1normalnyczlowiek11 26.07.08, 20:09 To wyłącznie dzięki Wam on mógł niedawno "pójść w politykę" i dzięki Wam może teraz spędzać urlop w kanionach Kolorado, jednocześnie życząc Wam owocnego strajkowania! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
karbat Re: Stoczniowcy!!!J.Wałęsa jest wam wdzięczny za 26.07.08, 20:14 w demokratychnym kraju nalezacym do Unii ,Nato , marzy ci sie Solidarnosc II . Walesa mialby walczyc z demokracja i wolnym rynkiem ? ,hehehehe Nie wystarcza ci kaczki z rycykiem? Odpowiedz Link Zgłoś
elwer-pancerfaust44 Re: Stoczniowcy!!!J.Wałęsa jest wam wdzięczny za 26.07.08, 20:22 Wałęsa i demokracja,dowcip posierpniowy! Odpowiedz Link Zgłoś
1normalnyczlowiek Oczywiście,że L.Wałęsa walczył z demokracją 26.07.08, 20:42 karbat napisał: Walesa mialby walczyc z demokracja i wolnym rynkiem ? ,hehehehe ---> i wolnym rynkiem - dlatego też walczył z esbekami. Bo gdyby walczył o demokrację i o wolny rynek a przeciwko esbekom, to nie oszukiwałby Polaków przez tyle lat. Najwyższy czas, by L.Wałęsa powiedział dlaczego walczył razem z esbekami ... Odpowiedz Link Zgłoś
crotalus1 Re: Stoczniowcy!!!J.Wałęsa jest wam wdzięczny za 26.07.08, 20:55 Zazdrościsz pacanie? Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Stoczniowcy!!!J.Wałęsa jest wam wdzięczny za 26.07.08, 20:58 1normalnyczlowiek napisał: > Najwyższy czas, by L.Wałęsa powiedział dlaczego walczył razem z esbekami ... Bo hierarchia koscielna to poswiecila ,dotarlo ! Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_smigly Pewnie,że zazdrości. 26.07.08, 20:58 Wałęsa byczy się w Colorado, a on musi dzień w dzień odrabiać szarwark na FK. Jakim Prawem i co to za Sprawiedliwość? crotalus1 napisał: > Zazdrościsz pacanie? Odpowiedz Link Zgłoś
1normalnyczlowiek Oj,głuPOlki! :))) 26.07.08, 21:23 rydzyk_smigly napisała: Pewnie,że zazdrości. > Wałęsa byczy się w Colorado, a on musi dzień w dzień odrabiać > szarwark na FK. Jakim Prawem i co to za Sprawiedliwość? > crotalus1 napisał: > > Zazdrościsz pacanie? ---> Gdybym podał informację: Trzech zamaskowanych bandytów napadło na bank, zginął strażnik, oni zrabowali 10 mln zł i uciekli bez śladu, to wy byście skomentowali dokładnie tak samo: "Zazdrościsz pacanie" ... że udało im się, widocznie są zaradni. Problem z Wałęsą i jego rodziną jest podobny - wykolegował nie tylko stoczniowców i zbiera śmietankę. Tylko że to nie śmietanka za zasługi, lecz za współpracę z esbecją: "W połowie lat 80. w służbach specjalnych PRL-u powstał supertajny oddział "Y". Jego zadaniem było przejęcie strategicznych resortów gospodarczych i zabezpieczenie w nich najważniejszych miejsc dla emerytów ze specsłużb. Miało to pozwolić przejąć kontrolę nad biznesem po planowanej transformacji ustrojowej. Ta sprawa mogłaby nadawać się na fabułę książki Roberta Ludluma. Mając wiedzę o zbliżających się wydarzeniach politycznych, oficerowie tajnych służb wykorzystują swoje kontakty, wiedzę i możliwości operacyjne, aby na trwałe osadzić się w nowych strukturach. W efekcie przynosi im to pełną kontrolę nad krajowym biznesem i znakomite posady po odejściu ze służby. Dlaczego Ludlum nie mógłby tego napisać? Bo to samo życie, a nie książkowa fikcja. Taki scenariusz działań tajnych służb PRL-u odkryła komisja weryfikacyjna z lat 1989 – 1990. Z analizowanych przez nią dokumentów, wynikało, że służby zdawały sobie sprawę z tego, że zbliża się koniec epoki komunistycznej, a transformacja ustrojowa rozpocznie nowy etap w historii Polski. Chciały ją wykorzystać dla siebie i swoich funkcjonariuszy. Dotychczasowi oficerowie służb mieli zostać najważniejszymi rekinami rodzącego się kapitalizmu, zbijać wielkie fortuny i kierować firmami wartymi miliardy złotych. Zachowali by przy tym nie tylko możliwości wykorzystania wielkich pieniędzy, lecz także zakulisowe wpływy na państwo i władzę. Pierwsza minuta biznesu Tajne dokumenty MSW i Sztabu Generalnego z lat 1987-1988 wskazują jednoznacznie, że w tamtym czasie w służbach specjalnych PRL-u powstały tajne komórki: "X" (odpowiedzialne za wpływy na władzę), "Y" (odpowiedzialne za gospodarkę) i "Z" (odpowiedzialne za media). Niezależnie od nich powstał jeszcze oddział "C", którego zadaniem jest pomaganie byłym kolegom w unikaniu odpowiedzialności karnej za przestępstwa popełniane po roku 1989. Najważniejszy był oddział "Y" i to również on jako pierwszy rozpoczął działalność. W połowie roku 1988 komunistyczny rząd Mieczysława F. Rakowskiego zaczął liberalizować prawo gospodarcze, w wyniku czego miał zacząć się w Polsce tworzyć wolny rynek. Jedną z pierwszych zmian było nowe prawo dewizowe. Zakładało ono, że każdy może w dowolny sposób i w dowolnym miejscu prowadzić nieograniczony handel obcymi walutami. Minutę po wprowadzeniu tego prawa, wzdłuż granicy polsko – niemieckiej otwarta została sieć kantorów. Jej właścicielem był dawny funkcjonariusz milicji i poznańskiej SB – Aleksander Gawronik. Rok później tygodnik "Wprost" umieścił Gawronika na swojej liście najbogatszych Polaków. Były esbek stał się multimilionerem w zaledwie kilka miesięcy. Jego sukces wynikał z tego, że jako jeden z nielicznych wiedział o zmianie prawnej kilka miesięcy wcześniej. W tym czasie zdążył przygotować kantory, załatwić wszelkie formalności i zatrudnić ludzi. Gdy wszystko było już załatwione – nowe prawo weszło w życie. Jak wynika z ustaleń sejmowej komisji ds. służb specjalnych, nad mechanizmem legislacyjnym czuwał wówczas Ireneusz Sekuła – w 1988 roku wicepremier i minister handlu, zwerbowany do współpracy przez SB na początku lat 70. Od Pewexu do spółek paliwowych Mechanizm, dzięki któremu służby przejmowały kontrolę nad głównymi obszarami gospodarki, widać na przykładzie dwóch przedsiębiorstw: Pewex i Polskie Porty Lotnicze. Sieć Pewexów cieszyła się w latach 80. wielkim powodzeniem. Jednak reformy Rakowskiego i zliberalizowanie rynku sprawiły, że Pewexy wkrótce przestałyby być potrzebne. Zmieniono więc zarządzającą nimi kadrę. Prezesem Zarządu został Marian Zacharski – słynny as polskiego wywiadu w USA (zdobył technologię produkcji rakiet "Patriot"), zaś kierownikami poszczególnych Pewexów zostali starsi wiekiem oficerowie specsłużb. W 1989 r. Pewexy "sprywatyzowano", pozwalając ich kierownikom przejąć je na własność za symboliczne pieniądze. W ten sposób, na początku lat 90. spora część najbardziej luksusowych, renomowanych sklepów stała się własnością byłych esbeków, którzy dzięki nim szybko wzbogacili się. Gdy już ugruntowali swoją pozycję liderów na lokalnych rynkach, przyszło się im martwić o konkurencję ze strony pierwszych, prywatnych sklepów." www.polskieradio.pl/krajiswiat/archiwum/media/przemilczane/artykul241.html Odpowiedz Link Zgłoś
elwer-pancerfaust44 Re: Stoczniowcy!!!J.Wałęsa jest wam wdzięczny za 26.07.08, 21:00 Frajerzy stoczniowi którzy dali się wyprowadzić w pole czyli do lasu,kmieciowi z Popowa,zazdroszczą analfabecie i bufonowi willi na Polanki. Odpowiedz Link Zgłoś
socjalliberal Re: Stoczniowcy!!!J.Wałęsa jest wam wdzięczny za 26.07.08, 21:00 W worze pokutnym powinien. Ot wolnorynkowy PiSdyk. Odpowiedz Link Zgłoś