22.11.08, 21:34

czy moi rodzice byli TW.
Nie wiem, Czy moja żona była TW, bo nie przyszło mi na myśl, żeby to
sprawdzić.
Nie wiem którzy z moich przyjaciół, krewnych i współpracownikow
mogli zgrzeszyć kolaboracją.
Niestety, nigdy mnie to nie interesowało i nawet przez sekundę nie
pomyślałem, żeby iść do IPN i zanurzyć się w papierach.

Czy powinienem być nauczycielem? Albo lekarzem, albo sędzią?
Albo politykiem czy księdzem?
Czy powinieniem zabierać głos na forum kraj?
Czy w ogóle powinienem wychodzić z domu?

Wilk
Obserwuj wątek
    • aloa_oe Re: Nie wiem 22.11.08, 21:38
      wilk.podhalanski napisał:

      >
      > czy moi rodzice byli TW.
      > Nie wiem, Czy moja żona była TW, bo nie przyszło mi na myśl, żeby to
      > sprawdzić.
      > Nie wiem którzy z moich przyjaciół, krewnych i współpracownikow
      > mogli zgrzeszyć kolaboracją.
      > Niestety, nigdy mnie to nie interesowało i nawet przez sekundę nie
      > pomyślałem, żeby iść do IPN i zanurzyć się w papierach.
      >
      > Czy powinienem być nauczycielem? Albo lekarzem, albo sędzią?
      > Albo politykiem czy księdzem?
      > Czy powinieniem zabierać głos na forum kraj?
      > Czy w ogóle powinienem wychodzić z domu?
      >
      > Wilk


      Wszystkie symptomy wskazują na brak patologii.Tak trzymaj,też mam
      te "same problemy".
    • robie_cos_tam_cos_tam Re: Nie wiem 22.11.08, 21:43
      No właśnie. Uświadomiłem sobie, że jak juz nawet nie będzie kogo
      rozliczać z własnego życia, to przecież będą dzieci, wnuki, pra-,
      prapra-, itd. Pis będzie niestety trwał....
      • karbat Re: Nie wiem 22.11.08, 21:48
        wilk.podhalanski napisał:
        > > Czy powinienem być nauczycielem? Albo lekarzem, albo sędzią?
        > > Albo politykiem czy księdzem?
        > > Czy powinieniem zabierać głos na forum kraj?
        > > Czy w ogóle powinienem wychodzić z domu?

        zapewniam ,mozesz wyjsc spokojnie z domu , partaia PIS jest w
        opozycji ( nie zauwazyles ? ) .
        Dnia wczorajszego nie zmienisz , na dzien jutrzejszy masz wplyw.
    • bush_w_wodzie a gdybys wiedzial 22.11.08, 21:46
      ze bliska ci zmarla osoba byla - to bys orzekal w kwestii ustawy lustracyjnej
      czy bys sie z orzekania wylaczyl?
      • wilk.podhalanski Nie wiem 22.11.08, 21:58

        Zależy od wielu czynników, ale niewykluczone,że tak: orzekałbym. Bo
        to jest kwestia mojego sumienia i wiedzy, a nie lojalności.

        Opowiem ci Bushu o pewnym propgramie telewizyjnym, w którym
        dyskutowano o tym, czy nauczyciele homoseksualiści powinni być
        nauczycielami. W pewnej chwili pewien rozgrzany dyskutant
        powiedział: nie życzę sobioe, by mój syn jechał na kolonie z
        wychowawcą homoseksualistą. I wtedy filozof Kamil Sipowiecz odparł:
        A życzy pan sobie, aby pańska córka jechała z wychowawcą hetero?

        Kto może orzekać w sprawie takich ustaw?

        Wdowy po TW?
        A może tylko wdowy po ofiarach?
        A może sami TW?
        A kto kształcił profesorów w dziedzinie prawa - może też TW?
        Czy potomkowie bojowników Armii albo Gwardii Ludowej mają takie
        prawo?
        A ci, co głosowali karnie 3xTAK mają czyste sumienia?

        Bushu, życie nie jest proste i każdy ma coś na sumieniu, co można by
        było wykorzystać w każdej selekcji.

        Dla mnie najważniejsze jest jutro.

        Pozdr.
        Wilk
        • bush_w_wodzie dziekuje 22.11.08, 22:05

          bardzo podobnie o tej kwestii mysle

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=87571285&a=87576001
          z tym ze lead watku byl jakby troche obok tego co mi sie wydaje sednem problemu.
          stad pytanie :)

          pzdr
          • woda.woda Re: dziekuje 22.11.08, 22:07
            hm, wiara w ludzi powraca, jak czyta się takie opinie, jak wasze :)
            • bush_w_wodzie Re: dziekuje 22.11.08, 22:17
              woda.woda napisała:

              > hm, wiara w ludzi powraca, jak czyta się takie opinie, jak wasze :)

              o rany. to znaczy ze spelnilismy dobry uczynek :) dziekuje! pamietaj jednak o
              ogromnej przepasci miedzy bardzo ladna teoria a praktyka


              ps. wilk ma zly wplyw na to forum. kiedys to byla uczciwa bijatyka a tu jeszcze
              chwila i bez smokingu nie beda wpuszczac ;)
              • karbat Re: dziekuje 22.11.08, 22:27
                wilk podchalanski ladnie ujmujac podkreslil ,ze partia PIS i inne
                oszolomy rozdrapujacy przeszlosc ,do niczego konstruktywnego sie
                nie przyczyniaja .
                Ostatnimi ,ktorzy do tego sa zdolni - do rozliczenia sie z
                przeszloscia ,to Kaczynscy z ich partia i ich przybudowkami,
                mediami .
                Poszkodowanym , przez bicie piany ,niestety w niczym sie dzis nie
                pomoze , chcieliby widziec perspektywy dla swoich dzieci i nic
                wiecej ,czyzbym sie mylil ? .
                • bush_w_wodzie Re: dziekuje 22.11.08, 23:14
                  karbat napisał:


                  > Ostatnimi ,ktorzy do tego sa zdolni - do rozliczenia sie z
                  > przeszloscia ,to Kaczynscy z ich partia i ich przybudowkami,
                  > mediami .


                  no nie jestem pewien czy dadza sobie rade z czasami zaborow. wszak dziadek...
                  • wariant_b Re: dziekuje 22.11.08, 23:17
                    Wystarczy, jak rozliczą się z ostatnich trzech lat.
                    • bush_w_wodzie Re: dziekuje 22.11.08, 23:20
                      wariant_b napisał:

                      > Wystarczy, jak rozliczą się z ostatnich trzech lat.

                      lubisz chodzic na skroty!
                      • woda.woda Re: dziekuje 22.11.08, 23:41
                        ... i na łatwiznę.

                        Ale to już wcześniej ustalono :)
                        • bush_w_wodzie Re: dziekuje 22.11.08, 23:46
                          woda.woda napisała:

                          > ... i na łatwiznę.
                          >
                          > Ale to już wcześniej ustalono :)

                          a kto ustalil jesli moza zapytac?
                          • woda.woda Re: dziekuje 22.11.08, 23:46
                            ja
                            • bush_w_wodzie Re: dziekuje 22.11.08, 23:48
                              woda.woda napisała:

                              > ja

                              ooops. nie mam wiecej pytan!
                              • woda.woda Re: dziekuje 22.11.08, 23:48
                                :)
              • wilk.podhalanski Smoking? 22.11.08, 22:37

                Zabrzmiało jak nikczemne pomówienie.

                :))

                • bush_w_wodzie Re: Smoking? 22.11.08, 23:16
                  wilk.podhalanski napisał:

                  >
                  > Zabrzmiało jak nikczemne pomówienie.
                  >

                  to pan nie zamawia zawsze szejken not sterd?
                  oczywiscie w intelektualnym sensie?
            • wilk.podhalanski Wodo, z taką szajką to można 22.11.08, 22:54

              założyć forumowe KKK :)

              pl.wikipedia.org/wiki/Klub_Krzywego_Koła
              Pozdr.
              Wilk
              • woda.woda Ano, 22.11.08, 22:56
                można :)

                Lepiej byż po stronie lustrowanych, niż lustrujących :)
              • bush_w_wodzie Re: Wodo, z taką szajką to można 22.11.08, 23:19


                czy to nie bedzie plagiat?

                jesli nie - to ja chce byc michnikiem!
        • zoil44elwer Re: Nie wiem 22.11.08, 23:49
          3 razy tak to był wtedy Polaka znak.Bezrobotni przed wojną głosowali za
          nacjonalizacją przemysłu.Bezrolna biedota wiejska głosowała za reformą
          rolną.Przesiedleńcy ze wschodu głosowali za Ziemiami Zachodnimi.Patrząc na
          dzisiejszy Senat słusznie wtedy głosowali przeciwko senatowi.Itd itp.Ale
          grzechów narobili,pra?
    • damakier1 Re: Nie wiem 22.11.08, 22:27
      Przeczytałam, co napisałeś i chciałam Ci odpisać. Ale potem
      przeczytałam wpisy pod Twoim postem, więc Cię tylko pozdrawiam :)
      • wilk.podhalanski Re: Nie wiem 23.11.08, 00:48

        Pozdrówka wzajemne :)
        Wilk
    • wariant_b Z góry przepraszam... 22.11.08, 22:46
      Nie wiem, czy Wilk był TW.
      Nie wiem, czy jego małżonka była.
      Nie wiem, czy może rodzice.
      Albo ktoś z przyjaciół, krewnych, współpracowników.

      I g... mi to tego.

      Nie wiem, czy Wilk walczył z komuną.
      Nie wiem, czy jego żona walczyła.
      Nie wiem, czy może rodzice.
      Albo ktoś z przyjaciół, krewnych, współpracowników walczył.

      I szczerze mówiąc zwisa mi to.

      Nie wiem, czy Wilk ma ogon.
      Nie wiem, czy jego żona ma.
      Nie wiem, czy może rodzice.
      Albo ktoś z przyjaciół, krewnych, współpracowników ma ogon.

      I strzyka mnie to.

      Ale jeśli był, walczył lub ma ogon - to jeśli dyskusja przypadkiem
      zejdzie na któryś z tych tematów, jego opinie będą dla mnie w tej
      sprawie cenniejsze niż moje, bo nie byłem, nie walczyłem i nie mam.
      A na pewno cenniejsze niż opinie kogoś, kto też nie był, nie walczył
      i nie ma ogona, ale coś o tym przeczytał i nawet sobie przemyślał
      i wie co o tym należy sądzić.

      Choć zapewne w niczym nie zmieni to faktu, że mnie g... to obchodzi,
      zwisa mi i strzyka mnie to. Bo wolę inne tematy. Są ciekawsze.
      • wilk.podhalanski Z góry dziękuję... 22.11.08, 22:53

        Nie był, walczył, ma.
        Aczkolwiek nigdy nie ma pewności :)

        Dzięki za ten wpis. Nawet nie wiesz jak mnie zainspirowałeś !

        Pozdr.
        Wilk
      • etta2 Re: Z góry przepraszam... 22.11.08, 23:37
        Nie przepraszaj, masz rację chłopie. Nie byłam TW, mój mąż też nie
        był, rodzice tez nie byli, krewni, przyjaciele - cholera wie.
        Walczyłam? Tak trochę, oberwałam zdrowo, ale się nie dałam i w
        myśl "co nas nie zabije..." wyszło na wzmocnienie. I też mi to wisi,
        podobnie jak Tobie. Mam dosyć, powyżej dziurek w nosie. Dlatego
        bliżej mi do tych, co im wisi, niż do tych "prawdziwków" zyjących
        nadzieją na skompromitowanie wszystkich, których się da
        skompromitować, by samemu wyjść na "bohatera", co to się ani kulom
        nie kłaniał (bo nie musiał), ani komunistom nie wadził (bo nie miał
        takiej potrzeby).
    • xenocide Ja nie mam takich watpliwosci 22.11.08, 23:33
      TW byl elementem terroru jak komunisci stosowali wobec opornych.
      TW to bylo zlo ktore teraz musi byc napietnowane i dlatego istnieje IPN.
      Czekam az z pozycji obojetnych przejdziecie do pochwaly dzialania TW.
      Dla mnie nie wazne sa przyczyny dla ktorych ludzie sie qu...ia ale to ze sie
      sq.....li.
      • woda.woda Wilk też nie ma wątpliwości. 22.11.08, 23:39
        Gdzie widzisz jego wątpliwości?
      • etta2 Re: Ja nie mam takich watpliwosci 22.11.08, 23:41
        Pewnie doznasz największej rozkoszy, jak jakiegoś TW powiesisz za
        jaja? Gorzej, gdy to będzie twój brat/siostra/matka/ojciec/ty_sam?
        Myśl, to jest za darmo....
      • wariant_b Re: Ja nie mam takich watpliwosci 22.11.08, 23:42
        Byłeś TW, masz w rodzinie TW, czy gdzieś wyczytałeś?
        • xenocide Re: Ja nie mam takich watpliwosci 22.11.08, 23:47
          wariant_b napisał:

          > Byłeś TW, masz w rodzinie TW, czy gdzieś wyczytałeś?

          Zastanawiam sie skad u ciebie taka niska ocena wlasna ?
          Nie stac cie na kobiete bez zobowiazan ;-)
          • etta2 Re: Ja nie mam takich watpliwosci 22.11.08, 23:51
            ???????????????????????????????????
            Choroba filipińska czy może ta, co gnębi gównego s(t)ratega, czyli
            pospolita paranoja?
            • wariant_b Re: Ja nie mam takich watpliwosci 22.11.08, 23:58
              Jeszcze coś innego, ale to całkiem inna historia.

              Zapytaj go, zobaczymy na ile jest odważny.
          • karbat Re: kawa na lawe 22.11.08, 23:55
            czyli co ? Mazowiecki mial racje .? .
            Pisdaczym patriotom to przez gardlo nie przejdzie ,
            beda tropic do siodmego pokolenia .
            Gdyz , poza tropieniem , mimo bycia na tropie , jedno wielkie
            goowno .
          • wilk.podhalanski Xeno, błagam, merytorycznie :) 23.11.08, 00:01

            To jest rozmowa filozoficzna, nie zamierzam prowokować do ustalania
            kryterium łowów.

            Jak mówisz o tropieniu TW, to jaood razu się zastanawiam, czy aby
            robotnik stojący z dyktą z napisem "Syjoniści do Syjamu!" na wiecu w
            1968, albo te 100.000 na Stadionie Dzxiesięciolecia, która
            skandowały "Warchoły! Warchoły!" pod adresem strajkujących w Ursusie
            i Radomiu w 1976, to byli lepsi od TW czy może gorsi, bo wymierni,
            policzalni, fizyczni i jawni, jak pałka ZOMO i kraty na Rakowieckiej?

            Moim zadaniem jest wpływanie na to, by nie nadarzyły się
            okoliczności do pozyskiwania TW w przyszłości, żeby prawo na to nie
            zezwalało, żeby nie było takiej konieczności - żeby prawo
            gwarantowało, iż taka funkcja jest zbędna i naganna.

            Z wyłączeniem wtyczek w gangach kryminalnej prowieniencji.

            Ty wolisz się babrać w przerszłości, a tam jest wiele zakamarków,
            żyją wszak jeszcze ludzie sprzef II Wojny Światowej - ci z AK, z GL,
            z AL, z PPS, KPP, kolaboranci Niemieccy i Radzieccy, lektorzy i
            sekretarze partyni z PZPR, tysiące wojskowych oficerów i milicyjnych
            funckjonariuszy, nauczyciele którzy uczyli kłamliwej historii.
            Powiedzmy, że ukrzyzujemy 3 miliony ludzi.
            Poczujesz się spełniony?
            I czy będziesz miał czyste sumienie?
            I Polska będzie lepsza?

            Wilk
            • m.c.hrabia Re: Wilku kogo chcesz przekonać? 23.11.08, 00:06
              "Taliba"?
              On i tak powie że wysadzanie jest dobre,
              jak inny talib się wysadzi.
              • tojajurek To permanentne odwracanie kaczki do gory łapami 23.11.08, 01:24
                Ja tego podejścia do sprawy nie rozumiem i nie popieram. W mojej
                opcji należało już dawno wprowadzić uczciwy i skuteczny system
                rozliczania osób, które pracowały w aparacie - czy to władzy, czy
                bezpośredniej represji i ich dokumentacja szufladkowała potem ludzi
                na lepszych, gorszych i śmieci (w pojęciu władzy).
                Tu było główne źródło zła, bo urzędnicy rozliczani byli ze
                skuteczności i osiąganych efektów. Ważnum kluczem do zrozumienia .
                zjawiskabył fakt całkowitej dobrowolności podjęcia przacy w ubecji,
                MO, ORMO, Prokuraturze, wywiadzie, koktrwywiadzie, wojsku itp.
                Nikt na ogół nikogo nie zmuszał do pracy w takch miejscach. Istniała
                jednak żelazna zasada "Jak się nająłeś za psa - to szczekaj". A po
                jakimś czasie ci ludzie nie mieli też wątpliwości, kto jest "swój",
                a kto obcy, czyli wróg. I to właśnie był cały ten pieprzony "Aparat".
                Do dziś nie wiadomo, dlaczego po zmianie ustroju tych ludzi nie
                potraktowano od razu we właściwy sposób - tzn. wypieprzając ich ze
                stanowisk u urzędów i zakazując pracy w jednostkach państwowych na
                np. 15 lat. Dawno mieli byśmy połowę problemu z głowy.
                Drudą częścią tej paskudnej łamigłówki są tak zwani en gros TW.
                To, co się w tym obszarze dzieje stwarza wrażenie zbiorowej choroby
                umysłowej. Przecież tę etykietkę ma przyklejony niemal każdy, kto
                załatwiał jakieś ważne sprawy lub sprawozdawał cokolwiek. Zacznę tu
                od pomijanego najchętniej faktu, że owe władze były dla obywatela
                legalnymi organami prawowitej władzy. Tenże obywatel zgłaszał się do
                tych organów bo musiał - czy to z własnej potrzeby, czy nakazu.
                A później owa władza mogła sobie zakwalifikować w aktach delikwenta
                jak tylko chciała. I w efekcie - jako skrajne przypadki - TW stawali
                się zarówno dozorcy domów, którzy kablowali za pieniądze na
                wszystkich mieszkańców, jak też księża, którzy z pozycji ideowo-
                patriotycznych kablowali gratis na zbyt nieprawomyślnych księży i
                innych wiernych, a także naukowcy, którzy musieli dla dobra swoich
                badań wyjeżdżać za granicę, za cenę pisania po powrocie sprawozdań
                co i z kim tam szczegółowo robili.
                No i zastanawiam się jak nasi "purgatorzy" zamierzają odegrać się na
                wszystkich tych zróżnicowanych grupach. Jak dotąd słyszę największy
                jazgot, aby stawiać szubienice wszystkim i nie zastanawiać się
                nawet, który łajdak zasługuje na wygodniejszy sznur.
                Przy takim postawieniu sprawy muszć na koniec oświadczyć, że osoby o
                takich poglądach proszone są o zaniechanie prób podawania mi ręki.
                Szersze wytłumaczenie tej prośby zajęłoby mnóstwo papieru i - jak
                się wydaje - jest bezprzedmiotowe, gdyż przerosłoby możliwości
                intelektualne zrozumienia przez te osoby przesłanek mojego
                stanowiska.

                ci
                • wariant_b Re: To permanentne odwracanie kaczki do gory łapa 23.11.08, 02:34
                  Pozwolę sobie mieć totalnie odmienną opinię.

                  > Tu było główne źródło zła, bo urzędnicy rozliczani byli ze
                  > skuteczności i osiąganych efektów.

                  Głównym źródłem zła, było właśnie to, że nie byli. Brano pod uwagę
                  znajomości i układy u nowej władzy, wciskano własnych pociotków
                  i pożytecznych idiotów, a potem zdziwienie - nie funkcjonuje.
                  Dwa lata rządu PiS-u przypomnieć powinny Ci działanie tych
                  mechanizmów. Okres rządów Bieleckiego i szczyt za Olszewskiego
                  to była ta właśnie radosna twórczość. Byle swoi, byle wierni.
                  Bo władza leży na ulicy i trzeba ją brać. A potem się zobaczy.
                  Nawet Pampersy w Telewizji już były.

                  > Do dziś nie wiadomo, dlaczego po zmianie ustroju tych ludzi nie
                  > potraktowano od razu we właściwy sposób ...

                  Ależ zrobiono to. Obecne lustracje i czystki służą głównie usuwaniu
                  osób wsadzonych do służb po roku 1989 pod pozorem ponownej
                  weryfikacji osób pozytywnie zweryfikowanych w 1990 roku.
                  Przecież Macierewicz nie powie, że chce wyrzucić ludzi Rokity.
                  A Tusk, że ludzi, których kiedyś powtykał tam Macierewicz.
                  A czyje nazwiska wypływają, co jakaś nowa afera? Może "starych"?

                  Nie można się dać zwariować i nabrać na tanią demagogię.
                  Aparat państwowy to muszą być ludzie kompetentni i sprawni,
                  a nie "właściwi", jak sędzina Bagińska w TK i inżynier bankowości.
                  To g... potem zalega latami i decyduje o naszym losie.

                  Jeszcze inaczej mówiąc - jestem za lustracją. Kompetencyjną.
                  Za usunięciem "kolesiów" i ukaraniem ich mocodawców.
            • wariant_b Re: Xeno, błagam, merytorycznie :) 23.11.08, 00:15
              Na razie ja mam niezłą uciechę, bo zasugerował, że doniesie,
              a nie ma odwagi donieść, w nawet pomysłu komu by tu można.
            • xenocide Re: Xeno, błagam, merytorycznie :) 23.11.08, 00:17
              wilk.podhalanski napisał:

              >
              > To jest rozmowa filozoficzna, nie zamierzam prowokować do ustalania
              > kryterium łowów.
              >
              > Jak mówisz o tropieniu TW, to jaood razu się zastanawiam, czy aby
              > robotnik stojący z dyktą z napisem "Syjoniści do Syjamu!" na wiecu w
              > 1968, albo te 100.000 na Stadionie Dzxiesięciolecia, która
              > skandowały "Warchoły! Warchoły!" pod adresem strajkujących w Ursusie
              > i Radomiu w 1976, to byli lepsi od TW czy może gorsi, bo wymierni,
              > policzalni, fizyczni i jawni, jak pałka ZOMO i kraty na Rakowieckiej?
              To co napisales ma sluzyc jedynie rozmyciu problemu.
              Problem odpowiedzialnosci zbiorowej jest przeciez nie do zaakceptowania przez
              ciebie, wiec dlaczego odwolujesz sie akurat do niej.
              > Moim zadaniem jest wpływanie na to, by nie nadarzyły się
              > okoliczności do pozyskiwania TW w przyszłości, żeby prawo na to nie
              > zezwalało, żeby nie było takiej konieczności - żeby prawo
              > gwarantowało, iż taka funkcja jest zbędna i naganna.
              >
              > Z wyłączeniem wtyczek w gangach kryminalnej prowieniencji

              Kapusie byli sa i beda to tak jak z prostytucja.

              > Ty wolisz się babrać w przerszłości,

              Zastanawiam sie dlaczego Zydzi babraja sie w historii holocaustu, uwazasz ze zle
              robia sciagajac swoich oprawcow ktorzy dzis sa juz starymi i niedoleznymi ludzmi
              i po tylu latach.
              Ja im sie nie dziwie i nawet zazdroszcze ze potrafia byc konsekwentni.

              a tam jest wiele zakamarków,
              > żyją wszak jeszcze ludzie sprzef II Wojny Światowej - ci z AK, z GL,
              > z AL, z PPS, KPP, kolaboranci Niemieccy i Radzieccy, lektorzy i
              > sekretarze partyni z PZPR, tysiące wojskowych oficerów i milicyjnych
              > funckjonariuszy, nauczyciele którzy uczyli kłamliwej historii.
              > Powiedzmy, że ukrzyzujemy 3 miliony ludzi.

              PO to jest IPN aby kazdego osobno nie razem osadzic.


              > Poczujesz się spełniony?
              Czy mozna zyc w kraju w ktorym zbrodniarze maja przywileje a ich ofiary nadal sa
              ponizane ?


              > I czy będziesz miał czyste sumienie?

              Jesli zbrodniarze nie beda ukarani to go nie bede mial. Jak to mozliwe ze po
              tylu latach zbrodnia na Pyjasie nie zostala wyjasniona ? A spraw takich jest
              cala masa.

              > I Polska będzie lepsza?
              Kraj w ktorym sprawiedliwosc bedzie nie tylko dla maluczkich to tak.
              • wariant_b Re: Xeno, błagam, merytorycznie :) 23.11.08, 00:25
                xenocide napisał:
                > > I Polska będzie lepsza?
                > Kraj w ktorym sprawiedliwosc bedzie nie tylko dla maluczkich to tak.

                Fajne, tylko tak z grubsza 60 lat spóźnione.
                Już to kiedyś słyszeliśmy.
            • 1normalnyczlowiek Więc dlaczego zaprzeczasz sam sobie? 23.11.08, 02:28
              wilk.podhalanski napisał: Xeno, błagam, merytorycznie :)
              To jest rozmowa filozoficzna, nie zamierzam prowokować do ustalania kryterium łowów.

              ---> Od kiedy to relatywizacja zachowań urosła do rangi filozofii i do tego filozofii życia? :)

              > Moim zadaniem jest wpływanie na to, by nie nadarzyły się okoliczności do pozyskiwania TW w przyszłości, żeby prawo na to nie zezwalało, żeby nie było takiej konieczności

              ---> I tu sobie zaprzeczasz, stawiając pod znakiem zapytania szczerość tych zamiarów. Dlaczego? Skoro starasz się usilnie, wszelkimi siłami i z (nie)wielką pomocą swoich przyjaciół, pozbawić znaczenia podstawę praworządności, czyli odpowiedzialność za własne czyny, to reszta twoich propozycji przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie ... w naprawianiu świata.
        • tojajurek Re: Ja nie mam takich watpliwosci 22.11.08, 23:51
          Zazdroszczę tym, którzy nie mają wątpliwości. Jakże prosty jest dla
          nich świat czarno-biały.
          • woda.woda Re: Ja nie mam takich watpliwosci 22.11.08, 23:54
            Mi się podoba to:
            "Dla mnie nie wazne sa przyczyny dla ktorych ludzie sie qu...ia ale
            to ze sie sq.....li."

            Brak pytań o przyczynę zjawisk jest właściwy umysłom mało
            dociekliwym :)
            • m.c.hrabia Re: Ja nie mam takich watpliwosci 22.11.08, 23:59
              woda.woda napisała:

              > Mi się podoba to:
              > "Dla mnie nie wazne sa przyczyny dla ktorych ludzie sie qu...ia ale
              > to ze sie sq.....li."
              >
              > Brak pytań o przyczynę zjawisk jest właściwy umysłom mało
              > dociekliwym :)

              Nie możesz prościej?
              po prostu debilom.
              • taziuta Re: Ja nie mam takich watpliwosci 23.11.08, 07:55
                m.c.hrabia napisał:


                > > Brak pytań o przyczynę zjawisk jest właściwy umysłom mało
                > > dociekliwym :)
                >
                > Nie możesz prościej?
                > po prostu debilom.

                Wilk prosił, żeby w jego wątkach stosować zasadę 'bf', czyli białej
                flagi, czyli bez wyzwisk. Wyzwiska zbyt szybko kończą wymianę
                argumentów... :)
      • 1normalnyczlowiek A ci którzy ich chcą,ogródkami,nobilitować,to nie? 23.11.08, 01:25
        xenocide napisał: ale to ze sie sq.....li.

        ---> Przecież czytając te powyższe słodkości, to bierze wstręt i obrzydzenie dla
        takiego myślenia ... "młodzież" w zakłamywaniu rzeczywistości a szczególnie
        przeszłości przerasta Michnika ... :)))
        • taziuta Normals masochistą? :) 23.11.08, 07:57
          1normalnyczlowiek napisał:
          Re: A ci którzy ich chcą,ogródkami,nobilitować,to

          > xenocide napisał: ale to ze sie sq.....li.
          >
          > ---> Przecież czytając te powyższe słodkości, to bierze wstręt i
          > obrzydzenie dla takiego myślenia ...

          Nie leń się, poszukaj forum, gdzie tobie podobni jedzą sobie z
          dzióbków. Po co ci ten wstręt i obrzydzenie?! :)
    • wikul Re: Nie wiem 22.11.08, 23:49
      wilk.podhalanski napisał:

      > czy moi rodzice byli TW.
      > Nie wiem, Czy moja żona była TW, bo nie przyszło mi na myśl, żeby
      > to sprawdzić.
      > Nie wiem którzy z moich przyjaciół, krewnych i współpracownikow
      > mogli zgrzeszyć kolaboracją.
      > Niestety, nigdy mnie to nie interesowało i nawet przez sekundę nie
      > pomyślałem, żeby iść do IPN i zanurzyć się w papierach.
      > Czy powinienem być nauczycielem? Albo lekarzem, albo sędzią?
      > Albo politykiem czy księdzem?
      > Czy powinieniem zabierać głos na forum kraj?
      > Czy w ogóle powinienem wychodzić z domu?
      >
      > Wilk


      To przykre, nie nadajesz sie do PiS-u. Nawet nie próbuj.
      • m.c.hrabia Re: Nie wiem 22.11.08, 23:57
        wikul napisał:


        > To przykre, nie nadajesz sie do PiS-u. Nawet nie próbuj.

        Nie stresuj chłopa ,bo się wrzodów nabawi.
        i będziesz miał go na sumieniu.
        • etta2 Re: Nie wiem 23.11.08, 00:03
          Nie wiem, czy fakt "nie nadawania się do pisu" przysporzy komus
          wrzodów? Mnie NIE!
    • frank_drebin Ale tak konkretniej. Bo "mysl" taka z lekka nie 23.11.08, 00:09
      wiadomo o co chodzi. Rozumiem, ze chcesz tu pozowac na jakiego Yntelektualiste.
      Jednak metoda slaba.
      • wikul Re: Ale tak konkretniej. Bo "mysl" taka z lekka n 23.11.08, 00:18
        frank_drebin napisał:

        > wiadomo o co chodzi. Rozumiem, ze chcesz tu pozowac na jakiego
        Yntelektualiste.
        > Jednak metoda slaba.


        On ci wytłumaczy, twoim jezykiem.

        deser.pl/deser/1,83453,5687111,Wpadka__Gosiewski_na_antenie_Radia_Maryja_w_bardzo.html
      • karbat Re: Ale tak konkretniej. Bo "mysl" taka z lekka n 23.11.08, 00:24
        frank_drebin napisał:

        > wiadomo o co chodzi. Rozumiem, ze chcesz tu pozowac na jakiego
        Yntelektualiste.Jednak metoda slaba.

        franus , dostala kaczka kopa w doope od spoleczenstwa . wyrzygano
        go za rozgryzanie przeszlosci , szukanie sprawiedliwosci .
        Temat nie do rozgryzienia , wierz mi , kacze patalachy nie wsiada
        juz na tego konia bo sa cienkimi umyslowymi bolkami - temat ich
        przerasta .
        Ludzie juz dosc maja bicia piany , populistycznego pseudo-
        patriotyzmu .



        • zoil44elwer Re: Ale tak konkretniej. Bo "mysl" taka z lekka n 23.11.08, 00:29
          Pisałeś w 2005-6 roku że Donald i jego PO dostali kopa od narodu?
          • m.c.hrabia Re: Ale tak konkretniej. Bo "mysl" taka z lekka n 23.11.08, 00:32
            zoil44elwer napisał:

            > Pisałeś w 2005-6 roku że Donald i jego PO dostali kopa od narodu?

            Jeśli już wytrzeźwiałeś to,
            mamy 2008 rok.
            • zoil44elwer Re: Ale tak konkretniej. Bo "mysl" taka z lekka n 23.11.08, 00:37
              Lubisz wracać do historii,więc się tylko zapytałem.
    • kirk12 Re: Nie wiem 23.11.08, 00:22
      Kiedyś za kolaborację z wrogiem karano kulą w łeb lub stryczkiem. Dzisiaj
      szpiclom grozi, to, że najwyżej zostaną nazwani po imieniu. Jednym jak Wilkowi,
      to że jego ojciec był lub nie był zdrajcą lata, inni tacy jak właściciele GW, do
      ostatniej chwili ukrywali zdrajcę Maleszkę. Dzisiaj szpicle najpierw wypierają
      się swojej zdrady, a gdy zostają ujawnieni, stosują metodę podobną do
      prezentowanej przez wilka - bagatelizowanie problemu . W ten sposób toruńscy
      naukowcy będą próbowali przejść przez życie, pośród tych, którzy czują do nich
      obrzydzenie pomieszane z litością.
      • m.c.hrabia Re: Nie wiem 23.11.08, 00:28
        kirk12 napisał:

        > Kiedyś za kolaborację z wrogiem karano kulą w łeb lub stryczkiem. Dzisiaj
        > szpiclom grozi, to, że najwyżej zostaną nazwani po imieniu. Jednym jak Wilkowi,
        > to że jego ojciec był lub nie był zdrajcą lata, inni tacy jak właściciele GW, d
        > o
        > ostatniej chwili ukrywali zdrajcę Maleszkę. Dzisiaj szpicle najpierw wypierają
        > się swojej zdrady, a gdy zostają ujawnieni, stosują metodę podobną do
        > prezentowanej przez wilka - bagatelizowanie problemu . W ten sposób toruńscy
        > naukowcy będą próbowali przejść przez życie, pośród tych, którzy czują do nich
        > obrzydzenie pomieszane z litością.

        opinia prosta jak drut ,stalinowska wręcz,
        myślisz inaczej to kula w łep!!!!!!!!!
      • wilk.podhalanski Zadam ci pytanie. 23.11.08, 00:33

        Piszesz o Wolszczanie.

        Namoment uwolnij się od uprzedzeń i powiedz mi co byłoby (jest)
        lepsze: Wolszczan złapany we własciwym czasie, ujawniony i nie
        dokonujący odkrycia pierwszego układu planetarnego poza słonecznym
        (Nobel wisi w powietrzu) na amerykańskim uniwersytecie czy
        Wolszczan, który miał szansę dokonac tego odkrycia, dzięki czemu
        ludzkość więcej wie?

        I bardziej abstrakcyjnie:
        Gdyby się okazało, że Kopernik kapował, albo Einstein był TW, to
        byłbyś za tym, aby ich wówczas złapano i np. rozstrzelano, zanim
        dokonali odkryć, czy jednak może masz ślad myśli, że byli to wielcy
        ludzie, którym zawdzięczasz znacznie więcej, niż poniosłeś od nich
        szkód?

        To czysta spekulacja, nie mam żadnych ukrytych intencji. Sam sie nad
        tym zastanawiam.

        Wilk
        • m.c.hrabia Re:Odpowiem ci za pis. 23.11.08, 00:42
          Najważniejsze żeby była katolicka.
          I gdzie drwa ...................itd.
        • xenocide Re: Zadam ci pytanie. 23.11.08, 00:51
          wilk.podhalanski napisał:

          >
          > Piszesz o Wolszczanie.
          >
          > Namoment uwolnij się od uprzedzeń i powiedz mi co byłoby (jest)
          > lepsze: Wolszczan złapany we własciwym czasie, ujawniony i nie
          > dokonujący odkrycia pierwszego układu planetarnego poza słonecznym
          > (Nobel wisi w powietrzu) na amerykańskim uniwersytecie czy
          > Wolszczan, który miał szansę dokonac tego odkrycia, dzięki czemu
          > ludzkość więcej wie?
          >
          > I bardziej abstrakcyjnie:
          > Gdyby się okazało, że Kopernik kapował, albo Einstein był TW, to
          > byłbyś za tym, aby ich wówczas złapano i np. rozstrzelano, zanim
          > dokonali odkryć, czy jednak może masz ślad myśli, że byli to wielcy
          > ludzie, którym zawdzięczasz znacznie więcej, niż poniosłeś od nich
          > szkód?
          >
          > To czysta spekulacja, nie mam żadnych ukrytych intencji. Sam sie nad
          > tym zastanawiam.
          >
          > Wilk

          Wilku a co z etyka ?

          Lekarze sadysci w obozach koncentracyjnych przeprowadzali eksperymenty na
          wiezniach. Wiele tych badan znalazlo zastosowanie w medycynie i farmaceutyce.
          Jednak mimo tych odkryc dzis jasno nazywamy ich zbrodniarzami a nikt nie pochyla
          sie nad ich odkryciami.
          Etyka wilu etyka.
          • m.c.hrabia Re: Zadam ci pytanie. 23.11.08, 00:58
            To Wolszczan przeprowadzał eksperymenty medyczne?
            tego nie wiedziałem.
        • kirk12 Re: Zadam ci pytanie. 23.11.08, 00:58
          Od Nobla wiszącego w powietrzu do wręczonego jest jeszcze daleka droga.
          Sam Wolszczan, gdyby nie fakt ujawnienia jego haniebnej przeszłości nie byłby w
          Polsce zupełnie znany. Twierdzenie, ze człowiek, w tamtych czasach, aby osiągnąć
          coś wielkiego musiał stać się kanalią, jest naciągane, a w przypadku Wolszczana
          nie wiemy na pewno, że te dwie okoliczności musiały zaistnieć , aby on coś
          znaczył w światku astronomów.
          Kapusiów rozstrzeliwano, głównie w czasach wojennych i robiono to w imię
          wyższych celów. W czasach pokoju szpicli wystarczy nazwać po imieniu.Twoje
          rozważania o Koperniku, czy Einsteinie to dziecinada.
          • wariant_b Re: Zadam ci pytanie. 23.11.08, 01:19
            OK, Nobla dostali Miłosz, Wałęsa i Szymborska. Wolszczan jeszcze nie.

            OK, też przypuszczamy, że nazwisko Wolszczana nie byłoby Ci znane,
            gdyby nie okazało się, że donosił. Nie wszyscy się tym interesują.

            OK, rozumiemy Twoje przekonanie, że żołnierzy zbrojnego podziemia AK
            należało rozstrzelać co do sztuki.

            Czy czujesz się usatysfakcjonowany?
            To może wystarczy? Jest dużo innych wątków...
        • karbat Re: Zadam ci pytanie. 23.11.08, 00:58
          Giordano Bruno zaplacil krwawo za swa niepoprawnosc polityczna ,
          Galileo Galilei mniej krawawo .
          sorry wyrazenie , czy ktos ,kogo cieszy prosty chodnik w
          kraju ,powstajace nowe miejsca pracy , jest mniejszym patriota od
          kogos du.pczacego o lustracji z ktorej i tak nic nie wyniknie .

          Bolec moze ,gdy prominentny kapus z czasow glebokiej komuny ,
          wyrzadzajacy namacalna krzywde osobom cywilnym ( do sadu go )
          piastuje publiczna funkcje .
          Jesli taka osoba jest np. ksiegowym w prywatnej firmie H. m. w. D ,
          niech cos robi dla siebie i dla kraju ,w czym problem ? .
          Najwyzej Kaczynscy ,PIS , rzepa , ksiadz ,nasz Dziennik nie mialyby
          o czym pier.olic . Zyja z babrania sie w lajnie .
          Ani to konstruktywne ani przyszlosciowe , sprawiedliwosci i tak nie
          dojda . Inkwizytorzy z wlasnego powolania ,pasozyty z tego
          zyja ,oglupiajacc narodek .
          • m.c.hrabia Re: Zadam ci pytanie. 23.11.08, 01:11
            Inkwizytorzy wiedzą lepiej ,powiem nawet ,że oni mają "racje".
            Tego akurat nie zmienisz.
            • karbat Re: Zadam ci pytanie. 23.11.08, 01:38
              m.c.hrabia napisał:

              > Inkwizytorzy wiedzą lepiej ,powiem nawet ,że oni mają "racje".
              > Tego akurat nie zmienisz.

              Narod dal im czerwona kartke w wyborach , jak pewnie zauwazyles ,
              w czym problem .
              Zyja przeszloscia ,bo nic nie maja konstruktywnego do powiedzenia
              na temyt przyszlosci .Historia ich spusci po nozu .


              • m.c.hrabia Re: Zadam ci pytanie. 23.11.08, 01:39
                Nie mam zamiaru się tym zamartwiać:)))
        • 1normalnyczlowiek Takie pytania są pozbawione sensu. 23.11.08, 02:40
          wilk.podhalanski napisał: Zadam ci pytanie.
          Namoment uwolnij się od uprzedzeń i powiedz mi co byłoby (jest) lepsze:
          Wolszczan złapany we własciwym czasie, ujawniony i nie dokonujący odkrycia
          pierwszego układu planetarnego poza słonecznym (Nobel wisi w powietrzu) na
          amerykańskim uniwersytecie czy Wolszczan, który miał szansę dokonac tego
          odkrycia, dzięki czemu ludzkość więcej wie?

          ---> Historia uczy, że gdyby "wolszczan" nie kablował, to na pewno znalazłoby
          się kilku superwolszczanów, którzy zdziałaliby dużo więcej w nauce niż on. Kraje
          o ustroju totalitarnym opierały się na kablowaniu - chyba potrafisz sam sobie
          odpowiedzieć, czy one były motorem postępu, czy też nie.
          Ilu wartościowych ludzi zginęło tylko i wyłącznie z powodu kablowania, choćby w
          Rosji?
    • basia.basia Och, wiesz!:) 23.11.08, 00:48
      Że nie masz sobie nic (albo niewiele) do zarzucenia, więc się nie zamierzasz
      zajmować na wyrost/zawracać sobie głowy podejrzeniami czy w Twoim otoczeniu nie
      czai się aby jakaś "splamiona" jednostka.

      Podejrzewać kogokolwiek bez najmniejszego powodu to rzecz okropna.
      A pasjonować się tym to już chyba choroba.
    • 1normalnyczlowiek Nie wiesz i nigdy nie będziesz wiedział ... 23.11.08, 01:33
      wilk.podhalanski napisał: Nie wiem

      ---> ... skoro stosujesz błędne, pozbawione sensu rozumowanie i na jego
      podstawie usiłujesz wyciągać jakieś wnioski.
      Założenia, które przyjąłeś na początku skłaniałyby do pójścia zupełnie inną
      drogą rozumowania, do rozstrzygania dylematów na zupełnie innych płaszczyznach.
      • m.c.hrabia Re: Nie wiesz i nigdy nie będziesz wiedział ... 23.11.08, 01:38
        Ooo Q...a normalny dał głos, szczeknął .
        • karbat Re: Nie wiesz i nigdy nie będziesz wiedział ... 23.11.08, 01:48
          nienormalny gada jak ksiadz :) ,tzn nie wie o czym mowi .

          Ksiadz; Bog , jest wspnialy ,sprawiedliwy , wszechmocny ...
          nie DO ogarniecia ludzkim ROZUMEM ,
          Jasio ; ... to o czym ksiadz mowi ,opowiada ?
          • 1normalnyczlowiek Zapominasz,że są to tylko twoje projekcje, w które 23.11.08, 02:44
            karbat napisał: nienormalny gada jak ksiadz :) ,tzn nie wie o czym mowi
            .Ksiadz; Bog , jest wspnialy ,sprawiedliwy , wszechmocny ... nie DO ogarniecia
            ludzkim ROZUMEM , Jasio ; ... to o czym ksiadz mowi ,opowiada ?

            ---> ... sam uwierzyłeś a które nie mają żadnego odniesienia w stosunku do mnie
            i innych, na których plujesz "z wysokości". :)))
      • wariant_b Re: Nie wiesz i nigdy nie będziesz wiedział ... 23.11.08, 01:43
        1normalnyczlowiek napisał:

        > Założenia, które przyjąłeś na początku skłaniałyby do pójścia
        > zupełnie inną drogą rozumowania, do rozstrzygania dylematów na
        > zupełnie innych płaszczyznach.

        I to właśnie Wilk robi. Rozstrzyga dylematy na zupełnie innych
        płaszczyznach, nie zwracając szczególnej uwagi na to, czy dla
        Ciebie będą one dostępne. Nie ma taryfy ulgowej, sorry.

        Jak chcesz, mogę Ci przetłumaczyć niektóre wypowiedzi na Wolski.
        • woda.woda Klucz 23.11.08, 01:46
          do tego, co napisał "Normalny" jest w tym:
          "Nie wiesz i nigdy nie będziesz wiedział".

          Bo "Normalny" zdązył już sprawdzić prawomyślność swoich bliskich i
          WIE.
          • 1normalnyczlowiek Próbujesz wytrychem otwierać Gerdę :))) 23.11.08, 02:18
            woda.woda napisała: Klucz
            Bo "Normalny" zdązył już sprawdzić prawomyślność swoich bliskich i WIE.

            ---> Rozumujesz podobnie jak wilk i reszta lizutów (pardon: lizusów) i stąd te fałszywe wnioski. Tak się zapętliliście we własnych koncepcjach, że już nie potraficie normalnie myśleć. Wmówiliście sobie, że jedyną drogą jest "sprawdzanie", "nurzanie się w papierach IPN" a zapomnieliście o najprostszych ludzkich odruchach, czyli o najzwyczajniejszym w świecie spytaniu bliskiej osoby lub odpowiedzeniu bliskiej osobie ... ale odpowiedzeniu szczerze, a nie tak jak wy to preferujecie.
            Co wilk na początku napisał? Ano, opluł swoich rodziców, sugerując, że mogli być kapusiami, poniżył żonę a do tego przyznał, że nie potrafił nigdy szczerze z nią rozmawiać, a właściwie to wziął ją "w ciemno", uznał, że jego przyjacielem mógł zostać każdy także i TW, no i na koniec życzyłby sobie innych uczyć takiej postawy a nawet nie pogardziłby karierą polityczną, by stworzyć prawo korzystne dla kapusiów ...
            • woda.woda Re: Próbujesz wytrychem otwierać Gerdę :))) 23.11.08, 02:20
              > ---> Rozumujesz podobnie jak wilk

              Dzięki, to wielki komplement.
              • 1normalnyczlowiek TowarzystwoWzajemnej Adoracji,to nie powód do dumy 23.11.08, 02:49
                woda.woda napisała: Dzięki, to wielki komplement.

                ---> Sami sobie z dziubków spijaliście ... :)))
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=87576334&a=87578053
                • woda.woda Przeciwnie. 23.11.08, 02:51
                  Mało jest rzeczy bardziej przyjemnych, niż bycie w dobrym
                  towarzystwie :)

                  Dlatego nie jesteśmy w tym samym :)
            • wariant_b Re: Próbujesz wytrychem otwierać Gerdę :))) 23.11.08, 03:03
              1normalnyczlowiek napisał:

              "Co wilk na początku napisał? Ano, opluł swoich rodziców, sugerując,
              że mogli być kapusiami, poniżył żonę a do tego przyznał, że nie
              potrafił nigdy szczerze z nią rozmawiać, a właściwie to wziął ją
              "w ciemno", uznał, że jego przyjacielem mógł zostać każdy także
              i TW, no i na koniec życzyłby sobie innych uczyć takiej postawy
              a nawet nie pogardziłby karierą polityczną, by stworzyć prawo
              korzystne dla kapusiów ..."

              Czy mógłbyś nam wytłumaczyć, po co czytasz teksty, których nie
              nie jesteś w stanie zrozumieć? Muszę przyznać, że Twoje tłumaczenia
              są wręcz zabawne. Może szarpnąłbyś się na przetłumaczenie czegoś
              z literatury pięknej na Wolski? "Pana Tadeusza" na przykład.
        • 1normalnyczlowiek Oczywiście,że można sobie dywagować,co by było 23.11.08, 02:01
          wariant_b napisał: I to właśnie Wilk robi. Rozstrzyga dylematy na zupełnie
          innych płaszczyznach, nie zwracając szczególnej uwagi na to, czy dla Ciebie będą
          one dostępne.

          ---> ... gdyby Słońce z Księżycem zamieniły się miejscami - tylko że musiałoby
          to zostać tylko i wyłącznie na płaszczyźnie czysto hipotetycznej. Wilk przyjął
          jeszcze "dalej" idące założenia, bo uznał, że przestępca nie tylko powinien być
          sędzią we własnej sprawie, wilk uznał, że ten przestępca bezdyskusyjnie powinien
          mieć możliwość sukcesywnego zmieniania obowiązującego prawa, w miarę rozwijania
          się jego "przedsiębiorczości", ba, powinien być drogowskazem dla ocen moralnych ...
          Choć przez chwilę coś mu zadzwoniło, ale nie wiedział, w którym kościele: "Czy w
          ogóle powinienem wychodzić z domu?"

          > Nie ma taryfy ulgowej, sorry.

          ---> ... i nie będzie dla miernych kreatorów przeszłości.

          > Jak chcesz, mogę Ci przetłumaczyć niektóre wypowiedzi na Wolski.

          ---> Warianciku, jesteś głupszy niż ustawa przewiduje i dlatego tłumaczyć
          powinieneś dzieciom w piaskownicy - one szybko ciebie z błędu wyprowadzą.
          PS. Bardzo przypominasz mi Karpiniuka i jego silenie się "na inteligencję".
          • wilk.podhalanski Kiedy piszesz o kimś, że jest głupszy niż ustawa 23.11.08, 02:36

            przewiduje, stawiasz siępoza rozmową. Już kiedyś cytowałem to
            porzekadło: Głupi nie wie, że jest głupi, mądry wie, że jest głupi.
            Odrzuć tandetne inwektywy. A jak usłyszysz takie, nie reaguj, i tyle.

            Przestawiasz księżyc ze słońcem, a ja ci zacytuję pewną teorię z
            pewnej sztuki teatralnej, pewnego dramatopisarza:

            Czy sąd, złożony z ludzi prawych, wykształconych, którzy sami nigdy
            nikogo nie zabili i nie dopuszczają morderstwa, powinien sądzić
            członka gangu, który właśnie innego gangstera wysadził w powietrze?

            Widzisz, chodzi o rozbieżność kodeksów.

            Kodeks sędziego zakłada, że morderstwo jest zbrodnię i rażącym
            odstępstwem od reguł. Tymczasem kodeks gangstera zakłada, że za
            pewne rzeczy się zabija, wysadza kolesia razem z kawiarnią czy
            samochodem. My nie dopuszczamy śmierci - on ją dopuszcza i stosuje.
            Wie, że w każdej chwili może zginąć.

            Polski wymiar sprawiedliwości jest dla niego jakimś żartem, który
            nie zna się na grze, Miękka zabawa miękkich ludzi, którzy nie kumają
            na czym twarde życie polega. Może jak po rozprawie porwiemy dziecko
            pani sędziny i utopimy w grzęzawisku, to pani sedzina zajarzy na
            czym nasza praca polega.

            A tu sala sądowa i pytanie: Czy człowiek z kodeksu niezabijających,
            który nie uznaje nawet kary śmierci, ma prawo osądać człowieka
            kodeksu zabijających, który śmierć ma wkalkulowaną w codzienne
            działania i zostawił gana w szatni?

            Czy nie powinno być tak, że złoczyńca działający wedle kodeksu
            gangsterskiego, gdzie śmierć jest dopuszczalna, powinien być sądzony
            przez ludzi, którzy stosują ten właśnie kodeks i ten stopień
            bezwględności - a więc także stosują karę śmierci i mogą np. wydać
            wyrok zabicia kolesia już na sali sądowej wraz z żoną i dziećmi? A
            potem jeszcze spalenie jego domu?

            Czy to nie byłoby bardziej fair, że zbrodniarzy powinni oceniać
            zbrodniarze, a mięczaków jak my - inne mięczaki?

            Czyli czy gangstera nie powinni osądzać członkowie konkurencyjnego
            gangu?

            A tak biali osądzają niebieskich, choć nie znają ich reguł, czarni
            czerwonych, czerwonoskórzy białych, żółci słowian, bandyci frajerów,
            policja złodziei, złodzieje skubniętych, prostytutki napalaczy,
            dilerzy psy tropiące. I za wszelką chcenę chcemy, żeby oni wszyscy
            wyglądali jak my, żyli naszym łaskawym kodeksem, gdzie narkotyki to
            dziwadło, prostytucja to grzech - żeby nie kradli, nie ćpali, nie
            puszczali się.

            Żądamy żeby nie szpiegowali, nie donosili.

            Harold Philby powiedział: Żeby zdradzić, musisz wpierw gdzieś
            należeć.

            Kogo zdradził esbek? Przecież należał do SB i musiałby przejść na
            stronę Solidarnośći czy opozycji, żeby zdradzć. Ale ty byś chciał,
            żeby on był TWÓJ i uważasz że zdradził Ciebie, choć do twojej siatki
            nigdy nie należał. Widzisz jaki błąd?

            Kogo zdradził Kukliński? Polaków i przyjaciół, z którymi pracował w
            sztabie generalnym, którzy mu ufali. Na podstawie jego informacji
            budowany system obrony Rzeczypospolitej przed atakiem. Wywiózł dane
            tego systemu. Więc kogo zdradził, że mu się w Polsce bije brawa?
            Chciałbyś mieć takiego przyjaciela, który by wywiózł twoje dokumenty
            i ciebie zdradził?

            Kogo zdradził Urban? Nikogusieńko.

            I jeszcze jedno powiedzonko, a właściwie dwa.

            "Gdybym miał wybór zdradzić kogoś bliskiego lub kraj, wybrałbym
            zdradę kraju"

            Ale i drugie, bardzo dzwoniące w uszach: "Ślepa wiara generuje brak
            lojalności i rodzi zdradę".

            Za poważni ludzie to powiedzieli, by można to było olać.

            Pozdr.
            Wilk Nocny



            • wariant_b Re: Kiedy piszesz o kimś, że jest głupszy ... 23.11.08, 02:48
              "Terroryzm jest bronią bezsilnych", Wilku.
              On nie ma innej broni, a chce walczyć...
              • wilk.podhalanski Re: Kiedy piszesz o kimś, że jest głupszy ... 23.11.08, 03:15
                Dlatego podaję mu rękę.
                Niech siądzie i porozmawia.
                Może coś od nas łyknie. Może nas czymś poruszy. Może wyjdziemy
                bogatsi.

                No bo jak nie i bez przewry będzie tu pohukiwał i pokrzykiwał, to
                któregoś dnia w realu ktoś mu zapoda z grzywki, on otworzy zbolałe
                oczy i przerazi się widokiem, bo mam naprawdę straszny wygląd i
                posturę i powiem mu "Wilk jestem, choć pogadamy o lustracji czy czym
                tam chcesz".

                I pójdziemy do jakiejś kafejki, a ja kątem oka zauważę, jak w
                kieszeni spodni nerwowo będzie wystukiwał na komórce numer "112".

                Wyobraźnia wielka rzecz. O wiele lepsza niż real.
                Real zaś jest niezłym speedem.
                I dlatego wszystko się jakoś kręci :)

                Pozdrawiam,
                Półśpiący Wilk
                • wariant_b Re: Kiedy piszesz o kimś, że jest głupszy ... 23.11.08, 03:26
                  wilk.podhalanski napisał:

                  > I pójdziemy do jakiejś kafejki, a ja kątem oka zauważę, jak w
                  > kieszeni spodni nerwowo będzie wystukiwał na komórce numer "112".

                  A po drugiej stronie głos: "Pana numer teczki, bo nie zlustrowanych
                  nie obsługujemy"

                  > Wyobraźnia wielka rzecz. O wiele lepsza niż real.
            • 1normalnyczlowiek I znowu sam sobie zaprzeczyłeś. 23.11.08, 03:43
              wilk.podhalanski napisał: Kiedy piszesz o kimś, że jest głupszy niż ustawa przewiduje, stawiasz siępoza rozmową. Już kiedyś cytowałem to
              > porzekadło: Głupi nie wie, że jest głupi, mądry wie, że jest głupi. Odrzuć tandetne inwektywy. A jak usłyszysz takie, nie reaguj, i tyle.


              ---> Z jednej strony, napisałeś "oczywiste oczywistości" a z drugiej wygląda, jakbyś nie rozumiał co napisałeś. Przecież ty pisząc:
              "Jak chcesz, mogę Ci przetłumaczyć niektóre wypowiedzi na Wolski."
              zachowałeś się gorzej niż ktoś rzucający "zwykłym" "mięsem".
              Stąd, moje:
              "Warianciku, jesteś głupszy niż ustawa przewiduje i dlatego tłumaczyć
              powinieneś dzieciom w piaskownicy - one szybko ciebie z błędu wyprowadzą.", jest o wiele łagodniejsze.

              > Przestawiasz księżyc ze słońcem, a ja ci zacytuję pewną teorię z
              > pewnej sztuki teatralnej, pewnego dramatopisarza:
              >
              > Czy sąd, złożony z ludzi prawych, wykształconych, którzy sami nigdy nikogo nie zabili i nie dopuszczają morderstwa, powinien sądzić członka gangu, który właśnie innego gangstera wysadził w powietrze?
              Widzisz, chodzi o rozbieżność kodeksów.

              ---> Ależ tu ta rozbieżność kodeksów nie ma kompletnie znaczenia. Miałaby znaczenie, gdyby ci dwaj gangsterzy oraz sędziowie funkcjonowali w dwóch rozdzielnych światach. Musimy przyjąć, że nasz świat (powtórzę: nasz!) jest tym światem lepszym niż świat bandytów i dlatego nasze prawo jest obowiązujące i nasze kodeksy honorowe a nie kodeks bandytów. Ten przykład, to jedna z takich prób relatywizacji, wmawianie, że jeśli ktoś nie przeżył czegoś, to nie może być sędzią, bo "nie jest sobie w stanie wyobrazić ...". Stawiając tak jak stawiasz ten problem odrzucasz skądinąd bardzo pożyteczną maksymę, a mianowicie, że lepiej się uczyć na cudzych błędach.
              Tak więc w przypadku rozgrywek tych gangsterów, nie ma znaczenia ich kodeks honorowy, ma natomiast znaczenie to, że ich zachowanie stworzyło potencjalne niebezpieczeństwo dla innych, praworządnych obywateli, zakłóciło ich tryb życia oraz naruszyło przepisy prawa zakazujące każdemu godzenie w czyjeś zdrowie i życie.

              > I za wszelką chcenę chcemy, żeby oni wszyscy wyglądali jak my, żyli naszym łaskawym kodeksem, gdzie narkotyki to dziwadło, prostytucja to grzech - żeby nie kradli, nie ćpali, nie puszczali się.

              ---> Opacznie interpretujesz potrzebę funkcjonowania prawa w danej społeczności. Prawo nie ma "upodabniać" jednych do drugich, prawo ma dać każdemu możliwość zachowania własnej odrębności, ale tak by nie naruszyć odrębności innych. Przecież normalne prawo nie wchodzi w prywatność. Prywatnie możesz się puszczać do woli, ale nie możesz przekroczyć granicy prywatności drugiego człowieka bez jego zgody.

              > Ale ty byś chciał, żeby on był TWÓJ i uważasz że zdradził Ciebie, choć do twojej siatki nigdy nie należał. Widzisz jaki błąd?

              ---> Błędem jest ta kolejna własna projekcja i kolejna próba przerzucenia takich wymyślonych tez na innych, którzy nigdy tak nie myśleli. Do tego dochodzi próba udawania, że się niby nie wie niczego, co wcześniej takie osoby mówiły na dany temat. To "ty" uważasz, że podobno "ja" uważam, że on "mnie" zdradził. A tymczasem tak naprawdę "ja" nie o to mam do niego pretensje największe , a tylko o to, że skłamał gdy w kraju nastąpiły zmiany, że na kłamstwie i oszustwie oparł całą swoją dalszą karierę - gdzie tu ta "zdrada"???
              Najlepszym przykładem jest Wałęsa. Niektórzy udają, że nie wiedzą. A prawda jest taka, że nikt nie odbiera mu zasług (tych faktycznych zasług), ale też i nie wszyscy mają ochotę udawać, że nic się nie stało, gdy Wałęsa niszczył swoich konkurentów w Solidarności, gdy otaczał się esbekami i kapusiami, gdy niszczył/ukrywał dokumenty o sobie ... - gdzie tu zdrada???
              • 1normalnyczlowiek I znowu sam sobie zaprzeczyłeś. 23.11.08, 03:54
                Niektóre wypowiedzi warianta potraktowałem jak twoje:
                "Z jednej strony, napisałeś "oczywiste oczywistości" a z drugiej wygląda, jakbyś
                nie rozumiał co napisałeś. Przecież ty pisząc:"

                Należałoby zmienić: ... ... a z drugiej nie widzisz nic złego, gdy wariant_b
                pisze: ...... itd
                Chyba się nie pogniewasz, bo i tak nazwałem was tu Towarzystwem Wzajemnej
                Adoracji ... czyli myślicie podobnie.
              • wilk.podhalanski Przykro mi, ale nie zrozumiałeś niczego. 23.11.08, 09:21
                Mimo to będę spokojnie próbował dalej.

                Oczywiście nie ja napisałem zdanie > "Jak chcesz, mogę Ci
                przetłumaczyć niektóre wypowiedzi na Wolski."< Ja po prostu nigdy
                nie użyłem hymnowej ułomności Kaczyńskiego w jakiejkolwiek polemice.

                Uczepiłeś się literalnie dosłowności, a ja ci tu poezją jadę,
                normalny. Wierzę, że jesteś w stanie się uwolnić od ideologicznej
                przypiekanki.

                Filozoficzna rozprawa dotyczy innej odmiany tego samego problemu:
                kto ma prawo [i czy powienien], osądzać ludzi innego obiegu na tym
                samym terytorium.

                Sam napisałeś (nienawidzę cytować, ale widzę, że to jedyna metoda
                jaką akceptujesz): ---> Ależ tu ta rozbieżność kodeksów nie ma
                kompletnie znaczenia. Miałaby z naczenie, gdyby ci dwaj gangsterzy
                oraz sędziowie funkcjonowali w dwóch rozdzie lnych światach. Musimy
                przyjąć, że nasz świat (powtórzę: nasz!) jest tym światem lepszym
                niż świat bandytów i dlatego nasze prawo jest obowiązujące i nasze
                kodeksy honorowe a nie kodeks bandytów. <

                Czyli jasne jest, że prawo socjalistyczne PRL obowiązywało miarą
                większości, która za nim stała w wyborach, i wszystkie działania
                opozycji były słusznie karane. Kodeks opozycji (demokracja, wolność
                słowa itd) miałby znaczenie, gdybyśmy żyli w dwóch różnych światach,
                ale my żyliśmy przecież w jednym. To ty relatywizujesz, jak widzisz.

                Ale co innego jest najistotniejsze.

                Ja nie mam uprzedzeń ideologicznych. Widzę pozytywne aspekty w
                istnieniu Kaczyńskiego na Ziemi, i Tuska na tej samej planecie. Ja w
                ogóle nie mam uprzedzeń. Mam natomiast swoją linię Yin-Yang
                pl.wikipedia.org/wiki/Yin_Yang po której sobie wędruję widząc
                różne rzeczy i nie widząc idealnej drogi.

                Widzę normalnego jako człowieka, który zapewne chce czegoś dobrego,
                a jednocześnie czyni mnóstwo krzywd innym ludziom, być może nawet
                tego nie zauważa. Bo jego własny kodeks nie nazywa tego krzywdami,
                choćby inni cierpieli.

                Czy wolno sądzić s Polsce za bigamię człowieka, który wywodzi się z
                kultury arabskiej i wedle praw jego kraju wolno mu mieć kilka żon?
                Czy to, co zrobił, jest naganne? Katolik powie, że jasne. Ale co
                powie prawy i szlachetny mędrzec islamu? Ma powiedzieć, że prawo KK
                jest bestialskie i zakłóca wielowiekowe tradycje ludów, w których
                było więcej kobiet niż mężczyzn?

                Cytuję: W kręgu kultury łacińskiej [także w Polsce - przyp. Wilk]
                bigamia co do zasady stanowi przestępstwo. W niektórych krajach
                (m.in. islamskich) bigamia i poligamia jest legalna. Jeżeli obywatel
                takiego państwa zawiera drugie (bądź kolejne) małżeństwo w Polsce,
                popełnia przestępstwo z art. 206 k.k. Natomiast zawieranie takiego
                związku w jego własnym kraju nie stanowi w Polsce przestępstawa
                [ściganego powiedzmy przez Interppol - przyp. Wilk] i nie stanowi
                przestępstwa samo pozostawanie w bigamicznym lub poligamicznym
                związku. Dlatego osoby pozostające w bigamicznych związkach
                zawartych w państwach, gdzie jest to legalne, nie są w Polsce
                ścigane (wynika to także z treści przepisów regulujących
                odpowiedzialność za przestępstwa za granicą, w szczególności z art.
                111 § 3 k.k.).

                A ty napisałeś do mnie (chyba, bo się gubię, tworzysz piętrowe
                odnośniki) ---> Opacznie interpretujesz potrzebę funkcjonowania
                prawa w danej społeczności. Prawo nie ma "upodabniać" jednych do
                drugich, prawo ma dać każdemu możliwość zachowania własnej
                odrębności, ale tak by nie naruszyć odrębności innych. Przecież
                normalne prawo nie wchodzi w prywatność. Prywatnie możesz się
                puszczać do woli, ale nie możesz przekroczyć granicy prywatności
                drugiego człowieka bez jego zgody.<

                A ja wyżej wykazałem, że tak nie jest. Że ustawodawca raz uważa
                jakiś krok za naganny, a z drugiej strony uważa jego skutki za
                legalne. Czy jako sędzia czułbyś się w prawie orzec, że któraś z
                tych funkcji jest nielegalna? Czy Polacy powinni zakazywać
                przebywającym tu czasowo Arabom zawierania kolejnych związków
                małżeńskich, skoro są zgodnie z ich własnym prawem i będą ICH
                obowiązywać? Czy tp narusza dobra Polaków, których reprezentujesz? W
                jakim sensie?

                Ja bym chciał jednego. Abyś uwolnił się od przykładów, bo ja
                poruszam się w świecie abstrakcji. Dla mnie dziwaczne jest, że
                gdzieś wolno ukamionować dziewczynę ofiarę gwałtu za rzekome
                cudzołóstwo i to jest w prawie, a gdzie indziej jedziesz i wódz
                arykańskiego plemienia ofiarowuje ci na noc krórąś ze swoich żon
                albo córek i wielkim nietaktem jest odmowa przyjęcia tej
                grzeczności. JA nie uznaję granic nienromalny, bo jestem
                CZŁOWIEKIEM, a nie mieszkańcem jakiejś konkretnej enklawy, powiedzmy
                Podhala.

                Nie podobał mi się komunizm bardzo i mam w swoim sercu przekonanie,
                że dokonałem wszystkiego, co mogłem, bo go nigdy nie uznać. Jego
                bezprawie, które dławiło moją wolność, uważałem za parszywe samo w
                swej istocie. Ale też patrząc na swoje ying i yang widziałem ludzi,
                którzy przeżyli wojnę ukryci w szafach i byli gotowi ten sam
                komunizm całować w rękę, bo ich uwolnił od niewyobrażalnego
                koszmaru. Widziałem, ludzi, którzy dorobili się na szabrowaniu i
                widziałem ludzi, którzy w ramach władzy ludowej szabronwików ścigali
                i wieszali. Widziałem w szkle fotografie Gomułki, Ochaba i
                Spychalskiego, i widziałem potem krzyże i fotografie JPII i nie
                spotkałem gwiazdy Dawida ani żadnego innego symbolu żydowskiego w
                takiej szkole. Nie widziałem rabina, by uczył (nie agitował) młodych
                Polaków na czym polega jego religia i jej odmienność. Nie widziałem
                symbolu islamskiego.

                Słyszałem, jak mnie ktoś nazwał ZOMO i odszedł uśmiechnięty.
                I słyszałem, jak ktoś mi obiecał drugą Irlandię.

                Widzisz, normalny, ja jestem człowiekiem wolnym od indoktrynizacji i
                dogmatu jakijkolwiek ideologii. Podoba mi się to powiedzenie, że
                zaślepienie prowadzi do zdrady. I to drugie, że największymi
                wojownikami są ci, którzy walczą z własnym brakiem walki w stosownej
                chwili.

                Pozdrawiam serdecznie.
                Wilk
                • wariant_b Re: Przykro mi, ale nie zrozumiałeś niczego. 23.11.08, 11:58
                  > "Prywatnie możesz się puszczać do woli..."

                  Jeden malutki fragment, z którego pewnie kiedyś będziemy musieli
                  zrobić większą dyskusję. Otóż, chyba NIE.
          • wariant_b Re: Oczywiście,że można sobie dywagować,co by był 23.11.08, 02:39
            1normalnyczlowiek znowu napisał:

            Tu jest temat wątku:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=87576334&a=87576334
            Zrozumiał? Przetłumaczyć?
            Jeszcze jakieś pytania?
          • karbat Re: Oczywiście,że można sobie dywagować,co by był 23.11.08, 02:48
            ciekawa jest fascynaja katolikow-patriotow ,kaczych inkwizytorow ,
            bawienim sie w osadzajacego , wszysko-lepiej widzacego Boga ,nie
            wylaczaja nawet z milosci do blizniego swego nawet kary smierci .

            Tzw. sprawiedliwi ,lepiej wiedzacy -inkizytorzy nie wiedza do kogo
            miec tak naprawde pretensje ,do historii , Ruska , Jalty , Polaka
            kapusia czy Zyda ,
            Obecnie , NIKT , ani Kaczynscy ,ani PIS ,nie sa w stanie wyciagnac
            zadnych powaznych konekwencji wobec kapusiow , wspolpracownikow
            itd. . Ci co maja cos na sumieniu ,poumierali lub sa dziadkami
            robiacymi pod siebie . Reszta sie smieje ,ze ich sie umiesci na
            jakis listach .
            O co chodzi Macierewiczom , o bicie piany ,populizm ,o
            demonstrowanie swej bezsilnosci , o swoja niezla pensje ?
            • ponte_aronte o władzę nad umysłami 23.11.08, 08:45
              która zapewni im właściwy w ich mniemaniu status społeczny i wszystko, co z niego wynika
              to czysty wampiryzm
              • hrabia.mileyski komentarz do wątku (jednym zdaniem): 23.11.08, 12:18
                "Nie bójcie się wrogów - choć mogą was zabić. Nie bójcie się przyjaciół - choć mogą was zdradzić. Bójcie się jedynie obojętnych - gdyż oni tolerują i zdradę i zabijanie."
                • taziuta Re: komentarz do wątku (jednym zdaniem): 23.11.08, 12:20
                  hrabia.mileyski napisał:

                  > "Nie bójcie się wrogów - choć mogą was zabić. Nie bójcie się
                  > przyjaciół - choć mogą was zdradzić. Bójcie się jedynie
                  > obojętnych - gdyż oni tolerują i zdradę i zabijanie."

                  Każdy rozumie, jak rozumie...
                  A jak już zabrałeś głos, to może napisz czy wg ciebie Urban
                  zdradził, i kogo, jeśli zdradził.
                  • woda.woda Re: komentarz do wątku (jednym zdaniem): 23.11.08, 12:23
                    > Każdy rozumie, jak rozumie...

                    No właśnie, Taziuto :)

                    Mileyski chce nam tu powiedzieć, że trzeba opowiedzieć się albo za
                    czarnym, albo za białym. Tylko radyklizm, mój drogi :)
                    • hrabia.mileyski Re: komentarz do wątku (jednym zdaniem): 23.11.08, 12:26
                      Ja nie chcę powiedzieć tego tak, jak ty możesz to zrozumieć.
            • 1normalnyczlowiek No widzisz,wilk pisze teoretycznie a ty piszesz, 23.11.08, 14:20
              karbat napisał: Ci co maja cos na sumieniu ,poumierali lub sa dziadkami
              robiacymi pod siebie . Reszta sie smieje ,ze ich sie umiesci na jakis listach .
              O co chodzi Macierewiczom , o bicie piany ,populizm, o demonstrowanie swej
              bezsilnosci , o swoja niezla pensje ?

              ---> ... jak to co on napisał, przełożyć na język praktyki.
              Najważniejsze aby ludzie "wreszcie" "zrozumieli", że to co znika, to znika samo
              ... bo ci, którzy kiedyś tym się zajmowali, już dawno temu również POznikali -
              takie "niewidzialne ręce" ... :)))
              • zoil44elwer Re: No widzisz,wilk pisze teoretycznie a ty pisze 23.11.08, 14:25
                Okres za który należało by ścigać ubeków i ich TW to 1944-1956.Ale ile lat mają
                teraz ci zbrodniarze jeżeli jeszcze żyją?75-85?Po 1956 nastąpiła odwilż,a
                nazywanie Wolszczana łajdakiem to już przegięcie pały.
                • 1normalnyczlowiek Dlaczego chcesz dołączyć do innych zaklinaczy? 23.11.08, 14:37
                  zoil44elwer napisał: Po 1956 nastąpiła odwilż,a nazywanie Wolszczana łajdakiem
                  to już przegięcie pały.

                  ---> Głównie, nie chodzi o to, że donosili i kiedy donosili, ale o to, że to
                  ukrywali i wykorzystywali dla realizowania własnej kariery. To jest łajdactwem
                  względem innych.
                  • zoil44elwer Re: Dlaczego chcesz dołączyć do innych zaklinaczy 23.11.08, 14:48
                    Ukrywali bo się wstydzili,nigdy nie popełniłeś błędu?Dla mnie gorsi są kapusie z
                    Krk którzy na okrągło prawili o moralności ac sami jej nie stosowali.A w
                    Krk,biorąc go jako grupę zawodową było najwięcej współpracowników SB.Ołtarz
                    zawsze blisko tronu?!
                    • 1normalnyczlowiek Każde zakłamanie jest obrzydliwe 23.11.08, 15:26
                      zoil44elwer napisał: Dla mnie gorsi są kapusie z Krk którzy na okrągło prawili
                      o moralności ac sami jej nie stosowali.

                      ---> Masz prawo tak sadzić o przedstawicielach KK, ale nie można zapominać, że
                      "moralizatorami" na większą skalę i w jeszcze gorszym stylu, stali się salonowi
                      nad- i oberredaktorzy oraz inni przedstawiciele salonowych mediów, "elit"
                      "prawniczych" i naukowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka