stach52
06.12.03, 13:05
Na rynku prasowym pojawia się nowy tytuł – NASZ NOCNIK.
Oto zapis wywiadu radiowego z redaktorem naczelnym Naszego Nocnika, Ojczulem
Naczelnikiem Borowikiem.
Red.: Czy mógłby Ojczul Naczelnik wyjaśnić, skąd pomysł tej gazety?
Ojczul Borowik: No cóż, zauważyliśmy, że istnieje luka w informowaniu
Polaków, prawdziwych Polaków. Mamy już swoją rozgłośnię radiową, która nadaje
na okrągło. Mamy już telewizję, która nadaje... no, prawie nadaje, bo są
chwilowe przejściowe trudności. I mamy swój dziennik, czyli gazetę, która
ukazuje się w dzień, jak sama nazwa wskazuje. A w nocy ze słowem pisanym było
nie najlepiej, o nie.
Red.: No dobrze, ale, proszę Ojczula Naczelnika, przecież w nocy ludzie śpią.
W większości.
Ojczul Borowik: Ano właśnie, jak słusznie pan zauważył, panie redaktorze – w
większości. Ale istnieje i mniejszość Polaków, która nie śpi. I część tej
mniejszości spędza nocne nieprzespane godziny tak jak trzeba – na przykład
pracuje. Ale część - trzeba to powiedzieć jasno, nie powinniśmy bać się
prawdy nawet bolesnej – a więc część tych nieśpiących wykonuje czynności
absolutnie nieprzyzwoite. No, aż wstyd o tym mówić, takie nieprzyzwoite.
Oczywiście chodzi o tych, którzy robią to bez odpowiedniego certyfikatu,
czyli pozwoleństwa wydanego przez odpowiednią organizację. I jakby mogli
poczytać gazetę, właściwą oczywiście gazetę, zamiast te czynności wykonywać,
to i dla nich byłoby przyzwoiciej, i my moglibyśmy też zasypiać z czystszym
sumieniem. Taka była nasza koncepcja.
Red.: Koncepcja przeciw antykoncepcji he he... O, przepraszam. Taki żarcik,
wypsnął mi się...
Ojczul Borowik: No, żarty żartami, ale taką właśnie mamy koncepcję, panie
redaktorze. I to nie śmieszne jest wcale.
Red.: Przepraszam. Więc należy rozumieć, że to do tych którzy w nocy robią...
no te, nieprzyzwoite znaczy sprawy, i robią je – te sprawy – bez
odpowiedniego certyfikatu?
Ojczul Borowik: No, nie tylko. Bo istnieją i takie osoby, które w nocy spać
nie mogą i sobie czytają. Ale co oni czytają? Czy pan redaktor wie, co oni
czytają?
Red.: No, nie wiem...
Ojczul Borowik: A właśnie! Czy był pan redaktor ostatnio w jakimś nocnym
sklepie? Takim, gdzie sprzedają gazety? No, bo myśmy byli. I to co tam
zobaczyliśmy – to zgroza, no po prostu zgroza! Jak nie golizna, to cykliści i
mansoni w tych gazetach. No, zgroza. I to mają czytać ci Polacy, co nie mogą
spać? Skandal! No i właśnie w taką niszę rynkową my wejdziemy. Taką mamy
koncepcję.
Red.: No, to z niecierpliwością czekamy na pierwszy numer Waszego Nocnika. To
znaczy, przepraszam... Naszego, oczywiście, Nocnika. Dziękuję za rozmowę.
Ojczul Borowik: I ja panu dziękuję. A pierwszy numer – już wkrótce!