Gość: Aldona Zamorska
IP: 216.233.74.*
10.11.03, 21:07
Zbliża się Święto Niepodległości. Parę dni temu na ulicach Warszawy spotkałem
ekipę telewizyjną, która przeprowadzała sondaż uliczny. Pytanie zadawane
przez dziennikarzy brzmiało: "Z czym wiąże się Święto Niepodległości?".
Starszym ludziom, bardzo dobrze orientującym się w temacie, prawie w niczym
nie ustępowała młodzież. Uczniowie, przypuszczalnie drugiej klasy szkoły
średniej, jasno i rzeczowo odpowiadali na postawione pytanie. Mówili o
wydarzeniach poprzedzających poszczególne rozbiory: konfederacja barska,
Targowica, działalność carycy Katarzyny II, radosne wydarzenia 3 maja 1791
r., insurekcja kościuszkowska, aż po pamiętny rok 1795. Szeroko opisywali
sytuację społeczną i polityczną tamtego okresu. Bez większych trudności
wymieniali postaci i ważniejsze daty. Niezwykle barwnie mówili o powstaniach
Listopadowym i Styczniowym, o Wiośnie Ludów i o tym, jak we wszystkich tych
sytuacjach radzili sobie nasi rodacy. Ukazywali niezwykłą ofiarność i
zaangażowanie naszych praojców w zachowanie ojczystej mowy, przekazywanie
następnym pokoleniom prawdziwej historii Polski i wszelkich informacji
dotyczących działań podejmowanych dla rozwoju nieistniejącego na mapach
Narodu Polskiego. Po tej obszernej jak na wypowiedź uliczną prezentacji
przeszłostuletniej historii chłopcy uzupełnili ją o element kluczowy, tzn. o
1918 r. Naszkicowali ważniejsze wiążące się z tym rokiem szczegóły, kwitując,
że właśnie z takimi działaniami i datami kojarzy się młodzieży Święto
Niepodległości.
Ogromnie byłem podbudowany postawą i wypowiedziami uczniów. W moich oczach
stali się oni godnymi synami tych, o których opowiadali, a którzy
niejednokrotnie ginęli w walkach o tak upragnioną wolność.