Dodaj do ulubionych

Skonczcie juz moze z tym GTW

07.11.03, 12:14
To jest wprost zalosne.Szczegolnie w Twoim wykonaniu Kataryno.
Kiedy przy okazji tej sprawy wyszlo jakie wplywy na premiera, na prezydenta
ma Michnik, to jest smieszne pisanie o jakiejs tajemniczej GTW.
Chyba, ze jest to odwracanie uwagi ,na zasadzie "Lapaj zlodzieja"
To moge zrozumiec.
Obserwuj wątek
    • Gość: Radca Re: Skonczcie juz moze z tym GTW IP: 213.25.179.* 07.11.03, 12:19
      Dlaczego kataryna ma skończyć? Przecież to odbierze jej sens życia.
      Pisanie o GAZECIE trzymającej władzę jest szalenie ekscytujące.
      Sa ludzie dla których najważniejsze jest aby móc szczuć na innych i podkręcać
      atmosferę. A stołeczne ploteczki i przepychanki są takie interesujące,
      szczególnie w większej odległosci od warszawskiego grajdołka.
    • gini Re: Rapaczynska super star 07.11.03, 12:21
      Rapaczyńska: nie łączyłam Rywina z pracami nad ustawą


      (PAP) 05-11-2003, ostatnia aktualizacja 05-11-2003 16:07

      5.11.Warszawa (PAP) - Prezes Agory Wanda Rapaczyńska zeznała w środę przed
      sejmową komisją śledczą, że w lipcu zeszłego roku nie łączyła korupcyjnej
      propozycji Rywina z bardziej przychylnym dla Agory stanowiskiem rządu w kwestii
      ustawy o rtv, jakie pojawiło się po 15 lipca

      Jan Rokita (PO) pytał, czy przekazując Rywinowi materiały określające zakres
      interesów Agory w sprawie ustawy o rtv, Rapaczyńska uważała, że jego
      działalność nie ma żadnego związku z tą ustawą i nie kojarzyła go z nią

      Prezes Agory odpowiedziała, że Rywin kojarzył się jej z ustawą do poniedziałku
      15 lipca do godz. 11.30. "Od tej pory zaczął mi się kojarzyć z korupcją i
      łapówką" - wyjaśniła

      "Czyli dała pani Rywinowi papiery w sprawie ustawy i była pani przekonana, że
      on podjął jakieś kontakty w sprawie ustawy i że był nowym graczem? To jedna
      strona pani świadomości, a druga jest taka, że uznała pani, że jest rzeczą
      normalną, wynikającą z woli premiera i chęci zawarcia kompromisu politycznego,
      przyspieszenie prac nad tym tekstem?" - pytał Rokita. Rapaczyńska przytaknęła

      Prezes Agory dodała jednak, że papiery, które przekazała Rywinowi, "posiadała
      większa ilość osób i nie miały one jakiejś unikalnej wartości"

      "Tak, ale jak innym pani dawała te papiery, to nic się nie działo, a jak dała
      je pani Rywinowi, to coś się zaczęło dziać. To jest ta różnica" - zauważył
      Rokita
      ********************************************************************************
      Poseł pytał też, czy Rapaczyńska zdaje sobie sprawę, że zachowanie jej i Adama
      Michnik 15 lipca mogło zostać odebrane przez ludzi, którzy chcieli łapówki,
      jako wyrażenie zgody na jej wręczenie. "Oczywiście, dzisiaj zdaję sobie z tego
      sprawę, że nie było jasnego przekazu, że +na drzewo+" - przyznała Rapaczyńska


      ******
      Slownictwo wspaniale a to podobno taka inteligentna kobieta.
      Az sie nie chce wierzyc, ze prezes takiej spolki moze byc tak naiwny.
      **********

      Prezes powiedziała też, że na początku dosłownie potraktowała propozycję Rywina
      i to, że rzekomo wysłał go premier

      "Jak zatem parę godzin później mogła pani wpaść na pomysł, by u tego samego
      Millera, Michnik interweniował w sprawie zdjęcia autopoprawki z posiedzenia
      rządu?" - pytał Rokita. "Ja nie jestem tego w stanie pojąć. Jakieś psychologa
      pan marszałek musi tu wezwać" - zwrócił się Rokita do szefa komisji

      Nałęcz zauważył, że Rapaczyńska jest doktorem psychologii. "To niech mi pani to
      objaśni, bo przysięgam, że mój umysł tego nie pojmuje" - powiedział Rokita.
      (PAP) pat/par/woj/


      **********
      Ja tez tego nie pojmuje, ale malo co pojmuje w tych kretactwach.
      .
    • Gość: jan Re: Skonczcie juz moze z tym GTW IP: *.multicon.pl 07.11.03, 13:38
      Oligarchowie rosyjscy typu Chodorkowski czy Bierezowski to pikusie w porównaniu
      z agorową gtw. Ci "nowi Rosjanie" mieli tylko kasę i chęci wpływania na realna
      władzę , na kształt ustaw i dekretów prezydenckich. Za swoje ambicje szybko
      dostali po łapach.
      Za agorową gtw stoja i wiele milionów dolarów warte ich kapitały medialne oraz
      wielkie wplywy na szczytach wladzy i możliwośc pisania w siedzibie firmy treści
      ustaw.
      O kant doopy mozna rozbić Monteskiusza gadanie o 3-podziale władz. Juz na
      pierwszy rzut oka widac że do 3-podziału władz w Polsce nalezy dopisać :
      4 władżę -wszechmogącą (Agora)
    • Gość: jan GTW Agora : "Nasz prezydent , nasz premier "... IP: *.multicon.pl 07.11.03, 16:12
      ...nasz ci Polsat , nasz ci WSiP , nasze wsio ! O !
    • kataryna.kataryna Re: Skonczcie juz moze z tym GTW 07.11.03, 17:44
      gini napisała:

      > To jest wprost zalosne.Szczegolnie w Twoim wykonaniu Kataryno.
      > Kiedy przy okazji tej sprawy wyszlo jakie wplywy na premiera, na prezydenta
      > ma Michnik, to jest smieszne pisanie o jakiejs tajemniczej GTW.
      > Chyba, ze jest to odwracanie uwagi ,na zasadzie "Lapaj zlodzieja"
      > To moge zrozumiec.



      A dlaczego ma mnie nie interesować kto w rządzie był gotów sprzedać Agorze
      ustawę? Bez względu na ocenę Michnika i jego wpływów, bardziej mnie martwi
      sprzedajność drugiej strony. GTW w rozumieniu Rywina istnieje i jest o wiele
      groźniejsza niż Michnik, którego pozycja z dnia na dzień słabnie.
      • gini Re: Skonczcie juz moze z tym GTW 07.11.03, 17:52
        kataryna.kataryna napisała:

        > gini napisała:
        >
        > > To jest wprost zalosne.Szczegolnie w Twoim wykonaniu Kataryno.
        > > Kiedy przy okazji tej sprawy wyszlo jakie wplywy na premiera, na prezydent
        > a
        > > ma Michnik, to jest smieszne pisanie o jakiejs tajemniczej GTW.
        > > Chyba, ze jest to odwracanie uwagi ,na zasadzie "Lapaj zlodzieja"
        > > To moge zrozumiec.
        >
        >
        >
        > A dlaczego ma mnie nie interesować kto w rządzie był gotów sprzedać Agorze
        > ustawę? Bez względu na ocenę Michnika i jego wpływów, bardziej mnie martwi
        > sprzedajność drugiej strony. GTW w rozumieniu Rywina istnieje i jest o wiele
        > groźniejsza niż Michnik, którego pozycja z dnia na dzień słabnie.
        ******
        Kataryno rzad nie moze sprzedawac ustaw bo ich nie uchwala , ustawy przechodza
        w sejmie.
        To co jest grozne to wlasnie to co robi Michnik , wywieranie naciskow za
        wszelka cene, na premiera na prezydenta na dziennnkarzy.
        Rywin zaistnial tylko w jednym nagraniu, Kataryno, nagraniu, ktore na pol roku
        ukryto, ktorym pozniej manipulowano, i ktorego to pan Adam Michnik podobno w
        ogole nie sluchal.
        Michnik slabnie, bo traci nerwy , bo ma nieczyste sumienie rozpetal jakas
        burze, byc moze przecenil swoje sily.
        Zdarza sie najlepszym, kiedys przeliczyl sie Nixon .
        • Gość: jan Re: Skonczcie juz moze z tym GTW IP: *.multicon.pl 07.11.03, 18:07
          GTW-tylko Adaśka brak na zdjeciu
          www.agora.pl/agora_pl/0,22973,692702.html?menu=2
          • gini Re: Skonczcie juz moze z tym GTW 09.11.03, 14:22
            O ile pamiętam, to Jerzy Urban chyba użył takiej terminologii, że Miller czy
            rząd tej wojny nie wygra, argumentując, że siła mediów jest tak olbrzymia, iż
            politycy, rząd w tym wypadku, który stoi naprzeciw w zwarciu, nie ma szans. No,
            to było oczywiście też... stwarzało jakiś materiał do przemyśleń.

        • Gość: bratek o manipulacji IP: *.biaman.pl 09.11.03, 14:26
          "manipulowano nagraniem"? A to już ruch a la Błochowiakowa, czyli tępy robocop
          i wierny funkcjonariusz.
          • gini Re: o manipulacji 09.11.03, 14:45
            Gość portalu: bratek napisał(a):

            > "manipulowano nagraniem"? A to już ruch a la Błochowiakowa, czyli tępy
            robocop
            > i wierny funkcjonariusz.

            A nie manipulowano nagraniem?
            Bo wg mnie manipulowano caly czas.
            Wystarczy porownac stenogram nagrania Smolenskiego "spisany bez skrutow," i
            stenogram nagrania z Rzepy.
            O innych drobiazgach nie wspomne.
            • Gość: bratek Re: o manipulacji IP: *.biaman.pl 09.11.03, 14:52
              dlaczego nie wspomnisz o "innych drobiazgach"?
              Czemu napisalas "skrutów"? To przytyk do jakiegos redaktora z GW, który zrobił
              ortografa?
              • gini Re: o manipulacji 09.11.03, 14:56
                Gość portalu: bratek napisał(a):

                > dlaczego nie wspomnisz o "innych drobiazgach"?
                > Czemu napisalas "skrutów"? To przytyk do jakiegos redaktora z GW, który
                zrobił
                > ortografa?

                Dlatego, ze jest ich za duzo , ale jest ich calkiem sporo.
                A ortografa sobie strzelilam z rozpedu, ot tak sobie.
                A czemu sie nie odniosles do tego co pisalam, czy nie uwazasz tego za
                manipulacje ?Bo ja jak najbardziej, skoro sie pisze, ze sie podaje pelny zapis
                to sie go podaje, a jak sie nie podaje to znaczy,ze sie manipuluje.
                • Gość: bratek jeszcze raz o manipulacji IP: *.biaman.pl 09.11.03, 15:06
                  Sprawa "skrótów" wielokrotnie była wyjaśniana i mi to wyjaśnienie w zupełności
                  wystarcza, chociaż - akurat w tak ważnej sprawie - powinno się skończyć
                  poważnymi konsekwencjami dla Smoleńskiego. Skróty w pracy redaktorskiej są
                  rzeczą najnoprmalniejszą w świecie, wręcz odruchową. Twój zarzut, że skróty
                  Smoleńskiego są manipulacją, byłby trafny tylko wtedy, gdybyś wykazała, jakie
                  negatywne znaczenie mają różnice w wersji bez skrótów i z drobnymi skrótami
                  Smoleńskiego. Byłby, gdyby jednocześnie do innych gazet Wyborcza nie
                  rozesłałaby całego nagrania. Zdaje się też bez żadnych skrótów nagranie ukazało
                  się w Internecie. Więc zakrawa o złą wolę i nieuczciwość intelektualną
                  insynuowanie, żę GW manipulowała przy nagraniu jednocześnie rozpowszechniając
                  jego pełną wersję. Kiepscy byliby z nich manipulatorzy. Nie mam już nic do
                  dodania w tej oczywistej sprawie, a poza tym nie mam czasu. Cześć!

                  p.s. O "drobiazgach" warto jednak wspominać, jeżeli chce sie uniknąć
                  podejrzenia o gołołowne oskarżenia.
                  • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: jeszcze raz o manipulacji IP: *.clean4all.com 09.11.03, 15:12
                    Ok, Bratek, a powiedz mi jeszcze jedną rzecz. Czy wierzysz w to tłumaczenie na
                    temat tego rzekomego dziennikaskiego śledztwa i wszystkiego, co się z tym
                    wiązało?
                    • Gość: bratek Pszoniak czy Fronczewski? - nie daje mi spokoju IP: *.biaman.pl 09.11.03, 15:18
                      Do licha, GP, nie rób ze mnie Michnika! :)
                      Oczywiście, że śledztwo istniało - chyba nie chcesz, jak Lewandowski, żeby
                      gazeta miała zapisany oficjalny plan i kosztorys śledztwa??
                      Nie wiem, co odpowiedzieć na "wszystko, co się z tym wiązało", bo nie wiem, co
                      to jest to "wszystko". Ale nawet jak mi wyjasnisz, to dziś nie odpowiem, bo
                      naprawdę nie mam czasu. Zemdleję i poproszę o ponowne wezwanie, np. we środę.
                      A poza tym jak się nie odniesiesz do mojego pytania o piosenkę o
                      funkcjonariuszach, to tym bardziej się nie odpowiem.
                      • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Pszoniak czy Fronczewski? - nie daje mi spoko IP: *.clean4all.com 09.11.03, 15:25
                        Ok, o tym śledztwie to może napiszę trochę później, bo teraz mi się nie chce za
                        bardzo.

                        p.s.
                        Te insynuacje na temat LewAndowskiego to mogłeś sobie darować :)
                        • Gość: b Re: Pszoniak czy Fronczewski? - nie daje mi spoko IP: *.biaman.pl 09.11.03, 15:29
                          Nie było żadnych insynuacji. Pamiętam przesłuchanie Łuczywo, podczas którego
                          Lewandowski ją pytał dokładnie o to, o co Ty mnie zapytałeś. A wiem, że - tak
                          jak ja - nie lubisz Andowskiego, więc zdziwiła mnie ta niekonsekwencja.
                          • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Pszoniak czy Fronczewski? - nie daje mi spoko IP: *.clean4all.com 09.11.03, 15:46
                            Lew Andowski pytał Łuczywo, czy ona wierzy w to dziennikarskie śledztwo:)? Hm,
                            ja nigdy nie uważałem Lwa za osobę zbyt lotną, ale...
                            • Gość: bratek zbieżność poglądów IP: *.biaman.pl 09.11.03, 15:51
                              Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                              > Lew Andowski pytał Łuczywo, czy ona wierzy w to dziennikarskie śledztwo:)?
                              Hm,
                              > ja nigdy nie uważałem Lwa za osobę zbyt lotną, ale...

                              Widzisz sam, że nie była to żadna insynuacja, a konstatacja zbieżności
                              poglądów. Nie gratuluję.
                    • basia.basia Re: jeszcze raz o manipulacji 09.11.03, 15:41
                      Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                      > Ok, Bratek, a powiedz mi jeszcze jedną rzecz. Czy wierzysz w to tłumaczenie
                      na
                      > temat tego rzekomego dziennikaskiego śledztwa i wszystkiego, co się z tym
                      > wiązało?

                      Rzekome śledztwo dziennikarskie:)

                      Polegało na tym, że Michnik chodził po całej Warszawie (knajpy i różne
                      salony oraz pseudosalony) i opowiadał, że ten bezczelny Rywin przyszedł
                      do niego i chciał forsy za gwarancję ustawy medialnej korzystnej dla Agory.
                      W ten sposób zawiadomił 200-300 osób, jak sam twierdzi, osobiście. Z tej
                      liczby każda dzieliła się sensacyjną wiadomością z każdym kto się trafił.
                      Pytano go po co to robił - mętnie się tłumaczył. I na pytanie kim były te
                      osoby zdołał wymienić kilka zaledwie.

                      Od kiedy się o tym dowiedziałam czułam, że coś jest nie tak. Uważam, że jest
                      kilka możliwości:
                      - albo on specjalnie zabawił się w głuchy telefon, by historia nabrała cech
                      plotki - w celu zatuszowania sprawy;
                      - albo roztrąbił tę historię na cztery strony świata, by dotarła do tych do
                      których dotrzeć miała - ostrzeżenie;
                      - albo był to sposób na ropowszechnienie informacji, by nikt mu w przyszłości
                      nie zarzucił, że chciał tę histrię ukryć - alibi;
                      - albo spodziewał się wypłoszyć zwierzynę i czekał na jakieś nerwowe ruchy - w
                      celach poznawczych;
                      - albo spodziewał się trafić w ten sposób na osobę/osoby, które coś mogą
                      wiedzieć.

                      Tak czy owak nie tak się przeprowadza śledztwo w sprawie kryminalnej.
                      • Gość: bratek znów o manipulacji IP: *.biaman.pl 09.11.03, 15:50
                        Widać, że wiesz dużo o działaniach Michnika. Możliwe powody, które podajesz, są
                        dziwne. Np: że mówił dwustu osobom, żeby zatuszować sprawę.:) Prześmieszne.
                        Otóż plotka, powinnaś o tym wiedzieć najlepiej, potrafi wiele zdziałać,
                        niezależnie ile w niej prawdy. Albo że szukał alibi - bo bał się , że Rywin
                        ujawni to nagranie?:) Pasja dokopania Michnikowi może chwalebna, ale niechże
                        wspiera ją logika.

                        A skąd wiesz, jak się przeprowadza dziennikarskie śledztwo w sprawach
                        kryminalnych? Ja akurat trochę wiem i dobrze rozumiem, że Michnik nie
                        zdradzi "kuchni". Rozmawia się z różnymi ludźmi, kupuje informacje.. Czasem to
                        daje efekt, czasem nie. Elementem śledztwa była np. konfrontacja u Millera, to
                        jasne.
                        • gini Re: o sledztwie 09.11.03, 15:56
                          Gość portalu: bratek napisał(a):

                          > Widać, że wiesz dużo o działaniach Michnika. Możliwe powody, które podajesz,

                          >
                          > dziwne. Np: że mówił dwustu osobom, żeby zatuszować sprawę.:) Prześmieszne.
                          > Otóż plotka, powinnaś o tym wiedzieć najlepiej, potrafi wiele zdziałać,
                          > niezależnie ile w niej prawdy. Albo że szukał alibi - bo bał się , że Rywin
                          > ujawni to nagranie?:) Pasja dokopania Michnikowi może chwalebna, ale niechże
                          > wspiera ją logika.
                          >
                          > A skąd wiesz, jak się przeprowadza dziennikarskie śledztwo w sprawach
                          > kryminalnych? Ja akurat trochę wiem i dobrze rozumiem, że Michnik nie
                          > zdradzi "kuchni". Rozmawia się z różnymi ludźmi, kupuje informacje.. Czasem
                          to
                          > daje efekt, czasem nie. Elementem śledztwa była np. konfrontacja u Millera,
                          to
                          >
                          > jasne.
                          *******

                          Fakty i hipotezy

                          Piotr Stasiński wezwał mnie ("GW", 23.10) przed komisję śledczą, abym tam
                          wytłumaczył mu, co powiedziałem w komentarzu dla TVN 24. Wprawdzie marzę o
                          spotkaniu oko w oko z paniami BB, ale z drugiej strony przeraża mnie
                          dociekliwość posła Rydzonia, więc na wszelki wypadek zawczasu zinterpretuję, co
                          powiedziałem. Tak, żeby każdy zrozumiał. Może mnie wtedy Piotr Stasiński
                          oszczędzi.

                          Hipoteza, że Adam Michnik używał nagrania Rywina jako elementu presji, nie
                          oznacza, że nagrania nie było. Ba, znaczy coś wręcz przeciwnego. Hipoteza ta
                          zakłada, że Rywin przyszedł do Michnika z określoną propozycją, a Michnik ją
                          nagrał i potraktował jako element nacisku na "grupę trzymającą władzę", aby
                          nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji została przeprowadzona zgodnie z
                          interesem Agory. Publiczne opowiadanie wszem i wobec o posiadaniu nagrania
                          również było elementem tej samej presji. Gdyby rzecz działa się w USA czy RFN,
                          sprawę podchwyciłyby inne media. Michnik znał jednak dobrze rynek mediów w
                          Polsce, współtworzył go przecież, wiedział więc, że jeśli znana dziennikarka
                          zapyta o tę sprawę premiera, wystarczy interwencja redaktora "GW", aby pytanie
                          usunąć z łamów jednego z głównych tygodników naszego kraju.

                          Kiedy okazało się, że projekt ostatecznie zakończył żywot, Michnikowi nie
                          pozostawało nic innego niż sprawę opublikować. Nikt, kto ma zielone pojęcie o
                          śledztwie dziennikarskim, nie uwierzy, że redaktor naczelny prowadził je w
                          sposób, o którym mówi. Każdy wie, że musiałoby się ono zaczynać od analizy
                          kariery Rywina, genezy jego interesów, środowiska, w którym funkcjonował, itd.
                          Każdy, kto ma zielone pojęcie o standardach dziennikarstwa światowego, wie, że
                          żadna poważna gazeta nie napisałaby, iż prowadziła śledztwo, ale... jej nie
                          wyszło. Każda opisałaby je, zasugerowałaby choćby hipotezy (hipotezy, kolego
                          Stasiński), pokazała tło wydarzeń itd. Tłumaczenie zwłoki "śledztwem
                          dziennikarskim" jest bajką dla nierozgarniętych dzieci.

                          Publikacja tekstu o Rywinie zaskoczyła wszystkich zainteresowanych - członków
                          rządu, prezydenta, samego Rywina wreszcie. Ich brak przygotowania do ujawnienia
                          sprawy, świadczy, że nie wierzyli w tę możliwość.

                          Piotrowi Stasińskiemu wszystko się kojarzy. Jeśli ktoś powątpiewa choćby w
                          część wyjaśnień jego szefa, oznacza to, że jest wspólnikiem Rywina, należy
                          do "grupy trzymającej władzę" i jest na żołdzie "Trybuny". Niestety, świat jest
                          znacznie bardziej skomplikowany, kolego Stasiński.


                          Bronisław Wildstein

                          Zdaje sie, ze Wildstein wie co pisze .
                          Ja tez czekam az tu na FK zalicza mnie do GTW i zapisza do SLD.
                          Juz mnie tu kiedys zapisali do LPR , takze co mi tam.
                          • Gość: bratek sprawa dla psychiatry IP: *.biaman.pl 09.11.03, 16:08
                            Różne osoby są zapisywane tutaj a to do LPR, a to do SLD. Najlepiej, gdy jedna
                            osoba zostanie zapisana do obu formacji - to znaczy, że jest w porządku, bo w
                            istocie daleko takiej osobie od obu skrajności. Nie ma się więc czym przejmować.

                            Tekst Wildsteinta wyjątkowo bałamutny. Nawet nie chce się tych wypocin czytać
                            do końca. Poza swoją wieczną chęcią dokopania GW, wyraża on - może mimowolnie -
                            bardzo krzywdzący sąd o polskich mediach, które - wszystkie bez wyjątku -
                            miałyby chodzić na pasku Michnika. Albo Wildstein jest głupi, albo
                            niepoczytalny. Ale to sprawa nie dla forumowych krytyków, tylko dla psychiatry.

                            • gini Re: sprawa dla psychiatry 09.11.03, 16:13
                              Gość portalu: bratek napisał(a):

                              > Różne osoby są zapisywane tutaj a to do LPR, a to do SLD. Najlepiej, gdy
                              jedna
                              > osoba zostanie zapisana do obu formacji - to znaczy, że jest w porządku, bo w
                              > istocie daleko takiej osobie od obu skrajności. Nie ma się więc czym
                              przejmować
                              > .
                              >
                              > Tekst Wildsteinta wyjątkowo bałamutny. Nawet nie chce się tych wypocin czytać
                              > do końca. Poza swoją wieczną chęcią dokopania GW, wyraża on - może
                              mimowolnie -
                              >
                              > bardzo krzywdzący sąd o polskich mediach, które - wszystkie bez wyjątku -
                              > miałyby chodzić na pasku Michnika. Albo Wildstein jest głupi, albo
                              > niepoczytalny. Ale to sprawa nie dla forumowych krytyków, tylko dla
                              psychiatry.
                              >
                              *****
                              Nie odniosles sie prawie wcale do tekstu, za to b.duzo masz do powiedzenia o
                              autorze.
                              Czesto sie nie zgadzam z Wildsteinem ale akurat w tej sprawie napisal
                              b.logicznie, szczegolnie dobrze na temat sledztwa dziennikarskiego.
                            • gini Re: sprawa dla psychiatry 09.11.03, 16:16
                              Gość portalu: bratek napisał(a):

                              > Różne osoby są zapisywane tutaj a to do LPR, a to do SLD. Najlepiej, gdy
                              jedna
                              > osoba zostanie zapisana do obu formacji - to znaczy, że jest w porządku, bo w
                              > istocie daleko takiej osobie od obu skrajności. Nie ma się więc czym
                              przejmować
                              > .
                              >
                              > Tekst Wildsteinta wyjątkowo bałamutny. Nawet nie chce się tych wypocin czytać
                              > do końca. Poza swoją wieczną chęcią dokopania GW, wyraża on - może
                              mimowolnie -
                              >
                              > bardzo krzywdzący sąd o polskich mediach, które - wszystkie bez wyjątku -
                              > miałyby chodzić na pasku Michnika.
                              ******
                              I tu nie masz racji, Wildstein oparl sie o fakt jakim bylo wycofanie z artykulu
                              Paradowskiej informacji o aferze na prosbe tegoz Michnika wlasnie.


                              Albo Wildstein jest głupi, albo
                              > niepoczytalny. Ale to sprawa nie dla forumowych krytyków, tylko dla
                              psychiatry.
                              >
                            • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: sprawa dla psychiatry IP: *.clean4all.com 09.11.03, 16:28
                              Bratek, ale tutaj trudno się nie zgodzić z Wildsteinem. On nie pisze, że media
                              są na pasku Michnika. On pisze, że Michnik zna bardzo dobrze rynek mediów w
                              Polsce i wiedział, że nikt tego tematu nie podejmie (podjęły to
                              tylko "oszołomy" z Wprost, które się wywodzą z innych gazet niż towarzystwo
                              Michnika, czyli "Nowe Państwo" i "Życie" i to tylko w formie żartu). I co, czy
                              Wildstein się myli? Kto to podjął? A ten telefon do Paradowskie i wycięcie na
                              jego życzenie tych pytań mówi bardzo dużo o naszym rynku mediów. Zwłaszcza o
                              tej części, nazwijmy to, choć pewnie nie dosłownie, "poprawnej politycznie".
                        • basia.basia Re: znów o manipulacji 09.11.03, 16:37
                          Gość portalu: bratek napisał(a):

                          > Widać, że wiesz dużo o działaniach Michnika. Możliwe powody, które podajesz,

                          >
                          > dziwne. Np: że mówił dwustu osobom, żeby zatuszować sprawę.:) Prześmieszne.
                          > Otóż plotka, powinnaś o tym wiedzieć najlepiej,

                          O mało nie walnęłam w ekran czymś ciężkim. Na całe szczęście nie miałam
                          niczego takiego pod ręką!!!!

    • Gość: bratek Gini, pełna zgoda IP: *.biaman.pl 09.11.03, 14:24
      Też uważam, że z GTW czas skończyć. Wierzę, że Rokicie i Ziobrze się uda - przy
      pomocy Kataryny i innych rozsądnych forumowiczów. (Niechże ten Rokita zagląda
      czasem na Kraj!)
      • gini Re: Gini, pełna zgoda 09.11.03, 14:47
        Gość portalu: bratek napisał(a):

        > Też uważam, że z GTW czas skończyć. Wierzę, że Rokicie i Ziobrze się uda -
        przy
        >
        > pomocy Kataryny i innych rozsądnych forumowiczów. (Niechże ten Rokita zagląda
        > czasem na Kraj!)

        Ta Kataryna i Ty , dwoje rozsadnych forumowiczow , z klapkami na oczach.
        Chyba zostane jeszcze troche z Wami na kraju, coraz bardziej mi sie tu podoba.
        • Gość: bratek Re: Gini, pełna zgoda IP: *.biaman.pl 09.11.03, 14:50
          Owszem, Kataryna jak najbardziej do rozsądnych należy, wystarczy poczytać jej
          wpisy. Ale jest całkiem spora forumowa GTF, nie tylko Kataryna do niej należy.
          Wystarczy uważniej czytać posty, czyli bez klapek na oczach.
          • gini Re: Gini, pełna zgoda 09.11.03, 14:59
            Gość portalu: bratek napisał(a):

            > Owszem, Kataryna jak najbardziej do rozsądnych należy, wystarczy poczytać jej
            > wpisy.

            ******Czytalam i wyobraz sobie, ze nie wszystkie jej wpisy uwazam za rozsadne,
            niektore wrecz mnie rozsmieszyly, o czym nie omieszkalam napisac.
            Ale jest całkiem spora forumowa GTF, nie tylko Kataryna do niej należy.
            > Wystarczy uważniej czytać posty, czyli bez klapek na oczach.

            Ja wlasnie czytam bez klapek na oczach i bez slepej wiary w doskonalosc i
            uczciwosc jednego pana redaktora, ktory zbyt czesto jak na moj gust mija sie z
            prawda.
            • Gość: bratek Re: Gini, pełna zgoda IP: *.biaman.pl 09.11.03, 15:21
              Ale jest całkiem spora forumowa GTF, nie tylko Kataryna do niej należy.
              > Wystarczy uważniej czytać posty, czyli bez klapek na oczach.

              "Ja wlasnie czytam bez klapek na oczach i bez slepej wiary w doskonalosc i
              uczciwosc jednego pana redaktora, ktory zbyt czesto jak na moj gust mija sie z
              prawda".

              (A czy ktoś tu twierdzi, że jeden redaktor jest skonczenie doskonały i
              nieskończenie uczciwy?)
              Sorry, w tym miejscu ja mówiłem o ludziach piszących na forum, nie o Michniku.
              A może Ty sądzisz, że Michnik to Kataryna czy też Kataryna to Michnik? To
              zdradzę Ci, ale w wielkim sekrecie, że się mylisz: Kataryna nie jest
              Michnikiem. To widać nawet z klapkami na oczach.
              • gini Re: Gini, pełna zgoda 09.11.03, 16:11
                Gość portalu: bratek napisał(a):

                > Ale jest całkiem spora forumowa GTF, nie tylko Kataryna do niej należy.
                > > Wystarczy uważniej czytać posty, czyli bez klapek na oczach.
                >
                > "Ja wlasnie czytam bez klapek na oczach i bez slepej wiary w doskonalosc i
                > uczciwosc jednego pana redaktora, ktory zbyt czesto jak na moj gust mija sie
                z
                > prawda".
                >
                > (A czy ktoś tu twierdzi, że jeden redaktor jest skonczenie doskonały i
                > nieskończenie uczciwy?)
                > Sorry, w tym miejscu ja mówiłem o ludziach piszących na forum, nie o
                Michniku.
                > A może Ty sądzisz, że Michnik to Kataryna czy też Kataryna to Michnik? To
                > zdradzę Ci, ale w wielkim sekrecie, że się mylisz: Kataryna nie jest
                > Michnikiem. To widać nawet z klapkami na oczach.
                ******
                Nie wkladaj mi w usta tego czego nie mowilam, a raczej nie pisalam .
                Bo nigdzie nie pisalam, ze Kataryna to Michnik.
                Na wszelki wypadek sie zabezpiecze, cienioe tez nie uwazam za Michnika tak jak
                nie podejrzewam, ze Michnik pisuje tu pod jakimskolwiek nickiem, panie kwiatek.
                Prosze nie manipulowac, bo to b.nieladnie.
    • Gość: raperius Grupa osrywajaca wladze IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.03, 14:26
      Tez jest taka grupa.
      • gini ReI jeszcze jedno 09.11.03, 15:21
        Na poczatku swoich zeznan przed komisja Miller zeznal, ze do kompromisu,
        sklonily go przede wszystkim silne naciski z za granicy glownie z USA.
        Kto ma takie wplywy w USA w PE , ze moze sobie wywierac presje na rzad Polski,
        grozic izolacja itd...
        Czy to nie to jest te wasze GTW?
        Czy to banda czworga wywierala te presje poprzez kampanie na calym swiecie?
        Tak skutecznie az premier rzadu ustapil?
        Nie rozsmieszajcie mnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka