haen1950
04.03.09, 06:36
Walduś godzinami przesiaduje w pałacu Kaczusia na gorączkowych
naradach. Dotychczasowi koalicjanci miesiącami nie są w stanie się
spotkać i omówić wspólnej polityki na czas kryzysu.
Olsztyn wykazał skuteczność polityki - wszyscy przeciw Tuskowi i
platformie. Są w stanie zdobyć władzę, ale nie mogą skutecznie jej
sprawować. Pat okropny.
W sejmie będzie podobnie. Kaczory, Walduś i Napieralski mają w sumie
229. To wystarcza, żeby totalnie blokować platformę, prawdopodobnie
wystarczy do odsunięcia platformy, ale za mało, żeby skutecznie
sprawować władzę.
Kaczory mamią Waldusia kolejnym w jego karierze fotelem premiera.
Walduś chyba nie ma nic przeciwko.
Kryzys rządowy coraz bliżej. Kryzys parlamentarny również. Jedynym
sensownym wyjściem są szybkie wybory.
Tusk w ostatnim wystąpieniu wyraźnie powiedział - nie będąc w stanie
rządzić w pięć minut podaję się do dymisji. Wszyscy uważali to za
wdzięczenie się. Ja tak nie uważam.