oszolom-polski 07.11.08, 10:34 Przyjeżdża na bal w kartoflanej remizie, bo sąsiadowi nie wypada odmówić. I będzie biedna siedzieć, nie mając do kogo gęby otworzyć, bo wkoło wszyscy gadajo po wolsku, gruzińsku, tonga lub w suahili. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj