Dodaj do ulubionych

Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę?

05.08.08, 12:31
1. Będzie zapewniał, że nic do Żydów nie ma. Normalny człowiek nie
składa takich deklaracji, bo nie odczuwa takiej potrzeby.
2. Będzie mimochodem wtrącał czyjeś "prawdziwe" nazwisko,
zapewniając, że nie ma się przecież czego wstydzić, to tylko
sięganie do korzeni.
3. Będzie udowadniał, że zna jakiegoś Żyda, który podziela jego
antysemickie, o pardą, antysyjonistyczne poglądy.
4. Będzie mówił o antypolonizmie "niektórych środowisk żydowskich".
5. Będzie kwestionował winę strony polskiej w kwestii Jedwabnego i w
pogromach powojennych.
- Wyjasnijmy, że to są cechy antysemity subtelnego. W przypadku
jedwabnika w wersji zwulgaryzowanej, wszystko jest wyłożone znacznie
prościej.
Obserwuj wątek
    • capsell Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 12:36
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=83016077&a=83019319

      Antysemitą jest ten kogo Żydzi uznają za antysemitę.Nieprawdaż? :D
      • kornel113 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 12:38
        Zapomniałem o tym wyrózniku, o którym pisze capsel:
        - Jedwabnik będzie twierdził, że antysemitą jest ten, którego Zydzi
        uznaja za antysemitę.
      • elena4 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 13:09
        Hehehe. Zniknęło.
      • tonieja10 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 14:55
        antysemita jest ten, kogo zydzi nie lubia, bo on ma kregoslup i jest
        uczciwy i szczery.
    • x2468 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 12:38
      kornel113 napisał:

      > 1. Będzie zapewniał, że nic do Żydów nie ma. Normalny człowiek nie
      > składa takich deklaracji, bo nie odczuwa takiej potrzeby.
      > 2. Będzie mimochodem wtrącał czyjeś "prawdziwe" nazwisko,
      > zapewniając, że nie ma się przecież czego wstydzić, to tylko
      > sięganie do korzeni.
      > 3. Będzie udowadniał, że zna jakiegoś Żyda, który podziela jego
      > antysemickie, o pardą, antysyjonistyczne poglądy.
      > 4. Będzie mówił o antypolonizmie "niektórych środowisk żydowskich".
      > 5. Będzie kwestionował winę strony polskiej w kwestii Jedwabnego i w
      > pogromach powojennych.
      > - Wyjasnijmy, że to są cechy antysemity subtelnego. W przypadku
      > jedwabnika w wersji zwulgaryzowanej, wszystko jest wyłożone znacznie
      > prościej.
      Wlasnie jeden sie odezwal ponizej.
    • remez2 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 12:41
      4. Będzie mówił o antypolonizmie "niektórych środowisk żydowskich".
      Mocno ryzykujesz próbując udowodnić swoją tezę przy pomocy tego punktu.
      • kornel113 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 12:43
        I jeszcze jedna cecha jedwabnika z postu capsela:

        - Jedwabnik zawsze jest zorientowany (tak mu sie przynajmniej
        wydaje) w udziale porcentowym Zydów w rozmaitych instytucjach
        władzy.Jak mówi, lubi wiedzieć.
        • capsell Gdzie jest napisane że.................... 05.08.08, 12:47
          kornel113 napisał:

          > I jeszcze jedna cecha jedwabnika z postu capsela:
          >
          > - Jedwabnik zawsze jest zorientowany (tak mu sie przynajmniej
          > wydaje) w udziale porcentowym Zydów w rozmaitych instytucjach
          > władzy.Jak mówi, lubi wiedzieć.



          nim powiem o miłości do Polaków musze zadeklarowac miłośc do innej
          nacji? Jesli nie lubie Niemców to to też jest antysemityzmem????
          Jesli napiszę , ze nie kocham Francuzów to tez jestem antysemitą?
          Jesli piszesz posta do dyskusji to najpierw zasiegnij w słownikach i
          historii o czym dyskutujesz.


          Oj, za dużo Cię kasujemy. Poczytaj Netykiete.



        • pozarski Mnie by interesowalo,dlaczego 05.08.08, 12:48
          antysemita zwany jest jedwabnikiem. Mnie sie to nie kojarzy z antysemita,a
          raczej z antysemityzmem.
          • pozarski Czy ktos mi w koncu wyjasni,dlaczego 05.08.08, 13:11
            antysemita to jedwabnik?
            • dr.krisk Od nazwy pewnej miejscowości w Polsce... 05.08.08, 13:15
              I tyle.
              • pozarski Re: Od nazwy pewnej miejscowości w Polsce... 05.08.08, 13:17
                dr.krisk napisał:

                > I tyle.

                Wlasnie. Dlatego twierdze,ze to nie antysemita,a antysemityzm.
        • remez2 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 12:49
          kornel113 napisał:

          > I jeszcze jedna cecha jedwabnika z postu capsela:
          >
          > - Jedwabnik zawsze jest zorientowany (tak mu sie przynajmniej
          > wydaje) w udziale porcentowym Zydów w rozmaitych instytucjach
          > władzy.Jak mówi, lubi wiedzieć.
          Jeżeli jest to odpowiedź na mój post (a tak wynika z "drzewka") to jest ona
          mocno obok.
      • sas12 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 11.08.08, 10:29
        bez trudu mozna rozszerzyc tą tezę na liczne srodowiska zydowskie..
        im głupszy Żyd , tym więcej widzi wokół siebie antysemityzmu... Antoni Słonimski
    • dr.krisk Celnie :) 05.08.08, 12:51
      Dodałbym jeszcze - antysemita nie może zrozumieć, jak kogoś może nie
      interesować pochodzenie innych ludzi. On po prostu musi wiedzieć,
      taki ma imperatyw wewnętrzny, coś go do tego zmusza. Taki ma defekt
      wewnętrzny.
      • capsell [...] 05.08.08, 12:57
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • pozarski Re: Celnie :) 05.08.08, 12:59
          To jest straszny,ale to straszny belkot,kolezanko. Nie wstyd ci cos takiego
          firmowac?
        • dr.krisk Dziekuję... 05.08.08, 13:00
          Doskonały przykład zgłupiałego antysemityzmu.
          Dziękuję za znakomity przykład ilustrujący tezę mojego postu!
        • eres2 E tam, 05.08.08, 21:56
          jesteś przecież błyskotliwy, masz zapewne atrakcyjniejsze zbiory.
          Myślę, że rychło zacytujesz jeszcze bardziej brunatne teksty, żywcem
          wyjęte ze zszywek roczników „Der Stürmer" niejakiego Juliusa
          Streichera.
    • capsell [...] 05.08.08, 12:59
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • dr.krisk Zabraknie? No co ty..... 05.08.08, 13:02
        Żartujesz chyba. Zawsze jakieś głupki się znajdą: w moje rodzinie
        mam ze dwa kliniczne przypadki, to wiem.
      • eres2 I furt to samo? Jesteś nudny. 05.08.08, 22:11
        Jeszcze nie pora na teksty z "Der Stürmer"? To może zacznij od
        cytowania "Das schwarze Korps".
    • kon.by.sie.usrnial Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 13:02
      najlepiej byłoby takich ignorować, jako osobniki ograniczone. Tylko
      czasami trudno zdzierżyć ich prostactwo i chamstwo.
    • capsell Krytyka innego narodu to antysemityzm? 05.08.08, 13:05
      Dociekanie prawdy to antysemityzm?

      Piszta do mnie na Berdyczów.n/t
      • dr.krisk Ostatnia cecha antysemity... 05.08.08, 13:08
        capsell napisała:

        > Dociekanie prawdy to antysemityzm?
        Przyparty do muru zasłania się Prawdą.
        • velda Re: Ostatnia cecha antysemity... 05.08.08, 13:20
          Wielkim nieszczesciem dla Zyda ,jest bycie antysemita.
          Najbardziej znana deklaracja (obok podatkowej) jest: Moim najlepszym
          przyjacielem byl Zyd ( z jakiegos powodu,zawsze BYL)
          • capsell [...] 05.08.08, 13:32
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • kornel113 Re: prof. Norman Finkelstein to tez antysemita? 05.08.08, 13:38
              capsel, uparłes sie, aby dokładnie wypelnic moj wzór antysemity, tym
              razem wypelniłeś punkt: Każdy jedwabnik zna chocby jednego Zyda
              antysemitę i to jest ten dobry, uczciwy Żyd.
              • capsell Re: prof. Norman Finkelstein to tez antysemita? n/ 05.08.08, 13:39
                kornel113 napisał:

                > capsel, uparłes sie, aby dokładnie wypelnic moj wzór antysemity,
                tym
                > razem wypelniłeś punkt: Każdy jedwabnik zna chocby jednego Zyda
                > antysemitę i to jest ten dobry, uczciwy Żyd.


                wiesz gdzie mam twoją opibnie o mnie? napisac dosadnie czy zgadniesz?
        • eres2 Inna wersja tej cechy 05.08.08, 22:24
          Jedna z bardziej popularnych wypowiedzi tego rodzaju ksenofobów:
          „Stanowczo potępiam antysemityzm! Antysemityzm to zjawisko haniebne
          i trzeba je zwalczać! Ale prawdą jest, że należy wszystkich Żydów, z
          których składa się cały nasz rząd i parlament z Polski wywalić!”
    • elena4 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 13:13
      A wy nieantysemici sprawdźcie lepiej, czy przodek tego corena
      przypadkiem nie uciekl, bo miał z prawem klopoty.Czy już zaslużyłam
      sobie na miano jedwabnika?
      • kornel113 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 13:16
        Jeszcze za słabo się starasz, ale jestes blisko. A mówiąć poważnie,
        oczywiście że jestes jedwabnikiem. Prawie każdy pisior nim jest.
        • elena4 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 13:18
          Radzę się zająć przodkami tego corena na poważnie.
          • velda Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 13:23
            Radzę się zająć przodkami tego corena na poważnie.

            Powolac komisje sejmowa?
            • elena4 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 13:26
              Sprawdzić pochodzenie, prawdziwe nazwisko i pójsć śladem, hehehe.
              • star15 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 13:33
                elena 4,nic ci nie pomoze udawanie ,ze jestes antysemitka-Ty jestes
                zwyczajna idiotka.Do prawdziwej antysemitki jeszcze Ci daleko.
                • elena4 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 13:36
                  A co to ma do rzeczy? Żydzi udają idiotów, to ja mogę antysemitkę.
      • pozarski Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 13:21
        elena4 napisała:

        > A wy nieantysemici sprawdźcie lepiej, czy przodek tego corena
        > przypadkiem nie uciekl, bo miał z prawem klopoty.Czy już zaslużyłam
        > sobie na miano jedwabnika?

        Dlaczego antysemita ma byc przezywany antysemickim eufemizmem? To jakis
        specjalny polski absurd. Jestes antysemitka i dobrze o tym wiesz. Ale chwalic
        sie nie masz czym. Antysemici,ktorzy wiedza,ze sa antysemitami,staraja sie ukryc
        ten wstydliwy fakt przed publika. Ty sie tym obnosisz,ale to tylko dlatego,ze
        jestes tu anonimowa. Gdybys podpisywala sie swoim nazwiskiem,juz taka otwarta
        bys nie byla.
        • elena4 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 13:26
          No to, że jestem antysemitką wielu mi wmawia od lat jak starej
          babie ciążę. Olewam to. Ale fajnie byloby sprawdzić tego ćwoka od
          podszewki. Wielu z nich uciekało przed sprzwiedliwością i jedynie w
          tym mają rację, że chronili swoje życie........od stryczka, hehehe.
          • pozarski Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 13:31
            Bredzisz i belkocesz,jak przystalo na antysemitke. To nie to,jak cie zwa robi z
            ciebie antysemitke,tylko co sama wypisujesz. To jest swiadectwem,nie cudze opinie.
            • elena4 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 13:32
              Wszystko mi jedno, hehehehe.
              • remez2 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 13:41
                elena4 napisała:

                > Wszystko mi jedno, hehehehe.
                To "hehehehe" jest urocze. Może ograniczysz swoje posty do tego.
                • elena4 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 13:44
                  Nie, bo wielu ironii nie zrozumie a inni zmanipulują to na swoją
                  korzyść, hehehe.
          • eres2 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 22:32
            Czy z podobną pasją interesujesz się naszym - pożal się Boże -
            rodakiem i najczystszej krwi aryjczykiem (otrzymał na to atest od
            samego guru z Torunia), niejakim Kobylańskim, szefem USOPAŁ?
            • elena4 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 06.08.08, 01:51
              A czy to Kobylański robi z mojego dziadka bandziora? Spadaj.
    • kornel113 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 13:25
      Antysemici na ogół wiedza, że antysemityzm jest obciachem, ale nie
      moga sie powstrzymac, to jest silniejsze od nich. Albo to grzebanie
      w przodkach. Normalnego człowieka nie obchodzi, kto miał jakiego
      ojca, albo dziadka, ale antysemitę jak najbardziej, bo może ten
      teges jakis pejsaty. Nie żeby mieli coś przeciwko, ale lubia
      wiedzieć, tak bezinteresowanie. tacy miłośnicy prawdy.
      • elena4 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 13:31
        Normalnego czlowieka mogą nie obchodzić who is who jeśli jeśli
        chodzi o innego normalnego czlowieka.
        Jeśli chodzi o osoby publiczne i polityków, sprawdzać!
        Chocby do piątego pokolenia wstecz!
      • dr.krisk Ta ich szajba jest fascynująca.... 05.08.08, 13:35
        Mnie jakoś zupełnie zwisa kto jakie ma pochodzenie. Nie ma to dla
        mnie zupełnie znaczenia jak nazywał się czyjś dziadek czy ojciec.
        Dlatego owi dociekacze etniczni są dla mnie jakimiś dziwolągami,
        cielęciem z dwiema głowami, homunkulusem w butelce.
        No i niebezpieczni w pewnych okolicznościach - znaczna część klasy
        gimnazjalnej moich rodziców poszła do gazu, wysłana tam przez owych
        badaczy....
        • elena4 Re: Ta ich szajba jest fascynująca.... 05.08.08, 13:39
          Trzeba wiedzieć. Niewiedza nas zbyt wiele kosztuje.
          • dr.krisk Daj spokój Helcia.... 05.08.08, 13:43
            Co ty wiesz o wiedzy?
            No właśnie.
            Idż makatki z jelonkiem haftować.
            • elena4 Re: Daj spokój Helcia.... 05.08.08, 13:46
              I na szydełku też umiem robić. I co z tego wymika?

              Postuluję szczegółowe badania wszystkich polityków.
              Do 5 pokolenia wstecz.
      • remez2 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 13:38
        Dlaczego prowokujesz? Masz zlecenie czy z bezinteresownej głupoty?
        > Albo to grzebanie w przodkach.
        Jaki jest powód robienia tajemnicy z pochodzenia przodków? Co tu jest
        wstydliwego, wymagającego ukrywania?
        BTW - zastanów się nad swoim postępowaniem.
        • dr.krisk Udajesz idiotę, czy nim jesteś? 05.08.08, 13:41
          Nie wolno ludzi wypytywać o pochodzenie etniczne, wyznanie,
          orientację seksualną. Jak chcą - sami powiedzą. Jak nie - to ich
          prywatna sprawa.
          Tak mnie uczyła matuś poczciwa.
          • remez2 Nie jestem idiotą 05.08.08, 13:48
            natomiast o takich ja Ty, Imć Jan Onufry Zagłoba mawiał: "Cham chamem na wieki
            wieków, amen".
            Nie umiesz odpowiedzieć na najprostsze pytanie? A brzmiało ono tak - jaki jest
            powód aby ukrywać swoje pochodzenie? I nie pisz o wyznaniu czy orientacji
            seksualnej bo w tym kontekście wprowadzasz jedynie elementy światłoćmiące.
            • pozarski Jestes idiotą, Remez. 05.08.08, 13:52
              Dr.Krisk ma oczywiscie racje. Kim jestes,zeby domagac sie od kogos,kto akurat
              sie nie uwaza za kogos,za kogo ty go uwazasz,jakich wyznan o "pochodzeniu". Od
              dzis jestes dla mnie szmata.
            • dr.krisk Jesteś, jesteś.... 05.08.08, 13:55
              remez2 napisał:

              >> A brzmiało ono tak - jaki jest
              > powód aby ukrywać swoje pochodzenie?
              Pochodzenie człowieka to jest jego wyłączna i osobista sprawa. Ja
              wiem, dla Wolaków takie pojęcie nie istnieje. Ale w Polsce nie pyta
              się ludzi w co wierzą, jakie mają pochodzenie etniczne. To raczej
              specyfika takich krajów jak Serbia.
              • remez2 Re: Mój Ty ulubieńcu Zagłoby 05.08.08, 14:00
                dr.krisk napisał:

                > Pochodzenie człowieka to jest jego wyłączna i osobista sprawa.
                Słyszałeś może o genealogii? Albo o heraldyce? O publikowaniu życiorysów?
                Przestań się kompromitować i przyznaj, że nie potrafisz odpowiedzieć na
                wyjątkowo proste pytanie, prowokatorze.
                • dr.krisk Mój ty makiawelu z Pcimia... 05.08.08, 14:04
                  remez2 napisał:

                  > dr.krisk napisał:
                  >
                  > > Pochodzenie człowieka to jest jego wyłączna i osobista sprawa.
                  > Słyszałeś może o genealogii? Albo o heraldyce? O publikowaniu
                  życiorysów?
                  > Przestań się kompromitować i przyznaj, że nie potrafisz
                  odpowiedzieć na
                  > wyjątkowo proste pytanie, prowokatorze.
                  A co ma genealogia, heraldyka (!!??) i publikowanie życiorysów do
                  odpytywania z pochodzenia????
                  Gdzie w życiorysie podajesz swoje wyznanie, czy pochodzenie
                  etniczne???
                  Jednak jesteś idiotą.
                  • remez2 Re: Mój ty makiawelu z Pcimia... 05.08.08, 14:08
                    dr.krisk napisał:



                    > A co ma genealogia, heraldyka (!!??) i publikowanie życiorysów do
                    > odpytywania z pochodzenia????
                    O jakim odpytywaniu mówisz?
                    > Gdzie w życiorysie podajesz swoje wyznanie, czy pochodzenie
                    > etniczne???
                    Czy ktoś tego od Ciebie wymaga? I nie utożsamiaj pochodzenia z wyznaniem.
                    > Jednak jesteś idiotą.
                    To co powiesz o sobie? Tylko bez fałszywej skromnośći, koniu Pana Jezusa.
              • velda Re: Jesteś, jesteś.... 05.08.08, 14:02
                wiem, dla Wolaków takie pojęcie nie istnieje. Ale w Polsce nie pyta
                się ludzi w co wierzą, jakie mają pochodzenie etniczne. To raczej
                specyfika takich krajów jak Serbia.

                Jakos mi zalecialo pryszczatym filozofem z pobliskiej szkoly.
                po dr nie stawia sie kropki- co swiadczy o tym ,ze jestes
                obszczymurkiem.
                • dr.krisk Ot, strzał w stopę... 05.08.08, 14:06
                  velda napisała:

                  > po dr nie stawia sie kropki- co swiadczy o tym ,ze jestes
                  > obszczymurkiem.
                  A dlaczego uważasz, że dr. jest skrótem od "doktor"???
                  Już wyjaśniałem na forum, od czego to jest skrót - poszukaj.
                  • remez2 Re: Ot, strzał w stopę... 05.08.08, 14:09
                    dr.krisk napisał:


                    > A dlaczego uważasz, że dr. jest skrótem od "doktor"???
                    > Już wyjaśniałem na forum, od czego to jest skrót - poszukaj.
                    Od drania?
                    • dr.krisk Nie, ale może być... 05.08.08, 14:10
                      Zmartwiłoby mnie, gdybyś czuł do mnie sympatię.
                      Całuski.
              • lauriane Re: Jesteś, jesteś.... 05.08.08, 15:48
                dr.krisk napisał:

                > remez2 napisał:
                >
                > >> A brzmiało ono tak - jaki jest
                > > powód aby ukrywać swoje pochodzenie?
                > Pochodzenie człowieka to jest jego wyłączna i osobista sprawa. Ja
                > wiem, dla Wolaków takie pojęcie nie istnieje. Ale w Polsce nie
                pyta
                > się ludzi w co wierzą, jakie mają pochodzenie etniczne. To raczej
                > specyfika takich krajów jak Serbia.
                L. Pewnie klasowe, religijne badz inne rowniez.....
                J.C.
          • elena4 Re: Udajesz idiotę, czy nim jesteś? 05.08.08, 13:51
            Mnie tez tak uczyli ale rzeczywistość skrzeczy. Trzeba pytać. Moi
            przodkowie za przyzwoici byli.
          • velda Re: Udajesz idiotę, czy nim jesteś? 05.08.08, 13:52
            Nie wolno ludzi wypytywać o pochodzenie etniczne, wyznanie,
            orientację seksualną. Jak chcą - sami powiedzą. Jak nie - to ich
            prywatna sprawa.
            Tak mnie uczyła matuś poczciwa.

            ble .ble ,ble. Nie wolno tez pytac o ulubione potrawy i kolor,Nic
            nie wolno - Kononowicz
            • dr.krisk No dobra... 05.08.08, 14:00
              velda napisała:

              > ble .ble ,ble. Nie wolno tez pytac o ulubione potrawy i kolor,Nic
              > nie wolno - Kononowicz
              Rozumiem, że zagadnięta np. o szczegóły swojego życia erotycznego
              udzielisz drobiazgowej odpowiedzi?


              • remez2 Kłania się J. Korwin - Mikke - 05.08.08, 14:01
                rżniesz głupa.
            • kornel113 Re: Udajesz idiotę, czy nim jesteś? 05.08.08, 14:01
              No dobrze, znasz człowieka, uwazasz go za dobrego, uczciwego i
              patriotycznie nastawionego, a tu buch, dowiadujesz się nagle, że
              jego babka i dziadek byli Żydami i co z tym robisz? zaczynasz na
              czlowieka inaczej patrzeć, ponownie analizujesz jego wypowiedzi i
              działania, stajesz się podejrzliwa? To właśnie antysemityzm w
              czystej postaci.
              • remez2 Re: Udajesz idiotę, czy nim jesteś? 05.08.08, 14:04
                kornel113 napisał:

                > No dobrze, znasz człowieka, uwazasz go za dobrego, uczciwego i
                > patriotycznie nastawionego, a tu buch, dowiadujesz się nagle, że
                > jego babka i dziadek byli Żydami i co z tym robisz?
                Nic. W dalszym ciągu mam o nim takie zdanie jak dotychczas. Nie może Ci się to w
                głowie pomieścić?
                > zaczynasz na
                > czlowieka inaczej patrzeć, ponownie analizujesz jego wypowiedzi i
                > działania, stajesz się podejrzliwa? To właśnie antysemityzm w
                > czystej postaci.
                To są chore projekcje.
              • elena4 Re: Udajesz idiotę, czy nim jesteś? 05.08.08, 14:07
                Szczerze? Na wszelki wypadek plecami się nie będę do nich odwracać.
                Ale to też nie antysemityzm, tylko wnioski z obserwacji tego, co się
                dzieje dookoła.
    • sunlama smutne takie życie . bycie czujnym non stop.. 05.08.08, 13:43
      • x2468 Re: smutne takie życie . bycie czujnym non stop.. 05.08.08, 18:45
        To sie nazywa "pieskie zycie".Zawsze czujny i ogonem merda.Moze dlatego psy zyja
        tak krotko.
    • pamarko Trzy pytania do wątku. 05.08.08, 14:05
      1.Czy cytowanie za J. T. Grossem i Karskim o masowej kolaboracji
      żydowskiej jest już antysemityzmem czy tylko rozmową o historii
      opartą na żydowskiej literaturze i ówczesnych dokumentach?
      2.Czy mówienie o żydowskich masowych mordach na Polakach (jak np.
      Brzostowicy) jest antysemityzmem, czy tylko dyskusją o ostatnio
      zakończonych śledztwach, ewentualnie wspominaniem polskich ofiar
      wojny?
      3.Czy twierdzenie, że strzelanie do polskiej armii w Grodnie czy
      Skidlu, przez część mniejszości żydowskiej było sojuszem/pomocą dla
      Hitlera jest antysemityzmem, czy tylko wyciągnięciem wniosków
      (uprawnionych lub nie) z pewnych wydarzeń z 1939?

      Pytam, bo nie wiem. I jeszcze jedno pytanie na koniec. Czy
      twierdzenie, że Auschwitz został założony dla więźniów polskich, a
      na Majdanku siedziało więcej Polaków niż Żydów jest antysemityzmem?
      Czy stwierdzeniem faktu?

      PS Nigdy nie glosowałem na Pis zawsze na PO.
      • pozarski Re: Trzy pytania do wątku. 05.08.08, 14:09
        pamarko napisał:
        > PS Nigdy nie glosowałem na Pis zawsze na PO.

        PO nie odpowiada za stan umyslow swoich wyborcow. Gdybys poslal im swoje imie i
        nazwisko,moze jakos by zareagowali. A tak, nic sie da zrobic.;)
        • capsell pozarski sprytnie odwraca kota ogonem 05.08.08, 14:18
          pozarski napisał:

          > pamarko napisał:
          > > PS Nigdy nie glosowałem na Pis zawsze na PO.
          >
          > PO nie odpowiada za stan umyslow swoich wyborcow. Gdybys poslal im
          swoje imie i
          > nazwisko,moze jakos by zareagowali. A tak, nic sie da zrobic.;)




          W temacie nie ma NIC do powiedzenia bo zapewne nie ma pojęcia o czym
          napisales.
          Pozarski chcemy KONKRETOW.
      • eres2 Re: Trzy pytania do wątku. 08.08.08, 23:51
        pamarko: 1.Czy cytowanie za J. T. Grossem i Karskim o masowej
        kolaboracji żydowskiej jest już antysemityzmem czy tylko rozmową o
        historii opartą na żydowskiej literaturze i ówczesnych dokumentach?
        eres: Pytaniem na pytanie: Czy cytowanie za Leszkiem Gondkiem,
        Markiem Janem Chodakiewiczem, Janem Tomaszem Grossem czy Heinrichem
        Jaenecke’m o masowej kolaboracji Polaków z okupantem niemieckim i
        powoływanie się na fakt, iż miliony Polaków kolaborowały z agentami
        bolszewickiej Moskwy, jakimi byli władcy PRL, świadczą o wrogości do
        Polaków - a posługując się ulubionym określeniem radiomaryjnego
        ideologa J. R. Nowaka - świadczą o antypolonizmie?
        Owo odrażające zjawisko kolaboracji polskich obywateli z okupantami
        niemieckim i sowieckim to temat smutny i nadający się na osobny,
        tasiemcowy wątek na tym forum.
        Dobrze wiadomo, że z okupantami współpracowało wielu, bardzo wielu
        Polaków. Kolaborowali zarówno Polacy-Polacy, jak i polscy obywatele
        wywodzący się z naszych mniejszości narodowych i każdy, kogo to
        zawstydzające zjawisko z przeszłości interesuje, może znaleźć
        wyczerpujące na ten temat informacje w historiografii. I żebyś nie
        miał wątpliwości - piszą o tym także historycy żydowscy.
        Wnoszę, że skoro użyłeś określenia „masowy” w odniesieniu do Żydów,
        nie znasz rzeczywistych relacji liczbowych kolaboracji. Są one
        zatrważające i nie Żydzi zajmują w tym procederze czołowe miejsce.
        Na życzenie chętnie podam Ci nieco informacji dot. tych relacji, np.
        dotyczących milionów Polaków, którzy złożyli podpisy pod listami
        Deutsche Volksliste, setek tysięcy Polaków służących w niemieckich
        formacjach militarnych, jak i setek tysięcy Polaków będących
        płatnymi delatorami UB/SB i wielu milionów Polaków wysługujących się
        komunie i najczęściej szkodzących swoim uczciwym, bezpartyjnym
        współobywatelom jako członkowie PPR/PZPR.
        A o współpracy niektórych oddziałów polskiego podziemia z
        hitlerowskim okupantem nawet nie wspomnę.

        pamarko: 2.Czy mówienie o żydowskich masowych mordach na Polakach
        (jak np. Brzostowicy) jest antysemityzmem, czy tylko dyskusją o
        ostatnio zakończonych śledztwach, ewentualnie wspominaniem polskich
        ofiar wojny?
        eres: Ponownie - pytaniem na pytanie: Czy mówienie o mordach
        popełnionych przez Polaków na swoich współobywatelach (przykłady
        niżej) jest tzw. „antypolonizmem”, czy dyskusją o zakończonych i
        trwających śledztwach, czy też wspominaniem ofiar wojny?
        Przykłady: Prawdziwie masowe mordy popełnione przez Polaków na
        swoich żydowskich współobywatelach w Jedwabnem, Radziłowie i ponad
        dwudziestu innych miejscowościach w Polsce północno-wschodniej, w
        Kielacach i w innych miejscowościach; mordy na Ukraińcach w latach
        30. i 40., mordy równie okrutne, jak te popełnione na Polakach przez
        Ukraińców; mordy popełnione w roku 1945 na bezbronnych niemieckich
        kobietach, dzieciach, starcach i mężczyznach na Kujawach (np.
        Nieszawa, Aleksandrów) i w kilku obozach, m. in. w ubeckim obozie
        zorganizowanym na terenie dawnego hitlerowskiego obozu Auschwitz
        (sic!).

        A w kwestii „masowych”: IPN o Brzostowicy:
        (www.ipn.gov.pl/portal.php?
        serwis=pl&dzial=18&id=3068&search=291)
        „Instytut Pamięci narodowej w Białymstoku umorzył postępowanie
        wszczęte po artykule "Naszego Dziennika" ujawniającym kulisy
        makabrycznego wymordowania polskiej ludności we wsi Brzostowica
        Mała. Według świadków, mordu dokonała komunistyczna banda. Była to
        jedna z najbardziej okrutnych zbrodni na mieszkańcach polskich
        Kresów Wschodnich we wrześniu 1939 r. - pisze "Nasz Dziennik". -
        Wobec wyczerpania w chwili obecnej możliwości dowodowych
        postępowanie w niniejszej sprawie należało umorzyć - poinformował
        gazetę prokurator Dariusz Olszewski z IPN w Białymstoku.
        Okoliczności uprawdopodobniały, że zbrodnia została popełniona w
        celu zniszczenia grupy osób narodowości polskiej, należącej do kręgu
        przedstawicieli inteligencji i władzy państwowej. Tym samym czyn ten
        zakwalifikowano jako akt ludobójstwa, popełniony przez osoby
        działające w interesie państwa komunistycznego i z inspiracji jego
        władz - twierdzi prokurator Dariusz Olszewski." Żadna z ustalonych i
        przesłuchanych 16 osób nie była bezpośrednim uczestnikiem tego
        zdarzenia, a ich wiedza opierała się na przekazach innych osób" -
        napisał w liście do gazety prokurator Olszewski. Pracownicy
        białostockiego IPN zapewniają jednak, że nic nie stoi na
        przeszkodzie, by w razie uzyskania materiałów pozwalających na
        zmianę wydanej decyzji lub poszerzających wiedzę o tej zbrodni w
        przyszłości podjąć postępowanie na nowo - pisze "Nasz Dziennik".
        Nasz Dziennik 24.02.2005 r.”

        pamarko: Pytam, bo nie wiem. I jeszcze jedno pytanie na koniec. Czy
        twierdzenie, że Auschwitz został założony dla więźniów polskich, a
        na Majdanku siedziało więcej Polaków niż Żydów jest antysemityzmem?
        Czy stwierdzeniem faktu?
        eres: Pytasz, bo nie wiesz? Przecież każde dziecko wie, że obozy
        koncentracyjne utworzyli hitlerowcy dla likwidacji swoich wrogów i
        ludzi niewygodnych. Równie dobrze wiadomo, że wiele z nich
        przekształcono później w ośrodki przemysłowej zagłady, głównie
        ludności żydowskiej.
        Auschwitz, Majdanek... Czyżbyś nie wiedział, że Żydzi w obozach
        koncentracyjnych nie „siedzieli”, a jeśli to ich pobyt był bardzo
        krótki, bo Żydów szybko zgładzano. Przypominam Ci lapidarnie
        określenie Elie Wiesela: „Nie wszystkie ofiary były Żydami, ale
        wszyscy Żydzi byli ofiarami.“
        Nie pojmuję, w jakim celu potrzebna Ci jest polemika nad truizmami?

        pamarko: PS Nigdy nie glosowałem na Pis zawsze na PO.
        eres: A kto powiedział, że pośród sympatyków PO nie uświadczysz
        takich, którzy chłoną „wiedzę” głoszoną z pośrednictwem sitek
        mikrofonowych RM przez J. R. Nowaka, C. Pogonowskiego, Wolniewicza?
        • pamarko Re: Trzy pytania do wątku. 09.08.08, 01:54
          Ad 1 Ani Chodkiewicz ani Gross nie piszą o masowej kolaboracji
          polskiej z okupantem niemieckim. Jest to z twojej strony fałsz
          historyczny! Podobnie ówczesne dokumenty niemieckie jak i alianckie,
          a także te nieliczne relacje obywateli państw neutralnych przeczą
          tej niedorzecznej tezie. Więc chciałbym abyśmy rozmawiali poważnie.

          O to nie ja użyłem określenia „masowy” użył go gen. Grot w pewnym
          meldunku z IX1941, Karski użył określenia „ogół ludności
          żydowskiej”, a Gross „rzesze żydowskie” (Upiorna dekada… Kraków 1998
          s. 67). Zdefiniuj te trzy pojęcia „masowy” „ogół” „rzesze”.
          Chciałbym także abyś podał te rzekome miliony polskich kolaborantów.
          A także abyś przetłumaczył i zdefiniował pojęcie „Deutsche
          Volksliste”, bo chyba nie bardzo masz pojęcie, o czym mówisz.

          Ad 2 Podaj te masowe mordy popełniane przez Polaków w latach 30 –
          tych. Również chciałbym się dowiedzieć o tym, kto przejął obóz
          Auschwitz, bo twoje rewelacje jakoś nie pokrywają się z ogólnie
          przyjętą wiedzą historyczną. A w kwestii IPN – czy zabrakło Ci
          odwagi cywilnej, aby zacytować fragment dotyczący umorzenia
          śledztwa, a także rozpoznane nazwiska sprawców?

          Zapewniam Cię, że nie czytuje Nowaka, Pogonowskiego, Wolniewicza.
          Aby wyrobić sobie pogląd o masowej żydowskiej kolaboracji i masowych
          mordach jakich ta mniejszość się dopuściła, wystarczą mi: Ryszard
          Szawłowski ("Karol Liszewski"), "Wojna polsko-sowiecka 1939",
          Warszawa 1995,
          Grodno s. 106-107, T2 44, 58, 68, 71, 74, 106, Ostryna s. 58, 98,
          Jeziory s. 142, t2 44, 58, Skidel s. 107-108, t2 52, 53), Wołkowysk
          s. 129, oraz Indura s. 58.
          Czesław K. Grzelak, "Kresy w czerwieni. Agresja Związku Sowieckiego
          na Polskę w 1939 roku", Warszawa 1998: Grodno s. 337, Jeziory s.
          370, Ostryna s. 370, Skidel s. 333, Dubno s. 333. I jeszcze
          Grzelaka "Wrzesień 1939 na Kresach w relacjach. Wybór i
          opracowanie...", Warszawa 1999:
          Grodno s. 177, 180, 195, Jeziory s. 190, 225, Łunna Wola s. 212,
          Ostryna s. 190, 225-226, 230-231, Wołkowysk s. 211, Zelwa s. 211,
          Skidel s. 212-214, Dubno s. 203, 212-213. Wiktor Krzysztof
          Cygan, "Kresy w ogniu. Wojna polsko-sowiecka 1939", Warszawa 1990:
          Grodno s. 42-43.
          Czesław K. Grzelak, "Dziennik sowieckiej agresji. Wrzesień 1939",
          Warszawa 1994: Grodno s. 123, Dubno s. 149, Jeziory s. 149, Ostryna
          s. 135, Skidel s. 135, 154, Pińsk s. 156.
          Marek Wierzbicki, "Polacy i Białorusini w zaborze sowieckim.
          Stosunki polsko-białoruskie na ziemiach północno-wschodnich II
          Rzeczypospolitej pod okupacją sowiecką 1939-1941", Warszawa 2000:
          Antopol s. 92, Dereczyn s. 163, Drohiczyn Poleski s. 175-176, Dubno
          s. 143, Grodno s. 63-64, 132-134, 135, 202, Horodec s. 92, 176,
          Jeziory s. 139-142, 171, 178, 208, Janów Poleski s. 46, 175, 208,
          Łunna s. 137, 198, 205, Motol s. 92-93, 179, Ostryna s. 139, 171,
          178, 205, 208, Skidel s. 77-78, 133, 135-137, 171, 201, 208, Wielka
          Brzostowica s. 66, 70, 72, 76, 137-138, Wiercieliszki s. 137,
          Wołkowysk s. 148, Zelwa s. 147-148, 178.Ogólnie postawa Żydów wobec
          Polaków: s. 48, 89, 205, 240-241.
          Marek Jan Chodakiewicz, "Żydzi i Polacy 1918-1955. Współistnienie -
          zagłada - komunizm", Warszawa 2000 s. 120-136. Wszystkie te
          miejscowości to masowe mordy, ewentualnie zbrojne wystąpienia
          przeciw Polakom mniejszości żydowskiej.Do tego dochodzą jeszcze
          tysiące relacji, zawartych w setkach książek opisujących tamten
          czas. Trochę tego dużo jak na biedną bezbronną mniejszość narodową.
          No cóż gdybym był nieżyczliwy mógłbym używać słów sojusz z Hitlerem,
          masowa kolaboracja, współudział w czystce etnicznej. Zresztą wnioski
          pozostawiam Tobie i życzę więcej naukowej lektury.
          • eres2 Dot.: Trzy pytania do wątku. 09.08.08, 22:54
            pomarko: Chciałbym także abyś podał te rzekome miliony polskich
            kolaborantów. A także abyś przetłumaczył i zdefiniował
            pojęcie „Deutsche Volksliste”, bo chyba nie bardzo masz pojęcie, o
            czym mówisz.

            eres: Z powyższego wnoszę, że należysz do tych wyznawców poglądu, o
            których pisał Tomasz Kranz (szef działu naukowego Muzeum na
            Majdanku): „Wizja kraju bohaterskiego i umęczonego wykluczała
            krytycyzm. Zgodnie z tą wizją cały naród walczył z okupantem,
            nielicznych kolaborantów likwidował ruch oporu, Polska ucierpiała
            najbardziej spośród wszystkich państw biorących udział w wojnie, a
            zbrodni wojennych dopuszczali się Niemcy, sowieci, Ukraińcy,
            litewscy szaulisi, tylko nie Polacy”.
            Wbrew temu, czego oczekujesz, nie będę się silił na definiowanie
            pojęć, natomiast o Polakach z osławionych folkslist nie sposób
            wypowiedzieć się w jednym zdaniu, ponadto odnoszę wrażenie, że
            potrzebna jest Ci pełniejsza wiedza w tym względzie, więc muszę
            trochę szerzej:
            Prapoczątek: 12.IX.1940 r. ukazał się tajny okólnik Himmlera dot.
            spraw selekcji narodowościowej, a 7.III.1941 r. weszło w życie
            rozporządzenie Himmlera (z dn 4.III.41) o niemieckiej liście
            narodowej i obywatelstwie niemieckim na obszarach wschodnich,
            ustanawiające instytucję niemieckiej listy narodowej - Deutsche
            Volksliste (DVL) na obszarach polskich wcielonych do Rzeszy. To
            rozporządzenie Himmlera oraz tajne postanowienia wykonawcze ministra
            Fricka z dn. 13.III. tego roku ustalały różne stopnie przynależności
            państwowej, wprowadzając zasadę podziału ludności na cztery grupy.
            Do I grupy (Reichsdeutsche) zaliczono Niemców z pochodzenia, którzy
            do wybuchu wojny aktywnie pracowali na rzecz Rzeszy i otwarcie
            przyznawali się do niemieckości. Byli to tzw. aktywni Niemcy. Do II
            grupy DVL (Volksdeutsche) desygnowano Niemców z pochodzenia, którzy
            kultywowali swe tradycje tylko w domu i środowisku zamieszkania,
            zachowując niemieckość. Byli to tzw. bierni Niemcy. Osoby zaliczone
            do grup I i II korzystały z najwyższego stopnia obywatelstwa
            niemieckiego i posiadały dowody osobiste (Ausweis der Deutschen
            Volksliste) barwy niebieskiej. Nazwiska o brzmieniu polskim osób
            grup I i II najczęściej ulegały zniemczeniu (np. Król na Kroll,
            Majewski na Meier itp.).
            Do III grupy (Eingedeutschte) zaliczono osoby pochodzenia
            niemieckiego spolonizowane (spokrewnione z Niemcami, kiedyś wyznania
            protestanckiego itp.) lub nie będące Niemcami, ale "ciążące do
            niemieckości" (tak traktowali Niemcy m.in. Ślązaków, Kaszubów i
            Mazurów), a wg Gauleitera Forstera (Gau Danzig-Westpreussen) w ogóle
            wszystkie osoby znające niemiecki lub posiadające nazwisko czy imię
            niemieckie. W ocenie hitlerowców gwarantowały one
            szybką "regermanizację". Osoby takie posiadały dowody osobiste
            (Ausweis) barwy zielonej. Wpisani do grupy III. DVL nie mogli być
            przyjmowani do NSDAP, a jedynie do przybudówek tej organizacji, jak
            HJ/BDM i SA. Nazwiska o brzmieniu polskim osób grupy III. miały ulec
            zniemczeniu w okresie przewidzianym do uzyskanie obywatelstwa
            pełnoprawnego.
            Osoby, które stanowczo odmawiały przyjęcia listy narodowej (DVL)
            były częstokroć wysiedlane wraz z całymi rodzinami do GG, a
            rzadziej - osadzane w obozach dla przesiedleńców bądź obozach pracy,
            takich jak np. w Potulicach (filia KL Stutthof). Mężczyźni byli
            częstokroć wcielani do Organizacji Todt’a i niejednokrotnie
            kierowane do wykonywania ciężkich robót inżynieryjno-budowlanych na
            rzecz wojska, nie rzadko w bliskości działań wojennych.
            Do IV grupy DVL (Schutzangehörige des Deutschen Reiches) zaliczano
            osoby pochodzenia niemieckiego, tzw. "spolszczeni Niemcy", a więc
            ludzie, którzy urodzili się w miejscowościach należących do 1918 r.
            do Rzeszy niemieckiej, a następnie ulegli "spolszczeniu". Do IV
            grupy zaliczano też osoby obcoplemienne.
            Każdej z czterech grup listy narodowej przypisane były inne
            przywileje; najkorzystniejsze [kartki żywnościowe z najwyższymi
            przydziałami żywności oraz talony (Bezugschein) na duży asortyment
            innych dóbr] przysługiwały osobom z grup I i II. Jednakże na
            wszystkich wpisanych na DVL, zarówno na Niemcach, jak i na Polakach,
            ciążył ten sam obowiązek - służba wojskowa.
            Poszczególni Gauleiterzy stosowali w podległych im okręgach (Gau)
            wobec Polaków politykę opartą na własnej interpretacji
            rozporządzenie Himmlera z dn. 4.III.41. ARTUR GREISER, gauleiter
            Warthegau (Wielkopolska) był przeciwny zniemczania Polaków
            (Eindeutschung), uznając ich za niegodnych nadawania im statusu
            przynależności do narodu niemieckiego. Ok. pół miliona
            zamieszkujących ten obszar Polaków wysiedlono przymusowo do
            Generalnego Gubernatorstwa, a ci, którzy otrzymali zgodę na
            podpisanie określonej grupy DVL, musieli o to zabiegać szczególnie
            intensywnie. Inaczej postępował ALBERT FORSTER, gauleiter Gau Danzig-
            Westpreussen (Pomorze Gdańskie). Kierując się "przesłankami
            historycznymi", jak i stale narastającymi potrzebami militarno-
            gospodarczymi Rzeszy, stawiał na zgermanizowanie jak największej
            liczby miejscowej ludności.
            W Warthegau (Wielkopolska), kierowano się w sprawach
            narodowościowych względami czysto rasowymi, trzeba było wykazać dużo
            wysiłku i starań, by zostać wpisanym na listę narodową. Natomiast w
            Gau Danzig-Westpreussen (Pomorze Gdańskie), w którym chciano
            niemieckiej armii zapewnić nowe "mięso armatnie" (Kanonenfutter),
            trzeba było hartu woli, aby oprzeć się akcji zniemczania.
            FRITZ BRACHT, Gauleiter Górnego Śląska (Reichsgau Schlesien),
            reprezentował stanowisko, że przesiedlenia w warunkach
            przedłużającej się wojny, zwłaszcza z terenu uprzemysłowionego
            Śląska, doprowadziłyby nieuchronnie do poważnych perturbacji w pracy
            kopalń, hut i wielu innych zakładów związanych z produkcją dla
            frontu. Co nie znaczy, że rezygnowano z germanizacji ludności
            Śląska, także i na Śląsku masowo zniemczano Polaków przyjmując za
            podstawę, iż większość Ślązaków to "spolszczeni" Niemcy, którzy
            urodzili się na obszarze należącym do 1918 r. do Rzeszy niemieckiej.
            Ślązaków zniemczano masowo, wpisując ich zwłaszcza do grup III i IV
            DVL. Oczywiście każdy akt wciągnięcia Polaka na DVL wymagał
            podpisania przezeń stosownej deklaracji. Odmowa złożenia wniosku o
            przyjęcie do DVL nie rzadko pociągały za sobą konfiskatę mienia,
            groziło wysiedleniem (do GG) lub obozem. Na Śląsku utworzono 22
            obozy dla Polaków (Polenlager), w których więziono bezterminowo całe
            rodziny. Jak już wyżej wspomniałem, podobne obozy istniały także na
            Pomorzu Gdańskim.
            • eres2 Re: Dot.: Trzy pytania do wątku. c.d. 09.08.08, 22:56
              W efekcie realizacji przez Gauleiterów osławionego rozporządzenia
              Himmlera z dn. 4.III.41 r. takich nowo-kreowanych Niemców polskiego
              pochodzenia (Volksdeutsche i Eingedeutschte), było na obszarze
              inkorporowanym do Rzeszy łącznie około 3.5 miliona.
              Oto kilka liczb obrazujących skutki polityki zniemczania Polaków: wg
              niemieckiego historyka Heinricha Jaenecke na obszarach wcielonych do
              Rzeszy liczba osób objętych grupą I i II listy narodowej (DVL)
              sięgała 1 miliona, objętych grupą III 1,3 miliona, a grupą IV 83000.
              Polski historyk Józef Milewski podaje zbliżone proporcje na Pomorzu
              Gdańskim (Gau Danzig-Westpreussen). Tak więc na przykładzie
              Starogardu, który liczył wiosną 1943 r. 18638 mieszkańców - osób w
              grupach I i II było 3714 (19,9 %), w grupie III. 14085 (75,5 %),
              natomiast Volkslisty nie podpisało nieledwie 801 Polaków. W stosunku
              do ogółu Polaków liczba wpisanych do III grupy stanowiła 94,6 %.
              Wg historyków niemieckich w formacjach militarnych hitlerowskich
              Niemiec w czasie II w. św. służyło ok. 250 tys. Polaków (ci z listy
              II grupy - Volksdeutsche i z listy III grupy - Eingedeutschte).
              Żołnierze niemieccy określali tych swoich polskich Kameraden
              pogardliwie "Beutekameraden" (zdobyczni towarzysze broni).
              Część spośród „polskich wermachtowców”, tyc walczących na froncie
              zachodnim, którzy dezerterowali przyłączając się do II Korpusu.
              Osobiście znałem kilku takich „andersowców”, głównie Kaszubów,
              unikali szczegółowych relacji, ale zgodnie twierdzili, że „musieli”
              uczestniczyć we wszystkich akcjach bojowych swoich niemieckich
              jednostek, a rzekome strzelanie przez „polskich wermachtowców” w
              pustkę zgodnie uznali za mit. Jawi się więc retoryczne pytanie: jak
              zachowywali się Polacy służący w niemieckim wojsku, gdy ich
              jednostka dopuszczała się zbrodni wojennych? Któż uwierzy, że
              wszyscy oni odmawiali uczestnictwa w zbrodniach Wehrmachtu? Trzeba
              przy tym pamiętać, że takich żołnierzy było aż 250 tysięcy.
              Tyle dzisiaj.
              O innych formach kolaboracji Polaków niebawem.
          • eres2 Re: Trzy pytania do wątku. 10.08.08, 21:19
            pomarko: Podaj te masowe mordy popełniane przez Polaków w latach 30 –
            tych. Również chciałbym się dowiedzieć o tym, kto przejął obóz
            Auschwitz, bo twoje rewelacje jakoś nie pokrywają się z ogólnie
            przyjętą wiedzą historyczną.

            eres: Dziś tylko z krótką informacją zawierającą dwa linki, które
            pomogą Ci (oby) skorygować Twoją kaleką wiedzę opartą na jakiejś
            enigmatycznej „ogólnie przyjętej wiedzy historycznej”:
            Polski obóz w Auschwitz (histmag.org/?id=1898)
            pl.wikipedia.org/wiki/Polskie_obozy_koncentracyjne
            • pamarko Kolego ośmieszasz się. 11.08.08, 20:13
              Piszesz o polskiej kolaboracji. A podajesz Volksliste. Gdzie słowo
              Volksdeutsche oznacza dosłownie „ludowego Niemca”, a najwłaściwsze
              tłumaczenie słowa „Volks” to etniczny Niemiec. I jak sam wkleiłeś –
              to osoby z pierwszej grupy musiały nie tylko być etnicznymi
              Niemcami, ale aktywnie działać na rzecz III Rzeszy. Dość śmieszny to
              przykład polskiej kolaboracji – etniczny Niemiec, rozwijający wrogą
              działalność przeciw państwu polskiemu. (Uznajmy, że pisałeś to w
              stanie silnego wzburzenia emocjonalnego).
              Przejdźmy do drugiej grupy Deutschstamminge, były to osoby
              narodowości niemieckiej, które, na co dzień pielęgnowały kulturę
              niemiecką, działały w licznych stowarzyszeniach mniejszości
              niemieckiej, posyłały dzieci do niemieckich szkół, na co dzień
              posługiwały się (uważały za swój ojczysty) język niemiecki.
              Przecież prosiłem wyraźnie o przykłady polskiej kolaboracji a nie
              kolaboracji mniejszości niemieckiej – nie zrozumiałeś pytania.
              No i wreszcie ta nieszczęsna trzecia grupa. Dotyczyła ona osób
              autochtonicznych głównie Ślązaków i Kaszubów także obywateli Wolnego
              Miasta Gdańska (niebędących obywatelami polskimi). Osoby te przed
              1918 poddani cesarza, nie mogli przejawiać jakiejkolwiek
              działalności propolskiej (np. ich dzieci nie mogły być w
              harcerstwie), ale mniejsza z tym. Sprawdź definicję słowa
              kolaboracja (dobrze jest wiedzieć, o czym się pisze). Jak sam
              wkleiłeś osoby takie np. na Pomorzu były wciągane na listę
              przymusowo i często dowiadywały się o tym po fakcie. A definicja
              kolaboracji mówi wyraźnie dobrowolna współpraca – a więc przypadek
              ten nie odpowiada definicji kolaboracji. Zresztą gdybyś znał
              historie wiedziałbyś, że zarówno rząd polski na uchodźstwie jak i
              rząd brytyjski nakłaniali Polaków o podpisywanie trzeciej grupy, w
              celu ograniczenia czystki etnicznej, twierdząc, że nie traktują tego
              jako kolaboracji, a wręcz wspieranie wysiłku wojennego aliantów,
              (ale człowiek z tak gruntowną wiedzą historyczną zapewne lepiej ode
              mnie wie, jacy to polscy i brytyjscy przedstawiciele wypowiadali się
              w ten sposób). Mam nadzieje, że rozwiałem, twoje niepewności, co do
              Volksliste . A i czekam dalej na podanie przykładów polskiej
              kolaboracji.

              Co do II części twojego wywodu. Piszesz o polskich obozach
              koncentracyjnych, a podajesz link do zjawiska „stosowane w
              niektórych mediach, szczególnie zachodnich – w odniesieniu do
              niemieckich, hitlerowskich obozów koncentracyjnych na terenie
              nieistniejącej wówczas Polski w granicach z 1939 roku” Koniec
              cytatu. Sam musisz obiektywnie przyznać, że nie jest to zachowanie
              zbyt poważne.
              Historia jest dziedziną nauki jak każda inna, jeden ją zna drugi zna
              matematykę, ale wytłumacz mi jak to się stało, że podając za
              przykład obóz Auschwitz nie zadałeś sobie trudu, aby wejść na ich
              stronę (przecież redagowana jest pod patronatem Międzynarodowej Rady
              Oświęcimskiej – składającej się z Żydów Polaków i Niemców).
              Dowiedziałbyś się tam, że obóz przejęło NKWD a jego komendantem był
              rosyjski półkownik o nazwisku Masłobojew.

              Ale nie martw się najważniejsze jest, że kochasz historię, badaj
              poszukuj, spędzaj czas w archiwach a wiedza z czasem przyjdzie
              sama.
              • pamarko Eres2 czyżbyś uciekł? 14.08.08, 16:21
                Trochę merytorycznych argumentów i już podwijasz ogon pod siebie?

                Chyba powinieneś wszystkich tutaj ładnie przeprosić.?
    • capsell jesli bede dociekać prawdy w temacie.............. 05.08.08, 14:29
      www.geocities.com/jedwabne/torunskie_nowosci_na_temat_ekshumacji.htm


      ......wstrzymania ( dlaczego???) ekshumacji w Jedwabnem to też będę
      antysemitą?
    • tonieja10 wystarczy spojrzec na kornella113 i juz wiadomo;-) 05.08.08, 14:50
      bedzie zapewnial, ze krytyka zbrodni zydowskich to pogrom i ze zyd
      ma prawo w imie talmudu i mordowac, okradac, wyzyskiwac, oszukiwac
      niezydow.
    • barnacle.bill.the.sailor Zgodnie z twoimi własnymi kryteriami 05.08.08, 15:40
      sam jesteś antysemitą. I tyle.
    • lauriane Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 15:44
      L. Nastepny antysemita nie pasujacy do kryteriow we wstepnym poscie
      : Arthur Koestler....
      J.C.
    • multisyncsb kornel113 co z Toba jest nie tak???????????? 05.08.08, 16:37
      w kazdym watku przemycasz jakies swoje fobie - antysemityzm tu antysemityzm tam
      - co sie ten rzekomy antysemitym tak bulwersuje? nie masz innych problemow?
      • barnacle.bill.the.sailor Jest kryptoantysemitą... 05.08.08, 17:41
        Pasuje jak ulał do własnych kryteriów... ;)))
    • ossey Re: A kogo uznac za filosemite? 05.08.08, 18:02
      Kazdego frustrata i nieuka zakladajacego watki o " jedwabnikach" i "antysemitach"
    • masuma Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 18:21
      Po linkach do szczególnych stron i nazwisk
    • capsell [...] 05.08.08, 20:22
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • kornel113 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 05.08.08, 20:39
        Jak mam ci wytłumaczyc człowieku, że tu chodzi o jedna rzecz:
        przeniesienie nawet słusznych zarzutów (choć Michalkiewicz
        przeinacza fakty) wobec pewnych ludzi pewnej narodowości na cały ten
        naród. Na tym polega antysemityzm. Na tym forum cyniczna i
        pozbawiona jakiejkolwiek przyzowitości niejaka elena na pytanie, co
        by zrobiła gdyby dowiedziała się, że przyzwoity, dobry i uczciwy
        człowiek ma żydowskie korzenie, to odpisała, że miałaby go jednak na
        oku. Jeśli podzielasz poglądy eleny to jesteś antysemitą
        beznadziejnym, jeśli nie, to może uda się ciebie uratować. Ale
        wątpię.
    • capsell Jak z Michalkiewicza zrobiono antysemitę 05.08.08, 20:41
      nowaonline.strefa.pl/52_Szmidt_MS.htm
      Ten proces otrząsania się społeczeństwa z letargu wywołanego
      nachalnym terrorem politycznej poprawności zawdzięczamy pracy wielu
      przyzwoitych publicystów, piszących prawdę bez oglądania się na
      konsekwencje w postaci utraty źródeł zarobkowania i szykan
      szerokiego środowiska, a wśród których odwagą cywilną, i
      bezkompromisowością wyróżnia się bezsprzecznie Pan Stanisław
      Michalkiewicz, w stosunku do którego nie mam żadnych podstaw do
      zastrzeżeń w tytułowej kwestii wiarygodności


      Antysemitą jest ten kogo Żydzi uznają za antysemitę.
      • x2468 Re: Jak z Michalkiewicza zrobiono antysemitę 06.08.08, 00:47
        capsell napisała:

        > nowaonline.strefa.pl/52_Szmidt_MS.htm
        > Ten proces otrząsania się społeczeństwa z letargu wywołanego
        > nachalnym terrorem politycznej poprawności zawdzięczamy pracy wielu
        > przyzwoitych publicystów, piszących prawdę bez oglądania się na
        > konsekwencje w postaci utraty źródeł zarobkowania i szykan
        > szerokiego środowiska, a wśród których odwagą cywilną, i
        > bezkompromisowością wyróżnia się bezsprzecznie Pan Stanisław
        > Michalkiewicz, w stosunku do którego nie mam żadnych podstaw do
        > zastrzeżeń w tytułowej kwestii wiarygodności
        >
        >
        > Antysemitą jest ten kogo Żydzi uznają za antysemitę.
        Publicysta Michalkiewicz? Cos kojarze.To ten sierotka ktory w Biedronce publikuje?
        • capsell nie, to nie ten........ 06.08.08, 08:47
          Michałkiewicz to ten ,ktory jako jeden z pierwszych głosno
          sprzeciwial sie restytucji mienia żydowskiego.Miało to
          miejsce ,ładnych pare lat wstecz gdzie o tych tematach obowiązywało
          pełne milczenie coby Polacy sie nie dowiedzieli.Wtedy okrzyknięto go
          antysemitą a dziś juz wiadomo , ze miał rację.Tak więc antysemitą
          jest ten kto głosno i otwarcie sprzeciwia sie restytucji mienia
          żydowskiego i ten kogo Żydzi wskażą jako antysemitę.
    • frank_drebin Po co rozpoznawac ? Przeciez w GW i innych merdia- 05.08.08, 20:44
      sch salonikowych sie ustala kto jest a kto nie jest antysemita, lub jaka
      wypowiedz jest lub nie jest antysemicka. To znacznie ulatwia zycie
      wyksztalciuchom ;)
      • barnacle.bill.the.sailor I to jest najlepsze podumowanie 05.08.08, 20:50
        tej "dyskusji".

        :)
      • polobolo2 Gdzie ustala sie kryteria antypolonizmu? 05.08.08, 22:16
        i kto o to dba? hehehe was mozna bezkarnie kopac, bo i tak po zebre
        przyjdziecie i blagacie o obrone. jedwabne juz splacilo
        spadkobiercom wlascicieli domow zabranych po podpaleniu stodoly?

        Niemcy wywiezli te domy, ze nie chcecie placic za nie?
      • capsell i tej wersji sie trzymajmy :) 06.08.08, 08:49
        frank_drebin napisał:

        > sch salonikowych sie ustala kto jest a kto nie jest antysemita,
        lub jaka
        > wypowiedz jest lub nie jest antysemicka. To znacznie ulatwia zycie
        > wyksztalciuchom ;)
    • eres2 Utytułowany klasyk tego gatunku: 05.08.08, 22:37
      www.usopal.com/index.php?option=com_content&task=view&id=11&Itemid=84
      • dr.krisk Czy ty też, czytając te głupoty z linku,... 06.08.08, 00:05
        .. masz uczucie jakbyś nurkował w szambie?
        Bo ja zawsze mam takie skojarzenia.
    • piq a czy moje oświadczenie: "jestem antysemitą"... 09.08.08, 03:14
      ...robi już ze mnie antysemitę, czy też się muszę starać wypełnić
      wszyściusieńkie punkciki pracowicie naskrobane przez kornelcia?
      • sas12 Re: a czy moje oświadczenie: "jestem antysemitą". 18.08.08, 23:51
        antysemita to brzmi dumnie ...
        im glupszy zyd ,tym wiecej widzi wokol siebie antysemityzmu /slonimsmski
        -zyd/
    • silesius.monachijski3 Re: Jak rozpoznać jedwabnika, tzn. antysemitę? 19.08.08, 07:25
      To proste: najwiekszymi antysemitami sa sami tydzi; wystarczy wiec goscia
      zapytac, czy jest obrzezany, i juz wszystko wiadomo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka