bu.2m 11.04.09, 09:35 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6490566,Listy__a_w_srodku_teczki_z_IPN.html Ta instytucja to jeden wielki kabaret. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
witek.bis Re: Jaja w IPNie 11.04.09, 09:40 >>Dom o takim numerze nie istnieje, a na wskazanej ulicy nikt nie zna "adresata".<< Niemożliwe! Nikt na tej ulicy nie zna Gazety Wyborczej? Odpowiedz Link Zgłoś
dottore.anatra Napij się ziólek. 11.04.09, 10:14 witek.bis napisał: > >>Dom o takim numerze nie istnieje, a na wskazanej ulicy nikt nie zna " > adresata".<< > > Niemożliwe! Nikt na tej ulicy nie zna Gazety Wyborczej? Odpowiedz Link Zgłoś
witek.bis Re: Napij się ziólek. 11.04.09, 10:21 OK. Ale najpierw powiedz mi, po jakich ziółkach zanika różnica między adresatem i nadawcą przesyłki. Odpowiedz Link Zgłoś
dottore.anatra Re: Napij się ziólek. 11.04.09, 10:25 witek.bis napisał: > OK. Ale najpierw powiedz mi, po jakich ziółkach zanika różnica między adresatem > i nadawcą przesyłki. Po żadnych. Ale jeżli napijesz sie tych na rozwolnienie, siedzac na kiblu zrozumiesz ze nadawca zamienieł sie w adresata, gdy GW wysałała do niego list z prośbą o np. spotkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
witek.bis Re: Napij się ziólek. 11.04.09, 10:28 A po jakich ziółkach dowiem się, że GW "wysałała" do niego jakiś list? Odpowiedz Link Zgłoś
dottore.anatra Re: Napij się ziólek. 11.04.09, 10:36 witek.bis napisał: > A po jakich ziółkach dowiem się, > że GW "wysałała" do niego jakiś list? Zapewne po gorzkich. Skuteczne lekarstwa są zwykle gorzkie. Odpowiedz Link Zgłoś
witek.bis Re: Napij się ziólek. 11.04.09, 10:39 Rozumiem, że trochę ci się poprawiło, dottore? Odpowiedz Link Zgłoś
dottore.anatra Re: Napij się ziólek. 11.04.09, 10:43 witek.bis napisał: > Rozumiem, że trochę ci się poprawiło, dottore? Szkoda że tobie nie. Może zaparz od razu 2 woreczki. Odpowiedz Link Zgłoś
witek.bis Re: Napij się ziólek. 11.04.09, 10:51 A ty, dottore, zanim zalecisz komuś ziółka, upewnij się, czy na pewno masz rację. Bo dla GW poprawić "adresata" na "nadawcę" to jak splunąć, a do ciebie opinia konowała łatwo może przylgnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
dottore.anatra Re: Napij się ziólek. 11.04.09, 11:00 witek.bis napisał: > Bo dla GW poprawić "adresata" na "nadawcę" to jak splunąć, > a do ciebie opinia konowała łatwo może przylgnąć. Daj se luz witek.bis. Skoro nie chcesz zrozumieć ze nadawca to ten który wysyła a adresat to ten DO KTOREGO się wysyła, to lep[ej czytaj pisma typu Fakt i Superexpress, bo inaczej może do ciebie przylgnąć opinia durnowaty. PS. Literówki zrobiłem specjalnie, żebyć się miał na czym wyżyć, a nie kompromitować się publicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
witek.bis Re: Napij się ziólek. 11.04.09, 11:11 dottore.anatra napisał: > Daj se luz witek.bis. Skoro nie chcesz zrozumieć ze nadawca to ten > który wysyła a adresat to ten DO KTOREGO się wysyła, to lep[ej > czytaj pisma typu Fakt i Superexpress, bo inaczej może do > ciebie przylgnąć opinia durnowaty. :)))) Kłopot w tym, że to właśnie ja usiłowałem ci to wytłumaczyć. "Gość z wysypiska" był NADAWCĄ, a nie ADRESATEM przesyłki. A jaka opinia przylgnie teraz do ciebie, to już nie mój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
dottore.anatra Re: Napij się ziólek. 11.04.09, 11:29 witek.bis napisał: > dottore.anatra napisał: > > Daj se luz witek.bis. Skoro nie chcesz zrozumieć ze nadawca to ten > > który wysyła a adresat to ten DO KTOREGO się wysyła, to lep[ej > > czytaj pisma typu Fakt i Superexpress, bo inaczej może do > > ciebie przylgnąć opinia durnowaty. > > :)))) > Kłopot w tym, że to właśnie ja usiłowałem ci to wytłumaczyć. "Gość z wysypiska" > był NADAWCĄ, a nie ADRESATEM przesyłki. Gość z wysypiska był nadawacą gdy wysyłął przesyłke do Gazety. Natomiast gdy Gazeta sprawdzała jego adres był adresatem. Podobnie - panie Gilowska był platfuską, będac w PO, a potem PiSiorka, gdy przeszła do PiSu. Dodam jeszcze że Adres Gazety był znany, skoro przesylka trafia tam gdzie miała, adres "Goscia z Wysypiska" nie. Odpowiedz Link Zgłoś
witek.bis Re: Napij się ziólek. 11.04.09, 11:46 dottore.anatra napisał: > Gość z wysypiska był nadawacą gdy wysyłął przesyłke do Gazety. > Natomiast gdy Gazeta sprawdzała jego adres był adresatem. > Obawiam się, że się mylisz. Sprawdzanie adresu nadawcy nie czyni go adresatem. > Dodam jeszcze że Adres Gazety był znany, skoro przesylka trafia tam gdzie miała > , > adres "Goscia z Wysypiska" nie. :))) Gazeta nie twierdzi wcale, że jej adres był w Lublinie nieznany. To o "adresacie", czyli o niej samej, nikt w Lublinie nie słyszał ;-) PS Nie spodziewałem się, że mój błahy i niewinny żarcik stanie się przedmiotem tak długiej i męczącej "dyskusji". Ze względu na nadchodzące Święta proponuję zakończyć to młócenie plew. Wesołych Świąt! Odpowiedz Link Zgłoś
doc.na Re: Napij się ziólek. 11.04.09, 12:52 > Obawiam się, że się mylisz. Sprawdzanie adresu > nadawcy nie czyni go adresatem. Czyni, jeżeli sprawdzenie polega na wysłaniu do niego listu. > Gazeta nie twierdzi wcale, że jej adres był w Lublinie nieznany. Slusznie. Ty to stwierdzileś nie gazeta. To o > "adresacie", czyli o niej samej, nikt w Lublinie nie słyszał ;-) Skoro nie słyszał to w jaki sposób przesyłka doszłado Gazety? > PS > Nie spodziewałem się, że mój błahy i niewinny > żarcik stanie się przedmiotem tak > długiej i męczącej "dyskusji". Widocznie żarcik nie był błahy i niewinny, bo żartować można z faktycznych zdarzeń lub lub cech, a nie z zainsynuowanych. > Ze względu na nadchodzące Święta proponuję > zakończyć to młócenie plew. Wesołych Świąt! Popieram, choć nie tylko ze względu na na nadchodzące Święta. Dziękuję, życząc również wesołych i spokojnych Świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
witek.bis Re: Napij się ziólek. 11.04.09, 13:01 doc.na napisał: > > > Obawiam się, że się mylisz. Sprawdzanie adresu > > nadawcy nie czyni go adresatem. > > Czyni, jeżeli sprawdzenie polega na wysłaniu do niego listu. Owszem, ale w tym wypadku nie wysłano listu. > > > > Gazeta nie twierdzi wcale, że jej adres był w Lublinie nieznany. > > Slusznie. Ty to stwierdzileś nie gazeta. A gdzie to stwierdziłem? > > To o > > "adresacie", czyli o niej samej, nikt w Lublinie nie słyszał ;-) > > Skoro nie słyszał to w jaki sposób przesyłka doszłado Gazety? :) Mój błąd! Powinienem napisać "na tej lubelskiej ulicy nikt nie słyszał". > > > PS > > Nie spodziewałem się, że mój błahy i niewinny > > żarcik stanie się przedmiotem tak > > długiej i męczącej "dyskusji". > > Widocznie żarcik nie był błahy i niewinny, > bo żartować można z faktycznych zdarzeń lub > lub cech, a nie z zainsynuowanych. A czy twoim zdaniem nazwanie nadawcy adresatem nie jest "zdarzeniem faktycznym"? Czym wobec tego jest? > > > Ze względu na nadchodzące Święta proponuję > > zakończyć to młócenie plew. Wesołych Świąt! > > Popieram, choć nie tylko ze względu na na nadchodzące Święta. > Dziękuję, życząc również wesołych i spokojnych Świąt. Wzajemnie! > Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Re: Jaja w IPNie 11.04.09, 11:57 witek.bis napisał: > >>Dom o takim numerze nie istnieje, a na wskazanej ulicy nikt nie zna " > adresata".<< > > Niemożliwe! Nikt na tej ulicy nie zna Gazety Wyborczej? Boją się, powiedzą coś, a później IPN będzie węszył. Odpowiedz Link Zgłoś
monopol To nie kabaret, to kościół mass mediów 11.04.09, 10:30 Tam chodzą dziennikarze, czytają tajemnicze księgi, odkrywają nowe prawdy, tłumaczą pisma. Rasa zwana politykami jest dzięki temu w mistycznej ekstazie, proroctwa głosi, językami mówi. Cuda. Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd IPN ma pilnować pamięci, a nie jakiś papierów 11.04.09, 12:01 Pamięć najlepiej utrwala się przez publikację gniotów i paszkwili i na tym się IPN skupia. Odpowiedz Link Zgłoś
klara551 Re: IPN ma pilnować pamięci, a nie jakiś papierów 11.04.09, 13:49 IPN,jak Jaruzelski,który tak się zajął ganianiem opozycji przez 10 lat,że zapomniał ogospodarce.IPN tak się zajął szukaniem świni,którą można podłożyć Wałęsie,że zapomniał o tym do czego jest powołany, Odpowiedz Link Zgłoś