Dodaj do ulubionych

Prezydentem powinna być kobieta - DANUTA HUBNER.

IP: *.stenaline.com 23.11.03, 22:15

Obserwując dziwaczne propozycje w sprawie osób, które powinny kandydować na
urząd prezydenta (T.Lis, A.Zoll, J.Rokita, J.Kwaśniewska....)chciałbym
powiedzieć parę słów na ten temat. Co chcę powiedzieć, wynika z tytułu postu.

Uważam udział kobiet w polityce za niesłychanie istotny. One doskonale
moderuja nastroje "killer's instinct" występujace u mężczyzn w fazie ostrych
sporów politycznych.
Wynika to byc może z odmiennej (większej) wrazliwości i łagodniejszej natury
kobiet.
Inteligentna kobieta w porównaniu z inteligentnym mężczyzną bywa skłonniejsza
do poszukiwania konsensu raczej niz konfliktu.
Zdecydowanie zaś należy oddać kobietom pierwszeństwo w decydowaniu o takich
sprawach jak np. prawo aborcyjne. Co ciekawe w Polsce zajmuja sie tym i
decyduja praktycznie wyłącznie mężczyźni (również celibatariusze!).
Z Polek działających w polityce mam wielki szacunek i sympatie do pani Danuty
Hebner, o której myslę ostatnio jako o ciekawym kandydacie na urząd
prezydenta RP.
Ta pani ma wszystkie potrzebne kwalifikacje i cechy charakteru konieczne do
godnego pełnienia najwyższego urzędu w Państwie - takie jest moje zdanie.
Obserwuj wątek
    • Gość: osa DANUTA HUBNer prezydentem w kraju kastratów IP: 192.38.163.* 23.11.03, 22:17
      • Gość: Palnick Re: DANUTA HUBNer prezydentem w kraju kastratów IP: *.stenaline.com 23.11.03, 23:14
        ????
        • Gość: mk danusia lizuska pzpr i slupow - juz na uczelni... IP: *.twcny.rr.com 27.11.03, 03:03
          w latach 70.; inni tez to wiedza dlatego jest w tym rzadzie neo-komunistow )-:
          • Gość: mk Kobieta-prezydent? Hanna Gronkiewicz-Waltz IP: *.twcny.rr.com 15.01.04, 04:23
            Jest ostra; ma dobre wyksztalcenie, znana w Eu i US. Inteligentna, dobra
            prezencja, kontakty.
      • Gość: mirmat Cohn-Bendit beknal: HUBNER SPRZEDALA NICEJE IP: 38.112.103.* 05.12.03, 04:17
        Teraz wiadomo, dlaczego unijna szczekaczka nadala Hubnerowej tytul "Euro-
        pejczyka roku" w kategorii "meza stanu". Zieleniec z Francji, Daniel Cohn-
        Bendit francuski eurodeputowany, jeden z liderów partii Zielonych w Parlamencie
        Europejskim jasno i klarownie wyjasnia nam: "OK - Polska ma prawo mówić, że
        woli system głosowania przewidziany w traktacie z Nicei niż to, co mówi projekt
        konstytucji. Ale nie mówcie, że zostaliście zdradzeni [że w Unii będą
        obowiązywały inne systemy, niż przewidział traktat nicejski - red.]! Przecież
        uczestniczyliście w pracach konwentu [nad konstytucją -red.], a teraz jesteście
        przeciw? Słuchałem prezydenta Kwaśniewskiego, który tłumaczył [polski upór -
        red.] to tak: weszliśmy do Unii na warunkach z Nicei. Zgoda, ale powtarzam raz
        jeszcze - przedstawiciele Polski uczestniczyli w konwencie konstytucyjnym -
        byliście w środku spraw, zanim weszliście jeszcze do Unii. Nie możecie więc
        teraz mówić, że tego nie przemyśleliście."
        DOSC TYCH KLAMSTW !!!!! CO ROBILA HUBNER W KONWENCIE ?????
    • Gość: Emily DANUTA HUBN -tak, tak, tak!!!!!!!!!!!!! IP: *.dc.dc.cox.net 23.11.03, 22:29
      Nie ma w PL lepszego kandydata/tki!
      • Gość: Palnick Re: DANUTA HUBN -tak, tak, tak!!!!!!!!!!!!! IP: *.stenaline.com 24.11.03, 12:58
        Gość portalu: Emily napisał(a):

        > Nie ma w PL lepszego kandydata/tki!
        -------------
        Jestem o tym przekonany.
        • Gość: gasnica Re: DANUTA HUBN -tak, tak, tak!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.03, 08:53
          podobnie jak my palnicku jestesmy przekonani o prawidlowym rozwoju twojej
          16letniej osoby. wszystko jest OK, teraz widzimy okres buntu. spoko.
    • Gość: Palnick Pani DANUTA HUBNER - c.v. IP: *.stenaline.com 24.11.03, 00:09
      DANUTA HUBNER

      prof. dr hab. Danuta Hübner ur. 8 kwietnia 1948 r.

      Sekretarz Stanu MSZ

      Sekretarz Komitetu Integracji Europejskiej

      Laureatka tytułu "Europejka 2003".


      Wykształcenie:

      W 1971 ukończyła Wydział Handlu Zagranicznego na SGPiS (obecnie SGH).
      W 1974 uzyskała doktorat,
      W 1980 uzyskała habilitację,
      W 1992 roku otrzymała tytuł profesora nauk ekonomicznych.

      Działalność:

      Od listopada 2001 odpowiada za całość problematyki integracji europejskiej w
      randze Sekretarza Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych i Sekretarza
      Komitetu Integracji Europejskiej.
      Od listopada 1998 w Europejskiej Komisji Gospodarczej Organizacji Narodów
      Zjednoczonych w Genewie, jako Zastępca Sekretarza Wykonawczego,
      Od lipca 2000 - Sekretarz Wykonawczy w randze Zastępcy Sekretarza Generalnego
      Organizacji Narodów Zjednoczonych.
      Od grudnia 1997 do października 1998 kierowała Kancelarią Prezydenta RP.
      W październiku 1996 powołana na stanowisko pełnomocnika ds. tworzenia Komitetu
      Integracji Europejskiej, a następnie mianowana Sekretarzem KIE w randze
      Sekretarza Stanu.
      Od wiosny 1994 do jesieni 1996 jako Podsekretarz Stanu w Ministerstwie
      Przemysłu i Handlu doprowadziła do zakończenia negocjacji o członkostwo Polski
      w OECD.
      Od 1993 Doradca Społeczny Wicepremiera i Ministra Finansów.
      Od 1992, jako pracownik SGH, była redaktorem naczelnym miesięcznika "Gospodarka
      Narodowa" oraz zastępcą redaktora naczelnego dwumiesięcznika "Ekonomista".
      Przedstawicielka polskich instytutów - członków Europejskiego Stowarzyszenia
      Instytutów Rozwoju w Genewie.

      Przewodnicząca Społecznej Radzie Planowania przy Centralnym Urzędzie Planowania.

      Członek Rady Naukowej Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN, zastępca dyrektora
      Instytutu Rozwoju i Studiów Strategicznych oraz Instytutu Badań nad Krajami
      Rozwijającymi się. Kontynuowała pracę naukową w Universidad Autonoma w
      Madrycie, California State University w San Jose, jako stypendysta Fulbrighta w
      University of California w Berkeley (1988-90) oraz Centre for European Studies
      w University of Sussex (1994).
      • Gość: Tomasz Bielski Re: Pani DANUTA HUBNER - c.v. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.03, 11:02
        Po spotkaniu pani Huebner na Kongresie Organizacji Chrześcijańskich w Toruniu i
        jej wypowiedziach mam jak najlepsze zdanie. Życiorys też imponujący. Brakuje mi
        danych dotyczących kariery od strony politycznej. Czy mamy rozumieć, że od
        zawsze bezpartyjna?
        Coś na ten temat?
        • Gość: Palnick Re: Pani DANUTA HUBNER - c.v. IP: *.stenaline.com 24.11.03, 11:17
          Gość portalu: Tomasz Bielski napisał(a):

          > Po spotkaniu pani Huebner na Kongresie Organizacji Chrześcijańskich w Toruniu
          i
          >
          > jej wypowiedziach mam jak najlepsze zdanie. Życiorys też imponujący. Brakuje
          mi
          >
          > danych dotyczących kariery od strony politycznej. Czy mamy rozumieć, że od
          > zawsze bezpartyjna?
          > Coś na ten temat?
          -------------
          Nie mam wiedzy na ten temat. Nie wiem też czy to ma znaczenie?
          • Gość: mk ulegla lizuska pzpr i sldupow od l. 70 IP: *.twcny.rr.com 15.01.04, 04:32
            Na SGPiS, dzis SGH, poczatkowo bezpartyjna ale w celu utrzymania sie na uczelni
            wstepuje do pzpr - od poczatku ulegla lizuska, lubiana przez pzpr;
            taki 'bezpartyjny wabik'. Widac ze to unikanie konfliktow i popieranie
            pzprowcow i sldupow dalo jej kariere zawodowa. Ale czy ta uleglosc byla/jest
            dobra dla interesow Polski czy tez bardziej dla niej pomagajac wspiac sie wyzej
            bez narazania sie nikomu? Wszystko to sa koledzy kwacha, ordynackiej, itp. Tacy
            neo-komunisci, byli pzprowcy jak i np. Rosati z RPP, z dostepem do wyjazdow
            zagranicznych, kontaktow od l.70.
        • Gość: mk danusia=lizuska slupow i pzpr na uczelni... IP: *.twcny.rr.com 27.11.03, 03:05
          zawsze mowi to co chca uslyszec i robo to co oni chca - tak zeby byc u zlobu -
          taka bezpartyjna katolicka Piwnik )-:
    • colas.breugnon ale nie taka brzydka, proszę 24.11.03, 08:14
      i może trochę młodsza?
      • Gość: Palnick Re: ale nie taka brzydka, proszę IP: *.stenaline.com 24.11.03, 09:06
        colas.breugnon napisał:

        > i może trochę młodsza?
        --------------
        Beger? Błochowiak? :)))))))))))
        • colas.breugnon może ta rekordzistka 24.11.03, 09:18
          od erotyki czy czego tam...
          • Gość: Palnick Re: może ta rekordzistka IP: *.stenaline.com 24.11.03, 11:15
            colas.breugnon napisał:

            > od erotyki czy czego tam...
            ------------
            Ją dyskwalifikuje trefne nazwisko :)))
      • d_nutka Re: ale nie taka brzydka, proszę 27.11.03, 09:44
        colas.breugnon napisał:

        > i może trochę młodsza?

        jak poprawić urodę i uśmiech, to wiek już mniej istotny :O

        nu, ale wiem, że panowie wolą młodsze :(

        d_nutka
    • widz.i.czytelnik Re: Prezydentem powinna być kobieta - DANUTA HUBN 24.11.03, 09:43
      Zgadzam sie, tym bardziej, ze alternatywa najczesciej sa mezczyzni, krzykacze, nie chcacy
      dyskusji a tylko konfrontacji. Skakac do gardla sobie to my potrafimy jak nikt inny. Jolka K to
      chyba jakis zar,t ale jesli ludzie powaznie mysle o jej kandydaturze, to widac, ze osiagnelismy
      poziom, gdzie media kreuja polityków a nie ich program i dzialanosc. W rodzimej polityce niestety
      licza sie tylko minuty na wizji i slogany.
      • Gość: Palnick Re: Prezydentem powinna być kobieta - DANUTA HUBN IP: *.stenaline.com 24.11.03, 11:28
        widz.i.czytelnik napisał:

        > Zgadzam sie, tym bardziej, ze alternatywa najczesciej sa mezczyzni,
        krzykacze,
        > nie chcacy
        > dyskusji a tylko konfrontacji. Skakac do gardla sobie to my potrafimy jak
        nikt
        > inny. Jolka K to
        > chyba jakis zar,t ale jesli ludzie powaznie mysle o jej kandydaturze, to
        widac,
        > ze osiagnelismy
        > poziom, gdzie media kreuja polityków a nie ich program i dzialanosc. W
        rodzimej
        > polityce niestety
        > licza sie tylko minuty na wizji i slogany.
        ---------------
        Jestem tego samego zdania. Stąd ten wątek. Jestem również pod wrażeniem
        niezwykłej kultury osobistej pani Hubner oraz jej umiejętności spokojnego,
        merytorycznego reagowania na napastliwe ataki oszołomów (sporo tego ostatnio
        doświadczyła w związku z UE).
        Pozdr.
        P.
        • Gość: mk Hanna Gronkiewicz-Waltz na prezydenta!!! IP: *.twcny.rr.com 27.11.03, 03:06
          • Gość: doręczyciel Re: Hanna Gronkiewicz-Waltz Ambaras ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.04, 00:21
            Nie, cieniutka osóbka. Ciągle by pielgrzymowala do Częstochowy. Po co nam taki
            Waltz Ambaras :) ?
            • Gość: mk to lepiej zeby pielgrzymowac do Moskwy via sldup? IP: *.twcny.rr.com 15.01.04, 04:37
              HGW ma wlasna osobowosc - jest ostra, ma wlasne poglady, inteligentna, dobra
              prezencja, godne poszanowania dorobek polityczny a nie jakies tam pzprowskie
              poczatki i poparcia na wyjazdy zagraniczne; sznowana za granica z dobrymi
              kontaktami.
    • Gość: Mona ŻYDÓWKI Danuty Huebner NIE CHCEMY nawet w Polsce IP: *.rasserver.net 24.11.03, 19:30
      Żydówka Huebner Danuta to NORMALNY żydowski "koń trojański" w Polsce !!!

      Żydzi jeśli chcecie pchać sie do władzy to WON do IZRAELA i tam konkyurować i
      usunąć żydów BANDYTÓW co mordują bestalsko i polują jak na kaczki na ludzi.

      Nam w Polsce taka "MAFIJNA ETYKA" jest nie potrzebna.

      My sie DOSKAONALE poznalismy na na tej Huebner Danutucie co BARDZIEJ DBAŁA i
      DBA o INTERESY Unii E. w Polsce NIŻ Polskie w Unii.

      D. Huebner niech wyjeżdza SZYBCIUTKO w PODSKOKACH do Brukseli i tam pracuje dla
      ŻYDOWSKIEJ OLIGARCHI jak to robiła i robi NADAL !!!

      • Gość: akrobata Palnickowi skończył się tlen - acetylen to za mało IP: *.acn.waw.pl 24.11.03, 19:50
        Przykro mi to powiedzieć, bo masz miejscami niegłupie posty. Ale twój pomysł z
        Huebner jest na poziomie kolesia, który czytał tylko Winnetou i całą wiedzę o
        świecie czerpie z tej fabułki i rysopisu jej bohaterów. W grę wchodzi także
        ewentualność, że masz za dużo czasu na bzdety, albo skończył ci się tlen w
        palniku.
        Wystaw sobie czlowieku, że grzebiesz w cuchnącym bajorku - ta twoja kandydatka
        to lokajska kreatura, której należałoby odebrać paszport. Czy ty masz dobrze w
        głowie? Czy ty w ogóle pojmujesz, że za tego typu pomysł, w przedwojennej
        Polsce już byś sie pakował (zakładając całkowitą niedorzeczność polegającą na
        akcesji przedwojennej Polski do unijnego szamba).
        • Gość: gasnica Re: Palnickowi skończył się tlen - acetylen to za IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.03, 08:57
          drogi "akrobato" z tym winnetou trafiles w sedno. kilka minut temu i kilka
          postow wyzej napisalem dosc podobnego maila w kwestii wieku oraz wynikajacegoz
          tego okresu buntu w zyciu naszego kochanego plnicka. to mu minie, a czasem
          nawet teraz fajnie sie do czyta, choc bywa, ze belkocze ostro. coz, taki wiek...
    • Gość: Touluse~Lautrec Zdecydowne, przeciw IP: *.idea.pl 24.11.03, 19:51
      Mimo tego prawie nieskazitelnego CV , głos sprzeciwu.A oto merytoryczna
      argumentacja :

      primo - po tym ogłoszonym tryumfalnym zakończeniu naszych negocjacji w
      Kopenhadze - wiadomo jaki był naprawdę efekt tych negocjacji szła w zaparte i
      twierdziła, że Polska odniosła sukces ( sic !!)- pytam się jaki sukces, czy
      ktos moze mi to uzmysłowic ????

      secundo - pracuje cały czas ale na stanowisko komisarza Polski w EU - to
      stanowisko na pewno uznaje za atrakcyjniejsze i intratniejsze.

      tertio - mimo swej pozornej bezpartyjności jest uwikłana w układ z GTW - ani
      chybi - that's it.

      "Człowiek nie wybiera sytuacji, ale musi jej sprostać"/A.Sczypiorski/
    • Gość: Antek DOŚĆ tych żydziaków w polskim rzadzie ! DOSYĆ ! IP: *.tnt23.det3.da.uu.net 25.11.03, 00:14
      już wystarczy jak te PODŁE żydy zbankrutowały Argentyne i teraz BANKRUTUJĄ i
      UPADLAJĄ oraz SZARGAJĄ Amerykę !!!
      • Gość: gasnica Re: DOŚĆ tych żydziaków w polskim rzadzie ! DOSYĆ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.03, 08:54
        twoja zonka puszcza se z zydkami, zes taki zapalony anty?
        • Gość: SLD-UPek Hubner jest naszym członkiem z 30 letnim stażem IP: 195.205.230.* 25.11.03, 09:04
          Zweryfikowana została pozytywnie.
    • here.tyk Kataryna też jest kobietą 25.11.03, 10:36
      i to niejako dubeltową
      • Gość: Kafar Re: Kataryna też jest kobietą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.03, 14:17
        here.tyk napisał:

        > i to niejako dubeltową
        ------------
        czyżby miala dwie lufy ? :)
        • here.tyk imion dwojga jest jednakich 25.11.03, 15:14
          proszę bez takich insynuacji o naszej szefowej
          • Gość: Kafar Re: imion dwojga jest jednakich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.03, 22:31
            Wspólczuję ci here.tyku, nic gorszego nie może spotkać czlowieka pracy najemnej
            niż idiotka szefowa. Wspólczuję z Panem :)
            • here.tyk Panie, wypraszam sobie! 27.11.03, 08:45
              Nie jestem jej pracownikiem, tylko gościem tego forum,
              jak i Ty, a ona jego szefową. I nie musi być idiotką,
              ona gra tu jakąś rolę zgodnie z angażem, który pewnie
              definiuje wiodącą rolę Michnika, prymat francuskiej
              myśli humanistycznej i Unii Wolności, nietykalność
              Balcerowicza i podobne rzeczy. Prywatne wydaje mi się
              tylko ograniczenie umysłowe w postaci poprawności politycznej,
              ta jest chyba nie udawana, ale cóż, niejeden inteligentny
              człowiek wpada dziś w koleinę tego konfucjanizmu.


              > Wspólczuję ci here.tyku, nic gorszego nie może spotkać czlowieka pracy
              najemnej
              >
              > niż idiotka szefowa. Wspólczuję z Panem :)
              • Gość: Huda Re: Panie, wypraszam sobie! n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.03, 15:49
    • camrut Owszem, choc i Marek Balicki - niczego sobie 25.11.03, 16:39
      Witaj Palnicku!!!

      Kandydature Pani Hubner popieram jak najbardziej.

      Od siebie jednak – troche na zasadzie ubogacania palety :)) – dodaje Marka
      Balickiego.
      Poza osobista sympatia – uwazam,ze jego specjalizacja jest jak znalazl na
      bolaczki polskiej sceny politycznej :)))


      Zyciorys ze strony oficjalnej:

      www.balicki.pl/zyciorys/
      Wybrany w Warszawie, gdzie otrzymał 246 tys. głosów (czwarty wynik w kraju).
      Członek Senackiego Klubu SLD-UP.

      Od 17 stycznia do 2 kwietnia 2003 roku minister zdrowia. Do nominacji na
      stanowisko ministra przewodniczący Komisji Polityki Społecznej i Zdrowia
      Senatu RP. Członek Komisji Ustawodawstwa i Praworządności.

      Urodził się 29 września 1953 r. w Słupsku. Ukończył Akademię Medyczną w
      Gdańsku. Jest lekarzem specjalistą w dziedzinie anestezjologii i intensywnej
      terapii oraz psychiatrii.

      Pracę zawodową rozpoczął w 1978 r. w Szpitalu Miejskim w Lęborku. Pracował
      także jako lekarz w szkole oraz w domu pomocy społecznej. W latach 1984 - 87
      pracował w Szpitalu Psychiatrycznym we Fromborku, gdzie m.in. był ordynatorem
      oddziału oraz kierownikiem wojewódzkiej przychodni zdrowia psychicznego. W
      1987 r. osiedlił się w Ząbkach pod Warszawą i został ordynatorem oddziału w
      Szpitalu Psychiatrycznym. W latach 1990 - 92 był dyrektorem tego szpitala. W
      grudniu 1999 r. został dyrektorem Szpitala Bielańskiego, największego szpitala
      samorządu warszawskiego (od listopada 2001 r. na urlopie bezpłatnym w związku
      z pełnieniem mandatu senatora). Kierując Szpitalem Bielańskim doprowadził do
      szybkiej naprawy finansów. Konsekwentnie realizował program rozwoju szpitala.
      Zostały uruchomione nowe rodzaje działalności, m. in. neurochirurgia,
      mammografia, psychiatria, kardiologia. Udana restrukturyzacja nie pociągnęła
      za sobą zwolnień pracowników.

      W latach osiemdziesiątych aktywnie działał w "Solidarności", m.in. jako
      członek Komitetu Strajkowego Ogólnopolskiego Strajku Okupacyjnego Służby
      Zdrowia w listopadzie 1980 r., członek Zarządu Regionu Gdańskiego i delegat na
      I Zjazd NSZZ "S". Internowany w stanie wojennym. Kontynuował działalność w
      opozycyjnych strukturach podziemnych, za co w 1983 r. był ponownie więziony.
      Po "okrągłym stole" (w 1989 r.) rozpoczął działalność publiczną włączając się
      w budowę samorządu terytorialnego. W maju 1990 r. został radnym w
      podwarszawskich Ząbkach. W radzie przewodniczył m.in. Komisji Statutowej. Był
      członkiem założycielem ROAD (Ruchu Obywatelskiego Akcja Demokratyczna), w Unii
      Demokratycznej działał we Frakcji Społeczno - Liberalnej Zofii Kuratowskiej, w
      Unii Wolności był m.in. sekretarzem krajowym ds. zdrowia. W 1998 r. wycofał
      się z czynnej działalności w UW.

      Poseł na Sejm RP I i II kadencji (1991- 93 i 1993 - 97), wybierany w
      województwie warszawskim. W latach 1992 - 93 pierwszy zastępca ministra
      zdrowia i opieki społecznej oraz przewodniczący rządowego Międzyresortowego
      Zespołu ds. Reform Zabezpieczenia Społecznego i Systemu Świadczeń Zdrowotnych.
      W ministerstwie nadzorował sprawy finansów, inwestycji oraz nauki i
      szkolnictwa wyższego (akademie medyczne). W latach 1993 - 97 był
      wiceprzewodniczącym sejmowej Komisji Zdrowia i przewodniczącym sejmowej
      Podkomisji ds. Ustawy o Planowaniu Rodziny.

      Jesienią 1997 r. zrezygnował z ubiegania się o mandat poselski i wrócił do
      pracy w szpitalu w Ząbkach na stanowisko ordynatora oddziału. W latach 1998-
      2001 był doradcą prezydenta RP. Pracował w zespole prezydenckich konsultantów.
      Opiniował m.in. wdrażane od 1999 r. reformy systemu opieki zdrowotnej,
      ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych. Monitorował funkcjonowanie nowego
      systemu nie tylko jako ekspert prezydenta, lecz również jako praktyk,
      kierujący jednym z największych warszawskich szpitali.

      W 2001 r. został senatorem, jako kandydat SLD-UP.

      Aktywnie działa w różnych organizacjach społecznych. Jest prezesem założonego
      ponad 100 lat temu Warszawskiego Towarzystwa Pomocy Lekarskiej i Opieki nad
      Psychicznie i Nerwowo Chorymi, które prowadzi działalność opartą na idei
      samopomocy społecznej. Był inicjatorem powołania Stowarzyszenia Kolegium
      Lekarzy Rodzinnych w Polsce. Od wielu lat uczestniczy w pracach Polskiego
      Towarzystwa Psychiatrycznego. Jest członkiem Stowarzyszenia Studiów i
      Inicjatyw Społecznych, wiceprzewodniczącym Klubu Dialogu Politycznego im.
      Zofii Kuratowskiej. Prowadzi wykłady w Szkole Praw Człowieka przy Helsińskiej
      Fundacji Praw Człowieka, współpracuje z Instytutem Spraw Publicznych.
      Uczestniczy w konferencjach i seminariach poświęconych integracji
      europejskiej, problematyce społecznej i zdrowotnej. Jest autorem publikacji z
      zakresu polityki zdrowotnej, reformy ochrony zdrowia oraz praw pacjenta.

      W 2002 r., jako kandydat Koalicyjnego Komitetu Wyborczego SLD-UP na prezydenta
      Warszawy, uzyskał w wyborach drugie miejsce. Sprawami stolicy aktywnie zajmuje
      się w Senacie. Zgłosił wiele istotnych poprawek do ustawy o nowym ustroju
      Warszawy. Warszawiacy zawdzięczają mu dodatkowe środki (100 mln zł w 2002 r. i
      70 mln zł w 2003 r.) na budowę metra, dzięki poprawkom, które wniósł do
      ubiegłorocznej oraz tegorocznej ustawy budżetowej.

      Od kilkunastu lat jest biegłym sądowym w sprawach kryminalnych w zakresie
      psychiatrii sądowej. Był doradcą i konsultantem organizacji pozarządowych
      podczas przygotowania i realizacji programów pomocy społecznej w kilku
      dzielnicach Warszawy. Pracował także w zespole doradczym przy prezydencie
      miasta.

      Żona Bożena jest farmaceutką i pracuje w laboratorium szpitalnym. Syn Andrzej
      ukończył LO im. Ks. J. Poniatowskiego, córka Ewa jest absolwentką LO im. St.
      Batorego. Obydwoje studiują na Uniwersytecie Warszawskim.

      Lubi kino i dobrą książkę. Słucha muzyki klasycznej i jazzowej. Pasjonują go
      podróże. Ma patent sternika jachtowego. Chętnie uprawia ogródek.


      • Gość: Kafar Re: Owszem, choc i Marek Balicki - niczego sobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 15:16
        Może być! Balicki jest dobrym kandydatem ale jak wielu innych dobrych ma ten
        sam problem - kto na niego zaglosuje???
      • Gość: franek Mysle, ze dla takich fanow SLD jak camrut IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 10.12.03, 15:59
        sa lepsze pomysly a lista bogata.
        Np. Lapinski, ten ma specjalizacje nadzwyczajna, Rywin tez dobry producent,
        profesor Jaskiernia, Wagner tryska rowniez kartoflana inteligencja.
        Jest Jakubowska ze "swoja specjalizacja" itp itd
        Ps. Co wy ludki jeszcze wymyslicie aby utrzymac ta czerwona bande u wladzy???
    • Gość: Kafar DANUTA HUEBNER politykiem roku. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.03, 23:40

      Polka "politykiem roku"!

      Danuta Huebner została laureatką dorocznego plebiscytu organizowanego przez
      ukazujący się w Brukseli tygodnik "European Voice".

      Minister do spraw europejskich zwyciężyła w kategorii "polityk roku". W
      uzasadnieniu napisano, że odegrała szczególną rolę w przekonaniu Polaków, by
      głosowali za członkostwem w Unii Europejskiej.

      Zdaniem Danuty Huebner, tytuł "Europejczyka Roku" w kategorii "mąż stanu", jest
      także wyrazem uznania za "europejskie zwycięstwo Polski" w czerwcowym
      referendum.

      Uzasadniając kandydaturę Huebner jury znanych europejskich osobistości
      podkreśliło, że zasłużyła ona na to wyróżnienie za "rolę w przekonywaniu
      Polaków, żeby głosowali »tak« w sprawie członkostwa Unii Europejskiej".

      "Każdy jest trochę próżny, ja pewnie trochę też gdzieś tam w środku, więc z
      całą pewnością się cieszę. Ale to uzasadnienie pokazuje, że to nie jest tylko
      dla mnie, ale że jest to wielkie wygrane referendum polskie, które było
      przecież oczekiwane z dużym niepokojem. Dzisiaj już nie pamiętamy, ale 7-8
      czerwca cała Europa wstrzymywała oddech. Odnotowane zostało to europejskie
      zwycięstwo Polski" - powiedziała laureatka w czasie wręczania narody.

      Zapytana przez dziennikarzy, czy pomoże jej to w ubieganiu się o stanowisko
      komisarza UE, Huebner odpowiedziała: "Zupełnie tak na to nie patrzę. Myślę, że
      aby być urzędnikiem, pracować w jakimś miejscu, robić coś, trzeba spełniać całą
      masę kryteriów, warunków, i myślę, że wśród tych warunków nie ma tego
      wyróżnienia".

      A jak się czuje jako "mąż stanu", który pokonał takich polityków jak Blair czy
      Chirac?

      "Może nadchodzi czas, pogoda dla kobiet, nie wiem. Tak na to patrzę" -
      powiedziała polska minister.

      W czasie galowej kolacji wręczono łącznie 11 nagród. Główną -
      tytuł "Europejczyka Roku" wszech kategorii - zdobył premier Malty Eddie Fenech
      Adami z podobnym uzasadnieniem co Huebner.

      Prócz tego przyznano tytuły "Europejczyka Roku" w dziewięciu kategoriach, a
      także szczególną nagrodę w kategorii "Nieobywatela UE", która przypadła
      amerykańskiemu ministrowi obrony Donaldowi Rumsfeldowi (był nieobecny na
      uroczystości).

      Jury wytypowało go za to, że "sprowokował Europejczyków do refleksji nad
      wewnętrznymi podziałami w UE swoim niesławnym powiedzeniem, że Europa dzieli
      się na »starą« i »nową«".

      Zdaniem Huebner, "ten podział akurat nie jest najważniejszym podziałem w
      Europie, która jest podzielona na tysiąc różnych sposobów. Mamy wiele opinii,
      różnimy się, to nie jest powód wstydu. Tylko trzeba sobie umieć radzić z tą
      różnorodnością".

      "Słowa pana Rumsfelda były czynnikiem trochę mobilizującym nas do przemyślenia,
      czy rzeczywiście coś takiego występuje, czy to ma sens. I też pobudziły nas do
      działania, do przekonania siebie i świata, że Europa akurat w ten sposób nie
      jest podzielona" - powiedziała minister ds. europejskich.

      Prócz Huebner, Fenecha Adamiego i Rumsfelda wśród laureatów znaleźli się wysoki
      przedstawiciel UE ds. wspólnej polityki zagranicznej Javier Solana
      (kategoria "dyplomata roku"), były prezydent Francji i przewodniczący Konwentu
      Europejskiego Valery Giscard d'Estaing ("wizjoner roku"), przewodniczący
      Parlamentu Europejskiego, Irlandczyk Pat Cox ("lider kampanii roku"), francuski
      komisarz UE Pascal Lamy ("komisarz roku"), były premier Słowenii Lojze Peterle
      ("człowiek sukcesu roku"), niemiecki polityk Elmar Brok ("eurodeputowany
      roku"), szef irlandzkiej firmy lotniczej Ryanair, Michael O'Leary ('biznesmen
      roku") oraz brytyjski reporter Robert Fisk ("dziennikarz roku").
      • Gość: Gienia Re: DANUTA HUEBNER politykiem roku. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.03, 00:04
        Będę na nią glosowala!!!
        • Gość: kazio Re: DANUTA HUEBNER politykiem roku. IP: *.client.attbi.com 04.12.03, 08:13
          Glosowac na taka debilke?
          Ja bym zaglosowal na Anne Korcz gdyby startowala w wyborach bo ona mi sie
          podoba, prawdziwa matka Polka.
          • Gość: Szopen Re: DANUTA HUEBNER politykiem roku. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.03, 00:33
            Gość portalu: kazio napisał(a):

            > Glosowac na taka debilke?
            > Ja bym zaglosowal na Anne Korcz gdyby startowala w wyborach bo ona mi sie
            > podoba, prawdziwa matka Polka.
            --------
            Pierdolenie o Szopenie!
      • Gość: TexasBoy Re: DANUTA HUEBNER politykiem roku - zyciorys IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.04, 00:19

        Autor: Gość: TexasBoy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
        Data: 15.01.2004 00:13 + odpowiedz na list

        Danuta Huebner - zaufana od Europy
        Danuta Huebner, szefowa Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej, pracuje w
        cieniu mediów i swoich rządowych kolegów. W świetle jupiterów bardziej przemyka
        niż kroczy. Mało udziela wywiadów, pilnie strzeże własnej prywatności. Jej
        kontakty z prasą dotyczą ściśle pracy i nie są błyskotliwe.
        Trudno też powiedzieć by była osobą "medialną". Przy okazji afery, jaką
        wywołała wizyta Cimoszewicza i Huebner w Brukseli w sprawie skrócenia okresów
        przejściowych handlu ziemią, Huebner poinformowała, że dziennikarze nie
        wiedzieli o tych zmianach, bo o to nie ... zapytali. Tymczasem prasa ujawniła,
        że w oficjalnym piśmie z 20 listopada do MSZ Belgii (przewodzącej wtedy UE)
        minister Huebner poinformowała, że rząd Millera zdecydował się zmodyfikować
        polskie stanowisko negocjacyjne w sprawie zakupu ziemi. Huebner napisała m.in.:
        Rząd zdecydował, że zakup ziemi przez rolników indywidualnych - obywateli
        innych państw członkowskich powinien być poprzedzony trzyletnim okresem
        dzierżawy. (...) Rada Ministrów zdecydowała, że przyjmie 7-letni okres
        przejściowy dla działek rekreacyjnych oraz zrezygnuje z okresu przejściowego na
        zakup ziemi na cele inwestycyjne.
        Huebner za tamtą arogancję wobec dziennikarzy nie spotkała żadna kara, ale...
        awans. Pamiętną delegację odbywała jeszcze jako sekretarz stanu ds.
        europejskich, dziś jest już ministrem. Właściwie jest stale w delegacji...
        Podróżowała niedawno wraz z polską ekipą na Światowe Forum Gospodarcze w Nowym
        Jorku. Zdaniem minister ds. europejskich najważniejsza jest jednak debata o
        przyszłości UE wśród Polaków. Inaugurację debaty minister ogłosiła na 18
        lutego. Od jej wyników z całą pewnością zależy dalsza kariera Danuty Huebner i
        wielu innych osób z rządu Millera.
        "Wszyscy uczestnicy tego spotkania jednoznacznie i zdecydowanie wyrazili wolę
        współdziałania w procesie integracji europejskiej i gotowość działania na rzecz
        członkostwa Polski w UE" ? zapewniała dziennikarzy minister ds. europejskich po
        spotkaniu sygnatariuszy "Paktu na rzecz integracji", gdy na zaproszenie
        premiera Leszka Millera po raz pierwszy niedawno spotkali się ci, którzy
        podpisali w zeszłym roku "Pakt na rzecz integracji Europejskiej" . Przypomnijmy
        w sierpniu 2001 - z inicjatywy Krzysztofa Bobińskiego i Marka Sarjusz-Wolskiego
        z dwutygodnika "Unia & Polska" poświęconego problemom integracji Polski z UE ?
        podpisano dokument, którego celem było "nadzwyczajne porozumienie sił
        politycznych". Podpisali go przewodniczący czterech partii: RS AWS - Jerzy
        Buzek, UW - Bronisław Geremek, SLD - Leszek Miller i PO - Maciej Płażyński.
        Zobowiązali się w nim m.in., że - niezależnie od wyniku wyborów - partie
        rządzące będą "sumiennie i dogłębnie" informowały opozycję o prowadzonych
        negocjacjach i konsultowały z nią założenia strategii negocjacyjnej. Prezesa
        PSL Jarosława Kalinowskiego nie było tego dnia w Warszawie i obiecywał, że
        podpisze dokument następnego dnia. Jest to najdłużej składany podpis w
        dotychczasowych zabiegach wokół UE. Do dziś prezes Kalinowski porozumienia nie
        parafował. Zaś lider "Prawa i Sprawiedliwości" Lech Kaczyński odmówił
        podpisania go, zapewnił jednak, że po wyborach jego ugrupowanie jest gotowe do
        współdziałania w tej sprawie z koalicją SLD-UP.
        Danuta Huebner jest osobą najwyższego zaufania w rządzie Millera. Kieruje
        jednym z kluczowych resortów- ministerstwem ds. europejskich. Oddelegowana
        została również w imieniu rządu do konwentu Unii Europejskiej. Zadaniem
        Konwentu jest przygotowanie unijnych reform. Każde z państw członkowskich i
        kandydujących, delegowało do tego gremium trzy osoby: dwie z parlamentu i jedną
        z rządu. Do niedawna Huebner pełniła funkcje sekretarza stanu w Ministerstwie
        Spraw Zagranicznych. Zajmowała się prawami europejskimi i UKIE.
        Jej droga kariery była żmudna, ale bardzo konsekwentna. Nie uczestniczyła w
        umowach okrągłego stołu jak większość jej rządowych kolegów, gdyż w tym czasie,
        dokładnie w latach 1988 ? 90, pracowała na innym, bardzo ważnym odcinku. Była
        stypendystką Fulbrighta w University of California w Berkeley. W 1989 r.
        prowadziła wykłady nt. międzynarodowych uwarunkowań rozwoju krajów Europy
        wschodniej w California State University w San Jose. Wcześniej, w 1975 r.
        odbyła stypendium w Universidad Autonoma w Madrycie. Urodziła się w 1948, jest
        absolwentką Wydziału Handlu Zagranicznego SGPiS, tam też zdobywała pierwsze
        szlify naukowe i przez wiele lat pracowała. Pracę doktorską obroniła w 1974
        roku, habilitację uzyskała w sześć lat później, a profesorem została w 1992
        roku. Pracowała w SGH, od 1992 r. była redaktorem naczelnym
        miesięcznika "Gospodarka Narodowa", pracowała także jako zastępca redaktora
        naczelnego w dwumiesięczniku "Ekonomista". Była również przedstawicielką
        polskich instytutów - członków Europejskiego Stowarzyszenia Instytutów Rozwoju
        w Genewie i przewodniczyła Społecznej Radzie Planowania przy CUP.
        W 1994 r. Huebner odbyła staż naukowy w Centre for European Studies w
        University of Sussex w Wielkiej Brytanii. Rząd koalicji SLD PSL od wiosny 1994
        r. do jesieni 1996 powierzył jej stanowisko wiceministra Przemysłu i Handlu .
        Wcześniej była doradczynią wicepremiera Grzegorza Kołodki.
        Później pracowała jako pełnomocnik ds. tworzenia Komitetu Integracji
        Europejskiej, a następnie sekretarz KIE w randze sekretarza stanu. Niecały rok,
        bo od grudnia 1997 do października 1998 była szefem Kancelarii Prezydenta
        Aleksandra Kwaśniewskiego. Z kancelarii prezydenckiej trafiła na fotel zastępcy
        sekretarza wykonawczego Europejskiej Komisji Gospodarczej Narodów
        Zjednoczonych. Zaś od lipca 2000 była jej sekretarzem wykonawczym.
        • Gość: mk w pzpr od l. 70 zeby utrzymac sie na SGPiS i ... IP: *.twcny.rr.com 15.01.04, 04:45
          zalapac sie na te stypendia zagraniczne co tak ochoczo wszyscy pzprowcy sie
          dobijali i dostawali jak np. cimoszewicz, rosati z RPP (szef pzpr na SGPiS,
          dzis SGH); stad ich kontakty zagraniczne i krajowe; cala ordynacka...zlota
          mlodziez l.70+ a obecnie neo-komunisci. Ulegla, spolegliwa danuska jest
          potwierdzeniem reguly ze lizuski sa nagradzane za usluznosc; partia nie
          zapomina swoich wiernych slug )-:.
    • basia.basia Praktyczna Pani 15.01.04, 00:42
      www.wprost.pl/ar/?O=53655
      na zachętę:

      Praktyczna pani
      Tygodnik "Wprost", Nr 1099 (21 grudnia 2003)

      Danuta Hübner będzie najlepszym komisarzem Unii Europejskiej - dla Francji i
      Niemiec

      Oklaskami przyjęli brukselscy urzędnicy w listopadzie 2001 r. nominację Danuty
      Hübner na stanowisko szefa Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej. "Nareszcie
      ktoś, o kim marzyliśmy jako o partnerze" - napisał "Euro-pean Voice". Jeszcze
      większa radość zapanowała w Brukseli, gdy w czerwcu 2003 r. Hübner została
      głównym koordynatorem spraw europejskich w rządzie RP. Danutę Hübner
      wychwalano zresztą w Brukseli już pod koniec 1996 r., gdy została sekretarzem
      Komitetu Integracji Europejskiej. Nic dziwnego, że to jej wspomniany tygodnik
      przyznał tytuł Europejczyka Roku. Romano Prodi miał na myśli Hübner, gdy
      naciskał, by wśród nowych komisarzy europejskich znalazły się kobiety. Popiera
      ją Ulrike Guerot, wpływowa szefowa działu Europa Niemieckiego Towarzystwa
      Spraw Zagranicznych. Danuta Hübner to wymarzony komisarz Unii Europejskiej -
      dla Francji i Niemiec.

      • Gość: mk towarzystwo wzajemnej adoracji ,lubia ja bo ulegla IP: *.twcny.rr.com 15.01.04, 04:47

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka