bratek4
01.10.03, 00:23
słuchajcie, różni ludzie typu Michnik dostają medale, innych się błogosławi
lub kanonizuje, ale w całym tym amoku medalowo-kanonizacyjnym o jednej osobie
najwyraźniej się zapomina. Lesio M. (tak, oczywiście o nim myślę!) od czasu
przyznania Orderu Malucha (czy jakoś tak) nie dostał żadnej znaczącej nagrody!
Haniebne, że ten Rodak Nasz Wielki niedostrzeżony pozostaje. Co mu damy?
Proponujcie!
Może na początek Nagrodę Komsomolca im. Czuka i Heka?