna.kataryna Bratek 21.09.03, 19:51
          Gość portalu: bratek napisał(a):

          > "chociaż muszę
          > > przyznać, że straszna gapa ze mnie, straciłam czujność i zapomniałam, że i
          >
          > > pytanie i odpowiedź padły w określonym kontekście i moja ogólna uwaga mogł
          > a
          > > zostać odczytana jako opowiedzenie się po Twojej lub Bratka stronie"
          >
          > Przepraszam, że Cię "wrobiłem" - myślałem, że z pełną świadomością
          zachowujesz
          > się przyzwoicie, a to była zwykła nieuwaga. Bum cyk cyk.



          Nigdzie nie napisałam, że mnie "wrobiłeś", niepotrzebnie szukasz między
          wierszami tego, czego tam nie ma.



          • Gość: bratek o letniości, giętkości i głaskaniu po głowie IP: *.biaman.pl 21.09.03, 20:41
            Wiesz dlaczego tak lubię Oleksego? Bo on jak powie, to każdy pomyśli, że dobrze
            powiedział. Spodoba się i emerytce, i pani w sklepie, i politykowi z innej
            opcji. Taki uładzony, rozsądny, giętki. Nie poznasz, jaką ma opinię, ale powie
            dobrze, każdego zadowoli. Jak go nie lubić?
            p.s. Niniejszym koniec. Na Boga! koniec, bo już żałośniej być nie może.
    • Gość: marcee kataryna ja ci odpowiem o co mu biega IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.03, 20:07
      PO PROSTU TO MILOSC (serio)
      ja sie tez niniejszym zegnam z Maciejem i reszta znajomych forumowych
    • basia.basia do Kataryny 21.09.03, 21:06
      Myślałam, że się załamię jak przeczytałam to wszystko, co tu przybyło
      od wczoraj. Jak trudno jest się ludziom porozumieć! Ile oskarżeń, pomówień,
      żalów i pretensji.

      Mnie tutaj, na to forum przywiodło zamiłowanie do interesowania się polityką,
      co wyniosłam z rodzinnego domu. Sądzę, że podobnie jest z Tobą. Pozawierałam
      tutaj przyjaźnie a i narobiłam sobie wrogów. Ty też Kataryno.
      Wydaje mi się, że mimo Waszych nie porozumień z Maćkiem on może być tu nam
      pomocny. On lepiej rozumie o co tu chodzi - i jeszcze chyba T1s - i może się
      wzniesie ponad osobiste pretensje i wyjaśni coś. Na to liczę.

      Największą przykrość sprawiła mi Marcee (zaraz jej odpowiem). Jeszcze wczoraj
      a i dzisiaj rano zapraszała mnie na Gospodarkę a teraz jestem już mniej niż
      zero (papier toaletowy).

      Co do pozostałych, to mam taką ogólną refleksję, że każdy się domaga by
      przyznać mu rację ale te racje się nawzajem wykluczają. Kieruję się w życiu
      pewnymi zasadami; np. czarne jest czarne a białe - białe, należy mówić NIE
      kiedy sytuacja tego wymaga, nawet wówczas gdy się zrobi komuś przykrość
      a często i sobie. Długo się musiałam tego uczyć i teraz nie zamierzam się
      tego oduczać tylko dlatego, żeby się przypodobać Bratkowi, Wartburgowi albo
      Marcee.

      Jestem jaka jestem. Mam wiele wad. Nikogo nie zmuszam do "przebywania"
      w moim towarzystwie. Jeśli komuś nie po drodze ze mną - droga wolna.

      Rozpisałam się Kataryno, bo mam świadomość, że zainteresowani też będą to
      czytać. Więc to jest do wszystkich.

      Pozdrawiam
      Baśka
      • kataryna.kataryna Re: do Kataryny 21.09.03, 22:07
        basia.basia napisała:

        > Myślałam, że się załamię jak przeczytałam to wszystko, co tu przybyło
        > od wczoraj. Jak trudno jest się ludziom porozumieć! Ile oskarżeń, pomówień,
        > żalów i pretensji.
        >
        > Mnie tutaj, na to forum przywiodło zamiłowanie do interesowania się polityką,
        > co wyniosłam z rodzinnego domu. Sądzę, że podobnie jest z Tobą. Pozawierałam
        > tutaj przyjaźnie a i narobiłam sobie wrogów. Ty też Kataryno.
        > Wydaje mi się, że mimo Waszych nie porozumień z Maćkiem on może być tu nam
        > pomocny. On lepiej rozumie o co tu chodzi - i jeszcze chyba T1s - i może się
        > wzniesie ponad osobiste pretensje i wyjaśni coś. Na to liczę.
        >
        > Największą przykrość sprawiła mi Marcee (zaraz jej odpowiem). Jeszcze wczoraj
        > a i dzisiaj rano zapraszała mnie na Gospodarkę a teraz jestem już mniej niż
        > zero (papier toaletowy).
        >
        > Co do pozostałych, to mam taką ogólną refleksję, że każdy się domaga by
        > przyznać mu rację ale te racje się nawzajem wykluczają. Kieruję się w życiu
        > pewnymi zasadami; np. czarne jest czarne a białe - białe, należy mówić NIE
        > kiedy sytuacja tego wymaga, nawet wówczas gdy się zrobi komuś przykrość
        > a często i sobie. Długo się musiałam tego uczyć i teraz nie zamierzam się
        > tego oduczać tylko dlatego, żeby się przypodobać Bratkowi, Wartburgowi albo
        > Marcee.
        >
        > Jestem jaka jestem. Mam wiele wad. Nikogo nie zmuszam do "przebywania"
        > w moim towarzystwie. Jeśli komuś nie po drodze ze mną - droga wolna.
        >
        > Rozpisałam się Kataryno, bo mam świadomość, że zainteresowani też będą to
        > czytać. Więc to jest do wszystkich.
        >
        > Pozdrawiam
        > Baśka


        Ja nie bardzo rozumiem o co w tym wszystkim chodzi, nie robię sobie też
        specjalnie nadziei, że się dowiem bo chyba wytłumaczyć tego sensownie się nie
        da. Ale spróbować warto, zwłaszcza jeśli kogoś niedopowiedzenia uwierają. Mnie
        uwierają, o wiele bardziej niż całe serie wątków telewizji.trwam i innych
        gień.gień. Dziwi mnie tylko jak szybko i niezauważalnie sympatia zamienia się
        tu we wrogość, a jedno i drugie zazwyczaj są na wyrost, przynajmniej w stosunku
        do mnie, bo nie jestem ani taka fajna jak myślą jedni, ani taka beznadziejna
        jak sądzą inni (lub ci pierwsi, jak już się mną rozczarują). Najmniej problemu
        mam z Aśką95, jej oczekiwania spełniam bez pudła - zawsze uda mi się powiedzieć
        coś po czym może mnie efektownie zwyzywać. Prawda jest taka, że jeśli komuś
        wystarczy jedna czy druga wypowiedź, żeby się śmiertelnie obrazić, to co ta
        znajomość była warta? Na tyle niewiele, że nie warto sobie nią zawracać głowy.
        Nie ma sensu szukanie kogoś kto potwierdzi wszystko to co o sobie myślimy, do
        tego wystarczy porozmawiać z lustrem.

        • Gość: marcee Re: do Kataryny IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.03, 22:26
          no ale napisal wyraznie ze jak o Tobie mysli to wierszem pisze i ze jestes jego
          ulubiona osoba

          wiec DLACZEGO udajesz ze nie wiesz o co chodzi??
          1967 postow do Ciebie, aby wzbudzic Twoje zainteresowanie, Twoja uwage
          ale Kataryna nie widzi
          slowo daje przydal by sie Daniec zeby to "odegrac" jak to Kataryna nie rozumi o
          co chodzi MAciejowi

          On tez pisze tam ze wyrzadzono mu krzywde, widac ma zal ze tak malo sie Nim
          interesowalas
          patrzyl tylko na Ciebie to i nic wiecej nie zobaczyl


          ps.
          tak na marginesie nie zamierzam otwierac innych osob tutaj jak tylko wlasnie
          kataryny
          tak ze nie wiem co BAska pisze do mnie i reszta tez niech sie nie wysila w
          razie gdyby miala taki zamiar
        • Gość: MACIEJ WHO LET THE DOGS OUT ??? IP: *.ny325.east.verizon.net 21.09.03, 22:26
          First thing,first.
          Wartburg mnie nawrzucal,jak ja kiedys Witkowi,bo Wartbirg wiedzial,ze ja
          chcialem Witka na forum zatrzymac,tak jak on mnie teraz,a Kaska nie wiedziala
          wtedy o co szlo i nie wie teraz.
          Wiele rozni mnie pogladowo od Warturga,bo on mysli podobnie jak Bratek a ja
          zupelnie inaczej,no wiec jak bede chcial kiedys Wartburgowi nawrzycac,to znajde
          okazje.
          Wracajac do spraw etycznych,to w Pomrocznej zlodzieje dziela sie na 3 grupy:
          1-Zlodziej,ktory kradnie i nigdy nie jest zlapany na goracym uczynku.
          2-Zlodziej,ktory kradnie i jest zlapany ale do ukarania go nie dochodzi,bo
          w miedzyczasie przekonal(przekupil)system prawny ,lub wykonczyl swiadka.
          W tym wypadku,tak jak i w pierwszym,zlodziej nie zostal ukarany,no wiec wasze
          rozumowanie oparte na filozofii marxistowskiej wykazuje,ze kradziezy w ogole
          nie bylo.
          3-Zlodziej,ktory kradnie i jest zlapany i ukarany i to jest jedyny
          zlodziej,ktorego wy uwazacie za zlodzieja.

          Wasza filozofia rozbija sie o tajemnice dzialania.
          Jesli naganne dzialanie jest potajemne,to znaczy,ze nie jest szkodliwe,bo jego
          szkodliwosc ma miejsce tylko wtedy,gdy dzialanie naganne jest jawne.
          No wiec jesli facet zone obtancuje w domu z gory do dolu od q i innych tam,to
          jest to dzialanie akceptowalne,poniewaz nikt o tym nie wie.
          Co innego,zeby facet opiep... zonke publicznie,o, to juz wtedy jest wielkim
          chamem.
          Wy nie oceniacie czynu ,lecz jawnosc jego dokonania.
          Nie wiem czy ktokolwiek z was byl w kosciele kiedykolwiek,ale jesli tak,to czy
          spowiadacie sie TYLKO z tych zlych uczynkow,o ktorych wszyscy wiedza,bo byly
          dokonane w miejscach publicznych,czy rowniez z tych o ktorych nikt nie wie i sa
          wasza najwieksza tajemnica?
          No wiec chodzilo mnie o to,ze Kataryna nie ocenila CZYNU ,lecz jawnosc czy
          tajemnosc jego wystepowania.
          Kazdy czlowiek styka sie w zyciu z etyka i byla nawet filozofia na SGPiS swego
          czasu,no ale jak wyznajecie religie swojego na-naczelnego,lub jestescie po
          AWFie z klasa sportowa,to calkiem dobrze was rozumiem.
          • Gość: MACIEJ Re: WHO LET THE DOGS OUT ??? IP: *.ny325.east.verizon.net 21.09.03, 23:23
            A ten tytul jest stad,ze ja sie przez48 godz do komputera nie moglem
            dotknac,tak cenzura GW trzymala mnie za gardlo.
            Ten post z HUMMING BIRDS to byl trzeci kolei,ktory napisalem,bo poprzednie mnie
            cenzorzy skasowali,choc byly duzo ciekawsze.
            Wartburg nawet dal wyjasnienie ,ze w sprawie Witka zastosowalem reverse
            psychology,zeby go zatrzymac na forum.On to zauwazyl,dlatego pozniej sie do
            niego dobiore.
            Walczysz z zachowaniami ludzi,by ci ktorzy ich zastepuja zachowywali sie
            calkiem inaczej niz aferowicze,ktorzy odchodza.
            Bo jesli ci nowi maja ta sama hierarchie wartosci jak ci starzy,to zamiana
            polega na tym ,ze faworyzuje sie kolesi kosztem obcych.
            • kataryna.kataryna Re: WHO LET THE DOGS OUT ??? 21.09.03, 23:26
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > A ten tytul jest stad,ze ja sie przez48 godz do komputera nie moglem
              > dotknac,tak cenzura GW trzymala mnie za gardlo.
              > Ten post z HUMMING BIRDS to byl trzeci kolei,ktory napisalem,bo poprzednie
              mnie
              > cenzorzy skasowali,choc byly duzo ciekawsze.
              > Wartburg nawet dal wyjasnienie ,ze w sprawie Witka zastosowalem reverse
              > psychology,zeby go zatrzymac na forum.On to zauwazyl,dlatego pozniej sie do
              > niego dobiore.
              > Walczysz z zachowaniami ludzi,by ci ktorzy ich zastepuja zachowywali sie
              > calkiem inaczej niz aferowicze,ktorzy odchodza.
              > Bo jesli ci nowi maja ta sama hierarchie wartosci jak ci starzy,to zamiana
              > polega na tym ,ze faworyzuje sie kolesi kosztem obcych.



              Jeśli to do mnie to nic nie rozumiem, widocznie oprócz tego, że jestem podła i
              dwulicowa to jeszcze wyjątkowo tępa. A może po prostu mam dość.
              • maksimum Re: WHO LET THE DOGS OUT ??? 21.09.03, 23:56
                kataryna.kataryna napisała:

                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                >
                > > A ten tytul jest stad,ze ja sie przez48 godz do komputera nie moglem
                > > dotknac,tak cenzura GW trzymala mnie za gardlo.
                > > Ten post z HUMMING BIRDS to byl trzeci kolei,ktory napisalem,bo poprzednie
                >
                > mnie
                > > cenzorzy skasowali,choc byly duzo ciekawsze.
                > > Wartburg nawet dal wyjasnienie ,ze w sprawie Witka zastosowalem reverse
                > > psychology,zeby go zatrzymac na forum.On to zauwazyl,dlatego pozniej sie d
                > o
                > > niego dobiore.
                > > Walczysz z zachowaniami ludzi,by ci ktorzy ich zastepuja zachowywali sie
                > > calkiem inaczej niz aferowicze,ktorzy odchodza.
                > > Bo jesli ci nowi maja ta sama hierarchie wartosci jak ci starzy,to zamiana
                >
                > > polega na tym ,ze faworyzuje sie kolesi kosztem obcych.
                >
                > Jeśli to do mnie to nic nie rozumiem, widocznie oprócz tego, że jestem podła
                i
                > dwulicowa to jeszcze wyjątkowo tępa. A może po prostu mam dość.

                Nie,Kataryno,nie mozesz tego zrobic!
                To zupelny przypadek,ze GW faworyzuje ciebie kosztem mnie.
                I oczywiscie wina w tym moja najwieksza,bo za duzo od ciebie wymagalem!
                • kataryna.kataryna Re: WHO LET THE DOGS OUT ??? 22.09.03, 01:17
                  maksimum napisał:

                  > kataryna.kataryna napisała:
                  >
                  > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  > >
                  > > > A ten tytul jest stad,ze ja sie przez48 godz do komputera nie moglem
                  > > > dotknac,tak cenzura GW trzymala mnie za gardlo.
                  > > > Ten post z HUMMING BIRDS to byl trzeci kolei,ktory napisalem,bo poprz
                  > ednie
                  > >
                  > > mnie
                  > > > cenzorzy skasowali,choc byly duzo ciekawsze.
                  > > > Wartburg nawet dal wyjasnienie ,ze w sprawie Witka zastosowalem rever
                  > se
                  > > > psychology,zeby go zatrzymac na forum.On to zauwazyl,dlatego pozniej
                  > sie d
                  > > o
                  > > > niego dobiore.
                  > > > Walczysz z zachowaniami ludzi,by ci ktorzy ich zastepuja zachowywali
                  > sie
                  > > > calkiem inaczej niz aferowicze,ktorzy odchodza.
                  > > > Bo jesli ci nowi maja ta sama hierarchie wartosci jak ci starzy,to za
                  > miana
                  > >
                  > > > polega na tym ,ze faworyzuje sie kolesi kosztem obcych.
                  > >
                  > > Jeśli to do mnie to nic nie rozumiem, widocznie oprócz tego, że jestem pod
                  > ła
                  > i
                  > > dwulicowa to jeszcze wyjątkowo tępa. A może po prostu mam dość.
                  >
                  > Nie,Kataryno,nie mozesz tego zrobic!
                  > To zupelny przypadek,ze GW faworyzuje ciebie kosztem mnie.
                  > I oczywiscie wina w tym moja najwieksza,bo za duzo od ciebie wymagalem!



                  Nie wiem czy o taki rozwój tego wątku Ci chodziło. Jak dla mnie, padło kilka
                  słów za dużo a ja o wiele poważniej traktuję krytykę niż pochlebstwa, bo
                  krytyka najczęściej jest szczera a pochlebstwa tanie i niewiele warte. Aż taka
                  twarda nie jestem, żeby o tym wszystkim zapomnieć chwilę po przeczytaniu. Nie
                  wiem po co ta afera, mam nadzieję, że komuś się przynajmniej na coś przydała.
        • Gość: zaniepokojony wirtualna psychoterapia IP: *.biaman.pl 21.09.03, 22:49
          Kaśka, co Ty tak ciągle o sobie piszesz? Nie ma ciekawszych tematów? W żadnym
          sporze nie chodziło o Ciebie - czy nie jesteś zbyt próżna?
          • kataryna.kataryna Re: wirtualna psychoterapia 21.09.03, 23:03
            Gość portalu: zaniepokojony napisał(a):

            > Kaśka, co Ty tak ciągle o sobie piszesz? Nie ma ciekawszych tematów? W żadnym
            > sporze nie chodziło o Ciebie - czy nie jesteś zbyt próżna?



            Bez urazy, ale w jakim stopniu to Ciebie dotyczy? Ten wątek i moje posty dość
            wyraźnie zaadresowane?
            • maksimum wirtualna psychoterapia BRATKA I WARTBURGA 22.09.03, 03:43
              A) A bratek na rzecznika. Otwarty,opanowany,delikatny i wcale nie
              przeintelektualizowany.

              B) Jednak upieram się przy bratku.Chłodny i rzeczowy. No i ma kontakty w USA-
              sympatyzuje z uciskaną partią demokratyczną.

              C) Rzecznik bratek miałby też urzekającą kobiety stanowczość. Gdy jakiś
              dziennikarzełek z "Rzeczpospolitej" lub innego BBC zadałby niewygodne
              pytanie,rzecznik bratek jak sam często mówi: "rzuciłby mu się do gardła".
              No i te jego wtorkowe wieczorne konferencje...

              CZASEM SIĘ ZAPOMINA I ZBACZA NA WERTEPY:

              Zapomniałem o koledze wartburgu : (
              Hmm...jakie stanowisko będzie odpowiednie dla niego.. Bezbłędnie rozpoznaje
              na
              odległość choroby psychiczne czające się w głowach sędziwych poetów i
              forumowiczów. Może więc Ministerstwo Zdrowia?

              No tak,Bratek nie popisal sie ani intelektem,ani opanowaniem.
              Chmastwo wyszlo z nigo w kazdym calu i powoli zaczyna isc na dno,az tu nagle
              wraca ze szpitala Minister Zdrowia Psychicznego i bierze w obrone swojego
              starego kolege pacjenta tego samego szpitala w obrone.
              Piszcie dalej panowie nawiedzeni,my tu bacznie obserwujemy wasze staczanie sie.
            • bratek4 [...] 22.09.03, 08:20
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • lupus.lupus casus belii 22.09.03, 11:00
                Komentarza tych wypocin nie będzie.
                Możesz uściślić swój bełkot i przypomnieć w którym momencie rzekomo broniłem
                Łysiaka? Jesteś w stanie to przytoczyć? Nie napisałem na jego temat ani słowa.
                Kłamiesz jak najęty. Dobrze wiesz,że wcale nie chodziło o autora tamtego tekstu
                tylko o treść.Szukasz tylko usprawiedliwienia swojego popspolitego chamstwa.
                Zgodnie z naszym układem unikałem cię.Widzę,że to nie pomogło. Kolejny raz mnie
                atakujesz. Sam łamiesz warunki zawieszenia broni.
                Erynie wzywam Was.
                • basia.basia Zbrodnia jest sama w sobie karą 22.09.03, 12:02
                  Nie wiem kto to powiedział. Rozumiem to tak, że człowiek dopuszczający się
                  zbrodni sam siebie wyłącza ze społeczeństwa. Ciąży na nim piętno i to jest
                  jego kara.

                  Jeśli by wywieść z tego jakąś analogię to zdaje mi się, że erynie nie są
                  potrzebne. On się sam skrzywdził. Stracił dobre imię. I przyjaciół.

                  Pozdrawiam

                  lupus.lupus napisał:

                  > Erynie wzywam Was.
                • kataryna.kataryna Lupus 22.09.03, 14:25
                  lupus.lupus napisał:

                  > Komentarza tych wypocin nie będzie.
                  > Możesz uściślić swój bełkot i przypomnieć w którym momencie rzekomo broniłem
                  > Łysiaka? Jesteś w stanie to przytoczyć? Nie napisałem na jego temat ani
                  słowa.
                  >
                  > Kłamiesz jak najęty. Dobrze wiesz,że wcale nie chodziło o autora tamtego
                  tekstu
                  >
                  > tylko o treść.Szukasz tylko usprawiedliwienia swojego popspolitego chamstwa.
                  > Zgodnie z naszym układem unikałem cię.Widzę,że to nie pomogło. Kolejny raz
                  mnie
                  >
                  > atakujesz. Sam łamiesz warunki zawieszenia broni.
                  > Erynie wzywam Was.



                  Ty też, Lupusie, będziesz tutaj swoich racji dochodził?
                  • lupus.lupus Re: Lupus 22.09.03, 14:39
                    Nie, nie bedę. Boję się,że przypięto mi łatkę awanturnika. Tak wcale nie jest.
                    Może zauważyłaś,ze specjalnie nie zabierałem głosu w wątku "konkurs na bałwana
                    SLD". Chciałem by to wszystko ucichło.I rzeczywiście ucichło na jakiś czas.
                    Bratek nie potrafił tego docenić i kolejny raz mnie zaatakował.
                    Najbardziej jednak martwi mnie to co dzieje się z Maćkiem. To jakiś amok.
                    • kataryna.kataryna Re: Lupus 22.09.03, 15:16
                      lupus.lupus napisał:

                      > Nie, nie bedę. Boję się,że przypięto mi łatkę awanturnika. Tak wcale nie jest.
                      > Może zauważyłaś,ze specjalnie nie zabierałem głosu w wątku "konkurs na
                      bałwana
                      > SLD". Chciałem by to wszystko ucichło.


                      Zauważyłam, chociaż zupełnie inaczej to odebrałam.


                      > Bratek nie potrafił tego docenić i kolejny raz mnie zaatakował.


                      Tu nie chodzi o docenianie lub nie. Każdemu (ze mną na czele) wydaje się, że
                      sam zachował się jak trzeba, zrobił wszystko, żeby sprawę wyjaśnić tylko inni
                      ludzie złej woli go nie zrozumieli. A prawda jest taka, że to co było przyczyną
                      sporu nigdy nie zostało do końca wyjaśnione, w każdym razie nie do końca.
                      Akurat konflikt o Herberta można było rozwiązać, z boku wydaje się, że cały
                      problem polega na błędnie przypisanych intencjach i reakcji na te właśnie
                      domniemane intencje, bez próby sprawdzenia czy mają coś wspólnego z
                      rzeczywistymi. Można się doszukiwać kto zaczął i kto jest bardziej winny,
                      niewiele to da, szkoda tylko, że aż tak trudno się nam rozmawia w sprawie gdzie
                      nawet jeśli nie uda się zgodzić, to można przynajmniej spróbować się zrozumieć.


                      > Najbardziej jednak martwi mnie to co dzieje się z Maćkiem. To jakiś amok.



                      • lupus.lupus Re: Lupus 22.09.03, 15:59
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > Zauważyłam, chociaż zupełnie inaczej to odebrałam.

                        Milczałem by ta cała nieprzyjemna sytuacja ucichła.

                        > Każdemu (ze mną na czele) wydaje się, że
                        > sam zachował się jak trzeba, zrobił wszystko, żeby sprawę wyjaśnić tylko inni
                        > ludzie złej woli go nie zrozumieli.

                        Niewyobrażalnie przykro mi,że tak uważasz.Skoro uważasz,że kolejne inwektywy,
                        którymi bratek obrzucał mnie w tamtym wątku za przejaw robienia wszystkiego by
                        tą sprawę wyjaśnić to już nie wiem co mam powiedzieć. Wychodzi na to,że to ja
                        jestem człowiekiem złej woli.

                        > A prawda jest taka, że to co było przyczyną
                        > sporu nigdy nie zostało do końca wyjaśnione, w każdym razie nie do końca.
                        > Akurat konflikt o Herberta można było rozwiązać, z boku wydaje się, że cały
                        > problem polega na błędnie przypisanych intencjach i reakcji na te właśnie
                        > domniemane intencje, bez próby sprawdzenia czy mają coś wspólnego z
                        > rzeczywistymi.

                        Jak można spokojnie i rzeczowo rozmawiać kiedy w pierwszym poście zostaję
                        nazwany bydłem. Potem już tylko idiotą, psychopatą, swołoczą, esbekiem itd. Nie
                        dałem powodu do takiego zachowania. Zamieszczony tekst miał być początkiem
                        rzeczowej dyskusji. Tak się nie stało. Zostałem na samym początku zaatakowany
                        ad personam. Nie jestm fanatykiem. Nikt nie musi podzielać moich poglądów.
                        Jednak obrażanie mnie wyklucza dyskusję. Jestem przyzwyczajony do innego typu
                        dyskusji i rozmówców.

                        >Można się doszukiwać kto zaczął i kto jest bardziej winny,

                        Widzę,że to ja jestem winny. Winny i przepełniony złą wolą.


                        > niewiele to da, szkoda tylko, że aż tak trudno się nam rozmawia w sprawie
                        >gdzie nawet jeśli nie uda się zgodzić, to można przynajmniej spróbować się
                        >zrozumieć.

                        Tak. Miałem zrozumieć obrażajacego mnie bez powodu bratka.Pozwolić zmieszać się
                        z błotem. Wtedy nie byłoby problemu.

                        • basia.basia Muszę się wtrącić Lupusie!!! 22.09.03, 16:39
                          lupus.lupus napisał:

                          >
                          > > Każdemu (ze mną na czele) wydaje się, że
                          > > sam zachował się jak trzeba, zrobił wszystko, żeby sprawę wyjaśnić tylko i
                          > nni
                          > > ludzie złej woli go nie zrozumieli.

                          LUPUSIE! To nie był wytyk do Ciebie!!!
                          Ona się gdzieś zapodziała ale się znajdzie i sama Ci to powie.


                          >
                          > Niewyobrażalnie przykro mi,że tak uważasz.Skoro uważasz,że kolejne
                          inwektywy,
                          > którymi bratek obrzucał mnie w tamtym wątku za przejaw robienia wszystkiego
                          by
                          > tą sprawę wyjaśnić to już nie wiem co mam powiedzieć.

                          NICZEGO PODOBNEGO Kataryna nie miała na myśli!

                          Wychodzi na to,że to ja
                          > jestem człowiekiem złej woli.

                          ABSOLUTNIE NIE!!!
                          Kataryna, ja i Maciek zupełnie jednoznacznie
                          obstajemy za Tobą w całej tej awanturze.
                          Jej chodzi o jej własne reakcje po tym wszystkim
                          a także reakcje innych. Że próby wyjścia z tego
                          galimatiasu zarówno jej jak i moje i Maćka
                          traktowane są przez drugą stronę sporu za objaw
                          złej woli.

                          > > A prawda jest taka, że to co było przyczyną
                          > > sporu nigdy nie zostało do końca wyjaśnione, w każdym razie nie do końca.
                          > > Akurat konflikt o Herberta można było rozwiązać, z boku wydaje się, że cał
                          > y
                          > > problem polega na błędnie przypisanych intencjach i reakcji na te właśnie
                          > > domniemane intencje, bez próby sprawdzenia czy mają coś wspólnego z
                          > > rzeczywistymi.
                          >
                          > Jak można spokojnie i rzeczowo rozmawiać kiedy w pierwszym poście zostaję
                          > nazwany bydłem. Potem już tylko idiotą, psychopatą, swołoczą, esbekiem itd.
                          Nie
                          >
                          > dałem powodu do takiego zachowania. Zamieszczony tekst miał być początkiem
                          > rzeczowej dyskusji. Tak się nie stało. Zostałem na samym początku
                          zaatakowany
                          > ad personam. Nie jestm fanatykiem. Nikt nie musi podzielać moich poglądów.
                          > Jednak obrażanie mnie wyklucza dyskusję. Jestem przyzwyczajony do innego
                          typu
                          > dyskusji i rozmówców.
                          >

                          Właśnie o to chodzi!!!
                          I Tobie i nam. O rzeczową dyskusję, która nie nastąpiła.
                          Zamiast tego zaczęła się ordynarna pyskówka. Żenująca,
                          wstrętna. Żałuję, że nie zareagowałam ostrzej i wcześniej.
                          Bo wcześniej dowiedziałabym się, że jestem cwana, głupia
                          itp., zostałabym zagoniona do obory i w rezultacie wcześniej
                          przejrzałabym na oczy.
                          Wiem, że czułeś się bezsilny obserwując, że się zachowujemy
                          jak gdyby nigdy nic. Maciek też ma to nam za złe.
                          Wstyd mi teraz, że nie byłam odważniejsza.A może nawet głupia.



                          > >Można się doszukiwać kto zaczął i kto jest bardziej winny,
                          >
                          > Widzę,że to ja jestem winny. Winny i przepełniony złą wolą.
                          >
                          >
                          > > niewiele to da, szkoda tylko, że aż tak trudno się nam rozmawia w sprawie
                          > >gdzie nawet jeśli nie uda się zgodzić, to można przynajmniej spróbować się
                          > >zrozumieć.

                          To było też nie do Ciebie, raczej do Macieja.


                          >
                          > Tak. Miałem zrozumieć obrażajacego mnie bez powodu bratka.Pozwolić zmieszać
                          się z błotem. Wtedy nie byłoby problemu.

                          Postąpiłeś tak jak należało! A ja mogę tylko się uczyć.

                          Pozdrawiam
                        • kataryna.kataryna Re: Lupus 22.09.03, 17:09
                          lupus.lupus napisał:

                          > kataryna.kataryna napisała:
                          >
                          > > Zauważyłam, chociaż zupełnie inaczej to odebrałam.
                          >
                          > Milczałem by ta cała nieprzyjemna sytuacja ucichła.
                          >
                          > > Każdemu (ze mną na czele) wydaje się, że
                          > > sam zachował się jak trzeba, zrobił wszystko, żeby sprawę wyjaśnić tylko i
                          > nni
                          > > ludzie złej woli go nie zrozumieli.
                          >
                          > Niewyobrażalnie przykro mi,że tak uważasz.Skoro uważasz,że kolejne inwektywy,
                          > którymi bratek obrzucał mnie w tamtym wątku za przejaw robienia wszystkiego
                          by
                          > tą sprawę wyjaśnić to już nie wiem co mam powiedzieć. Wychodzi na to,że to ja
                          > jestem człowiekiem złej woli.
                          >
                          > > A prawda jest taka, że to co było przyczyną
                          > > sporu nigdy nie zostało do końca wyjaśnione, w każdym razie nie do końca.
                          > > Akurat konflikt o Herberta można było rozwiązać, z boku wydaje się, że cał
                          > y
                          > > problem polega na błędnie przypisanych intencjach i reakcji na te właśnie
                          > > domniemane intencje, bez próby sprawdzenia czy mają coś wspólnego z
                          > > rzeczywistymi.
                          >
                          > Jak można spokojnie i rzeczowo rozmawiać kiedy w pierwszym poście zostaję
                          > nazwany bydłem. Potem już tylko idiotą, psychopatą, swołoczą, esbekiem itd.
                          Nie
                          >
                          > dałem powodu do takiego zachowania. Zamieszczony tekst miał być początkiem
                          > rzeczowej dyskusji. Tak się nie stało. Zostałem na samym początku zaatakowany
                          > ad personam. Nie jestm fanatykiem. Nikt nie musi podzielać moich poglądów.
                          > Jednak obrażanie mnie wyklucza dyskusję. Jestem przyzwyczajony do innego typu
                          > dyskusji i rozmówców.
                          >
                          > >Można się doszukiwać kto zaczął i kto jest bardziej winny,
                          >
                          > Widzę,że to ja jestem winny. Winny i przepełniony złą wolą.
                          >
                          >
                          > > niewiele to da, szkoda tylko, że aż tak trudno się nam rozmawia w sprawie
                          > >gdzie nawet jeśli nie uda się zgodzić, to można przynajmniej spróbować się
                          > >zrozumieć.
                          >
                          > Tak. Miałem zrozumieć obrażajacego mnie bez powodu bratka.Pozwolić zmieszać
                          się
                          >
                          > z błotem. Wtedy nie byłoby problemu.



                          O Jezu, Lupus, Ty też się obrazisz? Nie napisałam, że jesteś człowiekiem złej
                          woli winnym całego zamieszania, starałam się zrozumieć jak to się stało, że
                          kilka sympatycznych i inteligentnych osób tak się wtedy pożarło, właściwie
                          zanim każdy zdążył powiedzieć o co mu chodzi. Jak się wczytać w tamten wątek,
                          dokładnie widać o co tak naprawdę poszło, bo przecież nie o samo zacytowanie
                          Łysiaka. A w poście do Basi Wartburg nawet próbuje jej wytłumaczyć przydatność
                          wybuchów w dochodzeniu do sedna sprawy. Tu akurat się z nim nie zgadzam, bo
                          wybuchy rzadko pozwalają dojść do sedna sprawy jeśli tylko jedna strona uważa
                          je za pomocne, co zresztą świetnie było widać w tym wątku. Gdybym na początku
                          została potraktowana tak jak Ty, też by mnie to zabolało, tylko, że ja bym się
                          pewnie wycofała bo ta kłótnia szybko przybrała formę niedającą żadnych szans na
                          dojście do porozumienia, lub choćby jasności w kwestii rozbieżności a ja takich
                          walk o nic nie lubię, to taka sytuacja przegrany-przegrany. Oczywiście
                          wycofanie nic by nie dało, podobnie jak niewiele dała ta kłótnia. Nie wiem
                          zresztą po co zaczęłam to rozgrzebywać, widzę, że mi całkiem nie idzie a
                          chciałam Ci po prostu powiedzieć, że rzadko wszystko jest zupełnie płaskie i
                          wszystko widać patrząc tylko z jednej strony. Przepraszam, nie chciałam Cię
                          urazić, zwłaszcza, że sama też bym pewnie nie miała ochoty słuchać takich
                          wynurzeń. Zawsze mi się wydawało, że jeśli o coś warto się starać to właśnie o
                          zrozumienie innych, choćby po to, żeby lepiej wiedzieć czego w nich nie lubimy.
                • Gość: bratek4 lupusie, IP: *.biaman.pl 22.09.03, 17:09
                  Użyłem Twojego imienia w wyobrażonym liście Basi bynajmniej nie po to, żeby Cię
                  atakować. Chciałem zobrazować pełne hipokryzji - w moim przekonaniu - myślenie
                  tej osoby. Od czasu zawarcia rozejmu uważam naszą sprawę za zakończoną -
                  przykro mi, że ten Basinowy list potraktowałeś jako atak na siebie. Zupełnie
                  tak nie miało być. Wiem dobrze, o co szło z Herbertem i do dziś żałuję, że nie
                  porozmawialiśmy o tym bez wyzwisk, które zacząłem.
                  p.s. Szkoda, że tak piękny list dla Ciebie jest tylko "wypocinami"
                  i "bełkotem". Starałem się bardzo. Dla mnie jednak rozejm trwa nadal.
                  • lupus.lupus bratku, 24.09.03, 09:46
                    Ja również go dotrzymam.Może za rok, w kolejną rocznicę śmierci ZH uda sie nam
                    spokojnie porozmawiać na ten temat.Raczej się nie zaprzyjaźnimy. Jednak jedną
                    rzecz mozemy zrobić wspólnie. Przeprosić pozostałych forumowiczów, szczególnie
                    nasz Panie, które próbowały to gasić za tą całą awanturę.
                    Ja ze swojej strony właśnie to robię.
                    • Gość: bratek wyjaśnienie IP: *.biaman.pl 24.09.03, 11:50
                      A więc tak:
                      1. Cieszę się, że mimo wszystko udaje się nam dogadać. Zaprzyjaźniać się nie
                      musimy, ale dobrze, że skończyliśmy gorszący spór.
                      2. Bardzo jest mi przykro, jeśli Kataryna kiedykolwiek pomyślała, że ją
                      atakuję. Moja ironia w tym wątku była wymierzona przede wszystkim w kogo
                      innego, kogoś, kto bardzo na nią zasługiwał. Jak mawiał Gombrowicz, wolę śmiać
                      się ze swoich wrogów niż na nich się oburzać (dlatego też żałuję, że nie
                      zastosowałem tej samej metody w wątku herbetowym). Nie dam sobie dorobić gęby
                      wroga Kataryny, bo to będzie najżałośniejszy efekt wszystkich naszych sporów i
                      całkowite wypaczenie rzeczywistych „sojuszy” i „sympatii” forumowych,
                      niesprawiedliwe i dla Kataryny, i dla mnie. To jest osoba, którą cenię bardzo
                      wysoko i bardzo szanuję. Jestem przekonany, że Ona o tym wie.
                      3. Co do drugiej osoby, „która została zaatakowana próbując gasić konflikt” –
                      niestety, uważam takie stwierdzenie za dalszy ciąg utwierdzania tej osoby w
                      przekonaniu, że hipokryzja i sadyzm są właściwymi sposobami rozwiązywania
                      waśni. Nie chcę mieć nic wspólnego z takimi ludźmi. Dla mnie ta osoba nie
                      istnieje i istnieć nie może. Nie chcę tego dalej ciągnąć, bo nie widzę
                      najmniejszego sensu w dyskusji na ten temat - wystarczająco jasno wyłożyłem to
                      w liście, który tak Ci się nie spodobał.
                      4.Być może do usłyszenia w przyszłym roku.
                      bratek
              • kataryna.kataryna [...] 22.09.03, 14:18
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kataryna.kataryna Maciek 22.09.03, 14:21
      Jak już się skutecznie rozprawiłeś ze mną, może dla swoich potyczek z Bratkiem
      i Wartburgiem znajdziesz sobie nowe miejsce?
      • lupus.lupus Re: Maciek 22.09.03, 14:31
        To chyba zaszło za daleko. Maciek proszę Cię przestań tak traktować Katarynę. W
        ocenie chamstwa bratkowo- wartburgowego jesteśmy zgodni.Dlaczego jednak
        uderzasz w stojacą obok tej sprawy Katarynę?
        • Gość: MACIEJ Re: Maciek IP: *.ny325.east.verizon.net 22.09.03, 16:15
          Jeszcze raz dla przypomnienia.
          Mowilem prywatnie do Baski jak i publicznie ,ze Kataryna jest tu gwiazda na
          forum i nie zmieniam swojego zdania,obojetnie od tego jak mnie Kataryna i Baska
          oceniaja.
          Poszlo mnie o jedna sprawe,ktora mysle,ze dawno wyjasnilem,chodzilo o wasz
          stosunek do zachowan ludzkich.
          Zwykla etyka moralna dzieli zachowania ludzkie na zle i dobre.
          Wy wszyscy (lupus nie bral tu udzialu) dokonaliscie oceny zachowan ludzkich wg
          filozofii marksistowskiej,czyli najpierw podzial zachowan na tajne i jawne a
          nastepnie podpodzial,ze chamstwo tajne jest akceptowalne,natomiast to samo
          chamstwo publiczne zasluguje na napietnowanie.
          • Gość: MACIEJ TROCHE O INTELIGENCJI IP: *.ny325.east.verizon.net 22.09.03, 16:48
            Baska napisala:

            Ale po kolei:

            Sprawa Macieja - ja lubię ludzi nie tylko za to co mają w głowie
            ale też za to jacy są. Maciek nie pretenduje do wyżyn intelektu
            i nie uważa się za znawcę różnych rzeczy. Jest ekonomistą.
            Ma określone upodobania filmowe, takie czy śmakie. Robienie mu
            zarzutów takich jak Twoje jest zwyczajnie śmieszne. To jest to samo,
            co macie wspólne z Bratkiem. Kiedy ktoś nie podziela Waszego
            wyrafinowanego gustu, godzien jest lekceważenia lub pogardy.
            A Ty w tym celujesz.

            NO WIEC BASKA,ZLE MNIE OCENILAS,BO JA PRETENDUJE DO WYZYN INTELEKTU.
            Calkiem niepotrzebnie mylisz sprawna umiejetnosc wypowiadania sie z
            intelektem,bo gdyby tak rzeczywiscie bylo,to najbardziej inteligentni byliby
            ludzie po polonistyce i anglistyce,a wszyscy o tym wiemy,ze sa to kierunki
            nauczycielskie w ktorych celuja ludzie bez specjalnych zdolnosci.
            No wiec inteligencja,to jest umiejetnosc rozwiazywania zwyklych codziennych
            problemow,ktore spotykamy na swojej drodze.
            Ostatnim takim problemem,ktory przed nami stal,byla prawidlowa ocena zachowan
            ludzkich i wszyscy bez wyjatku dokonaliscie wyboru zgodnie z filozofia
            marksistowska,ze zachowania ludzkie nie dziela sie na dobre i zle,lecz na
            prywatne i publiczne i te prywatne moga byc chamskie i nie zmieniaja wizerunku
            czlowieka tak dlugo jak nie sa upublicznione,bo publicznie mozna miec inny
            charakter a prywatnie inny.

            • Gość: MACIEJ Re: TROCHE O INTELIGENCJI IP: *.ny325.east.verizon.net 22.09.03, 17:00
              A teraz,gdzie ja stoje w tej calej sprawie.
              No wiec przede wszystkim lubie ludzi SOLIDNYCH.
              A Baska jest bardzo solidna i ja bardzo lubie.
              Kataryna jest bardzo blyskotliwa i daje sobie genialnie rade bez moje pomocy.
              Niestety Bratek nie jest solidny,ma momenty blyskotliwe ale ma i denne i
              kazdego czlowieka ktory jest z nim na codzien musi to wyprowadzac z rownowagi.
              Lupus nie bral udzialu w tym zamieszaniu ani tescie na inteligencje ale uwazam
              ze jest b solidny.
              Nie ma czegos takiego jak dwa charaktery w jednym czlowieku i
              znerwicowany ,ambitny ,mlody czlowiek moglby osiagnac szczyty kariery zawodowej
              przypudrowujac swoj charakter idac do pracy.
          • basia.basia Maciek 22.09.03, 16:59
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Jeszcze raz dla przypomnienia.
            > Mowilem prywatnie do Baski jak i publicznie ,ze Kataryna jest tu gwiazda na
            > forum i nie zmieniam swojego zdania,obojetnie od tego jak mnie Kataryna i
            Bask
            > a
            > oceniaja.
            > Poszlo mnie o jedna sprawe,ktora mysle,ze dawno wyjasnilem,chodzilo o wasz
            > stosunek do zachowan ludzkich.
            > Zwykla etyka moralna dzieli zachowania ludzkie na zle i dobre.
            > Wy wszyscy (lupus nie bral tu udzialu) dokonaliscie oceny zachowan ludzkich
            wg
            > filozofii marksistowskiej,czyli najpierw podzial zachowan na tajne i jawne a
            > nastepnie podpodzial,ze chamstwo tajne jest akceptowalne,natomiast to samo
            > chamstwo publiczne zasluguje na napietnowanie.

            To nieprawda! Mylisz się. Jeśli o mnie chodzi, to przypomnij sobie co Ci o tym
            pisałam w listach. A Kataryna podczas wymiany postów z Tobą w wątku o bałwanie
            sld, kiedy ją bratek zapytał co sądzi o publikowaniu prywatnej korespondecji
            nie wiedziała o jaką korespondencję mu chodzi. Odpowiedziała ogólnie, że się
            tego robić nie powinno. Nie wiedziała, że wstawiłeś list bratka z tymi qrwami.
            Całkiem bez sensu to było. On się wtrącił do Waszej dyskusji znienacka a ona
            czekając na Twoją odpowiedź odpowiedziała i jemu nie zdając sobie sprawy, że
            to jest nóż w plecy!!! Nigdy by Ci tego nie zrobiła, gdyby wiedziała do czego
            została użyta. Od dwóch dni próbuje Ci to wyjaśnić i jak grochem o ścianę!!!

            W poście do Lupusa (niżej) napisałam, że żałuję mojej opóźnionej reakcji na
            obrzucanie go błotem. Cała tamta afera wynikła z nieporozumienia i złych
            intencji. Kataryna nie miała złych intencji. Jak możesz ją o to podejrzewać?!

            Oskarżasz nas o zakłamanie. Nie czuję się winna. Faktem jest, że za późno się
            spostrzegłam i za późno zareagowałam. Ale to wynika z mojej głupoty a nie z
            zakłamania.
            • maksimum Re: Maciek 22.09.03, 17:14
              basia.basia napisała:

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              >
              > > Jeszcze raz dla przypomnienia.
              > > Mowilem prywatnie do Baski jak i publicznie ,ze Kataryna jest tu gwiazda n
              > a
              > > forum i nie zmieniam swojego zdania,obojetnie od tego jak mnie Kataryna i
              >
              > Bask
              > > a
              > > oceniaja.
              > > Poszlo mnie o jedna sprawe,ktora mysle,ze dawno wyjasnilem,chodzilo o wasz
              >
              > > stosunek do zachowan ludzkich.
              > > Zwykla etyka moralna dzieli zachowania ludzkie na zle i dobre.
              > > Wy wszyscy (lupus nie bral tu udzialu) dokonaliscie oceny zachowan ludzkic
              > h
              > wg
              > > filozofii marksistowskiej,czyli najpierw podzial zachowan na tajne i jawne
              > a
              > > nastepnie podpodzial,ze chamstwo tajne jest akceptowalne,natomiast to samo
              >
              > > chamstwo publiczne zasluguje na napietnowanie.
              >
              > To nieprawda! Mylisz się. Jeśli o mnie chodzi, to przypomnij sobie co Ci o
              tym
              > pisałam w listach. A Kataryna podczas wymiany postów z Tobą w wątku o
              bałwanie
              > sld, kiedy ją bratek zapytał co sądzi o publikowaniu prywatnej korespondecji
              > nie wiedziała o jaką korespondencję mu chodzi. Odpowiedziała ogólnie, że się
              > tego robić nie powinno. Nie wiedziała, że wstawiłeś list bratka z tymi qrwami.
              > Całkiem bez sensu to było. On się wtrącił do Waszej dyskusji znienacka a ona
              > czekając na Twoją odpowiedź odpowiedziała i jemu nie zdając sobie sprawy, że
              > to jest nóż w plecy!!! Nigdy by Ci tego nie zrobiła, gdyby wiedziała do czego
              > została użyta. Od dwóch dni próbuje Ci to wyjaśnić i jak grochem o ścianę!!!
              >
              > W poście do Lupusa (niżej) napisałam, że żałuję mojej opóźnionej reakcji na
              > obrzucanie go błotem. Cała tamta afera wynikła z nieporozumienia i złych
              > intencji. Kataryna nie miała złych intencji. Jak możesz ją o to podejrzewać?!
              >
              > Oskarżasz nas o zakłamanie. Nie czuję się winna. Faktem jest, że za późno się
              > spostrzegłam i za późno zareagowałam. Ale to wynika z mojej głupoty a nie z
              > zakłamania.

              No,no.
              Basiu,ja cie nigdy o glupote nawet nie podejrzewalem.
              To jest specjalnosc Bratka i nie myl mnie z nim.
              Wg mnie jestes osoba b solidna i rzeczywiscie jedyne co ci mozna zarzucic,to
              brak spostrzegawczosci czy tez refleksu.

              Pisalem do ciebie prywatnie,a pozniej i publicznie ze Kaska ma
              tendencje "wpadania" w sprawy ktore jej nie dotycza i wychodzi z tego poparzona.
              Tak bylo przy Herbercie,jak i pozniej z Bratkiem i to jest jej TRADE MARK.
              kATARYNA MA KILKA INNYCH TYPOWYCH ZACHOWAN,KTORE DAWNO ZAUWAZYLEM,ale nikomu o
              tym nie wspominalem,bo nie uwazam,zeby zachodzila taka potrzeba.
              To jest forum wasze,a nie moje i teraz widze,ze za bardzo ingerowalem,ze swoim
              american point of view.

          • kataryna.kataryna Re: Maciek 22.09.03, 17:38
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Poszlo mnie o jedna sprawe,ktora mysle,ze dawno wyjasnilem,chodzilo o wasz
            > stosunek do zachowan ludzkich.
            > Zwykla etyka moralna dzieli zachowania ludzkie na zle i dobre.
            > Wy wszyscy (lupus nie bral tu udzialu) dokonaliscie oceny zachowan ludzkich
            wg
            > filozofii marksistowskiej,czyli najpierw podzial zachowan na tajne i jawne a
            > nastepnie podpodzial,ze chamstwo tajne jest akceptowalne,natomiast to samo
            > chamstwo publiczne zasluguje na napietnowanie.


            Mogę tylko pozazdrościć łatwości z jaką przychodzi Ci wystawianie ocen. A ja
            naiwna myślałam, że zaszło nieporozumienie, które można wyjaśnić. I że warto
            spróbować. Ale Ty już przecież wszystko wiesz, i o naszej moralności, i o
            kryteriach oceny ludzi, i o tym, że na pewno wszystko to da się wyczytać z
            postów.
            • maksimum MOTLOCH AMERYKANSKI DO ZLOTOUSTEJ KATARYNY 22.09.03, 17:52
              kataryna.kataryna napisała:

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              >
              > > Poszlo mnie o jedna sprawe,ktora mysle,ze dawno wyjasnilem,chodzilo o wasz
              >
              > > stosunek do zachowan ludzkich.
              > > Zwykla etyka moralna dzieli zachowania ludzkie na zle i dobre.
              > > Wy wszyscy (lupus nie bral tu udzialu) dokonaliscie oceny zachowan ludzkic
              > h
              > wg
              > > filozofii marksistowskiej,czyli najpierw podzial zachowan na tajne i jawne
              > a
              > > nastepnie podpodzial,ze chamstwo tajne jest akceptowalne,natomiast to samo
              >
              > > chamstwo publiczne zasluguje na napietnowanie.
              >
              >
              > Mogę tylko pozazdrościć łatwości z jaką przychodzi Ci wystawianie ocen. A ja
              > naiwna myślałam, że zaszło nieporozumienie, które można wyjaśnić. I że warto
              > spróbować. Ale Ty już przecież wszystko wiesz, i o naszej moralności, i o
              > kryteriach oceny ludzi, i o tym, że na pewno wszystko to da się wyczytać z
              > postów.

              Chcialbym cie osobiscie powiadomic Zlotousta Kataryno ,ze my, tzw motloch
              amerykanski,niemajacy za soba wielowiekowej tradycji kulturalnej Europy
              zwyklismy oceniac ludzi po czynach ,a nie niedosciglej sprawnosci wypowiadania
              sie.
    • skrzypek.skrzypek z boku 22.09.03, 19:00
      Jeśli mogę wtrącić swoje trzy grosze jeszcze raz. Być może tym razem zostanę
      lepiej zrozumiany?
      Nie znam Was, ale od jakiegoś czasu czytuję Wasze posty. Zainspirowany
      ciekawymi wpisami grupy „podwojonych”, postanowiłem doszlusować do niej
      przybierając podwojonego nicka. Teraz widzę coraz bardziej, że moje pierwsze
      wrażenia były mylne. Obrzucacie się błotem bardziej niż tutejsi radykalni
      zwolennicy i przeciwnicy kościoła. Kto więc ma tu trzymać fason? Czy nie lepiej
      zignorować impertynencję, hipokryzję (a jej tu najwięcej), damskich bokserów,
      dawne jakieś spory, przebaczyć, co można, i pamiętać (ale prywatnie, nie
      publicznie) to, czego wybaczyć nie można i raz na zawsze zamknąć gęby w tym
      zawstydzającym wszystkich sporze/sporach?
      Teraz żałuję, że wybrałem sobie takiego nicka, ale to jest najmniejszy z
      problemów. Zastanawiałem się przez chwilę, czyby nie powiedzieć dobrego słowa
      pod adresem „podwójnej” Kataryny i Bratka, osób tutaj atakowanych najmocniej
      (tak mocno, że same ze sobą zaczęły walczyć, a przecież jasno widać, że, wbrew
      pozorom, darzą się szacunkiem, tylko jakoś nie umieją tego wyrazić), ale nie
      powiem, bo jasno widać, że jeśli ktoś tutaj o kimś dobre słowo powie, to ten
      ktoś najgorzej obrywa.
      Przepraszam za wtrącanie się, ale bardzo mi się nie podoba, co się tutaj
      wyprawia.
      Paweł
      • kataryna.kataryna Re: z boku 22.09.03, 19:10
        skrzypek.skrzypek napisał:

        > Jeśli mogę wtrącić swoje trzy grosze jeszcze raz. Być może tym razem zostanę
        > lepiej zrozumiany?
        > Nie znam Was, ale od jakiegoś czasu czytuję Wasze posty. Zainspirowany
        > ciekawymi wpisami grupy „podwojonych”, postanowiłem doszlusować do
        > niej
        > przybierając podwojonego nicka. Teraz widzę coraz bardziej, że moje pierwsze
        > wrażenia były mylne. Obrzucacie się błotem bardziej niż tutejsi radykalni
        > zwolennicy i przeciwnicy kościoła. Kto więc ma tu trzymać fason? Czy nie
        lepiej
        >
        > zignorować impertynencję, hipokryzję (a jej tu najwięcej), damskich bokserów,
        > dawne jakieś spory, przebaczyć, co można, i pamiętać (ale prywatnie, nie
        > publicznie) to, czego wybaczyć nie można i raz na zawsze zamknąć gęby w tym
        > zawstydzającym wszystkich sporze/sporach?
        > Teraz żałuję, że wybrałem sobie takiego nicka, ale to jest najmniejszy z
        > problemów. Zastanawiałem się przez chwilę, czyby nie powiedzieć dobrego słowa
        > pod adresem „podwójnej” Kataryny i Bratka, osób tutaj atakowanych n
        > ajmocniej
        > (tak mocno, że same ze sobą zaczęły walczyć, a przecież jasno widać, że,
        wbrew
        > pozorom, darzą się szacunkiem, tylko jakoś nie umieją tego wyrazić), ale nie
        > powiem, bo jasno widać, że jeśli ktoś tutaj o kimś dobre słowo powie, to ten
        > ktoś najgorzej obrywa.
        > Przepraszam za wtrącanie się, ale bardzo mi się nie podoba, co się tutaj
        > wyprawia.
        > Paweł



        Masz rację, głosie rozsądku z boku. Ten wątek jest bez sensu, nic nie wyjaśnia
        i chyba nikomu przyjemności nie sprawia. Postaram się trzymać fason, o ile
        jeszcze jestem go w stanie odnaleźć. Pozdrawiam,

        kaśka
        • Gość: bratek4 Re: z boku IP: *.biaman.pl 22.09.03, 19:34
          Mnie też wątek wiele spraw wyjaśnił, głosie z boku. Tym bardziej - po raz
          ostateczny - nie będę więcej w nim pisał. Niektóre Twoje sugestie są bardzo
          trafne, dzięki.
      • basia.basia ze środka 23.09.03, 00:42
        skrzypek.skrzypek napisał:

        > Przepraszam za wtrącanie się, ale bardzo mi się nie podoba, co się tutaj
        > wyprawia.
        > Paweł

        Mnie się też nie podoba. Rozumiem Twój punkt widzenia.
        Jesteś zniesmaczony. Bo to jest niesmaczne. Nawet bardzo.

        Rada Twoja byłaby dobra gdyby nie to, że trzymanie fasonu
        (jak to określiłeś) oznacza: dajcie spokój, wstydu oszczędźcie,
        spuście na to zasłonę, zapomnijcie. Tylko, że to na nic się
        nie zda. Tak mi się zdaje. Nie zda się na nic udawanie,
        że problemu nie ma. Bo jest i będzie się tlił i może wybuchnąć
        znowu. Tego się boję. Wolałabym chirurgiczne cięcie zamiast plastrów.

        Ale dostosuję się do woli innych.

        Pozdrawiam

        • maksimum Re: ze środka 23.09.03, 12:17
          basia.basia napisała:

          > skrzypek.skrzypek napisał:
          >
          > > Przepraszam za wtrącanie się, ale bardzo mi się nie podoba, co się tutaj
          > > wyprawia.
          > > Paweł
          >
          > Mnie się też nie podoba. Rozumiem Twój punkt widzenia.
          > Jesteś zniesmaczony. Bo to jest niesmaczne. Nawet bardzo.
          >
          > Rada Twoja byłaby dobra gdyby nie to, że trzymanie fasonu
          > (jak to określiłeś) oznacza: dajcie spokój, wstydu oszczędźcie,
          > spuście na to zasłonę, zapomnijcie. Tylko, że to na nic się
          > nie zda. Tak mi się zdaje. Nie zda się na nic udawanie,
          > że problemu nie ma. Bo jest i będzie się tlił i może wybuchnąć
          > znowu. Tego się boję. Wolałabym chirurgiczne cięcie zamiast plastrów.
          >
          > Ale dostosuję się do woli innych.
          >
          > Pozdrawiam

          Masz racje Baska i za to cie cenie,a wystarczylo zwykle:zachowalam sie jak
          trzpiotka-idiotka,przepraszam.
        • lupus.lupus Re: ze środka 24.09.03, 10:20
          Basiu. Jest taka scena w "Ojcu chrzestnym". Clemenza żegna uciekającego na
          Sycylię młodego Michael'a Corleone. Mówi mu o zbierającej się co jakiś czas
          złej krwi.
          Mam olbrzymią nadzieję,że cała zła krew została już wytoczona. Jest mi bardzo
          przykro,że próbując gasić ten konflikt, sama zostałaś zaatakowana.
          Ten cały piekelny wątek powinno się wypalić ogniem, posypać solą i zaorać.
          • basia.basia Re: ze środka 24.09.03, 10:38
            lupus.lupus napisał:

            > Basiu. Jest taka scena w "Ojcu chrzestnym". Clemenza żegna uciekającego na
            > Sycylię młodego Michael'a Corleone. Mówi mu o zbierającej się co jakiś czas
            > złej krwi.
            > Mam olbrzymią nadzieję,że cała zła krew została już wytoczona. Jest mi
            bardzo
            > przykro,że próbując gasić ten konflikt, sama zostałaś zaatakowana.
            > Ten cały piekelny wątek powinno się wypalić ogniem, posypać solą i zaorać.

            Cieszę się, że się odezwałeś. Ty właśnie. I skomentowałeś to wszystko.
            Tego mi brakowało, bo się czułam jak ostatnia idiotka, nie wiedząc czy
            cała ta moja krucjata nie była bez sensu. Teraz myślę, że może to był błąd.
            Wsadziłam palce między drzwi a mogłam się była nie wtrącać. Sam byś sobie
            z tym wszystkim poradził a ja zamiast ugasić podsyciłam konflikt.
            Jednak stało się, trudno. A wszyscy się czegoś nauczyliśmy. Mam nadzieję,
            że podobna rzecz więcej się nie wydarzy.

            Serdecznie pozdrawiam
      • lupus.lupus Re: z boku 24.09.03, 10:11
        Drogi Pawle. Masz całkowitą rację. Ten kubeł zimnej wody przydał się wszystkim.
        Potwierdziłeś klasę. U mnie co jakiś czas występował jej deficyt.
        Jesteśmy świadkami zbyt fascynujących wydarzeń ( zaskakujacy finisz sprawy
        Rywina,walka o naszą przyszłosć w UE) by dalej zajmować się tymi upiornymi
        sporami.
        Dzięki za ten głos rozsądku. Wiele mi uświadomił.
        Pozdrawiam

        lupus
    • _lafirynda hop hop lala lala lala 23.09.03, 13:45
      jak to spiewa ten lotweski zespol od hiciora mejbi

      i znowu pisanina pani kataryny sie nie sprawdzila
      na watku o Jakubowskiej pisze ze Pani Minister ponownie zeznajac wniesie o
      utajnienie zeznan
      NIC TAKIEGO SIE NIE STALO

      pisarstwo Kataryny to efekciarskie badziewie czyi mniej niz politykierstwo bo o
      komentowanie wielkiej polityki niech nawet Kaska nie marzy
      • _lafirynda Re: hop hop lala lala lala 23.09.03, 13:49
        niech sie kAska nie kusi
        mialo byc
        pisze an jednej nodze stad bezskaldniowo i z bledami
    • _lafirynda [...] 23.09.03, 17:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • maksimum [...] 23.09.03, 20:40
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • maksimum I BASKA SIE NIGDY NIE DOWIE 23.09.03, 23:12
          Wystapilem dosc mezniem w obronie Basi i nigdy sie ona o tym nie dowie ,bo juz
          to cenzor wycial,a moze on tez jakis damski bokser jest jak ugly ,ktory lubi
          Basce dolozyc?
          • maksimum Re: I BASKA SIE NIGDY NIE DOWIE 26.09.03, 14:51
            maksimum napisał:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > Gość portalu: Nath napisał(a):
            > >
            > > > Gość portalu: aska 95 napisał(a):
            > > >
            > > > > No i nie spodobał sie, ale forumowiczom biskup.
            > > >
            > > > Mi sie podobal.
            > > >
            > > > pieprzy trzy po trzy, podobnie
            > > > > jak ty zidiociała oszołomko. Prymitywnaś w tej nienawiści do
            > > > czerwonych, jak
            > > > > Życiński w wypowiedziach o polityce.
            > > >
            > > > Nienawisc do czerwonych to szlachetne uczucie.
            > > >
            > > > > Do garów idiotko.
            > > >
            > > > Postepowosc w wydaniu lewicowym...Rownouprawnienie "tak" tylko
            > > > bron boze jesli kobieta jest prawicowa.
            > >
            > >
            > >
            > > Mała poprawka: jeśli Aśka95 uzna ją za prawicową. A Aśka95 ma prostą
            > definicję
            > > prawicy - to każdy komu nie podoba się sposób rządzenia prezentowany przez
            >
            > SLD,
            > > chociaż konia z rzędem temu kto potrafi wskazać trzy dowody na lewicowość
            > SLD.
            >
            > Rozumiem Kataryno,ze 3 literowa nazwa tej partii(SLD) nie wskazuje na jej
            > lewicowosc i ty wszystkim z powodzeniem wytlumaczysz ,ze to jest co najmniej
            > centrum jesli nie prawica.

            Kataryna zaczela czysto filozoficzne rozwazania na temat:Czy SLD to lewica i
            obiecuje konia z rzedem temu,ktory udowodni ,ze tak jest.
            Widze,ze zaden z klakierow podrozujacych za Kataryna z watka na watek nie
            podjal tematu z powodow mysle czysto praktycznych,ze moglby byc odtracony od
            swity samej krolowej tego forum.
            Inni tez widze nie podjeli tematu,choc zapewniam was ,ze kon czeka na
            poklepanie.
            • Gość: MACIEJ ZAKOCHALEM SIE W K... IP: *.ny325.east.verizon.net 26.09.03, 16:09
              No i sama K... prezekonala sporo osob na forum,ze mnie lubi.
              Dziwi mnie tylko dlaczego nie odpowiada na moje e-maile prywatne.
              Taka to u was kultura w Pomrocznej panuje?
              • Gość: MACIEJ Re: ZAKOCHALEM SIE W K... IP: *.ny325.east.verizon.net 26.09.03, 16:31
                Oczywiscie nie zakochalem sie w K... jako osobie,bo kto wie jak ona wyglada.
                Zakochalem sie tylko w plynnosci jej wypowiedzi,bo z logika tez czesto bywa na
                bakier.
                I podazalem w slad za nia czytajac ta Kielbase wyborcza,az ktoregos pieknego
                dnia zdalem sobie sprawe,ze podobnie robi wielu ludzi podazajac za nia na forum
                ,ktorzy identycznie jak K... akceptuja mowienie co innego a robienie calkowicie
                na odwrot.
                Wiec pozwolcie mnie w dalszym ciagu zachwycac sie plynnoscia wypowiedzi K....
                bez zwracania uwagi na podteksty,dwuznacznosci,przeklamania,ze o aluzjach nie
                wspomne.
                Pozdrawia Maciej
                • basia.basia OŚLA ŁĄCZKA pewna jak nie przestaniesz! 26.09.03, 16:50
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > Wiec pozwolcie mnie w dalszym ciagu zachwycac sie plynnoscia wypowiedzi K....
                  > bez zwracania uwagi na podteksty,dwuznacznosci,przeklamania,ze o aluzjach
                  nie
                  > wspomne.
                  > Pozdrawia Maciej

                  Lupus wystosował apel, żeby ten wątek zaorać i solą posypać ale taki
                  indywidualista i prowokator jak Ty zawsze musi wyjść przed orkiestrę.

                  ADMIN!
                  ZAORAJ I SOLĄ POSYP!
                  • maksimum Re: OŚLA ŁĄCZKA pewna jak nie przestaniesz! 27.09.03, 05:01
                    basia.basia napisała:

                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    >
                    > > Wiec pozwolcie mnie w dalszym ciagu zachwycac sie plynnoscia wypowiedzi K.
                    > ...
                    > > bez zwracania uwagi na podteksty,dwuznacznosci,przeklamania,ze o aluzjach
                    > nie
                    > > wspomne.
                    > > Pozdrawia Maciej
                    >
                    > Lupus wystosował apel, żeby ten wątek zaorać i solą posypać ale taki
                    > indywidualista i prowokator jak Ty zawsze musi wyjść przed orkiestrę.
                    >
                    > ADMIN!
                    > ZAORAJ I SOLĄ POSYP!

                    Absolutnie nie,jesli mamy sie czegos nauczyc,to wlasnie tutaj.
                    • basia.basia Re: OŚLA ŁĄCZKA pewna jak nie przestaniesz! 27.09.03, 14:23
                      > >
                      > > ADMIN!
                      > > ZAORAJ I SOLĄ POSYP!
                      >
                      > Absolutnie nie,jesli mamy sie czegos nauczyc,to wlasnie tutaj.

                      Ja jestem przekonana Maciek, że to już się stało!
                      Widzę wyraźnie, że wnioski zostały wyciągnięte
                      i wszyszcy będziemy dbać o to, by dyskutując dbać
                      o zachowanie reguł. Dlatego nie widzę powodu,
                      żeby to dalej roztrząsać.
                      Mam wrażenie, że chcesz odgrywać rolę sędziego
                      i koniecznie wydać jakiś wyrok. Niektórych skazać,
                      innych potępić, jeszcze innych rozgrzeszyć itd.
                      Taki publiczny pręgierz chcesz nam zrobić.
                      I po co to?
                      Ustawiasz się w roli tego, który pierwszy
                      rzuca kamieniem. Maciej bez skazy.
                      No i jak długo można kopać leżącego?

                      Zaorać, zakopać. Solą nie posypywać!
                      Na tej glebie może coś się dobrego urodzi.
                      Mam nadzieję.

                • Gość: MACIEJ Re: ZAKOCHALEM SIE W K... IP: *.ny325.east.verizon.net 26.09.03, 16:52
                  YOU ARE ATTRACTED TO THE WORTHLESS PEOPLE,
                  BECAUSE THEY MAKE YOU LOOK GREAT.
                  • Gość: ja KATHY & E.T. IP: *.ny325.east.verizon.net 27.09.03, 22:04
                    ET-STOI OCZYWISCIE ZA Ekipa techniczna,ktora wiernie w kazdej chwili sluzy
                    Kathy.
                    No wiec jak tylko wpisze pierwsza litere mojego imienia do klatki autor,moje
                    polaczenie z GW zostaje automatycznie przerwane.
                    Czy wam sie to zdarza?
                    Kathy mowi do was ,ze mnie lubi,a nie odpowiada na moje e-maile,czy wam tez sie
                    to zdarza?
                    ET jest bardzo blisko z wyeliminowaniem mnie z forum i wtedy Kathy bedzie
                    rzadzila niepodzielnie i sprzedawala prawdy jedyne.
                    ET zaklada blokady a ja je omijam i ta zabawa trwa juz jakis czas,wiec widze
                    ze musze oddac Kathy to forum,bo do niej ono nalezy.
                    Basia niepotrzebnie sieje propagande,ze ja probuje kogos zlinczowac lub cos
                    podobnego i zaczynam sie zastanawiac,czy to jej pomysly czy moze ktos
                    madrzejszy jej to podsunal.
                    Chetnie sie wpisze na watku o hollywood i to bez zadnej zlosci.

                    NO WIEC JESLI KTOREGOS DNIA MNIE TU ZABRAKNIE,TZN ZE KATHY I ET WYGRALI ZE MNA
                    WOJNE.
                    pOZDR mACIEJ
                    • Gość: jei Re: KATHY & E.T. IP: *.ny325.east.verizon.net 27.09.03, 22:24




                      nie świruj już MACIEJu
                      Autor: krid
                      Data: 27.09.2003 15:36 + odpowiedz na list
                      -------------------------------------------------------------------------------
                      denerewujace sa te twoje watki psychoanalityczne. moze zaloz sobie MACIEJu
                      forum prywatne "Psychoanaliza" i tam sobie analizuj. Tutaj ludzie komentuja
                      wydarzenia krajowe i na ich temat dyskutuja. Ciebie wogole to nie interesuje,
                      wiec przestan juz tu smiecic na forum.

                      Ja absolutnie nie swiruje,ani nie interesuje mnie prywatna "psychoanaliza" jak
                      to nazwales.
                      Takich rzeczy co jest dobre a co zle,to mamcia w domu powinna uczyc,niektorzy
                      dowiaduja sie o tym duzo pozniej, inni wcale.
                      Ciekawi mnie dlaczego Baska to naglasnia,podobnie ja ty teraz.

                      Jedyna rzecza jaka mnie interesuje ,jest brak dostepu do forum przez ekipe
                      techniczna GW.








                      • krid Re: KATHY & E.T. 27.09.03, 23:43
                        jesli masz klopoty techniczne to powinienes to zglosic adminom na forum o
                        forum. Jesli naprawde admini cie nie lubia to przepadles, bo admin to admin jak
                        kapitan na statku - pierwszy po bogu.

                        a tak wogole to poprostu nie lubie jak ludzie gadaja nie na temat. Tutaj jest
                        forum Kraj a nie Towarzyskie. Jak wszyscy zaczna to forum traktowac jak ty to
                        Kraj skonczy niedlugo jak forum Aktualnosci.

                        ale przede wszystkim powinienes uszanowac zdanie kataryny i zakonczyc oba te
                        watki. oba sa firmowane jej imieniem i dlatego nie mozesz nie liczyc sie z jej
                        zdaniem. mam wrazenie, ze grasz jej na nerwach. kataryna jest bardzo odporna,
                        ale wszystko ma swoje granice. zobaczysz wyploszysz nam w koncu kataryne i
                        forum straci swoj urok.
                        • Gość: marcee Re: KATHY & E.T. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.03, 09:34
                          ja tez uwazam ze Pan MAciej powinien sie zabierac w ogole z forum
                          on mnie gra cholernie na nerwach

                          niech zalozy watek: mam wsciek pr..cia jak pomysle o Kasi

                          ale w ogole zcas zbierac zabawki Panie Macieju i sie wynosic w ogole z forum
                          w koncu mozesz pisac prywatnie do Baski, moze w koncu Kaska ci odpisze jak ja
                          Baska poprosi i jakos wam sie ulozy, zcego z calego serca zycze
                          zebym tylko nie musiala sie denerwowac GW jak wchodze
                        • Gość: A Re: KATHY & E.T. IP: *.ny325.east.verizon.net 28.09.03, 20:41
                          gosc krid napisal:

                          jesli masz klopoty techniczne,to powinienes to zglosic adminom
                          na forum o forum.

                          Mac: Admin wie,ze eliminujeac mnie z forum postepuje nie tylko
                          nieetycznie ale i nielegalnie i ja o tym rowniez wiem,wiec po
                          co mialbym isc do niego? zaoferowac mu lapowke,za dostep na
                          forum? A jesli by wzial i w dalszym ciagu uniemozliwial mnie
                          dostep na forum,to co wtedy?
                          U nas p.Bush daje wyklady w TV i jedna z podstawowych regul jest:
                          "We do not negotiate with terrorists"
                          Oczywiscie w Polsce obowiazuje moda na negocjacje,identyczne
                          jak ta,ktora miala miejsce miedzy USSteel a polskim biznesmanem
                          ktory gwarantowal wygranie przetargu.No i USsteel ujawnila
                          machloje polskiego biznesmana i w efekcie przegrala przetarg.

                          krid:Jesli naprawde admini cie nie lubia,to przepadles,bo admin
                          to admin jak kapitan na statku-pierwszy po bogu.

                          Mac:A od kiedy to admin jest kapitanem na forum?
                          Jest to oczywiscie filozofia 3-swiatowa.Kapitanem na tym statku
                          (forum) jest ta osoba ,ktora danego dnia napisala najlepszy post.
                          I moze tym kapitanem byc zarowno Kataryna,jak ty lub ja,ALE NIGDY
                          ADMIN. Admin nawet na majtka sie nie nadaje i moze ewentualnie byc
                          co najwyzej celnikiem jak zawijamy codziennie do portu na poczestunek.
                          Za przekroczenie swoich obowiazkow,admin powinien byc wyrzucony z pracy
                          ale w 3-cim swiecie,to wicie,rozumicie towarzyszu moze nawet o nagrode
                          sie starac.
    • Gość: marcee Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.03, 09:40
      jestes zwyklym smieciem ludzkim Maciej i zabieraj sie z GW i naszego polskiego
      forum
      bratek z wartburgiem nie beda rozmawiac nigdy z toba wiecej
      kataryna tez
      u nas w polsce ludzie sa charakterni
      a mnie osobiscie zalezy abys przepadl
      • Gość: e POKAZ NO ADMIN JAKI DOBRY JESTES IP: *.ny325.east.verizon.net 30.09.03, 19:44




        • Korekta smsa.

        Przeczytaj komentowany artykuł »
        qndzia 30.09.2003 14:36 odpowiedz na list


        basia napisała:
        > Sms Włodka do Dragana:
        > "A może byś wrócił do Olki Jakubowskiej, to jest świetna kumpelka, pracowita
        > i lojalna, lubię ją i cenię. Precz z siepactwem, chwała nam i naszym kolegom,
        > chuje precz!"
        Korekta! poprawna treść sesemesa:
        "A może byś wrócił do Olki Jakubowskiej, to jest świetna kumpelka, pracowita
        i lojalna, lubię ją i cenię. Precz z siepactwem, chwała nam i naszym
        koleżankom , pizdy precz!"
        :-)
        ps. jak ja lubię pisać sesemesy.


        ADMIN,A MOZE WZIALBYS SIE DO PRACY,ZAMIAST PRZESLADOWAC JEDNYCH I FAWORYZOWAC
        DRUGICH?
        TO JEST POST Z FORUM KRAJ,GDZIE KAPITAN ADMIN WYCIAL MNIE POST ZE SLOWEM D...


        • Gość: E CZY NA FORUM DZIALA CENZURA ? IP: *.ny325.east.verizon.net 30.09.03, 20:04




          • Re: "Mi, nie jest wszystko jedno..."
          basia.basia 29.09.2003 16:37 odpowiedz na list


          sowa_lesna napisał:

          > A "stwarzanie odpowiednich warunkow" tu sie odbywa w bardzo specyficzny
          sposob.
          > Zbyt wiele sowa widziala, ba niektore metody sa bardzo watpliwe pod wzgledem
          > prawnym..., niektore to czysta bolszewia.
          > Tak wiec mam watpliwosci, czy nadgorliwosc pewnych osob mozna naprawiac.

          Dlaczego owijasz w bawełnę? Czy to znaczy, że rzeczywiście działa tu cenzura,
          co niektórzy uważają za pewnik? A te niezbyt czyste metody?

          Jednak piszesz, że masz wątpliwości co może znaczyć , że nie wszystko stracone.

          ps
          Dla tej tam gienix2 i jej podobnych mogliby stworzyć specjalne forum
          pt. Magiel z Tandetą. Niechby sobie tam pisali co im tylko ślina na język
          przyniesie - dla takich jak oni. Jest towar, jest kupiec.



          BASIU,JAKIE TY MASZ JESZCZE WATPLIWOSCI,ZE NA TYM FORUM DZIALA CENZURA I JEST
          ONA SKIEROWANA PRZECIWKO ULUBIENICY "KAPITANA" CENZORA TEGO FORUM?

          JA ZYCZE KATARYNIE ,ZEBY ZASTAPILA ROBERTA KWIATKOWSKIEGO NA NOWYM WOLNYM
          STANOWISKU,ALE JA DO TEJ PORY NIE MOGE WPISAC "M" W POLE AUTOR,BO JESTEM
          WYRZUCANY Z FORUM.
          POZDRAWIA MACIEJ
          • Gość: marcee Polityka silnego pieniadza IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.03, 20:11
            a ja dzisiaj pzreczytalam ten stary post MAcieja na Gospodarce, wybitnie kiedys
            pisales a tera?
            • Gość: E Re: Polityka silnego pieniadza IP: *.ny325.east.verizon.net 30.09.03, 20:53
              Nic nie stracilem ze swojej wybitnosci,ale troche na mnie nakrzyczano ostatnio
              i odechcialo mnie sie pisac.
              Dla Basi jestem manipulatorem,ty mnie tez zmieszalas niezle,Kataryna obrazila
              sie zupelnie.
              Z zachwytem czytam sowe lesna,bo dla mnie nie ma zadnej watpliwosci,ze na
              poziomie tego forum zawazyla nieudolnosc cenzorow.
              Kataryna miala duzo wpisow i to bardzo dobrych,ale wiadomo ,ze ona tez
              reprezentuje jakas frakcje polityczna,czy tez okreslona grupe osob.
              Cenzorzy faworyzujac Kataryne,faworyzuja rowniez grupe ludzi ktora prezentuje
              Kataryna.
              Moje rozmowy z Kataryna dutyczyly zagadnien czysto etycznych i tu sie wlasnie
              troche roznimy,ale co kraj to obyczaj i inna swiadomoscia ludzie dysponuja w
              Polsce niz USA,wiec nie ma czego tu rozwazac.
              • Gość: marcee nie ma o czym gadac IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.03, 21:21
                Wlasnie wymienilysmy z Basia na priv swoje wrazenia, rowniez odnosnie Ciebie.
                Basia ma calkowita racje co do Ciebia i madrze do mnie napisala.
                Dzieki Basia
                )
                • Gość: kk Re: nie ma o czym gadac IP: *.ny325.east.verizon.net 01.10.03, 00:20
                  Gość portalu: marcee napisał(a):

                  > Wlasnie wymienilysmy z Basia na priv swoje wrazenia, rowniez odnosnie Ciebie.
                  > Basia ma calkowita racje co do Ciebia i madrze do mnie napisala.
                  > Dzieki Basia

                  Mysle,ze bardzo zle zgadujesz,ze mnie interesuje z kim ty wymieniasz e-maile
                  prywatne i na jaki temat.
                  Jesli chodzi o sprawy gospodarcze czy czysto etyczne,to obie za bardzo nie
                  blyszczycie na forum,ale obgadac kogos za plecami widze staje sie wasza
                  specjalnoscia.
                  Nie przeszkadza mnie to zbytnio,bo wiem ze o osobach ktorych nie rozumiecie
                  piszecie bardzo madrze.
                  Pozdr Maciej
                  • maksimum podzial na strefy 01.10.03, 06:13
                    Ja widze,ze bez problemu moge pisac tylko na forum gospodarka,a admin gnebi mnie
                    w dalszym ciagu na "kraju" ,bo chyba chodzi o przygotowanie terenu na powrot
                    Kapitana.
                    Moglabys przy okazji Basiu,podszepnac adminowi zeby ze mnie zszedl,bo to sie
                    nudne robi i wymaga reakcji z mojej strony.



                    • Re: do gości Salonu Politycznego Forum Kraj
                    basia.basia 29.09.2003 16:00 odpowiedz na list


                    Gość portalu: m. napisał(a):

                    > Czyzby zniknela Kataryna?
                    > Maciej bedzie zrozpaczony, Ona nie moze tego zrobic!!!
                    >
                    > Basiu pozdrow Go ode mnie, jesli mozesz, prosze
                    > zawsze pamietajaca marcee

                    Nie "pokazuje" się od paru dni. Myślę, że ją totalnie zmęczył
                    tym bezustannym nękaniem. Jeśli złożyć wszystko razem to przecież
                    ona właśnie najbardziej tu obrywa. Mam nadzieję, że to tylko chwilowy
                    odwyk w celu regeneracji sił.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: marcee Re: podzial na strefy IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.03, 08:45
                      No wiec masz kogo wypatrywac jak sie okazuje, skoro wroci.
                      MNie to w ogole nie dziwi ze ciebie nie obchodzi moja osoba, za to mnie
                      obchodzi Twoja. Taki kaprys.
                      To ze nie blyszcze na Gospodarce wcale mnie nie dziwi (bo znam swoje mozliwosci
                      intelektualne) ani tez nie smuci za bardzo. Bo prawdziwe zycie to nie forum
                      Gospodarka.
                      Zwyczajnie chciales aby Kataryna siedziala na TWOIM POSCIE TYLKO, nie udalo sie
                      wiec dorabiasz do tego koslawo etyke aby wyjsc z twarza.
                      Poza tym Ty niczego madrego nie pisales tutaj dlatego Twoja teoria spiskowa
                      jest pokraczna.
                      Admin tez czlowiek wiec skoro Ty cierpisz z milosci do Kasi podobnie jka i oN
                      to i ciebie cenzuruje ze zlosci.
                      U nas w POlsce tylko 20% spoleczenstwa ma dostep do sieci. NA ogol sa to
                      niezrownowazone malolaty albo wszelkiej masci oszolomy, ktorych opinie w ogole
                      nie maja zadnego znaczenia na uklad sil politycznych.
                      Admini w sieci sa niezbyt kumaci bo by co innego w zyciu robili a nie uzerali
                      sie z malolatami i wariatami. Moj kolega ktory wyemigrowal z Kraka do Wawy
                      przerabiajac sie na informatyka, siedzi miedzy Wawa a Londynem i programy pisze
                      a nie sledzi wypociny internetowych pojebow i nie slini sie do efekciarzy, bo
                      wie dobrze ze to zwykly szajs jest.
                      To ze jakis wartburg lub bratek pisza do Rzepy czy GW?
                      I coz z tego?
                      Nie czytales chyba jakie PIERDY Rzepa nieraz smoli, jak to co zapodal Biolo o
                      rzekomej kaucji dla eksporterow na rynku EU. Kupy sie to nie trzyma i juz mu
                      tam kiedys odpisalam ze spzreczne z zalozeniami prawa podatkowego gdzie a
                      priori zaklada sie ze podatnik jest UCZCIWY wlasnie.
                      Zreszta wartburg z bratkiem pisza w okolicach kulturalnych, na niczym wiecej
                      sie nie znaja, jasno to widac. No wiec co warte ich pisarstwo?
                      Nikt im tego nie drukuje lub z rzadka to siedza tutaj.

                      Co tu jest niezrozumialego?
                      Ty masz jakis problem z zyciem to i banalow nie rozumiesz.

                      Ale powiedz jak mezczyzna w dlugich spodniach: czekasz tu na nia? no nie?

                      serdecznie caluje))))))))))))
                      • Gość: t CZY CZEKAM NA KATARYNE IP: *.ny325.east.verizon.net 01.10.03, 19:35


                        Re: podzial na strefy
                        Autor: Gość: marcee IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
                        Data: 01.10.2003 08:45 + odpowiedz na list



                        --------------------------------------------------------------------------------
                        No wiec masz kogo wypatrywac jak sie okazuje, skoro wroci.

                        Mac: Chyba najpierw musi kawiorem i szampanem swietowac odejscie Roberta.
                        To zajmie pare dni,az kawioru zabraknie w okolicznych delikatesach.

                        MNie to w ogole nie dziwi ze ciebie nie obchodzi moja osoba, za to mnie
                        obchodzi Twoja. Taki kaprys.

                        Mac: Wiesz jak mnie rozczulic,ale jak sie tylko odwroce,to z Baska spiskujesz
                        przeciwko mnie.

                        To ze nie blyszcze na Gospodarce wcale mnie nie dziwi (bo znam swoje mozliwosci
                        intelektualne) ani tez nie smuci za bardzo. Bo prawdziwe zycie to nie forum
                        Gospodarka.

                        Mac: Dajesz sobie dobrze rade,a faceci staja na bacznosc jak piszesz.

                        Zwyczajnie chciales aby Kataryna siedziala na TWOIM POSCIE TYLKO, nie udalo sie
                        wiec dorabiasz do tego koslawo etyke aby wyjsc z twarza.

                        Mac: Wrecz przeciwnie.To ja nie chce wyjsc poza moje posty,zeby jej nie
                        przeszkadzac pisac.

                        Poza tym Ty niczego madrego nie pisales tutaj dlatego Twoja teoria spiskowa
                        jest pokraczna.

                        Mac:W DALSZYM CIAGU PO ZALOGOWANIU SIE MOGE PISAC NA GOSPODARCE,ALE NIE MOGE
                        NA FORUM "KRAJ". BEZ LOGOWANIA SIE,MUSZE NIEZLE ROBIC UNIKI,ZEBY UDALO
                        MNIE SIE COKOLWIEK NA FORUM KRAJ NAPISAC.
                        PODSUMOWUJAC:CENZURA NA FORUM KRAJ PRZESLADUJE MNIE W DALSZYM CIAGU.

                        Admin tez czlowiek wiec skoro Ty cierpisz z milosci do Kasi podobnie jka i oN
                        to i ciebie cenzuruje ze zlosci.

                        MAC:TO NIE CHODZI O CENZUROWANIE,BO JA NIE PISZE CZEGOS BARDZIEJ
                        NIEPRZYZWOITEGO NIZ INNI FORUMOWICZE,LECZ O WYLACZANIE MNIE W CZASIE PISANIA NA
                        FORUM "KRAJ".
                        PISZE COS W OKIENKU,A TU CYK POLACZENIE ZOSTALO PRZERWANE,A JA PRZECIEZ MAM
                        KABEL A NIE MODEM ,WIEC MNIE NIC I NIKT NIE WYRZUCA NIGDZIE,POZA FORUM KRAJ.

                        U nas w POlsce tylko 20% spoleczenstwa ma dostep do sieci. NA ogol sa to
                        niezrownowazone malolaty albo wszelkiej masci oszolomy, ktorych opinie w ogole
                        nie maja zadnego znaczenia na uklad sil politycznych.
                        Admini w sieci sa niezbyt kumaci bo by co innego w zyciu robili a nie uzerali
                        sie z malolatami i wariatami.

                        TO JEST WLASNIE TO,O CZYM MOWILEM,ZE ADMIN UWAZA SIE ZA "KAPITANA" NA FORUM I
                        MA SWOICH FAWORYTOW I OCZYWISCIE WROGAMI JEGO SA WROGOWIE FAWORYTOW.


                        Moj kolega ktory wyemigrowal z Kraka do Wawy
                        przerabiajac sie na informatyka, siedzi miedzy Wawa a Londynem i programy pisze
                        a nie sledzi wypociny internetowych pojebow i nie slini sie do efekciarzy, bo
                        wie dobrze ze to zwykly szajs jest.

                        DLATEGO TEZ NAPISALEM,ZE CENZURA NA TYM FORUM ZUPELNIE SIE NIE SPRAWDZILA I
                        CENZOR NIE POWINIEN NIKOGO FAWORYZOWAC ANI SZUKAC SOBIE WROGOW.

                        To ze jakis wartburg lub bratek pisza do Rzepy czy GW?
                        I coz z tego?
                        Nie czytales chyba jakie PIERDY Rzepa nieraz smoli, jak to co zapodal Biolo o
                        rzekomej kaucji dla eksporterow na rynku EU. Kupy sie to nie trzyma i juz mu
                        tam kiedys odpisalam ze spzreczne z zalozeniami prawa podatkowego gdzie a
                        priori zaklada sie ze podatnik jest UCZCIWY wlasnie.
                        Zreszta wartburg z bratkiem pisza w okolicach kulturalnych, na niczym wiecej
                        sie nie znaja, jasno to widac. No wiec co warte ich pisarstwo?
                        Nikt im tego nie drukuje lub z rzadka to siedza tutaj.

                        WYRAZNIE POMYLILAS KULTURE ZE SREDNIA ZNAJOMOSCIA KINEMATOGRAFII.
                        ONI NIE PISZA W "OKOLICACH KULTURALNYCH" LECZ NA TEMATY KINA LAT 1960-TYCH I
                        EWENTUALNIE 70-TYCH ,Z CALKOWITYM POMINIECIEM KINA NOWEGO.
                        TAK JAKBY WTEDY ICH PSYCHIKA ZOSTALA UKSZTALTOWANA I NIE MOGA SIE WYRWAC POZA I
                        PONAD PEWNE SCHEMATY MYSLOWE PONUJACE JESZCZE W STAREJ "DOBREJ" EUROPIE.

                        Co tu jest niezrozumialego?
                        Ty masz jakis problem z zyciem to i banalow nie rozumiesz.

                        KTOZ NIE MA PROBLEMOW?
                        TYLKO SZCZERZE TERAZ:KTO MNIE POMOZE TE PROBLEMY ROZWIAZAC?

                        Ale powiedz jak mezczyzna w dlugich spodniach: czekasz tu na nia? no nie?

                        FORUM BYLO CIEKAWSZE Z NIA,A PRYWATNIE,JUZ NIE CZEKAM.

                        serdecznie caluje))))))))))))

                        JA CIEBIE TEZ.


                        • Gość: k Re: CZY CZEKAM NA KATARYNE IP: *.ny325.east.verizon.net 02.10.03, 15:54
                          • Re: do Baski
                          basia.basia 28.09.2003 22:25 odpowiedz na list


                          > Posluzyl sie moim zainteresowaniem dla jego osoby aby zdobyc zainteresowanie
                          > innej kobiety.

                          Wiem to. Nie chciałam się rozwodzić nad tym co Tobie zrobił.
                          Myślałam, że mogłoby Ci się to nie podobać. Tak czy owak teraz
                          już wiemy obie (i jeszcze ktoś), że to jest manipulator.
                          I dloaczego to robi.

                          Pozdrawiam

                          Baśka

                          Tak bardzo Basiu chcialbym cie przeprosic,ze az nie wiem jak to zrobic.
                          Mialas kochana racje,ze Bratek slusznie mnie zwyzywal i bardzo dobrze ze
                          Kataryna go poparla i ty moje kochanie tez.
                          Ja juz teraz rozumiem,ze chamstwo prywatne jest wysoce tolerowalne w Polsce,
                          a calkiem co innego jak idziecie do pracy pisac na forum kraj.
                          Wtedy trzeba sie wystroic w krasomowcze piorka ,zeby inteligencja blyszczalo na
                          odleglosc i wtedy publicznie bardzo ladnie i wydajnie potepiacie chamstwo,ktore
                          oczywiscie inni popelniaja publicznie,bo chamstwo publiczne,to calkiem co innego
                          niz chamstwo prywatne.
                          Bo my wiemy,gdzie zyjemy
                          i zadnych zmian nie chcemy
                          My jestesmy siostrami
                          i admin jest z nami
                          i precz z ch.....
                          szczegolnie amerykanskami
                          Siostra Basia.



    • Gość: ewar Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.03, 19:16
      Dużo czasu zajęło mi przeczytanie całości, ale warto było - dowiedziałem się
      wiele o forum i forumowiczach. Dzięki.
      A swoją drogą zamiast zaorywać przeczytajcie to bez emocji, pewnie wiele się o
      sobie dowiecie.
      • Gość: k Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA IP: *.ny325.east.verizon.net 02.10.03, 22:18







        • Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
        Gość: ewar 02.10.2003 19:16 odpowiedz na list


        Dużo czasu zajęło mi przeczytanie całości, ale warto było - dowiedziałem się
        wiele o forum i forumowiczach. Dzięki.
        A swoją drogą zamiast zaorywać przeczytajcie to bez emocji, pewnie wiele się o
        sobie dowiecie.


        Jedno co ja wiem z cala pewnoscia jest to,ze w dalszym ciagu jestem
        przesladowany przed cenzorow.
        Reszta nie musi sie nad niczym zastanawiac,bo ma szerokie poparcie cenzury.
        Ja swoje dzieci ucze,ze kazdy popelnia mistejki i najlepszym wyjsciem z sytuacji
        jest NIE KRYC sie za cenzure,lecz powiedziec krotkie "przepraszam".

        Mozna oczywiscie,swiecac swoim przykladem podzielic forum,przy wydatnej pomocy
        cenzorow ,na swoich zwolennikow i wrogow,ale to nikomu nie sluzy.
        Pozdr Maciej
        • maksimum Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA 04.10.03, 01:09
          Gość portalu: k napisał(a):


          >
          > • Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
          > Gość: ewar 02.10.2003 19:16 odpowiedz na list
          >
          >
          > Dużo czasu zajęło mi przeczytanie całości, ale warto było - dowiedziałem się
          > wiele o forum i forumowiczach. Dzięki.
          > A swoją drogą zamiast zaorywać przeczytajcie to bez emocji, pewnie wiele się
          o
          > sobie dowiecie.
          >
          >
          > Jedno co ja wiem z cala pewnoscia jest to,ze w dalszym ciagu jestem
          > przesladowany przed cenzorow.
          > Reszta nie musi sie nad niczym zastanawiac,bo ma szerokie poparcie cenzury.
          > Ja swoje dzieci ucze,ze kazdy popelnia mistejki i najlepszym wyjsciem z
          sytuacj
          > i
          > jest NIE KRYC sie za cenzure,lecz powiedziec krotkie "przepraszam".
          >
          > Mozna oczywiscie,swiecac swoim przykladem podzielic forum,przy wydatnej
          pomocy
          > cenzorow ,na swoich zwolennikow i wrogow,ale to nikomu nie sluzy.
          > Pozdr Maciej

          --------------------------------------------------------------------------------
          • Re: Michnikowe przeprosiny-nieprzeprosiny
          kataryna.kataryna 03.10.2003 12:24 odpowiedz na list


          Michnik mógł sobie ten tekst darować, nie powiedział w nim nic, czego wczoraj
          nie wykrzyczał Zaleskiej, a tym samym nam wszystkim, nawet porównanie o
          grzebaniu w szufladach wczoraj było. Od poważnego człowieka na pewnym poziomie
          w takiej sytuacji oczekiwałam zwykłego "przepraszam" bo miał ją za co
          przepraszać - za chamskie, upokarzające potraktowanie jej, a przede wszystkim
          za zarzut, że uczestniczy w psuciu państwa. Michnik, zamiast przeprosić, sili
          się na tłumaczenia i zwierza się dlaczego puściły mu nerwy. Robi to co zrobił
          Miller po "jest pan zerem", on też nie zdobył się na to jedno niewinne słowo,
          tylko usprawiedliwiał się, że jest tylko człowiekiem. Po Michniku jednak można
          było oczekiwać większej klasy, zwłaszcza w stosunku do koleżanki po fachu a nie
          mizernych tłumaczeń "bo zupa była zasłona". I niech tu Michnik nie jojczy o
          przyprawianiu mu gęby bo swój wizerunek sam skutecznie psuje rzucając się do
          gardła tym, którym "nie jest wszystko jedno" i, w przeciwieństwie do Michnika,
          są w tym ostatnio bardziej wiarygodni. Ale rozumiem, że wielkiemu
          Michnikowi "przepraszam" nie może przejść przez gardło. I to jest bardzo
          przykre, można robić koszmarne błędy, ale jeśli się ich nie zauważa i nie
          potrafi przeprosić to jest już bardzo źle. Michnik, spadłaby panu korona z
          głowy?

          WIDZE KASIU,ZE ZACZYNASZ POWOLI DORASTAC DO TEMATU.
          Ciezko to wszystko przezuwasz i przezywasz,ale jest nadzieja ze zobaczysz
          swiatlo w tunelu.

          • maksimum Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA 04.10.03, 15:47
            maksimum napisał:

            > Gość portalu: k napisał(a):
            >
            >
            > >
            > > • Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
            > > Gość: ewar 02.10.2003 19:16 odpowiedz na list
            > >
            > >
            > > Dużo czasu zajęło mi przeczytanie całości, ale warto było - dowiedziałem s
            > ię
            > > wiele o forum i forumowiczach. Dzięki.
            > > A swoją drogą zamiast zaorywać przeczytajcie to bez emocji, pewnie wiele s
            > ię
            > o
            > > sobie dowiecie.
            > >
            > >
            > > Jedno co ja wiem z cala pewnoscia jest to,ze w dalszym ciagu jestem
            > > przesladowany przed cenzorow.
            > > Reszta nie musi sie nad niczym zastanawiac,bo ma szerokie poparcie cenzury
            > .
            > > Ja swoje dzieci ucze,ze kazdy popelnia mistejki i najlepszym wyjsciem z
            > sytuacj
            > > i
            > > jest NIE KRYC sie za cenzure,lecz powiedziec krotkie "przepraszam".
            > >
            > > Mozna oczywiscie,swiecac swoim przykladem podzielic forum,przy wydatnej
            > pomocy
            > > cenzorow ,na swoich zwolennikow i wrogow,ale to nikomu nie sluzy.
            > > Pozdr Maciej
            >
            > ------------------------------------------------------------------------------
            -
            > -
            > • Re: Michnikowe przeprosiny-nieprzeprosiny
            > kataryna.kataryna 03.10.2003 12:24 odpowiedz na list
            >
            >
            > Michnik mógł sobie ten tekst darować, nie powiedział w nim nic, czego wczoraj
            > nie wykrzyczał Zaleskiej, a tym samym nam wszystkim, nawet porównanie o
            > grzebaniu w szufladach wczoraj było. Od poważnego człowieka na pewnym
            poziomie
            > w takiej sytuacji oczekiwałam zwykłego "przepraszam" bo miał ją za co
            > przepraszać - za chamskie, upokarzające potraktowanie jej, a przede wszystkim
            > za zarzut, że uczestniczy w psuciu państwa. Michnik, zamiast przeprosić, sili
            > się na tłumaczenia i zwierza się dlaczego puściły mu nerwy. Robi to co zrobił
            > Miller po "jest pan zerem", on też nie zdobył się na to jedno niewinne słowo,
            > tylko usprawiedliwiał się, że jest tylko człowiekiem. Po Michniku jednak
            można
            > było oczekiwać większej klasy, zwłaszcza w stosunku do koleżanki po fachu a
            nie
            >
            > mizernych tłumaczeń "bo zupa była zasłona". I niech tu Michnik nie jojczy o
            > przyprawianiu mu gęby bo swój wizerunek sam skutecznie psuje rzucając się do
            > gardła tym, którym "nie jest wszystko jedno" i, w przeciwieństwie do
            Michnika,
            > są w tym ostatnio bardziej wiarygodni. Ale rozumiem, że wielkiemu
            > Michnikowi "przepraszam" nie może przejść przez gardło. I to jest bardzo
            > przykre, można robić koszmarne błędy, ale jeśli się ich nie zauważa i nie
            > potrafi przeprosić to jest już bardzo źle. Michnik, spadłaby panu korona z
            > głowy?
            >
            > WIDZE KASIU,ZE ZACZYNASZ POWOLI DORASTAC DO TEMATU.
            > Ciezko to wszystko przezuwasz i przezywasz,ale jest nadzieja ze zobaczysz
            > swiatlo w tunelu.

            Kasiu,to nie Michnik powinien przeprosic Katarzyne lecz ona Michnika.
            Kazdy kto przeczyta wywiad widzi bez problemu,ze:
            1-Katarzyna KZ pytala Michnika TYLKO I WYLACZNIE o sprawy utajnione o ktorych
            nie wolno mowic publicznie.
            2-Caly wywiad byl zwykla zasadzka,by zdenerwowac Michnika i zeby Michnik
            "obrazil" Katarzyne.
            3-Michnik w zaden sposob nie orazil Katarzyny,ale ta sobie ubzdurala ze zostala
            obrazona,wiec domaga sie publicznych przeprosin.
            4-Wywiad KKZ z Michnikiem,to jest typowy obraz pracy redaktorskich hien
            cmentarnych w 3-cio swiatowej Pomrocznej.
            • Gość: k Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA IP: *.ny325.east.verizon.net 04.10.03, 19:43
              Widze,ze nie tylko ja ma opinie wyrobiona na temat absolutnego braku logiki
              slawnych forumowiczow piszacych okraglymi zdaniami.




              • Re: a gdyby tak sie zastanowic.... IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr
              Gość: Ryszard 04.10.2003 11:12 odpowiedz na list


              Dzieki Misio, jak zauwazyles na tym forum (i nie tylko) jest tylko jedna
              wyrocznia,Pytia.Pytia czyli kataryna. Ona wie najlepiej, rozdaje klapsy i
              calusy wg sobie tylko znanego kodu. Borobila sie juz malpowiczow: rozne
              basia.basia i inne. Trzymaj sie. Ryszard


              • maksimum Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA 04.10.03, 20:42




                • Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!!
                basia.basia 02.10.2003 11:21 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                To dobre!
                Zarzucił jej, że nie ma prawa pytać o to lub owo?
                Z księżyca spadł? Od czego są dziennikarze?!
                Po co poszedł na ten wywiad?

                MACIEJ: Przyszedl na ten wywiad,bo zostal zaproszony.

                Żeby tokować
                o tym, że mu nie wszystko jedno z kim pije?

                MACIEJ:Chyba nie jest mu tak wszystko jedno,skoro z Katarzyna sie nie upil.


                1-Oczywiscie,ze dziennikarka nie ma prawa zadawac pytan na tematy ktore sa juz
                utajnione.
                2-Na co ona liczyla? Ze on oslabnie na umysle pod wplywem jej uroku i zacznie
                zdradzac,to co jest tajne.
                3-On nie spadl z ksiezyca,TYLKO Katarzyna okazala sie nieprzygotowana do
                wywiadu.
                4-Dziennikarze,podobnie jak inzynierowie i ekonomisci sa od uczciwej i solidnej
                pracy.
                • Gość: marcee dobra wiadomosc IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.03, 14:13
                  nie martw sie Maciej, wlasnie mi sie przypomnialo ze Basia do mnie napisala
                  zebym sie nie wpychala miedzy ciebie i kataryne bo mi palce przytniesz drzwiami
                  z tego wniosek ze dozcekasz sie na co zcekasz, bo one sa w przyjazni wiec
                  basia musi cos konkretnego wiedziec czyli ze kataryna napisze do ciebie na pewno
                  tak ze wszystko bedzie dobrze
                  • maksimum Re: dobra wiadomosc 06.10.03, 01:56
                    Gość portalu: marcee napisał(a):

                    > nie martw sie Maciej,

                    Nie wiem,czy mnie bedziesz w stanie pocieszyc kochana Marcee,a przy okazji ,czy
                    nie wpadlo ci to imie w ucho przy ogladaniu "A Beautiful Mind" .Tam tez byla
                    taka mala Marcee,ktora odegrala calkiem duza role.
                    Grupa podwojnych kataryniarzy bojkotuje mnie i jestem bliski placzu,bo
                    chcialbym im rabka wiadomosci o swiecie odslonic,a oni sie zaparli,ze wiedza to
                    nie dla nich i wola sie dusic we wlasnym,coraz bardziej cuchnacym sosiku.


                    > wlasnie mi sie przypomnialo ze Basia do mnie napisala
                    > zebym sie nie wpychala miedzy ciebie i kataryne bo mi palce przytniesz
                    drzwiami

                    Nie palce,droga Marcee,ale sukienke i gdy bedziesz probowala uciekac ,to
                    zwiewny silk zerwie sie z ciebie i bedziesz ganiala w skapych figach i z golymi
                    cyckami po mieszkaniu,a wiesz ze to dziala na mnie jak plachta na byka.

                    > z tego wniosek ze dozcekasz sie na co zcekasz, bo one sa w przyjazni wiec
                    > basia musi cos konkretnego wiedziec czyli ze kataryna napisze do ciebie na
                    pewno tak ze wszystko bedzie dobrze

                    I podoba mnie sie Marcee,ze nie jestes zazdrosna,bo tego Kataryna sie
                    najbardziej obawiala.
                    Jak myslisz Marcee,czy Kataryna przeprosi mnie ,za to ze poparla swojego
                    kolege w obrazaniu mnie,a ze jest przykladem dla innych ,to i pokazala Basi i
                    innym,ze maja mnie bojkotowac.
                    Pozdr MACIEJ
                    • Gość: marcee Re: dobra wiadomosc IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.03, 14:52
                      nie znam tego filmu

                      slowo marcee pochodzi od nieistniejacego imienia MARCEPALINA jakim nazywal mnie
                      jeden facet, bo mu ponoc jak marcepan smakowalam
                      pisalam o tym kiedys w sieci na poscie skad pochodza wasze nicki?
                      widac wtedy feezyk musial to przeczytac
                      na potrzeby sieci skrocilam do marce i dodalam e -zeby bylo bardziej
                      efektownie

                      widac Kaska ode mnie skopiowala pomysl na efekciarski nick, bo ja mialam
                      zdublowana jedna literke
                      a ona bezsensownie cale imie, notabene mocno rozerotyzowane bo juz pisalam ze w
                      polsce jest popularny wsrod internautow (albo byl) sex portal KATARYNKA

                      no ale widac od razu jej chodzilo aby glosno zaistniec bo sam wiesz ze w
                      mediach sex i smierc najlepiej sie spzredaja...

                      Kaska NIGDY ciebie nie przeprosi bo nie ma za co, TAKA PRAWDA
                      raczej Ty ja powinienes tylko ze juz za pozno

                      ja uwielbiam dzikie orgie i bez opamietania tyle ze nie bardzo wierze bo sam
                      wiesz jak mnie Mundek wystawil tak ze zostalam z wlasna reka a to za malo dla
                      mnie
            • Gość: t1s Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA IP: *.acn.waw.pl 06.10.03, 12:51
              maksimum napisał:

              > maksimum napisał:
              >
              > > Gość portalu: k napisał(a):
              > >
              > >
              > > >
              > > > • Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA IP: *.neoplus.adsl.tpne
              > t.pl
              > > > Gość: ewar 02.10.2003 19:16 odpowiedz na list
              > > >
              > > >
              > > > Dużo czasu zajęło mi przeczytanie całości, ale warto było - dowiedzia
              > łem s
              > > ię
              > > > wiele o forum i forumowiczach. Dzięki.
              > > > A swoją drogą zamiast zaorywać przeczytajcie to bez emocji, pewnie wi
              > ele s
              > > ię
              > > o
              > > > sobie dowiecie.
              > > >
              > > >
              > > > Jedno co ja wiem z cala pewnoscia jest to,ze w dalszym ciagu jestem
              > > > przesladowany przed cenzorow.
              > > > Reszta nie musi sie nad niczym zastanawiac,bo ma szerokie poparcie ce
              > nzury
              > > .
              > > > Ja swoje dzieci ucze,ze kazdy popelnia mistejki i najlepszym wyjsciem
              > z
              > > sytuacj
              > > > i
              > > > jest NIE KRYC sie za cenzure,lecz powiedziec krotkie "przepraszam".
              > > >
              > > > Mozna oczywiscie,swiecac swoim przykladem podzielic forum,przy wydatn
              > ej
              > > pomocy
              > > > cenzorow ,na swoich zwolennikow i wrogow,ale to nikomu nie sluzy.
              > > > Pozdr Maciej
              > >
              > > --------------------------------------------------------------------------
              > ----
              > -
              > > -
              > > • Re: Michnikowe przeprosiny-nieprzeprosiny
              > > kataryna.kataryna 03.10.2003 12:24 odpowiedz na list
              > >
              > >
              > > Michnik mógł sobie ten tekst darować, nie powiedział w nim nic, czego wczo
              > raj
              > > nie wykrzyczał Zaleskiej, a tym samym nam wszystkim, nawet porównanie o
              > > grzebaniu w szufladach wczoraj było. Od poważnego człowieka na pewnym
              > poziomie
              > > w takiej sytuacji oczekiwałam zwykłego "przepraszam" bo miał ją za co
              > > przepraszać - za chamskie, upokarzające potraktowanie jej, a przede wszyst
              > kim
              > > za zarzut, że uczestniczy w psuciu państwa. Michnik, zamiast przeprosić, s
              > ili
              > > się na tłumaczenia i zwierza się dlaczego puściły mu nerwy. Robi to co zro
              > bił
              > > Miller po "jest pan zerem", on też nie zdobył się na to jedno niewinne sło
              > wo,
              > > tylko usprawiedliwiał się, że jest tylko człowiekiem. Po Michniku jednak
              > można
              > > było oczekiwać większej klasy, zwłaszcza w stosunku do koleżanki po fachu
              > a
              > nie
              > >
              > > mizernych tłumaczeń "bo zupa była zasłona". I niech tu Michnik nie jojczy
              > o
              > > przyprawianiu mu gęby bo swój wizerunek sam skutecznie psuje rzucając się
              > do
              > > gardła tym, którym "nie jest wszystko jedno" i, w przeciwieństwie do
              > Michnika,
              > > są w tym ostatnio bardziej wiarygodni. Ale rozumiem, że wielkiemu
              > > Michnikowi "przepraszam" nie może przejść przez gardło. I to jest bardzo
              > > przykre, można robić koszmarne błędy, ale jeśli się ich nie zauważa i nie
              > > potrafi przeprosić to jest już bardzo źle. Michnik, spadłaby panu korona z
              >
              > > głowy?
              > >
              > > WIDZE KASIU,ZE ZACZYNASZ POWOLI DORASTAC DO TEMATU.
              > > Ciezko to wszystko przezuwasz i przezywasz,ale jest nadzieja ze zobaczysz
              > > swiatlo w tunelu.
              >
              > Kasiu,to nie Michnik powinien przeprosic Katarzyne lecz ona Michnika.
              > Kazdy kto przeczyta wywiad widzi bez problemu,ze:
              > 1-Katarzyna KZ pytala Michnika TYLKO I WYLACZNIE o sprawy utajnione o ktorych
              > nie wolno mowic publicznie.
              > 2-Caly wywiad byl zwykla zasadzka,by zdenerwowac Michnika i zeby Michnik
              > "obrazil" Katarzyne.
              > 3-Michnik w zaden sposob nie orazil Katarzyny,ale ta sobie ubzdurala ze
              zostala
              > obrazona,wiec domaga sie publicznych przeprosin.
              > 4-Wywiad KKZ z Michnikiem,to jest typowy obraz pracy redaktorskich hien
              > cmentarnych w 3-cio swiatowej Pomrocznej.


              Mi to zupełnie na zasadzkę nie wygląda. Nie będę pisał dlaczego, bo nie o to a
              o zachowanie Michnika mi chodzi. Więc dobra, załóżmy, że to była zasadzka,
              polowanie na Michnika. Michnik nie przypomina małego zajączka, który osaczony
              przez zgraję myśliwych jest bez szans na ucieczkę. Predzej wielkiego, ryczącego
              zwierza, który w jakiejś furii, bez żadnego pomyślunku sam pcha się w marnie
              założone sidła-widzisz panienkę w krótkiej spódnicy. I jak tak wodzisz wzrokiem
              po jej krągłościch dostrzegasz oczko w jej czarnej pończosze. Panna elegancko
              ubrana, pachnąca, a tu rysa, malutka ale jednak. Przez grzeczność więc a i może
              trochę z wdzięczności, że miałeś czym oko nacieszyć w środku zimnego miesiąca
              zwracasz jej delikatnie uwagę.
              Może ona ładnie podziękować, może pochwalić "ma Pan dobre oko", może nie
              powiedzieć nic, może nawet strzelić "patrz pan pod własne nogi". Może jednak
              wybuchnąć jak Michnik "a co to Pana obchodzi?! Takie to dla Pana ważne?
              Straszna mi rzecz, oczko! Co Pan w przyzwoitkę, w śledczego się bawisz? Ja
              jestem dziewczyna z dobrego domu, z zasadami i Pan nie będziesz mi tu nie
              wiadomo czego sugerował. Zajmij się Pan lepiej własną moralnością!" I teraz, co
              sobie pomyślisz o takim dziewuszysku? W najlepszym dla niej przypadku, że jest
              zdrowo stuknięta. Michnik tez nietęgo wyszedł-nie ważne czy to była zasadzka
              czy nie.
              • maksimum Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA 07.10.03, 03:34
                Gość portalu: t1s napisał(a):

                > maksimum napisał:
                >
                > > maksimum napisał:
                > >
                > > > Gość portalu: k napisał(a):
                > > >
                > > >
                > > > >
                > > > > • Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA IP: *.neoplus.adsl
                > .tpne
                > > t.pl
                > > > > Gość: ewar 02.10.2003 19:16 odpowiedz na list
                > > > >
                > > > >
                > > > > Dużo czasu zajęło mi przeczytanie całości, ale warto było - dowi
                > edzia
                > > łem s
                > > > ię
                > > > > wiele o forum i forumowiczach. Dzięki.
                > > > > A swoją drogą zamiast zaorywać przeczytajcie to bez emocji, pewn
                > ie wi
                > > ele s
                > > > ię
                > > > o
                > > > > sobie dowiecie.
                > > > >
                > > > >
                > > > > Jedno co ja wiem z cala pewnoscia jest to,ze w dalszym ciagu jes
                > tem
                > > > > przesladowany przed cenzorow.
                > > > > Reszta nie musi sie nad niczym zastanawiac,bo ma szerokie poparc
                > ie ce
                > > nzury
                > > > .
                > > > > Ja swoje dzieci ucze,ze kazdy popelnia mistejki i najlepszym wyj
                > sciem
                > > z
                > > > sytuacj
                > > > > i
                > > > > jest NIE KRYC sie za cenzure,lecz powiedziec krotkie "przeprasza
                > m".
                > > > >
                > > > > Mozna oczywiscie,swiecac swoim przykladem podzielic forum,przy w
                > ydatn
                > > ej
                > > > pomocy
                > > > > cenzorow ,na swoich zwolennikow i wrogow,ale to nikomu nie sluzy
                > .
                > > > > Pozdr Maciej
                > > >
                > > > ---------------------------------------------------------------------
                > -----
                > > ----
                > > -
                > > > -
                > > > • Re: Michnikowe przeprosiny-nieprzeprosiny
                > > > kataryna.kataryna 03.10.2003 12:24 odpowiedz na list
                > > >
                > > >
                > > > Michnik mógł sobie ten tekst darować, nie powiedział w nim nic, czego
                > wczo
                > > raj
                > > > nie wykrzyczał Zaleskiej, a tym samym nam wszystkim, nawet porównanie
                > o
                > > > grzebaniu w szufladach wczoraj było. Od poważnego człowieka na pewnym
                >
                > > poziomie
                > > > w takiej sytuacji oczekiwałam zwykłego "przepraszam" bo miał ją za co
                >
                > > > przepraszać - za chamskie, upokarzające potraktowanie jej, a przede w
                > szyst
                > > kim
                > > > za zarzut, że uczestniczy w psuciu państwa. Michnik, zamiast przepros
                > ić, s
                > > ili
                > > > się na tłumaczenia i zwierza się dlaczego puściły mu nerwy. Robi to c
                > o zro
                > > bił
                > > > Miller po "jest pan zerem", on też nie zdobył się na to jedno niewinn
                > e sło
                > > wo,
                > > > tylko usprawiedliwiał się, że jest tylko człowiekiem. Po Michniku jed
                > nak
                > > można
                > > > było oczekiwać większej klasy, zwłaszcza w stosunku do koleżanki po f
                > achu
                > > a
                > > nie
                > > >
                > > > mizernych tłumaczeń "bo zupa była zasłona". I niech tu Michnik nie jo
                > jczy
                > > o
                > > > przyprawianiu mu gęby bo swój wizerunek sam skutecznie psuje rzucając
                > się
                > > do
                > > > gardła tym, którym "nie jest wszystko jedno" i, w przeciwieństwie do
                > > Michnika,
                > > > są w tym ostatnio bardziej wiarygodni. Ale rozumiem, że wielkiemu
                > > > Michnikowi "przepraszam" nie może przejść przez gardło. I to jest bar
                > dzo
                > > > przykre, można robić koszmarne błędy, ale jeśli się ich nie zauważa i
                > nie
                > > > potrafi przeprosić to jest już bardzo źle. Michnik, spadłaby panu kor
                > ona z
                > >
                > > > głowy?
                > > >
                > > > WIDZE KASIU,ZE ZACZYNASZ POWOLI DORASTAC DO TEMATU.
                > > > Ciezko to wszystko przezuwasz i przezywasz,ale jest nadzieja ze zobac
                > zysz
                > > > swiatlo w tunelu.
                > >
                > > Kasiu,to nie Michnik powinien przeprosic Katarzyne lecz ona Michnika.
                > > Kazdy kto przeczyta wywiad widzi bez problemu,ze:
                > > 1-Katarzyna KZ pytala Michnika TYLKO I WYLACZNIE o sprawy utajnione o ktor
                > ych
                > > nie wolno mowic publicznie.
                > > 2-Caly wywiad byl zwykla zasadzka,by zdenerwowac Michnika i zeby Michnik
                > > "obrazil" Katarzyne.
                > > 3-Michnik w zaden sposob nie orazil Katarzyny,ale ta sobie ubzdurala ze
                > zostala
                > > obrazona,wiec domaga sie publicznych przeprosin.
                > > 4-Wywiad KKZ z Michnikiem,to jest typowy obraz pracy redaktorskich hien
                > > cmentarnych w 3-cio swiatowej Pomrocznej.
                >
                >
                > Mi to zupełnie na zasadzkę nie wygląda. Nie będę pisał dlaczego, bo nie o to
                a o zachowanie Michnika mi chodzi.

                Zachowanie,jak wiesz jest uzaleznione od atmosfery jaka Katarzyna stworzyla w
                czasie tego przesluchania.Ziobrowanie Michnika o rzeczy ktore sa utajnione nie
                mialo zadnego sensu od poczatku do konca,a jedynym celem tego "ziobrowania" bylo
                wyprowadzenie Michnika z rownowagi.No i w minimalnym stopniu sie to Katarzynie
                udalo.

                > Więc dobra, załóżmy, że to była zasadzka,
                > polowanie na Michnika. Michnik nie przypomina małego zajączka, który osaczony
                > przez zgraję myśliwych jest bez szans na ucieczkę. Predzej wielkiego,
                ryczącego zwierza, który w jakiejś furii, bez żadnego pomyślunku sam pcha się w
                marnie założone sidła-widzisz panienkę w krótkiej spódnicy. I jak tak wodzisz
                wzrokiem po jej krągłościch dostrzegasz oczko w jej czarnej pończosze. Panna
                elegancko ubrana, pachnąca, a tu rysa, malutka ale jednak. Przez grzeczność
                więc a i może
                > trochę z wdzięczności, że miałeś czym oko nacieszyć w środku zimnego miesiąca
                > zwracasz jej delikatnie uwagę.
                > Może ona ładnie podziękować, może pochwalić "ma Pan dobre oko", może nie
                > powiedzieć nic, może nawet strzelić "patrz pan pod własne nogi". Może jednak
                > wybuchnąć jak Michnik "a co to Pana obchodzi?! Takie to dla Pana ważne?
                > Straszna mi rzecz, oczko! Co Pan w przyzwoitkę, w śledczego się bawisz? Ja
                > jestem dziewczyna z dobrego domu, z zasadami i Pan nie będziesz mi tu nie
                > wiadomo czego sugerował. Zajmij się Pan lepiej własną moralnością!" I teraz,
                co sobie pomyślisz o takim dziewuszysku? W najlepszym dla niej przypadku, że
                jest zdrowo stuknięta. Michnik tez nietęgo wyszedł-nie ważne czy to była
                zasadzka czy nie.

                Sluchalem koncowki wywiadu i mial troche podniesiony glos ale caly czas mowil z
                sensem.Mnie sie Kolenda na tyle podoba,ze na spotkanie ze mna moze i bez
                ponczoch przychodzic,ale zalozmy ze nie widziales i nie slyszales tego
                wywiadu,lecz TYLKO go czytales.
                Z CZYTANIA WYNIKA ,ZE MICHNIK MIAL 100% RACJE,A KATARZYNA CHCIALA SIE NA
                PRZECIEKI ZALAPAC.
                PRZECIEKOW NIE DOSTALA,NO WIEC PRZYNAJMNIEJ GO "PRZEZIOBROWALA" A TERAZ CHCE
                BYC PRZEPRASZANA.TAKA TYPOWA POLSKA DULSZCZYZNA.
                Serdeczne dzieki za dotrzymanie slowa.
                Pozdrawia MACIEJ
                • Gość: t1s Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA IP: *.acn.waw.pl 07.10.03, 18:58
                  >
                  > Zachowanie,jak wiesz jest uzaleznione od atmosfery jaka Katarzyna stworzyla w
                  > czasie tego przesluchania.Ziobrowanie Michnika o rzeczy ktore sa utajnione
                  nie
                  > mialo zadnego sensu od poczatku do konca,a jedynym celem tego "ziobrowania"
                  byl
                  > o
                  > wyprowadzenie Michnika z rownowagi.No i w minimalnym stopniu sie to
                  Katarzynie
                  > udalo.
                  >
                  > > Więc dobra, załóżmy, że to była zasadzka,
                  > > polowanie na Michnika. Michnik nie przypomina małego zajączka, który osacz
                  > ony
                  > > przez zgraję myśliwych jest bez szans na ucieczkę. Predzej wielkiego,
                  > ryczącego zwierza, który w jakiejś furii, bez żadnego pomyślunku sam pcha się
                  w
                  >
                  > marnie założone sidła-widzisz panienkę w krótkiej spódnicy. I jak tak wodzisz
                  > wzrokiem po jej krągłościch dostrzegasz oczko w jej czarnej pończosze. Panna
                  > elegancko ubrana, pachnąca, a tu rysa, malutka ale jednak. Przez grzeczność
                  > więc a i może
                  > > trochę z wdzięczności, że miałeś czym oko nacieszyć w środku zimnego miesi
                  > ąca
                  > > zwracasz jej delikatnie uwagę.
                  > > Może ona ładnie podziękować, może pochwalić "ma Pan dobre oko", może nie
                  > > powiedzieć nic, może nawet strzelić "patrz pan pod własne nogi". Może jedn
                  > ak
                  > > wybuchnąć jak Michnik "a co to Pana obchodzi?! Takie to dla Pana ważne?
                  > > Straszna mi rzecz, oczko! Co Pan w przyzwoitkę, w śledczego się bawisz? Ja
                  >
                  > > jestem dziewczyna z dobrego domu, z zasadami i Pan nie będziesz mi tu nie
                  > > wiadomo czego sugerował. Zajmij się Pan lepiej własną moralnością!" I tera
                  > z,
                  > co sobie pomyślisz o takim dziewuszysku? W najlepszym dla niej przypadku, że
                  > jest zdrowo stuknięta. Michnik tez nietęgo wyszedł-nie ważne czy to była
                  > zasadzka czy nie.
                  >
                  > Sluchalem koncowki wywiadu i mial troche podniesiony glos ale caly czas mowil
                  z
                  >
                  > sensem.Mnie sie Kolenda na tyle podoba,ze na spotkanie ze mna moze i bez
                  > ponczoch przychodzic,ale zalozmy ze nie widziales i nie slyszales tego
                  > wywiadu,lecz TYLKO go czytales.
                  > Z CZYTANIA WYNIKA ,ZE MICHNIK MIAL 100% RACJE,A KATARZYNA CHCIALA SIE NA
                  > PRZECIEKI ZALAPAC.
                  > PRZECIEKOW NIE DOSTALA,NO WIEC PRZYNAJMNIEJ GO "PRZEZIOBROWALA" A TERAZ CHCE
                  > BYC PRZEPRASZANA.TAKA TYPOWA POLSKA DULSZCZYZNA.
                  > Serdeczne dzieki za dotrzymanie slowa.
                  > Pozdrawia MACIEJ


                  Mnie nie razi to co Michnik powiedział. W tym co powiedział, było dużo racji-tu
                  się zgadzam. Wszystko byłoby w najlepszym porządku, gdyby to mówił
                  funkcjonariusz państwowy. Gdybym nie wiedział, to tak właśnie pomyślałbym
                  sobie. Że Michnik jest jakimś ministrem, wiceministrem czy podsekretarzem
                  stanu, ewentualnie prokuratorem lub sędzią. Ale on przecież mieni się być
                  dziennikarzem. A od dziennikarza oczekuje się miedzy innymi, że będzie
                  minimalizował ilość informacji niedostępnych dla społeczeństwa i jeśli coś jest
                  oznaczone tak jak owe zeznania klauzulą tajności, a ujawnienie tego w żaden
                  sposób nie zagrozi czyjemuś życiu, interesowi państwa, etc. to dziennikarz nie
                  powinien się wahać przed publikacją ani chwili. A klauzule mieć głęboko w tyłku.
                  Dla mnie Michnik nie był właściwą osobą do wygłaszania takich słów.
                  Szczególnie, że został przyłapany na ewidentnym nadużywaniu możliwości
                  zasłaniania się tajemnicą dziennikarską. I cały ten jego wykład zabrzmieć
                  wiargodnie nie mógł.
                  To tak jak ja to widzę na chłodno nie biorąc pod uwage tego, że się facet
                  zwyczajnie zdenerwował. A każdemu się może zdarzyć.

                  Pozdrawiam


                  • maksimum Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA 08.10.03, 05:48
                    Gość portalu: t1s napisał(a):

                    > >
                    > > Zachowanie,jak wiesz jest uzaleznione od atmosfery jaka Katarzyna stworzyl
                    > a w
                    > > czasie tego przesluchania.Ziobrowanie Michnika o rzeczy ktore sa utajnione
                    >
                    > nie
                    > > mialo zadnego sensu od poczatku do konca,a jedynym celem tego "ziobrowania
                    > "
                    > byl
                    > > o
                    > > wyprowadzenie Michnika z rownowagi.No i w minimalnym stopniu sie to
                    > Katarzynie
                    > > udalo.
                    > >
                    > > > Więc dobra, załóżmy, że to była zasadzka,
                    > > > polowanie na Michnika. Michnik nie przypomina małego zajączka, który
                    > osacz
                    > > ony
                    > > > przez zgraję myśliwych jest bez szans na ucieczkę. Predzej wielkiego,
                    >
                    > > ryczącego zwierza, który w jakiejś furii, bez żadnego pomyślunku sam pcha
                    > się
                    > w
                    > >
                    > > marnie założone sidła-widzisz panienkę w krótkiej spódnicy. I jak tak wodz
                    > isz
                    > > wzrokiem po jej krągłościch dostrzegasz oczko w jej czarnej pończosze. Pan
                    > na
                    > > elegancko ubrana, pachnąca, a tu rysa, malutka ale jednak. Przez grzecznoś
                    > ć
                    > > więc a i może
                    > > > trochę z wdzięczności, że miałeś czym oko nacieszyć w środku zimnego
                    > miesi
                    > > ąca
                    > > > zwracasz jej delikatnie uwagę.
                    > > > Może ona ładnie podziękować, może pochwalić "ma Pan dobre oko", może
                    > nie
                    > > > powiedzieć nic, może nawet strzelić "patrz pan pod własne nogi". Może
                    > jedn
                    > > ak
                    > > > wybuchnąć jak Michnik "a co to Pana obchodzi?! Takie to dla Pana ważn
                    > e?
                    > > > Straszna mi rzecz, oczko! Co Pan w przyzwoitkę, w śledczego się bawis
                    > z? Ja
                    > >
                    > > > jestem dziewczyna z dobrego domu, z zasadami i Pan nie będziesz mi tu
                    > nie
                    > > > wiadomo czego sugerował. Zajmij się Pan lepiej własną moralnością!" I
                    > tera
                    > > z,
                    > > co sobie pomyślisz o takim dziewuszysku? W najlepszym dla niej przypadku,
                    > że
                    > > jest zdrowo stuknięta. Michnik tez nietęgo wyszedł-nie ważne czy to była
                    > > zasadzka czy nie.
                    > >
                    > > Sluchalem koncowki wywiadu i mial troche podniesiony glos ale caly czas mo
                    > wil
                    > z
                    > >
                    > > sensem.Mnie sie Kolenda na tyle podoba,ze na spotkanie ze mna moze i bez
                    > > ponczoch przychodzic,ale zalozmy ze nie widziales i nie slyszales tego
                    > > wywiadu,lecz TYLKO go czytales.
                    > > Z CZYTANIA WYNIKA ,ZE MICHNIK MIAL 100% RACJE,A KATARZYNA CHCIALA SIE NA
                    > > PRZECIEKI ZALAPAC.
                    > > PRZECIEKOW NIE DOSTALA,NO WIEC PRZYNAJMNIEJ GO "PRZEZIOBROWALA" A TERAZ CH
                    > CE
                    > > BYC PRZEPRASZANA.TAKA TYPOWA POLSKA DULSZCZYZNA.
                    > > Serdeczne dzieki za dotrzymanie slowa.
                    > > Pozdrawia MACIEJ
                    >
                    >
                    > Mnie nie razi to co Michnik powiedział. W tym co powiedział, było dużo racji-
                    tu się zgadzam. Wszystko byłoby w najlepszym porządku, gdyby to mówił
                    > funkcjonariusz państwowy. Gdybym nie wiedział, to tak właśnie pomyślałbym
                    > sobie. Że Michnik jest jakimś ministrem, wiceministrem czy podsekretarzem
                    > stanu, ewentualnie prokuratorem lub sędzią.

                    A ja bylem przekonany,ze on jest wspolwlascicielem Agory,ktora ma GW i jako
                    taki nalezy do establishmentu w Polsce.Gdyby tak nie bylo,to gdzie on by mogl
                    tak sobie chodzic do Leszka,Olka czy tez jezdzic do Lowki na ryby?
                    No wiec pozycja Adasia jest zasadniczo inna od tej w jakiej jest Kolenda,ktora
                    jest redaktorka zatrudniona przez TVN.
                    Bo gdyby bylo tak jak mowisz,ze Adas jest redaktorem identycznie jak
                    Kolenda,wiec praktycznie sa kolegami po fachu i nic by nie przeszkadzalo
                    Kolendzie zadzwonic do Adasia z propozycja:"Sluchaj Adas chcialam troche
                    pobelgotac z toba,choc zrobimy wypad do jakiejs knajpy ,moze byc ze stripteasem,
                    ale nie przejmuj sie bo ja stawiam."
                    I wtedy masz calkiem inna sytuacje zajscia.Zamawiaja po secie i meduzie,siadaja
                    gdzies w kacie,zeby Kaska mogla go pociagnac za krawat,bo wiadomo ze wtedy to
                    nawet jakatym jezyk sie rozwiazuje.Oczywiscie Adas zaczalby od tej malej
                    dzierki w ponczoszcze,ktora babki wydlubuja sobie specjalnie by oko przyciagnac,
                    oczywiscie nigdy na kolanie ani ponizej,tylko zawsze blizej sedna sprawy i jak
                    juz wabik jest ,to wtedy do krawata sie smielej dobiera.

                    > Ale on przecież mieni się być dziennikarzem.

                    Widzisz,Adas nie jest taki glupi,zeby sie dac wrobic w jakies g....
                    bo wiadomo,ze premierzy i prezydenci maja to do siebie,ze sie zmieniaja,a
                    establishment zostaje ten sam.
                    Wiec Adas sie mieni dziennikarzem,wtedy kiedy nie chce za bardzo peplac przed
                    komisja sledcza czy prokuratorem,taki drobny oportunizm i ja go w pelni
                    rozumiem.
                    A rozumiem go dlatego,ze gdyby chcial rzeczywiscie kogos chronic czy bronic czy
                    fakty ukryc,to robilby to duzo bardziej zaradnie niz dotychczas.
                    Bo gdy on tak broni Leszka i Olka,ze wszyscy smieja sie z tego
                    nieudacznictwa,to moze wlasnie o to mu chodzilo.

                    > A od dziennikarza oczekuje się miedzy innymi, że będzie
                    > minimalizował ilość informacji niedostępnych dla społeczeństwa i jeśli coś
                    jest oznaczone tak jak owe zeznania klauzulą tajności, a ujawnienie tego w
                    żaden sposób nie zagrozi czyjemuś życiu, interesowi państwa, etc. to
                    dziennikarz nie
                    > powinien się wahać przed publikacją ani chwili. A klauzule mieć głęboko w
                    tyłku

                    Z punktu widzenia mlodych Judymow ,masz racje,ale zauwaz,ze w ten wlasnie sposob
                    Adas uwidacznia wszystkim,ze sa luki w prawie,lub ze prawo jest tak
                    beznadziejnie skonstruowane,ze powinno byc zmienione.
                    Wg mnie Adas wrecz nasmiewa sie z ludzi,chowajac sie za to prawo dajace mu
                    zachowac tajemnice i dlatego ludzie WQURZENI SA NA ADASIA,ZAMIAST NA RYWINA LUB
                    OLKA CZY TEZ LESZKA.

                    > Dla mnie Michnik nie był właściwą osobą do wygłaszania takich słów.

                    No wiec ma on jakies akcje tej Agory czy nie?

                    > Szczególnie, że został przyłapany na ewidentnym nadużywaniu możliwości
                    > zasłaniania się tajemnicą dziennikarską.

                    Tak,ale to jest tylko i wylacznie sprawa ETYKI,ktora w tym przypadku jest
                    naganna ale nie karalna.

                    > I cały ten jego wykład zabrzmieć wiargodnie nie mógł.
                    > To tak jak ja to widzę na chłodno nie biorąc pod uwage tego, że się facet
                    > zwyczajnie zdenerwował. A każdemu się może zdarzyć.

                    ON PRZED WYWIADEM NIE BYL ZDENERWOWANY,WIEC ZDENERWOWALA GO KOLENDA
                    SWOIM "ZIOBROWANIEM" . ONA JEST W 100% WINNA TEMU,ZE TEN WYWIAD,A W ZASADZIE
                    PRZESLUCHANIE W WYKONANIU KOLENDY,WYPADLO TAK A NIE INACZEJ.

                    NO I TO ZAKONCZENIE,KTORE PRZEJDZIE DO HISTORII ZURNALISTYKI SWIATOWEJ.
                    ZAMIAST :"DZIEKUJE ZA UDZIELENIE MNIE WYWIADU."
                    "TO MOZE JUZ NA TYM ZAKONCZYMY TEN WYWIAD"

                    ZALOZE SIE Z TOBA,ZE GDYBY TEN WYWIAD ZOSTAL PRZETLUMACZONY NA ANGIELSKI,TO
                    STAL BY SIE BESTSELLEREM NA RYNKU SWIATOWYM.

                    LUDZIE NA CALYM SWIECIE DOWIEDZIELIBY SIE JAK "ZIOBROWANIE" PRZEPROWADZAC I JAK
                    SIE W POMROCZNEJ ZA UDZIELENIE WYWIADU DZIEKUJE.

                    TAKA LOKALNA INTELIGENCJA W NAJCZYSTSZYM WYDANIU.
                    TO BY SIE DUUUUUUUUUUUUUUUUUZO LEPIEJ SPRZEDAWALO NIZ OSCYPKI.


                    > Pozdrawiam

                    Pozdr MACIEJ

                    • maksimum Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA 08.10.03, 15:26
                      maksimum napisał:

                      ) Gość portalu: t1s napisał(a):
                      )
                      ) ) )
                      ) ) ) Zachowanie,jak wiesz jest uzaleznione od atmosfery jaka Katarzyna stw
                      ) orzyl
                      ) ) a w
                      ) ) ) czasie tego przesluchania.Ziobrowanie Michnika o rzeczy ktore sa utaj
                      ) nione
                      ) )
                      ) ) nie
                      ) ) ) mialo zadnego sensu od poczatku do konca,a jedynym celem tego "ziobro
                      ) wania
                      ) ) "
                      ) ) byl
                      ) ) ) o
                      ) ) ) wyprowadzenie Michnika z rownowagi.No i w minimalnym stopniu sie to
                      ) ) Katarzynie
                      ) ) ) udalo.
                      ) ) )
                      ) ) ) ) Więc dobra, załóżmy, że to była zasadzka,
                      ) ) ) ) polowanie na Michnika. Michnik nie przypomina małego zajączka, k
                      ) tóry
                      ) ) osacz
                      ) ) ) ony
                      ) ) ) ) przez zgraję myśliwych jest bez szans na ucieczkę. Predzej wielk
                      ) iego,
                      ) )
                      ) ) ) ryczącego zwierza, który w jakiejś furii, bez żadnego pomyślunku sam
                      ) pcha
                      ) ) się
                      ) ) w
                      ) ) )
                      ) ) ) marnie założone sidła-widzisz panienkę w krótkiej spódnicy. I jak tak
                      ) wodz
                      ) ) isz
                      ) ) ) wzrokiem po jej krągłościch dostrzegasz oczko w jej czarnej pończosze
                      ) . Pan
                      ) ) na
                      ) ) ) elegancko ubrana, pachnąca, a tu rysa, malutka ale jednak. Przez grze
                      ) cznoś
                      ) ) ć
                      ) ) ) więc a i może
                      ) ) ) ) trochę z wdzięczności, że miałeś czym oko nacieszyć w środku zim
                      ) nego
                      ) ) miesi
                      ) ) ) ąca
                      ) ) ) ) zwracasz jej delikatnie uwagę.
                      ) ) ) ) Może ona ładnie podziękować, może pochwalić "ma Pan dobre oko",
                      ) może
                      ) ) nie
                      ) ) ) ) powiedzieć nic, może nawet strzelić "patrz pan pod własne nogi".
                      ) Może
                      ) ) jedn
                      ) ) ) ak
                      ) ) ) ) wybuchnąć jak Michnik "a co to Pana obchodzi?! Takie to dla Pana
                      ) ważn
                      ) ) e?
                      ) ) ) ) Straszna mi rzecz, oczko! Co Pan w przyzwoitkę, w śledczego się
                      ) bawis
                      ) ) z? Ja
                      ) ) )
                      ) ) ) ) jestem dziewczyna z dobrego domu, z zasadami i Pan nie będziesz
                      ) mi tu
                      ) ) nie
                      ) ) ) ) wiadomo czego sugerował. Zajmij się Pan lepiej własną moralności
                      ) ą!" I
                      ) ) tera
                      ) ) ) z,
                      ) ) ) co sobie pomyślisz o takim dziewuszysku? W najlepszym dla niej przypa
                      ) dku,
                      ) ) że
                      ) ) ) jest zdrowo stuknięta. Michnik tez nietęgo wyszedł-nie ważne czy to b
                      ) yła
                      ) ) ) zasadzka czy nie.
                      ) ) )
                      ) ) ) Sluchalem koncowki wywiadu i mial troche podniesiony glos ale caly cz
                      ) as mo
                      ) ) wil
                      ) ) z
                      ) ) )
                      ) ) ) sensem.Mnie sie Kolenda na tyle podoba,ze na spotkanie ze mna moze i
                      ) bez
                      ) ) ) ponczoch przychodzic,ale zalozmy ze nie widziales i nie slyszales teg
                      ) o
                      ) ) ) wywiadu,lecz TYLKO go czytales.
                      ) ) ) Z CZYTANIA WYNIKA ,ZE MICHNIK MIAL 100% RACJE,A KATARZYNA CHCIALA SIE
                      ) NA
                      ) ) ) PRZECIEKI ZALAPAC.
                      ) ) ) PRZECIEKOW NIE DOSTALA,NO WIEC PRZYNAJMNIEJ GO "PRZEZIOBROWALA" A TER
                      ) AZ CH
                      ) ) CE
                      ) ) ) BYC PRZEPRASZANA.TAKA TYPOWA POLSKA DULSZCZYZNA.
                      ) ) ) Serdeczne dzieki za dotrzymanie slowa.
                      ) ) ) Pozdrawia MACIEJ
                      ) )
                      ) )
                      ) ) Mnie nie razi to co Michnik powiedział. W tym co powiedział, było dużo rac
                      ) ji-
                      ) tu się zgadzam. Wszystko byłoby w najlepszym porządku, gdyby to mówił
                      ) ) funkcjonariusz państwowy. Gdybym nie wiedział, to tak właśnie pomyślałbym
                      ) ) sobie. Że Michnik jest jakimś ministrem, wiceministrem czy podsekretarzem
                      ) ) stanu, ewentualnie prokuratorem lub sędzią.
                      )
                      ) A ja bylem przekonany,ze on jest wspolwlascicielem Agory,ktora ma GW i jako
                      ) taki nalezy do establishmentu w Polsce.Gdyby tak nie bylo,to gdzie on by mogl
                      ) tak sobie chodzic do Leszka,Olka czy tez jezdzic do Lowki na ryby?
                      ) No wiec pozycja Adasia jest zasadniczo inna od tej w jakiej jest
                      Kolenda,ktora
                      ) jest redaktorka zatrudniona przez TVN.
                      ) Bo gdyby bylo tak jak mowisz,ze Adas jest redaktorem identycznie jak
                      ) Kolenda,wiec praktycznie sa kolegami po fachu i nic by nie przeszkadzalo
                      ) Kolendzie zadzwonic do Adasia z propozycja:"Sluchaj Adas chcialam troche
                      ) pobelgotac z toba,choc zrobimy wypad do jakiejs knajpy ,moze byc ze
                      stripteasem
                      ) ,
                      ) ale nie przejmuj sie bo ja stawiam."
                      ) I wtedy masz calkiem inna sytuacje zajscia.Zamawiaja po secie i
                      meduzie,siadaja
                      )
                      ) gdzies w kacie,zeby Kaska mogla go pociagnac za krawat,bo wiadomo ze wtedy to
                      ) nawet jakatym jezyk sie rozwiazuje.Oczywiscie Adas zaczalby od tej malej
                      ) dzierki w ponczoszcze,ktora babki wydlubuja sobie specjalnie by oko
                      przyciagnac
                      ) ,
                      ) oczywiscie nigdy na kolanie ani ponizej,tylko zawsze blizej sedna sprawy i
                      jak
                      ) juz wabik jest ,to wtedy do krawata sie smielej dobiera.
                      )
                      ) ) Ale on przecież mieni się być dziennikarzem.
                      )
                      ) Widzisz,Adas nie jest taki glupi,zeby sie dac wrobic w jakies g....
                      ) bo wiadomo,ze premierzy i prezydenci maja to do siebie,ze sie zmieniaja,a
                      ) establishment zostaje ten sam.
                      ) Wiec Adas sie mieni dziennikarzem,wtedy kiedy nie chce za bardzo peplac przed
                      ) komisja sledcza czy prokuratorem,taki drobny oportunizm i ja go w pelni
                      ) rozumiem.
                      ) A rozumiem go dlatego,ze gdyby chcial rzeczywiscie kogos chronic czy bronic
                      czy
                      )
                      ) fakty ukryc,to robilby to duzo bardziej zaradnie niz dotychczas.
                      ) Bo gdy on tak broni Leszka i Olka,ze wszyscy smieja sie z tego
                      ) nieudacznictwa,to moze wlasnie o to mu chodzilo.
                      )
                      ) ) A od dziennikarza oczekuje się miedzy innymi, że będzie
                      ) ) minimalizował ilość informacji niedostępnych dla społeczeństwa i jeśli coś
                      )
                      ) jest oznaczone tak jak owe zeznania klauzulą tajności, a ujawnienie tego w
                      ) żaden sposób nie zagrozi czyjemuś życiu, interesowi państwa, etc. to
                      ) dziennikarz nie
                      ) ) powinien się wahać przed publikacją ani chwili. A klauzule mieć głęboko w
                      ) tyłku
                      )
                      ) Z punktu widzenia mlodych Judymow ,masz racje,ale zauwaz,ze w ten wlasnie
                      sposo
                      ) b
                      ) Adas uwidacznia wszystkim,ze sa luki w prawie,lub ze prawo jest tak
                      ) beznadziejnie skonstruowane,ze powinno byc zmienione.
                      ) Wg mnie Adas wrecz nasmiewa sie z ludzi,chowajac sie za to prawo dajace mu
                      ) zachowac tajemnice i dlatego ludzie WQURZENI SA NA ADASIA,ZAMIAST NA RYWINA
                      LUB
                      ) OLKA CZY TEZ LESZKA.
                      )
                      ) ) Dla mnie Michnik nie był właściwą osobą do wygłaszania takich słów.
                      )
                      ) No wiec ma on jakies akcje tej Agory czy nie?
                      )
                      ) ) Szczególnie, że został przyłapany na ewidentnym nadużywaniu możliwości
                      ) ) zasłaniania się tajemnicą dziennikarską.
                      )
                      ) Tak,ale to jest tylko i wylacznie sprawa ETYKI,ktora w tym przypadku jest
                      ) naganna ale nie karalna.
                      )
                      ) ) I cały ten jego wykład zabrzmieć wiargodnie nie mógł.
                      ) ) To tak jak ja to widzę na chłodno nie biorąc pod uwage tego, że się facet
                      ) ) zwyczajnie zdenerwował. A każdemu się może zdarzyć.
                      )
                      ) ON PRZED WYWIADEM NIE BYL ZDENERWOWANY,WIEC ZDENERWOWALA GO KOLENDA
                      ) SWOIM "ZIOBROWANIEM" . ONA JEST W 100% WINNA TEMU,ZE TEN WYWIAD,A W ZASADZIE
                      ) PRZESLUCHANIE W WYKONANIU KOLENDY,WYPADLO TAK A NIE INACZEJ.
                      )
                      ) NO I TO ZAKONCZENIE,KTORE PRZEJDZIE DO HISTORII ZURNALISTYKI SWIATOWEJ.
                      ) ZAMIAST :"DZIEKUJE ZA UDZIELENIE MNIE WYWIADU."
                      ) "TO MOZE JUZ NA TYM ZAKONCZYMY TEN WYWIAD"
                      )
                      ) ZALOZE SIE Z TOBA,ZE GDYBY TEN WYWIAD ZOSTAL PRZETLUMACZONY NA ANGIELSKI,TO
                      ) STAL BY SIE BESTSELLEREM NA RYNKU SWIATOWYM.
                      )
                      ) LUDZIE NA CALYM SWIECIE DOWIEDZIELIBY SIE JAK "ZIOBROWANIE" PRZEPROWADZAC I
                      JAK SIE W POMROCZNEJ ZA UDZIELENIE WYWIADU DZIEKUJE.
                      ) TAKA LOKALNA INTELIGENCJA W NAJCZYSTSZYM WYDANIU.
                      ) TO BY SIE DUUUUUUUUUUUUUUUUUZO LEPIEJ SPRZEDAWALO NIZ OScypki.

                      Widze,ze KOLO GOSPODYN WIEJSKICH POD PRZYWODZTWEM KATARYNA.KATARYNA NIE KWAPI
                      SIE Z KOMENTARZAMI.
                      • Gość: koło gospodyń Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA IP: *.acn.waw.pl 08.10.03, 19:12
                        maksimum napisał:

                        ) maksimum napisał:
                        )
                        ) ) Gość portalu: t1s napisał(a):
                        ) )
                        ) ) ) )
                        ) ) ) ) Zachowanie,jak wiesz jest uzaleznione od atmosfery jaka Katarzyna stw
                        ) ) orzyl
                        ) ) ) a w
                        ) ) ) ) czasie tego przesluchania.Ziobrowanie Michnika o rzeczy ktore sa utaj
                        ) ) nione
                        ) ) )
                        ) ) ) nie
                        ) ) ) ) mialo zadnego sensu od poczatku do konca,a jedynym celem tego "ziobro
                        ) ) wania
                        ) ) ) "
                        ) ) ) byl
                        ) ) ) ) o
                        ) ) ) ) wyprowadzenie Michnika z rownowagi.No i w minimalnym stopniu sie to
                        ) ) ) Katarzynie
                        ) ) ) ) udalo.
                        ) ) ) )
                        ) ) ) ) ) Więc dobra, załóżmy, że to była zasadzka,
                        ) ) ) ) ) polowanie na Michnika. Michnik nie przypomina małego zajączka, k
                        ) ) tóry
                        ) ) ) osacz
                        ) ) ) ) ony
                        ) ) ) ) ) przez zgraję myśliwych jest bez szans na ucieczkę. Predzej wielk
                        ) ) iego,
                        ) ) )
                        ) ) ) ) ryczącego zwierza, który w jakiejś furii, bez żadnego pomyślunku sam
                        ) ) pcha
                        ) ) ) się
                        ) ) ) w
                        ) ) ) )
                        ) ) ) ) marnie założone sidła-widzisz panienkę w krótkiej spódnicy. I jak tak
                        ) ) wodz
                        ) ) ) isz
                        ) ) ) ) wzrokiem po jej krągłościch dostrzegasz oczko w jej czarnej pończosze
                        ) ) . Pan
                        ) ) ) na
                        ) ) ) ) elegancko ubrana, pachnąca, a tu rysa, malutka ale jednak. Przez grze
                        ) ) cznoś
                        ) ) ) ć
                        ) ) ) ) więc a i może
                        ) ) ) ) ) trochę z wdzięczności, że miałeś czym oko nacieszyć w środku zim
                        ) ) nego
                        ) ) ) miesi
                        ) ) ) ) ąca
                        ) ) ) ) ) zwracasz jej delikatnie uwagę.
                        ) ) ) ) ) Może ona ładnie podziękować, może pochwalić "ma Pan dobre oko",
                        ) ) może
                        ) ) ) nie
                        ) ) ) ) ) powiedzieć nic, może nawet strzelić "patrz pan pod własne nogi".
                        ) ) Może
                        ) ) ) jedn
                        ) ) ) ) ak
                        ) ) ) ) ) wybuchnąć jak Michnik "a co to Pana obchodzi?! Takie to dla Pana
                        ) ) ważn
                        ) ) ) e?
                        ) ) ) ) ) Straszna mi rzecz, oczko! Co Pan w przyzwoitkę, w śledczego się
                        ) ) bawis
                        ) ) ) z? Ja
                        ) ) ) )
                        ) ) ) ) ) jestem dziewczyna z dobrego domu, z zasadami i Pan nie będziesz
                        ) ) mi tu
                        ) ) ) nie
                        ) ) ) ) ) wiadomo czego sugerował. Zajmij się Pan lepiej własną moralności
                        ) ) ą!" I
                        ) ) ) tera
                        ) ) ) ) z,
                        ) ) ) ) co sobie pomyślisz o takim dziewuszysku? W najlepszym dla niej przypa
                        ) ) dku,
                        ) ) ) że
                        ) ) ) ) jest zdrowo stuknięta. Michnik tez nietęgo wyszedł-nie ważne czy to b
                        ) ) yła
                        ) ) ) ) zasadzka czy nie.
                        ) ) ) )
                        ) ) ) ) Sluchalem koncowki wywiadu i mial troche podniesiony glos ale caly cz
                        ) ) as mo
                        ) ) ) wil
                        ) ) ) z
                        ) ) ) )
                        ) ) ) ) sensem.Mnie sie Kolenda na tyle podoba,ze na spotkanie ze mna moze i
                        ) ) bez
                        ) ) ) ) ponczoch przychodzic,ale zalozmy ze nie widziales i nie slyszales teg
                        ) ) o
                        ) ) ) ) wywiadu,lecz TYLKO go czytales.
                        ) ) ) ) Z CZYTANIA WYNIKA ,ZE MICHNIK MIAL 100% RACJE,A KATARZYNA CHCIALA SIE
                        ) ) NA
                        ) ) ) ) PRZECIEKI ZALAPAC.
                        ) ) ) ) PRZECIEKOW NIE DOSTALA,NO WIEC PRZYNAJMNIEJ GO "PRZEZIOBROWALA" A TER
                        ) ) AZ CH
                        ) ) ) CE
                        ) ) ) ) BYC PRZEPRASZANA.TAKA TYPOWA POLSKA DULSZCZYZNA.
                        ) ) ) ) Serdeczne dzieki za dotrzymanie slowa.
                        ) ) ) ) Pozdrawia MACIEJ
                        ) ) )
                        ) ) )
                        ) ) ) Mnie nie razi to co Michnik powiedział. W tym co powiedział, było dużo rac
                        ) ) ji-
                        ) ) tu się zgadzam. Wszystko byłoby w najlepszym porządku, gdyby to mówił
                        ) ) ) funkcjonariusz państwowy. Gdybym nie wiedział, to tak właśnie pomyślałbym
                        ) ) ) sobie. Że Michnik jest jakimś ministrem, wiceministrem czy podsekretarzem
                        ) ) ) stanu, ewentualnie prokuratorem lub sędzią.
                        ) )
                        ) ) A ja bylem przekonany,ze on jest wspolwlascicielem Agory,ktora ma GW i jako
                        ) ) taki nalezy do establishmentu w Polsce.Gdyby tak nie bylo,to gdzie on by
                        mogl
                        )
                        ) ) tak sobie chodzic do Leszka,Olka czy tez jezdzic do Lowki na ryby?
                        ) ) No wiec pozycja Adasia jest zasadniczo inna od tej w jakiej jest
                        ) Kolenda,ktora
                        ) ) jest redaktorka zatrudniona przez TVN.
                        ) ) Bo gdyby bylo tak jak mowisz,ze Adas jest redaktorem identycznie jak
                        ) ) Kolenda,wiec praktycznie sa kolegami po fachu i nic by nie przeszkadzalo
                        ) ) Kolendzie zadzwonic do Adasia z propozycja:"Sluchaj Adas chcialam troche
                        ) ) pobelgotac z toba,choc zrobimy wypad do jakiejs knajpy ,moze byc ze
                        ) stripteasem
                        ) ) ,
                        ) ) ale nie przejmuj sie bo ja stawiam."
                        ) ) I wtedy masz calkiem inna sytuacje zajscia.Zamawiaja po secie i
                        ) meduzie,siadaja
                        ) )
                        ) ) gdzies w kacie,zeby Kaska mogla go pociagnac za krawat,bo wiadomo ze wtedy
                        to
                        )
                        ) ) nawet jakatym jezyk sie rozwiazuje.Oczywiscie Adas zaczalby od tej malej
                        ) ) dzierki w ponczoszcze,ktora babki wydlubuja sobie specjalnie by oko
                        ) przyciagnac
                        ) ) ,
                        ) ) oczywiscie nigdy na kolanie ani ponizej,tylko zawsze blizej sedna sprawy i
                        ) jak
                        ) ) juz wabik jest ,to wtedy do krawata sie smielej dobiera.
                        ) )
                        ) ) ) Ale on przecież mieni się być dziennikarzem.
                        ) )
                        ) ) Widzisz,Adas nie jest taki glupi,zeby sie dac wrobic w jakies g....
                        ) ) bo wiadomo,ze premierzy i prezydenci maja to do siebie,ze sie zmieniaja,a
                        ) ) establishment zostaje ten sam.
                        ) ) Wiec Adas sie mieni dziennikarzem,wtedy kiedy nie chce za bardzo peplac
                        przed
                        )
                        ) ) komisja sledcza czy prokuratorem,taki drobny oportunizm i ja go w pelni
                        ) ) rozumiem.
                        ) ) A rozumiem go dlatego,ze gdyby chcial rzeczywiscie kogos chronic czy bronic
                        ) czy
                        ) )
                        ) ) fakty ukryc,to robilby to duzo bardziej zaradnie niz dotychczas.
                        ) ) Bo gdy on tak broni Leszka i Olka,ze wszyscy smieja sie z tego
                        ) ) nieudacznictwa,to moze wlasnie o to mu chodzilo.
                        ) )
                        ) ) ) A od dziennikarza oczekuje się miedzy innymi, że będzie
                        ) ) ) minimalizował ilość informacji niedostępnych dla społeczeństwa i jeśli coś
                        ) )
                        ) ) jest oznaczone tak jak owe zeznania klauzulą tajności, a ujawnienie tego w
                        ) ) żaden sposób nie zagrozi czyjemuś życiu, interesowi państwa, etc. to
                        ) ) dziennikarz nie
                        ) ) ) powinien się wahać przed publikacją ani chwili. A klauzule mieć głęboko w
                        ) ) tyłku
                        ) )
                        ) ) Z punktu widzenia mlodych Judymow ,masz racje,ale zauwaz,ze w ten wlasnie
                        ) sposo
                        ) ) b
                        ) ) Adas uwidacznia wszystkim,ze sa luki w prawie,lub ze prawo jest tak
                        ) ) beznadziejnie skonstruowane,ze powinno byc zmienione.
                        ) ) Wg mnie Adas wrecz nasmiewa sie z ludzi,chowajac sie za to prawo dajace mu
                        ) ) zachowac tajemnice i dlatego ludzie WQURZENI SA NA ADASIA,ZAMIAST NA RYWINA
                        ) LUB
                        ) ) OLKA CZY TEZ LESZKA.
                        ) )
                        ) ) ) Dla mnie Michnik nie był właściwą osobą do wygłaszania takich słów.
                        ) )
                        ) ) No wiec ma on jakies akcje tej Agory czy nie?
                        ) )
                        ) ) ) Szczególnie, że został przyłapany na ewidentnym nadużywaniu możliwości
                        ) ) ) zasłaniania się tajemnicą dziennikarską.
                        ) )
                        ) ) Tak,ale to jest tylko i wylacznie sprawa ETYKI,ktora w tym przypadku jest
                        ) ) naganna ale nie karalna.
                        ) )
                        ) ) ) I cały ten jego wykład zabrzmieć wiargodnie nie mógł.
                        ) ) ) To tak jak ja to widzę na chłodno nie biorąc pod uwage tego, że się facet
                        ) ) ) zwyczajnie zdenerwował. A każdemu się może zdarzyć.
                        ) )
                        ) ) ON PRZED WYWIADEM NIE BYL ZDENERWOWANY,WIEC ZDENERWOWALA GO KOLENDA
                        ) ) SWOIM "ZIOBROWANIEM" . ONA JEST W 100% WINNA TEMU,ZE TEN WYWIAD,A W
                        ZASADZIE
                        ) ) PRZESLUCHANIE W WYKONANIU KOLENDY,WYPADLO TAK A NIE INACZEJ.
                        ) )
                        ) ) NO I TO ZAKONCZENIE,KTORE PRZEJDZIE DO HISTORII ZURNALISTYKI SWIATOWEJ.
                        ) ) ZAMIAST :"DZIEKUJE ZA UDZIELENIE MNIE WYWIADU."
                        ) ) "TO MOZE JUZ NA TYM ZAKONCZYMY TEN WYWIAD"
                        ) )
                        ) ) ZALOZE SIE Z TOBA,ZE GDYBY TEN WYWIAD ZOSTAL PRZETLUMACZONY NA ANGIELSKI,TO
                        ) ) STAL BY SIE BESTSELLEREM NA RYNKU SWIATOWYM.
                        ) )
                        ) ) LUDZIE NA CALYM SWIECIE DOWIEDZIELIBY SIE JAK "ZIOBROWANIE" PRZEPROWADZAC I
                        ) JAK SIE W POMROCZNEJ ZA UDZIELENIE WYWIADU DZIEKUJE.
                        ) ) TAKA LOKALNA INTELIGENCJA W NAJCZYSTSZYM WYDANIU.
                        ) ) TO BY SIE DUUUUUUUUUUUUUUUUUZO LEPIEJ SPRZEDAWALO NIZ OScypki.
                        )
                        ) Widze,ze KOLO GOSPODYN WIEJSKICH POD PRZYWODZTWEM KATARYNA.KATARYNA NIE KWAPI
                        ) SIE Z KOMENTARZAMI.

                        ?

                        Jeśli to do mnie-na każdy post odpowiem, robię to wieczorem bo i Ty piszesz
                        nocą polskiego czasu.
                        Nie traktuję tego jako sporu-piszę to co o tym wydarzeniu myślę, bo akurat taki
                        temat rzuciłeś.

                        pzdr
                    • Gość: t1s Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA IP: *.acn.waw.pl 08.10.03, 19:00
                      maksimum napisał:
                      > > Mnie nie razi to co Michnik powiedział. W tym co powiedział, było dużo rac
                      > ji-
                      > tu się zgadzam. Wszystko byłoby w najlepszym porządku, gdyby to mówił
                      > > funkcjonariusz państwowy. Gdybym nie wiedział, to tak właśnie pomyślałbym
                      > > sobie. Że Michnik jest jakimś ministrem, wiceministrem czy podsekretarzem
                      > > stanu, ewentualnie prokuratorem lub sędzią.
                      >
                      > A ja bylem przekonany,ze on jest wspolwlascicielem Agory,ktora ma GW i jako
                      > taki nalezy do establishmentu w Polsce.Gdyby tak nie bylo,to gdzie on by mogl
                      > tak sobie chodzic do Leszka,Olka czy tez jezdzic do Lowki na ryby?
                      > No wiec pozycja Adasia jest zasadniczo inna od tej w jakiej jest
                      Kolenda,ktora
                      > jest redaktorka zatrudniona przez TVN.

                      Nie przez TVN a Agorę. Tok FM jest agorowe.
                      KKZ siedzi na garnuszku u Michnika.

                      > Bo gdyby bylo tak jak mowisz,ze Adas jest redaktorem identycznie jak
                      > Kolenda,wiec praktycznie sa kolegami po fachu i nic by nie przeszkadzalo
                      > Kolendzie zadzwonic do Adasia z propozycja:"Sluchaj Adas chcialam troche
                      > pobelgotac z toba,choc zrobimy wypad do jakiejs knajpy ,moze byc ze
                      stripteasem
                      > ,
                      > ale nie przejmuj sie bo ja stawiam."
                      > I wtedy masz calkiem inna sytuacje zajscia.Zamawiaja po secie i
                      meduzie,siadaja
                      >
                      > gdzies w kacie,zeby Kaska mogla go pociagnac za krawat,bo wiadomo ze wtedy to
                      > nawet jakatym jezyk sie rozwiazuje.Oczywiscie Adas zaczalby od tej malej
                      > dzierki w ponczoszcze,ktora babki wydlubuja sobie specjalnie by oko
                      przyciagnac
                      > ,
                      > oczywiscie nigdy na kolanie ani ponizej,tylko zawsze blizej sedna sprawy i
                      jak
                      > juz wabik jest ,to wtedy do krawata sie smielej dobiera.

                      Ale Adaś woli chyba setę zagryzać pasztetem u Urbana:).
                      Z knajpą ze stripteasem nie ma to nic wspólnego, choć Urban wygląda jak pól
                      d..y zza krzaka.


                      > > Ale on przecież mieni się być dziennikarzem.
                      >
                      > Widzisz,Adas nie jest taki glupi,zeby sie dac wrobic w jakies g....
                      > bo wiadomo,ze premierzy i prezydenci maja to do siebie,ze sie zmieniaja,a
                      > establishment zostaje ten sam.
                      > Wiec Adas sie mieni dziennikarzem,wtedy kiedy nie chce za bardzo peplac przed
                      > komisja sledcza czy prokuratorem,taki drobny oportunizm i ja go w pelni
                      > rozumiem.
                      > A rozumiem go dlatego,ze gdyby chcial rzeczywiscie kogos chronic czy bronic
                      czy
                      >
                      > fakty ukryc,to robilby to duzo bardziej zaradnie niz dotychczas.
                      > Bo gdy on tak broni Leszka i Olka,ze wszyscy smieja sie z tego
                      > nieudacznictwa,to moze wlasnie o to mu chodzilo.

                      Własnie o to mi chodzi-Michnik dobiera sobie role jak mu wygodnie. U
                      prokuratora chce być dziennikarzem, jak targuje się z Jakubowską robi za
                      właściciela dużego koncernu, jak ktoś mu podpadnie wciela się w sąd najwyższy,
                      jak pytany o niewygodne dla siebie sprawy robi za wielce zatroskanego urzędnika
                      państwowego etc, etc. Oportunista, zgoda.
                      Za to zawsze i wszędzie chciałby być autorytetem moralnym, prawić wykłady,
                      pouczać, strofować. "dobro państwa" przez wszystkie przypadki odmienia.
                      Niech się zdecyduje. Chce należeć do establishmentu? Wolno mu. Ale wtedy niech
                      nie zasuwa głodnych kawałków o łamaniu prawa, bo to jakby kpił z samego siebie.
                      Co do obrony Olka to nie chce mi się wierzyć by Michnik udawał swoje
                      nieudacznictwo-wchodzi na takiego błazna, ze nie robi chyba tego celowo.




                      > > A od dziennikarza oczekuje się miedzy innymi, że będzie
                      > > minimalizował ilość informacji niedostępnych dla społeczeństwa i jeśli coś
                      >
                      > jest oznaczone tak jak owe zeznania klauzulą tajności, a ujawnienie tego w
                      > żaden sposób nie zagrozi czyjemuś życiu, interesowi państwa, etc. to
                      > dziennikarz nie
                      > > powinien się wahać przed publikacją ani chwili. A klauzule mieć głęboko w
                      > tyłku
                      >
                      > Z punktu widzenia mlodych Judymow

                      dostało mi się:).
                      Ale też z każdego słowa Michnika cieknie taki patetyzm, że aż mdli.

                      ,masz racje,ale zauwaz,ze w ten wlasnie sposo
                      > b
                      > Adas uwidacznia wszystkim,ze sa luki w prawie,lub ze prawo jest tak
                      > beznadziejnie skonstruowane,ze powinno byc zmienione.
                      > Wg mnie Adas wrecz nasmiewa sie z ludzi,chowajac sie za to prawo dajace mu
                      > zachowac tajemnice i dlatego ludzie WQURZENI SA NA ADASIA,ZAMIAST NA RYWINA
                      LUB
                      > OLKA CZY TEZ LESZKA.

                      Prawo jest rzeczywiście takie, że tylko się z niego nabijać.
                      Tyle, że ja odnoszę wrażenie, że Adaś wszystko mówi śmiertelnie poważnie i
                      niecelowo robi z siebie kabaret.
                      Ludzie są wkurzeni na Michnika dlatego, że się na nim zawiedli. Rywina, Olka,
                      Leszka mają gdzieś, Michnika szanowali a teraz okazuje się być inny. Jak
                      napisałeś-oportunista. Ludzie myśleli, że on się różni od Olka, Lesia a tu
                      obuchem są otrzeźwiani. To niezbyt miłe.


                      > > Dla mnie Michnik nie był właściwą osobą do wygłaszania takich słów.
                      >
                      > No wiec ma on jakies akcje tej Agory czy nie?

                      Cholera go wie.

                      > > Szczególnie, że został przyłapany na ewidentnym nadużywaniu możliwości
                      > > zasłaniania się tajemnicą dziennikarską.
                      >
                      > Tak,ale to jest tylko i wylacznie sprawa ETYKI,ktora w tym przypadku jest
                      > naganna ale nie karalna.

                      I o to biega. Etykę Michnika.

                      > > I cały ten jego wykład zabrzmieć wiargodnie nie mógł.
                      > > To tak jak ja to widzę na chłodno nie biorąc pod uwage tego, że się facet
                      > > zwyczajnie zdenerwował. A każdemu się może zdarzyć.
                      >
                      > ON PRZED WYWIADEM NIE BYL ZDENERWOWANY,WIEC ZDENERWOWALA GO KOLENDA
                      > SWOIM "ZIOBROWANIEM" . ONA JEST W 100% WINNA TEMU,ZE TEN WYWIAD,A W ZASADZIE
                      > PRZESLUCHANIE W WYKONANIU KOLENDY,WYPADLO TAK A NIE INACZEJ.
                      >
                      > NO I TO ZAKONCZENIE,KTORE PRZEJDZIE DO HISTORII ZURNALISTYKI SWIATOWEJ.
                      > ZAMIAST :"DZIEKUJE ZA UDZIELENIE MNIE WYWIADU."
                      > "TO MOZE JUZ NA TYM ZAKONCZYMY TEN WYWIAD"

                      Zgoda. Też jestem zdania, że dziennikarz powinien więcej znieść, bo ten kogo
                      zaprasza jest jego gościem. KKZ wypchneła go za drzwi. Powinna była inaczej się
                      zachować. Jej usprawiedliwieniem może być to, że nie spodziewała się czegoś
                      takiego.
                      Zresztą przerwanie wywiadu było dla Michnika wybawieniem, bo z każdym następnym
                      zdaniem pogrążał się.


                      > ZALOZE SIE Z TOBA,ZE GDYBY TEN WYWIAD ZOSTAL PRZETLUMACZONY NA ANGIELSKI,TO
                      > STAL BY SIE BESTSELLEREM NA RYNKU SWIATOWYM.
                      >
                      > LUDZIE NA CALYM SWIECIE DOWIEDZIELIBY SIE JAK "ZIOBROWANIE" PRZEPROWADZAC I
                      JAK
                      >
                      > SIE W POMROCZNEJ ZA UDZIELENIE WYWIADU DZIEKUJE.
                      >
                      > TAKA LOKALNA INTELIGENCJA W NAJCZYSTSZYM WYDANIU.
                      > TO BY SIE DUUUUUUUUUUUUUUUUUZO LEPIEJ SPRZEDAWALO NIZ OSCYPKI.
                      >
                      >
                      > > Pozdrawiam
                      >
                      > Pozdr MACIEJ
                      >

                      Pozdrawiam
    • Gość: t1s Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA IP: *.acn.waw.pl 06.10.03, 14:51
      Candidates Enter Final Day of Campaigning Before Recall Election







      Monday, October 06, 2003

      SACRAMENTO, Calif. — Arnold Schwarzenegger (search) entered the last full day
      of campaigning for the governorship as a poll showed his support slipping and
      more women surfaced to accuse the actor of groping them.





      Gov. Gray Davis (search) said Schwarzenegger owes a full explanation before
      voters decide Tuesday whether to recall a sitting governor for the second time
      in the nation's history.

      Schwarzenegger, who continued to blame the widening scandal on political dirty
      tricks, said he wouldn't say anything more about sexual harassment claims, now
      made by a total of 15 women, until after the election.

      "I can get into all of the specifics and find out what is really going on," he
      told "Dateline NBC" Sunday night. "But right now I'm just really occupied with
      the campaign."

      With polls showing the race tightening, Davis said in another televised
      interview Sunday that Schwarzenegger "is in sort of a free fall" and could be
      overtaken in the closing hours of the campaign.

      Davis also used the power of incumbency to create news Sunday, signing a law
      making California the largest state to require employer-paid health care
      (search) for an estimated nearly 1.1 million working Californians currently
      without job-based coverage.

      The Los Angeles Times reported that four additional women claimed
      Schwarzenegger touched them inappropriately. They included an unidentified 51-
      year-old woman who said Schwarzenegger pinned her to him and spanked her
      repeatedly three years ago at a West Los Angeles post-production studio.

      Three other women named by the Times said Schwarzenegger fondled them in
      separate incidents outside a Venice gym in the mid 1980s, at a bar in the late
      1970s and on the set of the movie "Predator" in 1986.

      Schwarzenegger spokesman Sean Walsh dismissed the accounts of three of the
      women, and said the actor had no recollection of the alleged gym incident.

      Schwarzenegger did not address the allegations during a march to the state
      Capitol Sunday. Davis "has terminated opportunities and now it's time to
      terminate him," Schwarzenegger said before addressing a Capitol rally crowd of
      nearly 5,000.

      After the "Dateline" segment aired, two of the women who claim Schwarzenegger
      harassed them, said they were upset the actor said some of the accounts were
      fictional.

      "That incensed me," said Colette Brooks, who claims Schwarzenegger grabbed her
      buttocks when she was a 23-year-old TV news intern in the early 1980s. "He's
      dodging any sort of culpability. He's dodging these allegations. It's highly
      disconcerting and runs smack of dishonesty."



      Democratic Attorney General Bill Lockyer said Schwarzenegger should volunteer
      for a state investigation, whether or not he is elected governor.

      Lockyer noted the one-year statute of limitations for sexual battery has
      expired on all the complaints that have surfaced since the Times reported
      Thursday that several women claimed Schwarzenegger groped or sexually harassed
      them between 1975 and 2000.

      Schwarzenegger spokesman Rob Stutzman accused Lockyer of engaging in the sort
      of "puke politics" the attorney general had earlier warned Davis to avoid.

      A Knight Ridder poll released late Saturday found support for recalling Davis
      might be slipping, although 54 percent favored removing him while 41 percent
      were opposed.

      The poll, conducted Wednesday through Saturday, found the percentage of people
      saying they would definitely vote to oust Davis dropped in the last days the
      survey was conducted, from 52 percent Wednesday to 44 percent Saturday.

      The poll of 1,000 registered voters, conducted by Elway-McGuire Research, had a
      margin of sampling error of plus or minus 3.2 percentage points.

      The poll also indicates the race tightening between Schwarzenegger and Lt. Gov.
      Cruz Bustamante (search), the leading Democrat among the replacement
      candidates.

      The poll showed Schwarzenegger with 36 percent support, to 29 percent for
      Bustamante. A poll conducted by the Field Research Corp. between Sept. 25 and
      Oct. 1 gave Schwarzenegger a 10-point lead over Bustamante.

      Schwarzenegger told ABC's "This Week" that the harassment allegations and
      reports that he praised Nazi leader Adolf Hitler as a young man are "campaign
      trickery." He consistently stopped short of denying all of the women's
      accounts.

      Schwarzenegger's leading Republican opponent, state Sen. Tom McClintock, called
      the allegations "very, very serious," but said they need to be treated "with a
      certain degree of skepticism because it's been brought up so late."

      Schwarzenegger planned campaign stops Monday in San Jose, Huntington Beach and
      San Bernardino. Davis was to appear in Sacramento, San Francisco and Los
      Angeles, while Bustamante planned appearances in Los Angeles, Oakland and San
      Francisco.



      Im dłuższe Schwarzenegger okazuje się mieć rączki, tym krótsze ma słupki. Ale
      to cofnięcie to chyba tylko taki chwilowy odruch warunkowy opinii publicznej i
      myślę, że w referendum dostanie więcej niż ostatnie sondaże pokazują.
      • maksimum Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA 08.10.03, 20:23
        Gość portalu: t1s napisał(a):

        > Candidates Enter Final Day of Campaigning Before Recall Election
        >
        > Monday, October 06, 2003
        >
        > SACRAMENTO, Calif. — Arnold Schwarzenegger (search) entered the last ful
        > l day
        > of campaigning for the governorship as a poll showed his support slipping and
        > more women surfaced to accuse the actor of groping them.
        >
        >
        >
        >
        >
        > Gov. Gray Davis (search) said Schwarzenegger owes a full explanation before
        > voters decide Tuesday whether to recall a sitting governor for the second
        time
        > in the nation's history.
        >
        > Schwarzenegger, who continued to blame the widening scandal on political
        dirty
        > tricks, said he wouldn't say anything more about sexual harassment claims,
        now
        > made by a total of 15 women, until after the election.
        >
        > "I can get into all of the specifics and find out what is really going on,"
        he
        > told "Dateline NBC" Sunday night. "But right now I'm just really occupied
        with
        > the campaign."
        >
        > With polls showing the race tightening, Davis said in another televised
        > interview Sunday that Schwarzenegger "is in sort of a free fall" and could be
        > overtaken in the closing hours of the campaign.
        >
        > Davis also used the power of incumbency to create news Sunday, signing a law
        > making California the largest state to require employer-paid health care
        > (search) for an estimated nearly 1.1 million working Californians currently
        > without job-based coverage.
        >
        > The Los Angeles Times reported that four additional women claimed
        > Schwarzenegger touched them inappropriately. They included an unidentified 51-
        > year-old woman who said Schwarzenegger pinned her to him and spanked her
        > repeatedly three years ago at a West Los Angeles post-production studio.
        >
        > Three other women named by the Times said Schwarzenegger fondled them in
        > separate incidents outside a Venice gym in the mid 1980s, at a bar in the
        late
        > 1970s and on the set of the movie "Predator" in 1986.
        >
        > Schwarzenegger spokesman Sean Walsh dismissed the accounts of three of the
        > women, and said the actor had no recollection of the alleged gym incident.
        >
        > Schwarzenegger did not address the allegations during a march to the state
        > Capitol Sunday. Davis "has terminated opportunities and now it's time to
        > terminate him," Schwarzenegger said before addressing a Capitol rally crowd
        of
        > nearly 5,000.
        >
        > After the "Dateline" segment aired, two of the women who claim Schwarzenegger
        > harassed them, said they were upset the actor said some of the accounts were
        > fictional.
        >
        > "That incensed me," said Colette Brooks, who claims Schwarzenegger grabbed
        her
        > buttocks when she was a 23-year-old TV news intern in the early 1980s. "He's
        > dodging any sort of culpability. He's dodging these allegations. It's highly
        > disconcerting and runs smack of dishonesty."
        >
        >
        >
        > Democratic Attorney General Bill Lockyer said Schwarzenegger should volunteer
        > for a state investigation, whether or not he is elected governor.
        >
        > Lockyer noted the one-year statute of limitations for sexual battery has
        > expired on all the complaints that have surfaced since the Times reported
        > Thursday that several women claimed Schwarzenegger groped or sexually
        harassed
        > them between 1975 and 2000.
        >
        > Schwarzenegger spokesman Rob Stutzman accused Lockyer of engaging in the sort
        > of "puke politics" the attorney general had earlier warned Davis to avoid.
        >
        > A Knight Ridder poll released late Saturday found support for recalling Davis
        > might be slipping, although 54 percent favored removing him while 41 percent
        > were opposed.
        >
        > The poll, conducted Wednesday through Saturday, found the percentage of
        people
        > saying they would definitely vote to oust Davis dropped in the last days the
        > survey was conducted, from 52 percent Wednesday to 44 percent Saturday.
        >
        > The poll of 1,000 registered voters, conducted by Elway-McGuire Research, had
        a
        >
        > margin of sampling error of plus or minus 3.2 percentage points.
        >
        > The poll also indicates the race tightening between Schwarzenegger and Lt.
        Gov.
        >
        > Cruz Bustamante (search), the leading Democrat among the replacement
        > candidates.
        >
        > The poll showed Schwarzenegger with 36 percent support, to 29 percent for
        > Bustamante. A poll conducted by the Field Research Corp. between Sept. 25 and
        > Oct. 1 gave Schwarzenegger a 10-point lead over Bustamante.
        >
        > Schwarzenegger told ABC's "This Week" that the harassment allegations and
        > reports that he praised Nazi leader Adolf Hitler as a young man are "campaign
        > trickery." He consistently stopped short of denying all of the women's
        > accounts.
        >
        > Schwarzenegger's leading Republican opponent, state Sen. Tom McClintock,
        called
        >
        > the allegations "very, very serious," but said they need to be treated "with
        a
        > certain degree of skepticism because it's been brought up so late."
        >
        > Schwarzenegger planned campaign stops Monday in San Jose, Huntington Beach
        and
        > San Bernardino. Davis was to appear in Sacramento, San Francisco and Los
        > Angeles, while Bustamante planned appearances in Los Angeles, Oakland and San
        > Francisco.
        >
        >
        >
        > Im dłuższe Schwarzenegger okazuje się mieć rączki, tym krótsze ma słupki. Ale
        > to cofnięcie to chyba tylko taki chwilowy odruch warunkowy opinii publicznej
        i
        > myślę, że w referendum dostanie więcej niż ostatnie sondaże pokazują.

        Ten caly horseshit z obrazaniem kobiet przez Schwarzenegerra byl identyczny
        z tym ,jak Kolenda domagala sie przeprosin od Michnika.
        Arnold dostal 3,3 mln glosow a drugi za nim Bustamante 2,2 mln glosow.
        Ja sam widzisz w Stanach ludzie sie na horseshit nie daja tak latwo nabierac
        jak w Pomrocznej.
        Zwyciestwo Arnolda jeszcze bardziej dziwi wszystkich,poniewaz Kalifornia jest
        stanem o bardzo duuuuzej przewadze zarejestrowanych demokratow nad
        republikanami.

        • Gość: t1s Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA IP: *.acn.waw.pl 09.10.03, 11:19
          maksimum napisał:

          >
          > Ten caly horseshit z obrazaniem kobiet przez Schwarzenegerra byl identyczny
          > z tym ,jak Kolenda domagala sie przeprosin od Michnika.

          To, ze panienkom przypomniała się łapa Schwarzeneggera po tylu latach jest
          rzeczywiście żałosne. Tym razem same popełniły nie klepnięcie a gwałt już na
          swoim honorze.
          O tym, by Kolęda domagała się przeprosin nic nie wiem. Słuchałem wywiadu ale
          tego jak to wszystko się później potoczyło już uważnie nie śledziłem.


          > Arnold dostal 3,3 mln glosow a drugi za nim Bustamante 2,2 mln glosow.
          > Ja sam widzisz w Stanach ludzie sie na horseshit nie daja tak latwo nabierac
          > jak w Pomrocznej.

          Pomroczna goni jak może. SLD po uszy w łajnie a sondaże im znowu rosną.
          Ale poważniej. Z tym wywiadem Michnika to inna rzecz. To nie tak, że ktoś dał
          się na coś nabrać. Sam powiedziałeś, że Michnik zachowuje się jak oportunista.
          Podczas wywiadu wychodzi też jego-co tu dużo mówić-obłuda. I teraz wyobraź
          sobie małą kropelkę. Już dawno powinna była spaść. Pasztet u Urbana, atak
          histerii gdy wyszło to na jaw, wywiady udzielane Barańskiemu, misie z Lesiem,
          chronienie Olka. Coś ją jednak trzymało. Ale są granice i kropelka ląduje w
          czarze goryczy, pełnej już od "ludzi honoru" Kiszczaka i Jaruzelskiego, od
          ośmieszania Wałęsy, od ataków na Herberta, etc, etc.
          Zauważ, że na ten temat piszą głównie ci, którzy Michnika szanują (szanowali?),
          którzy czują (czuli?) do niego sympatię. Nie dlatego aby Michnikowi dokopać,
          ale aby dać wyraz swojemu zawiedzeniu. To żal.


          > Zwyciestwo Arnolda jeszcze bardziej dziwi wszystkich,poniewaz Kalifornia jest
          > stanem o bardzo duuuuzej przewadze zarejestrowanych demokratow nad
          > republikanami.


          Pozdrawiam
          • Gość: t1s Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA IP: *.acn.waw.pl 09.10.03, 18:43
            Gość portalu: t1s napisał(a):

            > maksimum napisał:
            >
            > >
            > > Ten caly horseshit z obrazaniem kobiet przez Schwarzenegerra byl identyczn
            > y
            > > z tym ,jak Kolenda domagala sie przeprosin od Michnika.
            >
            > To, ze panienkom przypomniała się łapa Schwarzeneggera po tylu latach jest
            > rzeczywiście żałosne. Tym razem same popełniły nie klepnięcie a gwałt już na
            > swoim honorze.
            > O tym, by Kolęda domagała się przeprosin nic nie wiem. Słuchałem wywiadu ale
            > tego jak to wszystko się później potoczyło już uważnie nie śledziłem.
            >
            >
            > > Arnold dostal 3,3 mln glosow a drugi za nim Bustamante 2,2 mln glosow.
            > > Ja sam widzisz w Stanach ludzie sie na horseshit nie daja tak latwo nabier
            > ac
            > > jak w Pomrocznej.
            >
            > Pomroczna goni jak może. SLD po uszy w łajnie a sondaże im znowu rosną.
            > Ale poważniej. Z tym wywiadem Michnika to inna rzecz. To nie tak, że ktoś dał
            > się na coś nabrać. Sam powiedziałeś, że Michnik zachowuje się jak
            oportunista.
            > Podczas wywiadu wychodzi też jego-co tu dużo mówić-obłuda. I teraz wyobraź
            > sobie małą kropelkę. Już dawno powinna była spaść. Pasztet u Urbana, atak
            > histerii gdy wyszło to na jaw, wywiady udzielane Barańskiemu, misie z Lesiem,
            > chronienie Olka. Coś ją jednak trzymało. Ale są granice i kropelka ląduje w
            > czarze goryczy, pełnej już od "ludzi honoru" Kiszczaka i Jaruzelskiego, od
            > ośmieszania Wałęsy, od ataków na Herberta, etc, etc.
            > Zauważ, że na ten temat piszą głównie ci, którzy Michnika szanują
            (szanowali?),
            >
            > którzy czują (czuli?) do niego sympatię. Nie dlatego aby Michnikowi dokopać,
            > ale aby dać wyraz swojemu zawiedzeniu. To żal.
            >
            >
            > > Zwyciestwo Arnolda jeszcze bardziej dziwi wszystkich,poniewaz Kalifornia j
            > est
            > > stanem o bardzo duuuuzej przewadze zarejestrowanych demokratow nad
            > > republikanami.
            >
            >
            > Pozdrawiam


            Jeszcze słowo wyjaśnienia do tego co napisałem o Michniku. Nie pisałem o sobie
            bo ja nie jestem taki wyrozumiały i do Michnika sympatię straciłem już dawno.
            Dlatego też ten wywiad tak bardzo mnie nie ruszył.
            Ale starczy o Michniku:).
            Schwarzenegger jest-zdaje mi się-pierwszym republikańskim gubernatorem od czasu
            Reagana, czy tak? I to niespodziewanie wysokie zwycięstwo. Ale w tym pomógł mu
            chyba start McClintocka, na którego tle wydał się mniej radykalnym
            republikaninem. I stąd pewnie niektórzy demokraci mając do wyboru starego
            gubernatora woleli już oddać głos na Arnolda.

            pzdr

            A tak komentuje wyniki Rzeczpospolita;


            Przykład Schwarzeneggera i mit Ameryki

            Pomijając wszelkie polityczne uwarunkowania, które wyniosły Arnolda
            Schwarzeneggera na gubernatora Kalifornii, jego zwycięstwo we wtorkowych
            wyborach przejdzie do historii. Będzie kolejnym spektakularnym potwierdzeniem
            siły i żywotności "American dream" - szansy dla każdego, kto ciężko pracuje,
            jest konkurencyjny i pragnie sukcesu. Bez względu na to, co robi i skąd
            pochodzi.

            Od przyjazdu z Austrii do Ameryki w 1968 roku z kilkunastoma dolarami w
            kieszeni Schwarzenegger cały czas kierował się tymi zasadami. Krok po kroku,
            zaczynając od układania cegieł na budowie i współzawodnictwa w konkursach
            kulturystycznych, wykorzystywał pojawiające się przed nim szanse i uparcie piął
            się w górę. Nie zrażał się docinkami, że jest bardziej silny niż mądry, że
            słabo mówi po angielsku i ma niemożliwe do wymówienia nazwisko, co spowodowało
            nawet, iż w pierwszym filmie z jego udziałem - "Herkules w Nowym Jorku" -
            przerobiono mu nazwisko na Arnold Strong i zdubbingowano głos. Odbierając
            dokładnie dwadzieścia lat temu amerykański paszport, Schwarzenegger był już
            wielokrotnym mistrzem świata w kulturystyce, absolwentem studiów ekonomicznych,
            znanym aktorem i zamożnym biznesmenem. Na czym, jak zaświadcza jego dalsza
            kariera, nie poprzestał. Wiele wskazuje na to, że posada gubernatora
            największego stanu USA również nie będzie jego końcowym przystankiem.

            Ameryka została stworzona przez takich i dla takich jak Schwarzenegger. Choć
            często krytykowana, wyszydzana, a nawet nienawidzona, znów pokazała na jego
            przykładzie, że ciągle jest i może być dla wielu ziemią obiecaną. Zarówno dla
            prawie czterdziestu milionów takich jak on obywateli amerykańskich urodzonych
            za granicą, jak i dla tysięcy stawiających tu codziennie pierwsze kroki
            imigrantów, wśród których nadal nie brakuje naszych rodaków.

          • maksimum KATHY LOSES A BIT OF HER LUST-ER 09.10.03, 19:23
            Gość portalu: t1s napisał(a):

            > maksimum napisał:
            >
            > >
            > > Ten caly horseshit z obrazaniem kobiet przez Schwarzenegerra byl identyczn
            > y
            > > z tym ,jak Kolenda domagala sie przeprosin od Michnika.
            >
            > To, ze panienkom przypomniała się łapa Schwarzeneggera po tylu latach jest
            > rzeczywiście żałosne. Tym razem same popełniły nie klepnięcie a gwałt już na
            > swoim honorze.
            > O tym, by Kolęda domagała się przeprosin nic nie wiem.

            Nie mogles nie zauwazyc ponad 100 wpisowego watku "Michnikowe przeprosiny-
            nieprzeprosiny" gdzie Kathy i kolo gospodyn domagalo sie przeprosin od Michnika.


            > Słuchałem wywiadu ale
            > tego jak to wszystko się później potoczyło już uważnie nie śledziłem.
            >
            > > Arnold dostal 3,3 mln glosow a drugi za nim Bustamante 2,2 mln glosow.
            > > Ja sam widzisz w Stanach ludzie sie na horseshit nie daja tak latwo nabier
            > ac jak w Pomrocznej.
            >
            > Pomroczna goni jak może. SLD po uszy w łajnie a sondaże im znowu rosną.

            I tutaj dobrze by bylo zauwazyc,ze "ZIOBROWANIE" NIE JEST DZIALANIEM
            KONSTRUKTYWNYM.

            Ludzie to widza i odcinaja sie od zachowan Kolendy wobec Michnika.
            Nie jest trudno wywnioskowac,skoro ja to zrobilem przez ocean,ze osoba
            odpowiedzialna za atmosfere w czasie wywiadu jest dziennikarz,oraz to,ze co by
            sie nie stalo w czasie wywiadu,to na zakonczenie dziennikarz dziekuje
            Michnikowi za udzielenie wywiadu.
            Jest kultura I KULTURA.
            Kaska wiedziala,jakie mu pytania bedzie zadawac i robila to z premedytacja.
            Dzialanie konstruktywne polega na zaproponowaniu swoich opcji,a Kolenda nie
            miala ich zadnych.

            > Ale poważniej. Z tym wywiadem Michnika to inna rzecz. To nie tak, że ktoś dał
            > się na coś nabrać. Sam powiedziałeś, że Michnik zachowuje się jak oportunista.

            Oczywiscie,ze Michnik zachowal sie jak oportunista i w przeciwienstwie do
            Kataryny on moim idolem nigdy nie byl.

            > Podczas wywiadu wychodzi też jego-co tu dużo mówić-obłuda. I teraz wyobraź
            > sobie małą kropelkę. Już dawno powinna była spaść. Pasztet u Urbana, atak
            > histerii gdy wyszło to na jaw, wywiady udzielane Barańskiemu, misie z Lesiem,
            > chronienie Olka. Coś ją jednak trzymało.

            Jak sie blizej przyjrzysz,to zauwazysz,ze to jednak Adas sypnal Rywina,a za nim
            jak sie domyslamy stal Leszek i Olek.
            No wiec koncentracja wysilkow powinna byc skupiona nie na gnojeniu Adasia,lecz
            Rywina i kumpli.

            > Ale są granice i kropelka ląduje w
            > czarze goryczy, pełnej już od "ludzi honoru" Kiszczaka i Jaruzelskiego, od
            > ośmieszania Wałęsy, od ataków na Herberta, etc, etc.
            > Zauważ, że na ten temat piszą głównie ci, którzy Michnika szanują
            (szanowali?),

            Tak i robia to bardzo nieudolnie.
            Moze to i fakt ,ze Michnik zaczyna sie na M jak i Maciej,ale kiedys Kasia z
            Basia mnie lubily a teraz na mnie psy wieszaja.
            Moze brak im po prostu strategii i wlasciwego zrozumienia sytuacji i dlatego
            ujadaja na tego od ktorego powinny sie uczyc.

            > którzy czują (czuli?) do niego sympatię. Nie dlatego aby Michnikowi dokopać,
            > ale aby dać wyraz swojemu zawiedzeniu. To żal.

            Ja tez czuje,ze Kasia z Basia sa wielce zawiedzione moja postawa i wyszedlem
            juz na manipulatora i nawet Basia tlumaczyla moje zachowanie
            Wartburgowi,brakiem mojej inteligencji.
            Calkiem niezle im ta nagonka na mnie wychodzi,wcale nie gorzej niz na Michnika.

            > > Zwyciestwo Arnolda jeszcze bardziej dziwi wszystkich,poniewaz Kalifornia j
            > est
            > > stanem o bardzo duuuuzej przewadze zarejestrowanych demokratow nad
            > > republikanami.
            >
            > Pozdrawiam

            Pozdr MACIEJ
            • basia.basia Ty mnie Maciek doprowadzasz do białej gorączki ... 09.10.03, 20:32
              maksimum napisał:

              > Gość portalu: t1s napisał(a):
              >
              > Jest kultura I KULTURA.

              Ty znasz wersję paierową tego wywiadu a ja słyszałam na własne uszy,
              że Michnik był na prostej drodze do wpadnięcia w furię. Przerwanie
              wywiadu w tym momencie było, moim zdaniem, aktem miłosierdzia.
              Potem okazało się, że po wyłączeniu fonii już nad sobą nie panował
              i rzucał mięsem.

              > Kaska wiedziala,jakie mu pytania bedzie zadawac i robila to z premedytacja.
              > Dzialanie konstruktywne polega na zaproponowaniu swoich opcji,a Kolenda nie
              > miala ich zadnych.
              >
              > > Zauważ, że na ten temat piszą głównie ci, którzy Michnika szanują
              > (szanowali?),
              >
              > Tak i robia to bardzo nieudolnie.
              > Moze to i fakt ,ze Michnik zaczyna sie na M jak i Maciej,ale kiedys Kasia z
              > Basia mnie lubily a teraz na mnie psy wieszaja.

              Dowody proszę, dowody! Gdzie te powieszone psy?

              >
              > Ja tez czuje,ze Kasia z Basia sa wielce zawiedzione moja postawa i wyszedlem
              > juz na manipulatora i nawet Basia tlumaczyla moje zachowanie
              > Wartburgowi,brakiem mojej inteligencji.

              Dowody proszę, dowody!
              Napisałam kiedyś, że nie pozujesz na intelektualistę (czy jakoś tak)
              a Ty z tego wywodzisz, że Ci inteligencji odmawiam. Nic podobnego.
              Gdyby to była prawda to i sobie samej odmawiałabym inteligencji.

              > Calkiem niezle im ta nagonka

              Dowody proszę, dowody na tę nagonkę!

              pzdr
              B.
              • maksimum KATHY LOSES A BIT OF HER LUST-ER 09.10.03, 22:20
                basia.basia napisała:

                > maksimum napisał:
                >
                > > Gość portalu: t1s napisał(a):
                > >
                > > Jest kultura I KULTURA.
                >
                > Ty znasz wersję paierową tego wywiadu a ja słyszałam na własne uszy,
                > że Michnik był na prostej drodze do wpadnięcia w furię. Przerwanie
                > wywiadu w tym momencie było, moim zdaniem, aktem miłosierdzia.
                > Potem okazało się, że po wyłączeniu fonii już nad sobą nie panował
                > i rzucał mięsem.

                Ja mu sie wcale nie dziwie,ze sie zdenerwowal,bo przeciez taki wlasnie zamiar
                miala Kolenda,stosujac "ziobrowanie" w najlepszym wydaniu.

                A teraz na spokojnie:
                1-Popularnosc SLD rosnie i to miedzy innymi dlatego,ze
                2-Ziobrowanie nie jest dzialaniem konstruktywnym,a
                3-Kolenda ziobrowala go z premedytacja
                4-Adas sypnal Rywina,za ktorym prawdopodobnie stoja wielcy,ale
                5-Adas wam juz nikogo nie sypnie,bo
                a)-Nie umiecie wykonczyc Rywina
                b)-Zamiast do Rywina dobieracie sie do Adasia
                6-Rywin narobil machlojek z TVP i trzeba to wykorzystac,zeby kopnac Rywina i
                tych mafiozow z TVP.
                7-Gdy wykonczycie Rywina i tych bonzow z TVP wtedy wyslijcie kogos madrzejszego
                niz Kolenda,to moze Adas jeszcze kogos sypnie,tym razem z tych wielkich.

                > > Kaska wiedziala,jakie mu pytania bedzie zadawac i robila to z premedytacja
                > .
                > > Dzialanie konstruktywne polega na zaproponowaniu swoich opcji,a Kolenda ni
                > e miala ich zadnych.
            • Gość: t1s Re: KATHY LOSES A BIT OF HER LUST-ER IP: *.acn.waw.pl 10.10.03, 11:27
              maksimum napisał:

              > Gość portalu: t1s napisał(a):
              >
              > > maksimum napisał:
              > >
              > > >
              > > > Ten caly horseshit z obrazaniem kobiet przez Schwarzenegerra byl iden
              > tyczn
              > > y
              > > > z tym ,jak Kolenda domagala sie przeprosin od Michnika.
              > >
              > > To, ze panienkom przypomniała się łapa Schwarzeneggera po tylu latach jest
              >
              > > rzeczywiście żałosne. Tym razem same popełniły nie klepnięcie a gwałt już
              > na
              > > swoim honorze.
              > > O tym, by Kolęda domagała się przeprosin nic nie wiem.
              >
              > Nie mogles nie zauwazyc ponad 100 wpisowego watku "Michnikowe przeprosiny-
              > nieprzeprosiny" gdzie Kathy i kolo gospodyn domagalo sie przeprosin od
              Michnika

              Ale Kolędy tam nie widziałem:).

              >
              > > Słuchałem wywiadu ale
              > > tego jak to wszystko się później potoczyło już uważnie nie śledziłem.
              > >
              > > > Arnold dostal 3,3 mln glosow a drugi za nim Bustamante 2,2 mln glosow
              > .
              > > > Ja sam widzisz w Stanach ludzie sie na horseshit nie daja tak latwo n
              > abier
              > > ac jak w Pomrocznej.
              > >
              > > Pomroczna goni jak może. SLD po uszy w łajnie a sondaże im znowu rosną.
              >
              > I tutaj dobrze by bylo zauwazyc,ze "ZIOBROWANIE" NIE JEST DZIALANIEM
              > KONSTRUKTYWNYM.

              Określenie fajne i się przyjeło.
              Dodam tylko, że dla mnie w odniesieniu do przesłuchań w komisji traci ono swój
              negatywny wydźwięk.
              Gdyby jeszcze Ziobro po nazwaniu go przez Millera zerem wstał, ściągnął pasek i
              złoił nim Millera po tyłku, już teraz byłby ministrem sprawiedliwości:).

              > Ludzie to widza i odcinaja sie od zachowan Kolendy wobec Michnika.
              > Nie jest trudno wywnioskowac,skoro ja to zrobilem przez ocean,ze osoba
              > odpowiedzialna za atmosfere w czasie wywiadu jest dziennikarz,oraz to,ze co
              by
              > sie nie stalo w czasie wywiadu,to na zakonczenie dziennikarz dziekuje
              > Michnikowi za udzielenie wywiadu.
              > Jest kultura I KULTURA.
              > Kaska wiedziala,jakie mu pytania bedzie zadawac i robila to z premedytacja.
              > Dzialanie konstruktywne polega na zaproponowaniu swoich opcji,a Kolenda nie
              > miala ich zadnych.
              >
              > > Ale poważniej. Z tym wywiadem Michnika to inna rzecz. To nie tak, że ktoś
              > dał
              > > się na coś nabrać. Sam powiedziałeś, że Michnik zachowuje się jak oportuni
              > sta.
              >
              > Oczywiscie,ze Michnik zachowal sie jak oportunista i w przeciwienstwie do
              > Kataryny on moim idolem nigdy nie byl.
              >
              > > Podczas wywiadu wychodzi też jego-co tu dużo mówić-obłuda. I teraz wyobraź
              >
              > > sobie małą kropelkę. Już dawno powinna była spaść. Pasztet u Urbana, atak
              > > histerii gdy wyszło to na jaw, wywiady udzielane Barańskiemu, misie z Lesi
              > em,
              > > chronienie Olka. Coś ją jednak trzymało.
              >
              > Jak sie blizej przyjrzysz,to zauwazysz,ze to jednak Adas sypnal Rywina,a za
              nim
              >
              > jak sie domyslamy stal Leszek i Olek.

              Zgoda. Sypnął Rywina. Ale czy nie odnosisz wrażenia, że nie bardzo podoba mu
              się to, że nie zatrzymało się tylko na Rywinie i Czarzastym?
              Nawet podczas tego wywiadu ("nie ja powoływałem tą komisję"-mówi).

              > No wiec koncentracja wysilkow powinna byc skupiona nie na gnojeniu
              Adasia,lecz
              > Rywina i kumpli.

              Mi to na gnojenie nie wyglądało.

              > > Ale są granice i kropelka ląduje w
              > > czarze goryczy, pełnej już od "ludzi honoru" Kiszczaka i Jaruzelskiego, od
              >
              > > ośmieszania Wałęsy, od ataków na Herberta, etc, etc.
              > > Zauważ, że na ten temat piszą głównie ci, którzy Michnika szanują
              > (szanowali?),
              >
              > Tak i robia to bardzo nieudolnie.
              > Moze to i fakt ,ze Michnik zaczyna sie na M jak i Maciej,ale kiedys Kasia z
              > Basia mnie lubily a teraz na mnie psy wieszaja.
              > Moze brak im po prostu strategii i wlasciwego zrozumienia sytuacji i dlatego
              > ujadaja na tego od ktorego powinny sie uczyc.

              Jakie psy? Sam się w zadek dziabnąłeś i wmawiasz sobie, że to dziewczyny Cię
              psami poszczuły:).
              Co do Michnika. Ja widzę jeszcze inną analogię-z jego wywiadem. Zaprosiłeś
              Katarynę do wątku jak Kolęda Michnika, a potem uwziąłeś się jednej Jej
              wypowiedzi (to jak monotematyczne pytania Kolędy) i Ją ziobrujesz.
              Ale zaraz... teraz dopiero pomyślałem. Może to Twoje jeżdżenie po KKZ to takie
              posypywanie głowy popiołem. Kurczę-tak mi się cusik zdaje. Jeśli mam rację (nie
              oczekuję na me wątpliwości odpowiedzi-tylko tak głośno myślę) to byłoby to
              niezłe. Naprawdę niezłe.


              Pozdrawiam

              Pozdrowienia także dla Basi i Kataryny.
              • basia.basia Ziobrowanie Macieja:) 10.10.03, 16:35
                Gość portalu: t1s napisał(a):

                > maksimum napisał:
                >
                > Jakie psy? Sam się w zadek dziabnąłeś i wmawiasz sobie, że to dziewczyny Cię
                > psami poszczuły:).

                Dobre, dobre:)


                > Co do Michnika. Ja widzę jeszcze inną analogię-z jego wywiadem. Zaprosiłeś
                > Katarynę do wątku jak Kolęda Michnika, a potem uwziąłeś się jednej Jej
                > wypowiedzi (to jak monotematyczne pytania Kolędy) i Ją ziobrujesz.

                Maciej ziobruje Katarynę i Kolendę!!!!!!:)

                Ale Cię pierwszy sekretarz wypunktował!!!



                > Ale zaraz... teraz dopiero pomyślałem. Może to Twoje jeżdżenie po KKZ to
                takie
                > posypywanie głowy popiołem. Kurczę-tak mi się cusik zdaje. Jeśli mam rację
                (nie
                >
                > oczekuję na me wątpliwości odpowiedzi-tylko tak głośno myślę) to byłoby to
                > niezłe. Naprawdę niezłe.
                >
                >
                Odpowiedz maciek, odpowiedz!:)


                > Pozdrawiam
                >
                > Pozdrowienia także dla Basi i Kataryny.

                Ja również pozdrawiam Katarynę, Kolendę, Ciebie i Maćka.

                Ale heca:)
                • Gość: MACIEJ Re: Ziobrowanie Macieja:) IP: *.ny325.east.verizon.net 11.10.03, 06:52

                  • Ziobrowanie Macieja:)
                  basia.basia 10.10.2003 16:35 odpowiedz na list


                  Gość portalu: t1s napisał(a):

                  > maksimum napisał:
                  >
                  > Jakie psy? Sam się w zadek dziabnąłeś i wmawiasz sobie, że to dziewczyny Cię
                  > psami poszczuły:).

                  Dobre, dobre:)

                  NIE WIEM CZY TAKIE DOBRE,CHOC WESOLE.
                  PARE RAZY ZESCIE NA MNIE NAPADALY I SLADY ZEBOW BYM CHETNIE ZOSTAWIL NA
                  KATARYNIE ,A I TOBIE SIE SOCZYSTY KLAPS NALEZY.



                  > Co do Michnika. Ja widzę jeszcze inną analogię-z jego wywiadem. Zaprosiłeś
                  > Katarynę do wątku jak Kolęda Michnika, a potem uwziąłeś się jednej Jej
                  > wypowiedzi (to jak monotematyczne pytania Kolędy) i Ją ziobrujesz.

                  Maciej ziobruje Katarynę i Kolendę!!!!!!:)

                  OGLADAMY INNA TELEWIZJE,BO GDYBY KASKA TU PRZYJECHALA NA 2 TYG I BYSMY W TEN
                  SAM EKRAN PATRZYLI,TO PEWNO I ZGADZALIBYSMY SIE CZESCIEJ,CHOC ZNAJAC JEJ
                  PRZEKORNOSC WOBEC MNIE,KTORA SZCZERZE MOWIAC MNIE WRECZ IMPONUJE,NIGDY BYSMY
                  SIE NIE ZGODZILI TAK ZUPELNIE,BO BY BEBENKI W USZACH Z CISZY POPEKALY.
                  A WIESZ BASKA JAK TO JEST,ZE CISZA NIEKIEDY ZAMIENNIE Z NUDA JEST UTOZSZAMIANA,
                  WIEC JA WOLE JAK KASKA MNIE DOKUCZA.



                  Ale Cię pierwszy sekretarz wypunktował!!!

                  NIBY TO TAK I DLA WAS WYGLADA,ALE GDYBYS PRZECZYTALA TYLKO I WYLACZNIE WYWIAD
                  KOLENDY Z MICHNIKIEM LUB POPARCIE KATARYNY DLA WSZYSTKICH KTORZY SA PRZECIWKO
                  MNIE,TO JEJ SIE TEZ NIEZLY KLAPS NALEZY.
                  ALE JA WIEM,ZE TO SA NASZE MIND GAMES PEOPLE PLAY I GDYBY MNIE NA ZLOSC NIE
                  ROBILA,TO BYM SIE ODNALEZC NA TYM FORUM NIE MOGL.

                  > Ale zaraz... teraz dopiero pomyślałem. Może to Twoje jeżdżenie po KKZ to
                  takie
                  > posypywanie głowy popiołem. Kurczę-tak mi się cusik zdaje. Jeśli mam rację
                  (nie
                  > oczekuję na me wątpliwości odpowiedzi-tylko tak głośno myślę) to byłoby to
                  > niezłe. Naprawdę niezłe.

                  Odpowiedz maciek, odpowiedz!:)

                  BEZ ZENADY.KARYNA BRONI KATARZYNY JAKBY SIOSTRAMI SJAMSKIMI BYLY I NIC W TYM
                  ZLEGO BY NIE BYLO,GDYBY NIE TO ZE KOLENDZIE TEN WYWIAD PO PROSTU NIE WYSZEDL.
                  GDYBY MNIE PRZYSZLA PRZESLUCHIWAC TAK JAK ADASIA,JA POD WPLYWEM JEJ URODY PEWNO
                  BYM PARE Z GEBY PUSCIL,ALE ADAS JEST SLEPY NA WDZIEKI KOBIET.
                  POMYSL NA SPOKOJNIE.
                  GDYBY ADAS CHCIAL RZECZYWISCIE COS WYPEPLAC,TO PO CO BY MU BYLA KOLENDA
                  POTRZEBNA?
                  zWOLALBY KONFERENCJE PRASOWA PRZEKAZAL KWITY NA OLKA I LESZKA I ZOSTAL
                  BOHATEREM.
                  PO CO MU TA SCENA BALKONOWA Z KOLENDA? GDZIE POD BALKONEM KASKA NAWOLUJE O
                  PRZECIEKI A Z BALKONU ADAS MIESEM RZUCA W ODPOWIEDZI.
                  PEWNO WYOBRAZALS SOBIE,ZE ADAS TAKI MORON I PADNIE NA KOLANA PRZED KOLENDA I
                  JEJ WSZYSTKO WYPAPLA I KOLENDA SIE NA NIEGO I TAK OBRAZI,ZE ZROBIL TO ZA POZNO
                  LUB NIESTOSOWNIE.
                  CALA SYTUACJA SKONCZY SIE KOMPROMITACJA OLKA I LESZKA I OBAJ PODADZA SIE DO
                  DYMISJI.
                  NOWA PREZYDENTOWA ZOSTANIE KATARYNA,A PREMIEROWA BASIA.BASIA.
                  MINISTREM SPRAWIEDLIWOSCI ,WIELKI DEMOKRATA I OBRONCA UCISNIONYCH.
                  KOLENDA NIGDY NIE DA SIE PRZEPROSIC ADSIOWI A TEN Z ROZPACZY ZAPIJE SIE NA
                  SMIERC Z USZATKIEM I NASTAPI OKRES WIECZNEJ SZCZESLIWOSCI W POMROCZNEJ.



                  > Pozdrawiam
                  >
                  > Pozdrowienia także dla Basi i Kataryny.

                  Ja również pozdrawiam Katarynę, Kolendę, Ciebie i Maćka.

                  A JA TYLKO KATARYNE,CIEBIE I T1S

                  Ale heca:)

                  OBJASNIJ MNIE TE CHECE,BO TEZ BYM SIE POSMIAL.


              • Gość: k Re: KATHY LOSES A BIT OF HER LUST-ER IP: *.ny325.east.verizon.net 10.10.03, 23:33


                > Gość portalu: t1s napisał(a):
                >
                > > maksimum napisał:
                > >
                > > >
                > > > Ten caly horseshit z obrazaniem kobiet przez Schwarzenegerra byl iden
                > tyczn
                > > y
                > > > z tym ,jak Kolenda domagala sie przeprosin od Michnika.
                > >
                > > To, ze panienkom przypomniała się łapa Schwarzeneggera po tylu latach jest
                >
                > > rzeczywiście żałosne. Tym razem same popełniły nie klepnięcie a gwałt już
                > na
                > > swoim honorze.
                > > O tym, by Kolęda domagała się przeprosin nic nie wiem.
                >
                > Nie mogles nie zauwazyc ponad 100 wpisowego watku "Michnikowe przeprosiny-
                > nieprzeprosiny" gdzie Kathy i kolo gospodyn domagalo sie przeprosin od
                Michnika

                Ale Kolędy tam nie widziałem:).

                BO KATHY LOSES A BIT OF HER LUSTER,NATOMIAST KASKA I BASKA ZACHOWALY SWOJ LUST.

                > > Słuchałem wywiadu ale
                > > tego jak to wszystko się później potoczyło już uważnie nie śledziłem.
                > >
                > > > Arnold dostal 3,3 mln glosow a drugi za nim Bustamante 2,2 mln glosow
                > .
                > > > Ja sam widzisz w Stanach ludzie sie na horseshit nie daja tak latwo n
                > abier
                > > ac jak w Pomrocznej.
                > >
                > > Pomroczna goni jak może. SLD po uszy w łajnie a sondaże im znowu rosną.
                >
                > I tutaj dobrze by bylo zauwazyc,ze "ZIOBROWANIE" NIE JEST DZIALANIEM
                > KONSTRUKTYWNYM.

                Określenie fajne i się przyjeło.
                Dodam tylko, że dla mnie w odniesieniu do przesłuchań w komisji traci ono swój
                negatywny wydźwięk.
                Gdyby jeszcze Ziobro po nazwaniu go przez Millera zerem wstał, ściągnął pasek i
                złoił nim Millera po tyłku, już teraz byłby ministrem sprawiedliwości:).

                CHYBA ZARTUJESZ?
                MINISTREM SPRAWIEDLIWOSCI ZOSTAJE WIELKI DEMOKRATA I OBRONCA
                UCISNIONYCH,SZCZEGOLNIE INDIAN I TYBETANCZYKOW,NIEZAPOMNIANY WSPOLZALOZYCIEL
                KOLA GOSPODYN.

                > Ludzie to widza i odcinaja sie od zachowan Kolendy wobec Michnika.
                > Nie jest trudno wywnioskowac,skoro ja to zrobilem przez ocean,ze osoba
                > odpowiedzialna za atmosfere w czasie wywiadu jest dziennikarz,oraz to,ze co
                by
                > sie nie stalo w czasie wywiadu,to na zakonczenie dziennikarz dziekuje
                > Michnikowi za udzielenie wywiadu.
                > Jest kultura I KULTURA.
                > Kaska wiedziala,jakie mu pytania bedzie zadawac i robila to z premedytacja.
                > Dzialanie konstruktywne polega na zaproponowaniu swoich opcji,a Kolenda nie
                > miala ich zadnych.
                >
                > > Ale poważniej. Z tym wywiadem Michnika to inna rzecz. To nie tak, że ktoś
                > dał
                > > się na coś nabrać. Sam powiedziałeś, że Michnik zachowuje się jak oportuni
                > sta.
                >
                > Oczywiscie,ze Michnik zachowal sie jak oportunista i w przeciwienstwie do
                > Kataryny on moim idolem nigdy nie byl.
                >
                > > Podczas wywiadu wychodzi też jego-co tu dużo mówić-obłuda. I teraz wyobraź
                >
                > > sobie małą kropelkę. Już dawno powinna była spaść. Pasztet u Urbana, atak
                > > histerii gdy wyszło to na jaw, wywiady udzielane Barańskiemu, misie z Lesi
                > em,
                > > chronienie Olka. Coś ją jednak trzymało.
                >
                > Jak sie blizej przyjrzysz,to zauwazysz,ze to jednak Adas sypnal Rywina,a za
                nim
                >
                > jak sie domyslamy stal Leszek i Olek.

                Zgoda. Sypnął Rywina. Ale czy nie odnosisz wrażenia, że nie bardzo podoba mu
                się to, że nie zatrzymało się tylko na Rywinie i Czarzastym?
                Nawet podczas tego wywiadu ("nie ja powoływałem tą komisję"-mówi).

                NIE MOW HOP JAK NIE PRZESKOCZYSZ.NAJPIERW ZADOWOLILBYM SIE ZDOLOWANIEM LOWKI I
                CZARZASTEGO.

                > No wiec koncentracja wysilkow powinna byc skupiona nie na gnojeniu
                Adasia,lecz
                > Rywina i kumpli.

                Mi to na gnojenie nie wyglądało.

                > > Ale są granice i kropelka ląduje w
                > > czarze goryczy, pełnej już od "ludzi honoru" Kiszczaka i Jaruzelskiego, od
                >
                > > ośmieszania Wałęsy, od ataków na Herberta, etc, etc.
                > > Zauważ, że na ten temat piszą głównie ci, którzy Michnika szanują
                > (szanowali?),
                >
                > Tak i robia to bardzo nieudolnie.
                > Moze to i fakt ,ze Michnik zaczyna sie na M jak i Maciej,ale kiedys Kasia z
                > Basia mnie lubily a teraz na mnie psy wieszaja.
                > Moze brak im po prostu strategii i wlasciwego zrozumienia sytuacji i dlatego
                > ujadaja na tego od ktorego powinny sie uczyc.

                Jakie psy? Sam się w zadek dziabnąłeś i wmawiasz sobie, że to dziewczyny Cię
                psami poszczuły:).

                ZA TO CO KATARYNA ZE MNA WYPRAWIA,TO SAM BYM JA W D... UGRYZL.
                NO I BASCE TEZ SIE KLAPS NALEZY.

                Co do Michnika. Ja widzę jeszcze inną analogię-z jego wywiadem. Zaprosiłeś
                Katarynę do wątku jak Kolęda Michnika, a potem uwziąłeś się jednej Jej
                wypowiedzi (to jak monotematyczne pytania Kolędy) i Ją ziobrujesz.

                CHETNIE BYM JA NA INNE TEMATY POZIOBROWAL,ALE NIE OGLADAM POLSKIEJ TELEWIZORNI.

                Ale zaraz... teraz dopiero pomyślałem. Może to Twoje jeżdżenie po KKZ to takie
                posypywanie głowy popiołem.

                WIDZE,ZE TY TEZ WIDZIALES "BEETLEGUICE" ,BO BASKA SIE JUZ CHWALILA.

                Kurczę-tak mi się cusik zdaje. Jeśli mam rację (nie
                oczekuję na me wątpliwości odpowiedzi-tylko tak głośno myślę) to byłoby to
                niezłe. Naprawdę niezłe.

                TA PRZENOSNIA JEST BARDZO INTERESUJACA,MOGLBYS WIECEJ KOLABOROWAC NA TEN TEMAT.

                DANCE,DANCE,DANCE RAMONA,
                SHAKE YOUR BODY WELL

                NO I BASKA MIALA MNIE ODPOWIEDZIEC,CZY TRAFILEM Z OBSADA W "BEETLEGUICE".


                Pozdrawiam

                Pozdrowienia także dla Basi i Kataryny.

                OK,OK JA JE TEZ POZDRAWIAM.

                • Gość: t1s Re: KATHY LOSES A BIT OF HER LUST-ER IP: *.acn.waw.pl 11.10.03, 03:11
                  Gość portalu: k napisał(a):


                  > Ale Kolędy tam nie widziałem:).
                  >
                  > BO KATHY LOSES A BIT OF HER LUSTER,

                  Ale ani odrobinki nie straciła go koleżanka Kolędy po fachy, Dorota. Spodobała
                  by Ci się-za języki pociąga tak, że niektórzy się dławią. Za krawaty pewnie nie
                  gorzej i nawet gdyby groziło to uduszeniem to gotów byłbym zaryzykować.

                  NATOMIAST KASKA I BASKA ZACHOWALY SWOJ LUST.

                  Zachowały, zachowały.

                  > > > Słuchałem wywiadu ale
                  > > > tego jak to wszystko się później potoczyło już uważnie nie śledziłem.
                  > > >
                  > > > > Arnold dostal 3,3 mln glosow a drugi za nim Bustamante 2,2 mln g
                  > losow
                  > > .
                  > > > > Ja sam widzisz w Stanach ludzie sie na horseshit nie daja tak la
                  > two n
                  > > abier
                  > > > ac jak w Pomrocznej.
                  > > >
                  > > > Pomroczna goni jak może. SLD po uszy w łajnie a sondaże im znowu rosn
                  > ą.
                  > >
                  > > I tutaj dobrze by bylo zauwazyc,ze "ZIOBROWANIE" NIE JEST DZIALANIEM
                  > > KONSTRUKTYWNYM.
                  >
                  > Określenie fajne i się przyjeło.
                  > Dodam tylko, że dla mnie w odniesieniu do przesłuchań w komisji traci ono
                  swój
                  > negatywny wydźwięk.
                  > Gdyby jeszcze Ziobro po nazwaniu go przez Millera zerem wstał, ściągnął pasek
                  i
                  >
                  > złoił nim Millera po tyłku, już teraz byłby ministrem sprawiedliwości:).
                  >
                  > CHYBA ZARTUJESZ?
                  > MINISTREM SPRAWIEDLIWOSCI ZOSTAJE WIELKI DEMOKRATA I OBRONCA
                  > UCISNIONYCH,SZCZEGOLNIE INDIAN I TYBETANCZYKOW,NIEZAPOMNIANY WSPOLZALOZYCIEL
                  > KOLA GOSPODYN.
                  >
                  > > Ludzie to widza i odcinaja sie od zachowan Kolendy wobec Michnika.
                  > > Nie jest trudno wywnioskowac,skoro ja to zrobilem przez ocean,ze osoba
                  > > odpowiedzialna za atmosfere w czasie wywiadu jest dziennikarz,oraz to,ze c
                  > o
                  > by
                  > > sie nie stalo w czasie wywiadu,to na zakonczenie dziennikarz dziekuje
                  > > Michnikowi za udzielenie wywiadu.
                  > > Jest kultura I KULTURA.
                  > > Kaska wiedziala,jakie mu pytania bedzie zadawac i robila to z premedytacja
                  > .
                  > > Dzialanie konstruktywne polega na zaproponowaniu swoich opcji,a Kolenda ni
                  > e
                  > > miala ich zadnych.
                  > >
                  > > > Ale poważniej. Z tym wywiadem Michnika to inna rzecz. To nie tak, że
                  > ktoś
                  > > dał
                  > > > się na coś nabrać. Sam powiedziałeś, że Michnik zachowuje się jak opo
                  > rtuni
                  > > sta.
                  > >
                  > > Oczywiscie,ze Michnik zachowal sie jak oportunista i w przeciwienstwie do
                  > > Kataryny on moim idolem nigdy nie byl.
                  > >
                  > > > Podczas wywiadu wychodzi też jego-co tu dużo mówić-obłuda. I teraz wy
                  > obraź
                  > >
                  > > > sobie małą kropelkę. Już dawno powinna była spaść. Pasztet u Urbana,
                  > atak
                  > > > histerii gdy wyszło to na jaw, wywiady udzielane Barańskiemu, misie z
                  > Lesi
                  > > em,
                  > > > chronienie Olka. Coś ją jednak trzymało.
                  > >
                  > > Jak sie blizej przyjrzysz,to zauwazysz,ze to jednak Adas sypnal Rywina,a z
                  > a
                  > nim
                  > >
                  > > jak sie domyslamy stal Leszek i Olek.
                  >
                  > Zgoda. Sypnął Rywina. Ale czy nie odnosisz wrażenia, że nie bardzo podoba mu
                  > się to, że nie zatrzymało się tylko na Rywinie i Czarzastym?
                  > Nawet podczas tego wywiadu ("nie ja powoływałem tą komisję"-mówi).
                  >
                  > NIE MOW HOP JAK NIE PRZESKOCZYSZ.NAJPIERW ZADOWOLILBYM SIE ZDOLOWANIEM LOWKI
                  I
                  > CZARZASTEGO.

                  Ok, więc poczekamy na skok Michnik. Jego przesłuchanie już blisko, ale nie
                  robię sobie nadzieji, że się od ziemi oderwie.


                  > > No wiec koncentracja wysilkow powinna byc skupiona nie na gnojeniu
                  > Adasia,lecz
                  > > Rywina i kumpli.
                  >
                  > Mi to na gnojenie nie wyglądało.
                  >
                  > > > Ale są granice i kropelka ląduje w
                  > > > czarze goryczy, pełnej już od "ludzi honoru" Kiszczaka i Jaruzelskieg
                  > o, od
                  > >
                  > > > ośmieszania Wałęsy, od ataków na Herberta, etc, etc.
                  > > > Zauważ, że na ten temat piszą głównie ci, którzy Michnika szanują
                  > > (szanowali?),
                  > >
                  > > Tak i robia to bardzo nieudolnie.
                  > > Moze to i fakt ,ze Michnik zaczyna sie na M jak i Maciej,ale kiedys Kasia
                  > z
                  > > Basia mnie lubily a teraz na mnie psy wieszaja.
                  > > Moze brak im po prostu strategii i wlasciwego zrozumienia sytuacji i dlate
                  > go
                  > > ujadaja na tego od ktorego powinny sie uczyc.
                  >
                  > Jakie psy? Sam się w zadek dziabnąłeś i wmawiasz sobie, że to dziewczyny Cię
                  > psami poszczuły:).
                  >
                  > ZA TO CO KATARYNA ZE MNA WYPRAWIA,TO SAM BYM JA W D... UGRYZL.
                  > NO I BASCE TEZ SIE KLAPS NALEZY.

                  U nas tu późno, mózg ledmo mi funkcjonuje. I chociaż o gryzeniu i klepaniu
                  mógłbym nadal wiele napisać to nie byłoby to na temat.

                  > Co do Michnika. Ja widzę jeszcze inną analogię-z jego wywiadem. Zaprosiłeś
                  > Katarynę do wątku jak Kolęda Michnika, a potem uwziąłeś się jednej Jej
                  > wypowiedzi (to jak monotematyczne pytania Kolędy) i Ją ziobrujesz.
                  >
                  > CHETNIE BYM JA NA INNE TEMATY POZIOBROWAL,ALE NIE OGLADAM POLSKIEJ
                  TELEWIZORNI.
                  >
                  > Ale zaraz... teraz dopiero pomyślałem. Może to Twoje jeżdżenie po KKZ to
                  takie
                  > posypywanie głowy popiołem.
                  >
                  > WIDZE,ZE TY TEZ WIDZIALES "BEETLEGUICE" ,BO BASKA SIE JUZ CHWALILA.
                  >
                  > Kurczę-tak mi się cusik zdaje. Jeśli mam rację (nie
                  > oczekuję na me wątpliwości odpowiedzi-tylko tak głośno myślę) to byłoby to
                  > niezłe. Naprawdę niezłe.
                  >
                  > TA PRZENOSNIA JEST BARDZO INTERESUJACA,MOGLBYS WIECEJ KOLABOROWAC NA TEN
                  TEMAT.
                  >
                  > DANCE,DANCE,DANCE RAMONA,
                  > SHAKE YOUR BODY WELL

                  Z insektów to ostatnio widziałem tylko karalucha. Mogłem co prawda zrobić z
                  niego sok ale tak ładnie czułkami pomachał, że mu darowałem.
                  A w kinie nie byłem już ho, ho. Poszedłbym ale nie na seans;
                  Od ostatniego kadru mineły wieki, wszystkie światła już dawno pogasły. Tylko
                  mała strużka wyłania się nieśmiało z kabiny operatora i biegnie wśród
                  ciemności. Rozszerza się powoli, prawie niezauważalnie ale gdy spojrzysz na
                  drugi koniec sali ogarnia już całą powierzchnię wielkiego, płóciennego ekranu.
                  Stukot kręcącej się rolki z zerwaną taśmą nagle ustaje. Cisza. Przerywa ją
                  odgłos spadających na podłogę guzików. Panienka już ich nie znajdzie, ale
                  chociaż to była nowa bluzka zupełnie się tym nie przejmuje. Tak jak i tym, że
                  kiedy po wyjściu przywita ją chłodny podmuch wiatru, będzie cała spocona.



                  > NO I BASKA MIALA MNIE ODPOWIEDZIEC,CZY TRAFILEM Z OBSADA W "BEETLEGUICE".
                  >
                  >
                  > Pozdrawiam
                  >
                  > Pozdrowienia także dla Basi i Kataryny.
                  >
                  > OK,OK JA JE TEZ POZDRAWIAM.
                  >

                  W zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pozdrowić Je jeszcze raz:).

                  ps
                  ale głupot popisałem! To przez tą porę.
                  • basia.basia Re: KATHY LOSES A BIT OF HER LUST-ER 14.10.03, 01:59
                    Gość portalu: t1s napisał(a):

                    > >
                    > > DANCE,DANCE,DANCE RAMONA,
                    > > SHAKE YOUR BODY WELL
                    >
                    > Z insektów to ostatnio widziałem tylko karalucha. Mogłem co prawda zrobić z
                    > niego sok ale tak ładnie czułkami pomachał, że mu darowałem.
                    > A w kinie nie byłem już ho, ho. Poszedłbym ale nie na seans;
                    > Od ostatniego kadru mineły wieki, wszystkie światła już dawno pogasły. Tylko
                    > mała strużka wyłania się nieśmiało z kabiny operatora i biegnie wśród
                    > ciemności. Rozszerza się powoli, prawie niezauważalnie ale gdy spojrzysz na
                    > drugi koniec sali ogarnia już całą powierzchnię wielkiego, płóciennego
                    ekranu.
                    > Stukot kręcącej się rolki z zerwaną taśmą nagle ustaje. Cisza. Przerywa ją
                    > odgłos spadających na podłogę guzików. Panienka już ich nie znajdzie, ale
                    > chociaż to była nowa bluzka zupełnie się tym nie przejmuje. Tak jak i tym,
                    że
                    > kiedy po wyjściu przywita ją chłodny podmuch wiatru, będzie cała spocona.
                    >
                    > W zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pozdrowić Je jeszcze raz:).
                    >
                    > ps
                    > ale głupot popisałem! To przez tą porę.

                    Jakich głupot. Bardzo mi się podoba ten "kawałek". Przypomniał mi się dzisiaj
                    przy okazji oskarowego scenariusza.

                    Pozdrawiam

                    B.
                    • kataryna.kataryna Re: KATHY LOSES A BIT OF HER LUST-ER 14.10.03, 10:02
                      basia.basia napisała:

                      > Gość portalu: t1s napisał(a):
                      >
                      > > >
                      > > > DANCE,DANCE,DANCE RAMONA,
                      > > > SHAKE YOUR BODY WELL
                      > >
                      > > Z insektów to ostatnio widziałem tylko karalucha. Mogłem co prawda zrobić
                      > z
                      > > niego sok ale tak ładnie czułkami pomachał, że mu darowałem.
                      > > A w kinie nie byłem już ho, ho. Poszedłbym ale nie na seans;
                      > > Od ostatniego kadru mineły wieki, wszystkie światła już dawno pogasły. Tyl
                      > ko
                      > > mała strużka wyłania się nieśmiało z kabiny operatora i biegnie wśród
                      > > ciemności. Rozszerza się powoli, prawie niezauważalnie ale gdy spojrzysz n
                      > a
                      > > drugi koniec sali ogarnia już całą powierzchnię wielkiego, płóciennego
                      > ekranu.
                      > > Stukot kręcącej się rolki z zerwaną taśmą nagle ustaje. Cisza. Przerywa ją
                      >
                      > > odgłos spadających na podłogę guzików. Panienka już ich nie znajdzie, ale
                      > > chociaż to była nowa bluzka zupełnie się tym nie przejmuje. Tak jak i tym,
                      >
                      > że
                      > > kiedy po wyjściu przywita ją chłodny podmuch wiatru, będzie cała spocona.
                      > >
                      > > W zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pozdrowić Je jeszcze raz:).
                      > >
                      > > ps
                      > > ale głupot popisałem! To przez tą porę.
                      >
                      > Jakich głupot. Bardzo mi się podoba ten "kawałek". Przypomniał mi się dzisiaj
                      > przy okazji oskarowego scenariusza.



                      Mi się też ten kawałek bardzo spodobał, t1s ma talent do malowania. Pamiętasz
                      jak kiedyś o jadzie pisał? Tamten kawałek też bardzo mi się podobał.

                      • basia.basia Re: KATHY LOSES A BIT OF HER LUST-ER 14.10.03, 10:12
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > basia.basia napisała:
                        >
                        > > Gość portalu: t1s napisał(a):
                        > > >
                        > > > Z insektów to ostatnio widziałem tylko karalucha. Mogłem co prawda zr
                        > obić z niego sok ale tak ładnie czułkami pomachał, że mu darowałem.


                        > Mi się też ten kawałek bardzo spodobał, t1s ma talent do malowania.
                        Pamiętasz
                        > jak kiedyś o jadzie pisał? Tamten kawałek też bardzo mi się podobał.
                        >

                        Pewnie, że tak:) Też mi się podobało.
                        Tu mi się najbardzie podoba to machanie czułkami. Rozczuliłam się:)
                        A w ogóle to romantyk z tego naszego pierwszego sekretarza. Wczoraj
                        wczuł się w nie naszego pierwszego sekretarza i bardzo udatnie wydobył
                        jego tęsknoty za tym co było i se uż ne wrati:)

                        ps
                        filutek z tego naszego t1s:)
                        • bratek4 LOSES A BIT OF 14.10.03, 10:17
                          zapomniałaś wspomnieć o wiewiórkach.
                        • kataryna.kataryna Re: KATHY LOSES A BIT OF HER LUST-ER 14.10.03, 10:20
                          basia.basia napisała:

                          > kataryna.kataryna napisała:
                          >
                          > > basia.basia napisała:
                          > >
                          > > > Gość portalu: t1s napisał(a):
                          > > > >
                          > > > > Z insektów to ostatnio widziałem tylko karalucha. Mogłem co praw
                          > da zr
                          > > obić z niego sok ale tak ładnie czułkami pomachał, że mu darowałem.
                          >
                          >
                          > > Mi się też ten kawałek bardzo spodobał, t1s ma talent do malowania.
                          > Pamiętasz
                          > > jak kiedyś o jadzie pisał? Tamten kawałek też bardzo mi się podobał.
                          > >
                          >
                          > Pewnie, że tak:) Też mi się podobało.
                          > Tu mi się najbardzie podoba to machanie czułkami. Rozczuliłam się:)
                          > A w ogóle to romantyk z tego naszego pierwszego sekretarza. Wczoraj
                          > wczuł się w nie naszego pierwszego sekretarza i bardzo udatnie wydobył
                          > jego tęsknoty za tym co było i se uż ne wrati:)


                          > ps
                          > filutek z tego naszego t1s:)


                          Głupio tak rozmawiać o człowieku za plecami, nawet jak się chce coś miłego
                          powiedzieć więc jeszcze tylko słówko - filutek to chyba jednak nie t1s.

                          • bratek4 Re: KATHY LOSES A BIT OF HER LUST-ER 14.10.03, 10:27
                            kataryna.kataryna napisała:


                            > Głupio tak rozmawiać o człowieku za plecami, nawet jak się chce coś miłego
                            > powiedzieć więc jeszcze tylko słówko - filutek to chyba jednak nie t1s.


                            To jest komplemet dla t1s? Mnie się filutek całkiem podobał (podobnie jak t1s,
                            o ile nie gada o wiewiórkach).
                          • Gość: nie filutek Re: KATHY LOSES A BIT OF HER LUST-ER IP: 217.98.232.* 14.10.03, 10:42
                            >Głupio tak rozmawiać o człowieku za plecami, nawet jak się chce coś miłego
                            >powiedzieć więc jeszcze tylko słówko - filutek to chyba jednak nie t1s.


                            To "chyba" utwierdza mnie w przekonaniu, że filutkiem jest filutek, bo inaczej
                            filutkiem nie mógłby być filutek, czy też jakiś inny filutek, który nigdy nie
                            był filutkiem, ani nawet nikt inny, z wyjątkiem kogoś, kto jest poza wszelkimi
                            filutkowymi podejrzeniami o filutkowanie. A w takim przypadku bardzo
                            prawdopodobna stałaby się inna hipoteza :)


                            • basia.basia Re: KATHY LOSES A BIT OF HER LUST-ER 14.10.03, 10:53
                              Gość portalu: nie filutek napisał(a):

                              > >Głupio tak rozmawiać o człowieku za plecami, nawet jak się chce coś miłego
                              > >powiedzieć więc jeszcze tylko słówko - filutek to chyba jednak nie t1s.
                              >
                              >
                              > To "chyba" utwierdza mnie w przekonaniu, że filutkiem jest filutek, bo
                              inaczej
                              > filutkiem nie mógłby być filutek, czy też jakiś inny filutek, który nigdy
                              nie
                              > był filutkiem, ani nawet nikt inny, z wyjątkiem kogoś, kto jest poza
                              wszelkimi
                              > filutkowymi podejrzeniami o filutkowanie. A w takim przypadku bardzo
                              > prawdopodobna stałaby się inna hipoteza :)

                              Jestem za:)
                              >
                              >
                          • basia.basia za plecami - cd. 14.10.03, 11:00
                            kataryna.kataryna napisała:

                            > basia.basia napisała:
                            > > ps
                            > > filutek z tego naszego t1s:)
                            >
                            >
                            > Głupio tak rozmawiać o człowieku za plecami, nawet jak się chce coś miłego
                            > powiedzieć więc jeszcze tylko słówko - filutek to chyba jednak nie t1s.
                            >

                            Ciekawam co on sam na to powie:) I jeszcze co odpowie na temat "czary goryczy"
                            i tej kropelki. To też niezły poetycki kawałek:) A przy okazji czy wiewiórki
                            "popełnił" t1s? Myślałam, że Maciek. Pamietasz?
                            • bratek4 zmartwienie 14.10.03, 11:11
                              basia.basia napisała:
                              A przy okazji czy wiewiórki
                              > "popełnił" t1s? Myślałam, że Maciek. Pamietasz?

                              Basiu, Ty naprawdę kiedyś byłaś inna. Nieco bardziej nieufna i przenikliwa.
                              Chodziło o wiewiórki metaforyczne, upupione (Ty ich najwięcej popełniłaś), a
                              nie materialne - tak, tych najwięcej popełnił M. Jeszcze dwa miesiące temu
                              takie rzeczy łapałabyś w lot - co się z Tobą dzieje?? Może ktoś się pod Ciebie
                              podszywa?
                              • basia.basia o mnie się nie martw, o mnie się nie martw, ja ... 14.10.03, 11:21
                                bratek4 napisał:

                                > Chodziło o wiewiórki metaforyczne, upupione (Ty ich najwięcej popełniłaś),


                                Wolałabym, żebyś mnie nie zaczepiał. Byłeś łaskaw nazwać mnie głupią tu gdzieś
                                wyżej. Nie rozumiem więc czemu nagle się moją głupotą zdumiewasz? Wydawało mi
                                się, że zawarliśmy pakt o nieagresji. Trzymajmy się tego. Nie chcę się wdawać
                                w przepychanki i to jeszcze publiczne. I to jeszcze z Tobą. Daj spokój.


                                a
                                > nie materialne - tak, tych najwięcej popełnił M. Jeszcze dwa miesiące temu
                                > takie rzeczy łapałabyś w lot - co się z Tobą dzieje?? Może ktoś się pod
                                Ciebie
                                > podszywa?
                                • bratek4 do nie-Basi.Basi 14.10.03, 11:30
                                  basia.basia napisała:

                                  > bratek4 napisał:
                                  >
                                  > > Chodziło o wiewiórki metaforyczne, upupione (Ty ich najwięcej popełniłaś),
                                  >
                                  >
                                  > Wolałabym, żebyś mnie nie zaczepiał. Byłeś łaskaw nazwać mnie głupią tu
                                  gdzieś
                                  > wyżej. Nie rozumiem więc czemu nagle się moją głupotą zdumiewasz?

                                  Bo nie mogę w nią uwierzyć! Wciąż zachowuję pamięć o tym, kiedy mądrzejsza
                                  byłaś. (Byłaś łaskawa nazwać mnie znacznie gorzej, więc nie zaczynaj żenującej
                                  licytacji)


                                  Wydawało mi
                                  > się, że zawarliśmy pakt o nieagresji.

                                  Nie zawarliśmy. Choć b. chętnie z Tobą nie rozmawiam. Czasem jednak Twoje
                                  infantylne uwagi są tak drażniące, że nie sposób nie zareagować. To było
                                  zupełnie szczere: jeszcze dwa, może trzy miesiące byłaś zupełnie inna. Ceniłem
                                  Cię za zdrowy rozsądek i przenikliwość w politycznych sądach. Oczywiście nie
                                  musi Ciebie to wzruszać, ale przykro jest obserwować, co teraz wyprawiasz.

                                  • lupus.lupus Re: do nie-Basi.Basi 14.10.03, 11:53
                                    Podlasie słynie z gentelmanów. Iwiński i bratek.
                                    Człowieku napij się melisy. Widziałem jak chamsko zaatakowałeś MOr'a.
                                    • bratek4 hiena 14.10.03, 12:42
                                      Myślałem, że się jednak ode mnie odczepiłeś. Wiele razy o to do ciebie
                                      apelowałem. Nie masz racji, ale psychopatyczna żółć zalewa ci oczy. Chcesz się
                                      podobać, ale brzydki jesteś jak wieprz. Współczuję.
                                      Acha, i jeszcze ten Iwiński. Czy uważasz, że ktoś kupuje twoje ubeckie
                                      insynuacje? Najpierw wymachujesz zwłokami Herberta, by pozałatwiać swoje
                                      frustracje, potem mnie zestawiasz z Tonderą, teraz z Iwińskim? Polska nie
                                      zasłużyła sobie na takich ćwierćinteligentów jak ty. W jakiej kuźni takie kadry
                                      kują?
                                      • lupus.lupus Re: hiena 14.10.03, 12:49
                                        Hau hau hau hau...
                                      • lupus.lupus Re: hiena 17.10.03, 10:17
                                        bratek4 napisał:

                                        > ...ale psychopatyczna żółć zalewa ci oczy...ale brzydki jesteś jak
                                        >wieprz..Czy uważasz, że ktoś kupuje twoje ubeckie
                                        > insynuacje?...Polska nie zasłużyła sobie na takich ćwierćinteligentów jak
                                        ty...


                                        Nigdy więcej nie patrz na mnie takim wzrokiem,
                                        Nigdy więcej nie mów do mnie że nie kochasz,
                                        Nigdy wiecej nie zatruwaj słów goryczą,
                                        Nigdy więcej nie patrz na mnie takim wzrokiem,
                                        Nigdy więcej nie mów do mnie tak jak dziś

                                        Nigdy więcej nie podnoś na mnie głosu,
                                        Nigdy więcej nie ryzykuj jednym słowem,
                                        Mogę później nie zapomnieć co mi powiesz..

                                        Nigdy więcej nie patrz na mnie takim wzrokiem,
                                        Nigdy więcej nie miej takich zimnych oczu,
                                        Miłość jeszcze żyje w nas
                                        Jeszcze się nie zamknął czas... :)

                        • basia.basia filutki 14.10.03, 10:20
                          basia.basia napisała:

                          > kataryna.kataryna napisała:
                          >
                          > > basia.basia napisała:
                          > >
                          > > > Gość portalu: t1s napisał(a):
                          > > > >
                          > > > > Z insektów to ostatnio widziałem tylko karalucha. Mogłem co praw
                          > da zr
                          > > obić z niego sok ale tak ładnie czułkami pomachał, że mu darowałem.
                          >
                          >
                          > > Mi się też ten kawałek bardzo spodobał, t1s ma talent do malowania.
                          > Pamiętasz
                          > > jak kiedyś o jadzie pisał? Tamten kawałek też bardzo mi się podobał.
                          > >
                          >
                          > Pewnie, że tak:) Też mi się podobało.
                          > Tu mi się najbardzie podoba to machanie czułkami. Rozczuliłam się:)
                          > A w ogóle to romantyk z tego naszego pierwszego sekretarza. Wczoraj
                          > wczuł się w nie naszego pierwszego sekretarza i bardzo udatnie wydobył
                          > jego tęsknoty za tym co było i se uż ne wrati:)
                          >
                          > ps
                          > filutek z tego naszego t1s:)

                          Coś mi się zdaje, że obie mamy upodobanie do filutków
                          o czułych sercach. Bez obydwu życie forumowe byłoby
                          ponure. Jeden chce nam uciec! Zrób coś!
                          • bratek4 wiewiórki 14.10.03, 10:25
                            najlepiej głaskać po puszystym grzbiecie, najlepiej własnym brzuchem.
                      • lupus.lupus Re: KATHY LOSES A BIT OF HER LUST-ER 14.10.03, 14:10
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > Mi się też ten kawałek bardzo spodobał, t1s ma talent do malowania. Pamiętasz
                        > jak kiedyś o jadzie pisał? Tamten kawałek też bardzo mi się podobał.

                        Ma talent do malowania. Ostatnio pięknie namalował powrót Piotra Gadzinowskiego
                        do redakcji :) Może trochę zbyt naturalistycznie, ale wrażenie robi. Chciałem
                        się mu dorównać opisem powrotu Romana Graczyka, ale bałem się, że nie dam
                        rady :)
                        • basia.basia Re: KATHY LOSES A BIT OF HER LUST-ER 14.10.03, 14:15
                          lupus.lupus napisał:

                          > kataryna.kataryna napisała:
                          >
                          > > Mi się też ten kawałek bardzo spodobał, t1s ma talent do malowania. Pamięt
                          > asz
                          > > jak kiedyś o jadzie pisał? Tamten kawałek też bardzo mi się podobał.
                          >
                          > Ma talent do malowania. Ostatnio pięknie namalował powrót Piotra
                          Gadzinowskiego
                          >
                          > do redakcji :)

                          Gdzie to jest?


                          Może trochę zbyt naturalistycznie, ale wrażenie robi. Chciałem
                          > się mu dorównać opisem powrotu Romana Graczyka, ale bałem się, że nie dam
                          > rady :)

                          Dasz, dasz:) Zrób to, proszę.
                          >
                          >
                          • lupus.lupus Re: KATHY LOSES A BIT OF HER LUST-ER 20.10.03, 15:31
                            basia.basia napisała:

                            > > Ma talent do malowania. Ostatnio pięknie namalował powrót Piotra
                            > Gadzinowskiego
                            > >
                            > > do redakcji :)
                            >
                            > Gdzie to jest?

                            Uff..wreszcie to znalazłem.Krótkie dzieło Pierwszego.Proszę bardzo.
                            Powrót Piotra Gadzinowskiego.Wrażliwi proszę zamknąć oczy. Przejmujące studium
                            alkoholizmu.Prawie jak u Pilcha :)
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=8369201&a=8377824
                            Pozdrawiam
                            • basia.basia Wielkie dzieki:) 21.10.03, 00:47
                              Przeczytałam cały ten wątek (nie wiem jak to się
                              stało, że mi umknął). Obaj daliście z siebie wszystko:)
                  • Gość: bratek Pierwszy Sekretarzu IP: *.biaman.pl 14.10.03, 10:42
                    Ale są granice i kropelka ląduje w
                    > > > czarze goryczy, pełnej już od "ludzi honoru" Kiszczaka i Jaruzelskieg
                    > o, od
                    > > > ośmieszania Wałęsy, od ataków na Herberta, etc, etc.
                    > > > Zauważ, że na ten temat piszą głównie ci, którzy Michnika szanują
                    > > (szanowali?),


                    Pierwszy Sekretarzu, był taki jeden, co próbował Herberta używać w niecnych
                    celach, ale nie zauważyłem, żeby to robił ponownie. Myślę, że zrozumiał, że
                    Herbert miał ważniejsze rzeczy do powiedzenia niż donosy na Miłosza (jak ten o
                    Polsce jako republice sowieckej - czego życzyć miał sobie niby Miłosz) czy
                    zgoła niepoetyckie ataki na Mazowieckiego (jak choćby Herberta uwaga
                    o "drewnianym" Mazowieckim) i że lepiej przymknąć oko na pomyłki Herberta, a
                    pamiętać jego zasługi, bo te były zdecydowanie większe.
                    Nie wyglądał też na takiego, który lubi czy lubił Michnika. Z całym szacunkiem,
                    ale chyba coś Ci się pokręciło. Herbert był zbyt niezwykłym i wszechstronnym
                    gościem, żeby tu się odważano na niego naskakiwać. Chyba że nie piszesz o
                    forum, lecz ot tak sobie.
                    • Gość: t1s Re: Pierwszy Sekretarzu IP: *.acn.waw.pl 14.10.03, 20:14
                      Gość portalu: bratek napisał(a):

                      > Ale są granice i kropelka ląduje w
                      > > > > czarze goryczy, pełnej już od "ludzi honoru" Kiszczaka i Jaruzel
                      > skieg
                      > > o, od
                      > > > > ośmieszania Wałęsy, od ataków na Herberta, etc, etc.
                      > > > > Zauważ, że na ten temat piszą głównie ci, którzy Michnika szanuj
                      > ą
                      > > > (szanowali?),
                      >
                      >
                      > Pierwszy Sekretarzu, był taki jeden, co próbował Herberta używać w niecnych
                      > celach, ale nie zauważyłem, żeby to robił ponownie. Myślę, że zrozumiał, że
                      > Herbert miał ważniejsze rzeczy do powiedzenia niż donosy na Miłosza (jak ten
                      o
                      > Polsce jako republice sowieckej - czego życzyć miał sobie niby Miłosz) czy
                      > zgoła niepoetyckie ataki na Mazowieckiego (jak choćby Herberta uwaga
                      > o "drewnianym" Mazowieckim) i że lepiej przymknąć oko na pomyłki Herberta, a
                      > pamiętać jego zasługi, bo te były zdecydowanie większe.

                      Bratku, czytając Twój post do tego właśnie akapitu odniosłem wrażenie, że
                      czynisz aluzję w moim kierunku. Trochę się zdziwiłem, że mając jakieś uwagi nie
                      posyłasz mi ich prosto między oczy-ja tak wolę i nie stawia mnie to w
                      kłopotliwym położeniu.


                      > Nie wyglądał też na takiego, który lubi czy lubił Michnika. Z całym
                      szacunkiem,
                      >
                      > ale chyba coś Ci się pokręciło. Herbert był zbyt niezwykłym i wszechstronnym
                      > gościem, żeby tu się odważano na niego naskakiwać.

                      To zdanie o naskakiwaniu na Herberta i kolejne wyprowadziło mnie z błedu (tak
                      prznajmniej myślę). Więc piszesz o atakowaniu Herberta tu, na forum?
                      Jak mniemam zmyliło Cię moje zdanie "na ten temat piszą głównie ci".
                      Rzeczywiście odnosiło się ono do tego co piszą forumowicze, jednak desygnatem
                      skrótu myślowego "ten temat" był wywiad jaki Michnik udzielił Koledzie i jego
                      zachowanie w trakcie tegoż, a nie "ataki na Herberta" czy "ośmieszanie Wałęsy".
                      Owe "ataki" i "ośmieszanie" były z kolei przykładem postępków Michnika, które
                      szczególnie jemu nie przystoją (dodam, bo to słowo dość ciężkie, że za ataki
                      mam to co GW robiła po śmierci Herberta a szczególnie wywiad jaki przeprowadził
                      Żakowski z żoną poety) a które złożyły się na to, że jego osoba (Michnika)
                      budzi mieszane uczucia.


                      Chyba że nie piszesz o
                      > forum, lecz ot tak sobie.

                      Pisałem o forum, pisałem właśnie między innymi o Tobie, Basi i Katarynie. Teraz
                      rozumiem, że niedokładne określenie "tego tematu" mogło zostać zrozumiane tak,
                      że ci, którzy szanują Michnika atakują Herberta. Tego nigdy bym nie napisał ale
                      jeśli tak to zrozumiałeś to chciałbym abyś potwierdził, że czytałeś moje
                      wyjaśnienia-chciałbym mieć pewność, że nie czujesz się urażony.
                      Na wszelki wypadek powtórzę jeszcze raz to co napisałem do Maćka już posługując
                      się-nie będziesz miał chyba nic przeciwko temu-Twoją osobą. Nie dlatego, że
                      chciałbym Cię rozgryzać, ale pasuje mi Ona do tego co napisałem kilka dni
                      wcześniej odpowiadając Maćkowi.
                      O ile Cię znam, nie bardzo podoba Ci się to jak Michnik rehabilitował
                      Kiszczaka, chwalił decyzję o rozpoczęciu stanu wojennego. Zapewne Twoje
                      odczucia można by rozważyć w kategoriach zawodu. Pozwoliłem sobie przyrównać je
                      do czary goryczy. Pełnej akurat, chociaż wcale nie przesądzam jaka ona jest.
                      Ale załóżmy, że pełnej. Więc czeka ona teraz na ostatnią kropelkę. Pisałeś,
                      więc wiem, że dość negatwnie odnosisz się też do sławnego już pasztetu z
                      Urbanem, ochrony Millera. Jest więc owa kropelka, ale dopiero wywiad powoduje,
                      że spada. Czytając komentarze na forum odniosłem wrażeniu, że dla wielu była
                      ona decdującą. O to mi szło-że wszystkie, w tym Twoje posty nie były
                      podyktowane chęcią wyżycia się na Michniku a chęcią wyrażenia swojego zawodu.
                      Co do mnie-moja "czara" jest płytsza (dlatego pisząc o Was, pisałem z podziwem).


                      Pozdrawiam
                      • bratek4 Re: Pierwszy Sekretarzu 14.10.03, 20:46
                        > Bratku, czytając Twój post do tego właśnie akapitu odniosłem wrażenie, że
                        > czynisz aluzję w moim kierunku. Trochę się zdziwiłem, że mając jakieś uwagi
                        nie posyłasz mi ich prosto między oczy-ja tak wolę i nie stawia mnie to w
                        > kłopotliwym położeniu.

                        Hej! Dopiero teraz wracam na forum i tylko po to, żeby sprawdzić, czy
                        odpisałeś. Oczyewiście, że nie robuiłem żadnychaluzji pod Twoim adresem.
                        Zazwyczaj uwagi posyłam rzeczywiście między oczy, więc pewnie i teraz bym tak
                        zrobił:). Wydało mi się, że Ty z kolei mogłeś takowe czynic pod moim. Teraz
                        wiem, że nie.

                        Co do Michnika, zdaje się, że się bardzo zgadzamy w większości spraw. Do
                        wywiadu z żoną Herberta musiałbym wrócić , żeby o tym gadać, choć tak jak go
                        teraz pamiętam, nie zrobił na mnie aż takiego negatywnego wrażenia. Pamiętam,
                        że nieco wcześniej Herbert mnie zdumiał insynuacją, jakoby Miłosz w prywatnej
                        rozmowie zdradził mu, że dla Polski lepiej by było, gdyby została przyłączona
                        do ZSRS. To mi nie pasowało ani do obrazu Miłosza, ani Herberta. Pewnie przez
                        pryzmat tego twierdzenia krytycznie oceniałem H. Ale, poza wszystkim,
                        tamten "wybryk" w żaden sposób nie przekreśla Herberta jako wielkiego moralisty
                        i jednego z najlepszych poetów na świecie. O znawcy kultury antycznej nie
                        wspominając - "Barbarzyńca w ogrodzie" jest jedną z mich ulubionych lektur.
                        Pozdrawiam i sorry za moje niezrozumienie.
                        p.s. To, że sobie "plotkujesz" z Maćkiem, zupełnie mi nie przeszkadza. To
                        kwestia smaku :)
                        • Gość: t1s Re: Pierwszy Sekretarzu IP: *.acn.waw.pl 14.10.03, 22:18
                          bratek4 napisał:

                          > > Bratku, czytając Twój post do tego właśnie akapitu odniosłem wrażenie, że
                          > > czynisz aluzję w moim kierunku. Trochę się zdziwiłem, że mając jakieś uwag
                          > i
                          > nie posyłasz mi ich prosto między oczy-ja tak wolę i nie stawia mnie to w
                          > > kłopotliwym położeniu.
                          >
                          > Hej! Dopiero teraz wracam na forum i tylko po to, żeby sprawdzić, czy
                          > odpisałeś. Oczyewiście, że nie robuiłem żadnychaluzji pod Twoim adresem.

                          Bratek, przepraszam! Znowu źle się wyraziłem we fragmencie, który zacytowałeś.
                          Oczywiście jak napisałem od razu skapowałem się, że żadnej aluzji nie ma.
                          Napisałem jednak o mym chwilowym wrażeniu, bo chciałem pdkreślić to
                          zakłopotanie, które chwilowe nie było. I tak głupio wyszło. Dureń ze mnie-
                          próbowałem w bawełnę a owinąłem w ołów.
                          a zakłopotany byłem po prostu tym, że wspomniałeś trzecią osobę. Powinienem był
                          to zmilczeć. I tak byście wiedzieli, że obu szanuję, prawda?

                          Pozdrawiam więc wszystkich przysłowiem "kto się lubi ten się czubi".

                          i jeszcze raz przepraszam.

                          • bratek4 and so it goes 14.10.03, 22:41
                            Gość portalu: t1s napisał(a):
                            I tak byście wiedzieli, że obu szanuję, prawda?

                            Trochę się gubię. Masz na myśli hienę i mnie? Jeśli tak, to jesteś bardzo
                            wielkoduszny...pluralistyczny wręcz w sympatiach. Ja tak nie potrafię.
                            Niestety, nie zawsze biją się przyjaciele. Ale może znowu Cię nie
                            zrozumiałem :) Anyway, nie ma sensu o tym gadać. Na razie.

                            p.s. Ten wątek śmierdzi. Za każdym razem boję się go otwierać, ze względu na
                            to, jak się zaczął. Ktoś kiedyś rozsądny radził nam stąd zmykać. W każdym razie
                            nie zamierzam już tu się wpisywać.
                            • Gość: t1s Re: and so it goes IP: *.acn.waw.pl 15.10.03, 01:52
                              bratek4 napisał:

                              > Gość portalu: t1s napisał(a):
                              > I tak byście wiedzieli, że obu szanuję, prawda?
                              >
                              > Trochę się gubię. Masz na myśli hienę i mnie? Jeśli tak, to jesteś bardzo
                              > wielkoduszny...

                              Zdecydowałeś, że nie będziesz się tu wpisywał. Odpowiem Ci jednak w nadziei, że
                              chociaż przeczytasz.
                              Przypomniało mi się pewne wydarzenie z dzieciństwa. Z wakacji-takie chyba
                              najlepiej się pamięta. Obóz harcerski. Któregoś dnia kazano nam spakować
                              plecaki, za pół godziny mieliśmy wyruszyć na całodniowy marsz (ze 30 km
                              najmarniej). Gwizdek druha. Prawdę mówiąc-cholera wie czy to był druh, w każdym
                              razie ktoś gwizdnął. Narzucamy plecaki i idziemy. Ja i mój kumpel obok siebie.
                              Po jakimś kwadransie, coś zaczeło uwierać mnie w plecy. Widelec. Nie wiem czy
                              źle go zapakowałem czy też złośliwiec tak jakoś sam z siebie postanowił mnie
                              dźgać czy też po prostu miałem pecha. Upływały minuty a drań coraz głębiej
                              wbijał mi się w ciało. Gdyby zarządzono przerwę mógłbym przepakować rzeczy i
                              byłoby po sprawie. Ale nie. Druhowi najwidoczniej szło się dobrze. Patrzę na
                              kumpla, maszeruje wyprostowany, jego widelec z pewnością leży na miejscu.
                              Idziemy dalej. Po godzinie jestem już tak zirytowany, że ledwo powstrzymuję sie
                              przed bluzganiem. Mijają kolejne dwa niekończące się kwadranse. Wreszcie
                              przerwa! Wywracam plecak do góry nogami, dobieram się do widelca. Już ja mu
                              pokaże! Wyrwę wszystkie ząbki a potem wdepczę w ziemię tak dłęboko, że go za
                              1000 lat nie znajdą! Chwytam go w dłonie i wykrzywiam raz w jedną, raz w drugą
                              stronę. Tak by łotr pękł. Katem oka spoglądam na kolegę. Ku mojemu zdziwieniu
                              spokojnie opiera plecak o drzewo i ani myśli za moim przykładem połamać swojego
                              widelca. Tylko ze stoickim spokojem prostuje nogi.
                              Po dziś dzień, nie mogę wyjść z podziwu dla niego. Co za opanowanie, co za
                              wielkoduszność:).

                              pzdr:)


                              • Gość: t1s Re: and so it goes IP: *.acn.waw.pl 15.10.03, 01:57
                                Gość portalu: t1s napisał(a):

                                co za
                                > wielkoduszność:).
                                >
                                W stosunku do widelca oczywiście.
                • basia.basia Re: KATHY LOSES A BIT OF HER LUST-ER 14.10.03, 01:55
                  Gość portalu: k napisał(a):

                  > ZA TO CO KATARYNA ZE MNA WYPRAWIA,TO SAM BYM JA W D... UGRYZL.
                  > NO I BASCE TEZ SIE KLAPS NALEZY.

                  Kiedy raczysz mi odpowiedzieć czym Ci się naraziłam?

                  > WIDZE,ZE TY TEZ WIDZIALES "BEETLEGUICE" ,BO BASKA SIE JUZ CHWALILA.
                  Pisałam, że może to obejrzę ale dotąd mi się nie udało.
                  >
                  > NO I BASKA MIALA MNIE ODPOWIEDZIEC,CZY TRAFILEM Z OBSADA W "BEETLEGUICE".
                  >
                  Coś Ci się pomyliło.
                  >
                  > OK,OK JA JE TEZ POZDRAWIAM.
                  >
                  Cos takiego!:)

                  pzdr
                  • Gość: t1s Re: KATHY LOSES A BIT OF HER LUST-ER IP: *.acn.waw.pl 14.10.03, 20:17
                    Dziękuje Wam za miłe słowa:).
                    Nie wiem czym sobie na nie zasłużyłem, ale wiele bym dał by mieć takie na
                    nagrobku:). Dzięki.

                    Pozdrawiam wszystkich!
                    • kataryna.kataryna Re: KATHY LOSES A BIT OF HER LUST-ER 14.10.03, 20:31
                      Gość portalu: t1s napisał(a):

                      > Dziękuje Wam za miłe słowa:).
                      > Nie wiem czym sobie na nie zasłużyłem, ale wiele bym dał by mieć takie na
                      > nagrobku:). Dzięki.
                      >
                      > Pozdrawiam wszystkich!


                      Na nagrobku byś miał jeszcze milsze, tu tak publicznie się jednak człowiek
                      trochę hamuje, żeby Cię nie speszyć.

                      Pozdrawiam :)
                      • Gość: t1s Re: KATHY LOSES A BIT OF HER LUST-ER IP: *.acn.waw.pl 15.10.03, 01:54
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > Gość portalu: t1s napisał(a):
                        >
                        > > Dziękuje Wam za miłe słowa:).
                        > > Nie wiem czym sobie na nie zasłużyłem, ale wiele bym dał by mieć takie na
                        > > nagrobku:). Dzięki.
                        > >
                        > > Pozdrawiam wszystkich!
                        >
                        >
                        > Na nagrobku byś miał jeszcze milsze, tu tak publicznie się jednak człowiek
                        > trochę hamuje, żeby Cię nie speszyć.
                        >
                        > Pozdrawiam :)


                        I perspektywa śmierci nie wydaje sie już tak straszna:).

                        pzdr:)
    • _lafirynda Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA 14.10.03, 23:03
      widze ze Kibolka z Basienka zadarly kiecki na glowe !!!

      Jak tylko Bratek_kwiatek zacznie gaworzyc o tych schodach w Odessie z tego
      filmu Sergiusza to mnie dajcie znac na priv gdybym przeoczyla

      A to bedzie teraz wielkie gruchanie, Maciej trzesacymi rekami sprawdzi swoja
      skrzynke czy tez cos Kibolcia nie wyslala. Tym razem jeszcze pudlo!!
      No ale do Swiat jeszcze troche tak ze widze Maciej pzrezyjesz w Wawce ekstaze

      )))

      Ja spadam bo baska mnie przestzregala tak ze nie chcem u chirurga wyladowac
      • maksimum Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA 17.10.03, 22:57
        _lafirynda napisała:

        > widze ze Kibolka z Basienka zadarly kiecki na glowe !!!
        >
        > Jak tylko Bratek_kwiatek zacznie gaworzyc o tych schodach w Odessie z tego
        > filmu Sergiusza to mnie dajcie znac na priv gdybym przeoczyla

        Musza byc straszne przetasowania w GTW na forum kraj,bo ani schodow nie
        widac,ze o Odessie nie wspomne.

        > A to bedzie teraz wielkie gruchanie, Maciej trzesacymi rekami sprawdzi swoja
        > skrzynke czy tez cos Kibolcia nie wyslala. Tym razem jeszcze pudlo!!
        > No ale do Swiat jeszcze troche tak ze widze Maciej pzrezyjesz w Wawce ekstaze
        >
        > )))
        >
        > Ja spadam bo baska mnie przestzregala tak ze nie chcem u chirurga wyladowac

        Baska nie jest taka ostra jak ostrygi ktore konsumuje.
        • maksimum Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA.KATARYNA 19.10.03, 01:04


          Kazimierz Deyna

          "Nie żyje. Zginął 1 września 1989 r. w wypadku samochodowym na autostradzie w
          USA Okoliczności jego śmierci nie zostały do końca wyjaśnione. Policja na
          miejscu wypadku nie stwierdziła śladów hamowania, a ekspertyza wykazała, że
          kierowca miał we krwi dwa promile alkoholu. Możliwe, że Deyna zasnął za
          kierownicą."

          Szkoda chlopa,bo nawet Kaska miala dla niego szacunek.
    • Gość: marcee Kwiatek-Bratek zapodaje ze Rokita IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.03, 22:45
      spotkał w swoim życiu wiele inteligentnych kobiet.
      Dla porządku należy dodać, że mówił o swoim życiu sprzed epoki działalności w
      komisji śledczej.

      A MNIE ZUPELNIE NIE CIEKAWI JAK DUZO BARTEK SPOTKAL INTELIGENTNYCH KOBIET W
      SWOIM ZYCIU
      DLA PORZADKU DODAM ZE MAM NA MYSLI ZYCIE BRATKA Z EPOKI DZIALALNOSCI NA FORUM
      KRAJ

      SPZRED DZIALALNOSCI NA FORUM KRAJ ZBIOR INTELIGENTNYCH KOBIET W ZYCIU BRATKA
      ZAMYKALBY SIE W POKOJU NAUCZYCIELSKIM LICKA
      ZARAZ POTEM BRATEK NIE DOSTAL SIE NA STUDIA I ROZPOCZAL KARIERE ZIOBROWANIA U
      BOKU KATARYNY NA FORUM KRAJ

      DLATEGO DLA PORZADKU NIE WNIKAM W ILOSC INTELIGENTNYCH KOBIET Z FORUM KRAJ BO
      JA TEZ TU PISUJE I GDYBY BARTEK NIE WYMIENIL MNIE MOGLABYM SIE CZUC LEKKO
      URAZANA A PRZEIEZ NIE O TO CHODZI ABYM SIE TUTAJ STRESOWALA
      • maksimum Kwiatek-Bratek zapodaje ze Rokita.UCZYCIELKA UDOB 21.10.03, 08:07
        Gość portalu: marcee napisał(a):

        > Kwiatek-Bratek spotkał w swoim życiu wiele inteligentnych kobiet.
        ________________________________________________________________________________
        portalu: bratek napisał(a):

        > Gość portalu: marcee napisał(a):
        > > myslisz bratek ze mial na mysli Jakubowska ?

        > Myślę, Ziuta, że nie mam najmniejszej ochoty z tobą gadać.
        _______________________________________________________________________________

        Ty nawet Marcee nie widzisz,jak sie chlop do ciebie dobiera i to obiema recami
        cie obmacuje.
        Wiesz ,ze na wschod od Warszawy co kazde 10 km dochod narodowy spada o 100
        zloty a chlopy niewiescieja w jeszcze szybszym tempie.
        Tak,ze jak dojedziesz do Hajnowki,to dochod sie zeruje,ludziska zyja ze
        zbieractwa,tudziez ryb lowienia,ze o grzybach i jagodach nie wspomne.
        Na swieta sie zajaczka na wnyk zlapie i tak dzieki Bogu latka mijaja spokojnie
        i po bozemu.
        Ziuta,to u nich popularne imie,szczegolnie jak sie gwalca na grzybobraniu,ze ci
        przypomne wierszyka kawalek:

        "Ziuta,Ziuta ,nie badz dziecko,
        Co sie trzesiesz tak nad kiecka"
        ale moja rada jest:
        "To nie zaden amant
        z pieknego Paryza
        co zaprosi na obiad
        zanim spusci z krzyza.
        On ci podpowiedzial calutka troszeczke
        ze chce z ciebie sciagnac
        twa odswietna kiecke
        i nie chodzi mu Marcee
        o zadne gadanie
        tylko mozg mu przycmiewa
        jezyczkiem chlapanie
        Ostrozna badz dziewczyno
        z takim zalotnikiem
        co lysine przylizuje
        bezzebnym grzebykiem
        Daj mu wydac piec stowek
        na wstepne zaloty
        to wyjdzie wtedy z niego
        kawal damskiej Goloty.


        > Dla porządku należy dodać, że mówił o swoim życiu sprzed epoki działalności w
        > komisji śledczej.
        >
        > A MNIE ZUPELNIE NIE CIEKAWI JAK DUZO BARTEK SPOTKAL INTELIGENTNYCH KOBIET W
        > SWOIM ZYCIU
        > DLA PORZADKU DODAM ZE MAM NA MYSLI ZYCIE BRATKA Z EPOKI DZIALALNOSCI NA FORUM
        > KRAJ
        >
        > SPZRED DZIALALNOSCI NA FORUM KRAJ ZBIOR INTELIGENTNYCH KOBIET W ZYCIU BRATKA
        > ZAMYKALBY SIE W POKOJU NAUCZYCIELSKIM LICKA
        > ZARAZ POTEM BRATEK NIE DOSTAL SIE NA STUDIA I ROZPOCZAL KARIERE ZIOBROWANIA U
        > BOKU KATARYNY NA FORUM KRAJ
        >
        > DLATEGO DLA PORZADKU NIE WNIKAM W ILOSC INTELIGENTNYCH KOBIET Z FORUM KRAJ BO
        > JA TEZ TU PISUJE I GDYBY BARTEK NIE WYMIENIL MNIE MOGLABYM SIE CZUC LEKKO
        > URAZANA A PRZEIEZ NIE O TO CHODZI ABYM SIE TUTAJ STRESOWALA

        Z jednym trafilas w dziesiatke Marcee,ze rzadza wladzy na wschodzie jest
        przeogromna,a jedyna postacia,ktora jest w stanie tych prostych chlopow udob-
        ruchac jest UCZYCIELKA.
        Nie wiem,czy krolowa pelni role uczycielki dla nieokielznanego wschodniego
        ducha naszej czolowki dziennikarskiej,ale wiesc gminna niesie,ze Batman lubi
        zasypiac z kolenda na ustach.
        • Gość: MACIEJ MICHNIK ZNOWU PRZED KOMISJA IP: *.ny325.east.verizon.net 21.10.03, 15:50
          www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1733550.html
          Przeczytalem Basiu od poczatku do konca ten artykul i twierdze,ze Michnik ma w
          100% racje identycznie jak wtedy,gdy rozmawial z Kolenda,ktora go nieudacznie
          ziobrowala.
          Oczywiscie niezbyt spostrzegawcze cialo dziennikarskie na tym forum,cudow
          oczekiwalo od Michnika tak wtedy jak i teraz,NO I PO RAZ KOLEJNY SIE ZAWIODLO.
          I dumny jestem z ciebie Basiu,ze jako maskotka forumowa trzymasz niezle fason i
          bronisz tych niewydarzonych pogladow,ktorych nie tak dawno bylas zwolenniczka.
          Wiem,ze za wczesnie na to bys zauwazyla,ze nie plynnosc wymowy jest
          najistotniejsza w zyciu,lecz logiczne myslenie,ale ja w dalszym ciagu licze na
          pozytywne zmiany w waszym zachowaniu.
          • maksimum ODWAGI KATARYNO 22.10.03, 04:39
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1733550.html
            > Przeczytalem Basiu od poczatku do konca ten artykul i twierdze,ze Michnik ma
            w
            > 100% racje identycznie jak wtedy,gdy rozmawial z Kolenda,ktora go nieudacznie
            > ziobrowala.
            > Oczywiscie niezbyt spostrzegawcze cialo dziennikarskie na tym forum,cudow
            > oczekiwalo od Michnika tak wtedy jak i teraz,NO I PO RAZ KOLEJNY SIE ZAWIODLO.
            > I dumny jestem z ciebie Basiu,ze jako maskotka forumowa trzymasz niezle fason
            i bronisz tych niewydarzonych pogladow,ktorych nie tak dawno bylas zwolenniczka.
            > Wiem,ze za wczesnie na to bys zauwazyla,ze nie plynnosc wymowy jest
            > najistotniejsza w zyciu,lecz logiczne myslenie,ale ja w dalszym ciagu licze
            na pozytywne zmiany w waszym zachowaniu.

            Odwagi Kataryno!
            Bylo,minelo.
            Nie raz jeszcze zawiedziesz sie w zyciu,jak nie na Adasiu,to na Lowce czy
            Czarzastym,ale to nie jest istotne,bo ja na ciebie caly czas czekam i zadnych
            cudow od ciebie nie wymagam,tylko zwyklej rozmowy.
            MACIEJ
            I zrob pare bledow dla odmiany,tak jak i ja robie,to ci troche ulzy.


            • basia.basia Re: ODWAGI KATARYNO 22.10.03, 18:50
              maksimum napisał:

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              >
              > > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1733550.html
              > > Przeczytalem Basiu od poczatku do konca ten artykul i twierdze,ze Michnik
              > ma
              > w
              > > 100% racje identycznie jak wtedy,gdy rozmawial z Kolenda,ktora go nieudacz
              > nie
              > > ziobrowala.
              > > Oczywiscie niezbyt spostrzegawcze cialo dziennikarskie na tym forum,cudow
              > > oczekiwalo od Michnika tak wtedy jak i teraz,NO I PO RAZ KOLEJNY SIE ZAWIO
              > DLO.
              > > I dumny jestem z ciebie Basiu,ze jako maskotka forumowa trzymasz niezle fa
              > son
              > i bronisz tych niewydarzonych pogladow,ktorych nie tak dawno bylas
              zwolenniczka
              > .
              > > Wiem,ze za wczesnie na to bys zauwazyla,ze nie plynnosc wymowy jest
              > > najistotniejsza w zyciu,lecz logiczne myslenie,ale ja w dalszym ciagu licz
              > e
              > na pozytywne zmiany w waszym zachowaniu.
              >
              > Odwagi Kataryno!
              > Bylo,minelo.
              > Nie raz jeszcze zawiedziesz sie w zyciu,jak nie na Adasiu,to na Lowce czy
              > Czarzastym,ale to nie jest istotne,bo ja na ciebie caly czas czekam i
              zadnych
              > cudow od ciebie nie wymagam,tylko zwyklej rozmowy.
              > MACIEJ
              > I zrob pare bledow dla odmiany,tak jak i ja robie,to ci troche ulzy.
              >
              >

              Ładnie, że to napisałeś. Ja się o nią martwię, bo ona znikła. Zapowiedziała,
              że jak ją Michnik zawiedzie to nie będzie wiedziała gdzie oczy podziać no
              i szuka pewnie tego miejsca dla swoich oczu. A ja wiem, że to był taki jej
              ostatni "zryw" i był trochę bez sensu, bo przecież już była ta kropla co czarę
              goryczy przelała. Więc to była taka chwila szaleństwa, dla mnie zupełnie
              zrozumiała, bo ją trochę zdążyłąm poznać. Ale pierwszy sekretarz nie był
              w nastroju do szaleństw ale raczej do upuszczenia żółci no i napisał jej
              wiersz, który musiał ją trochę podłamać.

              Przeczytałam ten wątek znowu i coś zauważyłam. Wklejam to:

              "Jak myslisz Marcee,czy Kataryna przeprosi mnie ,za to ze poparla swojego
              kolege w obrazaniu mnie,a ze jest przykladem dla innych ,to i pokazala Basi i
              innym,ze maja mnie bojkotowac.
              Pozdr MACIEJ"

              Maciek, Kataryna napisała Ci przecież, że jest jej przykro, że to tak wyszło
              jakby go wsparła a nie miała takiego zamiaru. Czy Ty tego nie czytałeś? Czy
              to Ci nie wystarczy? Czy słowo przykro mi zamiast przepraszam to jest jakaś
              różnica?

              Widząc to co napisała oraz Twoje kolejne wycieczki pod jej adresem nie mogłam
              już zdierżyć i przestałam się do Ciebie odzywać, bo nie mogłam ścierpieć, że
              szykanujesz osobę, którą lubię. Mam nadzieję, że Twoje dzisiejsze ciepłe słowa
              w jej stronę oznaczają koniec konfliktu między Wami.

              Napisałam kiedyś, że największą przykrość mogą nam zrobić osoby, które
              lubimy. Ona uważa tak samo. Wiem to. Przestańmy się więc już szczypać
              nawzajem, bo nie brak tu oszołomów i nieprzyjaznych ludzi. Nie wzorujmy
              się na nich w złośliwościach i nieprzyjaznych zagraniach.

              Pozdrawiam
              Baśka
              • maksimum Re: ODWAGI KATARYNO 22.10.03, 20:12
                basia.basia napisała:

                > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > > na pozytywne zmiany w waszym zachowaniu.
                > >
                > > Odwagi Kataryno!
                > > Bylo,minelo.
                > > Nie raz jeszcze zawiedziesz sie w zyciu,jak nie na Adasiu,to na Lowce czy
                > > Czarzastym,ale to nie jest istotne,bo ja na ciebie caly czas czekam i
                > zadnych
                > > cudow od ciebie nie wymagam,tylko zwyklej rozmowy.
                > > MACIEJ
                > > I zrob pare bledow dla odmiany,tak jak i ja robie,to ci troche ulzy.
                > >
                > Ładnie, że to napisałeś. Ja się o nią martwię, bo ona znikła. Zapowiedziała,
                > że jak ją Michnik zawiedzie to nie będzie wiedziała gdzie oczy podziać no
                > i szuka pewnie tego miejsca dla swoich oczu.

                Nie powinna liczyc na Michnika,tylko na mnie,to ja bym jej nie zawiodl.
                Nie widze zwiazku miedzy zachowaniem Michnika a zniknieciem Kataryny.
                Michnik byl stanowczy w rozmowie z Kolenda i taki sam bedzie przed komisja.
                Wy po prostu za duzo od niego wymagacie.
                A ty Basiu za duzo wymagasz od Kataryny.
                Pozwol jej zejsc z piedestalu od czasu do czasu,zrobic pare bledow i smiac sie
                z tego.

                > A ja wiem, że to był taki jej
                > ostatni "zryw" i był trochę bez sensu, bo przecież już była ta kropla co
                czarę
                > goryczy przelała. Więc to była taka chwila szaleństwa,

                A mnie strasznie zal,ze ona za mna nie szaleje.

                > dla mnie zupełnie
                > zrozumiała, bo ją trochę zdążyłąm poznać. Ale pierwszy sekretarz nie był
                > w nastroju do szaleństw ale raczej do upuszczenia żółci no i napisał jej
                > wiersz, który musiał ją trochę podłamać.

                To byl jak najbardziej normalny wiersz,opisujacy Michnika i t1s nie mial
                zadnych intencji podlamywac kogokolwiek a szczegolnie Kataryny.

                > Przeczytałam ten wątek znowu i coś zauważyłam. Wklejam to:
                >
                > "Jak myslisz Marcee,czy Kataryna przeprosi mnie ,za to ze poparla swojego
                > kolege w obrazaniu mnie,a ze jest przykladem dla innych ,to i pokazala Basi i
                > innym,ze maja mnie bojkotowac.
                > Pozdr MACIEJ"
                >
                > Maciek, Kataryna napisała Ci przecież, że jest jej przykro, że to tak wyszło
                > jakby go wsparła a nie miała takiego zamiaru. Czy Ty tego nie czytałeś? Czy
                > to Ci nie wystarczy? Czy słowo przykro mi zamiast przepraszam to jest jakaś
                > różnica?

                Bardzo duza,bo przykro jest jej,a przeprasza mnie.

                > Widząc to co napisała oraz Twoje kolejne wycieczki pod jej adresem nie mogłam
                > już zdierżyć i przestałam się do Ciebie odzywać, bo nie mogłam ścierpieć, że
                > szykanujesz osobę, którą lubię. Mam nadzieję, że Twoje dzisiejsze ciepłe
                słowa w jej stronę oznaczają koniec konfliktu między Wami.

                Widze Basiu,ze w dalszym ciagu nie rozumiesz.
                Jesli ona nie odpowiada na moje posty,tzn ze sie gniewa.
                Normalni ludzie,normalnie ze soba rozmawiaja,chyba ze sie ma uraze do kogos,to
                wtedy normalne,ze sie go unika.

                > Napisałam kiedyś, że największą przykrość mogą nam zrobić osoby, które
                > lubimy. Ona uważa tak samo. Wiem to. Przestańmy się więc już szczypać
                > nawzajem, bo nie brak tu oszołomów i nieprzyjaznych ludzi. Nie wzorujmy
                > się na nich w złośliwościach i nieprzyjaznych zagraniach.
                >
                > Pozdrawiam
                > Baśka

                Ja tez cie pozdrawiam.
                Maciej
          • basia.basia Re: MICHNIK ZNOWU PRZED KOMISJA 22.10.03, 18:18
            Ciekawa jestem co byś powiedział dzisiaj, gdybyś mógł słuchać Michnika.
            Parę razy był o krok od wybuchu. Parę razy stracił panowanie nad sobą
            i Nałęcz go musiał uspokajać. Raz było tak, że się zerwał wpieniony jak
            nie wiem co i powiedział, że nie bedzie już odpowiadał na żadne pytanie,
            że sobie idzie. Ale właśnie wtedy, jak się już opanował to przyznał, że
            mu w redakcji kazali w takich razach wziąć się w garść, policzyć do
            dziesięciu i wtedy odpowiadać.

            Jak myślisz skąd się wzięły te rady?

            Była też sytuacja taka, że Ziobro ziobrował no i też się wkurzył i krzyczał,
            że już pięć razy odpowiedział na to pytanie i niech sobie Ziobro przeczyta
            w stenogramie itd. I znowu się musiał wycofać, bo Ziobrę Nałęcz wsparł a sam
            Ziobro grzecznie mu tłumaczył, że trochę inny jest kontekst tego o co pyta tym
            razem.

            Chciałabym, żebyś mi wytłumaczył co masz na myśli pisząc o tych moich
            NIEWYDARZONYCH poglądach, hę?

            A co do logicznego myślenia to dzisiaj Rokita był FANTASTYCZNY!!!
            • maksimum MICHNIK ZNOWU PRZED KOMISJA.SZACUNKU TROCHE 23.10.03, 01:19
              basia.basia napisała:

              > Ciekawa jestem co byś powiedział dzisiaj, gdybyś mógł słuchać Michnika.
              > Parę razy był o krok od wybuchu. Parę razy stracił panowanie nad sobą
              > i Nałęcz go musiał uspokajać. Raz było tak, że się zerwał wpieniony jak
              > nie wiem co i powiedział, że nie bedzie już odpowiadał na żadne pytanie,
              > że sobie idzie. Ale właśnie wtedy, jak się już opanował to przyznał, że
              > mu w redakcji kazali w takich razach wziąć się w garść, policzyć do
              > dziesięciu i wtedy odpowiadać.

              Wskazuje to,TYLKO I WYLACZNIE NA TO ZE JEST NERWOWY.
              Ja miedzy innymi dlatego z Polski wyjechalem,zeby ta atmosferke zostawic za
              soba.I udalo mnie sie to bardzo dobrze.
              Zechcialabys zauwazyc,ze mimo tego ze wygladasz na ostoje spokoju,tez sie
              czasami denerwujesz i Kataryna rowniez.
              Michnik poza tym duzo wiecej w zyciu przeszedl niz wy obie razem i dlatego te
              wszystkie jego wybuchy i zdenerwowania ja mu wybaczam,bo to jednak on wystawil
              Lowke do odstrzalu i kilku innych przy okazji tez.
              Czy tak trudno zrozumiec prosta rzecz,ze NIKT INNY W TEJ SPRAWIE NIE ZROBIL
              WIECEJ OD MICHNIKA I DLATEGO NALEZY MU SIE SZACUNEK,A NIE PONIEWIERKA,ZE SIE
              DENERWUJE I NA DODATEK JAKA,A MOZE I OPLUWA PRZY TYM.
              TRUDNO JEST WAM ZAAKCEPTOWAC CZLOWIEKA TAKIM ,JAKIM JEST?
              MOZE POWIEDZ MI BASIU,CO KOLENDA ZROBILA W SPRAWIE RYWINA??????????????????????
              CHCIALA ZOSTAC SLAWNA,GDYBY JEJ SIE UDALO WYCISNAC PRZECIEK Z ADASIA??????????
              BO ADAS POWIEDZIAL ALBO ZA POZNO,ALBO ZA MALO,ALBO ZA WOLNO?????????????
              W KAZDYM RAZIE ON OD POCZATKU DO KONCA BYL CHLOPCEM DO BICIA,A LAURY
              ZA "ODKRYCIE" SPRAWY RYWINA JUZ ZACZELY PAPUGI NA SIEBIE ZAKLADAC I SKLADAC
              SOBIE GRATULACJE.

              www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1735662.html

              > Jak myślisz skąd się wzięły te rady?

              DOMYSLAM SIE ZE KOLENDA MU TE RADY DALA.

              > Była też sytuacja taka, że Ziobro ziobrował no i też się wkurzył i krzyczał,
              > że już pięć razy odpowiedział na to pytanie i niech sobie Ziobro przeczyta
              > w stenogramie itd. I znowu się musiał wycofać, bo Ziobrę Nałęcz wsparł a sam
              > Ziobro grzecznie mu tłumaczył, że trochę inny jest kontekst tego o co pyta
              tym razem.

              NO I ZIOBRO I NALECZ STALI SIE BOHATERAMI,A ADAS JEST SZMATA-CO BYLO DO
              UDOWODNIENIA.

              > Chciałabym, żebyś mi wytłumaczył co masz na myśli pisząc o tych moich
              > NIEWYDARZONYCH poglądach, hę?

              To juz Basiu,na razie nie ma znaczenia.

              > A co do logicznego myślenia to dzisiaj Rokita był FANTASTYCZNY!!!

              No bo tak przeciez mialo byc.
              Czytalem i podalem link na gorze,a poza tym wierze ci na slowo.



              • maksimum ROKITA BYL FANTASTYCZNY.ANITA BEDZIE TEZ. 23.10.03, 17:29
                maksimum napisał:

                > basia.basia napisała:
                >
                > > Ciekawa jestem co byś powiedział dzisiaj, gdybyś mógł słuchać Michnika.
                > > Parę razy był o krok od wybuchu. Parę razy stracił panowanie nad sobą
                > > i Nałęcz go musiał uspokajać. Raz było tak, że się zerwał wpieniony jak
                > > nie wiem co i powiedział, że nie bedzie już odpowiadał na żadne pytanie,
                > > że sobie idzie. Ale właśnie wtedy, jak się już opanował to przyznał, że
                > > mu w redakcji kazali w takich razach wziąć się w garść, policzyć do
                > > dziesięciu i wtedy odpowiadać.
                >
                > Wskazuje to,TYLKO I WYLACZNIE NA TO ZE JEST NERWOWY.
                > Ja miedzy innymi dlatego z Polski wyjechalem,zeby ta atmosferke zostawic za
                > soba.I udalo mnie sie to bardzo dobrze.
                > Zechcialabys zauwazyc,ze mimo tego ze wygladasz na ostoje spokoju,tez sie
                > czasami denerwujesz i Kataryna rowniez.
                > Michnik poza tym duzo wiecej w zyciu przeszedl niz wy obie razem i dlatego te
                > wszystkie jego wybuchy i zdenerwowania ja mu wybaczam,bo to jednak on
                wystawil
                > Lowke do odstrzalu i kilku innych przy okazji tez.
                > Czy tak trudno zrozumiec prosta rzecz,ze NIKT INNY W TEJ SPRAWIE NIE ZROBIL
                > WIECEJ OD MICHNIKA I DLATEGO NALEZY MU SIE SZACUNEK,A NIE PONIEWIERKA,ZE SIE
                > DENERWUJE I NA DODATEK JAKA,A MOZE I OPLUWA PRZY TYM.
                > TRUDNO JEST WAM ZAAKCEPTOWAC CZLOWIEKA TAKIM ,JAKIM JEST?
                > MOZE POWIEDZ MI BASIU,CO KOLENDA ZROBILA W SPRAWIE
                RYWINA??????????????????????
                > CHCIALA ZOSTAC SLAWNA,GDYBY JEJ SIE UDALO WYCISNAC PRZECIEK Z ADASIA??????????
                > BO ADAS POWIEDZIAL ALBO ZA POZNO,ALBO ZA MALO,ALBO ZA WOLNO?????????????
                > W KAZDYM RAZIE ON OD POCZATKU DO KONCA BYL CHLOPCEM DO BICIA,A LAURY
                > ZA "ODKRYCIE" SPRAWY RYWINA JUZ ZACZELY PAPUGI NA SIEBIE ZAKLADAC I SKLADAC
                > SOBIE GRATULACJE.
                >
                > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1735662.html
                >
                > > Jak myślisz skąd się wzięły te rady?
                >
                > DOMYSLAM SIE ZE KOLENDA MU TE RADY DALA.
                >
                > > Była też sytuacja taka, że Ziobro ziobrował no i też się wkurzył i krzycza
                > ł,
                > > że już pięć razy odpowiedział na to pytanie i niech sobie Ziobro przeczyta
                >
                > > w stenogramie itd. I znowu się musiał wycofać, bo Ziobrę Nałęcz wsparł a s
                > am
                > > Ziobro grzecznie mu tłumaczył, że trochę inny jest kontekst tego o co pyta
                >
                > tym razem.
                >
                > NO I ZIOBRO I NALECZ STALI SIE BOHATERAMI,A ADAS JEST SZMATA-CO BYLO DO
                > UDOWODNIENIA.
                >
                > > Chciałabym, żebyś mi wytłumaczył co masz na myśli pisząc o tych moich
                > > NIEWYDARZONYCH poglądach, hę?
                >
                > To juz Basiu,na razie nie ma znaczenia.
                >
                > > A co do logicznego myślenia to dzisiaj Rokita był FANTASTYCZNY!!!
                >
                > No bo tak przeciez mialo byc.
                > Czytalem i podalem link na gorze,a poza tym wierze ci na slowo.

                Rokita pyta Michnika:"Dlaczego nie powiedzial mu pan "odwal sie"? Rywinowi ma
                sie rozumiec.
                A Adas na to:"Bo nie byloby sprawy Rywina"

                Jak to przeczytalem,to myslalem,ze umre ze smiechu,jakich to baranow nazbierali
                w tej komisji sledczej.
                Nie moge sie doczekac,jak w piatek Anita w kolorowych majtkach i takimze
                biustonoszu bedzie ziobrowac Adasia.
                I te 25 cm Anita ,to nie jest to co ty mialas na mysli.
                • maksimum KOLENDA MADRZEJE Z WOLNA ? 23.10.03, 20:41
                  maksimum napisał:

                  > maksimum napisał:
                  >
                  > > basia.basia napisała:
                  > >
                  > > > Ciekawa jestem co byś powiedział dzisiaj, gdybyś mógł słuchać Michnik
                  > a.
                  > > > Parę razy był o krok od wybuchu. Parę razy stracił panowanie nad sobą
                  >
                  > > > i Nałęcz go musiał uspokajać. Raz było tak, że się zerwał wpieniony j
                  > ak
                  > > > nie wiem co i powiedział, że nie bedzie już odpowiadał na żadne pytan
                  > ie,
                  > > > że sobie idzie. Ale właśnie wtedy, jak się już opanował to przyznał,
                  > że
                  > > > mu w redakcji kazali w takich razach wziąć się w garść, policzyć do
                  > > > dziesięciu i wtedy odpowiadać.
                  > >
                  > > Wskazuje to,TYLKO I WYLACZNIE NA TO ZE JEST NERWOWY.
                  > > Ja miedzy innymi dlatego z Polski wyjechalem,zeby ta atmosferke zostawic z
                  > a
                  > > soba.I udalo mnie sie to bardzo dobrze.
                  > > Zechcialabys zauwazyc,ze mimo tego ze wygladasz na ostoje spokoju,tez sie
                  > > czasami denerwujesz i Kataryna rowniez.
                  > > Michnik poza tym duzo wiecej w zyciu przeszedl niz wy obie razem i dlatego
                  > te
                  > > wszystkie jego wybuchy i zdenerwowania ja mu wybaczam,bo to jednak on
                  > wystawil
                  > > Lowke do odstrzalu i kilku innych przy okazji tez.
                  > > Czy tak trudno zrozumiec prosta rzecz,ze NIKT INNY W TEJ SPRAWIE NIE ZROBI
                  > L
                  > > WIECEJ OD MICHNIKA I DLATEGO NALEZY MU SIE SZACUNEK,A NIE PONIEWIERKA,ZE S
                  > IE
                  > > DENERWUJE I NA DODATEK JAKA,A MOZE I OPLUWA PRZY TYM.
                  > > TRUDNO JEST WAM ZAAKCEPTOWAC CZLOWIEKA TAKIM ,JAKIM JEST?
                  > > MOZE POWIEDZ MI BASIU,CO KOLENDA ZROBILA W SPRAWIE
                  > RYWINA??????????????????????

                  Dochadza mnie sluchy,ze Kolenda przeczytala moj post,zarumienila sie ,ze to
                  jednak Adas jest bohater a nie ona i w te pedy go przepraszac,ze go
                  wyprowadzila z rownowagi ziobrowaniem w czasie wywiadu z nim.


                  > > CHCIALA ZOSTAC SLAWNA,GDYBY JEJ SIE UDALO WYCISNAC PRZECIEK Z ADASIA??????
                  > ????
                  > > BO ADAS POWIEDZIAL ALBO ZA POZNO,ALBO ZA MALO,ALBO ZA WOLNO?????????????
                  > > W KAZDYM RAZIE ON OD POCZATKU DO KONCA BYL CHLOPCEM DO BICIA,A LAURY
                  > > ZA "ODKRYCIE" SPRAWY RYWINA JUZ ZACZELY PAPUGI NA SIEBIE ZAKLADAC I SKLADA
                  > C
                  > > SOBIE GRATULACJE.
                  > >
                  > > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1735662.html
                  > >
                  > > > Jak myślisz skąd się wzięły te rady?
                  > >
                  > > DOMYSLAM SIE ZE KOLENDA MU TE RADY DALA.
                  > >
                  > > > Była też sytuacja taka, że Ziobro ziobrował no i też się wkurzył i kr
                  > zycza
                  > > ł,
                  > > > że już pięć razy odpowiedział na to pytanie i niech sobie Ziobro prze
                  > czyta
                  > >
                  > > > w stenogramie itd. I znowu się musiał wycofać, bo Ziobrę Nałęcz wspar
                  > ł a s
                  > > am
                  > > > Ziobro grzecznie mu tłumaczył, że trochę inny jest kontekst tego o co
                  > pyta
                  > >
                  > > tym razem.
                  > >
                  > > NO I ZIOBRO I NALECZ STALI SIE BOHATERAMI,A ADAS JEST SZMATA-CO BYLO DO
                  > > UDOWODNIENIA.
                  > >
                  > > > Chciałabym, żebyś mi wytłumaczył co masz na myśli pisząc o tych moich
                  >
                  > > > NIEWYDARZONYCH poglądach, hę?
                  > >
                  > > To juz Basiu,na razie nie ma znaczenia.
                  > >
                  > > > A co do logicznego myślenia to dzisiaj Rokita był FANTASTYCZNY!!!
                  > >
                  > > No bo tak przeciez mialo byc.
                  > > Czytalem i podalem link na gorze,a poza tym wierze ci na slowo.
                  >
                  > Rokita pyta Michnika:"Dlaczego nie powiedzial mu pan "odwal sie"? Rywinowi ma
                  > sie rozumiec.
                  > A Adas na to:"Bo nie byloby sprawy Rywina"
                  >
                  > Jak to przeczytalem,to myslalem,ze umre ze smiechu,jakich to baranow
                  nazbierali
                  >
                  > w tej komisji sledczej.
                  > Nie moge sie doczekac,jak w piatek Anita w kolorowych majtkach i takimze
                  > biustonoszu bedzie ziobrowac Adasia.
                  > I te 25 cm Anita ,to nie jest to co ty mialas na mysli.
                  • Gość: t1s Re: KOLENDA MADRZEJE Z WOLNA ? IP: *.acn.waw.pl 25.10.03, 01:54
                    maksimum napisał:

                    > maksimum napisał:
                    >
                    > > maksimum napisał:
                    > >
                    > > > basia.basia napisała:
                    > > >
                    > > > > Ciekawa jestem co byś powiedział dzisiaj, gdybyś mógł słuchać Mi
                    > chnik
                    > > a.
                    > > > > Parę razy był o krok od wybuchu. Parę razy stracił panowanie nad
                    > sobą
                    > >
                    > > > > i Nałęcz go musiał uspokajać. Raz było tak, że się zerwał wpieni
                    > ony j
                    > > ak
                    > > > > nie wiem co i powiedział, że nie bedzie już odpowiadał na żadne
                    > pytan
                    > > ie,
                    > > > > że sobie idzie. Ale właśnie wtedy, jak się już opanował to przyz
                    > nał,
                    > > że
                    > > > > mu w redakcji kazali w takich razach wziąć się w garść, policzyć
                    > do
                    > > > > dziesięciu i wtedy odpowiadać.
                    > > >
                    > > > Wskazuje to,TYLKO I WYLACZNIE NA TO ZE JEST NERWOWY.
                    > > > Ja miedzy innymi dlatego z Polski wyjechalem,zeby ta atmosferke zosta
                    > wic z
                    > > a
                    > > > soba.I udalo mnie sie to bardzo dobrze.
                    > > > Zechcialabys zauwazyc,ze mimo tego ze wygladasz na ostoje spokoju,tez
                    > sie
                    > > > czasami denerwujesz i Kataryna rowniez.
                    > > > Michnik poza tym duzo wiecej w zyciu przeszedl niz wy obie razem i dl
                    > atego
                    > > te
                    > > > wszystkie jego wybuchy i zdenerwowania ja mu wybaczam,bo to jednak on
                    >
                    > > wystawil
                    > > > Lowke do odstrzalu i kilku innych przy okazji tez.
                    > > > Czy tak trudno zrozumiec prosta rzecz,ze NIKT INNY W TEJ SPRAWIE NIE
                    > ZROBI
                    > > L
                    > > > WIECEJ OD MICHNIKA I DLATEGO NALEZY MU SIE SZACUNEK,A NIE PONIEWIERKA
                    > ,ZE S
                    > > IE
                    > > > DENERWUJE I NA DODATEK JAKA,A MOZE I OPLUWA PRZY TYM.
                    > > > TRUDNO JEST WAM ZAAKCEPTOWAC CZLOWIEKA TAKIM ,JAKIM JEST?
                    > > > MOZE POWIEDZ MI BASIU,CO KOLENDA ZROBILA W SPRAWIE
                    > > RYWINA??????????????????????
                    >
                    > Dochadza mnie sluchy,ze Kolenda przeczytala moj post,zarumienila sie ,ze to
                    > jednak Adas jest bohater a nie ona i w te pedy go przepraszac,ze go
                    > wyprowadzila z rownowagi ziobrowaniem w czasie wywiadu z nim.


                    Ewidentnie przeczytała mój post. Ten o Dorocie i jej pociąganiu za krawat.
                    Zrobiła się zazdrosna i jak tylko usłyszała, że Adaś podczas ziobrowania czuje
                    się molestowany, owszem poszła w pędy go przepraszać ale za to, że tak lekko to
                    robiła:).

                    pzdr
                    • basia.basia Re: KOLENDA MADRZEJE Z WOLNA ? 25.10.03, 02:10
                      > Ewidentnie przeczytała mój post. Ten o Dorocie i jej pociąganiu za krawat.
                      > Zrobiła się zazdrosna i jak tylko usłyszała, że Adaś podczas ziobrowania
                      czuje
                      > się molestowany, owszem poszła w pędy go przepraszać ale za to, że tak lekko
                      to
                      >
                      > robiła:).
                      >
                      > pzdr

                      :)))

                      Ciekawe co Maciek powie na dzisiejszy
                      występ wielkiego dziennikarza?

                      Pozdrawiam Was obydwu:)

                      • Gość: t1s Re: KOLENDA MADRZEJE Z WOLNA ? IP: *.acn.waw.pl 25.10.03, 02:15
                        basia.basia napisała:

                        > > Ewidentnie przeczytała mój post. Ten o Dorocie i jej pociąganiu za krawat.
                        >
                        > > Zrobiła się zazdrosna i jak tylko usłyszała, że Adaś podczas ziobrowania
                        > czuje
                        > > się molestowany, owszem poszła w pędy go przepraszać ale za to, że tak lek
                        > ko
                        > to
                        > >
                        > > robiła:).
                        > >
                        > > pzdr
                        >
                        > :)))
                        >
                        > Ciekawe co Maciek powie na dzisiejszy
                        > występ wielkiego dziennikarza?
                        >
                        > Pozdrawiam Was obydwu:)


                        Ja wiem tylko co powiedziałby sam wielki dziennikarz.
                        Powiedziałby "Jan Maria Rokita, poseł na sejm Rzeczypospolitej".

                        pzdr:)
                      • maksimum Re: KOLENDA MADRZEJE Z WOLNA ? 25.10.03, 02:33
                        basia.basia napisała:

                        > > Ewidentnie przeczytała mój post. Ten o Dorocie i jej pociąganiu za krawat.

                        A jak to sie stalo,ze ja go nie widzialem?
                        I o ktora Dorote tu chodzi?
                        Zeby znowu nie wyszlo,ze o tym pociaganiu za krawat,sciagnalem od ciebie.

                        > > Zrobiła się zazdrosna i jak tylko usłyszała, że Adaś podczas ziobrowania
                        > czuje
                        > > się molestowany, owszem poszła w pędy go przepraszać ale za to, że tak lek
                        > ko to robiła:).
                        > >
                        > > pzdr
                        >
                        > :)))
                        >
                        > Ciekawe co Maciek powie na dzisiejszy występ wielkiego dziennikarza?

                        Dla Macka,Adas nigdy nie byl wielkim dziennikarzem,ani wielkim czlowiekiem.
                        Moj ojciec byl pare razy wiekszy od niego.
                        Kiedys,dawno,dawno temu,bylo spotkanie w klubie studenckim,tuz przy domach
                        Centrum,gdzie po schodkach schodzilo sie do piwnicy i ja tam bylem i Adas byl
                        i pewno bys sie zdziwila,ale ja wzbudzilem wieksze zainteresowanie od Adasia.
                        Ja nie mam fobii jak Kataryna,ze Adas mnie zawiodl,ze powinien wiecej
                        powiedziec,czy ze cos spartoczyl,bo ja nigdy nie myslalem ani nie postepowalem
                        jak Adas.

                        Ja po prostu podkreslam,to co powiedzialem,Adas wystawil Rywina do odstrzalu,a
                        polski wymiar sprawiedliwosci nie daje sobie z taka lame duck rady.
                        I jakie wyjscie ma Adas?
                        Bo jesli Lowka nie beknie,to Adas wystawi sie do odstrzalu i SLD go wykonczy.
                        To nie tak latwo byc miedzy wodka a zakaska.

                        > Pozdrawiam Was obydwu:)
                        >
                        • basia.basia Re: KOLENDA MADRZEJE Z WOLNA ? 26.10.03, 01:30
                          maksimum napisał:
                          >
                          > > > Ewidentnie przeczytała mój post. Ten o Dorocie i jej pociąganiu za kr
                          > awat.
                          >
                          > A jak to sie stalo,ze ja go nie widzialem?
                          > I o ktora Dorote tu chodzi?

                          To dowód na to, że Ty czytasz tylko to co sam napiszesz:)
                          A jesli czytasz cudze to nieuważnie:)
                          To post t1s z 11.10.03 godz. 03:11

                          Chodzi (chyba) o Gawryluk z Polsatu - ostra jest i dobra jest.

                          > Zeby znowu nie wyszlo,ze o tym pociaganiu za krawat,sciagnalem od ciebie.
                          >
                          > > > Zrobiła się zazdrosna i jak tylko usłyszała, że Adaś podczas ziobrowa
                          > nia
                          > > czuje
                          > > > się molestowany, owszem poszła w pędy go przepraszać ale za to, że ta
                          > k lek
                          > > ko to robiła:).

                          Dzisiaj widziałam z bliska KKZ. Naprawdę. W Krakowie mamy właśnie Targi
                          Książki. Byłam tam pół dnia no i ona się tam pojawiła. Muszę Ci powiedzieć,
                          że jak byś ją zobaczył to byś zmienił front i z przyjemnością dałbyś w pysk
                          Michnikowi za to, że na nią wrzeszczał. Kamera nie jest dla niej specjalnie
                          przychylna. W rzeczywistości jest o wiele ładniejsza. Ona jest z tych
                          uroczych:) A co za uśmiech.

                          Jak to jest ja się pytam, że Michnik dowcipasy śle w stronę Anity,
                          gotów jest gaworzyć z Beger a wrzeszczy na subtelną kobietę. Idiota i tyle.

                          Pozdrawiam

                          B.
    • marcepanna jak myslisz Baska 26.10.03, 16:07
      czy Kataryna romansuje z malolatem o ksywie Goniacy Pielegniarz?
      mysle ze on malolat bo pisze ze studenckiego portala GRATKA...

      ciekawe czy Kataryna odpisuje mu na prywatne maile...a to dobre byloby...

      pozdrawiam

      ps
      i nie mac Maciejowi w glowie ta wariatka Dorota Gawryluk bo ona taka ostra ze
      sie musi w reklamie tv podpierac Ibiszem...

    • marcepanna Oby wciągnęło tych, co się w tym bagnie taplają! 26.10.03, 16:34
      oj baska, baska

      cos mnie sie widzi ze sie tak na tym zawiedziesz jak kataryna na michniku

      pamietasz gdzie spadla Szyszka z NFZ ? no wlasnie...

      ps.
      caluski dla Macieja
      • maksimum Re: Oby wciągnęło tych, co się w tym bagnie tapla 04.11.03, 04:20
        marcepanna napisała:

        > oj baska, baska
        >
        > cos mnie sie widzi ze sie tak na tym zawiedziesz jak kataryna na michniku
        >
        > pamietasz gdzie spadla Szyszka z NFZ ? no wlasnie...
        >
        > ps.
        > caluski dla Macieja

        Na Szyszkach nie znam sie za bardzo,ale za caluski dziekuje.
        • Gość: MACIEJ WE ARE NOT LOVERS,WE ARE FIGHTERS IP: *.ny325.east.verizon.net 04.11.03, 21:36
          Tak cos podswiadomie czulem,ze z moimi przeprosinami nie bylo cos w porzadku.
          Moze nie byly za bardzo wylewne,
          moze nie byly za bardzo unizone
          w kazdym razie wytglada na to
          ze nie zostaly przyjete.
          • kataryna.kataryna Re: WE ARE NOT LOVERS,WE ARE FIGHTERS 04.11.03, 21:39
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Tak cos podswiadomie czulem,ze z moimi przeprosinami nie bylo cos w porzadku.
            > Moze nie byly za bardzo wylewne,
            > moze nie byly za bardzo unizone
            > w kazdym razie wytglada na to
            > ze nie zostaly przyjete.



            Zostały przyjęte, napisałam Ci. Błagam, tylko nie ciągnij tego tu.
            • maksimum Re: WE ARE NOT LOVERS,WE ARE FIGHTERS 05.11.03, 18:49
              kataryna.kataryna napisała:

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              >
              > > Tak cos podswiadomie czulem,ze z moimi przeprosinami nie bylo cos w porzad
              > ku.
              > > Moze nie byly za bardzo wylewne,
              > > moze nie byly za bardzo unizone
              > > w kazdym razie wytglada na to
              > > ze nie zostaly przyjete.
              >
              >
              >
              > Zostały przyjęte, napisałam Ci. Błagam, tylko nie ciągnij tego tu.


              Wiem to. Nie chciałam się rozwodzić nad tym co Tobie zrobił.
              Myślałam, że mogłoby Ci się to nie podobać. Tak czy owak teraz
              już wiemy obie (i jeszcze ktoś), że to jest manipulator.
              I dloaczego to robi.

              Pozdrawiam

              Baśka

              Tak bardzo Basiu chcialbym cie przeprosic,ze az nie wiem jak to zrobic.
              Mialas kochana racje,ze Bratek slusznie mnie zwyzywal i bardzo dobrze ze
              Kataryna go poparla i ty moje kochanie tez.
              Ja juz teraz rozumiem,ze chamstwo prywatne jest wysoce tolerowalne w Polsce,
              a calkiem co innego jak idziecie do pracy pisac na forum kraj.
              Wtedy trzeba sie wystroic w krasomowcze piorka ,zeby inteligencja blyszczalo na
              odleglosc i wtedy publicznie bardzo ladnie i wydajnie potepiacie chamstwo,ktore
              oczywiscie inni popelniaja publicznie,bo chamstwo publiczne,to calkiem co innego
              niz chamstwo prywatne.
              Bo my wiemy,gdzie zyjemy
              i zadnych zmian nie chcemy
              My jestesmy siostrami
              i admin jest z nami
              i precz z ch.....
              szczegolnie amerykanskami

              Nie moglem znalezc tego postu z GLUPIA GESIA ale znalazlem inny,ktory prawidlowo
              potwierdza,ze jestem manipulatorem.

              MACIEJ

              • maksimum Re: WE ARE NOT LOVERS,WE ARE FIGHTERS 05.11.03, 23:09
                maksimum napisał:

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                > >
                > > > Tak cos podswiadomie czulem,ze z moimi przeprosinami nie bylo cos w p
                > orzad
                > > ku.
                > > > Moze nie byly za bardzo wylewne,
                > > > moze nie byly za bardzo unizone
                > > > w kazdym razie wytglada na to
                > > > ze nie zostaly przyjete.
                > >
                > >
                > >
                > > Zostały przyjęte, napisałam Ci. Błagam, tylko nie ciągnij tego tu.
                >
                >
                > Wiem to. Nie chciałam się rozwodzić nad tym co Tobie zrobił.
                > Myślałam, że mogłoby Ci się to nie podobać. Tak czy owak teraz
                > już wiemy obie (i jeszcze ktoś), że to jest manipulator.
                > I dloaczego to robi.
                >
                > Pozdrawiam
                >
                > Baśka
                >
                > Tak bardzo Basiu chcialbym cie przeprosic,ze az nie wiem jak to zrobic.
                > Mialas kochana racje,ze Bratek slusznie mnie zwyzywal i bardzo dobrze ze
                > Kataryna go poparla i ty moje kochanie tez.
                > Ja juz teraz rozumiem,ze chamstwo prywatne jest wysoce tolerowalne w Polsce,
                > a calkiem co innego jak idziecie do pracy pisac na forum kraj.
                > Wtedy trzeba sie wystroic w krasomowcze piorka ,zeby inteligencja blyszczalo na
                > odleglosc i wtedy publicznie bardzo ladnie i wydajnie potepiacie chamstwo,ktore
                > oczywiscie inni popelniaja publicznie,bo chamstwo publiczne,to calkiem co inneg
                > o
                > niz chamstwo prywatne.
                > Bo my wiemy,gdzie zyjemy
                > i zadnych zmian nie chcemy
                > My jestesmy siostrami
                > i admin jest z nami
                > i precz z ch.....
                > szczegolnie amerykanskami
                >
                > Nie moglem znalezc tego postu z GLUPIA GESIA ale znalazlem inny,ktory
                prawidlowo potwierdza,ze jestem manipulatorem.
                >
                > MACIEJ

                Nie moge scierpiec jak na Kasie jakies dziewczyny napadaja,bo to wrecz
                niesmacznie wyglada.
                I do tej pory zaluje ze ja nazwalem tak ,jak Basia dzisiaj Aleksandrowa Kwasniewska.
                • maksimum Re: WE ARE NOT LOVERS,WE ARE FIGHTERS 03.12.03, 06:39
                  I ZA TO LUBIE KATARYNE,WALCZY W KAZDEJ SPRAWIE JAK LEW,NAWET WTEDY GDY JEJ TO
                  NIE DOTYCZY.


                  • szczerze cie podziwiam... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
                  Gość: materac 02.12.2003 23:54 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                  do mlotni pana...:

                  masz wiecej cierpliwosci niz dalajlama.
                  rozmawiasz z kobieta-chamem, prymitywnym manipulatorem tego forum i widze w
                  twoich postach nadzieje na zrozumienie.
                  tarktujesz serio osobe, ktora nie kryje nienawisci do wszystkiego, co traca
                  Gazete.
                  dla niej zarzucic klamstwo komus - to jest rzecz latwiejsza niz upuszczenie
                  kluczy od mieszkania.
                  ale dla niej zarzucenie nieprawosci komus z jej otoczenia przez osobe z
                  zewnatrz - to jest potwarz straszna. i wtedy pozbawi cie prawa do mowienia
                  prawdy, do honoru, czasem do rozumu.
                  ona powinna byc szefowa ub, dawno to mowilem.
                  wowczas, mlotnio, przyznalbys sie do wszystkiego, do autorstwa kazdego postu,
                  do tego, ze to ty te rogi wprawiles sam sobie.
                  a ze nie mialbys paznokci - coz, jak ktos pracuje z pasja, jak kataryna, musza
                  sie dziac rozne rzeczy.



                  • Re: szczerze cie podziwiam...
                  kataryna.kataryna 03.12.2003 00:07 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                  Gość portalu: materac napisał(a):

                  > tarktujesz serio osobe, ktora nie kryje nienawisci do wszystkiego, co traca

                  > Gazete.


                  Ty chyba też mnie serio traktujesz skoro całą swą twórczość mi właśnie
                  zdecydowałeś się poświęcić.



                  > dla niej zarzucic klamstwo komus - to jest rzecz latwiejsza niz upuszczenie

                  > kluczy od mieszkania.


                  Rzeczywiście, technicznie łatwiej, mam drzwi otwierane na kod, zero kluczy.


                  > ale dla niej zarzucenie nieprawosci komus z jej otoczenia przez osobe z
                  > zewnatrz - to jest potwarz straszna.


                  A możesz sprecyzować co jest moim otoczeniem? Bardzo jestem ciekawa rozmiarów
                  twojej paranoi.


                  i wtedy pozbawi cie prawa do mowienia
                  > prawdy, do honoru, czasem do rozumu.


                  To i prawa do honoru i rozumu cię pozbawiłam??? Mój ty biedaku.


                  > ona powinna byc szefowa ub, dawno to mowilem.


                  Mówiłeś też, że powinnam umrzeć. I to się niewątpliwie ziści. Tylko o tym
                  szczęśliwym dla ciebie wydarzeniu nawet się biedaku nie dowiesz.


                  > wowczas, mlotnio, przyznalbys sie do wszystkiego, do autorstwa kazdego
                  postu,
                  > do tego, ze to ty te rogi wprawiles sam sobie.
                  > a ze nie mialbys paznokci - coz, jak ktos pracuje z pasja, jak kataryna,
                  musza
                  > sie dziac rozne rzeczy.



                  Nie masz już paznokci? Obgryzasz je sobie z nerwów jak mnie tu widzisz? Dla
                  ciebie miałabym specjalną torturę. Czytałabym ci na głos twoje wypociny. 24/7.



                  PS. Mam nadzieję, że doceniasz moje dobre serce, nie chcę cię zostawiać samego
                  z twoją psychozą i chociaż jesteś koszmarnie nudny, od czasu do czasu ci
                  odpowiadam. Mam nadzieję, że ci od tego lepiej, w końcu nie ma nic gorszego niż
                  być ignorowanym.



                  • laleczka Voo Doo? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
                  Gość: wudu 03.12.2003 00:23 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                  heh, jak milo mnie laskocze twoj odjazd, ze wszystko, co ci tu ktos powiedzial
                  szczerze i bolesnie - przypisujesz mnie, jednemu.
                  czuje sie jak laleczka voodoo.
                  wbijasz szpilki w kukielke i mowisz "to za to, a to za tamto"
                  masz niewielka wyobraznie.
                  aczkolwiek, to chyba latwiej miec jeden cien do walki?
                  nie poswiecam ci duzo czasu, przeceniasz siebie.
                  napisanie do ciebie to jest kilkanascie sekund, w sumie relaksu.
                  wiecej czasu poswiecam zupelnie innym problemom na tym czy innych forach, a
                  tak w ogole, to zupelnie innej dziedzinie. obcej ci. gdzie kompetencja znaczy
                  naprawde zycie ludzkie.
                  dlaczego reagujesz?
                  bo czasem, jak widze, ze przeginasz jakbys zyla w krainie debili (de facto,
                  jak sie przyjrzec twoim klakierom,to tak jest, ale coz...)- to przywracam cie
                  do pionu.
                  i to wszystko.
                  i dlatego to cie tak boli.
                  • Gość: MACIEJ FIRMA ADWOKACKA KATARYNA& KATARYNA IP: *.ny325.east.verizon.net 03.12.03, 14:43
                    Zawsze w obronie dziennikarzy,mimo ze sa oni w beznadziejnej sytuacji i w pelni
                    zasluzyli sobie na kare.
                    • basia.basia ???????? 03.12.03, 16:15
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                      > Zawsze w obronie dziennikarzy,mimo ze sa oni w beznadziejnej sytuacji
                      > i w pelni zasluzyli sobie na kare.

                      Dlaczego napisałeś coś takiego?

                      Wśród dziennikarzy sa na pewno też tacy, którzy gonią za sensacją, bywają
                      opłacani, nieuczciwi itd. Na tym forum zajmujemy się głównie artykułami tych,
                      którzy tropią i opisują najpoważniejsze afery ostatnich miesięcy. Oraz takimi,
                      które publikują poważne analizy sytuacji politycznej.
                      Dzisiaj Rzeczpospolita podała, że znowu ją bedzie ktoś skarżył, za to co
                      napisała o dwóch kieszeniach jednego wiceministra finansów. Gdybyby to się
                      okazało nieprawdą, to wtedy zobaczymy ale jak dotąd rzepa wysunęła się na
                      czoło poważnych i rzetelnie informujących swoich czytelników gazet.

                      Czy Ty z góry zakłądasz, że oni piszą nieprawdę?
                      • Gość: marcee pilka jest okragla a bramki sa dwie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.03, 16:39
                        wiele razy prokuratura wszczyna sledztwo po doniesieniach prasowych, co mnie
                        zawsze cieszy jak prasa podaje takie notki
                        ale z drugiej strony wiadomo jak latwo jest wmanipulowac dziennikarzyne w swoja
                        wlasna wersje wydarzen no bo komu tu dac wiare jak Miller sie pzrysiega ze nic
                        nie wiedzial a Rywin sie pzrysiega ze niewinny?
                      • maksimum Re: ???????? KATARYNA& KATARYNA 03.12.03, 20:37
                        basia.basia napisała:

                        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                        >
                        > > Zawsze w obronie dziennikarzy,mimo ze sa oni w beznadziejnej sytuacji
                        > > i w pelni zasluzyli sobie na kare.
                        >
                        > Dlaczego napisałeś coś takiego?

                        Czy Ty nie zauwazylas Basiu,ze Kataryna ZAWSZE broni dziennikarzy niezaleznie
                        od tego w jakiej sa sytuacji?

                        > Wśród dziennikarzy sa na pewno też tacy, którzy gonią za sensacją, bywają
                        > opłacani, nieuczciwi itd. Na tym forum zajmujemy się głównie artykułami tych,
                        > którzy tropią i opisują najpoważniejsze afery ostatnich miesięcy. Oraz
                        takimi,
                        > które publikują poważne analizy sytuacji politycznej.
                        > Dzisiaj Rzeczpospolita podała, że znowu ją bedzie ktoś skarżył, za to co
                        > napisała o dwóch kieszeniach jednego wiceministra finansów. Gdybyby to się
                        > okazało nieprawdą, to wtedy zobaczymy ale jak dotąd rzepa wysunęła się na
                        > czoło poważnych i rzetelnie informujących swoich czytelników gazet.
                        >
                        > Czy Ty z góry zakłądasz, że oni piszą nieprawdę?

                        Oczywiscie ,ze nie.
                        Przecietny czlowiek powinien zdac sobie sprawe z sytuacji,ze czesc dzinnikarzy
                        tak samo jak i innych grup zawodowych jest nieuczciwych i bronienie ZAWSZE i
                        WSZEDZIE dziennikarzy mija sie z celem,a Kataryna wlasnie to robi jakby miala
                        firme adwokacka do obrony wlasnie tych nieszczesnikow.
                        • maksimum PRAWDZIWE DZIELO SZTUKI LITERACKIEJ 03.12.03, 22:41
                          Dla uproszczenia zalozmy ze mozliwosci sa tylko 3,ze List Otwarty zazdrosnego
                          meza Matuchnika do redaktora Smolenskiego :
                          1-Opisuje prawdziwe wydarzenia
                          2-Nie ma z prawda NIC wspolnego
                          3-Jest czesciowo prawdziwy

                          Ad 1) Dlaczego sprawa jest przez GW ukrywana?
                          Ad 2) Pan Smolenski moze smialo napisac,ze to wszystko bzdury.
                          Ad 3) Pan Smolenski nabral wody w usta,a Kataryna i Wieslaw ucinaja leb hydrze!



                          maksimum napisał:

                          > • Re: Podli manipulatorzy
                          > kataryna.kataryna 02.12.2003 13:02 odpowiedz na list odpowiedz cytując
                          >
                          > To co się działo wokół tego wątku jest bardzo ciekawym przykładem manipulacji
                          w esbeckim stylu. Ktoś napisał list obsmarowujący (po nazwisku) dziennikarza za
                          > rzekome wyskoki natury obyczajowej, licząc, że forma - osobisty list od
                          > zdesperowanego męża - wystarczy aby forumowicze wierzyli, że oto nękany przez
                          > Smoleńskiego biedak chwyta się ostatniej deski ratunku i pisze list otwarty.
                          >
                          > W LISCIE PODANYCH JEST KILKA FAKTOW,JAK
                          > 1-1-SZY WYPADEK W CZERWCU
                          > 2-2-GI WYPADEK W CZERWCU
                          > 3-NAZWISKO MEZATKI DO KTOREJ SIE REDAKTOR RZEKOMO DOSTAWIAL
                          >
                          > Średnio inteligentny człowiek wie, że anonimowo każdy może napisać wszystko o
                          > każdym, równie dobrze mogłabym napisać tu list otwarty do Michnika, że zrobił
                          > mi dziecko i płacić nie chce, nie odbiera telefonów więc jestem zmuszona
                          > dochodzić sprawiedliwości na forum. I w coś takiego pewnie też sporo debili
                          by uwierzyło (zwłaszcza tych przekonanych o moich bliskich związkach z Gazetą).
                          >
                          > TAK KATARYNO,MY TU WSZYSCY DEBILE,ALE TY NAM WYJASNISZ JAK MAMY MYSLEC.
                          >
                          > Admin usunął ten wątek i bardzo dobrze, gdyby tego nie zrobił zachęciłby
                          > innych "dowcipnych" i wkrótce mielibyśmy dziesiątki listów otwartych od
                          > różnych "pokrzywdzonych", liczących, że celnie rzucone błoto zawsze kogoś
                          > ochlapie. Zwłaszcza, że kretynów gotowych uwierzyć w największą bzdurę na tym
                          > forum nie brakuje.
                          >
                          > JA WIERZE,ZE CHAMSTWO JEST CHAMSTWEM NIEZALEZNIE OD TEGO CZY OKAZYWANE
                          > PRYWATNIE CZY PUBLICZNIE,A TY MNIE JUZ WYTLUMACZYLAS,ZE JESLI CHAMSTWO
                          PRYWATNE SIE DOBRZE UKRYJE,TO TAK JAKBY ONO NIGDY NIE MIALO MIEJSCA.
                          >
                          > Admin jest po to, żeby cywilizować forum jeśli forumowicze
                          > nie są w stanie odpowiedzialnie korzystać ze swobody wypowiedzi. Najbardziej
                          > rozśmieszył mnie idiota, który napisał, że zdjęcie tego wątku to przyznanie
                          się Smoleskiego do zarzutów. Trzeba być nie lada bucem, żeby sądzić, że admin
                          zdjął wątek bo mówił prawdę, zaś zostawiłby w spokoju wątek, który byłby
                          czystym pomówieniem i paskudnym oszczerstwem.
                          >
                          > SMOLENSKI NIE MUSI WYPOWIADAC SIE NA TEN TEMAT,JAK GO TO DRAZNI,ALE GDYBY NIE
                          > BYLO W TYM NAWET ZIARNA PRAWDY,TO POWIEDZIALBY,ZE O ZADNYCH WYPADKACH NIE WIE
                          I MEZATKI O TYM NAZWISKU NIE ZNA.
                          >
                          > Jeśli zaś chodzi o brak reakcji admina na to jak sobie teraz półgłówki
                          używają
                          > na Tobie i na mnie, to nawet się jej nie dziwię. Co ma biedny admin zrobić,
                          > wiedząc, że jak zacznie wycinać to kretyni będą mieli kolejne "dowody" na to,
                          > że to my jesteśmy adminami, a być może nawet samym Smoleńskim, oberwie się i
                          > adminom i nam.
                          >
                          > MNIE JUZ WYCIELI WIELE WATKOW GDY Z TOBA DYSKUTOWALEM,KTORE NIE BYLY W ZADEN
                          > SPOSOB OBRAZLIWE.
                          >
                          > Wyobrażasz sobie ile nowych wątków by pozakładały te ofiary
                          > cenzury, którym usta kneblują gdy chcą prawdę głosić? Trzeba się przyzwyczaić
                          i przestać zwracać uwagę, nie sądzę, żeby kogoś rozsądnego przekonała ich
                          > pokrętna logika, a jaki sens przejmować się co sobie o nas pomyślą im podobni
                          > idioci? Ja się już przyzwyczaiłam, że jestem dziennikarzem Gazety (żeby
                          tylko!)
                          > a jeśli ktoś chce w to wierzyć - jego sprawa, każdy ma swój pomysł na
                          > upraszczanie sobie świata.
                          >
                          > POZDROWIENIA OD "NAS PROSTAKOW"
                          >
                          > Pozdrawiam Wiesław :)

                          • basia.basia Brak konsekwencji 03.12.03, 23:38
                            maksimum napisał:

                            > Dla uproszczenia zalozmy ze mozliwosci sa tylko 3,ze List Otwarty
                            zazdrosnego
                            > meza Matuchnika do redaktora Smolenskiego :
                            > 1-Opisuje prawdziwe wydarzenia
                            > 2-Nie ma z prawda NIC wspolnego
                            > 3-Jest czesciowo prawdziwy
                            >
                            > Ad 1) Dlaczego sprawa jest przez GW ukrywana?
                            > Ad 2) Pan Smolenski moze smialo napisac,ze to wszystko bzdury.
                            > Ad 3) Pan Smolenski nabral wody w usta,a Kataryna i Wieslaw ucinaja leb
                            hydrze!
                            >

                            Przypomnij sobie Waszą (i Ty i Kataryna braliście w niej udział) niedawną
                            dyskusję z Euromirem na temat tego co zrobił ze swoimi akcjami Michnik.
                            Mieliście naróżniejsze pomysły, kłociliście się, przekonywali nawzajem.
                            A Michnik co? Nic!
                            Ja już nawet nie pamiętam jakie było Twoje zdanie na temat tego jak on
                            postąpił z tymi akcjami. Czy źle czy dobrze - Twoim zdaniem.
                            Nie oczekiwałeś chyba, że się będzie wdawał w rozmowę z wami na forum?

                            To nie jest prawda co napisałeś o Katarynie w poprzednim poście, że ona
                            ZAWSZE broni dziennikarzy. Nawet tutaj jak ktoś napisze coś niechlujnie,
                            z błędami albo na odwal się to im to wytyka.
                            Jak przykład tego, że jestesmy stronniczy podajesz post z wątku o dwóch
                            BYŁYCH dziennikarzach GW, którzy brali forsę od KGMH za jakieś korzyści,
                            które o dziwo nie nastąpiły. Wszystko to oparte na jakimś starym artykule
                            i nie można się doprosić, żeby Ci co ujadają na tych dwóch dali link.
                            Ty jesteś maciek słabo zorientowany w tym co się tu ostatnio dzieje ale
                            popatrz sobie jeszcze raz uważnie na ksywy tych co ciągną wątek o tych
                            dziennikarzach to zobaczysz, że to jakieś 2 duchy z wieloma nickami.
                            To widać wyraźnie po stylu, że rozmawiają (basują sobie 2 osoby), co więcej
                            nagonka na dziennikarzy na tym forum zaczęła się wczoraj i ma (tak myślę)
                            związek z wygłupem sejmowym Barcikowskiego.

                            Że Ty się dajesz nabrać na takie zagrywki to chyba tylko dlatego,
                            że żyjesz w normalnym kraju gdzie takie cygaństwa są niemożliwe.
                            • maksimum Re: Brak konsekwencji.KASKA KASKI CZY MOJA KASKA? 18.12.03, 23:19
                              basia.basia napisała:

                              > maksimum napisał:
                              >
                              > > Dla uproszczenia zalozmy ze mozliwosci sa tylko 3,ze List Otwarty
                              > zazdrosnego
                              > > meza Matuchnika do redaktora Smolenskiego :
                              > > 1-Opisuje prawdziwe wydarzenia
                              > > 2-Nie ma z prawda NIC wspolnego
                              > > 3-Jest czesciowo prawdziwy
                              > >
                              > > Ad 1) Dlaczego sprawa jest przez GW ukrywana?
                              > > Ad 2) Pan Smolenski moze smialo napisac,ze to wszystko bzdury.
                              > > Ad 3) Pan Smolenski nabral wody w usta,a Kataryna i Wieslaw ucinaja leb
                              > hydrze!
                              > >
                              >
                              > Przypomnij sobie Waszą (i Ty i Kataryna braliście w niej udział) niedawną
                              > dyskusję z Euromirem na temat tego co zrobił ze swoimi akcjami Michnik.
                              > Mieliście naróżniejsze pomysły, kłociliście się, przekonywali nawzajem.
                              > A Michnik co? Nic!

                              To byla rozmowa na temat kaski,a o niej jak wiadomo ludzie niechetnie rozmawiaja
                              szczegolnie wtedy gdy maja jej powyzej uszu.

                              > Ja już nawet nie pamiętam jakie było Twoje zdanie na temat tego jak on
                              > postąpił z tymi akcjami. Czy źle czy dobrze - Twoim zdaniem.
                              > Nie oczekiwałeś chyba, że się będzie wdawał w rozmowę z wami na forum?

                              Oczywiscie,ze nie i nie oczekiwalem,zeby ktos rozmawial na temat kaski
                              kaski,czy mojej kaski.

                              > To nie jest prawda co napisałeś o Katarynie w poprzednim poście, że ona
                              > ZAWSZE broni dziennikarzy. Nawet tutaj jak ktoś napisze coś niechlujnie,
                              > z błędami albo na odwal się to im to wytyka.

                              Ja wiem,ona jest tak poprawna,ze nawet nie potrafie brac z niej przykladu
                              nalezycie.

                              > Jak przykład tego, że jestesmy stronniczy podajesz post z wątku o dwóch
                              > BYŁYCH dziennikarzach GW, którzy brali forsę od KGMH za jakieś korzyści,
                              > które o dziwo nie nastąpiły. Wszystko to oparte na jakimś starym artykule
                              > i nie można się doprosić, żeby Ci co ujadają na tych dwóch dali link.
                              > Ty jesteś maciek słabo zorientowany w tym co się tu ostatnio dzieje ale
                              > popatrz sobie jeszcze raz uważnie na ksywy tych co ciągną wątek o tych
                              > dziennikarzach to zobaczysz, że to jakieś 2 duchy z wieloma nickami.

                              Przyszli sobie faceci powyglupiac sie a kaska bila sie jak o swoja kaske.

                              > To widać wyraźnie po stylu, że rozmawiają (basują sobie 2 osoby), co więcej
                              > nagonka na dziennikarzy na tym forum zaczęła się wczoraj i ma (tak myślę)
                              > związek z wygłupem sejmowym Barcikowskiego.
                              >
                              > Że Ty się dajesz nabrać na takie zagrywki to chyba tylko dlatego,
                              > że żyjesz w normalnym kraju gdzie takie cygaństwa są niemożliwe.

                              To fakt,ze tutaj jest calkiem inaczej,dlatego tak sie boje jechac do Polski.
                              • maksimum KATARYNA ODCHODZAC ZABRALA ZE SOBA NAJWIEKSZY SKAR 03.01.04, 09:35
                                Kataryna nie chciala odejsc sama,wiec zabrala ze soba watek z najwieksza
                                iloscia wpisow,w ktorym od czasu do czasu pisalismy rowniez o niej.
                                Gdzie sie podzial watek:"TYLKO SZCZERZE KATARYNA" ktory mial ponad 2,000 wpisow?

                                Kto tu rzadzi na tym forum,oblakany admin,czy urocza Kataryna?

                                Dla sprawdzenia chcialem sortowac wg "ilosci wypowiedzi" i co sie okazalo?????
                                Okazalo sie,ze na forum kraj,jako na jedynym forum w GW tak sortowac sie nie
                                da,bo admini zabronili!!!!!!!!

                                Istnieja sobie watki liczace ponad tysiac wpisow i zreszta bardzo ambitne,jak:
                                -"Dowod logiczny na nie istnienie tzw Boga"
                                -"Utworzmy forumowa komisje sledcza ..."

                                A ze swoim odejsciem Kataryna zabrala najwiekszy DLA NIEJ skarb na tym
                                forum,czyli watek
                                "TYLKO SZCZERZE KATARYNA"

                                Jak juz wiekszosc moich wpisow opanujesz na pamiec,prosilbym Cie Kataryno o
                                zwrocenie tego watku na wlasciwe miejsce.

                                Pozdr Maciej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka