Dodaj do ulubionych

Znikający las pod Częstochową

IP: 142.227.41.* 01.12.03, 18:31
W drugim Olsztynie, stolicy Warmii Mazur, nikt nie przjmuje sie
odlegloscia do rezerwatu. Duze osiedle Redykajny zostalo
wybudowane w odleglosci mniejszej niz 1 km od rezerwatu
Redykajny, a rezerwat Tyrklo nad jez. Zbikiem po prostu
zlikwidowano.
Obserwuj wątek
    • Gość: votum separatum Re: Znikający las pod Częstochową IP: *.acn.waw.pl 01.12.03, 18:36
      Opisany problem na pewno jest istotny. Niestety, artykuł
      przedstawia racje tylko jednej strony i daleko mu do
      obiektywizmu. Gazeto - fuszerka!

      Rezerwat Sokole Góry porsta wspaniały las bukowy. Las sosnowy,
      opisywany w artykule, rośnie głównie na przedpolu rezerwatu.
      Las, jak niemal wszystkie na Jurze pochodzi z XVIII nasadzeń.
      Wcześniej Wapienne ostańce były w większości niezalesione,
      otoczone rozległymi łąkami, a gdzieniegdzie także piaszczystymi
      wydmami, które stopniowo zalesiano. W naszych czasach nastąpiło
      apogeum tego procesu, które zaowocowało m.in. niemal całkowitym
      zniknięciem słynnej Pustyni Błędowskiej - niegdyś największej
      atrakcji regionu. Szczególnie szkodliwe okazły się zalesienia
      monokulturą sosnową, podatną zarówno na szkodniki, jak i pożary.
      Z tego względu las sosnowy porastający przedpole Sokolich nie ma
      wielkiej wartości przyrodniczej. Z punktu widzenia ochrony
      naturalnego krajobrazu i przyrody Jury Krakowsko-
      Częstochowskiej, las nad którym rozwodzi się autorka artykułu
      jest szkodliwy.

      Zarowno pan Broda, jak i pani Prażuch (od lat p.o. Konserwatora)
      zdają sobie z tego sprawę. Fakt, oboje nie grzeszą kompetencją,
      ale tyle zapewne wiedzą. O co więc chodzi? Wyjaśnienie tej
      kwestii pozostawiam autorce artykułu - w ramach rehabilitacji
      • Gość: protestant Re: Znikający las pod Częstochową IP: *.telia.com 01.12.03, 18:40
        Skurwysyny katolickie, tylko deswastowac i okradac ten kraj
        potraficie!
      • rudy102_t_34_85 Re: Znikający las pod Częstochową 01.12.03, 19:12
        Idąc tym tropem rozumowania należałoby wyciąć jakieś 70% lasu na
        terenie Kampinoskiego Parku Narodowego,gdyż są to sosnowe
        monokultury ze sztucznych nasadzeń a więc szkodliwe i
        niepotrzebne(tradycyjnym siedliskiem w KPN jest las mieszany
        świerzy,ols lub grąd).Podobny los musiałby spotkać także
        większosć lasów w Roztoczańskim Parku Narodowym,Parku Narodowym
        Borów Tucholskich i wielu innych...Należałoby też wyciąć prawie
        wszystkie lasy na terytoriach poniemieckich.TO CAŁKOWITY NONSENS!
        W naszych warunkach(lesistość poniżej średniej europejskiej)
        KAŻDY las przedstawia jakąś wartość.To co dzieje się w Sokolich
        Górach to czystej krwi ekobandytyzm śmierdzący na kilometr
        prywatą.Pamiętajmy że w miejsce zniszczonego lasu ma powstać
        osiedle domków mieszkaniowych na 2000 osób,KILOMETR OD
        REZERWATU!!!
        • Gość: votum separatum Każdy las przedstawia... etc IP: *.acn.waw.pl 01.12.03, 19:38
          Głupota jest głupotą, nawet pod szyldem ekologii. To, co chcę
          powiedzieć, dotyczy społki Broda and Prażuchowa. Im nie chodzi o
          żadne sośniaki, tylko o rozgrywkę z wykorzystaniem haseł
          ekologicznych. Bo ekologia się dobrze sprzedaje.

          Żeby móc w tej sprawie zabierać głos, trzeba znać szczegóły. Nie
          widziałeś lokalnego planu zagospodarowania, ani planu ochrony
          Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd. W obu dokumentach duża część
          młodników sosnowych porastających teren między zamkiem a
          wzgórzami jest przeznaczona do wycięcia. Powód? Przywracanie
          naturalnego ekosystemu Jury, sztucznie zmienionego przez
          człowieka w ostatnich latach. Tego nie wymyślili żądni zysku
          radni, tylko ekolodzy. Ale nie ci od siadania na torach - ci nie
          trudzą się myśleniem.

          A las nie jest wartością samą w sobie. Podobnie jak wskaźniki
          lesistości. Z punktu widzenia ochrony bioróżnorodności lepiej
          jest wyciąć monokulturę i posadzić las dostosowany do
          naturalnego ekosystemu, nawet, jeśli byłby to rzadki las
          porastający działki budowlane (z rygorem np. 30% zalesienia). Z
          punktu widzenia ochrony krajobrazowo-przyrodniczej Jury,
          wycinanie monokultur sosnowych jest absolutnie konieczne.
          • rudy102_t_34_85 Re: Każdy las przedstawia... etc 01.12.03, 20:23
            Mój drogi kolego jeżeli plan zagospodarowania przestrzennego
            zakłada że będą to obszary leśne to o budowie czegokolwiek nie
            może być mowy.Wycinanie monokultury sosnowej ma sens jedynie
            wtedy,gdy jest elementem kontrolowanej przebudowy drzewostanu w
            kierunku jego "unaturalnienia"(tak właśnie robi się w KPN).Jeśli
            już stosować rębnię zupełną to tylko w celu zasadzenia nowego
            lasu o naturalnym składzie gatunkowym.Tutaj natomiast pocięto
            zalesiony teren na prywatne działki które wycina się bez ładu i
            składu.W miejsce lasu ma powstać OSIEDLE DOMKÓW.Nie wiem
            dokładnie jaka jest wartość osiedla zalesionego w 30% jako
            rezerwuaru przyrody,jestem jednak przekonany że daleko mniejsza
            od niezamieszkałej monokultury.Jeśli rozpatrywać ten las w
            kat.strefy ochronnej rezerwatu to KONIECZNIE należy uwzględnić
            czynnik antropopresyjny,nieunkinony w tej sytuacjii.Jeśli
            wycinano by te sosny z intencją przywrócenia lasu naturalnego to
            tylko temu przyklasnąć,ALE JEST INACZEJ!
            • Gość: votum separatum Naturalny? IP: *.acn.waw.pl 01.12.03, 21:03
              rudy102_t_34_85 napisał:

              > Mój drogi kolego jeżeli plan zagospodarowania przestrzennego
              > zakłada że będą to obszary leśne to o budowie czegokolwiek nie
              > może być mowy.Wycinanie monokultury sosnowej ma sens jedynie
              > wtedy,gdy jest elementem kontrolowanej przebudowy drzewostanu
              w
              > kierunku jego "unaturalnienia"(tak właśnie robi się w KPN).

              Co to znaczy naturalny, twoim zdaniem? W Polsce za naturalny
              kompleks leśny niektórzy uznają np. Puszcze Białowieską.
              Skądinąd wiadomo, że na terenie tego kompleksu leśnego na
              przełomie neolitu i epoki brązu rozwijało się intensywne
              osadnictwo. Z kolei najbardziej znanym lasem naturalnym na
              świecie jest Puszcza Amazońska. Tam również, jakieś tysiąc lat
              przed Kolumbem drzew było jak na lekarstwo, za to osad ludzkich
              bez liku.

              Drogi kolego, wartościujące pojęcie 'las naturalny', choć brzmi
              pięknie, jest dość mylące. W Europie co najmniej od 500 000 lat
              człowiek czynnie przekształca przyrodę. Dlatego zamiast bajać
              o 'naturalnej', 'dziewiczej', 'nieskażonej' etc. przyrodzie,
              zastanówmy się lepiej jak efektywnie chronić to, co mamy.
              Za 'naturalny' możemy uznać taki ekosystem, który jest dobrze
              dopasowany do specyfiki lokalnych warunków geologicznych,
              hydrologicznych itd. Jeszcze 200 lat temu na Jurze nie było
              prawie żadnych lasów (polecam np. lekturę kwerendy historycznej
              dołączonej do Planu Ochrony Rezerwatu 'Sokole Góry'). Dzisiaj
              porasta on większość ostańców. Celem ochrony wartości
              przyrodniczych Jury jest zachowanie bioróżnorodności i, w miarę
              możności, przywracanie jej 'naturalnego' wyglądu. Po to, by np.
              ocalić tę garstkę endemicznych gatunków, która jescze ocalała.
              Po to, by spowalniać erozję krasuj jurajskiego, kruszonego
              korzeniami i rozpuszczanego przez kwasy humusowe zawarte w
              próchnicy. Nikt rozsądny nie domaga się wycinania pięknych
              buczyn, choć sadzone były w połowie zeszłego stulecia. Pod uwagę
              można brać ewentualne punktowe odsłonięcia elementów rzeźby
              krasowej, ale sam las, choć w twojej definicji 'sztuczny' jest
              na tyle dobrze dostosowany do lokalnych warunków, że zasługuje
              na ochronę. Ale dlaczego niby gospodarcza sosna ma mieć większą
              wartość niż specyficzne dla jury łąki z murawami
              kserotermicznymi?

              Jeszcze raz powiem - w tej sprawie nie chodzi o ochronę
              przyrody. Sprawa wygląda zupełnie inaczej, gdy wejdziemy w
              szczegóły. Ja akurat, w dużej mierze, znam je z pierwszej ręki,
              dlatego mogę zaprotestować. Ale pozostali czytelnicy nie mają
              szans wyrobić sobie swojego zdania. Dlatego mam pretensje do
              dziennikarzy. Dlaczego nie pokazano choćby mapki lokalizującej
              ewentualne działki w stosunku do rezerwatu? Dlaczego nie
              napisano, że gro tytułowego lasu w planie ochrony Parku
              Krajobrazowego Orlich Gniazd jest przeznaczone do odlesienia?
              Dlaczego nie napisano, że decyzją m.in. Marka Brody i J. Prażuch
              do rezerwatu nie włączono Góry Knieji, ani nie wytyczono
              otuliny ? Kilku ludzi cynicznie wykorzystuje piękne hasła do
              swoich gier w lidze wojewódzkiej. Nie daj się na to nabrać.
          • pokrent Re: Każdy las przedstawia... etc 01.12.03, 21:04
            > Z punktu widzenia ochrony bioróżnorodności lepiej
            > jest wyciąć monokulturę i posadzić las dostosowany do
            > naturalnego ekosystemu, nawet, jeśli byłby to rzadki las
            > porastający działki budowlane (z rygorem np. 30% zalesienia).

            Nie zapominaj, ze jest to park krajobrazowy, ktory oprocz
            roznorodnosci biologicznej/naturalnych ekosystemow ma chronic
            naturalny krajobraz. Jesli uwazasz, ze zabudowanie tego terenu
            dzialkami letniskowymi chroni naturalny krajobraz to jestes w
            bledzie. Pamietaj, ze na wartosc tego terenu nie sklada sie
            tylko z policzlnej listy roslin, ale tez z wartosci
            niepoliczalnych. Sorry, ale dzialki dla "grilujacych"
            mieszkanców miast nie moga byc elementem parku krajobrazowego.
            Nie po to ten park byl tworzony.

    • malarz2 To jest totalna głupota. 01.12.03, 20:05
      Spoko las można wyciąsć. A ostatnio ktoś Rzędkowice murem
      ogrodził i jakoś cisza. A może tak pozwolic na wycinkę. Bo to
      jest fakt, że na Jurze las=buk a nie sosna. To jest sztuczne
      zalesienie. Przecież kto tam zbuduje dom musi mieć kaske. Czyli
      dla wszystkich lepiej. A jakby zbiornik za Olsztynem przywrocić
      to raj dla turystów. A nie tylko JASNA GÓRA i prymas glemp (mała
      litera to nie błąd). Tylko wszystko należy robić z głową, a nie
      z D***. :) Wielbicel sokolich gór pozdrawia. A z rezerwatu PARK
      NARODOWY. Bo na Wrzosowiaku za torami gatunki chronione były, a
      po 5 latach nic nie ma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka