Gość: Palnick
IP: *.stenaline.com
23.11.03, 22:15
Obserwując dziwaczne propozycje w sprawie osób, które powinny kandydować na
urząd prezydenta (T.Lis, A.Zoll, J.Rokita, J.Kwaśniewska....)chciałbym
powiedzieć parę słów na ten temat. Co chcę powiedzieć, wynika z tytułu postu.
Uważam udział kobiet w polityce za niesłychanie istotny. One doskonale
moderuja nastroje "killer's instinct" występujace u mężczyzn w fazie ostrych
sporów politycznych.
Wynika to byc może z odmiennej (większej) wrazliwości i łagodniejszej natury
kobiet.
Inteligentna kobieta w porównaniu z inteligentnym mężczyzną bywa skłonniejsza
do poszukiwania konsensu raczej niz konfliktu.
Zdecydowanie zaś należy oddać kobietom pierwszeństwo w decydowaniu o takich
sprawach jak np. prawo aborcyjne. Co ciekawe w Polsce zajmuja sie tym i
decyduja praktycznie wyłącznie mężczyźni (również celibatariusze!).
Z Polek działających w polityce mam wielki szacunek i sympatie do pani Danuty
Hebner, o której myslę ostatnio jako o ciekawym kandydacie na urząd
prezydenta RP.
Ta pani ma wszystkie potrzebne kwalifikacje i cechy charakteru konieczne do
godnego pełnienia najwyższego urzędu w Państwie - takie jest moje zdanie.