18.09.08, 19:39
Czyli, co jest wazniejsze dla narodu?

Powiedzmy, ze jakis czlowiek, nazwijmy go Kmicic, za mlodu dal sie oszukac
owczesnej wladzy i zaczal z nia wspolpracowac. Mial pewnie dobra wole, ale
wykorzystano go jak to wytrenowani manipulatorzy potrafia.

I ow Kmicic, ciezko pracujac, po wielu latach dorobil sie nazwiska znanego na
calym swiecie.

I mu wyciagaja teraz grzeszki mlodosci.

Zapytajmy sie czy jest wazniejsze dla narodu polskiego zniszczenie dobrego
imienia tego czlowieka za grzeszki ktore popelnil czy tez moze zaakceptowanie,
ze nikt nie jest idealny. I uszanowanie ciezkiej pracy, ktora ten Kmicic w
zyciu wykonal wykonal?

PF
Obserwuj wątek
    • pies_na_czarnych Re: Kmicic 18.09.08, 19:41
      Nie z pisdakami takie numery Bruner.
      • polski_francuz Re: Kmicic 18.09.08, 19:42
        Ja nikogo sie nie boje!

        PF
        • wanda43 Re: Kmicic 18.09.08, 19:50
          > Ja nikogo sie nie boje!
          I masz szczęście! 40 czy 30 lat temu bys sie bal. Bez wspolpracy mniejszej lub
          wiekszej zadnej kariery bys nie zrobil. Wyjazdy na stypendia na zachod czy do
          roboty za dewizy do Iraku, czy gdzie indziej juz na starcie mial bys wybite z
          glowy. Czesto i studia na uczelni krajowej. Dzisiejszym 30 czy 40 latkom trudno
          to zrozumiec, mlodszym jeszcze trudniej.
          • polski_francuz Re: Kmicic 18.09.08, 20:34
            Wanda43 ja jestem polski_francuz_52 i wiem jak to bylo. I mimo tego sie nie boje.

            PF
            • wanda43 Re: Kmicic 18.09.08, 20:55
              ja po doswiadczeniach mojej rodziny z roku 2000, czyli z czasow panowania
              niemilosciwie panujacego w MS normalnie sie boje. Czasow zerowego w MS tez sie
              boje. I teraz tez sie boje, bo to, co wowczas wytworzyli jeszcze sie nie
              skonczylo.Ja ich nienawidze, krzywda, jaka nam wyrzadzili dla wlasnej propagandy
              nie ma ceny.
              • polski_francuz Re: Kmicic 18.09.08, 21:05
                Uzbroj sie w cieprpliwosc i mi wytlumacz spokojnie:

                MS?

                Czas zerowy w MS?

                Dzieki.

                PF
                • pit_44 Re: Kmicic 18.09.08, 23:46
                  MS to ministerstwo sprawiedliwości
                  zerowy to Zbigniew "jest pan zerem" Ziobro
        • elwer-pancerfaust44 Re: Kmicic 18.09.08, 19:54
          polski_francuz napisał:

          > Ja nikogo sie nie boje!
          >
          > PF
          Choćby sBolek to dostoję!
    • polski_francuz Styl 18.09.08, 19:48
      Styl lat siedemdziesiatych. O tych latach tu piszemy. Jeszcze sie ludzie
      Sienkiewiczem wzruszali.

      PF
      • dzika.logika Nostrodamus 18.09.08, 19:56
        nie trzeba być wieszczką, żeby przewidzieć, iż za ileś lat niektóre
        zachowania, także na Forum Kraj, będa uznane za podłe. a jeśli
        technika pójdzie naprzód (choć być może w tej kwestii już nie musi
        iść dalej, gdyż jest na to gotowa) za ileś lat ujawnione zostaną
        nazwiska i logi ludzi, którzy owe rzeczy tu pisali.

        obawiam się, że tak będzie i wtedy każdy poczuje smak bycia
        Wolszczanem.
      • elwer-pancerfaust44 Re: Styl 18.09.08, 20:01
        Wzruszali się Polacy gdy Sienkiewicz opisywał jak polskie pany wycinały
        ;czerń;(Ukraińców) w pień.Byli bohaterami(Polacy)czytając jak nahajami polskie
        pany chłostały chamów(Kozaków).
        • polski_francuz Re: Styl 18.09.08, 20:35
          elwer ja tu pisze o bledach mlodosci. Ich uosobieniem jest Kmicic.

          PF
          • 1normalnyczlowiek Uosobieniem błędów młodości jestVogel a nie Kmicic 19.09.08, 00:10
            polski_francuz napisał: elwer ja tu pisze o bledach mlodosci. Ich uosobieniem jest Kmicic.

            ---> Peter Vogel, a właściwie Piotr Filipczyński zwany kasjerem lewicy może być podawany jako przykład złych wyborów życiowych, więc lepiej nadaje się jako materiał porównawczy a nie Kmicic.
            Kmicic nie może być porównywany np. z takim Wałęsą lub Wolszczanem z podstawowego powodu: On sam się przyznał, przeprosił, poprosił o wybaczenie i poświęcił się się dla Kraju. Natomiast tamci Panowie żyli w zakłamaniu dbając przede wszystkim o własną karierę ... gdzie im do Kmicica???!!! :)))
            • polski_francuz Re: Uosobieniem błędów młodości jestVogel a nie K 19.09.08, 08:01
              W gruncie rzeczy chodzi wiec o pokajanie sie wielkich. I znow mi to pachnie
              zawiscia, dla tych ktorzy cos osiagneli.

              PF
              • elena4 Re: Uosobieniem błędów młodości jestVogel a nie K 19.09.08, 09:50
                Nie ma wielkości bez umiejętności kajania się.
              • 1normalnyczlowiek Ty nawet nie rozumiesz,czym jest przeproszenie 19.09.08, 09:51
                polski_francuz napisał: W gruncie rzeczy chodzi wiec o pokajanie sie wielkich.

                ---> za własne czyny!!! To oznaka skrajnego braku wykształcenia i wychowania.
                Otóż powinieneś zrozumieć, że przepraszanie nie jest przepraszaniem, gdy
                nastąpiło pod przymusem, wbrew własnej woli. Przeproszenie kogoś (lub ogólnie
                wszystkich) musi - powtórzę: musi - wynikać z wewnętrznego przekonania o własnej
                winie, o swoim niestosownym, nieodpowiednim zachowaniu. Jeśli tak nie jest, to
                takie "przeproszenie" staje się kolejnym haniebnym postępkiem takiej osoby
                względem innych ludzi.
                Taki "profesor" Wolszczan jest co prawda wybitnym naukowcem w dziedzinie
                astronomii, ale z kolei dawno temu zatrzymał się w rozwoju własnej osobowości.
                Wygłoszone przez niego poglądy na temat donoszenia są na poziomie małego
                dziecka. Tacy jak on ludzie, powinni otrzymywać nowy rodzaj tytułów naukowych i
                należałoby ich tytułować: Szanowny Pan "gwiezdny profesor" Wolszczan albo:
                Szanowny Pan "pijarowski profesor" Bartoszewski ... A to dlatego, że tytuł
                normalnego profesora (podobnie jak i inne tytuły naukowe) musi jednoznacznie
                oznaczać człowieka nie tylko wybitnego naukowca ale również człowieka o
                nieposzlakowanej opinii. Tylko wtedy będziemy wiedzieli, że jeśli wychowawcą
                młodzieży jest Profesor, to możemy być spokojni o to wychowanie, że nagle nie
                okaże się, że jakiś "wychowawca" będzie przekazywał młodzieży, że donoszenie,
                sprzedawanie się, prostytucja, oszustwo są równie dobrym sposobem na życie, jak
                uczciwa praca, uczciwy biznes ... a może i lepszym, bo przynoszącym szybsze i
                większe profity.

                > I znow mi to pachnie zawiscia, dla tych ktorzy cos osiagneli.

                ---> A mi to pachnie nieustającymi próbami przedstawiania kapusiów i oszustów
                opinii publicznej, jako normalnych ludzi ...
                • polski_francuz Czy ty nie rozumiesz 19.09.08, 10:01
                  ze on tysiackrotnie przeprosil narod pracujac na jego chwale? Popatrz sie na to
                  z nas Polska ma. I co ma z niego?

                  Czy zalezy ci na tym by Polska byla znana i szanowana w swiecie?

                  I czy nie przyszlo ci na mysl, ze takie lustracje mogli wymyslec ludzie, ktorzy
                  nic noe robic nie popelniali zadnych bledow?

                  Albo ze, raz jeszcze chodzilo w tych lustracjach o walke o wladze ludzi bez
                  zyciorysu i bez dokonan z ludzmi z zyciorysem i z dokonaniami?

                  PF

                  PF

                  • elena4 Re: Czy ty nie rozumiesz 19.09.08, 10:11
                    To ty niczego nie rozumiesz.Za to, że tacy ludzie jak on są
                    zakładnikami wlasnej przeszłości i blotkami w rozgrywkach
                    politycznych winne są pieski łańcuchowe esbecji przefarbowane
                    na "włatców Polski" a nie tacy jak normalny. Do nich należy kierować
                    wszelkie pretensje.
                  • 1normalnyczlowiek Nadal nie rozumiesz :) 19.09.08, 10:31
                    polski_francuz napisał: Czy ty nie rozumiesz ze on tysiackrotnie przeprosil narod pracujac na jego chwale?

                    ---> Nie mamy żadnych informacji, że on pracował na chwałę narodu a nie przede wszystkim dla zaspokojenia własnych ambicji i dążeń. Ku tej drugiej wersji skłania fakt, że prof. Wolszczan nadal nie rozumie na czym polega niestosowność takich czynów jak donoszenie, współpraca z SB itp. Jedynym (powtórzę: jedynym) argumentem na to, że "on tysiąckrotnie przeprosił naród pracując na jego chwałę" byłoby wiesz co ... byłoby przyznanie się do swoich czynów, opowiedzenie wszystkiego co się wie stosownym służbom i przeproszenie zaraz po roku 89, ewentualnie na początku lat 90-tych. Tak samo powinien wtedy postąpić Wałęsa. Niestety oni - czyżby dlatego, że sami siebie uważają za aż tak wybitnych ludzi, że żadne normy ich nie obowiązują - wybrali życie w fałszu, zakłamaniu ...

                    > I czy nie przyszlo ci na mysl, ze takie lustracje mogli wymyslec ludzie, ktorzy nic noe robic nie popelniali zadnych bledow?

                    ---> Takie myśli przychodzą tylko i wyłącznie przeciwnikom lustracji i tym, którzy mają coś na sumieniu. Pomyśl, dlaczego taki Jaskiernia w temacie lustracji majątkowej wrzeszczał, że jest to "zamach na święte prawo własności"? No chyba, że powiesz, że odbierać złodziejom to co ukradli, chcą tylko tacy ludzie, którzy im zazdroszczą tych majatków ... :)))
                    • polski_francuz Re: Nadal nie rozumiesz :) 19.09.08, 10:44
                      "że on pracował na chwałę narodu a nie przede wszystkim dla zaspokojenia
                      własnych ambicji i dążeń"

                      Normalna ojczyzna wiecej od ludzi nie wymaga niz normalna praca. Niektorzy
                      jednak pracujac normalnie osiagaja sukcesy i sluza jej chwale.

                      PF
                      • 1normalnyczlowiek Normalnie,czyli zgodnie z normami 19.09.08, 11:11
                        polski_francuz napisał: Niektorzy jednak pracujac normalnie osiagaja sukcesy i
                        sluza jej chwale.

                        ---> ... a wy nigdy nie dacie rady wmówić wszystkim, że kablowanie było i jest
                        normą! :)
                        • elena4 Re: Normalnie,czyli zgodnie z normami 19.09.08, 11:23
                          Ale starają się wszelkimi siłami zaszczepić w "motłochu" relatywizm
                          moralny.
    • polski_francuz Popatrz ogolniej 18.09.08, 19:53
      pod haslem Kmicic juz dwoch sie chowa: Walesa i Wolszczan. A od dwoch to ja juz
      widze strukture myslenia. NEGATYWNA strukture myslenia.

      PF
    • pies_na_czarnych Re: Kmicic 18.09.08, 19:53
      ajron1960 napisał:
      > A temat Wolszczana już ma kilka wątków.

      Wolaku! Czytanie ze zrozumieniem sie klania.
    • wanda43 Re: Kmicic 18.09.08, 19:56
      Jemu jedynie styl RM jest nie obcy.
    • hrabia.m.c Re: Kmicic 18.09.08, 19:57
      polski_francuz napisał:

      > Czyli, co jest wazniejsze dla narodu?
      >
      > Powiedzmy, ze jakis czlowiek, nazwijmy go Kmicic, za mlodu dal sie oszukac
      > owczesnej wladzy i zaczal z nia wspolpracowac. Mial pewnie dobra wole, ale
      > wykorzystano go jak to wytrenowani manipulatorzy potrafia.
      >
      > I ow Kmicic, ciezko pracujac, po wielu latach dorobil sie nazwiska znanego na
      > calym swiecie.
      >
      > I mu wyciagaja teraz grzeszki mlodosci.
      >
      > Zapytajmy sie czy jest wazniejsze dla narodu polskiego zniszczenie dobrego
      > imienia tego czlowieka za grzeszki ktore popelnil czy tez moze zaakceptowanie,
      > ze nikt nie jest idealny. I uszanowanie ciezkiej pracy, ktora ten Kmicic w
      > zyciu wykonal wykonal?
      >
      > PF

      ale to takie nasze Polskie ,
      zgnoić sąsiada bo mądrzejszy i się wybił na świecie.
      • zebatek Re: Wolszczan 18.09.08, 20:41
        Co z tego Wolszczana za profesor? Żadnego pożytku z niego nie ma!
        Prawdziwe profesory to są takie, jak prof.dr.hab. Bender,
        prof.dr.hab. Zybertowicz, prof.dr.hab. LechKaczyński i całe grono
        profesorskie z Akademii Ojca Dyrektora.
        A że o nich na swiecie nie słyszeli? Niech słuchają Radia Maryja, to
        usłyszą!
        • hrabia.m.c Re: Wolszczan 18.09.08, 20:44
          zebatek napisała:

          > Co z tego Wolszczana za profesor? Żadnego pożytku z niego nie ma!
          > Prawdziwe profesory to są takie, jak prof.dr.hab. Bender,
          > prof.dr.hab. Zybertowicz, prof.dr.hab. LechKaczyński i całe grono
          > profesorskie z Akademii Ojca Dyrektora.
          > A że o nich na swiecie nie słyszeli? Niech słuchają Radia Maryja, to
          > usłyszą!

          A kiedy to lech Kaczyński zrobił hb.:)))))))
          zeo profesuże nie wspomnę:)
    • bogucjusz A co z Radziwiłłem??? 18.09.08, 20:41
      Ktoś tego Kmicica do tychże grzeszków skłaniał, nieprawdaż?


      Od dawna mnie to niepokoi, iż nie słabnie nagonka, gotowa ukamienować każdego,
      kto nieopatrznie kiedyś jakieś papiery podpisał, tudzież bąknął tu i tam o
      koledze, że słucha Wolnej Europy.
      A UBeckie szuje, które tych ludzi mamiły, kusiły, łamały - pasą się w najlepsze
      swoimi tłustymi emeryturami...


      ---
      PiStelektualiści wszystkich krajów - łączcie się!
      i27.tinypic.com/23svf5w.jpg
    • paczula8 Re: Kmicic 18.09.08, 20:42
      polski_francuz napisał:

      > Czyli, co jest wazniejsze dla narodu?
      >
      > Powiedzmy, ze jakis czlowiek, nazwijmy go Kmicic, za mlodu dal sie
      oszukac
      > owczesnej wladzy i zaczal z nia wspolpracowac. Mial pewnie dobra
      wole, ale
      > wykorzystano go jak to wytrenowani manipulatorzy potrafia.
      >
      > I ow Kmicic, ciezko pracujac, po wielu latach dorobil sie nazwiska
      znanego na calym swiecie.

      Do tego momentu jest ok. Błędy młodości mozna zrozumieć i wybaczyć.

      Pytanie jak Twój Kmicic (Wałęsa? Boni?) zachował sie po 89 roku?

      Czy w wolnej Polsce, pełniąc funkcje publiczne, zachował sie
      przyzwoicie?
      • polski_francuz Paczulko 18.09.08, 20:48
        "Pytanie jak Twój Kmicic (Wałęsa? Boni?) zachował sie po 89 roku? Czy w wolnej
        Polsce, pełniąc funkcje publiczne, zachował sie przyzwoicie?"

        Walesa byl na miare swoich skromnych mozliwosci uczciwy. Boniego nie znam.
        Wolszczan pracowal i ma nazwisko. Na nazwisko sklada sie troche szczescia i
        DUUUUU...ZO pracy.

        Jak ktos jest swinia to sie juz wie dosc dobrze. A szczegolnie w nauce gdzie
        intelilencja jest a ego przewyzszaja Himalaje. Bledow sie nie wybacza.

        PF

        • elwer-pancerfaust44 Re: Paczulko 18.09.08, 20:59
          Boni szef regionu i jednocześnie TW.Po 89 najpierw delegat pracobiorców do MOP w
          Szwajcarii a następną kadencję jako delegat pracodawców prywatnych.W
          ministerstwie pacy i opieki społecznej opracował z Kuroniem plan zwolnień
          grupowych a potem bezrobotnym rozdawali zupki.Boni czekał aż do 2008 by się
          przyznać że był TW(musiał się przyznać bo Tusk brał go na ministra i musiał
          złożyć oświadczenie lustracyjne a wróble ćwierkały o jego agenturalności już od
          dawna.A Kuroń go bronił mimo iż wiedział o agenturalnej przeszłości Boniego.Tacy
          to są nasi współcześni Kmicice.
          • polski_francuz Re: Paczulko 18.09.08, 21:07
            Dzieki, nazwisko obilo mi sie o uszy ale CV nie znalem.

            PF
        • paczula8 Re: Paczulko 18.09.08, 22:02
          polski_francuz napisał:

          > "Pytanie jak Twój Kmicic (Wałęsa? Boni?) zachował sie po 89 roku?
          Czy w wolnej
          > Polsce, pełniąc funkcje publiczne, zachował sie przyzwoicie?"
          >
          > Walesa byl na miare swoich skromnych mozliwosci uczciwy. Boniego
          nie znam.
          > Wolszczan pracowal i ma nazwisko. Na nazwisko sklada sie troche
          szczescia i
          > DUUUUU...ZO pracy.


          O Wolszczanie niewiele wiem i nie podejmuje sie go oceniać.

          Wałęsa i Boni (Michał Boni, nie kojarzysz?) uczciwi nie byli. Był
          czas i okazja, żeby do 'błędów młodości' się przyznać, zamiast tego
          poszli w zaparte oczerniając i strasząc sądami ludzi, którzy
          wykonywali swoją pracę... o TO mam do nich pretensję.

          Muszę kończyć <zajrzyj na SNDR:)>
          pozdrawiam:)
    • woda.woda Co ty tu jakieś wykształciuchowskie dylematy 18.09.08, 20:51
      moralne stawiasz przed prostym ludem?

      Jakby krwią serdeczną po wielokroć odkupił to inna sprawa...
      Ale nauką?
      • hrabia.m.c Re: Co ty tu jakieś wykształciuchowskie dylematy 18.09.08, 20:53
        woda.woda napisała:

        > moralne stawiasz przed prostym ludem?
        >
        > Jakby krwią serdeczną po wielokroć odkupił to inna sprawa...

        A najlepiej krwią jakiegoś ruskiego:)))


        > Ale nauką?
        • woda.woda Re: Co ty tu jakieś wykształciuchowskie dylematy 18.09.08, 20:54
          ruskiego albo niemiaszka...
      • 1normalnyczlowiek Twoja wykształciuchowska logika zakrywa ci 19.09.08, 00:14
        woda.woda napisała: Co ty tu jakieś wykształciuchowskie dylematy
        moralne stawiasz przed prostym ludem?
        > Jakby krwią serdeczną po wielokroć odkupił to inna sprawa...
        > Ale nauką?

        ---> ... jasność myślenia - nawet zwykłego przepraszam nie potrafisz sobie
        wyobrazić, tylko wymyślasz jakieś ofiary krwi. :)
    • nonno1 Re: Masz rację, ale analogia nieskończona 18.09.08, 21:08
      Kmicic mocno pokutował, wyznał swoje grzechy i odkupił krwią.
      Jestem wrogiem lustracji, ale skoro już się zaczęła, to tacy ludzie ze
      świecznika, jak Wolszczan, powinni, uprzedzając demaskację, opisać swoje
      perypetie z SB, wyznać co zrobili z naiwności, co ze strachu, co z oportunizmu.
      I przeprosić, jeśli komuś wyrządzili krzywdę.
      Nie żądam krwi, ale szczerości.
      • polski_francuz Re: Masz rację, ale analogia nieskończona 18.09.08, 21:20
        Czy nie uwazasz, ze praca swe "winy" odkupil? I ze twe zadania pokuty sa, w
        gruncie rzeczy, zawiscia?

        I komu on zaszkodzil? I jak?

        PF
        • nonno1 Re: Masz rację, ale analogia nieskończona 18.09.08, 23:33
          Żadnej pokuty nie żądałem. Tylko szczerości. Nie wiem, czego miałbym mu
          zawidzieć czy zazdrościć.
          A to czy zaszkodził, czy nie, to główny problem. Nic o tym nie powiem, nie
          znając dokumentów.
          Być może nikomu. Ale wtedy tym bardziej powinien był wcześniej, nie czekając na
          'demaskację', sprawę upublicznić.
          Bo w takiej lustracyjnej atmosferze niestety żyjemy.
          Zawsze uważałem lustrację za idiotyzm, ale skoro została uchwalona, trzeba
          uprzedzać jej ciosy.
          • replique Re: Masz rację, ale analogia nieskończona 19.09.08, 15:34
            Aż do jasnej i ciężkiej cholery.... czytam o tym przyznawaniu się,
            kajaniu, przepraszaniu... i już bebechy wyrzygać się chce.
            Czy aż tak bardzo jesteście przyzwyczajeni do partyjnej,
            komunistycznej samokrytyki, jaka miała miejsce w czasach
            stalinowskich?
            Tak bardzo zindoktrynowani ci wszyscy z "pięknymi twarzami i
            ucvzciwymi duszami" jak "normalny", czy jemu podobni???
            Toż już prawie 20 lat od czerwca 1989 a i z 50 od niektórych tu
            przywoływanych faktów.... może dość?!
            Zanosi się bowiem na to, że i za 50 lat ta lustracja się nie skończy
            i wnukom niektórych będzie się wypominać błędy dziadków...
            pradziadków (jak, nie przymierzając Kur..ski Tuskowi)
            Moim zdaniem, problem jest jedynie wtedy, kiedy taki delikwent z
            własnej i nie przymuszonej woli wykonywał służalczo swoją robotę a
            przecież wiemy, że esbecja miała najprzeróżniejsze sposoby na
            przymuszenie do współpracy, więc na pewno spory
            odsetek "współpracowników" to właśnie tacy, szantażowani,
            zastraszani)
            PS, zastanawiam się, co ma do ukrycia taki "normalny człowiek" -
            bardzo się chowa za tą swoją nieprzejednaną pryncypialnością w
            tropieniu i piętnowaniu "agentów"
            :)
            --
            można być prezydentem i chamem (?)(!)
      • hrabia.m.c Re: Masz rację, ale analogia nieskończona 18.09.08, 21:23
        A niby dlaczego maja coś wyznawać?
        jeśli robili coś w dobrej wierze,jeśli uważali ,że robią coś dla polski
        pamiętaj ,ze były to lata siedemdziesiąte i Lech Kaczyński w swojej pracy
        cytował Lenina.
        • nonno1 Re: No to powiedzieć: byłem młody i naiwny 18.09.08, 23:39
          Bo chyba nie uważa teraz, że robił dobrze...
          A jeśli tak uważa, niech powie!

          Taką samą pretensję mam do byłych działaczy PZPR, np. Kwaśniewskiego,
          Siemiątkowskiego, Millera...

          Czy działając w PZPR wierzyli w komunistyczną ideologię? Jeśli tak, to dlaczego
          teraz nie wierzą? Byli głupi? Niech przyznają! Byłem głupi!
          Jeśli nie wierzyli, to dlaczego trwali w PZPR? Dla kariery? To trzeba
          powiedzieć! Byłem oportunistą.

          Bo inaczej są całkowicie niewiarygodni.
      • mietowe_loczki Re: Masz rację, ale analogia nieskończona 19.09.08, 10:57
        Dlaczego? Nie dziwię się, że w atmosferze, która została stworzona
        przez tych psujów Kaczyńskich, nikt przy zdrowych zmysłach nie
        przyzna się publicznie, że współpracował z SB. Poza tym, publiczne
        kajanie się i okazywanie skruchy za coś, co oni uznają za hańbę
        ostateczną, kojarzy mi się z czymś baaardzo brzydkim. I z czymś, co,
        wydawałoby się, przeszło do historii wraz z upadkiem komuny.
        • taziuta Re: Masz rację, ale analogia nieskończona 19.09.08, 11:05
          mietowe_loczki napisała:

          > ... Poza tym, publiczne kajanie się i okazywanie skruchy za coś,
          > co oni uznają za hańbę ostateczną, kojarzy mi się z czymś baaardzo
          > brzydkim. I z czymś, co, wydawałoby się, przeszło do historii wraz
          > z upadkiem komuny.

          Ale niestety wróciło za czasów panowania PO i PiS. Politycy tych
          partii podkręcają media, media podkręcają polityków i publisię,
          i tak się to będzie kręcić jeszcze dłuuugo...
    • frank_drebin Jedna "drobna" roznica. O grzeszkach Kmicica wie- 18.09.08, 21:26
      dzieli wszyscy. O grzeszkach Wolszczana nie.
      • polski_francuz Re: Jedna "drobna" roznica. O grzeszkach Kmicica 18.09.08, 21:32
        Jacy wszyscy? Jan Kazimierz nie wiedzial. I bral go za Babinicza. Tak jak SBcja
        uwazala Wolszczana za Langego a Walese za Bolka.

        PF
        • frank_drebin Nie no facet jak klamac to z glowa ;) W ksiazce 18.09.08, 21:42
          wlasnie dlatego, ze Kmicic nagrzeszyl przedstawil sie Krolowi jako Babinicz bo
          pod swym prawdziwym nazwiskiem byl spalony za swe grzeszki. Wiec Jan Kazimierz
          wiedzial jak widac.
          Reszta to miernej proby odwracanie kota ogonem.
          polski_francuz napisał:

          > Jacy wszyscy? Jan Kazimierz nie wiedzial. I bral go za Babinicza. Tak jak SBcja
          > uwazala Wolszczana za Langego a Walese za Bolka.
          >
          > PF
          • polski_francuz Re: Nie no facet jak klamac to z glowa ;) W ksiaz 18.09.08, 21:46
            Jakby wszyscy wiedzieli, to by sie nie musial pod nazwiskiem Babinicz ukrywac.

            Przypomnij sobie ten ustep, kiedy Babinicz rzucal przed krolem obuszkiem.

            Cos masz z logika na bakier.

            PF
            • frank_drebin Ukrywal sie pod nazwiskiem Babinicz wlasnie 18.09.08, 21:49
              dlatego, ze wszyscy wiedzieli :)
              Na twym miejscu ostrozniej bym uzywal slowa logika ;)
              polski_francuz napisał:

              > Jakby wszyscy wiedzieli, to by sie nie musial pod nazwiskiem Babinicz ukrywac.
              >
              > Przypomnij sobie ten ustep, kiedy Babinicz rzucal przed krolem obuszkiem.
              >
              > Cos masz z logika na bakier.
              >
              > PF
              • polski_francuz Re: Ukrywal sie pod nazwiskiem Babinicz wlasnie 18.09.08, 21:58
                Wszyscy wiedzieli o grzechach Kmicica. A niewielu wiedzialo, ze Kmicic to Babinicz.

                Nie nie byl blad logiczny, ktory popelniles. To byl blad niezrozumienia
                caloksztaltu.

                Czasami sie to wiaze z brakiem inteligencji. A czasami z brakiem dobrej woli.

                PF

                • frank_drebin I tak potwierdziles to co napisalem, na poczatku 18.09.08, 22:09
                  ze o grzeszkach Kmicica wiedzieli wszyscy:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=84845369&a=84850375
                  A i napisalem, ze o grzeszkach Wolszczana nie .
                  Coz zapetliles sie z lekka zdarza sie ;)
                  Wiec "drobna" roznica jednak istnieje ....
                  polski_francuz napisał:

                  > Wszyscy wiedzieli o grzechach Kmicica. A niewielu wiedzialo, ze Kmicic to Babin
                  > icz.
                  >
                  > Nie nie byl blad logiczny, ktory popelniles. To byl blad niezrozumienia
                  > caloksztaltu.
                  >
                  > Czasami sie to wiaze z brakiem inteligencji. A czasami z brakiem dobrej woli.
                  >
                  > PF
                  >
                  • frank_drebin Zreszta o czym tu gadamy ? Kmicic to sie 18.09.08, 22:22
                    wstydzil i to tak bardzo, ze raz jak pamietam padl zemdlony jak juz pod
                    nazwiskiem Babinicza nasluchal sie o swych "grzeszkach" a Wolszczanowi to lata
                    duzym ptakiem kolo ...
                    wiadomosci.onet.pl/1827933,11,item.html
      • replique A gdybyś tak... 19.09.08, 15:40
        frank_drebin napisał:

        > dzieli wszyscy. O grzeszkach Wolszczana nie.

        ty i tobie podobni, pilnował własnych grzeszków???
        Taki jesteś pewien, że możesz rzucać tym kamieniem????
    • douglasmclloyd Dzisiaj Kmicic nie przeszedłby lustracji 18.09.08, 23:47
      Sienkiewicz nie miałby bohatera.
      • mietowe_loczki Re: Dzisiaj Kmicic nie przeszedłby lustracji 19.09.08, 11:08
        Że o Jacku Soplicy nie wspomnę.
      • replique Re: Dzisiaj Kmicic nie przeszedłby lustracji 19.09.08, 15:42
        Właśnie!!
        Kaczory wraz Macierewiczem i całą resztą "pryncypialnych",
        załatwiliby go na cacy... :)
    • pit_44 Re: Kmicic 19.09.08, 00:49
      A co do tego ma Kmicic?

      Obywatel PRL, młody naukowiec, bez związków z polityką i opozycją,
      wyjeżdża na stypendium zagraniczne (towar deficytowy) i
      wywiad/kontrwywiad/bezpieka naciska, żeby został informatorem.
      Jedni się zgadzali, inni nie. Jedni bardziej utożsamiali się z
      PRLem, inni mniej. Tych zdecydowanie przeciw było może z tysiąc.
      Reszta "opozycjonistów" co najwyżej bohatersko słuchała w nocy
      wolnej europy.

      Gdyby był opozycjonistą, politykiem, aspirował do bycia wyrocznią
      moralną, to można by dyskutować.

      Czy gdyby powstała (co nie daj bóg) IV RP, to współpraca z wywiadem
      III RP (co moim zdaniem powinno być obowiązkiem każdego obywatela),
      byłaby zdradą? Czego? Kogo?
    • irma223 Kiemlicze w IPNie, a świadkiem Bogusław Radziwiłł 19.09.08, 01:39
      polski_francuz napisał:

      > Powiedzmy, ze jakis czlowiek, nazwijmy go Kmicic

      Sienkiewicz nie przewidział IPN-u.

      Obecna wersja byłaby taka: Kmicica za zdradę stanu skazaliby dziś
      Kiemlicze na podstawie plotek i dokumentów tworzonych niegdyś przez
      Bogusława Radziwiłła.

      Ksiądz Kordecki zostałby posądzony o udział w spisku i zmowie i
      miałby kłopoty z oczyszczeniem imienia.
      • polski_francuz Re: Kiemlicze w IPNie, a świadkiem Bogusław Radzi 19.09.08, 07:58
        Za czasow Sienkiewicza tez tak bylo i za czasow Jana Kazimierza toze, ale on
        "dla pokrzepienia serc" upiekszal.

        PF
    • dzika.logika kochany polski_francuzie 19.09.08, 09:34
      uniwersalna i inteligantna rozmowa o
      unikalności/względności/złożoności każdej sytuacji jest tutaj
      niemożliwa. podoba mi się jednak, że nie ustajessz w trudach.

      na wykładach z retoryki można czasem natknąć się na proste
      ćwiczenie: mówiącego stawia się w ekstremalnej sytuacji, którą sam
      krytykuje. mówi mu się na przykład o stanie woljennym, stawia się go
      w roli Jaruzelskiego i zadaje pytanie: co byś zrov\bił wiedząc, że
      jedną z możliwych najbliższych akcji ze strony ZSRR będzie militarny
      atak. i że będziesz miał na sumieniu być może setki tysięcy ofiar i
      wieloletnią okupację.

      jeśli on wówczas odpowie, że i tak by szedłw zaparte, to znak, że
      się nie liczy z życiem innych ludzi, że jest to dlaniego mięso
      armatnie, że niema w nim cienia dpowiedzialności.

      Dalajlama, co pięknie ukazuje oparty na faltach film "Sześć lat w
      Tybecie" wolał poddać Tybet, niż dopuścić do kompletnej
      eksterminacji swojego narodu. teraz nadal pokojowymi metodami stara
      się doprowadzić do uwolnienia regionu spod okupacji Chińskiej i jest
      gotów odejść ze stanowiska, byleby tylko Chiny nieco poluźniły
      terror. zakazuje swoim ludziom walki zbrojnej, powstań, terroru, bo
      wie, że to by przyniosło znacznie gorze rezultaty dla narodu. wie
      też, że czas zrobi swoje.

      tutaj natkniesz się na pyszałków, którzy będą głosili, że należało
      zbrojnie przeciwstawić się potędze ZSRR - i to są ludzie bez
      wyobraźni, ślepi, żeby nie powiedzieć tę[pi. strach pomyśleć jak
      prowadzą swoje własne rodziny, np. podczas konfrontacji z
      bandydtaki, którzy zbliżają się z kijami bejzbolowymi w ręku.

      pozdrawiam i szanuję za twój takt :)


      • paczula8 Aleksander Wolszczan vs Jacek Karpiński 19.09.08, 10:52
        dzika.logika napisała:

        > tutaj natkniesz się na pyszałków, którzy będą głosili, że należało
        > zbrojnie przeciwstawić się potędze ZSRR

        I po co wypisujesz takie bzdury? Przeciez to absurd.
        Poza tym rozmawiamy tu o moralnych postawach, a nie wojnie polsko-
        radzieckiej.


        A wracając do Wolszczana - którego jak juz pisałam nie podejmuję sie
        oceniać - to przy okazji tej sprawy, warto wspomniec o innym polskim
        naukowcu - Jacku Karpińskim.

        hacking.pl/pl/news-7417-Jacek_Karpinski_polski_Bill_Gates_pasl_swinie.html

        Jacek Karpiński, wybitny naukowiec i wspaniały Człowiek ...

        Panie Jacku, dziękuję.
        • dzika.logika prztykro mi, ale jesteś ostatnią osobą, 19.09.08, 10:58
          która ma prawo werdyktować co jest moralne, co nie, co jest
          absurdem, co nie. po prostu.
          • paczula8 Osama vel pan.bog vel dzika .logika 19.09.08, 11:02
            dobrze sie czujesz?

            Podałam fakty, od mojej osoby sie odchrzań psycholu.
            • dzika.logika paczulo vel kiikoo vel golden wooman vel normalny 19.09.08, 11:13
              mój post miał adresata i był nim bardzo elegancki i rozaumny
              rozmówca, polski_francuz. w tym kontekście ostatnia osobą, którą bym
              chciała widzieć zabierającą głos w kwestii mojego postu, byłabyś ty.

              twoich paranoi oceniać nie zamierzam. chodzi tylko o niemile
              widzianą obecność.
              • paczula8 posłuchaj chory człowieku 19.09.08, 11:20
                to jest forum publiczne i będę komentowała te posty, które JA uznam
                za stosowne. A Ty sie ode mnie odczep i przestań wypisaywać na mój
                temat bzdury ...

                i nie podawaj się za kobietę, Twój styl i obsesja na moim punkcie są
                niepowtarzalne.
                • paczula8 Dziki , jeszcze jedno 19.09.08, 12:30
                  albo jestem moderatorem, a wtedy dobrze wiem pod iloma nickami na
                  forum występujesz ... lub nim nie jestem, a jezeli to przestań
                  pisać, ze jestem ... zrozumiałes?


                  btw nick dobrałes sobie rewelacyjnie :)
            • replique Re: Osama vel pan.bog vel dzika .logika 19.09.08, 15:50
              to nie manipuluj... :)
              Gdybyś miała do czynienia z robotami i któryś by się wymknął z
              wtłoczonego mu programu.... mogłabyś (ewentualnie) uważać, że
              Wolszczan też, raczej, powinien świnie paść niż iść na ukłąd, żeby
              wyjechać...
        • elena4 Re: Aleksander Wolszczan vs Jacek Karpiński 19.09.08, 11:07
          I dziwnym trafem na Wielkiego i autoryteta establishment go nie
          kreuje, chociaż
          umysł również wielce uprzywilejowany. To jak to jest? Kapusiem nie
          chciał zostać?
          • paczula8 Re: Aleksander Wolszczan vs Jacek Karpiński 19.09.08, 11:15
            elena4 napisała:

            > I dziwnym trafem na Wielkiego i autoryteta establishment go nie
            > kreuje, chociaż
            > umysł również wielce uprzywilejowany. To jak to jest? Kapusiem nie
            > chciał zostać?

            Sadząc po tym co powiedział reporterowi PKF , nie chciał ...

            "Od 1978 roku Jacek Karpiński zajął się więc hodowlą świń i drobiu
            pod Olsztynem. Reporterowi Polskiej Kroniki Filmowej powiedział, że
            woli prawdziwe świnie, od tych ludzkich."

            Pytanie, co by sie stało, gdyby wszyscy naukowcy odmówili
            współpracy?

            Nauka polska by upadła? nie sadzę ... sadzę raczej, że miernoty nie
            miałyby szansy wypłynąć (pisząc to, nie mam na mysli Wolszczana).
            • elena4 Re: Aleksander Wolszczan vs Jacek Karpiński 19.09.08, 11:33
              Polska nauka straciła dlatego, że istniały dyspozycyjne miernoty.
              Jeden Wolszczan nie czyni wiosny. Mogliśmy mieć więcej takich
              brylantów, jak się okazuje.
              • paczula8 Re: Aleksander Wolszczan vs Jacek Karpiński 19.09.08, 11:39
                elena4 napisała:

                > Polska nauka straciła dlatego, że istniały dyspozycyjne miernoty.
                > Jeden Wolszczan nie czyni wiosny. Mogliśmy mieć więcej takich
                > brylantów, jak się okazuje.


                Dokładnie o to mi chodzi.
            • replique Za to.... 19.09.08, 15:53
              cała kupa miernot pretenduje do miana bohaterów... (pisząc to, nie
              mam na myśli Karpińskiego)
    • euro.pa a co powiemy o solidaruchach, ktorzy 19.09.08, 09:40
      zdradzili Polske i sprzedali ja obcym mafiom jako kolonie do
      wyzysku? Wolszczan przy nich to zlamany aniol.
    • kubala11 Re: Kmicic 19.09.08, 11:44
      Kmicic gdy zorientował się, że Radziwiłł go zmanipulował zerwał współpracę z
      wielkim hukiem (ledwo chłopina przeżył ten huk). Poza tym WSTYDZIŁ sie swojej
      postawy i wyspowiadał się ze swojego zycia. Tego u Wolszczana brakuje, żeby
      porównać go (gnidę) do Kmicica.:)
    • hummer Najpierw musisz wyjaśnić genetycznym 19.09.08, 12:37
      Kim był Kmicic :) Myślisz, że słyszeli o nim? :)
    • alfa.alfa Kmicic wyspowiadał się i odprawił pokutę w przeciw 19.09.08, 15:36
      wieństwie do SBckiego scierwa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka