Gość: ???!!!
IP: REDFIG* / *.redfig.com
02.10.03, 10:49
Panie Michnik, jak pan mógł?
Człowiek jest w stanie zrozumieć dużo rzeczy. Można zrozumieć na przykład to,
że pan nie odpowiadał na pytania podczas dzisiejszego wywiadu, stosując
ograną metodę moralizowania i "troski" o stan państwa. Można zrozumieć to, że
przez cały wywiad atakował pan posła Rokitę. Przecież jest to jedyny poseł w
komisji, który może pana ukąsić i zasiać zamęt wśród pańskiej grupy
docelowej. Dlatego to można sobie wytłumaczyć. Do tego już pan nas trochę
przyzwyczaił w ostatnim czasie. Nie sposób jednak pozostać biernym na to, co
pan dzisiaj zrobił swojej koleżance.
Panie Michnik, jak pan mógł tak potraktować Katarzynę Kolendę-Zaleską?
Dlaczego w tak bezczelny sposób rzucił pan aluzję w jej kierunku na temat jej
znajomości z posłem Rokitą, próbując w ten sposób odeprzeć niewygodne dla
pana kwestie? Przecież oni razem studiowali, więc się znają. Dlaczego pan ją
tak poniżył, stwierdzając, że poseł Rokita jej "najwyraźniej nie
poinstruował"? Przecież to są metody rodem z...
Panie Michnik, zasługi to jedna sprawa, a funkcjonowanie dzisiaj w życiu
publicznym to całkiem co innego. Musi pan to sobie uświadomić. Ludzie nie
będą pana bronić wiecznie. Jest przecież jakaś granica ich odporności na to,
co widzą. Im nie jest wszystko jedno.
Niech pan o tym pomyśli, gdy już pan się stanie zerem.