Gość: Roys
IP: *.radom.pl
15.01.02, 02:40
14 stycznia ogladalem na TV Polonia (kątem oka) film dokunentalny "Testament
wiekow" i uslyszalem rzecz, ktora mnie lekko zbulwersowala, gdyz faktu tego nie
znalem wczesniej. Otoz do XIII w. nauka Kosciola uznawala, iz kobieta NIE
POSIADA duszy. Dopiero jakis tam synod w XIII wieku na drodze glosowania
laskawie uznal (podobno poglad ten zwyciezyl tylko 1 glosem), iz kobieta jednak
owa dusze posiada.
Wiedzialem o represyjnej nauce Kosciola w stosunku do kobiet, ale nie az
takiej. (Pomimo wszelkich maryjnych kultow) Jednoczesnie cisnie sie analogia do
wspolczesnego islamu. Czyzby te same tendencje socjologiczne?
Czy ktos cos wie wiecej na ten temat? Stosunku Kosciola do kobiet w poczatkach
i wiekach srednich katolicyzmu? Jaka widzial jej role w spolecznosciach?
(oczywiscie oprocz rozrodczej)
Majac nadzije, iz watek nie okaze sie kolejna okazja do pyskowek pro- i anty-
koscielnych pozdrawiam forumowiczow.
Roys