Zadzwoń do Millera!

IP: *.clean4all.com 20.11.03, 21:08
Kraj
PAP, mat /2003-11-20 19:37:00

Zadzwoń do premiera Millera!



W poniedziałek szef SLD premier Leszek Miller będzie przez godzinę pełnił
dyżur telefoniczny w siedzibie Sojuszu na ul. Rozbrat.

Zainteresowani osobistą rozmową z premierem, zadawaniem mu pytań,
przekazaniem opinii i uwag mogą dzwonić do niego w poniedziałek między godz.
14 a 15 pod numer telefonu (22) 621 56 91 - poinformował rzecznik SLD Jerzy
Wenderlich.

Liderzy Sojuszu cyklicznie pełnią dyżury telefoniczne. Według wiceszefa SLD
Józefa Oleksego, "dyżury" to element wewnętrznego odnawiania partii,
ożywienia kontaktu z obywatelami i własną bazą członkowską.
    • kataryna.kataryna Re: Zadzwoń do Millera! 20.11.03, 21:13
      Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

      > Liderzy Sojuszu cyklicznie pełnią dyżury telefoniczne. Według wiceszefa SLD
      > Józefa Oleksego, "dyżury" to element wewnętrznego odnawiania partii,
      > ożywienia kontaktu z obywatelami i własną bazą członkowską.



      W pięty im pójdzie jak się kontakt ze mną ożywi. Szkoda, że to tylko godzina,
      mam tyle Leszkowi do powiedzenia. A wiadomo kiedy Wunderdrelich?
      Powymieniałabym z nim frazy.
      • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Zadzwoń do Millera! IP: *.clean4all.com 20.11.03, 21:19
        Mi szkoda pieniędzy na międzymiastową, żeby pogadać chwilę z zerem.
        Czekam na panią Senyszyn :)
      • Gość: Marian Re: Zadzwoń do Millera! nie radze! IP: *.gdynia.mm.pl 20.11.03, 21:20
        W czasie prac komisji forumowej zabrania się dzwonić do podejrzanego swiadka.
        prze.
        • Gość: GoniącyPielęgniarz Do Prze. IP: *.clean4all.com 20.11.03, 21:25
          A czy moja nieobecność jest usprawiedliwiona, czy już zostałem zawieszony, a
          może nawet wykluczony? Pytam, bo nie wiem, czy mogę dzwonić?
          • Gość: Marian Re: Od Prze.. do GP IP: *.gdynia.mm.pl 20.11.03, 21:40
            wasze nieobecne wykluczenie z zawieszeniem pozwala mi podjąć decyzję:
            dzwoncie i pozdrówcie odemnie.
            wróccie tez potem lub przedtem na forum do pracy.
    • basia.basia Re: Zadzwoń do Millera! 20.11.03, 22:18
      Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

      > Według wiceszefa SLD
      > Józefa Oleksego, "dyżury" to element wewnętrznego odnawiania partii,
      > ożywienia kontaktu z obywatelami i własną bazą członkowską.

      Coś mi się zdaje, że sld jest na krawędzi załamania nerwowego.
      Niczego się nie nauczyli. Nie chcą przyjąć do wiadomości, że
      ludzie ich mają dość a już Millera w szczególności to oni robią
      z nim program w telewizji a teraz będą go uczłowieczali przez
      ten durnowaty kontakt telefoniczny z ludem.

      A przecież należy wyciągnąć z ukrycia małżonkę i jej przydzielić
      zadania. Sierocińców ci u nas wbród ale te "zagospodarowała już
      Kwachowa, więc pora na domy starców, więźniów, chorych psychicznie
      itd. Przydałby się jakiś zaprzyjaźniony kolorowy magazyn - jak nie
      ma to należy użyć moskiewskich pieniędzy i kupić. Radziłabym pani
      Aleksandrze nie korzystać z tych samych stylistów co Kwachowa ale
      ubierać się jak normalne kobiety i podkreślać na każdym kroku, że
      małżonek oszczędny jest i nie lubi jak się żona obwiesza złotem
      oraz ciuchami od Armaniego kiedy ciężkie czasy są i trzeba na
      wszystkim oszczędzać. Itd.
      • kataryna.kataryna Re: Zadzwoń do Millera! 20.11.03, 22:22
        basia.basia napisała:

        > Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):
        >
        > > Według wiceszefa SLD
        > > Józefa Oleksego, "dyżury" to element wewnętrznego odnawiania partii,
        > > ożywienia kontaktu z obywatelami i własną bazą członkowską.
        >
        > Coś mi się zdaje, że sld jest na krawędzi załamania nerwowego.
        > Niczego się nie nauczyli. Nie chcą przyjąć do wiadomości, że
        > ludzie ich mają dość a już Millera w szczególności to oni robią
        > z nim program w telewizji a teraz będą go uczłowieczali przez
        > ten durnowaty kontakt telefoniczny z ludem.


        To bardzo chytry plan Leszka. Liczy, że zadzwoni Rokita a potem Anita złoży
        wniosek o wykluczenie Rokity za naganne kontakty ze świadkiem.


        > A przecież należy wyciągnąć z ukrycia małżonkę i jej przydzielić
        > zadania. Sierocińców ci u nas wbród ale te "zagospodarowała już
        > Kwachowa, więc pora na domy starców, więźniów, chorych psychicznie
        > itd. Przydałby się jakiś zaprzyjaźniony kolorowy magazyn - jak nie
        > ma to należy użyć moskiewskich pieniędzy i kupić. Radziłabym pani
        > Aleksandrze nie korzystać z tych samych stylistów co Kwachowa ale
        > ubierać się jak normalne kobiety i podkreślać na każdym kroku, że
        > małżonek oszczędny jest i nie lubi jak się żona obwiesza złotem
        > oraz ciuchami od Armaniego kiedy ciężkie czasy są i trzeba na
        > wszystkim oszczędzać. Itd.



        Ależ on już tego próbował. Na spotkaniu z japońską parą cesarską pani Millerowa
        wystapiła w skromnej sukience (nawet na rękawy nie starczyło) i bez kapelusza,
        jak zwykła prosta kobieta z ludu.
        • Gość: IQ.> O Re: inteligentny pyta sie.. IP: *.gdynia.mm.pl 20.11.03, 22:29
          na tym przyjeciu z cesarzowom to leszek byl z jakubowska pod reke bo mie
          rozumiem jaka aleksandra tak kreci się koło premiera?
          • kataryna.kataryna Re: inteligentny pyta sie.. 20.11.03, 22:35
            Gość portalu: IQ.> O napisał(a):

            > na tym przyjeciu z cesarzowom to leszek byl z jakubowska pod reke bo mie
            > rozumiem jaka aleksandra tak kreci się koło premiera?


            Aleksandra Miller, żona.
        • basia.basia Re: Zadzwoń do Millera! 20.11.03, 22:40
          kataryna.kataryna napisała:

          > Ależ on już tego próbował. Na spotkaniu z japońską parą cesarską pani
          > Millerowa wystapiła w skromnej sukience (nawet na rękawy nie starczyło)
          > i bez kapelusza, jak zwykła prosta kobieta z ludu.

          No i spartolił robotę! Jak zwykle zresztą.
          Miało być skromnie i bez przyćmiewania japońskiej
          majestatowej. Nie jak Kwachowa, która do obiadu
          włożyła suknię balową i Elżbieta poczuła się jak
          jej służąca;) Zamiast tego była sexy kiecka z drukowanym
          napisami zachęcającymi do tego i owego. Zamiast czcić
          cesarzową naród czytał co też oferuje Millerowa.

          Jakaś Kaszuba by się przydała.
    • Gość: awos Dlaczego dopiero w poniedzialek?! IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.03, 22:28
      Juz dawno mi sie zbiera na wymioty w ta strone... A tak dlugo nie moge tego
      trzymac!
Pełna wersja