witek.bis
23.04.09, 23:05
Każdy jest kowalem własnego losu, ale ten los bywa godny pożałowania. Paweł
Kowal miał cholernego pecha i akurat dzisiaj wylosował rolę frontmena PiS-u,
bo wszędzie go było pełno i gadał na każdy temat. Z tym że za każdym razem
coraz głupiej. Na drugiej konferencji PiS-u na ten sam temat wytknął nawet
dziennikarzom, że niezbyt wielu z nich było zainteresowanych tą powtórką z
rozrywki. Mało tego. Pan Kowal wypomniał też żurnalistom, że kiedy zaczął
gadać prof. Terlecki, to oni powychodzili z sali. Panie Kowal - jestem pewien,
że prof. Terlecki to zauważył i nie trzeba mu było o tym przypominać.