Dodaj do ulubionych

prywatny samochód prezesa Dolnej Odry

IP: *.inet.com.pl 17.01.02, 11:44
Czytamy o samochodach służbowych. Ja napiszę o prywatnym. Na ulicach dzielnicy
Głębokie w Szczecinie można spotkać jeden z najnowszych modeli BMW. Według
mojego znajomego zajmującego się importem samochodów ta wersja z pełnym
wyposażeniem kosztuje ok. 550 tys. złotych. To więcej o 10 tys. złotych niż
wynosi całoroczny budżet Domu Dziecka w Stargardzie Szczecińskim. Czy prezes
firmy należącej do skarbu państwa zarabia tyle żeby było go stać na taki
samochód - chyba nie. Porażająca bezsilność i porażająca korupcja.
Obserwuj wątek
    • Gość: snajper Re: prywatny samochód prezesa Dolnej Odry IP: *.waw.cdp.pl 17.01.02, 15:07
      Gość portalu: Waldemar napisał(a):

      > Czytamy o samochodach służbowych. Ja napiszę o prywatnym. Na ulicach dzielnicy
      > Głębokie w Szczecinie można spotkać jeden z najnowszych modeli BMW. Według
      > mojego znajomego zajmującego się importem samochodów ta wersja z pełnym
      > wyposażeniem kosztuje ok. 550 tys. złotych. To więcej o 10 tys. złotych niż
      > wynosi całoroczny budżet Domu Dziecka w Stargardzie Szczecińskim. Czy prezes
      > firmy należącej do skarbu państwa zarabia tyle żeby było go stać na taki
      > samochód - chyba nie. Porażająca bezsilność i porażająca korupcja.

      Zarabia tyle. Gwarantuję. I chyba tyle właśnie zarabiać powinien. Dobrzy fachowcy
      na wysokich stanowiskach powinni być bardzo wysoko wynagradzani, za dużo od ich
      pracy zależy, aby na nich oszczędzać.
      Pozdrawiam.

      • janusz2_ Re: prywatny samochód prezesa Dolnej Odry 17.01.02, 16:20
        Gość portalu: snajper napisał(a):

        > Gość portalu: Waldemar napisał(a):
        >
        > > Czytamy o samochodach służbowych. Ja napiszę o prywatnym. Na ulicach dziel
        > nicy
        > > Głębokie w Szczecinie można spotkać jeden z najnowszych modeli BMW. Według
        >
        > > mojego znajomego zajmującego się importem samochodów ta wersja z pełnym
        > > wyposażeniem kosztuje ok. 550 tys. złotych. To więcej o 10 tys. złotych ni
        > ż
        > > wynosi całoroczny budżet Domu Dziecka w Stargardzie Szczecińskim. Czy prez
        > es
        > > firmy należącej do skarbu państwa zarabia tyle żeby było go stać na taki
        > > samochód - chyba nie. Porażająca bezsilność i porażająca korupcja.
        >
        > Zarabia tyle. Gwarantuję. I chyba tyle właśnie zarabiać powinien. Dobrzy fachow
        > cy
        > na wysokich stanowiskach powinni być bardzo wysoko wynagradzani, za dużo od ich
        >
        > pracy zależy, aby na nich oszczędzać.
        > Pozdrawiam.
        >

        A Owsiak zbiera na leczenie dzieci...

        Dopóki będą "państwowe" firmy, dopóty będą takie paranoje.
        • Gość: snajper Re: prywatny samochód prezesa Dolnej Odry IP: *.waw.cdp.pl 17.01.02, 16:37
          janusz2_ napisał(a):

          > A Owsiak zbiera na leczenie dzieci...
          >
          > Dopóki będą "państwowe" firmy, dopóty będą takie paranoje.

          Jakie paranoje ? Że prezes jeździ dobrym samochodem ? To prezesi prywatnych firm
          maluchami jeżdżą ?
          • Gość: Ewa Re: prywatny samochód prezesa Dolnej Odry IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 10:10
            Snajper z przekory chce mieć odmienny punkt widzenia. Nie należy porównywać
            prezesów firm państwowych z prywatnymi. Ci ostatni mogą dla mnie latać
            helikopterami. W firmach państwowych obowiązuje ustawa kominowa ograniczająca
            zarobki do sześciokrotności średniej krajowej czyli do ok. 12 tys. Od dwunastu
            tysięcy odejmij podatek, zus i skromne żucie - zostanie Ci połowa z tego, czyli
            6 tysięcy. Teraz podziel 550 tys przez 6 tys i wyjdzie 91 miesięcy, czyli
            prawie 8 lat intensywnego oszczędzania. Wnioski wyciągnij sam.
            • Gość: at Re: prywatny samochód prezesa Dolnej Odry IP: *.*.*.* 18.01.02, 10:49
              Gość portalu: Ewa napisał(a):

              > Snajper z przekory chce mieć odmienny punkt widzenia. Nie należy porównywać
              > prezesów firm państwowych z prywatnymi. Ci ostatni mogą dla mnie latać
              > helikopterami. W firmach państwowych obowiązuje ustawa kominowa ograniczająca
              > zarobki do sześciokrotności średniej krajowej czyli do ok. 12 tys. Od dwunastu
              > tysięcy odejmij podatek, zus i skromne żucie - zostanie Ci połowa z tego, czyli
              >
              > 6 tysięcy. Teraz podziel 550 tys przez 6 tys i wyjdzie 91 miesięcy, czyli
              > prawie 8 lat intensywnego oszczędzania. Wnioski wyciągnij sam.

              Doskonale wypunktowane.
              Dodam tylko, ze jesli Dolna Odra przynosi spore zyski to inne spolki
              przedsiebiorstwa panstwowe przynosza olbrzymie straty (i to od wielu lat, np.
              kopalnie, spolki weglowe, kolej) a ich szefowie uzywaja i sluzbowych i prywatnych
              autek nie mniej luksusowych niz te BMW.
              Pozdrowienia


              • Gość: dt Re: prywatny samochód prezesa Dolnej Odry IP: *.eranet.pl 18.01.02, 16:10
                Tak, tylko w DO spala się węgiel z kopalń przynoszących
                straty, zyski energetyki powinny je choć w części
                kompensować.
          • janusz2_ Re: prywatny samochód prezesa Dolnej Odry 19.01.02, 19:06
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > janusz2_ napisał(a):
            >
            > > A Owsiak zbiera na leczenie dzieci...
            > >
            > > Dopóki będą "państwowe" firmy, dopóty będą takie paranoje.
            >
            > Jakie paranoje ? Że prezes jeździ dobrym samochodem ? To prezesi prywatnych fir
            > m
            > maluchami jeżdżą ?

            A różnicy między panstwową a prywatną firmą nie dostrzegasz?

            Jeżeli państwowa firma przynosi straty to się ją dotuje z pieniedzy podatników
            (czyli takze Twoich czy moich).
            Oczywiście wcale nie przeszkadza to w tym, aby prezesi kupowali sobie luksusowe
            samochody.
            Jeżeli przynosi zyski - powinny być zagospodarowane przez właściciela, czyli
            skarb państwa.

            Tu mamy sytuację, że jedna z firm bedacych własnoscia skarbu panstwa ma zysk i
            roztrwania go na limuzyny dla zarządu, a w tym czasie inne firmy tego
            samego "właściciela", czyli skarbu państwa trzeba dotować (np. PKP, służbę
            zdrowia, szkolnictwo itp.)


            Gdy firma prywatna przynosi straty jest to problem jej właścicieli.
            Raczej prezesi takiej firmy nie mają wówczas szans na luksusowe limuzyny.
            Gdy generuje zyski również decydują co z nimi zrobić jej właściciele.

            A tak wogóle, to uważam istnienie firm panstwowych za idiotyzm gospodarczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka