Dodaj do ulubionych

PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!!

IP: REDFIG* / *.redfig.com 02.10.03, 10:49
Panie Michnik, jak pan mógł?

Człowiek jest w stanie zrozumieć dużo rzeczy. Można zrozumieć na przykład to,
że pan nie odpowiadał na pytania podczas dzisiejszego wywiadu, stosując
ograną metodę moralizowania i "troski" o stan państwa. Można zrozumieć to, że
przez cały wywiad atakował pan posła Rokitę. Przecież jest to jedyny poseł w
komisji, który może pana ukąsić i zasiać zamęt wśród pańskiej grupy
docelowej. Dlatego to można sobie wytłumaczyć. Do tego już pan nas trochę
przyzwyczaił w ostatnim czasie. Nie sposób jednak pozostać biernym na to, co
pan dzisiaj zrobił swojej koleżance.

Panie Michnik, jak pan mógł tak potraktować Katarzynę Kolendę-Zaleską?
Dlaczego w tak bezczelny sposób rzucił pan aluzję w jej kierunku na temat jej
znajomości z posłem Rokitą, próbując w ten sposób odeprzeć niewygodne dla
pana kwestie? Przecież oni razem studiowali, więc się znają. Dlaczego pan ją
tak poniżył, stwierdzając, że poseł Rokita jej "najwyraźniej nie
poinstruował"? Przecież to są metody rodem z...

Panie Michnik, zasługi to jedna sprawa, a funkcjonowanie dzisiaj w życiu
publicznym to całkiem co innego. Musi pan to sobie uświadomić. Ludzie nie
będą pana bronić wiecznie. Jest przecież jakaś granica ich odporności na to,
co widzą. Im nie jest wszystko jedno.

Niech pan o tym pomyśli, gdy już pan się stanie zerem.
Obserwuj wątek
    • Gość: adi Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! IP: *.man.polbox.pl 02.10.03, 10:53
      a gdzie mozna znalezc ten wywiad???

      • basia.basia Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! 02.10.03, 10:57
        Będzie powtarzany w TOK FM po 19-tej.
        A wersja papierowa powinna być niedługo
        na drugiej stronie gazety - tutaj.
        Ciekawam czy bedzie w tej sytuacji,
        bo zachował się jak oszołom a to
        radio należy do Agory.
      • franzmaurer Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! 02.10.03, 11:07
        Gość portalu: adi napisał(a):

        > a gdzie mozna znalezc ten wywiad???

        Wieczorem Tok FM powtarza poranki - podobno sam wyswiad bedzie po 19.00
      • zbychooo Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! 02.10.03, 12:01
        Szkoda, że zazwyczaj w TOK FM wywiady z Michnikiem tafiają na Katarzynę Kolendę-
        Zaleską, kobieta zupełnie nie radzi sobie z rozmówcą takim jak red. Michnik.
        On nie dopuszcza jej do słowa, mówi co mu slina na język przyniesie, a nie to,
        o co pyta dziennikarka, unosi się, podnosi głos, atakuje pytającą robiąc
        osobiste wycieczki itd. itd.
        Dlatego postuluję aby na wywiady z Michnikiem redakcja TOK FM wysyłała żyletę a
        nie panią Kasię ;-)
        • basia.basia Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! 02.10.03, 12:03
          Najlepiej niech najmą Anitę.
          On coś gadał podczas ostatniej
          konferencji, że się doczekać nie może
          jak go będzie przepytywać:)
          • basia.basia Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! 02.10.03, 12:10
            Błąd!
            Nie może się doczekać tych kurwików
            w swoją stronę w oczętach Renaty!
    • basia.basia Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! 02.10.03, 10:55
      Jest tutaj więcej komentarzy na temat tego wywiadu.
      Musiała mu nieźle zaleźć za skórę i wyszła cała
      jego mizeria. Mam nadzieję, że Rokita pokaże mu,
      że nam nie jest wszystko jedno i trochę inaczej
      niż Michnik to rozumiemy!

      ŻENADA!!!
      • Gość: ??!! Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! IP: REDFIG* / *.redfig.com 02.10.03, 11:01
        Ona nic nie zrobiła! Zapytała tylko, dlaczego nie odpowiadał na banalne
        pytania, zasłaniając się tajemnicą dziennikarską. Michnik dostał szału, a że
        było to pierwsze pytanie, to cały wywiad wyglądał tak żałośnie. Zarzucił jej,
        że nie ma prawa go o to pytać, bo w ten sposób przyłącza się do tych, co
        złamali prawo i ujawnili jego zeznania. W tym samym szeregu postawił
        Sekielskiego za to, że to zrobił. Ona nie go w ogóle nie atakowała. W sumie to
        zadała tylko kilka pytań, a on zaczął się ciskać i ciągnął ten bełkot,
        dorabiając do tego całą ideologię na temat praworządności w państwie.
        • basia.basia Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! 02.10.03, 11:21
          To dobre!
          Zarzucił jej, że nie ma prawa pytać o to lub owo?
          Z księżyca spadł? Od czego są dziennikarze?!
          Po co poszedł na ten wywiad? Żeby tokować
          o tym, że mu nie wszystko jedno z kim pije?
    • bimi Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! 02.10.03, 10:57
      Gość portalu: ???!!! napisał(a):

      > Niech pan o tym pomyśli, gdy już pan się stanie zerem.

      Eee tam - Michnik ma dużo siana. Trudno, będąc tak
      wysoko, stać się zerem w dzisiejszym świecie.

      Chyba, że zerem moralnym. Ale jesli chodzi o to kryterium
      to wszystko wskazuje na to, ze nigdy nie był niczym więcej.
      • Gość: bratek nurzanie się IP: *.biaman.pl 02.10.03, 15:32
        bimi napisał:

        > Gość portalu: ???!!! napisał(a):
        >
        > > Niech pan o tym pomyśli, gdy już pan się stanie zerem.
        >
        > Eee tam - Michnik ma dużo siana. Trudno, będąc tak
        > wysoko, stać się zerem w dzisiejszym świecie.
        >
        > Chyba, że zerem moralnym. Ale jesli chodzi o to kryterium
        > to wszystko wskazuje na to, ze nigdy nie był niczym więcej.

        W przeciwieństwie do Urbana, ma się rozumieć.
        • bimi Re: nurzanie się 03.10.03, 18:36
          Gość portalu: bratek napisał(a):

          > bimi napisał:
          >
          > > Gość portalu: ???!!! napisał(a):
          > >
          > > > Niech pan o tym pomyśli, gdy już pan się stanie zerem.
          > >
          > > Eee tam - Michnik ma dużo siana. Trudno, będąc tak
          > > wysoko, stać się zerem w dzisiejszym świecie.
          > >
          > > Chyba, że zerem moralnym. Ale jesli chodzi o to kryterium
          > > to wszystko wskazuje na to, ze nigdy nie był niczym
          więcej.
          >
          > W przeciwieństwie do Urbana, ma się rozumieć.

          Urban nie zgrywa się przecież na wzrór morlaności.

          A widziałeś ostatnią kampanię reklamową GW?
          Z Michnikiem w roli głównej...
    • panidalloway Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! 02.10.03, 11:07
      Niech Pan o tym pomyśli, zanim zmaleje Pan do nikłych rozmiarów w oczach ludzi,
      którzy przez lata byli Panu wdzięczni i z tej wdzięczności wiele wybaczali. Mam
      nadzieję, że podczas przesłuchania przed komisją powstrzyma się Pan od
      patetycznego moralizatorstwa i pouczania, a przyczyni się do wyjaśnienia coraz
      bardziej zawikłanej sprawy Rywina(?).
      • Gość: ??!! Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! IP: REDFIG* / *.redfig.com 02.10.03, 11:26
        Pani Dalloway, to Pani się jeszcze łudzi? Przecież Michnik powiedział, że tak
        samo odpowie na pytania przed komisją. On po prostu nie jest jednym z nas.
        Trzeba to sobie w końcu uświadomić. Może wtedy łatwiej nam będzie patrzeć na to
        wszystko.
        • panidalloway Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! 02.10.03, 13:14
          Tak, mam nadzieje, że Michnik pokaże jeszcze klasę. Potrafi przedstawić
          trzeźwo i spokojnie swój punkt widzenia. Nigdy nie uważałam, że jest jednym z
          nas. Ja prowadziłam w PRL-u szare ale w miarę bezpieczne życie. O Michniku
          niejaki Gomółka mówił w swoich przemówieniach, stanowiących niedościgniony
          wzór dla wielu późniejszych kabaretów, ale groźnych w groźnych czasach, że
          jest największym zagrożeniem dla Polski Ludowej. Michnik miał wówczas bodaj 19
          lat. Ja coś tam o nim słyszałam, był dla mnie jakąś legendarną, niezbyt realną
          postacią, czymś w rodzaju Janosika. Obudziłam się w 1980. Ale i wówczas
          Michnik był raczej romantycznym awanturnikiem, który nie bardzo wiadomo za co
          siedzi w więzieniu , podczas gdy normalni, rozsądni ludzie byli najwyżej
          internowani. Zobaczyłam go w transmisji z obrad okrągłego stołu. Jakiś
          rozchełstany facet mówił dokładnie to co powinno być powiedziane, dokładnie tak
          jak powinno być powiedziane i co nie zostało tak powiedziane przez żadnego z
          ówczesnych, tak wielu przecież, bohaterów Trzymał przed sobą teczkę z
          wypisanym nazwiskiem ale mój telewizor był kiepski i nie mogłam odczytać
          Zadzwoniłam do koleżanki. Co to za facet tak genialnie się jąka.? I dalej
          przez wiele lat jąkał się genialnie i moim zdaniem uczciwie. Dlatego mam
          nadzieję, że się pozbiera.
          • Gość: ??!! Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! IP: REDFIG* / *.redfig.com 02.10.03, 15:51
            Co musiałoby się stać, żeby Adam Michnik pokazał klasę, skoro w takiej sytuacji
            zachowuję się nieprzyzwoicie? Sam rozdmuchał sprawę, sam ją uznał za wielki
            przełom w życiu publicznym i co? Myślał, że mu ludzie wybaczą jego zachowanie,
            bo to ON - ADAM MICHNIK! Sądził, że mu uwierzą na słowo, bo to ON! Jeżeli nie
            będziemy krytyczni wobec niego, to on tego nie zobaczy(o ile nasze zdanie się w
            ogóle liczy). Jego agresywne zachowanie wynika chyba właśnie z faktu, że
            ludzie, którzy nie byli do niego wrogo nastawieni (resztę przecież mógł uznać w
            swoim mniemaniu za oszołomstwo), odważyli się go skrytykować! Wydaje mi się, że
            on właśnie z tym głównie nie może sobie poradzić, bo przywykł do tego, że go
            ludzie traktowali jak wielki autorytet, wręcz wielbili.

            Możemy teraz dorabiać ideologię (trochę tak się dzieje w niektórych postach w
            drugim wątku), żeby go usprawiedliwić, bo tak jest nam po prostu łatwiej
            widzieć to wszystko. To jednak nie zmieni rzeczywistości. Nie możemy
            rozgrzeszać Michnika, stawiając na wadze jako drugi odważnik jego zasługi. To
            jest całkiem inna sprawa. Ja rozumiem tę niechęć do stanowczej krytyki
            Michnika, bo sam wolałbym tego nie robić. Widzę też, że to może stawiać nas w
            jednym szeregu z ludźmi, z którymi wolelibyśmy się nie pokazywać. To też w
            pewnym sensie udało się Michnikowi. To, że właśnie tego nie chcemy.

            Ale tutaj chodzi poprawę jakości życia publicznego, tylko o to...
            Nie można pogrywać na ludzkich emocjach.
      • lupus.lupus Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! 02.10.03, 13:05
        Droga Pani Dalloway.
        Znak zapytania,który postawiła Pani na zakończeniu jest wielce intrygujący.
        Jest pokusą zmiany zakresu afery Rywina na nowe, nietykalne dotąd obszary. Za
        sprawą zaskakujących wydarzeń z ostatnich dni zakres ten zaczyna obejmować
        również Adama Michnika.Człowieka,który w dużej mierze stworzył,zaciekle bronił
        i firmował obecny układ pookrągłostołowy.Człowieka,który każdą próbę
        przełamania tego układu (dekomunizacja) traktował niczym zamach stanu.
        Podziwiam Pani wiarę w celowość kolejnego przesłuchania Adama Michnika i jego
        dobrą wolę. Ja tej wiary zostałem brutalnie pozbawiony przez samego Michnika na
        samym początku tej sprawy.W czasie gdy Adam Michnik jak piskorz wykręcał się
        tajemnicą dziennikarską i brakiem pamięci.Czy tak zachowuje sie człowiek,
        któremu zależy na ujawnieniu i wyjaśnieniu całej tej sprawy? Brak pamięci
        rekompensował dogmatyczną obroną czystości Millera.Pamiętam,że już w jednym z
        pierwszych komentarzy do tej sprawy napisał,że każdy kto spróbuje wciągnąć w to
        premiera Millera okaże się podły. Nie jest to pierwsza próba bawienia się Adama
        Michnika w adwokata układu.Skoro bronił już generała Jaruzelskiego ("od... się
        od mojego generała"), Kiszczaka ("to człowiek honoru, odkupił już swoje grzechy
        sto tysięcy razy") to dlaczego nie ma bronić Millera? Bronić w sprawie w której
        rola jego samego nie jest jeszcze dokładnie znana.

        Pozdrawiam.

        • panidalloway Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! 02.10.03, 13:25
          A przy drodze stoi miły, kulturalny wilk. Ja babcię krytykuję ale wcale nie
          chcę żeby coś ją zeżarło. Raczej oczekuję, że pocałuje ją wspaniały
          czarnoksięznik i znów będzie moją ukochaną babunią. Pomieszałam płcie ale to
          nie celowo. Tak wyszło.
          Pozdrowienia.
    • indris Michnik histeryk - przypomnienie dla młodszych... 02.10.03, 11:12
      ...a także tych ze słabszą pamięcią. Otóż w roku chyba 1990 TVP nadała rozmowę
      Michnika z Kaczorem (jak zwykle nie wiem którym). Nie oglądałem przedtem ani
      jednego ani drugiego w takiej sytuacji, ale Michnik miał opinię umiarkowanego
      człowieka kompromisu a Kaczory - radykałów. Do dzisiaj więc pamiętam swoje
      zaskoczenie - oto Michnik zachowywał się podobnie jak dzisiaj w rozmowie z
      Kolendą-Zalewską, a Kaczor - na jego tle - jak angielski dżentelmen.
      Dlatego dzisiejszy "występ" Michnika zniesmaczył mnie, ale bynajmniej nie
      zdziwił.
    • Gość: Manuel Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! IP: *.iel.waw.pl 02.10.03, 12:56
      Kochani Dyskutanci!
      Co się dziwicie facetowi, który niby to wielce zasłużony dla przemian w Polsce
      a jednocześnie wielki przyjaciel (jak sam o sobie mówi) Wojciecha, Leszka,
      Jakubowskiej, Rywina, Czarzastego i innych komuchów. Przecież on się z nich
      wywodzi. To on był kimś ważny (razem z Jackiem) w czerwonym harcerstwie w
      latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. To on rzuca się swoim ww.
      przyjaciołom na szyję, ściska i liże ich (tu i tam). A to, że przez przypadek
      nie udało mu się po marcu wyjechać z PRL-u, to już całkiem inna bajka i
      początek "opozycyjności".
      Tydzień temu, również w poranku tokufm i również z p. Kasią zachowywał się tak
      samo jak dzisiaj. No może troche łagodniej, bo dzisiaj wylazło już zupełnie z
      niego CAŁE CZERWONE CHAMSTWO. Uważa się on za guru dziennikarzy i głównego
      moralizatora dla Polaków (patrzcie spoty telewizyjne, bilbordy), a okazuje się,
      że jest zwykłym śmieciem - delikatnie mówiąc. Proponuję go olewać czyli
      przestać kupować jego gazetę (co już od dawna czynię), niech się nią udławi. A
      dziennikarzom, tym z gazety również, proponuję aby się za niego "wzięli", żeby
      wrócili do jego lat wczesno młodzieńczych, do jego młodości, do jego zasług(?);
      żeby przeprowadzili prawdziwe dziennikarskie śledztwo "Jak to z tym Rywinem i
      Michnikiem było". Bo coś ta "nieposzlakowana" osoba coraz bardziej zaczyna
      śmierdzieć, im bliżej powtórnego przesłuchania tym więcej. Jest taki
      zwierzaczek, który jak się boi wydziela odurzający smród. Myślę, że tak.
      I tak oto z wielkiego guru zrobił się zwykły skunks, albo po polsku - tchórz.
      I za co takiemu nikomu dali Legię Honorową? No, ale to jeszcze jeden jego
      przyjaciel Chirac, któremu też się marzy być guru Europy, a rakiety sprzedawać
      terrorystom.
      • flora1 Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! 02.10.03, 15:13

        .....A to, że przez przypadek
        > nie udało mu się po marcu wyjechać z PRL-u, to już całkiem inna bajka i
        > początek "opozycyjności".

        Kosmiczna BZDURA i podłe kłamstwo.

        Uważa się on za guru dziennikarzy i głównego
        > moralizatora dla Polaków (patrzcie spoty telewizyjne, bilbordy), a okazuje
        się, że jest zwykłym śmieciem - delikatnie mówiąc.

        I vice versa... (delikatnie mówiąc)



        Proponuję go olewać czyli
        > przestać kupować jego gazetę (co już od dawna czynię), niech się nią udławi.

        Skoro aż tak cię mierzi kontakt z red. Michnikiem, że przestałeś kupować "jego"
        gazetę to bądź konsekwentny i przestań udzielać się na "jego" forum.


        A dziennikarzom, tym z gazety również, proponuję aby się za niego "wzięli",
        żeby
        > wrócili do jego lat wczesno młodzieńczych, do jego młodości, do jego zasług
        (?); żeby przeprowadzili prawdziwe dziennikarskie śledztwo "Jak to z tym
        Rywinem i Michnikiem było".

        Prokuratura i komisja śledcza "wzięła" się za niego, i co ustaliła? ciągle nie
        widać GTW...


        Myślę, że tak. I tak oto z wielkiego guru zrobił się zwykły skunks, albo po
        polsku - tchórz.

        Ty też jesteś tchórzem, małym, podłym tchórzem - skoro nie masz odwagi podpisać
        się prawdziwym imieniem i nazwiskiem pod swoimi opiniami, tylko potrafisz
        anonimowo z przyczajki obrzucać gównem ludzi, których kompletnie nie znasz.
        Bez odbioru.
      • venus99 Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! 02.10.03, 15:58
        a jak wygląda CAŁE BIAŁE,CZARNE,NIEBIESKIE...CHAMSTWO?
        niezależnie od wszystkiego mam zdecydowanie większe zaufanie do Chiraca niż do
        członków polskiej prawicy.
    • Gość: Hen Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! IP: *.wydauto.com.pl 02.10.03, 14:33
      Muszę powiedzieć, że jestem w najwyższym stopniu zdumiony i wzburzony tym co
      powiedział Michnik w TOK-FM.
      Dla mojego pokolenia (40-latków) jest on (chociaż chyba trzeba napisać: BYŁ)
      przykładem idolem, ikoną walki z komunizmem, przeciwstawiania się czerwonemu.
      Na początku lat 90-tych mimo uszu puszczałem informacje o "Magdalence", o
      dogadywaniu się z komuną, bo przecież to niemożliwe, aby taki "gość" mógł coś
      takiego robić. To musieli rozgłaszać "oszołomy" i zawistnicy.
      Pierwsze wątpliwości zaczęły się, gdy Michnik zaczął wystawiać "świadeztwa
      moralności" - a to odpieprzcie się od generała (Jarauzel, Kiszczak), a później
      przyjaźń z Kwachem. Jak zaczął obcałowywać Millera, to myślałem, że zwymiotuję.
      Do tego przyjaźń z Urbanem. I to jego moralizatorstwo i nauczanie innych
      (głupich lub niedorosłych), tylko on wie co jest dobre i jak być powinno.

      Po zagrywkach Michnika - spotkania z ludźmi zamieszanymi w aferę Rywina,
      wystawianiu ocen ("Millera nie ruszać") oraz zeznaniach w prokuraturze zaczynam
      nabierać podejrzeń, że nie chodzi już o to, aby rozwikłać "aferę Rywina", lecz
      prawdopodobnie tylko o to, aby "AGORA" mogła kupić Polsat. Przecież teraz nikt
      nie przeprowadzi ustawy tak, aby przepisy antykoncentracyjne zabroniły tego
      Agorze. Wynik będzie taki sam, jak proponował Rywin, tylko Agora "zaoszczędzi"
      17 milionów $. Prawdopodobnie gdyby Rywin zażądał miliona, to by dostał i
      jeszcze byłby prezesem. cóż, przechytrzył i ... przestała działać "tajemnica
      dziennikarska".

      Rywinowi też się pomoże, bo milcząc (jak to robi Michnik) lub zręcznie kręcąc
      (Czarzasty, Jakubowska, Nikolski, i inni) doprowadzi się do tego, że Lowka
      dostanie "dwójkę w zawiasach" za próbę wymuszenia łapówki, a nie 5 (bez
      zawieszenia) za przestępstwa przeciwko państwu.

      Wynik będzie taki, że obok czerwonego TVP, będziemy mieli różowy Polsat. I
      zdaje się o to niektórym chodzi.

      No cóż, tak się dzieje, jak niektórym władza i możliwości działa na mózg, panie
      Michnik.
      W ciągu kilku lat stał się pan rzeczywistym zerem (mówiąc słowami pańskiego
      przyjaciela).

      A swoją drogą chciałbym usłyszeć stanowisko innych działaczy podziemia,
      bliskich kiedyś Michnikowi. Czy dzisiaj podzielacie jego stanowisko, sposób
      działania i zachowania. Panowie Geremek, Frasyniuk, Lityński, Wujec, Bujak i
      inni.

      Cała ta sprawa jest cholernie przykra, straszne rozczarowanie idolami młodości
      • Gość: Slon Bez zmyłek! IP: *.trade / 217.97.129.* 02.10.03, 14:43
        To co się stało z Michnikiem, stało się wiele lat temu. Albo było tak zawsze!
        Jedno wielkie JAAAAAAAAAAAAAAAA!

        Więc bez olśnień proszę!

        Slon
    • Gość: indis Remuszko IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.10.03, 14:34
      Czytaliście jego książkę o GW? To taka książka, o której nigdzie sie nie
      dyskutuje. Z którą nikt nie polemizuje. Tak jakby traktowała o rzeczach
      nieważnych a nie o GW - najbardziej wpływowej gazecie w Polsce. Książka ma
      chyba ma być zamilczana na śmierć.
      • lupus.lupus Re: Remuszko 02.10.03, 15:02
        Zamilczenie na śmierć lub wyśmianie.Metody dyskredytacji znane od starożytności.
        Podobnie było z książką Władmira Bukowskiego "Moskiewski proces". W książce tej
        znajdziemy dość specyficzny i uderzajacy również w Michnika obraz tego co się
        stało w Polsce w 1989 roku.
        Recenzent "Gazety Wyborczej" nie zostawił na niej suchej nitki.Wyśmiał autora,
        zachęcał do pisania kolejnych książek sci-fiction i zalecił autorowi odpoczynek.
        Podobnie było z Gustawem Herlingiem Grudzińskim. W ostatnich lata życia ostro
        polemizował z środowiskiem GW.Zbyt ostro jak się okazało. "Gazeta Wyborcza"
        uczciła jego śmierć mikroskopijnym nekrologiem od redakcji obok potężnego
        nekrologu niejakiego Niutka, którego żegnał dziennikarz GW Michał Cichy.
        Zagadkowy Niutek według różnych plotek był psem Cichego, według innych jego
        homoseksualnym partnerem (Cichy jest homoseksualnym aktywistą).
    • Gość: ewar Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.03, 15:43
      "Afera Rywina" okazała się świetną lekcją demokracji, prześwietlając panujące -
      skrzętnie ukryte układy i sposoby sprawowania władzy, czego główną zasługą p.
      Rokita. Bezprecedensowy atak na p. Rokitę bierze się nie z głupoty (jak
      niektórzy sądzą), ale z trafnego przeświadczenia, iż era Szarej Eminencji może
      dobiegać końca. Prześwietlenie działalności p. Michnika może być dla Niego
      bardzo groźne (jak stało się w przypadku innych). Atak jest ponoć najlepszą
      linią obrony.
      • venus99 Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! 02.10.03, 16:06
        krytyka a nie ataki na p.Rokitę wynikają li tylko z powodu jego
        zacietrzewienia,braku obiektywizmu, mankamentów mentalnych i krętactwa.
        komisja śledcza i relacje tv nie powinny służyć reklamie ani miernot
        politycznych jak osławiony Ziobro ani kandydatom na urząd premiera.
    • Gość: ewar Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.03, 15:56
      W TOK FM od momentu wywiadu zapanowała "grobowa" cisza. W informacjach ani
      słowa. Żadnych (tak zazwyczaj chętnie podejmowanych) komentarzy. Oj, nieładnie.
      • basia.basia Czy będzie powtórka? 02.10.03, 16:07
        To źle wróży! Nie słuchałam tego no i czekam na 19-tą.
        Ale oni (TOK FM są własnością Agory), więc się pewnie
        nie doczekam na ten wywiad. Parę godzin temu pojawiły
        się tutaj żarciki na temat tego wywiadu (osobne wątki).
        Michnik się pieklił, ze Kolenda chyba uzgodniła pytania
        z Rokitą, więc w tych wątkach były takie pytania (bezosobowe):
        - pizza z serem czy bez?, odpowiedź: Ani to Ani to;
        - skacz czy dżin?, Ani to Ani to (pyta Anita:)
        Znikło za moment bez śladu!
        • Gość: ghost Re: Czy będzie powtórka? IP: REDFIG* / *.redfig.com 02.10.03, 16:27
          Aż tak źle to chyba nie będzie. Mam nadzieję. Jeżeli zdecydują się wyciąć ten
          wywiad, to "chwała im i ich kolegom" (oczywiście mówię trochę przewrotnie).
          Zobaczymy, czy Fakty pociągną ten wczorajszy wątek. Mają dobrą okazję, żeby to
          zrobić. W sumie powinni. A może TVP? Dla nich to wymarzona wręcz sytuacja.
          Chociaż już sam nie wiem. Może i z Brunatnym był już niedźwiedź?
        • Gość: warburg znikajace watki IP: *.arcor-ip.net 02.10.03, 16:30
          basia.basia napisała:

          > To źle wróży! Nie słuchałam tego no i czekam na 19-tą.
          > Ale oni (TOK FM są własnością Agory), więc się pewnie
          > nie doczekam na ten wywiad. Parę godzin temu pojawiły
          > się tutaj żarciki na temat tego wywiadu (osobne wątki).
          > Michnik się pieklił, ze Kolenda chyba uzgodniła pytania
          > z Rokitą, więc w tych wątkach były takie pytania (bezosobowe):
          > - pizza z serem czy bez?, odpowiedź: Ani to Ani to;
          > - skacz czy dżin?, Ani to Ani to (pyta Anita:)
          > Znikło za moment bez śladu!

          Ja tez przezylem pare dziwnych chwil w zwiazku z tym.
          Znalazlem watek pro.filutka - pisany bodaj 0 10. rano
          pt. "Je pan z serem?". Skladal sie z tego pytania i
          odpowiedzi, jesli dobrze pamietam, "owszem, ale z pizza",
          czy cos w tym rodzaju. Uznalem, ze to "je pan z serem?"
          bylo zaproszeniem do zabawy slownej, poprzez nawiazanie
          do pamietnego "jest pan zerem" Millera. Postanowilem
          pociagnac zart dalej i napisalem: "moze byc z serem.
          Najlepsza dieta zerowa. Sprawdzona. Przez Kwasniewskiego".
          Wyslalem to krotko po 12. Pojawilo sie doslownie na pare
          sekund, a potem caly watek zostal skasowany.

          Az oczy musialem przecierac. Myslalem przez chwile, ze
          ze mna cos nie tak...

          Pojecia nie mam, dlaczego to usuneli.
          >
          • Gość: MOr przypomnijmy IP: 193.0.117.* 02.10.03, 16:44
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=4687423
          • Gość: bratek czujny jest IP: *.biaman.pl 02.10.03, 16:54
            Może Michnik wziął to jako kolejny atak na siebie?
          • kataryna.kataryna Re: znikajace watki 02.10.03, 19:08
            Gość portalu: warburg napisał(a):

            > basia.basia napisała:
            >
            > > To źle wróży! Nie słuchałam tego no i czekam na 19-tą.
            > > Ale oni (TOK FM są własnością Agory), więc się pewnie
            > > nie doczekam na ten wywiad. Parę godzin temu pojawiły
            > > się tutaj żarciki na temat tego wywiadu (osobne wątki).
            > > Michnik się pieklił, ze Kolenda chyba uzgodniła pytania
            > > z Rokitą, więc w tych wątkach były takie pytania (bezosobowe):
            > > - pizza z serem czy bez?, odpowiedź: Ani to Ani to;
            > > - skacz czy dżin?, Ani to Ani to (pyta Anita:)
            > > Znikło za moment bez śladu!
            >
            > Ja tez przezylem pare dziwnych chwil w zwiazku z tym.
            > Znalazlem watek pro.filutka - pisany bodaj 0 10. rano
            > pt. "Je pan z serem?". Skladal sie z tego pytania i
            > odpowiedzi, jesli dobrze pamietam, "owszem, ale z pizza",
            > czy cos w tym rodzaju. Uznalem, ze to "je pan z serem?"
            > bylo zaproszeniem do zabawy slownej, poprzez nawiazanie
            > do pamietnego "jest pan zerem" Millera. Postanowilem
            > pociagnac zart dalej i napisalem: "moze byc z serem.
            > Najlepsza dieta zerowa. Sprawdzona. Przez Kwasniewskiego".
            > Wyslalem to krotko po 12. Pojawilo sie doslownie na pare
            > sekund, a potem caly watek zostal skasowany.
            >
            > Az oczy musialem przecierac. Myslalem przez chwile, ze
            > ze mna cos nie tak...
            >
            > Pojecia nie mam, dlaczego to usuneli.


            Odnalazłam ten wątek na Oślej Ławce, rzeczywiście trudno się w nim dopatrzeć
            czegoś niestosownego:

            www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=396&w=8288742

            • Gość: Admin sorry, pojordoliło mnie IP: *.biaman.pl 02.10.03, 23:26
              Bez nieuwagel wysłałem tam jeszcze i ten wątek:
              www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=396&w=8286506&a=8288619
    • zwid Wierzę Adamowi Michnikowi & & #35 8230; 02.10.03, 18:39
      … gdy mówi, że dla niego najważniejsza jest Polska. Wierzę, gdy mówi, że nie
      wolno zrobić nic, co by mogło poniżyć kraj w oczach zagranicznych
      obserwatorów. Jestem absolutnie pewien, że dobro kraju jest jego najwyższym
      priorytetem. Jestem przekonany, że z tego właśnie powodu, zwlekał z
      ujawnieniem afery Rywina do zakończenia naszych unijnych negocjacji. Z tego
      też powodu, z góry założył, że premier nie może być przez nikogo atakowany i
      mieszany w najmniejszym stopniu w tę aferę. On święcie wierzy w to, że należy
      zrobić wszystko (nawet wbrew faktom), żeby odsunąć każdy cień podejrzenia od
      Millera. To dlatego namawiał Jakubowską do odsunięcia się w polityczny cień.
      Michnik wie, że brudne plamy na wizerunku Jakubowskiej, zaszkodzą Millerowi.
      Gdyby go posłuchała, mogłaby zmniejszyć zagrożenie kierowania podejrzeń w
      stronę premiera RP i tym samym przyczyniłaby się do ochrony wizerunku Polski w
      oczach zagranicznych obserwatorów. Ale ona nie posłuchała dobrych rad. Pełna
      butnego zarozumialstwa i poczucia wyższości zagmatwała się w zeznaniach przed
      komisją i teraz jasno widać, że kłamie.

      Myślę, że stąd bierze się obecna agresja Adama Michnika. To postawa człowieka
      przerażonego tym, co wywołał. Nie słyszałem dzisiejszej rozmowy Katarzyny
      Zalewskiej z Michnikiem (posłucham wieczornej powtórki), ale słyszałem ich
      rozmowę w zeszłym tygodniu w TOK FM.
      Układanka zaczyna się porządkować. Nitki afery zaczynają pokazywać właściwy
      kierunek, a Adam Michnik próbuje ratować sytuację, usiłują tuszować niektóre
      wątki sprawy, kierować sprawę na tor przez niego wytyczony i atakując nawet
      wbrew faktom, każdego, kto się ośmiela z nim nie zgadzać.

      Trzeba tu zadać parę pytań:
      1. Czy takie działanie jest rzeczywiście korzystne dla Polski?
      2. Czy „grupa trzymająca władzę” jest warta takiej obrony?
      3. Czy to wszystko jest warte utraty twarzy i autorytetu Adama Michnika
      i „GW”?
      4. Czy dla Polski nie byłoby lepiej, gdyby po ujawnieniu wszystkiego w tej
      sprawie poszedł w świat sygnał, że kończy się pomału czas, kiedy można tu buło
      kupić w Sejmie każdą ustawę? (Parę lat temu mówiło się o 6 mln $)

      Rywin w nagranej rozmowie, wskazał Millera, Czażastego i Kwiatkowskiego jako
      swoich mocodawców. Dziś wiemy, mimo dramatycznych wysiłków Adama Michnika, że
      nie da się już na tym etapie sprawy wyłączyć z niej Premiera (i paru jego
      zaufanych ludzi – głównie Jakubowskiej)! To, że Rywin w czasie konfrontacji u
      Millera odwołał własne słowa, że słał listy z przeprosinami itd., jest teraz
      bardzo mało wiarygodne. Mogę sobie bowiem wyobrazić, że wysyłając emisariusza
      w takiej sprawie mocodawca zastrzega: „w razie wpadki, wszystkiemu zaprzeczę,
      wszystkiego się wyprę - zostaniesz sam.”. Ale w tamtym czasie Rywin, pewien
      potęgi i siły poparcia „grupy trzymającej władzę”, poszedł do „Agory” po
      forsę. Poszedł, tak jak się idzie po swoje. Jak w „Ojcu chrzestnym” – poszedł
      przedstawić jego zdaniem „propozycję nie do odrzucenia”.

      Obecna postawa Michnika może tylko zagmatwać i pogorszyć całą sprawę. Jeśli
      nadal przed Komisją będzie się zasłaniał tajemnicą dziennikarską, a w
      publicznych wypowiedziach będzie prezentował uparcie swoją wizję i wymuszał na
      adwersarzach swój tok rozumowania, to da super pożywkę tym gnidom, co od
      początku sugerowały, że to „Agora” przyszła do Rywina.

      Nie chciałbym tego doświadczyć. Dlatego myślę, że tym razem Adam Michnik powie
      przed Komisją wszystko, co wie o sprawie. Bez owijania w bawełnę. Przede
      wszystkim dla dobra Polski, ale także dla
      dobra swojego i dla dobra wolności słowa i prasy, którą to wolność sam
      wywalczył.

      Wierzę w szczere intencje Adama Michnika, rozumiem jego rozterki związane z tą
      sprawą i dlatego chcę tu przypomnieć słowa, które on sam kiedyś cytował:

      Jak nie wiesz jak się zachować - zachowaj się przyzwoicie.

      I niech prawda zwycięży!!
      • Gość: MOr Nie wierzę Adamowi Michnikowi IP: 193.0.117.* 02.10.03, 19:06
        MŁOT NA MICHTRIXa' (fragment):
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=4687423
        PRZYCHODZI CAPO DO CAPO -

        ‘nasze wspólne interesy’ -
        Czy istnieje inny punkt widzenia, który stawia całą sprawę w zupełnie nowym
        świetle?
        Przyjmijmy, że szef jednego z dwóch rywalizujących gangów łapie w swoim domu na
        gorącym uczynku gangstera drugiego gangu – z pistoletem w dłoni i brylantami w
        kieszeniach. Co robi? Zabija go? Może, ale ryzykowałby wielką wojnę między
        gangami, a mając w ręku przestraszonego i skorego do ‘współpracy’ bandziorka,
        może przecież utargować dużo więcej. Zabiera więc ze sobą złapanego ‘żołnierza’
        na wielkie spotkanie rodzin mafijnych i przedstawia całą sprawę głowie
        konkurencyjnego gangu. Czy szefowie obu gangów chcą wojny totalnej ‘wszyscy
        przecie wszystkim i do samego końca’? Nie. Każdy z gangów ma swoje terytorium,
        wpływy i kasę, i dobre życie. Co robi herszt konkurencyjnej bandy na oczach
        innych mafiozów? Łapie się teatralnie za głowę i woła wielkim głosem - ‘Lwie!
        (hipotetyczne imię złapanego gangstera) Co ci do tej głupiej głowy przyszło?
        Coś ty zrobił!?’ I NIE WAŻNE, CZY WIEDZIAŁ O ZAMIARACH SWOJEGO CZŁOWIEKA CZY
        TEŻ NIE (a najprawdopodobniej wiedział) – BO TAK CZY OWAK ODPOWIADA ZA SWOJEGO
        CZŁOWIEKA, WIĘC MUSI WZIĄĆ ZA NIEGO PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!
        Co dzieje się dalej?
        Ośmieszony gangster, wyrzucony kopniakiem własnego bossa, wymyka się chyłkiem
        za drzwi, ciesząc się, że przynajmniej ocalił głowę, a szefowie rozpoczynają
        negocjacje związane z tym ‘godnym ubolewania incydentem’.
        Wszystko wskazuje na to, że dokładnie to samo stało się w sprawie Michnik-
        Miller. W walce konkurencyjnych polityczno-biznesowo-medialnych konglomeratów
        oligarchiczno-mafijnych – ‘Agory’ i ‘SLD’ - mafia ‘Agora’ wyraźnie osłabła,
        gdyż straciła swoją polityczną reprezentację – UW (a senator Kutz to już jednak
        dużo za mało). Ale Michnikowi poszczęściło się! Podpuszczony osiłek Rywin dał
        Michnikowi ‘złotego haka’ – możliwość nagrania rozmowy Rywin – Michnik dot.
        korupcji. Dlatego Michnik NIE MUSIAŁ ZABIERAĆ ZE SOBĄ ŻADNYCH KASET DO
        MILLERA! – wystarczył sam Rywin potwierdzający, że Michnik mówi prawdę, iż ma
        nagranie rozmowy Rywin-Michnik. Miller nie miał wyjścia – NAWET JEŚLI NIC NIE
        WIEDZIAŁ O CAŁEJ SPRAWIE (w co można wątpić – to są jednak zbyt poważne sprawy,
        by sam Capo di tutii Capi o nich nie wiedział), i tak MUSI WZIĄĆ CAŁĄ SPRAWĘ NA
        SWOJE BARKI! Po prostu jest szefem mafii ‘SLD’ i jako szef odpowiada za całość.
        Dlatego właśnie od Millera pierwszy wyszedł Rywin – prosty żołnierz, który po
        potwierdzeniu swojej ‘wpadki’ zastał wykopany z gabinetu, bo przestał być
        potrzebny – a szefowie zaczęli obrady.
        Nad czym obradowali? Otóż nad SPRAWĄ, UKŁADEM, DEALEM. Po prostu najzwyczajniej
        w świecie DOGADALI SIĘ, co dalej zrobią. Warunków można się łatwo domyśleć –
        Miller przestaje wysyłać swoich ‘żołnierzyków’ do Agory z ‘propozycjami nie do
        odrzucenia’, razem osiągają konsensus w sprawie telewizji, Michnik przedstawia
        publicznie sprawę tak, że cała wina idzie wyłącznie na konto Rywina (stąd te
        wszystkie ‘Proszę nie drążyć tej sprawy’ (zob. załącznik ‘Pytania
        uzupełniające’), ‘To tylko i wyłącznie korupcja i tylko ‘grupa Rywina’!’), i
        obiecuje warunkowe wsparcie dla rządu np. w sprawie UE - stąd dalsze wspólne
        picie mleczka i bratanie się przed kamerami ‘jacy to my jesteśmy kumple’, bo to
        wszystko jest częścią UMOWY, ubitego w gabinecie Millera WIELKIEGO DEALU.
        Dlatego właśnie Michnik prowadząc dziwne ‘śledztwo’, tak naprawdę rozgłasza w
        środowisku ‘message’, że znowu jest w grze i że trzeba się z nim liczyć
        (dotyczy to m.in. Grupy Rywina’ – Kwiatkowski, Zarębski). Dlatego teraz to
        Michnik PROSI o wywiad ‘Trybunę’ i jej szefa Barańskiego (dokładnie tego samego
        Barańskiego tej samej ‘Trybuny’, za której udzielenie wywiadu strofował sam
        jeszcze nie tak dawno Millera) – bo MUSI wytłumaczyć ‘wrogom’ (czyli SLD), że
        bynajmniej nie są wrogami, a wręcz przeciwnie...
        I dlatego właśnie Michnik OBAWIA SIĘ (czyli po prostu BOI) parlamentarnej
        komisji – bo właśnie ona może ujawnić WILEKI DEAL. A to by był koniec Michnika.
        I Millera pewnie też – własni ludzie by go żywcem rozszarpali za ‘wystawienie’
        kilku ‘naszych’ – bo w mafii najważniejsza jest lojalność wobec swoich. I
        dlatego właśnie trzeba dbać o ‘nasze wspólne interesy’.

        Zob. pełny tekst 'MŁOT NA MICHTRIXa':
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=4687423
      • Gość: ghost Re: Wierzę Adamowi Michnikowi & & & #35 35 8230; IP: REDFIG* / *.redfig.com 02.10.03, 19:15
        Trochę mi przykro, gdy czytam takie wypowiedzi. Jego agresja wynika z faktu, że
        grono ludzi Tobie podobnych się kurczy. Nie chce mi się odnosić do całego
        tekstu, bo bardzo podobne rzeczy słyszeliśmy już od samego Michnika. Dużo osób
        się zawiodło, ale Ty pozostaniesz otoczony złudzeniami, "nawet wbrew faktom".

        Mówię to jako były entuzjasta Michnika.
      • panidalloway Re: Wierzę Adamowi Michnikowi 02.10.03, 23:18
        Niech zwycięży prawda! Najprawdopodobniej jednak komisja nie będzie szukać
        winnych(znalezienie ich nie jest już praktycznie możliwe), a jedynie ustalać
        przegranych. Jedynym przegranym będzie Michnik a wszyscy z lewa i prawa będą
        się cieszyć i balować, że ten sprawca wszelkich polskich nieszczęść dostał
        wreszcie to na co zasłużył. Reszta wyliże grzywę, otrząśnie piórka i pojedzie
        w idealnej zgodzie na ryby (razem z nareszcie pomszczonym, ku uciesze
        basi.basi, Wałęsą) To prawda, że ostatnio miałam wiele pretensji do pana
        Michnika i nawet ścigałam się na forum w dosadności sformułowań, ale teraz mam
        wrażenie, że zatracone zostały proporcje, a lud czeka już tylko na igrzyska.
        Ach jak pięknie Rokita go rozszarpie! Jest nadzieja, że pan Rokita będzie miał
        więcej rozumu niż jego wielbiciele. Bo on przecież wie, że gdyby jakikolwiek
        rząd polski był publicznie prześwietlany tak jak obecny to nie wypadłby dobrze
        i wiele afer korupcyjnych nie tylko po lewej stronie czeka na swojego odkrywcę.
        Kaczyńsckim i Rokicie chodzi głównie o użycie afery Rywina do celów
        politycznych, natomiast na rozwiązaniu zagadki kryminalnej wcale im nie
        zależy. A nuż by się okazało, że Miller rzeczywiście nie maczał w tym palców?
        To byłby dopiero kłopot!
        Możliwe, że bohater jest już bardzo zmęczony i na pewno nie jest święty ale ja
        trzymam kciuki za pana, Panie Michnik.
        • Gość: bratek nie każdemu po równo IP: *.biaman.pl 02.10.03, 23:32
          Ja już nie mogę się połapać w twoich sądach. Raz mam wrażenie, żeś dojrzała
          osoba i zdrowego rozsądku Ci nie brak. Innym razem znów ręce opadają. Owszem,
          przyznajesz się, że przyłączasz się do krytyków Michnika, a potem gwałtownie go
          bronisz. Tę w końcu zrozumiałą ambiwalencję wobec M. można jeszcze zrozumieć
          (też tak mam), ale po co zaraz wysnuwać tezę, że Rokita i Kaczyńscy to chcą
          tylko igrzysk? To jest podła insynuacja, zupełnie bezpodstawna. Mam wielką
          nadzieję, że Miller nie jest umoczony, bo mam już wystarczająco dużo powodów,
          żeby się wstydzić premiera mojego kraju. Ale pozwól komisji (de facto Rokicie i
          Ziobrze, bo reszta przecież bardziej szkodzi niż pomaga w wyjasnianiu sprawy)
          spokojnie dojść do prawdy.
          To nie jest tak, że wszyscy na tym świecie są jednakowo źli.
          • panidalloway Re: nie każdemu po równo 03.10.03, 00:01
            Wcale nie uważam, że R i K chcą igrzysk, tylko że na forum zapanowało radosne
            podniecenie, ktore mi się jakoś nie udziela. basia.basia cieszy się "ale będzie
            szum" a mnie jest bardzo przykro i ciągle mam nadzieję, że Michnik pozbiera się
            tak jak upadły i zapity szeryf w starych westernach. Masz rację, u mnie
            kompletna ambiwalencja, ale dziwi mnie, że większość forumowiczów tej
            ambiwalencji nie okazuje. Wyrok został wydany i czekamy już tylko na egzekucję.
            Nie wszyscy są tak samo źli jak Michnik?
            A to, że R i K(czyli Ziobro) traktują sprawę Rywina przede wszystkim jako łup
            polityczny, wydaje mi się oczywiste. Nie masz pojęcia jaką ja mam ambiwalencję,
            jeśli chodzi o Rokitę. O Kaczyńskich jestem złego zdania ale nie będę teraz
            rozwijać tematu.
            • Gość: bratek Ale czy Michnik może okazać się Kane'em? IP: *.biaman.pl 03.10.03, 00:14
              > Wcale nie uważam, że R i K chcą igrzysk,

              > A to, że R i K(czyli Ziobro) traktują sprawę Rywina przede wszystkim jako łup
              > polityczny, wydaje mi się oczywiste.

              To są dwa zdania jakby ze sobą sprzeczne. Nie chodziło mi rzecz jasna o
              olimpiadę, tylko o Twoją sugestię, że oni to wszystko robią dla politycznego
              efektu.
              Dla mnie to wcale nie jest oczywiste. Jeśli nie oni, jeśli zwłaszcza nie
              Rokita, to kto jest w stanie dociec, co i jak było z aferą Rywina i GTW? Nie
              wszyscy są jednakowo źli - nie wszyscy są wstrętnymi populistami, ot, takimi
              choćby jak Lesio Miler.
              Nie cieszę się ani trochę z ew. dokopania Michnikowi ani z całego "szumu", tu
              się zgadzamy: uważam, że to wyjątkowo przykra sprawa. Chciałoby się, żeby dawny
              bohater i teraz sprostał naszym, moim wyobrażeniom o dzielności.
            • kataryna.kataryna Re: nie każdemu po równo 03.10.03, 17:36
              panidalloway napisała:

              > Wcale nie uważam, że R i K chcą igrzysk, tylko że na forum zapanowało radosne
              > podniecenie, ktore mi się jakoś nie udziela. basia.basia cieszy się "ale
              będzie
              >
              > szum" a mnie jest bardzo przykro i ciągle mam nadzieję, że Michnik pozbiera
              się
              >
              > tak jak upadły i zapity szeryf w starych westernach.



              Ja takiej nadziei już nie mam ale jak się szeryf pozbiera to mi bardzo ulży.
              Nie jest przyjemnie patrzeć jak człowiek, którego się szanowało pokazuje, że
              może niekoniecznie jest za co. Zrozum, że przez wiele osób przemawia żal, który
              skutecznie dobił resztki nadziei na pozbieranie się Michnika. Ja w Michnika
              bardzo długo wierzyłam, liczyłam, że się opamięta, jest mi bardzo przykro, że
              tak się nie stało, chętnie znowu w niego uwierzę, ale już nie na kredyt. Nie
              czuję żadnej satysfakcji z tego co Michnik z siebie ostatnio zrobił, żal,
              rozczarowanie, smutek ale na pewno nie satysfakcję i jeśli czekam na
              przesłuchanie go przez Rokitę to wyłącznie dlatego, że najwyższy czas, żeby
              ktoś pokazał Michnikowi, że zły sposób na tworzenie państwa wybrał. Dlatego
              kibicuję Rokicie, niech ustawi z powrotem do pionu człowieka, który od jakiegoś
              czasu niespecjalnie Polsce służy, a możliwości i potencjał ma ogromne, tylko z
              jakiegoś powodu nie chce lub nie wie jak. A jak Michnik się zbierze na odwagę i
              przed komisją udowodni, że mu "nie jest wszystko jedno" i że to "nie wszystko
              jedno" rozumie podobnie jak ja, z przyjemnością mu pogratuluję.
        • Gość: ghost Wierzę Adamowi Michnikowi - do PaniDalloway IP: REDFIG* / *.redfig.com 03.10.03, 00:48
          Jeżeli Michnik będzie przegranym, to nie stanie się to z powodu upolitycznienia
          komisji. Zresztą pogrążenie Michnika nie jest celem tych posłów, o których
          piszesz, tylko akurat innych. Po co R i Z mieliby dobijać Michnika, skoro Agora
          jest dla nich jedyną alternatywą wobec SLDowskiej TVP? Jeżeli Michnik padnie po
          tej całej sprawie, to stanie się to wyłącznie z jego winy, z powodu jego
          głupoty, cynizmu i stawiania siebie za wzór wszelkich cnót(jemu już szkodzi
          pokazanie u niego braku moralności, w odróżnieniu od innych osób). To on sam
          funkcjonuje w niejasnych układach z władzą, więc nie może mieć do nikogo
          pretensji o to, że to się może nie podobać (przypomnę, że on jest red. nacz.
          największej gazety, a nie tylko bohaterem z przeszłości).

          A co do upolitycznienia komisji, to akurat chyba zarzucasz to nie tym posłom,
          którym powinnaś. Komisja jest polityczna i dlatego mamy tam opozycję i
          koalicję, dla pewnej równowagi. Nie atakuj Rokity i Ziobry, bo bez nich nic z
          tego by nie było. Robisz to samo, co ostatnio robi Michnik. Można drążyć
          sprawę, ale nie można przekroczyć pewnej magicznej granicy, jeżeli chodzi o
          Adama Michnika, prawda?


          Przecież to Adam Michnik - nasz Bohater...

          Piszę to z żalem, a nie z satysfakcją.
          • panidalloway Re: Wierzę Adamowi Michnikowi - do PaniDalloway 03.10.03, 02:20
            Na forum wiele osób wyrażało nadzieję, że Rokita Michnikowi dołoży, aż będzie
            miło popatrzeć. Ja napisałam, że Rokita ma rozum i być może nie będzie
            zainteresowany zaspokojeniem tych nadziei swoich wielbicieli. Nie pisałam, że
            Michnik będzie przegranym, bo komisja jest upolityczniona, tylko, że komisja
            nadal działa, chociaż nie ma chyba szans ustalenia podstawowych faktów , więc
            siłą rzeczy efekt jej działań będzie miał charakter inny niż założony. W tej
            chwili jest to gra o to, kto głupiej wypadnie. Prawdopodobnie nie dowiemy się,
            kto posłał R ani po co. Sokołowska nie straci nawet pracy. Czarzasty będzie
            nadal jej szefował itd. itp. Być może R też się z tego jakoś wykręci. Moim
            zdaniem byłoby to bardzo niesprawiedliwe gdyby Michnik awansował na
            najczarniejszy charakter. Nie wierzę, żeby ukrywał fakty istotne dla
            śledztwa. Jest dla mnie oczywiste, że zarówno dla Rokity jak i dla PiS afera
            R jest doskonałą okazją do przyłożenia SLD i wcale nie jest oczywiste, że to
            jest naganne. Według Michnika prawdopodobnie jest. Może tak być nie dlatego,
            że z tą formacją najbardziej sympatyzuje, tylko faktycznie uważa , że to nie
            jest elegancko i coś w tym jest. Oczywiście jeśli Michnik będzie się zachowywał
            jak wzorzec moralności, który nie musi niczego wyjaśniać, bo wszystko co robi
            jest z definicji bez zarzutu, to wygłupi się na własne życzenie . Ja trzymam
            kciuki, żeby zdrowie psychiczne mu dopisało i żeby sobie z tą trudną dla siebie
            sytuacją poradził , to znaczy, żeby zachował się porządnie wyjaśniając co i
            dlaczego robił. Istnieje coś takiego jak tajemnica dziennikarska, więc w
            pewnych sprawach ma prawo się do niej odwołać. Jeśli komisja będzie miała
            większe osiągnięcia niż prorokuję, to będę się cieszyć. Jeśli chodzi o
            opisywane tutaj (na forum) działania M jako szefa mafii, to przypominam zdanie
            Kaczyńskiego, że po otrzymaniu wiadomej propozycji M przyjął optymalną
            strategię. Sympatyzowanie z SLD to nie jest zarzut kryminalny, propozycja
            płatnej protekcji jest . Zasypiam i nie widzę już klawiatury.
            • Gość: bratek dwa słowa: o niedostatkach prawa polskiego IP: *.biaman.pl 03.10.03, 08:16
              "Sympatyzowanie z SLD to nie jest zarzut kryminalny"

              uważam, że najwyższy czas, by wprowadzić zmiany w kodeksie karnym. Albo w
              Dekalogu :)
            • basia.basia Nie Wierzę Adamowi Michnikowi - do PaniDalloway 03.10.03, 11:32
              "Niech Pan o tym pomyśli, zanim zmaleje Pan do nikłych rozmiarów w oczach
              ludzi, którzy przez lata byli Panu wdzięczni i z tej wdzięczności wiele
              wybaczali. Mam nadzieję, że podczas przesłuchania przed komisją powstrzyma się
              Pan od patetycznego moralizatorstwa i pouczania, a przyczyni się do
              wyjaśnienia coraz bardziej zawikłanej sprawy Rywina(?)."

              Clarisso,
              Podpisałabym się pod tymi słowami jeszcze przedwczoraj ale po wywiadzie
              z KKZ, kiedy grzecznie pytany stracił panowanie nad sobą i popadając w kazno-
              dziejski ton odsądził od czci i wiary Rokitę, obraził dziennikarkę i jej
              kolegów, nie mam złudzeń co do tego czy on zdoła się godnie zachować przed
              komisją. W ciągu ostatniego tygodnia dwa razy zademostrował choleryczny
              temperament i nie sądzę, by mu się udało wybrnąć z twarzą w starciu z Rokitą.
              Jasne jest, że stawiane będą podobne pytania do tych na jakie nie odpowiedział
              w prokuraturze i Rokita nie pozwoli mu na wygłaszanie moralizatorskich mów
              i wymigiwanie się od odpowiedzi. Trafią na siebie dwie silne osobowości ale
              Rokita lepiej umie trzymać nerwy na wodzy. To będzie jak pojedynek dwóch
              tytanów. I drzazgi polecą.

              A mnie chodzi tylko o prawdę, której część Adam Michnik przed nami ukrywa.
              Dla mnie jest jasne, że się wdał w mętne układy z rządem i został oszukany.
              Prawdopodobnie został wykorzystany przez czerwonych lub różowych dla ich
              interesów, które wspierał. Całe jego późniejsze postepowanie świadczyć może
              o tym, że się stara ukryć swoją zakulisową rolę w tej aferze i swoją głupotę
              wynikającą z naiwności. Na mój nos, Rokita bliski jest prawdy. Nie tylko
              Michnik nerwowo się zachowuje.

              Moim zdaniem Adam Michnik stracił dziewictwo kiedy się zbratał z Kainem.
              W trakcie przesłuchań przed komisją śledczą wyszło na jaw, że również
              z szatanem (Urban). Mogę zrozumieć jego słabość do bywania w salonach i picie
              z tymi, którzy są w stanie dotrzymać mu kroku w dyskusji ale nie mogę
              zrozumieć jak może po wszystkim co wiemy wystawiać śwadectwo moralności
              premierowi!
              Przecież widać wyraźnie, że premier to aparatczyk, który rządzi za pomocą
              zamordyzmu, przekupstwa, haków oraz mętnych powiązań biznesowych. Teczki
              Jakubowskiej przed głosowaniem nad wotum zaufania dla Millera były bardzo
              pouczające - wielu przejrzało na oczy. Ale nie Adam Michnik. On wczoraj
              zademonstrował szczyt zakłamania przedstawiając siebie jako wzór moralności
              i praworządności. Na maniery spuśćmy zasłonę.

              Adam Michnik musiałby powiedzieć całą prawdę ale to by wymagało, żeby sam
              siebie przeskoczył. Niestety nie mam złudzeń. Trzeba będzie tę prawdę siłą
              z niego wydobywać. Siłą prawa!
              • Gość: cóż, bywa Nie wierzę autorce powyższych słów IP: *.biaman.pl 03.10.03, 17:21
                "Dla mnie jest jasne, że się wdał w mętne układy z rządem i został oszukany.
                Prawdopodobnie został wykorzystany przez czerwonych lub różowych dla ich
                interesów, które wspierał. Całe jego późniejsze postepowanie świadczyć może
                o tym, że się stara ukryć swoją zakulisową rolę w tej aferze i swoją głupotę
                wynikającą z naiwności".

                Mętne układy? Różowi i ich interesy? Pewne to i tamto, prawdopodobne to i
                tamto...chyba. A "sodomia i gomoria" - nie zapomniałaś? Coraz straszniej.
            • Gość: ghost Ostatnia odpowiedź dla PaniDalloway IP: REDFIG* / *.redfig.com 03.10.03, 12:41
              Ja poruszam tutaj kwestie raczej ogólne i może stąd te nieporozumienia między
              nami. Może na inne wątki kładziemy nacisk. W takim razie już wyjaśniam.
              Patrzę na tę sprawę, jako na obraz funkcjonowania naszego życia publicznego i z
              tego punktu widzenia teraz trochę napiszę.

              Michnik może zostać czarnym charakterem w całej sprawie, ponieważ w jego
              przypadku tak naprawdę nie odbywa się rozliczenie go z roli w procederze
              kryminalnym, tylko rozliczenie go ze sposobu, w jaki on istnieje w życiu
              publicznym. Ja osobiście nie ganię go za jakieś typowe przestępcze zagrania.
              Nawet go o to niespecjalnie podejrzewam. Ciągle wierzę, że on nie miesza się w
              tego typu rzeczy. Z tego punktu widzenia rozpatrujemy właśnie Rywina,
              Czarzastego, Jakubowską, itd. Michnik to jest trochę inny poziom, co wcale nie
              oznacza, że ma mniejsze znaczenie. A może wręcz przeciwnie.

              Wszyscy jednym głosem od samego początku krzyczeli, że to początek oczyszczania
              naszych elit, sposobu ich funkcjonowania, itd. Mówili, że to będzie swego
              rodzaju bat na różne patologie "na górze". To jest o wiele ważniejsze niż
              majstrowanie przy ustawie (choć oczywiście trzeba zaznaczyć, że ta ustawa ma
              fundamentalne znaczenie, biorąc pod uwagę, czego dotyczy). Takich "prac" nad
              różnymi ustawami było zapewne więcej. Mamy tutaj ogromną szansę, żeby zająć się
              przy okazji tym drugim dnem. Taka okazja może już się nie powtórzyć. I tutaj
              zaczyna się krytyka samego Adama Michnika.

              Nie zgadzam się za bardzo z wizją Adama Michnika - ofiary. Podkreślam jeszcze
              raz, to inny poziom niż sama korupcja. Adam Michnik po części sam budował taki
              układ i do tej pory świetnie się w nim czuł. Sprawy zaczęły się komplikować,
              gdy chciano mu zaszkodzić. Jest to wyraźny sygnał, że to już powoli zaczyna się
              sypać, bo nie można zjadać własnego ogona. Jak sobie z takiej właśnie szerszej
              perspektywy wyobrażasz naprawę państwa? Michnik nie chce tej naprawy. Powiem
              może inaczej, Michnik chce naprawy, ale nie chce zmiany sposobu funkcjonowania
              naszych elit. A ten właśnie sposób stanowi znakomite podłoże do rozkładu
              państwa i jego instytucji. Co więcej, Michnik nie pozwoli ruszyć swoich
              przyjaciół, którzy kryją różnego rodzaju gierki kryminalne, o ile sami nie
              biorą w nich udziału. On nie widzi nic nieprzyzwoitego w tym, że, jako redaktor
              naczelny największej gazety w kraju, spotyka się z prezydentem na wczasach, że
              spotyka się z szefem gabinetu politycznego premiera i namawia ją do... Ha! To
              jest nawet lepsze. Po tym wszystkim, co jego gazeta zrobiła z Jakubowską, on
              namawią ją, żeby, nie zrezygnowała z polityki, ale odsunęła się na rok.

              Dodatkowym problemem jest to, że on jest zaślepiony i widzi siebie jako
              najwyższy autorytet w sprawach moralności i etyki. On nie dostrzega w swoim
              zachowaniu niczego niestosownego. Atakuje dodatko w agresywny sposób tych,
              którzy mu na to choćby delikatnie zwrócą uwagę. To jego wysokie mniemanie o
              sobie jest właśnie główną przyczyną, dla której u niego nie nastąpi żadna
              refleksja. Ty uważasz, że Michnik może jeszcze powstrzymać się od tego obłędu,
              a ja nie. Jeżeli przy takiej sprawie nie potrafi tego dojrzeć, to przy jakiej
              to zrobi? Nie zmieni się także, a może przede wszystkim, z powodów osobistych.
              Musiałby rozszarpywać układy towarzyskie, które sam wybrał i w których czuje
              się doskonale. U niego serce jest przed rozumem. A nam potrzeba w pewnym sensie
              porzucenia uczuć(nie w sensie uczuć do kraju) przy budowie tego państwa i
              oparciu się głównie na samym rozumie. Adam Michnik tego nie potrafi. Jeżeli
              pozwolimy, żeby niektóre rzeczy zostały pominięte z powodu uczuć, to szybko nie
              zmienimy obecnej sytuacji.

              Pozdrawiam
              pewien duch
              • panidalloway Re: Ostatnia odpowiedź dla PaniDalloway 03.10.03, 15:55
                •Czy przypadkiem nagłówek : Ostatnia odpowiedź. . nie sugeruje, że się
                narzucam, a ty nie będziesz już więcej ze mną rozmawiał. Byłoby to chyba
                nieuprzejme. Ja tylko odpowiadałam wyłącznie na twój tekst wyraźnie do mnie
                skierowany. Nie wymagam jakiejś szczególnej galanterii, ale w tym wątku bardzo
                zasadniczo podchodzimy do tego, co wypada, a co nie. :)
                Komisja nie była powołana do badania stanu elit politycznych. Gdyby tak było,
                musiałyby przed nią stanąć elity i literalnie się wyspowiadać z tego jak
                działają. Wtedy Michnik mógłby być oceniany na tle, a ja zgłosiłabym się na
                świadka bo coś niecoś wiem o działaniu elit, które nie są Adamem Michnikiem.
                Komisja została powołana do zbadania wątku Rywina i działania instytucji
                państwowych. Otóż sądzę, że prawidłowe procedury i reguły, ich przestrzeganie
                i właściwe dokumentowanie prac nad ustawą, lepiej chronią przed korupcją
                niż „sejmowe” napiętnowanie Michnika, że pija z Urbanem. Byłam i jestem
                krytycznie nastawiona do tego jak Michnik ostatnio się zachowuje, a raczej
                do tego, czego się o jego zachowaniu ostatnio dowiaduję, ale dobrze byłoby się
                zastanowić o co go właściwie oskarżamy. Czy o to, że jak pies Kaczałowa bez
                zadawania pytań żadnych jak druh pijany z każdym gotów się całować*, czyli że
                ma serce przed rozsądkiem? Czy też o to, że jest głównym polskim mafiozo?
                Osobom, które to może przeczytają i pomyślą, że jestem bałamutnie niestała w
                poglądach, wyjaśniam, że nie lubię gdy w jakiejś sprawie występują wyłącznie
                prokuratorzy.
                *Nie mogę tego wiersza odszukać, więc cytuję byle jak. Kończyło się :”chodź,
                powyjemy razem przy księżycu” Jestem przygotowana na to, że nie zechcesz.
                • Gość: ghost PaniDalloway, to nieporozumienie :)) IP: REDFIG* / *.redfig.com 03.10.03, 17:05
                  Tytuł postu miał sugerować to, że nie chce mi się pisać już za bardzo o
                  Michniku, bo już się na jego temat napisałem. To nie było skierowane do Ciebie.
                  Przykro mi, jeżeli nie dość wyraźnie to zaznaczyłem.

                  Ja nie sugeruję oczywiście, że Michnik stoi na czele mafii. Mówię raczej o tym,
                  jak odbieram to nieszczęsne życie publiczne w Polsce. Może mam bardzo
                  idealistyczne wyobrażenie o tymże życiu i stąd może wynikać ta ocena Michnika.
                  Owszem, oskarżam go, jako szary obywatel. Oskarżam go o kilka rzeczy, które
                  wyszły w czasie prac komisji. Być może były one już znane wcześniej, ale teraz
                  nastąpiła pewna kumulacja i dosyć wyraźnie mówi się o naprawie państwa.
                  Mam zarzuty do redaktora naczelnego największej gazety w Polsce. Nie do Adama
                  Michnika, człowieka, który siedzial w więzieniu. Musimy odróżnić te dwie
                  rzeczy. Dla mnie Adam Michnik, osoba prywatna, może sobie pić, przyjaźnić się i
                  całować z kimkolwiek chce. Obojętenie czy to będzie Urban, czy Rydzyk.

                  Ja już pisałem o tym, co, moim zdaniem, jest niestosownego w zachowaniu takiej
                  osoby i że to nie jest fair w stosunku do czytelników. Tym bardziej, że
                  jednocześnie ma się bardzo wysokie mniemanie o sobie i uważa się samego siebie
                  za wzór i autorytet w sprawich moralności i etyki. Przecież to jest jasne, że,
                  gdyby nie chodziło o Adama Michnika, to też byś to prawdopodobnie bardziej
                  ostro widziała, jeżeli masz wizję państwa, w którym każdy zajmuje się tym, czym
                  powinien.

                  Ja już odpadam z tej dyskusji o Michniku. Nie mam już po prostu siły, skoro nie
                  widzisz pewnych rzeczy. Niech każdy zostanie przy swoim zdaniu. Moje jest
                  takie, że powinien on ustąpić ze stanowiska redaktora naczelnego. I tyle.

                  Pozdrawiam :)

      • wieslaw.rewerski Czy AM może chłodno rozumować? 03.10.03, 00:17
        zwid napisał:

        > myślę, że tym razem Adam Michnik powie
        > przed Komisją wszystko, co wie o sprawie. Bez owijania w bawełnę. Przede
        > wszystkim dla dobra Polski, ale także dla
        > dobra swojego

        Chłodno rozumując, nie można nie dojść do wniosku, że niemówienie przez pana
        Michnika całej prawdy byłoby szkodliwe dla państwa i dla niego samego. Pytanie
        tylko, czy pan Michnik jest w stanie zdobyć się teraz na chłodne rozumowanie...

        > Wierzę w szczere intencje Adama Michnika, rozumiem jego rozterki związane z
        > tą sprawą

        Jego rozterki także rozumiem, ale w szczerość intencji powątpiewałem już wtedy,
        gdy wielokrotnie zasłonił się brakiem pamięci. Pan Michnik jest człowiekiem o
        doskonale wyćwiczonym umyśle, a sprawa jest zbyt poważna, aby ją lekceważył.
        Oczywiste jest to, że pan Michnik pamięta dużo więcej, niż to, co odpowiedział
        na pytania komisji śledczej.

        > i dlatego chcę tu przypomnieć słowa, które on sam kiedyś cytował:
        >
        > Jak nie wiesz jak się zachować - zachowaj się przyzwoicie.
        >
        > I niech prawda zwycięży!!

        Oby te słowa przypomniał sobie pan Michnik...

        Wiesław Rewerski
        pan_bezrobotny
        • Gość: Elżbieta Re: Czy AM może chłodno rozumować? IP: 5.2.1R1D* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 03.10.03, 01:50
          A św. Jerzy płacze i płacze, a w przerwach między szlochami puszcza perskie
          oko.
    • Gość: Krzys52 Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! IP: *.proxy.aol.com 03.10.03, 08:18
      M.: I pani to nie przeszkadza! Tak? Że na pani oczach pani koledzy prawo łamią,
      tak? To niech się pani zastanowi, w czym pani uczestniczy? Pani uczestniczy
      jako dziennikarz i obywatel w procesie psucia tego państwa. Dlaczego pani to
      robi?
      .
      ::
      I to, jak sadze, sa najwazniejsze stwiedzenia tego wywiadu.
      .
      Mozna jeszcze spytac dlaczego dzienikarz i urzednik lamia prawo. I tu odpowiedz
      jest zlozona dosyc. Otoz w Polsce lamanie prawa jest nagminnie przyjete, oraz
      powszechnie akceptowane.
      Jesli np. Sejm zdecydowal o ujawnieniu zeznan prokurator, ktore to zeznania
      zlozyla ona po uzyskaniu gwarancji dyskrecji, to - nie oszukujmy sie - wszystko
      mozna. Sejm dal przyklad niewlasciwego postepowania. Nie pierwszy to przyklad,
      takich bylo wiele wokol, ale byl to sygnal dla urzednika, ze "w dobrej wierze i
      dobrej sprawie"... on takze moze. Bo nie prawo jest wazne oraz autorytet i
      wiarygodnosc prawodawcow i instytucji, lecz "dobra sprawa i dobra wiara" -
      pozostajace w gestii takiego urzednika na przyklad. Czyli tak jak kazdemu sie
      wydaje. Kiedys dodawalo sie do tego "i od nowa Polska Ludowa">
      .
      Swoja droga, gdy spotykam tego typu wywiady-freblowki to zastanawiam sie czy
      one nie sa ukartowane. To nie do wiary wrecz...
      .
      K.P.





    • colas.breugnon pozdrowienia od Lowki Rywina 03.10.03, 08:27
      "Tak mi nakazuje moja moralność. Na tym polega mój zawód, że jeżeli ktoś ze mną
      rozmawia, to ma stuprocentową gwarancję, iż będę lojalny i nie pobiegnę do
      telewizji, radia czy gazety, żeby ogłaszać to, co od niego usłyszałem. Ja pani
      nie chcę zagadać, ale pani nie odpowiada na moje pytanie."
    • Gość: Andrzej.A Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.03, 09:14
      Nie oglądałem i nie słuchałem tego wywiadu, przeczytałem natomiast większość
      postów.
      Ciekawe co takiego ostatnio powiedział czy też zrobił Rokita, że aż tak wysoko
      awansował wg. Michnika.
      Wydaje mi się, że to jest ten tekst w czasie przesłuchania Jakubowskiej:
      "... Ja wiem kto to zrobił ale chcę żeby to Pani powiedziała ...",
      być może cytat nie jest dokładny ale sens pozostaje ten sam
      (w tej części przesłuchania Jakubowskiej Rokita chciał z niej wydusić kto
      nanosił poprawki do ustawy, i wyraźnie zmierzał do konkluzji, że zrobiła to
      Łuczywo).
      No i po czymś takim Michnik się zagotował i awansował Rokitę na głównego
      odpowiedzialnego za całą aferę Rywina i wszystkie inne plagi jakie tylko w
      Polsce są były i będą.
      • zbychooo Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! 03.10.03, 10:47
        Gość portalu: Andrzej.A napisał(a):

        > Nie oglądałem i nie słuchałem tego wywiadu, przeczytałem natomiast większość
        > postów.
        > Ciekawe co takiego ostatnio powiedział czy też zrobił Rokita, że aż tak
        wysoko
        > awansował wg. Michnika.
        > Wydaje mi się, że to jest ten tekst w czasie przesłuchania Jakubowskiej:
        > "... Ja wiem kto to zrobił ale chcę żeby to Pani powiedziała ...",
        > być może cytat nie jest dokładny ale sens pozostaje ten sam
        > (w tej części przesłuchania Jakubowskiej Rokita chciał z niej wydusić kto
        > nanosił poprawki do ustawy, i wyraźnie zmierzał do konkluzji, że zrobiła to
        > Łuczywo).

        Ty chyba jesteś chory! Przecież Rokicie chodziło o Czarzastego! Skąd ci ta
        Łuczywo przyszła do głowy to dla mnie zagadka...

      • panidalloway Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! 03.10.03, 10:48
        • Ten tekst przysłała Helena Łuczywo. Nie wypierała się, że nanosiła
        poprawki. Rokita chciał, żeby Jakubowska potwierdziła, że to jest tekst,
        który dała Ł i potem przyjęła (nie okazując już zainteresowania) z naniesionymi
        poprawkami. Chodziło o potwierdzenie, że to właśnie ten tekst. Rokita
        podejrzewał, że Łuczywo została przez Jakubowską oszukana, otrzymała
        nieaktualną wersję ustawy a jej uwagi nie miały być wcale rozpatrywane. Tezę tę
        może potwierdzać sposób w jaki Łuczywo została do Millera zaproszona, jak
        również to, że miała się odnieść do wręczonej jej wersji na miejscu. Tekst
        nie miał sygnatury, ani żadnych innych oznak, że wyszedł z Ministerstwa
        Kultury, więc Jakubowska mogła powiedzieć, że nie wie co to w ogóle jest i nie
        będzie się odnosić. Jeśli w gabinecie premiera odbyła się szopka. . . O
        nie, nie będę już gdybać. Ogłaszam to wszystkim i wszędzie, a co ma być to i
        będzie.
        • panidalloway Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! 03.10.03, 10:58
          Fakt, Łuczywo nanosiła uwagi a nie poprawki. Z Czarzastym chodziło o to, kto do
          licha pisał tę ustawę, czyli nieustannie ją zmieniał i poprawiał pod względem
          merytorycznym.
          • zbychooo Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! 03.10.03, 11:03
            panidalloway napisała:

            > Fakt, Łuczywo nanosiła uwagi a nie poprawki. Z Czarzastym chodziło o to, kto
            do
            >
            > licha pisał tę ustawę, czyli nieustannie ją zmieniał i poprawiał pod względem
            > merytorycznym.

            Dokładnie o to mi chodziło! wg. przypuszczeń Rokity autorem artykułu o
            dekoncentracji był Włodzio Czarzasty :-)
            • Gość: Andrzej.A Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.03, 21:33
              Dlaczego w takim razie Michnik się tak zagotował i tak wysoko (na skali
              nienawiści) umieścił Rokitę. Bo jeżeli przy ustawie grzebali tylko Krzaczasty i
              Torba (no może z lekką pomocą Brunatnego) to Michnika ani ziębi ani grzeje. To
              tamci dostają po dupie. A ponadto zostaje udowodniona teza Michnika, że
              reichsfuurer Muuller jest czysty.
              Natomiast jeśli jednak ktoś jeszcze wprowadzał jakieś poprawki i to już
              zupełnie poza wszelkimi strukturami i tym kimś jest Helena Łuczywo to
              wściekłość Michnika jest jak najbardziej zrozumiała, zwłaszcza, że Rokita
              wypłynął w tej rozmowie z Kolendą-Zalewską tak w sumie ni z gruchy ni z
              pietruchy.
    • Gość: michnik Państwo to JA ,Prawo to JA !Jaja to JA!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 09:44
    • Gość: janek Re: Uczciwy człowiek nie ma nic do ukrycia. IP: *.acn.waw.pl 03.10.03, 11:08
      Dlaczego więc Adam Michnik milczy, mataczy i denerwuje się na dociekliwe
      pytania?
      • ko_bie_ta Re: Tajemnica dziennikarska 03.10.03, 11:57
        Może wypowie się ktoś z dziennikarzy, jak to właściwie jest z tajemnicą
        dziennikarską, CZY DLA DOBRA SPRAWY DZIENNIKARZ POWINIEN UJAWNIĆ ŹRÓDŁA
        INFORMACJI ORAZ SWOICH INFORMATORÓW???
        • uriel1 Re: Tajemnica dziennikarska 03.10.03, 12:56
          ko_bie_ta napisała:

          > ...jak to właściwie jest z tajemnicą
          > dziennikarską, CZY DLA DOBRA SPRAWY DZIENNIKARZ POWINIEN UJAWNIĆ ŹRÓDŁA
          > INFORMACJI ORAZ SWOICH INFORMATORÓW???
          ===
          A co to znaczy "dla dobra sprawy"? Żródła informacji ujawniać można tylko
          wtedy, gdy informator się na to zgodzi i sam dziennikarz uzna, że wplątanie
          informatora w nagłośnioną przez siebie sprawę - temu komus nie zaszkodzi. No i
          jeszcze jest oczywiście sąd, który może spróbować zdjąć "gryf tajnośći" :o))
          Ale mi się słownik powiększył dzięki komisji śledczej, no nie?

          A wracając do sądu - może nakazać dziennikarzowi, żeby powiedział, ale ten może
          i tak nie mówić.... Cała zabawa polega na tym, że nie ma w kodeksie
          postępowania precyzyjnie określonej definicji - CO PODLEGA POD OCHRONĘ w ramach
          tejemnicy dziennikarskiej. Fajnie, prawda?
          • ko_bie_ta Re: Tajemnica dziennikarska 03.10.03, 12:58
            uriel1 napisała:

            > ko_bie_ta napisała:
            >
            > > ...jak to właściwie jest z tajemnicą
            > > dziennikarską, CZY DLA DOBRA SPRAWY DZIENNIKARZ POWINIEN UJAWNIĆ ŹRÓDŁA
            > > INFORMACJI ORAZ SWOICH INFORMATORÓW???
            > ===
            > A co to znaczy "dla dobra sprawy"? Żródła informacji ujawniać można tylko
            > wtedy, gdy informator się na to zgodzi i sam dziennikarz uzna, że wplątanie
            > informatora w nagłośnioną przez siebie sprawę - temu komus nie zaszkodzi. No
            i
            > jeszcze jest oczywiście sąd, który może spróbować zdjąć "gryf tajnośći" :o))
            > Ale mi się słownik powiększył dzięki komisji śledczej, no nie?
            >
            > A wracając do sądu - może nakazać dziennikarzowi, żeby powiedział, ale ten
            może
            >
            > i tak nie mówić.... Cała zabawa polega na tym, że nie ma w kodeksie
            > postępowania precyzyjnie określonej definicji - CO PODLEGA POD OCHRONĘ w
            ramach
            >
            > tejemnicy dziennikarskiej. Fajnie, prawda?

            Mam pytanie, czy jesteś dziennikarzem?
            • uriel1 do Kobiety - tak. n/t 03.10.03, 13:21
              • ko_bie_ta Re: do Kobiety - tak. n/t 03.10.03, 14:38
                Pytam dlatego, bo chciałabym zasięgnąć opinii praktyków. Tutaj wiele osób
                teoretyzuje na temat zachowania tajemnicy dziennikarskiej przez Michnika,
                krytykują, odżegnują od czci i wiary, grzmią że Michnik
                • ko_bie_ta Re: do Kobiety - tak. n/t 03.10.03, 14:52
                  ko_bie_ta napisała:

                  > Pytam dlatego, bo chciałabym zasięgnąć opinii praktyków. Tutaj wiele osób
                  > teoretyzuje na temat zachowania tajemnicy dziennikarskiej przez Michnika,
                  krytykują, odżegnują od czci i wiary, grzmią że Michnik powinien powiedzieć
                  WSZYSTKO CO WIE, cytują prawo prasowe etc., a mnie interesuje punkt widzenia
                  dziennikarza, który na codzień musi rozstrzygać takie kwestie.
                  Rozmawiałam z kolegą, który pracuje w redakcji gazety (nie Wyborczej :-)) jako
                  dziennikarz i on powiedział coś co mnie zastanowiło, a mianowicie: skoro
                  Michnik na początku zaznaczył, że wraz ze Smoleńskim prowadził "śledztwo
                  dziennikarskie", które polegało na węszeniu i ciągnięciu za język osób które
                  zna i kóre spotyka, to każda z jego rozmów (dotyczących afery Rywina) ma prawo
                  być chroniona tajemnicą dziennikarską, a personalia rozmówców nieujawniane!
                  Dlatego ciekawi mnie zdanie innych przedstawicieli tej profesji, jak oni
                  postępują w takich sytuacjach, czy tajemnica dziennikarska dla dziennikarza
                  jest tym samym co dla spowiednika tajemnica spowiedzi? Czy w imię ujawnienia
                  korupcji na najwyższych szczytach władzy w kraju należy tajemnicę
                  dziennikarską "schować do kieszeni" i zachować się tak, jak większość
                  społeczeństwa oczekuje?
    • Gość: olo Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! IP: 213.76.139.* 03.10.03, 18:35
      Rozczarowal mnie ten czlowiek, niestety. Autorytety padaja jak muchy!
    • Gość: Kazia Panie "Pershing" jak pan mogl .... IP: *.proxy.aol.com 03.10.03, 20:24
      Panie "Slonina" jak pan mogl ...

      Panie "Al Capone" jak pan mogl ....

      Panie Michnik jak pan mogl ...

      ............. itp.itd.

      Czy ty czlowieku nie wiesz co to gankster lub pirat ???
      • Gość: GoniącyPielęgniarz Krzysiu! Czy w tym szaleństwie już zmieniłeś płeć? IP: REDFIG* / *.redfig.com 03.10.03, 20:31
      • Gość: MOr Re: Panie "Pershing" jak pan mogl .... IP: 193.0.117.* 04.10.03, 18:43
        Pirat to wiem. Ale 'gankster'? Za cholerę... ;)
    • Gość: michnik Normalnie,Ja mogę wszystko!!!Zasłużyłem sobie. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 21:08
    • Gość: dell Re: PANIE MICHNIK, JAK PAN MÓGŁ??!! IP: *.lanet.wroc.pl 03.10.03, 21:16
      on już się stał zerem, stał się publicznie po tym wywiadzie, choć był nim już
      wcześniej- co do jego ciągłego moralizatorstwa, to wynika ono z poczucia winy
      i jest stosowane pewnie automatycznie i nieświadomie... psychologia wie już
      sporo na ten temat..
      w wywiadzie michnik wyraźnie stracił panowanie nad sobą; logiczne rozumowanie
      nigdy nie było jego mocną stroną, ale to co zaserwował to prawdziwy bełkot
    • Gość: Slon DUPA nie IDOL IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 21:56
      Jestem przerażony ilością wypowiedzi typu: Pan przestał być moim idolem!

      Jak człowiek uchlewający się z Urbanem może być czyimś idolem?
      Jak przyjaciel Jaruzelskiego może być czyimś idolem?
      Jak facet, który zwiał przed odpowiedzialnością w ciepełko GW i zgrywa
      wszechwiedzącego moralizatora może być czyimś idolem?

      Jak ktoś kto ma was wszystkich w dupie może być waszym idolem?

      Michnik już dawno nasrał na samego siebie.

      Chyba że imponuje wam jego kasa i władztwo nad Agorą?! Berlusconi też jest dla
      niektórych idolem. O tym mówicie?

      Slon
      • Gość: MOr Re: DUPA nie IDOL IP: 193.0.117.* 04.10.03, 18:26
        polska.kiszczak.zasady.urban.prawda.jaruzelski.przyzwoitość.nam nie jest
        wszystko jedno.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka